he, he precyzja to nie jest moja mocna strona. Zielona Góra, teraz lepiej?
No teraz piknie, a pikne to właśnie wasze tereny słyszałem ..
Kiedyś muszę się wybrać bo ponoć macie tam tereny specjalnie do offroadu ,
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Strony Poprzednia 1 … 193 194 195 196 197 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
he, he precyzja to nie jest moja mocna strona. Zielona Góra, teraz lepiej?
No teraz piknie, a pikne to właśnie wasze tereny słyszałem ..
Kiedyś muszę się wybrać bo ponoć macie tam tereny specjalnie do offroadu ,
Podobne tematy
No tośmy troszka rozrzuceni po tej naszej Polsze ![]()
Czy ktoś z Was jest z Warszawy lub okolic (ewentualnie dosyć dobrze zna to miasto)?
Ja. ![]()
Poszło pewu mailowe.
Dzięki za kontakt
.
Co potrzeba? Mój chłop niedługo zamierza po raz pierwszy odwiedzić Polskę. Zamierzam odebrać go z lotniska w stolicy, ale... co dalej? Mieszkałam w Warszawie przez kilka tygodni, ale to zbyt mało, bym dobrze ją poznała. Chciałabym, byś poleciła mi jakieś miejsce w centrum, w którym mogłabym spędzić z nim czas. Chodzi mi o możliwość pokazania mu czegoś fajnego, interesującego, a nie sam spacer czy siedzenie w kawiarni. Dodam, że chłop nie umie polskiego i niewiele rozumie, więc musi to być miejsce, które bierze pod uwagę obcokrajowców.
Kiedyś muszę się wybrać bo ponoć macie tam tereny specjalnie do offroadu ,
Przyznaję bez bicia, że musiałam wyguglować o czym do mnie piszesz
Nic na ten temat nie wiem, natomiast wiem, że mamy mnóstwo zielonych terenów z pięknymi jeziorami. Że o najwyższym pomniku Jezusa Chrystusa nie wspomnę:)
No ale orientacyjnie co to ma być za miejsce? Zabytek? To masz Zamek Królewski, Starówkę, Łazienki... Dojść tam można spacerkiem (dłuższym) od samego Centrum Chmielną a potem Traktem Królewskim, po drodze mija się dziesiątki knajp, więc można przysiąść, coś wypić. Galerię typu Zachęta? Małe kinder-galeryjki to najlepiej na ulicy Mazowieckiej odchodzącej od Świętokrzyskiej. Przy odrobinie szczęścia można też w jakiejś pobliskiej (dość niewyjściowej) knajpeczce poznać jakiegoś malarza.
Może sprecyzuj, o co dokładnie chodzi. ![]()
Dzień dobry wszystkim.
U Was też tak zimno? Jakoś nie mogę się zaaklimatyzować po powrocie ![]()
Trochę za wcześnie na koniec lata.
U mnie cieplutko, nawet klimatyzacja chodzi. Nie wygląda jeszcze na koniec lata. Martwi mnie jedynie, ze już koniec wakacji i znowu zaczną sie nerwy z moją mlodszą latoroślą, ktora ma totalny luz jeśli chodzi o szkołę.
Właśnie średnio zależałoby mi na zabytkach, ponieważ sama nieszczególnie lubię zabytki zwiedzać, więc i dla mnie zapewne byłoby to nudne jak flaki z olejem. Myślałam o Muzeum Powstania Warszawskiego, bo tam jest taka fajna opcja jak wykupienie mówiącego w obcym języku elektronicznego przewodnika, ale nie wiem, czy byłoby to odpowiednie. Zastanawiałam się też nad Centrum Nauki Kopernika, bo sama chciałabym tam pójść, a słyszałam, że wystawy są naprawdę ciekawe i można świetnie się bawić, a przy okazji czegoś nauczyć.
U mnie cieplutko,
znowu zaczną sie nerwy z moją mlodszą latoroślą, ktora ma totalny luz jeśli chodzi o szkołę.
To zazdroszczę. U mnie jest 17 stopni.
Luz dziecka w podejściu do szkoły? Życzę dużo cierpliwości ![]()
Przerabiałam na mojej dwójce.
Jedno w liceum imprezowało na maxa, drugie wybierało sobie w szkole tylko te przedmioty, które go interesowały. Na pozostałe po prostu.... nie chodził, uważając to za stratę czasu ![]()
Trochę nerwów to wszystko kosztowało.
A ode mnie potrzebujesz..? ![]()
Jak tam najłatwiej dojechać znajdziesz tu:
http://wyszukiwarka.ztm.waw.pl/bin/query.exe/pn
Luz dziecka w podejściu do szkoły? Życzę dużo cierpliwości
Przerabiałam na mojej dwójce.
Jedno w liceum imprezowało na maxa, drugie wybierało sobie w szkole tylko te przedmioty, które go interesowały. Na pozostałe po prostu.... nie chodził, uważając to za stratę czasu
Trochę nerwów to wszystko kosztowało.
Z tą cierpliwścią to jest tak, że w zastraszającym tempie jej ubywa wraz ze zbliżającym się końcem semestu, bądź końcem roku szkolnego. Ja mam podobnie jak było u Ciebie, tyle, że dwa w jednym
.
Luc, w którym zakątku Polski jest tak zimno???
Vian, chodzi mi o to, że Centrum Nauki jest jednym z takich miejsc które przyszły mi do głowy, może jest ich więcej
. No i gdzie radziłabyś zjeść i wypić kawę w centrum? Chodzi mi o jakieś w miarę niedrogie, ale przytulne miejsce, fastfoody raczej odpadają.
Park Linowy..?
PS.
A może ZOO?
Zjeść można fajnie w naleśnikarni na Bednarskiej, niedaleko jest, przynajmniej była, fajna, niedroga winiarnia, pubokawiarnia...
Z tą cierpliwścią to jest tak, że w zastraszającym tempie jej ubywa wraz ze zbliżającym się końcem semestu, bądź końcem roku szkolnego.
Luc, w którym zakątku Polski jest tak zimno???
1. Ja w pewnym momencie przestałam chodzić na wywiadówki, bo jestem na to zbyt nerwowa ![]()
Małżonek chodził.
2. Małopolska.
Marudy żyjecie?
Asterka10 napisał/a:...dyrektor jak najbardziej państwowej instytucji stwierdził i co z tego, że ma pani najlepsze kwalifikacje , kiedy to ja jestem dyrektorem i ja będę decydować kto bedzie u mnie pracował...
Nawet nie wiem jak to skomentować. Chyba tylko stukając się palcem w czoło.
A ja wiem. Kapitalizm w najczystszej postaci. Kto odpowiada, ten włada. KOGOŚ zwolnić MUSIAŁ. Zresztą Asterka też to wie, lub wyczuwa intuicyjnie (albo ONA albo koleżanka, KTOŚ "polecieć" musiał):
...Witaj realny świecie.
Powiem Wam, że po raz pierwszy w życiu z takim nastawieniem wracam po urlopie do pracy.A pracuję już 20 lat.Trudno, trzeba będzie zagryźć zęby i robić swoje.
20 lat "pod kloszem" to i tak piękny wynik.
Że 7000 tysięcy nauczycieli musiało odejść z zawodu pewnie wiecie. CO taki nauczyciel mógłby robić INNEGO - tego ja nie wiem... Przykre, ale prawdziwe. Ci co zostali chyba się cieszą, że tym razem im się "upiekło"?
Moi znajomi nauczyciele zawsze musieli dorabiać do nauczycielskiej pensji i nigdy nie mieli z tym problemu.
Ci którzy zrezygnowali z pracy w zawodzie prowadzą często własne firmy, albo doskonale sprawdzają się w zarządzaniu małymi zespołami.
Czasem jest mi przykro, gdy o pracy nauczyciela wypowiadają się osoby, które mają o temacie pojęcie równie wielkie, jak ja o roślinności na planetach układu Oriona
.
Moi znajomi nauczyciele zawsze musieli dorabiać do nauczycielskiej pensji i nigdy nie mieli z tym problemu.
Ci którzy zrezygnowali z pracy w zawodzie prowadzą często własne firmy, albo doskonale sprawdzają się w zarządzaniu małymi zespołami.
To pocieszające. Mi dodałeś otuchy - aczkolwiek nie jestem przekonana, czy całe te 7ooo ludzi, w stanie traumy, dałoby Ci w tej chwili wiarę ![]()
Czasem jest mi przykro, gdy o pracy nauczyciela wypowiadają się osoby, które mają o temacie pojęcie równie wielkie, jak ja o roślinności na planetach układu Oriona
.
Jeśli do mnie pijesz - to niestety trafiłeś kulą w płot. Zdaje się, że mimo podobnych studiów, to ja bliżej zawodu pracuję, niźli Ty...
Mnie zwyczajnie żal TYCH ludzi. Pana który w liceum mojej córki od 20 lat uczył geografii. Bardzo dobrze uczył. I był przez młodzież kochany. Nie za kwalifikacje a za to JAK ich uczył. I został z kwitkiem
(bo jedna p. to vicedyr. a druga związki zawodowe). Odpadł, bo był "najsłabszym ogniwem"
A nauczyciele to jakiś szczególny wyjątek co by ich jakoś odrębnie opłakiwać?
Stoczniowcy,pielęgniarki ,rolnicy wyparci przez marketowy zachodni kapitał, dalej wymieniać?
Ile padło zakładów państwowych i nie tylko,fabryk przez popyt na tanią chińszczyznę ,to też są etaty i wież mi nie 7000
...
A ja jade do Polski w pazdzierniku
Na szczescie jednak bede w domu przed moim ukochanym Halloween
A ja jade do Polski w pazdzierniku
Na szczescie jednak bede w domu przed moim ukochanym Halloween
O to nawet nie wiedziałem,tam też bawią się w świecące dynie i przebieranki i nie chodzą 1-ego do parku sztywnych? ![]()
Tam to znaczy w UK Pawel? A gdzie indziej mieliby przeciez to najbardziej ich swieto.
Nawet slowo 'Haloween' bylo pierwszy raz uzyte w 16 wieku i jest Szkockim wariantem 'All Hallows' Eve'
Wystawianie dynii w oknie to jedno, ale inne rzeczy, ktore mozna robic sa fascynujace. Mozliwosci nie skonczone. A to zawsze dzien mojej kolejnej rocznicy w UK.
Naumyslnie wybralam sie w Halloween do Uk po raz pierwszy, wybralam ta date z Harry'ego Pottera i zawsze lubilam to swieto
A widzisz, luka w wiedzy załatana
Ja myślałem że to Hamerykanie wymyślili a wychodzi na to że koloniści tam to coś zawieźli ...
Niektorzy mowia, ze wywodzi sie moze az z rzymskiego swieta, ale wiekszosc , ze z celtyckiego na pozegnanie lata. Takze jest bardzo stare, starsze zapewne od Swieta Zmarlych
Cala rzecz w tym, ze niby zaciera sie granica miedzy swiatami w ta noc.
Upiorne. Mi osobiscie daje wiecej radosci niz gwiazdka i jak mowilam mase rzeczy jest tu do roboty poza przebieraniem sie w kostiumy co rzecz jasna bardzo lubie.
Ciagle jakies bledy popelniam w pisowni, jestem strasznie roztargniona bo robie 10 rzeczy na raz , wiec z gory prosze o wybaczenie.
Może i zabawa przednia jak piszesz, lecz u nas pokrywa się to z dniem zadusznym ( wiadomo w jakiej formie) i nie sądzę że kiedykolwiek u nas się to przyjmie.. Choć coraz częściej się o tym mówi..
Niektorzy mowia, ze wywodzi sie moze az z rzymskiego swieta, ale wiekszosc , ze z celtyckiego na pozegnanie lata. Takze jest bardzo stare, starsze zapewne od Swieta Zmarlych
Cala rzecz w tym, ze niby zaciera sie granica miedzy swiatami w ta noc.
Upiorne. Mi osobiscie daje wiecej radosci niz gwiazdka i jak mowilam mase rzeczy jest tu do roboty poza przebieraniem sie w kostiumy co rzecz jasna bardzo lubie.
Tym postem zaciekawiłaś mnie muszę przyznać.. Inaczej to teraz widzę ,w innym świetle jakby..
Wiesz, jestem jak wielu zresztą odbiorcą Hollywoodzkiej produkcji ,a na filmach zwykle owe święto ogranicza się do dzieciaków zbierających cukierki ,przebieranki w kościotrupy no i jakieś potańcówki..
Znam ludzi w Polsce, ktorzy obchodza to swieto od lat 90 co roku.
Co do dnia w ktorym ludzie tlumnie ida na cmentarz, sama nie wiem.
Z mojego okna w dziecinstwie byl widok na stary cmentarz i zawsze lubilam znicze noca i siedzace na drzewach wrony , ktore lataly i krakaly. Uwielbiam cmentarze. A tamten widok budzil we mnie pozytywne uczucia, nie smutek zwiazany ze smiercia. Halloween dla mnie oblaskawia smierc i na chwile wszystko jest jak w filmie Tima Burtona.
Ja bardzo powaznie mysle o drogich zmarlych, i mysle o nich codziennie. Zreszta jak moglabym nie skoro mam ich rzeczy codziennego uzytku zawsze przy sobie.
Oba swieta i Swieto Zmarlych i Halloween sa teraz parodia w wiekoszosci i karykatura. Niestety, robienie slodkich foci na grobie i na pokaz polerowanie pomnika nie jest moim pomyslem na pamiec o kimkolwiek. Uwazam, ze jesli szukac gdzies ukochanych zmarlych to moze niekoniecznie tam gdzie leza pod ziemia ich niemyslace i nie czule na nic zwloki, ale w naszej pamieci i tam w pierwszej kolejnosci o nich dbac.
Oba swieta i Swieto Zmarlych i Halloween sa teraz parodia w wiekoszosci i karykatura. Niestety, robienie slodkich foci na grobie i na pokaz polerowanie pomnika nie jest moim pomyslem na pamiec o kimkolwiek
Racja ,u nas się zwykło mawiać "Rewia Mody" Bo przecież trzeba pokazać się w nowym futrze ,samochodzie itd. A uwaga odwiedzających wszędzie tylko nie na grób. No ale nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora.. ![]()
Paweł, wiesz gdzie bedę w ten piątek?Pewnie w parku sztywnych też i na Sielance.Może wyskoczymy z kumpelą do Wenecji, nie wiem czy ten rewelacyjny bar sałatkowy jeszze istnieje.ale i tak warto zobaczyć miejsca, gdzie kręcili "Magiczne drzewo".Ale masz plusa.
No pewnie, ze nie wszyscy tacy sa, ale te osoby ktore tak robia, psuja wizerunek swieta i robia z niego karykature.
Helloween to celtyckie święto Samhain, kiedy zasłona między światami była najcieńsza.W tą noc duchy zmarłych przechodziły do tego świata szukając żywych by zamieszkać w ich ciałach na rok.
Tego dnia ożywały kamienne kręgi i mogły przenieść nieostrożnych wędrowców , albo do świata małego ludku, albo 200 lat wstecz lub do przodu.Mitologia celtycka jest boska.Ja już w dzieciństwie miałam fioła na punkcie Irlandii, jej historii, mitologii.Był fantastyczny serial "The Celts" z muzyką zespołu Clannad.
Magia, ogień Beltane, mitologia to zawsze były moje klimaty.
http://www.youtube.com/watch?v=PYByXjmdVek
Mowia, ze to bardziej popularna teoria, ale wspomina sie o rzymie i ich swiecie tez przy tym.
Irandia jest fascynujaca to fakt.
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=47521&p=48
a miało być tak pięknie, jak w bajce, hehehe
Faktycznie
Asterka zanim pierwszy raz wlazłem do tej kafejki od razu wydawał mi się znajomy ten twój avatar i nie mogłem przykleić ....Teraz wiem, widziałem cię w jakimś poście o Bydgoszczy ![]()
No to nie widzę inaczej jak wspólnie kawkę kiedyś gdzieś w ? Co myślisz? ![]()
Siemka Miss
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=47521&p=48
a miało być tak pięknie, jak w bajce, hehehe
Napawaj sie, napawaj. Swietnie teraz widac jaka Ty "empatyczna" jestes. Szkoda gadac.
Clannad to kojarzę oczywiście ten jeden utwór
http://www.youtube.com/watch?v=DNXMfRvEN28
Szkoda mi tej dziewczyny z tamtego watku. Ale jakas dziwna mi sie ta sprawa wydaje to po pierwsze, a po drugie obawiam sie o jej przyszlosc, bo ludzie sa tak naiwni, ze to az boli czasem.
missnowegojorku napisał/a:http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=47521&p=48
a miało być tak pięknie, jak w bajce, hehehe
Napawaj sie, napawaj. Swietnie teraz widac jaka Ty "empatyczna" jestes. Szkoda gadac.
Nikt się nie napawa Adler.Szkoda mi Carpathi, strasznie szkoda.Jak każdej kobiety, którą coś takiego spotkało.
Ale po części cała ta afera to te słodkie psychopierdy , które jej fundowaliście.Te łany bananów, które są tu i tam.Tiiia.
Paweł, chętnie umówię się na tą kawę.Będę w Bydgoszczy koło 18.Będę jechać w kierunku Skłodowskiej Curie z dworca Bydzia Główna.Ale chętnie przejdę się na spacer.
Od Robina zaczeła się moja miłość do Clannad.
Wiesz "psychopierdoly" maja z tym maly zwiazek. O ile sobie przypominam, sama radzilam ostroznosc. Zakladalam, poza tym, ze Kobieta nie wskoczy tak od razu w romantyczna afere, a sie po prostu bedzie spotykac z gosciem, obserwujac go. No, coz- szuje sie zdarzaja, a nie kazda kobieta ma na nich radar.
Szkoda, ze nie kazda ma radar. Przy tym, szuje wybieraja typ kobiet pewien. Do mnie taki facet nawet by nie zaczal startowac, bo takich kobiet to oni nie lubia.
Sześć Paweł, sześć...:)
Nina, czyli to ten sam typ co my z Asti ...
Takich facecików, co to się im rączki bujają do kobiet, jest cała masa.Często i wykształćiuchy się takie trafiają.Znam z opowiadań pewnego pana doktora, który wychowywał w ten sposób żonę, naprzemiennie z przemocą psychiczną.Oj, wiedział jak i gdzie bić.Żeby bolało i nie było śladów.
Moje wredoctwo czasem się przydaje, żaden z "moich " nie miał takich inklinacji.Bez skrępowania informowałam potencjalnych kandydatów, że facet może mnie uderzyć dwa razy "pierwszy i ostatni".A w piekarniku trzymam na ten wypadek ciężką, cygańską patelnię.I bez skrupułów zrobię z niej użytek
Takich facecików, co to się im rączki bujają do kobiet, jest cała masa.Często i wykształćiuchy się takie trafiają.Znam z opowiadań pewnego pana doktora, który wychowywał w ten sposób żonę, naprzemiennie z przemocą psychiczną.Oj, wiedział jak i gdzie bić.Żeby bolało i nie było śladów.
Moje wredoctwo czasem się przydaje, żaden z "moich " nie miał takich inklinacji.Bez skrępowania informowałam potencjalnych kandydatów, że facet może mnie uderzyć dwa razy "pierwszy i ostatni".A w piekarniku trzymam na ten wypadek ciężką, cygańską patelnię.I bez skrupułów zrobię z niej użytek
chodziło mi o kobiety przyciągające popaprańców wszelakiej maści.
Asterka nie obrażaj proszę "facecików" To nie facet to łajno ,frajer czystej postaci ,znam też takich, jak idzie ulicą późną porą to ze zwieszoną głową zastrachany, a w domu bokser do kobiety i dzieci. Ehhhhh szkoda klawiatury i musiał bym poziom zaniżyć żeby w pełni się wysłowić ,adekwatnie określić debila..
Ja też miałam taki incydent we wczesnej młodości. Na szczęscie obyło się bez bicia
Ale z czasem wyskoczyła z pudełka ukryta tam żona.
Myślę, że oni wyczują naszą samotność jak wampiry krew.Z odległości kilometrów.Samotna kobieta, wydaje się łatwą potencjalną ofiarą.Stąd pewnie repertuar potencjalnych kandydatów.
Oj, te żony.Wyskakują prawie z każdego zainteresowanego mną faceta.Kiedyś chociaż dowód można było zobaczyć i było jasne.A ilu panów jest teraz w takim stanie pt. separacja.
Myślę, że oni wyczują naszą samotność jak wampiry krew.Z odległości kilometrów.Samotna kobieta, wydaje się łatwą potencjalną ofiarą.Stąd pewnie repertuar potencjalnych kandydatów.
Cholercia, i jak tu żyć
Idę spać, sen to najlepszy terapeuta ![]()
Asterka10 napisał/a:Myślę, że oni wyczują naszą samotność jak wampiry krew.Z odległości kilometrów.Samotna kobieta, wydaje się łatwą potencjalną ofiarą.Stąd pewnie repertuar potencjalnych kandydatów.
Cholercia, i jak tu żyć
![]()
Idę spać, sen to najlepszy terapeuta
I zwierzaki.
Do mojej mamy jej pierwszy narzeczony wyskoczyl z lapami. Manto takie dostal od niej, ze spadl ze schodow, a pozniej jeszcze jak lazil za nia to jej kolega, tak go postraszyl, ze az sie posikal. A ten kolega posluch mial, rowniez za kratkami.
Niestety, nie wszystkim agresorom da się oddać.Tudzież nie zawsze znajdzie się facet , któy stanie w obronie.
Niestety, nie wszystkim agresorom da się oddać.Tudzież nie zawsze znajdzie się facet , któy stanie w obronie.
Tym bardziej by oddać, trzeba mieć do tego charakter ,wolę ,usposobienie co rzadko (choć coraz częściej na szczęście) zdarza się u kobiet/dziewczyn .
Tylko siły mozna nie mieć fizycznej.Bo mężczyźni są silniejsi i mają więcej krzepy.
I jak 18 pasuje?
Oczywiście że pasuje ,jestem na miejscu cały czas , Daj znać na maila dokładnie kiedy i o której ,podjadę pod stację i "zabiorę cię, właśnie tam " Gdzie zechcesz ![]()
Dobry wieczór nocnym markom
.
Jeśli do mnie pijesz - to niestety trafiłeś kulą w płot. Zdaje się, że mimo podobnych studiów, to ja bliżej zawodu pracuję, niźli Ty...
Mnie zwyczajnie żal TYCH ludzi. Pana który w liceum mojej córki od 20 lat uczył geografii. Bardzo dobrze uczył. I był przez młodzież kochany. Nie za kwalifikacje a za to JAK ich uczył. I został z kwitkiem(bo jedna p. to vicedyr. a druga związki zawodowe). Odpadł, bo był "najsłabszym ogniwem"
Po tych ostatnich ciągłych kłótniach źle zrozumiałem Twój post:
20 lat "pod kloszem" to i tak piękny wynik.
Że 7000 tysięcy nauczycieli musiało odejść z zawodu pewnie wiecie. CO taki nauczyciel mógłby robić INNEGO - tego ja nie wiem... Przykre, ale prawdziwe. Ci co zostali chyba się cieszą, że tym razem im się "upiekło"?
Niektórzy uważają, że nauczyciele są tak nierozgarnięci, że po zwolnieniu z pracy w szkole nie będą w stanie znaleźć żadnej pracy.
Twój post skojarzył mi się z tymi tekstami
.
Przepraszam za złą interpretację
.
Wieczór Yogi ![]()
???? ?????????
Oki czas w kimono ,chwilę poczytam i lulu Dobrej nocki wszystkim ![]()
Teoretycznie nie powinna byla byc w stanie spuscic mu takie manto, bo ona jest niska i chuda, a on byl wyoski i byl zawodowym wojskowym w dobrej formie. Ale czlowiek pod wplywem adrenaliny wiele moze.
Kilka razy sama musialam bic sie z facetami (ale obcymi) , a mam na szczescie kilka zalet, ktorych nie widac na pierwszy rzut oka. Jak odpornosc na bol, zawzietosc, sile na ktora nie wygladam i umiejetnosci, ktore zdobylam kiedy trenowalam no i ja lubie sie bic tak naprawde.
Kobiety duzo mysla, moja kolezanke maz bil i dusil a ona nigdy mu nie oddala, bo wpadala w smutek a nie wscieklosc. Bo myslala o tym dlaczego on to robi, szukala winy w sobie i takie tam.
Ja nie mysle i moja mama tez nie myslala. Agresor atakuje, trzeba oddac i wygrac. I tyle.
???? ?????????
Oki czas w kimono ,chwilę poczytam i lulu Dobrej nocki wszystkim
Przyniosłem inną
.
Dobrej nocy
.
Agresor atakuje, trzeba oddac i wygrac. I tyle.
Po co bić kobietę
?
Nie rozumiem pytania Yogi?
Mnie kobieta nigdy nie zaatakowala, byla taka mozliwosc dawno temu w czasach szkoly, ale one ciagna za wlosy, wyrywaja kolczyki i takie tam. Podczas gdy ja sie w takie cos nie bawie, wiec pewnie szkoda im bylo noska ![]()
Chyba tylko dwa razy uderzylam kobiete, ale nie bylo juz wyjscia innego. I to i tak raczej lagodnie bo z otwartej reki.
Nie rozumiem pytania Yogi?
Ja nie rozumiem: po co facet leje kobietę?
Przecież ani nie ma przyjemności z pokonania takiego przeciwnika, ani nie ma pewności, ze pobita kobieta nie poderżnie mu w nocy gardła.
Dla mnie takie postępowanie jest głupotą.
Z drugiej strony uważam, że kobiety "lane" w związkach, mają ku temu odpowiednie preferencje i tylko dlatego na to pozwalają. Po mojemu jest to jakaś forma masochizmu.
Mnie to zawsze dziwilo, dlaczego one na to pozwalaja.
A co do to tego po co facet bije kobiete. Nie wiem. Ale pamietam, ze ja i moj kolega stwierdzilismy , ze jego siostra jest takim typem kobiety, ze ma sie jej ochote wlac. I rzeczywiscie kazdy partner ja bil, bo wybierala prymitywow, ktorzy z takich mysli przechodzili do czynow
I rzeczywiscie kazdy partner ja bil, bo wybierala prymitywow, ktorzy z takich mysli przechodzili do czynow
Dla mnie ciekawe jest to, że takie kobiety ZAWSZE na kolejnego partnera wybierają taką samą łajzę i autentycznie nie są zainteresowane zalotami normalniejszych facetów (widziałem na własne oczy).
To nie do końca tak jak piszecie.To trochę jak z córkami alkoholików.
Bijaczy wybierają kobiety z małym poczuciem własnej wartości, zakompleksione, bite w dzieciństwie.Podatne na zranienie i osaczenie.
I jak pisałam wcześniej biją nie tylko prymitywy, ale "kulturalne' wykształciuchy i intelektualiści.Znane są przypadki pewnego reżysera , który tłuk swoją żonę.Pewien osobiście mi znany muzyk przypalał żonę papierosem.
Witajcie nocą ![]()
Witaj Luc.Ja już uciekam.Jutro mam nasiadówę.O Jezu Słodki jak mi się nie chce na nią jechać.
Strony Poprzednia 1 … 193 194 195 196 197 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026