netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 889 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 191 192 193 194 195 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 481 do 12 545 z 16 697 ]

12 481 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-27 12:39:28)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:

Ciekawi mnie za to, co dwoch doroslych, zdrowych podobno na ciele i umysle facetow, robi na babskim forum, w kafejce dla starych bab (ich wlasne slowa, tychze bab) od rana do poznej nocy...

Nigdy nie napisałem, że w chwili obecnej jestem zupełnie zdrowy na ciele (o umyśle nie wspominając big_smile). Lubie te "stare baby" i dlatego tutaj jestem. A moja gwiazdka świeci się bez przerwy, bo jestem za leniwy na wylogowywanie się i gdy wyłączam komputer "z klawisza" nadal jestem widoczny jako zalogowany.

Mussuka napisał/a:

Brak juz ciekawszych zajec?

Pracując przy "liczydle" znalazłem sobie takie urozmaicenie odrywające mnie od problemów nad którymi pracuję. Rozmowy z niektórymi osobami uważam za bardzo ciekawe smile, a przepychanki z półgłówkami za śmieszne big_smile.
Bardziej dziwi mnie Twoja tutaj obecność. Gdybym miał swoje normalne życie, to zwyczajnie nie miałbym czasu na pisanie tutaj.
Nie wspominając o Adler, która nie ma czasu na posprzątanie sików po kupionym szczeniaku, ale na forum poświęca na plucie w stronę naszej kafejki kilka godzin dziennie.
Mam nadzieję, że nikt nie pogniewa się na mnie za stwierdzenie, że mając do wyboru: zabawę z wybranym przez siebie szczeniakiem, a wciskanie się w miejsce, z którego ciągle mnie wypraszają, wolałbym towarzystwo szczeniaka big_smile.

Mussuka napisał/a:

baby w necie oglada

Chyba wszystkie już obejrzałem big_smile.

Mussuka napisał/a:

Poziom testosteronu spada?

Nie zauważyłem. Za to dzięki dyskusjom z Luc, BabaOsiadła, Catwoman, KGB i wieloma innymi rozgarniętymi osobami z tego forum, nie spada poziom inteligencji wink.

12 482

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
mortisha napisał/a:

Czy szczera porada aby zmieniła spojrzenie i nastawienie do życia uczuciowego ludzi w swoim wieku to jest wytykanie błędów? nie koniecznie
Sama podobne przeslanie kiedyś napisałaś, chyba nie koniecznie w tym temacie ale w podobnym

Drobna uwaga: to już dawno przestał być wątek z prośbą o pomoc (wtedy też rzucałam radami).
Od dawna jest to po prostu kafejka, czego ciągle wiele osób nie chce zrozumieć.

dobra luc, ale to nie jest prywatna kafejka ani niczyjs blog, zeby tu albo laskawie dopuszczac do zlobu albo przepedzac. zdaje sie cos tu bylo glosno o przepedzeniu brzydulli, a teraz co niektorzy sami robia? ponadto, udzielanie rad - mniej lub bardziej trafnych, ale skadinad zyczliwych (bo z takim zamiarem tu wiekszosc sie produkowala ze swoim grochem o sciane), to jeszcze nie jest zbrodnia karalna, nawet jesli ktos ma to w powazaniu. Moze poczytac i olac z gory. Natomiast wyszydzanie, opluwanie i ponizanie kazdej radzacej osoby z osobna badz zbiorczo (na tym watku i na innych tez) nie kwalifikuje sie pod zadnym pozorem jako zachowanie osob dojrzalych do korzystania z forum publicznego.

Nawet w momencie, kiedy tematy byly bardzo neutralne z zamiarem omijania jajka. Tez nie pasilo. Bo to moja zagroda, moje swinie i wam nie wolno. Wiec prosze nie oceniaj poki nie poznasz kazdej ze stron.

I zeby Wam za nudno nie bylo, to popiszemy tu sobie od czasu do czasu. Jak sie komus to nie podoba, zawsze moze pamietniki zaczac pisac. Ja przynajmniej na syndrom Jagny na gnoju nie cierpie;)

12 483

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adler PRZEPRASZAM.Rozmowa na skypie nadal aktualna.
Obudziłam się, przeczytałam i prawdę mówiąć nie chce mi się BYĆ TU DALEJ.
Wiecie podzieliłam się z swoim problemem i oczekiwałąm pomocy.
A CZUJĘ SIĘ JAK OFIARA GWAŁTU, KTÓRA NIEOPATRZNIE PRZYZNAŁA SIĘ DO TEGO FAKTU.I usłyszała os "życzliwych", że jej się to należało, bo zapewne sprowokowała gwałciciela, bo była źle ubrana, nie krzyczała za bardzo, a tak ogólnie to jest dziwką i dlatego facet ją zgwałcił.Sama się prosiła.
W związku z tym proszę pewne osoby o przemyślenie tego co piszą.
Skąd w Was tyle nienawiśći, tyle złośliwośći, tyle podłości.
Jak śmiecie wydawać  TAKIE opinię o osobie, której nie znacie?
SOBIE WYSTAWIACIE ŚWIADECETOWO.

12 484 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-08-27 12:58:08)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Luc, ciezko to widziec jako zwykla kafejke, jak inne, w ktorych ludzie po prostu klachaja, bo tutaj co rusz, co strona, a sie napotyka na jeki Miss i Asterki- a, ze faceci, wszyscy bez wyjatku sa be, ze ktokolwiek szczesliwy, to musi byc albo zaklamany, albo miec cos z glowa, a, ze sie nic nie uda...itd. Boze, ja to przynajmniej chce stanac w obronie tych nieszczesnych, odzegnywanych od czci, chlopow, o ile nie w obronie pozytywnego Patrzenia na Zycie, tak w ogole!

Nie wiem, przemianujcie ja na "Chce sie uzalac do grobowej deski i nie znosze zadnej krytyki" café. Bedzie jasniej widac o co chodzi.

Przeprosiny przyjmuje.- Asterka, Pawel.

Asterko, troche przesadzasz, a wlasciwie bardzo przesadzasz. To, ze wina za Twoja sytuacje zwiazkowa, faktycznie, czesciowo, lezy po Twojej stronie (to moja, jak zarowno kilku innych osob opinia), nie oznacza, ze ktokolwiek chce sie na Tobie wyzywac. Nie wiem, mialabys pretensje do kolegi, gdyby Ci powiedzial, ze zlego mlotka uzywasz?

12 485

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Bardziej dziwi mnie Twoja tutaj obecność. Gdybym miał swoje normalne życie, to zwyczajnie nie miałbym czasu na pisanie tutaj.

alez ja je mam:) jeszcze nie namierzyles mojej trajektorii ruchow i czestotliwosci pisania? No tak, ja tez glupia i leniwa, zapominam sie wylogowac - fakt. Ale moich postow po naszej 16-tej a waszej 15-tej oraz w dni wolne i swieta chyba tu nie znajdziesz;) mam rece ..i nie tylko..pelne roboty:)

12 486

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:

a co to za roznica, Jurata czy Costa del Sol? Naiwniaczka jakas i juz. Teoretycznie czysto, gdybym sie w taki wyjazd zabawic chciala, to ew. sponsor zostalby Roentgenem wczesniej przeswietlony. Na okolicznosc jego zasobow w gotowce, zdolnosci kredytowej, historii karalnosci, aktualnych badan lekatrskich oraz sprawnosci fizycznej:) A nie tak jak z kotem w worku na weekend ruszac.Ale wierze, ze moglo sie zdarzyc, bo przykladow takiej glupoty mozna sie na codzien nasluchac i naczytac do woli.

To był znany jej od kilku m-cy kolega.

12 487

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Z całym szacunkiem do Mussu i Adler, nie rozumiem dlaczego tak namiętnie wypowiadają się w tym wątku. Przecież jest tyle innych do wyboru. To już nie jest wątek z prośbami o radę, to jest zwykła kafejka i w pełni rozumiem rozdrażnienie Asterki, chociaż nie ze wszystkimi Jej poglądami się zgadzam.
Miss, wszystko ok?

12 488 Ostatnio edytowany przez vinnga (2013-08-27 17:07:14)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Post prymitywnie obraźliwy

12 489 Ostatnio edytowany przez vinnga (2013-08-27 17:05:28)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Post poniżej poziomu nawet tej kafejki

12 490

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Gocha42 napisał/a:

Z całym szacunkiem do Mussu i Adler, nie rozumiem dlaczego tak namiętnie wypowiadają się w tym wątku. Przecież jest tyle innych do wyboru. To już nie jest wątek z prośbami o radę, to jest zwykła kafejka i w pełni rozumiem rozdrażnienie Asterki, chociaż nie ze wszystkimi Jej poglądami się zgadzam.
Miss, wszystko ok?

z calym szacunkiem, a co Ty tu robisz? Ty rozumiesz rozdraznienie, ja na to juz kicham. Bo jak wczesniej pisalam, czy tu bede ja i adler czy nie - winny zawsze bedzie (co w ostatni weekend tylko sie potwierdzilo). Uwazaj, bo sie tez na te role pewnego dnia zalapiesz;) Nie podoba Ci sie, nie czytaj. Proste i skuteczne do bolu.

YOGI - a po kiego ja mam sie dowartosciowywac, skoro nigdzie i na nic nie narzekam?;=)
No i niestety, juz sie normalnie z Toba pisalo, ale znowu wulgaryzmy z Ciebie plyna szerokim strumieniem. No, przy takich znajomych, to ja sie nie dziwie. Lubianych czy nie.
Te bydleta to o swoim najblizszym srodowisku?

12 491

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

granice dobrego smaku to nawet ja mam.

Naprawdę roll roll roll ??

Szkoda tylko, że nie pilnuje ich straż graniczna sad.
Zapewne dlatego są dla innych tak mało zauważalne sad.

12 492 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-08-27 13:22:14)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Muss po mimo tego że nigdy w twoją stronę nie tylko złego a żadnego słowa ostatnimi dniami nie wypowiedziałem i jak jesteś na bierząco (a z tego co mówisz jesteś) to o tym wiesz , to dziwię się czemu mnie policzkujesz .Ale w jednym się tobą zgadzam ,za dużo czasu tu spędzam, wdając się nie potrzebne nikomu dyskusje..
Idę krowy doić big_smile Co dla nie których pewnie tam moje miejsce. big_smile

12 493

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Muss, a jakim prawem Ty się Mussuka tak do Gochy odzywasz

12 494 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-27 13:27:37)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:

YOGI - a po kiego ja mam sie dowartosciowywac, skoro nigdzie i na nic nie narzekam?;=)
No i niestety, juz sie normalnie z Toba pisalo, ale znowu wulgaryzmy z Ciebie plyna szerokim strumieniem. No, przy takich znajomych, to ja sie nie dziwie. Lubianych czy nie.
Te bydleta to o swoim najblizszym srodowisku?

W każdym człowieku siedzi jakieś bydlę. Nie zauważyłaś tego dotąd?

Do każdego Twojego postu odnoszę się merytorycznie.

Tak, odniosłem wrażenie, że sprawia Ci przyjemność sad, sprawianie przykrości Asterce. Takie wrażenie odniosło też kilka innych, niezaangażowanych w ten spór osób.

12 495

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:
Gocha42 napisał/a:

Z całym szacunkiem do Mussu i Adler, nie rozumiem dlaczego tak namiętnie wypowiadają się w tym wątku. Przecież jest tyle innych do wyboru. To już nie jest wątek z prośbami o radę, to jest zwykła kafejka i w pełni rozumiem rozdrażnienie Asterki, chociaż nie ze wszystkimi Jej poglądami się zgadzam.
Miss, wszystko ok?

z calym szacunkiem, a co Ty tu robisz? Ty rozumiesz rozdraznienie, ja na to juz kicham. Bo jak wczesniej pisalam, czy tu bede ja i adler czy nie - winny zawsze bedzie (co w ostatni weekend tylko sie potwierdzilo). Uwazaj, bo sie tez na te role pewnego dnia zalapiesz;) Nie podoba Ci sie, nie czytaj. Proste i skuteczne do bolu.

YOGI - a po kiego ja mam sie dowartosciowywac, skoro nigdzie i na nic nie narzekam?;=)
No i niestety, juz sie normalnie z Toba pisalo, ale znowu wulgaryzmy z Ciebie plyna szerokim strumieniem. No, przy takich znajomych, to ja sie nie dziwie. Lubianych czy nie.
Te bydleta to o swoim najblizszym srodowisku?

Ale Muss to przecież Tobie się nie podoba ta kafejka, przecież w innym watku ( kobiety na zakręcie)  pisalaś o niej i o ludziach tu piszących z bardzo dużym lekceważeniem. Nie mam tyle wolnego czasu w pracy co Ty, bo poszukałabym ten post. Poza tym wpadanie tutaj i opowiadanie o swoim sielskim życiu jest naprawdę pozbawione odrobiny wyobraźni i dobrego smaku. I uprzedzam, żebyś nie zdążyła mnie zaszufladkować, jestem szczęśliwa ze swoim parterem, ale nie mam potrzeby się z tym obnosić.

12 496 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-08-27 13:44:39)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Gocha42 napisał/a:
Mussuka napisał/a:
Gocha42 napisał/a:

Z całym szacunkiem do Mussu i Adler, nie rozumiem dlaczego tak namiętnie wypowiadają się w tym wątku. Przecież jest tyle innych do wyboru. To już nie jest wątek z prośbami o radę, to jest zwykła kafejka i w pełni rozumiem rozdrażnienie Asterki, chociaż nie ze wszystkimi Jej poglądami się zgadzam.
Miss, wszystko ok?

z calym szacunkiem, a co Ty tu robisz? Ty rozumiesz rozdraznienie, ja na to juz kicham. Bo jak wczesniej pisalam, czy tu bede ja i adler czy nie - winny zawsze bedzie (co w ostatni weekend tylko sie potwierdzilo). Uwazaj, bo sie tez na te role pewnego dnia zalapiesz;) Nie podoba Ci sie, nie czytaj. Proste i skuteczne do bolu.

YOGI - a po kiego ja mam sie dowartosciowywac, skoro nigdzie i na nic nie narzekam?;=)
No i niestety, juz sie normalnie z Toba pisalo, ale znowu wulgaryzmy z Ciebie plyna szerokim strumieniem. No, przy takich znajomych, to ja sie nie dziwie. Lubianych czy nie.
Te bydleta to o swoim najblizszym srodowisku?

Ale Muss to przecież Tobie się nie podoba ta kafejka, przecież w innym watku ( kobiety na zakręcie)  pisalaś o niej i o ludziach tu piszących z bardzo dużym lekceważeniem. Nie mam tyle wolnego czasu w pracy co Ty, bo poszukałabym ten post. Poza tym wpadanie tutaj i opowiadanie o swoim sielskim życiu jest naprawdę pozbawione odrobiny wyobraźni i dobrego smaku. I uprzedzam, żebyś nie zdążyła mnie zaszufladkować, jestem szczęśliwa ze swoim parterem, ale nie mam potrzeby się z tym obnosić.

kolejny sledczy w spodnicy? I adwokat uciemiezonych?
To jednak masz za duzo tego czasu:)  Opinie kolezanek z Kobiet tez pewnie czytalas - wiele sie nie rozni od mojej, tez tu byly kiedys,ale rady nie daly. Jak to jedna napisala - lepsze od porannej kawy dla niskocisnieniowcow:).

Zal mi sie zrobilo Adler, takich swinstw jakie na nia wypisujecie, to w najgorszej zulerni bym sie nie spodziewala. YOGI i pare osob juz przeszlo samych siebie.

Twoje odczucia o moim zyciu sa Twoimi, ja sie kalac z tego powodu nie zamierzam. Jesli pisanie, ze zycie moze byc piekne i fajne i mozna spotkac super faceta, nawet po jakiejs tam magicznej granicy wieku, odbierasz jako przechwalki to znaczy, ze masz podobne usposobienie jak wiekszosc naszych rodakow - byleby Ci nie bylo za dobrze, bo Cie z flakami zjedza. No coz, nasza polska mentalnosc. W dobrym tonie jest tylko miauczenie i wycie do ksiezyca?

jeszcze tak przez ciekawosc zapytam, skad wywnioskowalas czy wyczytalas, ze moje zycie jest sielskie i bezproblemowe? Bo sie w kirze na codzien nie nosze, bo wole usmiech niz grymas na dzien dobry, wole porozmawaic i poradzic niz komus do zyl skoczyc, bo nie widze czarnej dziury za kazdym zakretem, bo nie zazdroszcze innym kobietom i mezczyznom ich pracy, domow, partnerow, dzieci, wakacji czy psow? Rozumiem, ze powinnam i wtedy bylabym COOL. Wybacz ale zachowam swoja nieskromnie niepokorna postawe osoby zadowolonej z zycia w ogole i w szczegole. Takie mam konstytucyjne prawo:)

12 497 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-08-27 14:16:15)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Gocha, mnie sie wydaje, moim skromnym zdaniem, ze w tej kafejce licza sie tylko uczucia i delikatnosc niektorych osob, a ktokolwiek tu wpadnie i pozwoli sobie (no, zesz jak tak mozna!) na niezgadzanie sie, nawet z najlepszymi intencjami, to dostaje kubel pomyj na leb.

Oczywiscie, mozesz mi napisac, ze jak mi to przeszkadza, to nikt mi tu pisac nie kaze. Racja, zgodze sie. Ale...mnie ciarki po plecach przechodza, kiedy takie chronicznie niekulturalne zagrywki sie po forum rozprzestrzeniaja. Bo dyskusje prowadzic mozna- to w koncu nie totalitaryzm- ale wolalabym, zeby to sie odbywalo z uszanowaniem drugiej strony.

12 498

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:

Ciekawi mnie za to, co dwoch doroslych, zdrowych podobno na ciele i umysle facetow, robi na babskim forum, w kafejce dla starych bab (ich wlasne slowa, tychze bab) od rana do poznej nocy...Brak juz ciekawszych zajec? Bo dla mnie normalny mezczyzna to o 22-giej albo piwo przed TV i meczem zlopie, albo kocha sie ze swoja partnerka, albo baby w necie oglada, albo na forum motoryzacyjnym sie udziela albo trawe w ogrodku kosi. A tu prosze, jak na respiratorze podpieci i wyklocaja sie jak baby pod Gubalowka w sezonie. Zaiste ciekawe zjawisko. Poziom testosteronu spada?

Pozwolę sobie jeszcze raz odpowiedzieć na to pytanie cytatem, z innego wątku, który przed chwilą poznałem big_smile:

tedamwa napisał/a:

odezwał się

Yogi bear
podaj adres, jestem Ci winna wódkę

Wódki nie wypiję, ale przyjemność odczułem smile.
Tym różni się doradzanie komuś smile od dogryzania sad.

12 499 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-08-27 13:59:12)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
tedamwa napisał/a:

odezwał się

Yogi bear
podaj adres, jestem Ci winna wódkę

Wódki nie wypiję, ale przyjemność odczułem smile.
Tym różni się doradzanie komuś smile od dogryzania sad.

Z ta roznica, ze tamta osoba Twoich porad do kibla z pomyjami nie wylala..a tak sie dzieje z kazda niemal osoba, mniej czy bardziej wam znana, probujaca w jakikolwiek sposob doradzic. Komu to nie musze pisac, kazdy wie.

Czytales petycje wczesniej? "znajdzcie i dajcie mi super faceta na tacy" - no to teraz Ty sie wysil i podeslij kurierem jakiegos kumpla - wtedy tu tez na wodke zasluzysz. Bo poki co to smecisz, slodzisz, ale nic konkretnego z tego nie wyniklo. Tak jak z kazdej wpisanej tu rady..od zalozenia watku po dzis.
A tu przeciez czas goni, latka leca, chetnych nie przybywa, trzeba dzialac i to migiem  - wiec na co komu Twoje psychjakiestam popierdulki YOGI?:) Pomysl troche i porownaj wdziecznosc tedamwy za porade od tutejszych "podziekowan".

Aha - tu rad nikt nie chce, nawet pozalic sie tez nie. tu chca konkretnego chlopa. Najlepiej swiezy i nowiutki model, nieuzywany, wielofunkcyjny i na gwarancji. Ty wiesz, gdzie takie cudo mozna nabyc? Na Amazon.com?

Chcesz, zrobimy eksperyment - ja sie stad naprawde teraz wyniose, slubuje Ci uroczyscie, niech mnie reka szatana trzyma z dala od klikniecia jednego przecinka w tym Pajacykowie - a Ty siedz, czytaj i obserwuj co sie bedzie za tydzien, miesiac czy nawet rok tu dzialo. Bo ja i tak wiem. A mysle, ze i Ty wiesz tylko jajnie masz tego napisac.

To co, zaczynamy? Ja tylko czytam, Ty plodz dalej a za miesiac sie gdzies spikniemy dla porownania doznan.

12 500 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-08-27 14:03:50)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
mortisha napisał/a:

Czy szczera porada aby zmieniła spojrzenie i nastawienie do życia uczuciowego ludzi w swoim wieku to jest wytykanie błędów? nie koniecznie
Sama podobne przeslanie kiedyś napisałaś, chyba nie koniecznie w tym temacie ale w podobnym

Drobna uwaga: to już dawno przestał być wątek z prośbą o pomoc (wtedy też rzucałam radami).
Od dawna jest to po prostu kafejka, czego ciągle wiele osób nie chce zrozumieć.

Kurczę, nie dodało (zawieszenie strony wtedy były i ucięło)
Jeżeli mój tamten wpis do Asterki nie wbija się w tematykę teraźniejszej kafejki to można zgłosić post do usunięcia-kaine problema .Pardon. Zła nie będę. Nie miałam wiedzy jaka polityka tu teraz obowiązuje wiec najwyraźniej   post nieadekwatny do  aktualnej kafejki, jak tak to out szanowne Panie z nim.  Ja tu stałym bywalcem nie jestem i nie będę. Musze już się szykować do pracy ,a do tego  spadam stąd już tak konkretnie aby nie było  ,ze niechciani goście odbiegają od tematu .
Pozdrawiam i przesyłam pozytywną aurę   wink

12 501 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-27 14:06:54)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:

Chcesz, zrobimy eksperyment - ja sie stad naprawde teraz wyniose, slubuje Ci uroczyscie, niech mnie reka szatana trzyma z dala od klikniecia jednego przecinka w tym Pajacykowie

Wchodzę w to big_smile big_smile big_smile.
Nie dlatego, bym chciał Cię specjalnie stąd wywalać, ale dlatego, że jakoś nie widzę możliwości dogadania się między Tobą a Asterką sad.
Przykro mi z tego powodu, bo jeszcze jakiś czas temu wyglądało to zupełnie inaczej.

Mussuka napisał/a:

a Ty siedz, czytaj i obserwuj co sie bedzie za tydzien, miesiac czy nawet rok tu dzialo. Bo ja i tak wiem. A mysle, ze i Ty wiesz tylko jajnie masz tego napisac.

Jakby jeszcze Adler zadeklarowała (i dotrzymała) taką obietnicę big_smile, to gotów byłbym zagwarantować swój roczny pobyt tutaj (choć mam nadzieję, ze do normalnego życia będzie mi dane wrócić wcześniej smile).
Ja na prawdę lubię te dziewczyny smile.

12 502

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Chcesz, zrobimy eksperyment - ja sie stad naprawde teraz wyniose, slubuje Ci uroczyscie, niech mnie reka szatana trzyma z dala od klikniecia jednego przecinka w tym Pajacykowie

Wchodzę w to big_smile big_smile big_smile.

OK, GRA ZACZETA:)

To byl tylko post potwierdzajacy moij udzial. Narazionko i trzymam kciuki..za co i kogo nie napisze;)

12 503

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:
Gocha42 napisał/a:
Mussuka napisał/a:

z calym szacunkiem, a co Ty tu robisz? Ty rozumiesz rozdraznienie, ja na to juz kicham. Bo jak wczesniej pisalam, czy tu bede ja i adler czy nie - winny zawsze bedzie (co w ostatni weekend tylko sie potwierdzilo). Uwazaj, bo sie tez na te role pewnego dnia zalapiesz;) Nie podoba Ci sie, nie czytaj. Proste i skuteczne do bolu.

YOGI - a po kiego ja mam sie dowartosciowywac, skoro nigdzie i na nic nie narzekam?;=)
No i niestety, juz sie normalnie z Toba pisalo, ale znowu wulgaryzmy z Ciebie plyna szerokim strumieniem. No, przy takich znajomych, to ja sie nie dziwie. Lubianych czy nie.
Te bydleta to o swoim najblizszym srodowisku?

Ale Muss to przecież Tobie się nie podoba ta kafejka, przecież w innym watku ( kobiety na zakręcie)  pisalaś o niej i o ludziach tu piszących z bardzo dużym lekceważeniem. Nie mam tyle wolnego czasu w pracy co Ty, bo poszukałabym ten post. Poza tym wpadanie tutaj i opowiadanie o swoim sielskim życiu jest naprawdę pozbawione odrobiny wyobraźni i dobrego smaku. I uprzedzam, żebyś nie zdążyła mnie zaszufladkować, jestem szczęśliwa ze swoim parterem, ale nie mam potrzeby się z tym obnosić.

kolejny sledczy w spodnicy? I adwokat uciemiezonych?
To jednak masz za duzo tego czasu:)  Opinie kolezanek z Kobiet tez pewnie czytalas - wiele sie nie rozni od mojej, tez tu byly kiedys,ale rady nie daly. Jak to jedna napisala - lepsze od porannej kawy dla niskocisnieniowcow:).

Zal mi sie zrobilo Adler, takich swinstw jakie na nia wypisujecie, to w najgorszej zulerni bym sie nie spodziewala. YOGI i pare osob juz przeszlo samych siebie.

Twoje odczucia o moim zyciu sa Twoimi, ja sie kalac z tego powodu nie zamierzam. Jesli pisanie, ze zycie moze byc piekne i fajne i mozna spotkac super faceta, nawet po jakiejs tam magicznej granicy wieku, odbierasz jako przechwalki to znaczy, ze masz podobne usposobienie jak wiekszosc naszych rodakow - byleby Ci nie bylo za dobrze, bo Cie z flakami zjedza. No coz, nasza polska mentalnosc. W dobrym tonie jest tylko miauczenie i wycie do ksiezyca?

jeszcze tak przez ciekawosc zapytam, skad wywnioskowalas czy wyczytalas, ze moje zycie jest sielskie i bezproblemowe? Bo sie w kirze na codzien nie nosze, bo wole usmiech niz grymas na dzien dobry, wole porozmawaic i poradzic niz komus do zyl skoczyc, bo nie widze czarnej dziury za kazdym zakretem, bo nie zazdroszcze innym kobietom i mezczyznom ich pracy, domow, partnerow, dzieci, wakacji czy psow? Rozumiem, ze powinnam i wtedy bylabym COOL. Wybacz ale zachowam swoja nieskromnie niepokorna postawe osoby zadowolonej z zycia w ogole i w szczegole. Takie mam konstytucyjne prawo:)

Nie, nie śledczy, ani nie adwokat, naprawdę potrzebny jest ten sarkastyczny ton od pierwszego zdania? "Kalac" sie nie musisz, a jeśli miałaś na myśli kajanie, to tym bardziej. Ja także uważam, że życie może być fajne i piękne i że można spotkać fajnego faceta i jestem niepoprawną optymistką o czym pisałam wczesniej. Asterka może mieć inne zdanie na ten temat i to jest Jej święte prawo.
Chodziło mi o to w jaki sposób o tym pisałaś, tu zacytuję Twój post:

" No i zeby calkiem pogwiazdorzyc, to jestem w szczesliwym gronie tych 10% co to Misska wymienia, posiadajacych stale zakochanego faceta, ktory nie tylko, ze sam miche przygotuje, to jeszcze ja pozmywa. Aha..prasowac tez umie i lubi;) I kwiaty bez okazji daje i w lozku jest boski i ..bo ja wiem co jeszcze. Nie pije, nie bije, kase do domu przynosi. Wymyslam? No to znaczy, ze nasze zdjecia to fotomontaz:))"
Nie jest to ani taktowne ani grzeczne pisać w ten sposob do osób, które są samotne. No chyba, że ktos lubi gwiazdorzyć.

12 504

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Gocha42 napisał/a:

Chodziło mi o to w jaki sposób o tym pisałaś, tu zacytuję Twój post:

" No i zeby calkiem pogwiazdorzyc, to jestem w szczesliwym gronie tych 10% co to Misska wymienia, posiadajacych stale zakochanego faceta, ktory nie tylko, ze sam miche przygotuje, to jeszcze ja pozmywa. Aha..prasowac tez umie i lubi;) I kwiaty bez okazji daje i w lozku jest boski i ..bo ja wiem co jeszcze. Nie pije, nie bije, kase do domu przynosi. Wymyslam? No to znaczy, ze nasze zdjecia to fotomontaz:))"
Nie jest to ani taktowne ani grzeczne pisać w ten sposob do osób, które są samotne. No chyba, że ktos lubi gwiazdorzyć.

Dobra, Gocha, konczmy juz, bo obiecalam YOGIEMU, ze sie stad zwine i tak zrobie. Ale jeszcze Ci tylko odpowiem na ten Twoj post powyzej, zeby nie bylo, ze Cie olewam - pogwiazdorzenie w tamtym danym momencie, to byla poniekad swiadoma reakcja i odpowiedz na wczesniejsze smety obu pan, ze 90% chlopow to lajzy oczekujace li tylko full wypas w domu . Ze tylko tacy po tym bozym swiecie chodza. I nie byl to zamierzony kop w samotnosc czyjas tylko, po raz kolejny pokazanie im, ze goofno prawda, ze tacy wspaniali faceci sa, zyja, znosza te wiechcie do domu i jednego znam. Zreszta nie jednego.
Jesli Ciebie nie razi to ciagle wrzucanie calego meskiego rodzaju do szamba to OK, mnie razi. Tak przy okazji, to mam tez syna, mezczyzne. I mam nadzieje, ze trafi na fajna zone kiedys.

To by bylo naprawde tyle z mojej strony, nie chcialam zignorowac Twojego postu wiec odpowiedzialam i lece. Trzymaj sie:)

12 505

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Szkoda, że Mussuki tu nie będzie. To był jeden z niewielu głosów rozsądku w tym temacie.

12 506 Ostatnio edytowany przez luc (2013-08-27 14:59:55)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:

dobra luc, ale to nie jest prywatna kafejka ani niczyjs blog, zeby tu albo laskawie dopuszczac do zlobu albo przepedzac.

zdaje sie cos tu bylo glosno o przepedzeniu brzydulli, a teraz co niektorzy sami robia?

ponadto, udzielanie rad - mniej lub bardziej trafnych, ale skadinad zyczliwych (bo z takim zamiarem tu wiekszosc sie produkowala ze swoim grochem o sciane), to jeszcze nie jest zbrodnia karalna, 

Natomiast wyszydzanie, opluwanie i ponizanie kazdej radzacej osoby z osobna badz zbiorczo (na tym watku i na innych tez) nie kwalifikuje sie pod zadnym pozorem jako zachowanie osob dojrzalych do korzystania z forum publicznego.

Wiec prosze nie oceniaj poki nie poznasz kazdej ze stron.

I zeby Wam za nudno nie bylo, to popiszemy tu sobie od czasu do czasu. Jak sie komus to nie podoba, zawsze moze pamietniki zaczac pisac. Ja przynajmniej na syndrom Jagny na gnoju nie cierpie;)

1. Fakt, to nie jest prywatna kafejka, ale jak to już dawno moderatorki w różnych kafejkach zauważały, kafejki rządzą się jednak nieco innymi prawami. Spotykają się tu osoby, które chcą ze sobą rozmawiać.

2. Brzydulla została wypędzona z konkretnego wątku, a nie z kafejki. Ja widzę różnicę. Ty nie?

3. Rad udzielanych było miliony. Dziewczyny ich nie przyjmują - fakt. Ich sprawa.
Udzielanie rad zbrodnią nie jest, ale ma znaczenie w jaki sposób się to robi.
Dziewczyny są być może przewrażliwione, ale trzeba to chcieć zrozumieć. Chociaż nie jestem w stanie do końca tego zrozumieć (co oczywiste jeśli nie jest się w analogicznej sytuacji), to przynajmniej się staram. Niestety nie da się tego powiedzieć o innych osobach.
Fakt - dziewczyny reagują czasem zbyt emocjonalnie. Gdyby mnie tak potraktowano to po prostu przestałabym tu pisać. Jeżeli jednak ktoś czuje się urażony ich podejściem i nadal tu pisze (już niestety mało kulturalnie) to nie jest to niczym innym jak czystą złośliwością i chęcią dokopania osobom, które już i tak są przez życie poturbowane (nie ma znaczenia w tym momencie czy z własnej winy czy też nie).

4. Żadnej z osób na forum nie znam osobiście. Potrafię jednak ocenić kogoś na podstawie jego postów.

5. Wyobraź sobie, że nudno nam nie będzie.
Jeśli dotąd nie zauważyłaś, to gdy nie ma ataków (bo część postów jest atakiem), to rozmawiamy sobie na różne tematy.


Na koniec - akurat Twoja postawa rozczarowała mnie najbardziej.
Twoje wpisy (nie tylko w tej kafejce) dotąd mi się w większości podobały. Wprawdzie niezupełnie w moim stylu, ale lubiłam je czytać. Były dosadne, ale dowcipne. Prosto z mostu, ale raczej nie przekraczające pewnej granicy.
Niestety, w pewnym momencie będąc urażoną, zaczęłaś pisać jadowicie i niestety tę granicę (w mojej ocenie) przekroczyłaś.
Wygląda na to, że także jesteś przewrażliwiona na swoim punkcie.
Moja ocena zapewne Cię nie interesuje, ale napisałam to tak gwoli wyjaśnienia.

12 507

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
AlphaWolf napisał/a:

Szkoda, że Mussuki tu nie będzie. To był jeden z niewielu głosów rozsądku w tym temacie.

Dobła big_smile dobła big_smile towariszcz liejtienant big_smile big_smile big_smile.

12 508

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:
Gocha42 napisał/a:

Chodziło mi o to w jaki sposób o tym pisałaś, tu zacytuję Twój post:

" No i zeby calkiem pogwiazdorzyc, to jestem w szczesliwym gronie tych 10% co to Misska wymienia, posiadajacych stale zakochanego faceta, ktory nie tylko, ze sam miche przygotuje, to jeszcze ja pozmywa. Aha..prasowac tez umie i lubi;) I kwiaty bez okazji daje i w lozku jest boski i ..bo ja wiem co jeszcze. Nie pije, nie bije, kase do domu przynosi. Wymyslam? No to znaczy, ze nasze zdjecia to fotomontaz:))"
Nie jest to ani taktowne ani grzeczne pisać w ten sposob do osób, które są samotne. No chyba, że ktos lubi gwiazdorzyć.

Dobra, Gocha, konczmy juz, bo obiecalam YOGIEMU, ze sie stad zwine i tak zrobie. Ale jeszcze Ci tylko odpowiem na ten Twoj post powyzej, zeby nie bylo, ze Cie olewam - pogwiazdorzenie w tamtym danym momencie, to byla poniekad swiadoma reakcja i odpowiedz na wczesniejsze smety obu pan, ze 90% chlopow to lajzy oczekujace li tylko full wypas w domu . Ze tylko tacy po tym bozym swiecie chodza. I nie byl to zamierzony kop w samotnosc czyjas tylko, po raz kolejny pokazanie im, ze goofno prawda, ze tacy wspaniali faceci sa, zyja, znosza te wiechcie do domu i jednego znam. Zreszta nie jednego.
Jesli Ciebie nie razi to ciagle wrzucanie calego meskiego rodzaju do szamba to OK, mnie razi. Tak przy okazji, to mam tez syna, mezczyzne. I mam nadzieje, ze trafi na fajna zone kiedys.

To by bylo naprawde tyle z mojej strony, nie chcialam zignorowac Twojego postu wiec odpowiedzialam i lece. Trzymaj sie:)

Mussu, ja mam dwóch synów, już dorosłych i też mam nadzieję, że trafią na fajne żony a ja będę doskonałą teściową:)
Tez się trzymaj:)

12 509

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Wyobraź sobie, że nudno na nie będzie.

Też tak myślę smile.
Mam wrażenie, że jest to Twój najdłuższy post w kafejce smile.

12 510

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Luc, ciezko to widziec jako zwykla kafejke, jak inne, w ktorych ludzie po prostu klachaja, bo tutaj co rusz, co strona, a sie napotyka na jeki Miss i Asterki- a, ze faceci, wszyscy bez wyjatku sa be, ze ktokolwiek szczesliwy, to musi byc albo zaklamany, albo miec cos z glowa, a, ze sie nic nie uda...itd.
Boze, ja to przynajmniej chce stanac w obronie tych nieszczesnych, odzegnywanych od czci, chlopow, o ile nie w obronie pozytywnego Patrzenia na Zycie, tak w ogole!

Nie wiem, przemianujcie ja na "Chce sie uzalac do grobowej deski i nie znosze zadnej krytyki" café. Bedzie jasniej widac o co chodzi.

Widać masz problem. W jednych kafejkach ludzie piszą co ugotowali na obiad, w innych się żalą (nie tylko w tej).
Dziewczyny jęczą? A nie mogą? Może im to pomaga? Trudno zrozumieć? Widać tak.
Jakoś nigdy pod moim adresem nie napisały, że mam coś z głową albo jestem zakłamana. Podobnie pod adresem jeszcze innych osób.

Daj spokój z tą obroną uciśnionych i pozytywnym patrzeniem na życie. Wielokrotnie o tym pisałaś.
Tu, wszyscy to już poznali. Możesz swoje chęci obrony uciśnionych spożytkować w innym miejscu. Pole do popisu jest olbrzymie.
Zwłaszcza poza forum i nie tylko werbalnie.

Akurat w Twoim przypadku chyba nie zachodzi obawa żebyś nie wiedziała o co w kafejce chodzi (nawet bez zmiany jej tytułu).
Udzielałaś się w niej długo zanim odeszłaś (nie będę przypominać w jakim stylu).
Przy okazji przypomniało mi się ile razy mówiłaś już: "żegnam" i oświadczałaś wszem i wobec o swojej decyzji nieudzielania się w tej kafejce (przy okazji dosadnie wyjaśniając przyczyny takiej decyzji).
Konsekwencja nie jest chyba Twoją najmocniejszą stroną?

12 511

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miłego popołudnia wszystkim życzę. Ja umówiłam się z przyjaciółką i kumplem na wieczorne oglądanie meczu Legii, przy dużej ilości zimnego piwa:)

12 512

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Vian napisał/a:

Ok, trochę czegoś nie rozumiem.

I Ty Brutusie przeciwko mnie sad sad sad ?

Cytuję symbolicznie, bo bym musiała zacytować cały post. ;-)

Yogi, my się nie do końca rozumiemy.
Ja świetnie wiem, że opieka nad niepełnosprawną osobą pochłania mnóstwo czasu i wiem, co mówię, bo niepełnosprawną zajmowałam się nie 2 tygodnie, a 11 lat (moja chora na altzheimera babcia). I też nie miałam różowo, tylko problemy, bo ktoś musiał stale niemalże z babcią być, bo nie bardzo zaproszę nowo poznanego faceta do domu, bo w domu babcia z pieluchą, a w pielusze może niespodzianka, a to tylko taka lajtowa ewentualność. ;-)

Ale nie mamy po 12 lat, już oboje byliśmy na etapie szukania partnera, znajdowania obiecującego kandydata/ki, spotkania się, poznawania i wreszcie poważnego związku. I nie zauważyłam, żeby poszukiwanie było jakieś bardziej czasochłonne od etapu poznawania się i spotkania już ze wstępnie wybraną osobą. Ja bym powiedziała wręcz przeciwnie, bo ZApoznać kogoś można między tymi regałami bibliotecznymi czy choćby w sklepie czy na ulicy (i ja i moja mama tak poznawałyśmy całkiem fajnych ludzi), ale na to, żeby go POZNAĆ bliżej jako człowieka, to już trzeba spotkań, rozmów, mnóstwa czasu. I nie bardzo można sobie zrobić w tym np. 2 miesiące przerwy, "bo mnie teraz niewygodnie, nie mam czasu na randki, ale nie szukaj sobie nikogo przez te 2 miesiące, to może z nasz coś będzie". Ty byś czekał, gdyby to była osoba, której prawie nie znasz i w sumie nie wiedziałbyś, czy w ogóle się odezwie? Ja nie. Owszem, jakbym już znała, ufała na tyle, żeby wiedzieć, że się odezwie, że warto inwestować swój czas, to tak, ale na początkowym etapie znajomości nie.

Więc ponownie - skoro się nie ma czasu w ogóle ZApoznawać kogokolwiek jakkolwiek, to tym bardziej nie rozumiem, jak znajdzie czas na spotkania, randki, jakiś wspólny wypad, poznanie go jako człowieka. No i w ogóle na późniejszy wspólny związek, bo związek jednak nawet z najlepszym człowiekiem nie mógłby się sprowadzać do opieki nad jej niepełnosprawnym dzieckiem.

Czy jest sens próbować, jak potencjalnych kandydatów jest promil? Jak się chce być w związku, to tak, jak nam na tym szczególnie nie zależy, to nie, ale niezależnie od tego nie ma co tego zrzucać na cały męski ród albo na to, że jest się brzydką, a powiedzieć sobie wprost -nie jestem w związku, bo nie mam na to czasu. Moja przyjaciółka była młoda, atrakcyjna i bezdzietna, a miała ten sam problem - nie miała czasu na związek. Na zapoznanie się z kimś owszem, ale na spotykanie się z nim a potem wspólne relacje już nie.

Ach, a moja mama nie jest emerytką, tylko rencistką i nie nudzi jej się szczególnie, bo do tej renty sobie dorabia po 8-10 godzin dziennie. Po prostu od śmierci taty minęło już trochę czasu i sprzykrzyło jej się być samej, chciała kogoś poznać i poznała. Też nie od razu się udało i też zaliczyła trochę niewypałów.

12 513 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-08-27 15:37:09)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Daj spokój z tą obroną uciśnionych i pozytywnym patrzeniem na życie. Wielokrotnie o tym pisałaś.
Tu, wszyscy to już poznali. Możesz swoje chęci obrony uciśnionych spożytkować w innym miejscu. Pole do popisu jest olbrzymie.
Zwłaszcza poza forum i nie tylko werbalnie.

Akurat w Twoim przypadku chyba nie zachodzi obawa żebyś nie wiedziała o co w kafejce chodzi (nawet bez zmiany jej tytułu).
Udzielałaś się w niej długo zanim odeszłaś (nie będę przypominać w jakim stylu).
Przy okazji przypomniało mi się ile razy mówiłaś już: "żegnam" i oświadczałaś wszem i wobec o swojej decyzji nieudzielania się w tej kafejce (przy okazji dosadnie wyjaśniając przyczyny takiej decyzji).
Konsekwencja nie jest chyba Twoją najmocniejszą stroną?

Jakos to dziwne, ale nie jestem fanka obelg pod wlasnym adresem, ktore w tej "wspanialej" kafejce padaly czesto i gesto hmm Wole sie wypowiedziec, kiedy ktos mnie wyzywa od niewiadomo czego. Taka mam juz nature, ze nie siedze cicho, kiedy ktos mnie obraza.

Dziwacznym zbiegiem okolicznosci potrafie swoje odmienne poglady pisac bez uciekania sie do zlosliwosci, przytykow, kalumni czy tez pasywno- agresywnych zawolan w stylu: "ja teraz przez ciebie placze! widzisz, co zrobilas!", ktore, szczerze mowiac ani osobie dobrze wychowanej, ani, tym bardziej, doroslej, przystaja.

Jest takie powiedzenie Luc "Przyganial kociol garnkowi", bardzo adekwatne w temacie.

12 514

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Vian smile: odpiszę wieczorem. Teraz muszę wreszcie wyjść z domu sad.
Miłego popołudnia smile.

12 515

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Też bym chętnie wyszła (z pracy tongue ).
Wzajemnie! ^^

12 516

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witam, co słychać?
U mnie ładna, słoneczna pogoda. Prawie wszystko co zaplanowałam na dzisiaj już zrobiłam, a teraz siedzę przy popołudniowej kawce. Ktoś się przyłączy? smile

12 517

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Normalnie zdębiałam jaka tu produkcja na akord się zrobiła /wytrzeszcza gały/ Witam witam szanowne zgromadzenie.

12 518

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć Miss, ja przez całę popołudnie miałąm do czynienia z realiami życia w państwie bezprawia i kolesiostwa.Wysłuchałam 3 rodziców niepełnosprawnych dzieci, którym różne instytucje uatrakcyjniają życie i wdeptują w błoto.
Więc na błoto wdeptywane w moje prywatne życie nie miałam ochoty.

12 519 Ostatnio edytowany przez Wiednacy Kwiat (2013-08-27 17:30:29)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Sluchajcie przeciez to byla moja wypowiedz ,jest prawdziwa,ukazuje moje odczucia jak ciezko mi zyc z moim problemem ..

wpiszcie w wyszukiwarce w netkobiet :"Bardzo trudno mi z tym żyć... Jak zaakceptować blizny na twarzy???? "

12 520

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Haha, ja też, Misska. Najbardziej dziwi mnie upór z jakim te kilka osób tutaj pisze. Jeśli w jakimś towarzystwie nie jestem lubiana, nie potrafię się dogadać, nie ma nawet cieniutkiej niteczki porozumienia, to go raczej unikam, niż przy każdej możliwej okazji spędzam w nim czas.

12 521

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Cześć Miss, ja przez całę popołudnie miałąm do czynienia z realiami życia w państwie bezprawia i kolesiostwa.Wysłuchałam 3 rodziców niepełnosprawnych dzieci, którym różne instytucje uatrakcyjniają życie i wdeptują w błoto.
Więc na błoto wdeptywane w moje prywatne życie nie miałam ochoty.

Czy dobrze zrozumiałam, że będziesz rozmawiać z Adler przez skejp?

12 522 Ostatnio edytowany przez Wiednacy Kwiat (2013-08-27 17:33:27)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Poza tym widze ,ze co niektore panie sa bardzo egoistyczne ,swoj problem glosza ,a jak ktos ma problem innego kalibru to olewaja,zapatrzone tylko w siebie w swoj problemy ,a problemy innych e tam co tam... ...nie rozumiejac danej osoby,tylko zeby swiat krecil sie wokol nich wokol ich problemow..

12 523

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Haha, ja też, Misska. Najbardziej dziwi mnie upór z jakim te kilka osób tutaj pisze. Jeśli w jakimś towarzystwie nie jestem lubiana, nie potrafię się dogadać, nie ma nawet cieniutkiej niteczki porozumienia, to go raczej unikam, niż przy każdej możliwej okazji spędzam w nim czas.

Istny masichizm,,,widzę że trolus znowu zaczyna się karmić....

12 524

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Chcę by zobaczyła człowieka z którym dyskutuje.I powiedziała mi to co tutaj twarzą w twarz.
Ale jak widzisz , woli oglądać film o dinozaurach.

12 525

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Wiednacy Kwiat napisał/a:

Sluchajcie przeciez to byla moja wypowiedz ,jest prawdziwa,ukazuje moje odczucia jak ciezko mi zyc z moim problemem ..

wpiszcie w wyszukiwarce w netkobiet :"Bardzo trudno mi z tym żyć... Jak zaakceptować blizny na twarzy???? "

Jeśli faktycznie masz taki problem, to serdecznie ci współczuję, przykro mi...

12 526

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Chcę by zobaczyła człowieka z którym dyskutuje.I powiedziała mi to co tutaj twarzą w twarz.
Ale jak widzisz , woli oglądać film o dinozaurach.

A kto zaproponował, bo nie dałam rady wszystkiego strawić i przeczytać?

12 527

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witajcie popołudniowo smile

Miss jak samopoczucie dziś?

12 528 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-08-27 18:07:58)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Chcę by zobaczyła człowieka z którym dyskutuje.I powiedziała mi to co tutaj twarzą w twarz.
Ale jak widzisz , woli oglądać film o dinozaurach.

Ech, Asterka... Wystarczy mi zjadliwosci na forum, nie potrzebuje sie wspierac w tym zakresie innymi formami kontaktu. Faktycznie, w porownianiu z tym, dinozaury to kroliczki przeslicne tongue

Powiedzialabym Ci dokladnie to samo co wielokrotnie tu pisalam, bo naprawde inne wnioski mi do glowy nie przychodza. Nie widze roznicy pomiedzy postami, a wykladem na zywca.

12 529

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Witajcie popołudniowo smile

Miss jak samopoczucie dziś?

Ja ? Dziś dobrze...Miałam taki dół bo tydzień spałam po 4 godziny na dobę, z uwagi na to, że chodzę na ten "kurs", i przerazili mnie nowi ludzie, konieczność jechania tam codziennie i przebywania. Wczoraj wzięłam amitryptylinę i się wyspałam. A co się tyczy tego kola, to jednak było złudzenie, pewnie jakieś podświadome marzenie o takiej sytuacji. Dzis przypadkiem w rozmowie z jedną koleżanką z grupy dowiedziałam się że w stosunku do niej zachowywał się podobnie.

12 530

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

co się tyczy tego kola, to jednak było złudzenie, pewnie jakieś podświadome marzenie o takiej sytuacji.

Bywa. Sama trafnie postawiłaś diagnozę: Twoja chęć posiadania partnera powoduje, że wszystkie oznaki zainteresowania odbierasz jednoznacznie.
Ale można na to spojrzeć z innej strony. Pisałaś, że w ogóle brak Ci ludzi "do pogadania". Zatem, jeżeli ten chłopak to nie jest potencjalnym partnerem to może przecież być kumplem, przyjacielem.

12 531 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-27 18:34:04)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ale on trzyma z grupą młodziaków takich. Oni rozmawiają na przerwach i wychodzą z zajęć  swoją paczką. Ja trzymam się ze straszymi troszkę...On nie kwapi się już do rozmowy ze mną a ja i tak dużo stresu przeżywam w kontakcie z nieznaną grupą w ilości 16 osób. Do mnie gadają takie babki po 50-tce, takie trzy no i ja znimi sobie żartuję i pogaduję na przerwach. Ja lepiej się czuję z tymi kobitkami w komitywie. Te młodziaki mają takie 3 babki w swojej grupce w wieku od 20 do 28 lat...I się tam z nimi wygupiają, ja nie bardzo się lubie pchać na siłę, ja wychodze ze skorupy kiedy widze, że ktoś mnie lubi i sam zagaduje. sORRY moja paczka liczy nas 5, czyli ja i 4 kobitki po 50.

12 532

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Ale on trzyma z grupą młodziaków takich. Oni rozmawiają na przerwach i wychodzą z zajęć.

Wiem,  że dla Ciebie to jest trudne.
Skoro rozmawiają na przerwach, to może mogłabyś się do nich przyłączyć?
Dałabyś radę? Nawet jak nie wyjdzie to i tak nie będzie takiego stresu jak w przypadku odrzucenia przez potencjalnego partnera.

12 533

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ale on trzyma z grupą młodziaków takich. Oni rozmawiają na przerwach i wychodzą z zajęć.

Wiem,  że dla Ciebie to jest trudne.
Skoro rozmawiają na przerwach, to może mogłabyś się do nich przyłączyć?
Dałabyś radę? Nawet jak nie wyjdzie to i tak nie będzie takiego stresu jak w przypadku odrzucenia przez potencjalnego partnera.

Próbowalam, ale oni nie odzywaja się do mnie i gadaja sami z sobą, postoję 10 minut posłucham i odchodze. Mam pustkę w głowie jak koło nich stoję, kręci mi się w głowie i dusi w gardle, to odchodzę do swojej paczki.

12 534

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adler, nie gryzę.I chciałabym dać Ci możliwość zbudowania opinii o mnie o realne podstawy.O mimikę, tembr głosu, o spojrzenie w oczy.I normalną rozmowę, a nie wymianę postów.

12 535 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-27 18:44:22)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wieciem jakbym z tą kawą do niego wyskoczyła, to mam wrażenie, że rozpowiedziałby to w swojej paczce i musiałabym z tego "kursu" zrezygnować, a on jest mi bardzo konieczny do moim spraw. A tak w ogóle to i tak nie umiałabym czegos takiego zaproponować. Dałabym się, że to poważnie odbije się na moim samopoczuciu. Wolę już to co jest. Mogę iść na kawę z tymi kobitkami. Zresztą tam na miesjcu pijemy sobie kawę.

12 536

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

postoję 10 minut posłucham i odchodze. Mam pustkę w głowie jak koło nich stoję, kręci mi się w głowie i dusi w gardle, to odchodzę do swojej paczki.

Jak już posłuchasz o czym mówią to może spróbowałabyś wejść w temat? Rzucić jakąś uwagę, albo powiedzieć swoją opinię?
Inteligencji i dowcipu Ci nie brak tylko odwagi (?). Tak, wiem, dusi w gardle. Dasz radę to przemóc?

Cześć Asterko.

12 537

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

postoję 10 minut posłucham i odchodze. Mam pustkę w głowie jak koło nich stoję, kręci mi się w głowie i dusi w gardle, to odchodzę do swojej paczki.

Jak już posłuchasz o czym mówią to może spróbowałabyś wejść w temat? Rzucić jakąś uwagę, albo powiedzieć swoją opinię?
Inteligencji i dowcipu Ci nie brak tylko odwagi (?). Tak, wiem, dusi w gardle. Dasz radę to przemóc?

Cześć Asterko.

Próbowałam, ale oni nie zwracaja na mnie uwagi. Coś tam mówiłam, ale ta najmłodsza koleżanka zachowuje się jak taka maskotka grupy i wszystkie męśkie oczy są wlepione w nią. Gdzie ona idzie, tam oni jak stado za nią. A do mnie mówią w ogóle Proszę Pani.

12 538

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Wieciem jakbym z tą kawą do niego wyskoczyła, to mam wrażenie, że rozpowiedziałby to w swojej paczce i musiałabym z tego "kursu" zrezygnować,

Tu, to moim zdaniem, przesadzasz.
Wiem, że odbierasz to inaczej, ale zaproszenie na kawę nie jest od razu traktowane jako zaproszenie do związku.
Zwłaszcza, że można dodać, że np. fajnie się z nim rozmawia. Zawsze można byłoby też skierować od razu rozmowę na ten temat, w którym jest Ci potrzebny (cokolwiek to jest).
Poza ty dlaczego miałby od razu "rozpowiedzieć"? Nawet jakby na tę kawę nie poszedł?
Chyba, że nie ma klasy.

12 539 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-27 18:54:03)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Myślę Luc, że nie ma szans dokoptować się do grupy młodziaków.
A klasy nie ma kupę facetów Luc.Za to chęć pośmiania się z kumplami ogromną.

12 540

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

A do mnie mówią w ogóle Proszę Pani.

lol i już jest punkt zaczepienia.
Mówisz: dajcie spokój z tą panią, .....(imię) jestem.
Może to jest przyczyna, że nie zagadują. Na takiej stopie (na ty) będą swobodniejsi i Ty też.

12 541

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

A do mnie mówią w ogóle Proszę Pani.

lol i już jest punkt zaczepienia.
Mówisz: dajcie spokój z tą panią, .....(imię) jestem.
Może to jest przyczyna, że nie zagadują. Na takiej stopie (na ty) będą swobodniejsi i Ty też.

Ależ powtarzałam to chyba z 10 razy, jak mam na imię, że nie jestem żadna tam pani ale to wcale nic nie zmienia. Ja po prostu nie jestem w ich klimatach. Nawet w ich wieku byłam usuwana przez grupy, bo stałam jak słup i nic nie umiałam powiedzieć.

12 542 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-27 19:03:14)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Wieciem jakbym z tą kawą do niego wyskoczyła, to mam wrażenie, że rozpowiedziałby to w swojej paczce i musiałabym z tego "kursu" zrezygnować,

Tu, to moim zdaniem, przesadzasz.
Wiem, że odbierasz to inaczej, ale zaproszenie na kawę nie jest od razu traktowane jako zaproszenie do związku.
Zwłaszcza, że można dodać, że np. fajnie się z nim rozmawia. Zawsze można byłoby też skierować od razu rozmowę na ten temat, w którym jest Ci potrzebny (cokolwiek to jest).
Poza ty dlaczego miałby od razu "rozpowiedzieć"? Nawet jakby na tę kawę nie poszedł?
Chyba, że nie ma klasy.

Ale tam nie ma kiedy mu to powiedzieć, om zawsze chodzi z kumplami. Poza tym wcale nie wiem czy mi się fajnie rozmawia, bo rozmawiałam z nim bardzo krótko. A to co powiedział mi opowada chyba każdemu. jA jestem strasznie skrempowana kiedy rozmawiam z nim, on zawsze zaczynał pierwszy, ja nie mam takie odwagi...Boję się go i tej całej grupy tak naprawdę. Dodam, że wychodzi zawsze wcześniej niż ja. On jest już tam od początku lipca i ta ich paczka jest już jakby odrębnym tworem od nas nowych.

12 543

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Myślę Luc, że nie ma szans dokoptować się do grupy młodziaków.
A klasy nie ma kupę facetów Luc.Za to chęć pośmiania się z kumplami ogromną.

1.Nie wiem. Może ma, może nie.
Jak towarzystwo jest fajne, to mnie osobiście wiek nie przeszkadza (chyba, że całkowitych małolatów - tu raczej trudno o wspólny język).
Moja najstarsza przyjaciółka w tym roku kończy 80 lat (!). Ale tylko metrykalnie, bo mentalnie jest młodsza od niejednej trzydziestolatki.
Za to najmłodsza (może raczej dobra znajoma niż przyjaciółka) ma 29 lat. Dobrych znajomych, młodszych ode mnie o kilkanaście lat nie zliczę.
Trzeba mieć oczywiście zawsze na względzie, że nie do każdej grupy jesteśmy w stanie się dopasować. Nie zawsze "nadaje się na tych samych falach".

2. Brak klasy występuje bez względu na płeć.
Zresztą dlatego sugerowałam Miss żeby dodała jakiś pretekst, na wszelki wypadek.

12 544

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

bo stałam jak słup i nic nie umiałam powiedzieć.

No to wraca podstawowy problem - komunikacja.
Rzadko kiedy grupa akceptuje kogoś nowego, kto sam nic nie mówi. Chyba, że grupa zna problem i go akceptuje.

12 545

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Luc, wierzę, że Ty masz różnych znajomych. Ale ty to Ty a ja to ja. Ja mam zaburzenia emocjonalne i nie mam żadnych przyjaciół. A ty nie i masz ich mnóstwo, różnej płci i w różnym wieku. Mnie nie idzie porównać z Tobą.

Posty [ 12 481 do 12 545 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 191 192 193 194 195 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026