netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 894 wyświetleniazałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 190 191 192 193 194 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 416 do 12 480 z 16 697 ]

12 416

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dlaczego coś mi tu cuchnąć zaczyna sad ?

12 417

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Następne nicki pierwszego postu co od razu trafiają do kafejki big_smile  Ludzie.. Ehhhh szkoda słów cyrk cyrkiem pogania wink Dobranoc,aaa mówiłem już..

12 418 Ostatnio edytowany przez Ona samotny kwiat (2013-08-26 23:37:08)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
mery90 napisał/a:

Hmmm tez myslalam, ze to cos powazniejszego. Ciekawa jestem kwiat czy probowalas jakichs podkladow. Mam kolezanke co ma straszna cere, blizny plus nowe pryszcze. Pokrywa to fluidem i pudrem plus ladnie maluje oko i jest calkiem inna niz bez makijazu. My kobiety mamy troche latwiej niz mezczyzni, bo jednak nie widzi mi sie facet z duza iloscia pudru na twarzy

Nie przesadzajmy... ale az takiej bardzo duzej maski to tez nie chce robic.. czetso mam wrazenie ze bez makijazu ladniej wygladam niz w nim CZESTO MAKIIJAZ podkresla wrecz niedoskonalaosci jeszcze bardziej niz sa w rzeczywistosci..

12 419

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

"YOGI bear]Yogi to podpucha, nie wierzę, by 30 letnia kobieta mogła przeżywać TAK blizny PO TRĄDZIKU
a jednak  nadal  cierpie majac tyle lat..ludzie nie odpuszczaja caly czas mi o tym przypominaja

12 420

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Ona samotny kwiat napisał/a:

"YOGI bear]Yogi to podpucha, nie wierzę, by 30 letnia kobieta mogła --przeżywać ---TAK blizny PO TRĄDZIKU
a jednak  nadal  cierpie majac tyle lat..ludzie nie odpuszczaja caly czas mi o tym przypominaja

Adler ostatni raz się tylko zapytam, co ty zażywasz? Dużo masz tych maili ? Ile jeszcze nicków wymyślisz? Odpuść już.. Pośmialiśmy się Spox wink

12 421

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witam wieczorem smile

adlernewman napisał/a:

Pawel, problem polega na tym, ze zarowno Ty jak i Panie, nie zauwazacie , ze ja nie obrazam, ale
staram sie pomoc

Czy za to Ty naprawdę nie zauważasz, że tu nikt nie chce pomocy od Ciebie ?
Tyle razy było to wyraźnie pisane hmm
Doprawdy, dawno nie widziałam kogoś, kto z takim uporem, pcha się tam gdzie go nie chcą. Chyba, że...

12 422

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Paweł, czy my telepatycznie wpadamy na to samo?

12 423

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

Adler ostatni raz się tylko zapytam, co ty zażywasz? Dużo masz tych maili ? Ile jeszcze nicków wymyślisz? Odpuść już.. Pośmialiśmy się Spox wink

Wiesz Paweł smile: to, że obydwa nowe profile posługują się tym samym językiem i skojarzeniami, oraz nie posiadają polskich znaków nie świadczy jeszcze, że pisała to Ad.
Po pani filozof z Oxfordu spodziewałbym się lepiej uknutej intrygi big_smile.
Naprawde myślisz, że ona jest AŻ TAK GŁUPIA ?

12 424

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Oj, widzę, że jakieś spiskowe teorie się szerzą smile

12 425

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Witam wieczorem smile

Cieszę się, że jednak z nami jesteś smile.

O tych kończących się nagle drogach, też słyszałem, ale myślałem, że to tylko na jakiś zadupiach występuje sad.
Dobrze, że wróciliście w całości big_smile.

12 426

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Oj, widzę, że jakieś spiskowe teorie się szerzą smile

Myślisz, że 30-stolatka może bać się wyjść na ulicę, bo ma dzioby po trądziku?

Właśnie przypomniała mi się cera pewnej osoby. Ale lepiej nie wywoływać wilka z lasu big_smile.

12 427

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Lucuś, walczyłam dziś z przemożną chęcią zadzwonienia do Ciebie.Tak mi Ciebie brakowało.Jak Ci się podobało?Jaki klimat, ludzie, jedzenie?

12 428

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Cieszę się, że jednak z nami jesteś smile.

O tych kończących się nagle drogach, też słyszałem, ale myślałem, że to tylko na jakiś zadupiach występuje sad.
Dobrze, że wróciliście w całości big_smile.

1. A dlaczego miałabym nie być?
Wprawdzie trochę jestem zniesmaczona, ale z Wami (wiadomo o kogo chodzi) zawsze pogadam.

2. Na prawdziwych albańskich zadupiach to my nawet nie byliśmy ( no, może raz, gdy zgubiliśmy drogę) lol
Baliśmy się tam jechać bez samochodu terenowego z napędem na 4 koła. Ale mam na to ochotę.

Miss jesteś?

Acha, witam Pawła.

12 429 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-08-27 00:14:53)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie złapiesz za rękę ,się nie dowiesz na 100 %, po prostu obserwuję.. Żałosne, Tak Asterka nie trzeba telepatii nawet.. Zbyt długo w necie siedzę , wiele portali ,czatów ,stron zrobiłem żeby dać się tak omotać ,mało udolnym sposobem zresztą,TO TYLKO  moje subiektywne zdanie ..Najwyżej poniosę tego konsekwencje.

12 430

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

Luc, nie znam cię ,nie miałem przyjemności . Nie wiem o co ci chodzi..

Luc, jako kulturalna dama przywitała nowego, mile widzianego kafejkowicza smile.

12 431

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Ona samotny kwiat napisał/a:
mery90 napisał/a:

Hmmm tez myslalam, ze to cos powazniejszego. Ciekawa jestem kwiat czy probowalas jakichs podkladow. Mam kolezanke co ma straszna cere, blizny plus nowe pryszcze. Pokrywa to fluidem i pudrem plus ladnie maluje oko i jest calkiem inna niz bez makijazu. My kobiety mamy troche latwiej niz mezczyzni, bo jednak nie widzi mi sie facet z duza iloscia pudru na twarzy

Nie przesadzajmy... ale az takiej bardzo duzej maski to tez nie chce robic.. czetso mam wrazenie ze bez makijazu ladniej wygladam niz w nim CZESTO MAKIIJAZ podkresla wrecz niedoskonalaosci jeszcze bardziej niz sa w rzeczywistosci..

Dobra technika makijazu i dodaje uroku, a nie oszpeca jeszcze bardziej;) trzeba chciec. Chociaz mi tez cos tu smierdzi. Ale nie przez brak polskich znakow, bo sama ich nie uzywam;)

12 432

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ehhh przepraszam smile Jak tak to wielki CMOK smile

12 433 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-27 00:25:18)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
mery90 napisał/a:

Chociaz mi tez cos tu smierdzi. Ale nie przez brak polskich znakow, bo sama ich nie uzywam;)

Dlatego na początku nie przywiązałem do tego uwagi. Ale po zalogowaniu drugiego, nowego użytkownika, posługującego się tą samą (niezbyt bogatą sad) paleta słów, zacząłem czuć swąd big_smile.
Cieszę się, że Cię widzę smile.
Jak poszukiwania autka i... facet?

mery90 napisał/a:

Dobra technika makijazu i dodaje uroku, a nie oszpeca jeszcze bardziej;) trzeba chciec.

Właśnie po zastanowieniu się nad tym makijażem przypomniałem sobie, że tylko jedna znana mi tutaj osoba, używa tak grubej warstwy "tapety", że może ukryć pod tym każdą wysypkę i leje po bombach big_smile.

12 434

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Lucuś, walczyłam dziś z przemożną chęcią zadzwonienia do Ciebie.Tak mi Ciebie brakowało.Jak Ci się podobało?Jaki klimat, ludzie, jedzenie?

To nawet dobrze, bo nie byłoby czasu pogadać, istny sajgon. Dom nieco (?!!) zasyfiony, bo dzieci nie uznały za konieczne go sprzątać podczas naszej nieobecności. Dobrze, że naczynia chociaż myły smile
Wpadli też przyjaciele (dopiero niedawno poszli).
Możemy pogadać jutro.

Albania budzi skrajne uczucia.
Z jednej strony, kraj piękny geograficznie. Góry (wysokie na ponad 2 tysiące metrów) schodzące do samego morza, wybrzeże piękne (jedno z najpiękniejszych jakie widziałam), woda szmaragdowa i bardzo ciepła. Jedzenie bardzo smaczne, ale typowej albańskiej kuchni to raczej można zakosztowac wewnątrz kraju niż na wybrzeżu, gdzie już są nastawieni na turystów. Ludzie bardzo sympatyczni, przyjaźnie nastawieni i uczynni (choć nijak się dogadać nie można - albański do żadnego znanego mi języka nie jest podobny, a włoskiego - który jest tam popularny z przyczyn historycznych - nie znam), ale znów - raczej wewnątrz kraju - na wybrzeżu, gdzie byliśmy najdłużej, to już typowe nastawienie na turystów. Za to poza wybrzeżem nie jest niczym dziwnym, że np. przysiada się ktoś obcy i opowiada o sobie (o ile mogliśmy się zorientować lol), sam jest tobą zainteresowany.
Z drugiej strony, widoczna bieda i jednocześnie bardzo bogaci ludzie (jak się domyślaliśmy, wskutek nielegalnych interesów, co potwierdzili poznani Albańczycy), wypasione samochody i ludzie na osiołkach, betonowe bunkry przy plażach (ale na szczęście, już w większości zarośnięte), ogólny chaos, brud i śmieci, w miastach obok hoteli i banków - domy przypominające slumsy, o drogach i stylu jazdy już pisałam. Sygnalizacji świetlnej nie spotkaliśmy!
Chętnie pojechałabym jeszcze raz, tym razem już samochodem terenowym, żeby zwiedzić dokładnie środkową i północną część.

12 435 Ostatnio edytowany przez luc (2013-08-27 01:01:09)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

Ehhh przepraszam smile

Nie ma sprawy smile

No i wszystkich "wymiotło" sad

12 436

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A ja wlasnie leze sobie na lozku, uczac sie jak zawsze noca z kubkiem herbaty i z kremem leczniczym dla pupy dziecka na twarzy. big_smile

12 437

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie wymiotło, opowiadałam Yogiemu bajki na dobranoc.

12 438

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

No i wszystkich "wymiotło" sad

Wracamy smile.
Tylko nas na portal wpuścić nie chcieli big_smile.

12 439

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nie wymiotło, opowiadałam Yogiemu bajki na dobranoc.

Nie bajki, tylko opowieści o strzygach i wodnikach big_smile.

12 440 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-27 01:29:53)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Takie są najlepsze.Mnie się podobały bajki ukraińskie o latająch trumnach.
A dziś?Nawet "Mała syrenka" przeżywa....Według teorii Bettelheima robimy dzieciom straszną krzywdę pozbawiając je grozy i okrucieństwa....

12 441

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Chętnie pojechałabym jeszcze raz, tym razem już samochodem terenowym, żeby zwiedzić dokładnie środkową i północną część.

Jako wyposażenie opcjonalne sugeruję dwie sztuki AK47 big_smile big_smile big_smile.
Jak twierdzi mój rosyjskojęzyczny przyjaciel, bardzo przydatne w odludniejszych częściach Albanii big_smile. Podobno można je kupić na miejscu po 200 czegoś za sztukę (nie pamiętam, czy dolarów, czy euro) big_smile.
Nie mieliście kłopotów z miejscowa wodą?
Podobno nie zawsze jest kompatybilna z naszym układem trawiennym big_smile.

12 442

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dobranoc

12 443

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Jako wyposażenie opcjonalne sugeruję dwie sztuki AK47 big_smile big_smile big_smile.

Nie mieliście kłopotów z miejscowa wodą?
Podobno nie zawsze jest kompatybilna z naszym układem trawiennym big_smile.

1. Ty mnie nawet nie denerwuj tongue
Kiedy wracaliśmy m.in. Serbię ( a jak wiadomo, Serbowie Albańczyków nie kochają - z powodu Kosowa), to na granicy, gdy okazało się, że jedziemy z Albanii, odstawili nas na bok (z kilkukilometrowej kolejki), wybebeszyli cały samochód, potem wzięli go na kanał i jakby jeszcze było mało to następnie wzięli go na prześwietlenie rentgenem. Dobrze, że mój mąż w takich chwilach zachowuje zimną krew, bo jak ja bym zaczęła coś gadać to pewno do dziś tam jeszcze bylibyśmy lol
Jak trochę mi odpuściło to pogadałam sobie z tymi celnikami (w czasie gdy inni sprawdzali samochód) - znali angielski - gdzie tłumaczyli, że to dla nich rutynowa procedura dla samochodów jadących z Albanii i w 60 % (jak twierdzili) "coś" w samochodach znajdują.
"Co" tego nie powiedział, potwierdził, że chodzi o narkotyki ale jeszcze o "coś". Mogę się tylko domyślać, że pewno także o broń.
Do teraz nie wiem, czy wyglądaliśmy tak groźnie, czy wręcz przeciwnie - tak poczciwie lol
Granicę przekraczaliśmy bite 6 godzin, ale nie tylko z powodu kontroli serbskiej. Głównie z powodu Węgrów, a raczej ich sposobu odprawiania innych, bo nasza odprawa trwała 15 sekund!

2. Ja z tym nie mam problemów. Oczywiście uważam żeby nie pić wody niewiadomego pochodzenia. Natomiast mój mąż zwykle miewa dolegliwości żołądkowo-jelitowe zagranicą, zwłaszcza na Bałkanach. Tym razem oczywiście też tak było. Ale jestem na to przygotowana i zaopatrzona w odpowiednie leki.

Opowieści o wodnikach? tongue
Liczba mnoga czy pojedyncza?

12 444

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, zarzucasz mi brak dojrzałości, a sama zacietrzewiasz się w swoich poglądach jak nastolatka, która wyznaje jedynie postawy skrajne i jest święcie przekonana, że jeśli ponosi porażki, to nie ma w tym żadnej jej winy, bo to świat jest zły. Wybacz, ale takie podejście wyznają dzieciaki w gimnazjum, które uważają, że dostały jedynkę ze sprawdzianu nie z powodu braku wiedzy, ale dlatego, że nauczyciel się uwziął. Spójrz na to, jak wiele sympatycznych osób próbowało dać Ci naprawdę konkretne rady, ale Ty odrzucasz wszystko, co nie głaszcze Cię po główce i nie użala się nad Tobą. Zupełnie, jakby stan, w jakim się znajdujesz, w zupełności Ci odpowiadał. Prawda jest taka, że fajnych i porządnych facetów mogą zdobyć kobiety:
a) w każdym wieku;
b) o każdej budowie ciała;
c) o każdym typie urody;
d) z niepełnosprawnymi dziećmi;
e) obiektywnie nieatrakcyjne.
Dlaczego z Tobą nikt nie chce być? Bo tak naprawdę masz tak samo roszczeniową postawe odnośnie związku jak mężczyźni, których spotykasz. Wszystko musi być tak, jak Ty chcesz, a jak Ci nie odpowiada, to rzucasz żelazkiem. Jak czytam Twoje posty to nie mam przed oczami doświadczonej, mądrej życiowo, silnej kobiety, ale zgorzkniałą starą pannę. Możesz się zmienić, ale nie chcesz niczego zmieniać. A już Twoją prośbę o podanie Ci mężczyzny na tacy uważam za wyjątkowo bezczelną. Pójdź w końcu po rozum do głowy i zacznij czynić swoje życie szczęśliwym, bo na to zasługujesz, ale nie oczekuj, że ktoś uszczęśliwi Cię za Ciebie.

12 445

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Opowieści o wodnikach? tongue
Liczba mnoga czy pojedyncza?

Pojedyncza smile.
Omawialiśmy też wystrój bajorka big_smile.

Może rzeczywiście szukali broni big_smile. Podobno w Albanii jest najtańsza w całej Europie big_smile. Pewnie niejeden postanowił sobie przywieźć pamiątkę big_smile.

12 446

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Aby uciąć dalsze dywagacje na ten temat, informuję, że Ona samotny kwiat i przeminelo z wiatrem, to jedna i ta sama osoba (i nie jest to Adlernewman, co niektórzy usiłowali sugerować), która wyraźnie chciała zabawić się Waszym kosztem. Obydwa konta zostały oczywiście zbanowane.

Przy okazji po raz kolejny proszę o kulturalną wymianę zdań, bo rozumiem, że ponoszą Was emocje, ale dojrzałość, a jest to w końcu forum dla osób dorosłych, polega między innymi na tym, aby nad nimi panować. Z pozdrowieniami, Mod. Olinka

12 447

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Co Ty tu Alpha, robisz o tej porze big_smile ?

AlphaWolf napisał/a:

Prawda jest taka, że fajnych i porządnych facetów mogą zdobyć kobiety:
a) w każdym wieku;
b) o każdej budowie ciała;
c) o każdym typie urody;
d) z niepełnosprawnymi dziećmi;
e) obiektywnie nieatrakcyjne.
Dlaczego z Tobą nikt nie chce być?

Bo spełnia zbyt wiele z w/w podpunktów ?
Plus: nie ma czasu (opieka nad dzieckiem/zdobywanie funduszy na rehabilitację) i logistycznych możliwości (do szkolnej biblioteki w podstawówce przychodzi raczej mało samotnych mężczyzn po czterdziestce, podobnie jest w punkcie rehabilitacji i całym niezbyt wielkim miasteczku sad).

AlphaWolf napisał/a:

Pójdź w końcu po rozum do głowy i zacznij czynić swoje życie szczęśliwym, bo na to zasługujesz, ale nie oczekuj, że ktoś uszczęśliwi Cię za Ciebie.

Myślę, że Asterka już dawno po ten rozum poszła i w odróżnieniu od niektórych "nawracających ją" osób (nie piję do Ciebie big_smile) nawet go dostała smile.
W tej kafejce siedzi sobie wśród przyjaciół i jak każda baba, narzeka na różne problemy. Stali bywalcy wiedzą o co jej chodzi, a nowi... przerabiają tok myślenia, przerobiony przez nią wiele lat temu. I uważając się za mądrzejszych, siłowo zmuszają ją do rozwiązań, które już dawno przerabiała z mizernym niestety skutkiem.

12 448 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-27 02:35:21)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Przepraszam Olinko.

Z ciekawości pozwolę sobie zapytać: skąd masz pewność, że to nie Adler?
Wiesz, że można korzystać z różnych adresów IP. Wystarczy zalogować się na ruter sąsiada.

12 449

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Pojedyncza smile.

Tak myślałam tongue

Alpha nie czarujmy się. Kobieta w wieku Asterki z niepełnosprawnym dzieckiem ma małe szanse na znalezienie partnera. Już to kiedyś Asterce pisałam.
Nie jest to niemożliwe, ale baardzo trudne.
Jeśli dodać do tego środowisko, w którym Asterka żyje to można chyba wnioski wyciągnąć.
Z wieloma poglądami Asterki się nie zgadzam, ale przynajmniej staram się Ją zrozumieć.

12 450

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
AlphaWolf napisał/a:

Asterko, zarzucasz mi brak dojrzałości, a sama zacietrzewiasz się w swoich poglądach jak nastolatka, która wyznaje jedynie postawy skrajne i jest święcie przekonana, że jeśli ponosi porażki, to nie ma w tym żadnej jej winy, bo to świat jest zły. Wybacz, ale takie podejście wyznają dzieciaki w gimnazjum, które uważają, że dostały jedynkę ze sprawdzianu nie z powodu braku wiedzy, ale dlatego, że nauczyciel się uwziął. Spójrz na to, jak wiele sympatycznych osób próbowało dać Ci naprawdę konkretne rady, ale Ty odrzucasz wszystko, co nie głaszcze Cię po główce i nie użala się nad Tobą. Zupełnie, jakby stan, w jakim się znajdujesz, w zupełności Ci odpowiadał. Prawda jest taka, że fajnych i porządnych facetów mogą zdobyć kobiety:
a) w każdym wieku;
b) o każdej budowie ciała;
c) o każdym typie urody;
d) z niepełnosprawnymi dziećmi;
e) obiektywnie nieatrakcyjne.
Dlaczego z Tobą nikt nie chce być? Bo tak naprawdę masz tak samo roszczeniową postawe odnośnie związku jak mężczyźni, których spotykasz. Wszystko musi być tak, jak Ty chcesz, a jak Ci nie odpowiada, to rzucasz żelazkiem. Jak czytam Twoje posty to nie mam przed oczami doświadczonej, mądrej życiowo, silnej kobiety, ale zgorzkniałą starą pannę. Możesz się zmienić, ale nie chcesz niczego zmieniać. A już Twoją prośbę o podanie Ci mężczyzny na tacy uważam za wyjątkowo bezczelną. Pójdź w końcu po rozum do głowy i zacznij czynić swoje życie szczęśliwym, bo na to zasługujesz, ale nie oczekuj, że ktoś uszczęśliwi Cię za Ciebie.

Nigdy , nie pisałam, że winy nie ma we mnie.
Przez sympatyczne osoby rozumiesz Adler?Bo to ona mi głownie radzi.
Wierz sobie dziecko w swoje bajki.Miej swoją wizję świata.I życzę Ci z całego serca, żebyś nigdy nie spotkała mężczyzn , których mi przyszło spotkać.I powiem Ci , że czy byłabym roszczeniowa czy nie była ten związki i tak skazane były na przegraną.BO CELEM TYCH PANÓW BYŁO POBAWIENIE SIĘ , A NIE ZAKŁADANIE RODZINY.Jeśli ktoś okłamuje Cię w tak istotnym, podstawowym warunku to nie ma mowy o niczym.
Nie wiem skąd w Tobie tyle jadu, tyle cytatów z Cioci Adler.Idolka?To bardzo źle wybrałaś.
Nie chciałąm , żeby ktoś mi przynosił mężczyznę na tacy.Chciałabym wreszcie poznać  takiego, którego mogłąbym szanować.Takiego , któremu mogłabym wierzyć.Takiego, który byłby na tyle szlachetny, żeby mu rzeczywiście moje wady nie przeszkadzały.Mądrego, ciepłego i wyrozumiałego.ZNALEZIENIE TAKIEGO W INTERNECIE GRANICZY Z CUDEM.
Szybciej pomoże ci, ktoś znajomy, kto kogoś pasującego do Ciebie zna.
MASZ ALFA MASĘ CZASU NA POZNAWANIE NOWYCH LUDZI.Ja go nie mam.Tak wiele we mnie dobrego umarło, że nie mogę sobie pozwolić na kolejne życiowe eksperymenty.
Wybaczam Ci Twoje okrucieństwo, bo spowodowane jest idealizmem i młodością.Nadzieją, której człowiek jeszcze wiele w sobie nosi.
Ale wiedz, że dawno przez kogoś nie płakałam.Tobie się udało.

12 451

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ganie sama siebie,za brak konsekwencji.Tak mam.Obiecalam Wam i sobie,ze juz niczego nie bebe pisala...
Ale zwyczajnie,nie moge sie nie odniesc do ostatniego postu ASTI.

Aaterka napisał/a:

Chciałabym wreszcie poznać  takiego, którego mogłąbym szanować.Takiego , któremu mogłabym wierzyć.Takiego, który byłby na tyle szlachetny, żeby mu rzeczywiście moje wady nie przeszkadzały.Mądrego, ciepłego i wyrozumiałego

DOKLADNIE ASTI,czy realne - to juz inna sprawa.

Asterka napisał/a:

Ale wiedz, że dawno przez kogoś nie płakałam.Tobie się udało.

Blagam Cie ASTI,nie powielaj mojego bledu.Napisalam na forum,ze po okrotnym poscie MUSSU,ryczalam...
I co uslyszalam...,ze manipuluje ludzmi.
Ja wiem,ze Ty nikim nie manipulujesz.Twoje emocje i doswiadczenia sa tylko Twoje.Sa tak prawdziwe,bo sa niestety tak bolesne.
Ale TE,ktore maja z gorki,nigdy nie zrozumieja tych,ktore maja pod gorke.
Koliberku,ciebie podziwiam za konsekwencje wlasnie.
Jestes soba.I konsekwentnie,na roznych watkach,bronisz swojego zdania.I jestes w tym prawdziwa.
YOGI i PAWEL,fajnie,ze jestescie.
Zmykam do lozka,insomnia nie pomaga,a za chwile musze sie "uruchomic" i wstac.I znow sie "szarpac" w pracy.Coz; ZYCIE

Dobranoc.

12 452

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dziekuje Olince za wyjasnienie. Nie, ja sie w glupie podpuchy nie bawie, bo nie mam 15 lat.

Pawel, nie zawsze sie czyjs nick pamieta jak sie szybko pisze, za co przepraszam, ale ciezko jest mi zrozumiec, ze to jest od razu powodem do obrazania, co z Yogim zrobiliscie w kilku postach. Mnie sie moze Wasze wypowiedzi czasem nie podobaja, ale jakos moge sie powstrzymac od komentarzy na temat Panow inteligencji.

Jak najbardziej moge sie podpisac pod tym co napisala Alpha (nie wiem, ktory juz raz). Dopoki Asterka nie zrozumie, ze przyciaga popaprancow ze wzgledu na wlasny, wyrobiony charakter, doputy mu se tu mozemy setki stron klepac po proznicy.

Przykro mi to pisac, ale nie, normalny, zrownowazony mezczyzna nie jest zainteresowany wyciaganiem nikogo z marazmu, zapelnianiem czyjejs zyciowej "dziury", lataniem ego, wiec nawet jakby bylo w mojej mocy podac takiego kolege na tacy, to on by zwiewal szybciej niz Eurostar od Niej, bo nikt nie chce byc zasypany taka tona zadan. A cham? a popapraniec?- jemu bedzie w to grac, bo on widzi desperacje i na takowej zeruje- poobieca, pobawi sie i pusci w trabe. Jest to chyba najprostsze wyjasnienie sytuacji Asterki, jak widac naprawde majace malo wspolnego z tym jacy sa mezczyzni, ale raczej z Jej wlasna postawa, ktora na starcie unicestwia mozliwosc zwiazku z fajnym facetem.

12 453

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Bo spełnia zbyt wiele z w/w podpunktów ?
Plus: nie ma czasu (opieka nad dzieckiem/zdobywanie funduszy na rehabilitację) i logistycznych możliwości (do szkolnej biblioteki w podstawówce przychodzi raczej mało samotnych mężczyzn po czterdziestce, podobnie jest w punkcie rehabilitacji i całym niezbyt wielkim miasteczku sad).

Nawet spełnianie wielu powyższych podpunktów niczego nie wyklucza. Sama spełniam kilka i co? Od adoratorów opędzić się nie mogę, a w dodatku są to naprawdę fajni, wartościowi faceci. Tylko, że ja mam zupełnie inne podejście do mężczyzn i związków, niż Asterka.
YOGI, nieraz tłumaczyliśmy Asterce, że jeśli w najbliższej okolicy nie ma nikogo ciekawego, to powinna poszukać w internecie, wszak wielu mężczyzn ma problem podobny do niej (małe miasto, mało czasu, a też bardzo chcą kogoś sobie znaleźć). Tylko, że ona odrzuca nawet taką formę kontaktu, bo z góry zakłada, że internet to wielkie pole buraków.

W tej kafejce siedzi sobie wśród przyjaciół i jak każda baba, narzeka na różne problemy. Stali bywalcy wiedzą o co jej chodzi, a nowi... przerabiają tok myślenia, przerobiony przez nią wiele lat temu. I uważając się za mądrzejszych, siłowo zmuszają ją do rozwiązań, które już dawno przerabiała z mizernym niestety skutkiem.

Bo fakt, że wiele lat temu jakieś rozwiązanie się nie sprawdziło, nie oznacza, że nie może sprawdzić się teraz. Dopóki walczysz, masz szansę wygrać bitwę. Jeżeli złożysz broń, to nie wygrasz jej na pewno. Tym bardziej, że Asterce samotność nie odpowiada.

Wierz sobie dziecko w swoje bajki.Miej swoją wizję świata.I życzę Ci z całego serca, żebyś nigdy nie spotkała mężczyzn , których mi przyszło spotkać.

Ale Ty uważasz, że ja nigdy nie spotykałam pospolitych buraków? Spotykałam i to mnóstwo! Z paroma nawet byłam w związku, bo wydawali się naprawdę porządnymi ludźmi, a potem dopiero wychodziło szydło z worka. Niejeden bardzo mnie skrzywdził. Ale to nie sprawiło, że nałożyłam sobie klapki na oczy i zaczęłam oceniać wszystkich przez pryzmat tej małej grupy. Bo znam wielu naprawdę wspaniałych mężczyzn, których mogłabym postawić za wzór idealnego partnera i są to panowie w każdym wieku. Ty natomiast usilnie próbujesz wmówić mi, że oni są takimi samymi draniami jak ci, których Ty spotkałaś. Bo tak.

Nie wiem skąd w Tobie tyle jadu, tyle cytatów z Cioci Adler.Idolka?To bardzo źle wybrałaś.

Ciocia Adler ma sporo oleju w głowie i gdybyś chociaż raz zastosowała się do jej rad, dobrze byś na tym wyszła.

Ale wiedz, że dawno przez kogoś nie płakałam.Tobie się udało.

Bardzo mi z tego powodu przykro, ale moich poglądów to nie zmienia. Mam tylko nadzieję, że był to płacz oczyszczający, który był pierwszą cegiełką, którą mogłabyś wybrukować sobie drogę do zmian.

Przykro mi to pisac, ale nie, normalny, zrownowazony mezczyzna nie jest zainteresowany wyciaganiem nikogo z marazmu, zapelnianiem czyjejs zyciowej "dziury", lataniem ego, wiec nawet jakby bylo w mojej mocy podac takiego kolege na tacy, to on by zwiewal szybciej niz Eurostar od Niej, bo nikt nie chce byc zasypany taka tona zadan.

Pod tymi słowami mogę podpisać się rękami i nogami. Ludzie szukają w drugiej osobie partnera, a nie pacjetna do terapii. Oczywiście nie oznacza to, że jeśli mamy z czymś problem, to nie możemy poprosić o wsparcie - ale o wsparcie, a nie o rozwiązywanie problemu za nas. Nawet nie wiecie, jak bardzo nastawienie "Chcę znaleźć kogoś, kto mnie z tego wyciągnie" tak naprawdę odstrasza, szczególnie gdy idzie w parze z żalem, frustracją i desperacją. Za to bogate doświadczenie i mądrość życiowa zawsze są w cenie.

12 454

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
mery90 napisał/a:

Chociaz mi tez cos tu smierdzi. Ale nie przez brak polskich znakow, bo sama ich nie uzywam;)

Dlatego na początku nie przywiązałem do tego uwagi. Ale po zalogowaniu drugiego, nowego użytkownika, posługującego się tą samą (niezbyt bogatą sad) paleta słów, zacząłem czuć swąd big_smile.
Cieszę się, że Cię widzę smile.
Jak poszukiwania autka i... facet?

Ahhh ludzie sa dziwni, po co w ten sposob zasmiecac forum.. nigdy trolli nie zrozumiem;)

Ja rowniez sie ciesze Yogi:)

Hmmm poszukiwanie auta poki co zaprzestalam, w tym tyg bede rozmawiala z szefem, zeby dostac auto sluzbowe 24/7, placisz tak naprawde nieduze pieniadze, a przeglady,awarie, oplaty itd Cie nie interesuja, wiec poki co chyba wezme to auto a po nowym roku zaczne szukac czegos na nowo, oczywiscie o ile to auto dostane;)
A facet, tak jakby lepiej. W sobote sie chwile widzielismy, bo ani ja ani on za duzo czasu nie mielismy, w czwartek chyba znowu sie spotkamy, a pozniej nie wiem, bo w sobote jedzie do polski. Chcialabym z nim porozmawiac na nasz temat, tak od serca, ale nie wiem w jaki sposob, bo to jest facet, ktory jak czuje presje to sie odsuwa. Czasami zastanawiam sie czy to nie jest przypadkiem tak, ze to ja za duzo od niego wymagam, bo przeciez krotko sie spotykamy. Zawsze bylam osoba, ktora jest zazdrosna, nakreca siebie sama, przez co zazwyczaj psuly sie moje zwiazki( pomijajac ten z alkoholikiem i drugi z totalnym zazdrosnikiem). Przy nim chcialam to zmienic, i sie staram, nie czepiam sie, nie mam pretensji, ale chcialabym przynajmniej uslyszec od niego, ze probujemy cos budowac, a nie jest to na zasadzie"seks i dowidzenia", bo takiego ukladu nie potrzebuje. Ale czy uslysze? Chociaz jak sie widujemy to od jakiegos czasu widze, ze jego zachowanie jest inne, ze sie interesuje mna, widze po tym o czym mi opowiada, ze sie poprostu bardziej na mnie otwiera. Nie wiem, moze to jest osoba, ktora na wszystko potrzebuje wiecej czasu? Nie mam pojecia Yogi tak naprawde co mam robic. Ostatnio jak gadalam z kolezanka powiedzialam sobie, ze dam temu wszystkiemu czas do pazdziernika, jesli dalej tak bedzie, to chyba niestety, ale bedzie trzeba to skonczyc, bo ja nie dam dlugo rady zyc w takiej niepewnosci, zwlaszcza, ze mimo wszystko moje uczucia do niego rosna. Ale trzeba myslec pozytywnie;) moze sie jakos ulozy:)

12 455

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Mussuka napisał/a:

YOGI, skoro na tych portalach sa fajne konkretne kobitki, to chyba zgodzisz sie, ze trafiaja sie i fajni faceci, nie same zboki i tlumoki?

Na tym małym portalu poznałem kilkadziesiąt (i zaobserwowałem kilkaset) ciekawych kobiet. Dla porównania, powiem, że atrakcyjnych mężczyzn na poziomie, nie szukających jednorazowego seksu było tam... ośmiu.
Z czego jeden zboczeniec (moderator), z zakazem zbliżania się do własnej rodziny i admin, prowadzący ten portal w celu zapraszania kolejnych zakompleksionych dziewczyn, do swojej wieloosobowej wanny.
Oczywiście był tam również tłum facetów szukających łatwej zdobyczy. Tok rozumowania części z nich przedstawia ich wybór z listy opcji dotyczących kwestii sponsorowania.
Z listy:
- oczekuję sponsoringu
- sponsoring mile widziany, ale niekonieczny
- nie oczekuję sponsoringu
- nie sponsoruję
- sponsoruję
Wybierali: nie oczekuję sponsoringu, innymi słowy poważnie się nad tym tematem zastanawiali roll.
Może to ja jestem tak prymitywnym osobnikiem, że nawet przez myśl mi nie przeszło, by być przez kobietę sponsorowanym, więc wcale takiej opcji nie rozpatrywałem.

Slucham? a co to za portal? na kilka spojrzalam z ciekawosci, na dwoch kiedys bylam zalogowana, ale tam nie bylo nawet takich opcji do wyboru. Ze niby jaki sponsoring? Placenie za dupcenie? To nie taniej i szybciej do burdeliku sie przejsc? Mowie o panach, panie az takiego pola do manewru nie maja.

12 456

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Co Ty tu Alpha, robisz o tej porze big_smile ?

AlphaWolf napisał/a:

Prawda jest taka, że fajnych i porządnych facetów mogą zdobyć kobiety:
a) w każdym wieku;
b) o każdej budowie ciała;
c) o każdym typie urody;
d) z niepełnosprawnymi dziećmi;
e) obiektywnie nieatrakcyjne.
Dlaczego z Tobą nikt nie chce być?

Bo spełnia zbyt wiele z w/w podpunktów ?
Plus: nie ma czasu (opieka nad dzieckiem/zdobywanie funduszy na rehabilitację) i logistycznych możliwości (do szkolnej biblioteki w podstawówce przychodzi raczej mało samotnych mężczyzn po czterdziestce, podobnie jest w punkcie rehabilitacji i całym niezbyt wielkim miasteczku sad).

Ok, trochę czegoś nie rozumiem.
Zostawiam to o zbyt wielu podpunktach, bo ja spełniam trzy z nich (wróć! cztery, bo siłą rzeczy jestem w "każdym wieku" ;-) , w sumie to nie mam tylko niepełnosprawnego dziecka), ale ten brak czasu mnie zafrapował. Jak się nie ma czasu ani warunków na szukanie odpowiedniego partnera, to skąd się ma mieć czas i warunki na sam związek? Załóżmy, że już tego odpowiedniego - czułego, mądrego, troskliwego - faceta znajdzie, ale jak miałby wyglądać związek przynajmniej w początkowej fazie, skoro nie ma na niego czasu? Wiadomo, że związek, każdy w zasadzie, nawet przyjacielski, tego czasu i warunków wymaga, a nie przechodzi od poznania się do natychmiastowego zamieszkania ze sobą i wspólnego zajmowania się problemami.

Asterka napisał/a:

Wierz sobie dziecko

Już kolejny raz próbujesz deprecjonować przeciwnika w rozmowie nazywając go dzieckiem. Miło byłoby Ci, gdyby jakaś młoda dziewczyna stwierdziła, że nie wiesz, co piszesz, bo jesteś stara i pewnie z demencją? Jak nie, to może nie rób drugiemu co Tobie niemiłe.

Tak się składa, że moja mama jest w takim wieku, że spokojnie mogłaby być i Twoją mamą, a poznała jakiś czas całkiem chyba fajnego faceta - uwaga uwaga - przez skype'a. Na jakimś portalu historycznym chyba się zgadali, umówili się na rozmowę o Filipie Pięknym i tadam. Chcesz powiedzieć mojej mamie, że jej facet na pewno jest głupi i do niczego tylko dlatego, że poznała go w necie..?

12 457

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wedł?g mnie to nie ma brzydkich kobiet, są kobiety niezadbane, ale nie brzydkie! I jak na moje to kobieta z natury jest piękną płcią.

12 458

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dzień dobry Dobrym Ludziom smile.

Włączyłem komputer i pomyślałem, że przywitam się ze wszystkimi. Będzie to miłe, kulturalne i życzliwe ludziom smile.
Zobaczyłem teksty napisane przez osoby, które niczym radziecki oficer uwazaja, że mają prawo tu być, to są sad i na swoją komunistyczną modłę przerobią rdzennych mieszkańców sad. Innymi słowy: albo pokochasz wujaszka Stalina, albo my cię tak długo będziemy "nawracać", aż to zrobisz.
Pomyśleć: komunizm upadł, a komuniści zostali sad.

Jakoś odechciało mi się pisać cokolwiek sad.

Dopiero słowa:

mery90 napisał/a:

Ja rowniez sie ciesze Yogi:)

uświadomiły mi, że nie cały świat należy do komunistów i może kiedyś odejdą big_smile.

Mery smile: z tym autem nawet nie zastanawiaj się smile. To idealny dla Ciebie układ, dużo lżejszy dla Ciebie finansowo smile.
Jeżeli chodzi o chłopaka, to jak wcześniej pisałem: nie rozumiem mężczyzny, który mając możliwość budzenia się każdego ranka (i nie tylko budzenia big_smile) przy swojej kobiecie, z tego nie korzysta.
Ale ludzie są różni.
Dobrze, że w babski sposób nie stawiasz wszystkiego na ostrzu noża.
Czytając to forum dowiedziałem się np., że milczący przez dwa dni facet stosuje z premedytacja najgorszą torturę big_smile.
Nawet nie wiedziałem, ze głupie feministki mogły coś takiego wymyśleć, a tu cytaty na całe strony. Byłem pod dużym wrażeniem... głupoty big_smile.
Dobrze, że dajesz mu jakiś konkretny czas. Facet, to zwierzę przyzwyczajające się do nowego "zaprzęgu" big_smile powoli, ale potem dobrze w tym zaprzęgu chodzące big_smile.
Mam nadzieję, że Wy także dotrzecie się ze sobą smile.
A jak nie, to daję słowo, że ja bym takiej pięknej dziewczynie "nie przepuścił" smile, więc z pewnością spotkasz gdzieś moją młodszą wersję smile.

12 459

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć, Yogi. smile
A odpowiesz mi na moje pytanie o czas?

12 460 Ostatnio edytowany przez mery90 (2013-08-27 11:06:26)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz Yogi, ja mieszkam z mama, na dobra sprawe tu nie ma warunkow, zeby byl u mnie, on tymczasowo mieszka z mama. Obydwie mamusie przechodza menopauze;) ale ja jesienia(jesli sie uda i jesli dostane umowe na stale w home care) to bede szukala mieszkania dla siebie. Coprawda on tez juz cos napomina o wyprowadzce od swojej mamy, ale przeciez nie powiem "to chodz zamieszkamy razem". Bo wiem, jakos juz go znajac, ze jesli bedzie chcial to mi to sam zaproponuje. I ja nie bede naciskac. Nie chce go wystraszyc. Moze i obchodze sie z nim jak z jajkiem, ale trzeba sie czasami nauczyc zyc z druga osoba, ja sie tego ucze, staram sie chowac moja wybuchowosc w kieszen, w razie czego czekac az mi emocje opadna, i dopiero zaczac cos dzialac. Od niego przez te 3miesiace naprawde duzo sie nauczylam. Obserwuje go i jego zachowanie i wiem, ze to on jest osoba, ktora lubi dominowac w zwiazku, czyli mam to czego szukalam, bo zawsze chcialam faceta, ktory bedzie facetem w zwiazku, a ja moge byc kobieta, ktora w danej kwestii ma ostatnie zdanie;)
Nie powiem, ja tez bym chciala juz sie przy nim budzic rano, a wieczorem umeczona usypiac;) ale mam nadzieje, ze na to przyjdzie czas.
Zobaczymy jak dlugo uda mi sie zachowac ten rozsadek, spokoj, itd, bo naprawde mimo wszystko czasami jak tak mysle, to chyba jest to osoba z ktora bym chciala sprobowac cos konkretnego, a nie tylko spedzic wakacyjna przygode. No ale zobaczymy:)

Nam sie zdarzyly takie dwa ciche dni tylko raz. Tzn pisal ale bardzo rzadko i bardzo chlodno jak mu wypalilam jak Filip z konopii, ze to wszystko przestaje mi byc obojetne;) to bylo za szybko, i pewnie sie wystraszyl, bo sie nie spodziewal. Ja mu wtedy powiedzialam, ze ja na nic nie bede naciskac, ze jesli nie chce to nie musi sie ze mna spotykac, jesli poprostu czuje sie ze mna zle, ja to przezyje jakos. No i faktycznie, dwa dni ryczalam, ze zlosci na siebie, ze na co to bylo, ale po dwoch dniach juz wszystko wrocilo do normy, moze musial to przetrawic. A moze obawial sie, ze mu napisze, ze kocham i ze sie zabije jak nie wroci:D wink
Ogolnie cenie w nim to, ze np jak nie pisze dluugi czas to albo uprzedza, albo w miedzy czasie pisze, ze jest tak i tak i nie ma teraz jak pisac, ze sie odezwie, i sie odzywa. Przez co ja jestem spokojniejsza i on ma spokoj;)

12 461

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Olinka napisał/a:

Aby uciąć dalsze dywagacje na ten temat, informuję, że Ona samotny kwiat i przeminelo z wiatrem, to jedna i ta sama osoba (i nie jest to Adlernewman, co niektórzy usiłowali sugerować), która wyraźnie chciała zabawić się Waszym kosztem. Obydwa konta zostały oczywiście zbanowane.

Przy okazji po raz kolejny proszę o kulturalną wymianę zdań, bo rozumiem, że ponoszą Was emocje, ale dojrzałość, a jest to w końcu forum dla osób dorosłych, polega między innymi na tym, aby nad nimi panować. Z pozdrowieniami, Mod. Olinka

no i co wizjonerzy znad Wisly? Ktore teraz bedzie mialo na tyle odwagi, by za wyrazne oszczerstwa, niczym nie poparte, przyznac sie choc do bledu?

12 462

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja się właśnie dowiedziałam, że jestem komunistą big_smile. I gdzie podziała się ta wrażliwość i delikatność, którą ponoć użytkownicy tutaj mają rozwiniętą w wysokim stopniu?

12 463

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterka zmień własne nastawienie i podejście do świata/płci męskiej a innymi kolorytami zaczniesz spostrzegać realia a nie tylko klimatami wręcz grobowymi
Wychodzi na to ze po 40 + osoby bez parnera/ki mogą się do trumny szykować na wieczny odpoczynek, bo i tak czeka ich życie w depresji ,żywot 40 nie jest już taki beztroski. Delikwentki z 4 z przodu , które maja pozytywną wizje ułożenia sobie życia sercowego bujają w obłokach, są zakłamane nie chcąc spojrzeć twoimi nieomylnymi oczami jak w tym temacie nie ma optymistycznej przyszłości .Siąść i płakać. Gwóźdź do trumny fundowanie osobom takich pesymistycznej chłosty odbierając barwniejszy punkt widzenia  ,tym samej sama siebie Asterko dobijasz i przytłaczasz
Jesteś złowrogo nastawiona , rozpatrujesz każdy krok podjęcia próby i nie poddawania się jako patrzenie przez różowe okulary...może i tedy droga? zacznij patrzeć przez te wyimaginowane różowe okulary, wtenczas zmieni się twoje nastawienia, twoje podejście a może i sytuacja życiowa
A żeby cos się ruszyło i zmieniło to od siebie tez trzeba zacząć.

Może i we wcześniejszych związkach od razu zbyt pochopnie za dużo z siebie dawałaś, zbyt bardzo rozpieszczałaś, usługiwałaś a kiedy cie to przerosło emocjonalnie i fizycznie raptownie szlaban facet dostaje, z jego punktu widzenia nie wiadomo czemu skąd ta zmiana ,dajesz ,dajesz, dajesz- nerw cie strzela , bach i nie ma już tak dobrze ,patrząc oczami faceta jest to karanie go za cos ,do czego został przyzwyczajony bezwiednie.Tez to nie jest odpowiednie podejście.
Umiar i wypośrodkowanie we wszystkim musi być
Krytyczna jesteś holendernie zapewne z powodu wielu błędów jakie sama popełniłaś , nie tylko ta paskudna roszczeniowa pleć męska

12 464 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-27 12:10:13)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Vian napisał/a:

Ok, trochę czegoś nie rozumiem.

I Ty Brutusie przeciwko mnie sad sad sad ?

Nie chce mi się cytować własnych postów, więc pozwolę sobie poprosić, byś je dokładnie przeczytała i odniosła się do konkretnych ograniczeń, które w nich wymieniłem. Dla mnie uzasadniają one sytuację Asterki.

Vian napisał/a:

Zostawiam to o zbyt wielu podpunktach, bo ja spełniam trzy z nich (wróć! cztery, bo siłą rzeczy jestem w "każdym wieku" ;-) , w sumie to nie mam tylko niepełnosprawnego dziecka)

I na tym polega ogromna różnica, której zapatrzone w czubek własnego nosa osoby nie rozumieją i nie chcą zrozumieć.
To mniej więcej tak, jakbyś pól wieku temu uważała w Pretorii, ze masz takie same prawa jak inni, nie zwracając uwagi na swój hebanowy kolor skóry big_smile.
Jesteś psychologiem, więc musiałaś mieć kontakt z dziećmi niepełnosprawnymi. Proponuję, abyś spędziła z nimi 24h/dobę przez jakieś dwa tygodnie i dopiero wtedy wydała opinię: czy ma to decydujący wpływ na życie takiej matki, czy nie.

Vian napisał/a:

ale ten brak czasu mnie zafrapował. Jak się nie ma czasu ani warunków na szukanie odpowiedniego partnera, to skąd się ma mieć czas i warunki na sam związek? Załóżmy, że już tego odpowiedniego - czułego, mądrego, troskliwego - faceta znajdzie, ale jak miałby wyglądać związek przynajmniej w początkowej fazie, skoro nie ma na niego czasu? Wiadomo, że związek, każdy w zasadzie, nawet przyjacielski, tego czasu i warunków wymaga, a nie przechodzi od poznania się do natychmiastowego zamieszkania ze sobą i wspólnego zajmowania się problemami.

Pomiędzy tworzeniem związku, a bezsensownym traceniem czasu na pogaduchy z potencjalnymi "związkowcami" big_smile dostrzegam OGROMNĄ różnicę.
Egzystując na tym małym portalu randkowym, każdego dnia byłem zaczepiany na czacie przez dwie, trzy nowe kobiety. Na początku było to dla mnie miłe, z czasem jednak zaczęło być tylko uciążliwe sad. Przygotowałem sobie nawet ściągę w WORD-zie, którą chamsko wklejałem zamiast odpowiedzi. To nie jest moja wina, że 95% czatów wyglądało tak samo sad.
Były oczywiście interesujące dla mnie rozmówczynie, ale aby się o tym przekonać, musiałem zawsze przejść początkową "drogę przez mękę" sad.
Ja byłem na tym portalu pożądanym "rodzynkiem", Asterka na portalu randkowym jest (przy swoich obciążeniach) traktowana inaczej.
I tutaj pojawia się problem sad. Mogę albo napisać wyraźnie, aby KAŻDY mało rozgarnięty zrozumiał moje słowa i sprawić przykrość Asterce, albo napisać to w sposób metaforyczny, który dla Ciebie będzie czytelny, ale dla ZAPATRZONYCH W CZUBEK WŁASNEGO NOSA osób nic nie znaczący sad.
Cokolwiek zrobię będzie źle. Dlatego, do momentu CHAMSKIEGO, FRONTALNEGO ataku na Asterkę nie robiłem niczego.
Wracając do tematu. W moim przypadku średnio jedna dziewczyna na 20 okazywała się być interesująca (co nie oznacza, że mógłbym budować z nią związek), w przypadku Asterki ta średnia liczona mus być w promilach. Czy wg Ciebie nie jest to strata czasu?

Vian napisał/a:
Asterka napisał/a:

Wierz sobie dziecko

Już kolejny raz próbujesz deprecjonować przeciwnika w rozmowie nazywając go dzieckiem. Miło byłoby Ci, gdyby jakaś młoda dziewczyna stwierdziła, że nie wiesz, co piszesz, bo jesteś stara i pewnie z demencją? Jak nie, to może nie rób drugiemu co Tobie niemiłe.

Z nie wszystkimi słowami Asterki się zgadzam.

Vian napisał/a:

Tak się składa, że moja mama jest w takim wieku, że spokojnie mogłaby być i Twoją mamą, a poznała jakiś czas całkiem chyba fajnego faceta - uwaga uwaga - przez skype'a. Na jakimś portalu historycznym chyba się zgadali, umówili się na rozmowę o Filipie Pięknym i tadam. Chcesz powiedzieć mojej mamie, że jej facet na pewno jest głupi i do niczego tylko dlatego, że poznała go w necie..?

Założę się, ze Twoja mama jest nudzącą się emerytką bez zobowiązań. A to bardzo dużo zmienia. Ja nie twierdzę, że to, co napisałaś jest niemożliwe. Sam poznałem na tamtym portalu i ogólnie w necie wiele interesujących osób (np. Ciebie szanuję i doceniam smile), ale ja mam zupełnie inną sytuację od Asterki.
Z drugiej strony, obecnie również jestem sam, z powodów ode mnie niezależnych (których opisywać dokładnie nie chcę) i dlatego DOSKONALE rozumiem sytuację Asterki.

12 465

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:
Olinka napisał/a:

Aby uciąć dalsze dywagacje na ten temat, informuję, że Ona samotny kwiat i przeminelo z wiatrem, to jedna i ta sama osoba (i nie jest to Adlernewman, co niektórzy usiłowali sugerować), która wyraźnie chciała zabawić się Waszym kosztem. Obydwa konta zostały oczywiście zbanowane.

Przy okazji po raz kolejny proszę o kulturalną wymianę zdań, bo rozumiem, że ponoszą Was emocje, ale dojrzałość, a jest to w końcu forum dla osób dorosłych, polega między innymi na tym, aby nad nimi panować. Z pozdrowieniami, Mod. Olinka

no i co wizjonerzy znad Wisly? Ktore teraz bedzie mialo na tyle odwagi, by za wyrazne oszczerstwa, niczym nie poparte, przyznac sie choc do bledu?

YOGI bear napisał/a:

Przepraszam Olinko.

Wystarczy?
Choć jak można się doczytać, powątpiewałem w to, by Ad zagrała tak prymitywnie. Przekonanie o jej inteligencji jest chyba komplementem, a nie obelgą big_smile ?

Ja bym na Twoim miejscu zainteresował się bardziej drugą częścią postu Olinki sad.

12 466

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Muss ,przyznaję ja od samego początku domniemywałem że ktoś się tu bawi i uskutecznia cyrk..I jak widać nie pomyliłem się .,
Odnośnie kto to robił, jak już słusznie Yogi zauważył w 100% nawet administracja nie jest w stanie tego sprawdzić ,troszkę się na tym znam ,więc zanim rzucisz kamieniem zapraszam do zapoznania lekturą web-masteringu wink W związku z powyższym nikt nie jest wstanie udowodnić nikomu błędu

Wasze ataki pod przykrywką, "'pomocy" O cyrkach nie wspomnę, doprowadzają do tego że nie chce się już do tej kafejki zaglądać, a tyle cierpliwości co Yogi nie mam żeby spod sterty jadu wyciągać dobre słowo jako punkt zaczepienia do rozmowy.
Oby administracja miała tyle cierpliwości co on, oraz reszta ludzi DOBREJ woli w tej kafejce i w końcu jej nie zamknęła a to tylko i wyłącznie dzięki waszej gorliwej "POMOCY"

...

12 467

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Olinka napisał/a:


Przy okazji po raz kolejny proszę o kulturalną wymianę zdań, bo rozumiem, że ponoszą Was emocje, ale dojrzałość, a jest to w końcu forum dla osób dorosłych, polega między innymi na tym, aby nad nimi panować. Z pozdrowieniami, Mod. Olinka

Jakby kafejka w odpowiednich momentach otrzymała z 3 dni szlabanu (wstrzymania) na ochłoniecie z emocjami wypowiadających się w tym temacie (wszystkich) to zapewne atmosfera byłaby czyściejsza, pod wpływem nagromadzonego  impulsu wychodzą z tego takie ambarasiki

12 468 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-08-27 12:03:09)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Pawel, z przeproszeniem, to Ty, Yogi i Asterka ten cyrk robicie, obrazajac ludzi, zlosliwie insynuujac, podgryzajac. Ja sie juz nawet nie nalicze ile razy to Szacowne Grono jezdzilo po mnie, li tylko dlatego, ze Wam argumentow zabraklo, a czesc mozgu odpowiedzialna za wewnetrznego przedszkolaka szalala, ze hej. Zreszta to samo dostalo sie innym Forumowiczom, ktorzy byli ponizani, traktowani bez cienia szacunku i wysmiewani.

Wielokrotnie apelowalam do ochlodzenia glow. Bez widocznych rezultatow sad, bo widac w tej café jest jedno prawo dla "wojewodow", a inne...dla reszty.

Poza tym, dobrych rad ani Asterka ani Miss sluchac ani czytac nie musza, jak im przeszkadzaja. Tylko, ze jezeli faktycznie takowe rady Ich nie interesuja, to ja nie rozumiem po co zapelniaja setki (!) stron ciaglym narzekaniem na brak partnera. Chyba mija sie to zupelnie z celem?

12 469

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

Muss ,przyznaję ja od samego początku domniemywałem że ktoś się tu bawi i uskutecznia cyrk..I jak widać nie pomyliłem się .,
Odnośnie kto to robił, jak już słusznie Yogi zauważył w 100% nawet administracja nie jest w stanie tego sprawdzić ,troszkę się na tym znam ,więc zanim rzucisz kamieniem zapraszam do zapoznania lekturą web-masteringu wink W związku z powyższym nikt nie jest wstanie udowodnić nikomu błędu

Wasze ataki pod przykrywką, "'pomocy" O cyrkach nie wspomnę, doprowadzają do tego że nie chce się już do tej kafejki zaglądać, a tyle cierpliwości co Yogi nie mam żeby spod sterty jadu wyciągać dobre słowo jako punkt zaczepienia do rozmowy.
Oby administracja miała tyle cierpliwości co on, oraz reszta ludzi DOBREJ woli w tej kafejce i w końcu jej nie zamknęła a to tylko i wyłącznie dzięki waszej gorliwej "POMOCY"

...

Kamieniami to ja tu nie rzucam, a jesli masz choc odrobine cywilnej odwagi, to wroc nascie postow w tyl i poczytaj swoje wlasne kamyczki rzucane w Adler. To juz nie bylo nawet zabawne tylko zwyczajnie podle. Ciekawam, ile lez wylalyby tutejsze kafejkowe placzki nadworne po takich atakach, jakie wy tu wczoraj odstawiliscie.

YOGI chociaz pierwszy wystapil z tej dziecinnej zabawy.

Nie imputuj nam tutaj zlej woli, bo od dluzszego czasu,  dotrzymujecie nam, odmiencom wesolym, kroku w tych przepychankach. A nawet juz wyprzedzacie. Czego dowodem byl najazd na Adler.

Ciekawi mnie za to, co dwoch doroslych, zdrowych podobno na ciele i umysle facetow, robi na babskim forum, w kafejce dla starych bab (ich wlasne slowa, tychze bab) od rana do poznej nocy...Brak juz ciekawszych zajec? Bo dla mnie normalny mezczyzna to o 22-giej albo piwo przed TV i meczem zlopie, albo kocha sie ze swoja partnerka, albo baby w necie oglada, albo na forum motoryzacyjnym sie udziela albo trawe w ogrodku kosi. A tu prosze, jak na respiratorze podpieci i wyklocaja sie jak baby pod Gubalowka w sezonie. Zaiste ciekawe zjawisko. Poziom testosteronu spada?

Czlowieku dobrej woli, jeszcze jednej rzeczy nie rozumiem, jak potrafiliscie majac TYLE dobroci, empatii i zrozumienia dla osob samotnych i szukajacych partnera, wmowic Missce kwadrature kola. To dzieki Waszym poradom stracila szanse moze na cos fajnego juz w przedbiegach. Jesli nie na milosc to na fajna znajomosc. Gratuluje osadzania blizniego w miejscu.

Szkoda Misska, wielka szkoda.

12 470 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-27 12:04:25)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:

Slucham? a co to za portal? na kilka spojrzalam z ciekawosci, na dwoch kiedys bylam zalogowana, ale tam nie bylo nawet takich opcji do wyboru. Ze niby jaki sponsoring? Placenie za dupcenie? To nie taniej i szybciej do burdeliku sie przejsc? Mowie o panach, panie az takiego pola do manewru nie maja.

Nie mogę podać publicznie nazwy portalu, o którym napisałem tyle "dobrych" big_smile, rzeczy nie narażając się na sprawę o zniesławienie sad.
Były dyskusje o sensowności umieszczenia tego pola wyboru w profilu.
Ja uważam, ze było to dobre.
Na portalach randkowych jest wiele prostytutek szukających klientów.
W tym przypadku sytuacja była jasna.
Co było dla mnie bardzo ciekawe: sponsoringu oczekiwały zazwyczaj panie pośredniej urody, o inteligencji nie wspominając big_smile. Tylko raz "nadziałem się" na ładną i robiącą wrażenie inteligentnej dziewczynę, komentując jej zdjęcie przed przeczytaniem profilu.
Ciekawostką było dla mnie również to, ze kilka pań mających zaznaczone pole sponsoring mile widziany proponowało mi bezpłatne spotkania, z zaproszeniem do własnego domu włącznie big_smile. Wolałem jednak nie weryfikować tych zaproszeń big_smile. Poza tym ja tam nie spotykałem się nawet z normalnymi dziewczynami smile.
Zaznaczając w swoim profilu pole: nie sponsoruję pozbywałem się takich propozycji.

Oczekiwanie zapłaty za spotkania, przy zaznaczeniu opcji nie oczekuję sponsoringu skutkowało wg regulaminu portalu usunięciem z portalu.
Nie wiem jak wyglądało to w praktyce, bo po bezprawnym usunięciu nas z portalu admin kilkakrotnie zmieniał regulamin usiłując nieudolnie zatrzeć ślady swojego niezgodnego z regulaminem postępowania.

Dlaczego wg Ciebie panie nie mają takiego pola wyboru?
Znam kilka pań (w podobnym do Twojego wieku i stanie materialnym), które z takich usług skorzystały.
Niektóre dziewczyny również zaznaczały pole "nie sponsoruję".
Z ciekawości rozmawiałem z nimi o powodach tego wyboru. okazało się, że niektórzy mężczyźni oczekują sponsoringu, jako czegoś naturalnego. Np. facet zapraszał dziewczynę na wspólny wyjazd, a potem wrabiał ja w płacenie za hotel i inne atrakcje.

12 471

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

,przyznaję ja od samego początku domniemywałem że ktoś się tu bawi i uskutecznia cyrk..I jak widać nie pomyliłem się .,
Odnośnie kto to robił, jak już słusznie Yogi zauważył w 100% nawet administracja nie jest w stanie tego sprawdzić ,troszkę się na tym znam ,więc zanim rzucisz kamieniem zapraszam do zapoznania lekturą web-masteringu wink W związku z powyższym nikt nie jest wstanie udowodnić nikomu błędu "
...

Ja nie masz 100% pewności to po co walisz publicznie i otwarcie jakimikolwiek nikami?? to jest sabotaż co robisz wymieniając nie ważne kogo, nie będąc w pełni przekonanym ze tak jest jak piszesz
Zarówno wychodzi na to ze sam możesz działać na 2 fronty a kogoś podkopywać siejąc spisek wytykając palcami jedną osobę
Uprzedzam ja mam się w takie gierki nie bawię, dzisiaj z ciekawości weszłam zobaczyć co tam słychać tutaj i widzę co widzę. najzwyczajniej w świecie polowanie na bizona big_smile

12 472

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Slucham? a co to za portal? na kilka spojrzalam z ciekawosci, na dwoch kiedys bylam zalogowana, ale tam nie bylo nawet takich opcji do wyboru. Ze niby jaki sponsoring? Placenie za dupcenie? To nie taniej i szybciej do burdeliku sie przejsc? Mowie o panach, panie az takiego pola do manewru nie maja.

Nie mogę podać publicznie nazwy portalu, o którym napisałem tyle "dobrych" big_smile, rzeczy nie narażając się na sprawę o zniesławienie sad.
Były dyskusje o sensowności umieszczenia tego pola wyboru w profilu.
Ja uważam, ze było to dobre.
Na portalach randkowych jest wiele prostytutek szukających klientów.
W tym przypadku sytuacja była jasna.
Co było dla mnie bardzo ciekawe: sponsoringu oczekiwały zazwyczaj panie pośredniej urody, o inteligencji nie wspominając big_smile. Tylko raz "nadziałem się" na ładną i robiącą wrażenie inteligentnej dziewczynę, komentując jej zdjęcie przed przeczytaniem profilu.
Ciekawostką było dla mnie również to, ze kilka pań mających zaznaczone pole sponsoring mile widziany proponowało mi bezpłatne spotkania, z zaproszeniem do własnego domu włącznie big_smile. Wolałem jednak nie weryfikować tych zaproszeń big_smile. Poza tym ja tam nie spotykałem się nawet z normalnymi dziewczynami smile.
Zaznaczając w swoim profilu pole: nie sponsoruję pozbywałem się takich propozycji.

Oczekiwanie zapłaty za spotkania, przy zaznaczeniu opcji nie oczekuję sponsoringu skutkowało wg regulaminu portalu usunięciem z portalu.
Nie wiem jak wyglądało to w praktyce, bo po bezprawnym usunięciu nas z portalu admin kilkakrotnie zmieniał regulamin usiłując nieudolnie zatrzeć ślady swojego niezgodnego z regulaminem postępowania.

jakies pogmatwane to dla mnie i nawet nie chcialabym znac nazwy tego portalu ani tam wystepowac w jakimkolwiek charakterze.


YOGI bear napisał/a:

Dlaczego wg Ciebie panie nie mają takiego pola wyboru?
Znam kilka pań (w podobnym do Twojego wieku i stanie materialnym), które z takich usług skorzystały.
Niektóre dziewczyny również zaznaczały pole "nie sponsoruję".
Z ciekawości rozmawiałem z nimi o powodach tego wyboru. okazało się, że niektórzy mężczyźni oczekują sponsoringu, jako czegoś naturalnego. Np. facet zapraszał dziewczynę na wspólny wyjazd, a potem wrabiał ja w płacenie za hotel i inne atrakcje.

Chodzilo mi o korzystanie z burdelikow, normalnych, namacalnych, nie z wirtualnej prostytucji czy jak to sie teraz zwie "sponsoringu". Chyba przyznasz, ze dla kobiet takich przybytkow jeszcze malo funkcjonuje, facetom jak przypili, latwiej znalezc zrodlo "rozkoszy", nawet w malym miescie powiatowym.

Na szczescie, pomimo mojego starczego (jak mi tu imputuja niektorzy;) wieku, swietnie daje sobie rade bez korzystania z takich uslug. Mam darmowego dostawce przyjemnosci na codzien.
Ale zastanawiam sie, jak naiwna musi byc dziewczyna, by dac sie wrobic w takie wyjazdy. Co, nie sprawdza rachunkow i rezerwacji, tylko tak na piekne oczy z obcym gachem na Majorke zasuwa???

12 473

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dzień dobry.
Jako, że ciągle się urlopuję, wstałam niedawno i piję poranną kawę, przeczytałam prasę, która z reguły mi podnosi ciśnienie i wpadam na forum. I znów podnosi mi ciśnienie. Kolejny wysyp osób uwielbiających wytykać ludzkie błędy, a nawet regulujących życie kafejkowe.
To teraz mogę przy innych pracach pomyśleć nad zawiłościami natury ludzkiej. Nad brakiem wyrozumiałości, tolerancji czy choćby grama empatii. Niby w moim wieku już dawno takie obserwacje mam poczynione, ale jednak nie przestają mnie zadziwiać.

Miss i Asterka jak widać część osób nie może bez Was żyć smile
Mój wrodzony takt nie pozwala mi na rozwinięcie powyższego zdania.
Miłego dnia.

Miss mam nadzieję, że dziś mniejszy dół?

12 474 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-08-27 12:19:15)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mortisha, mnie tu juz nic nie rusza, ani nie dziwi sad Chce sie Pawlowi wierzyc, ze ja nie mam nic innego do roboty jak wypisywac podpuchowe posty pod innym nickiem (zeby zaznaczyc, nie pisalam), to nikt mu tego nie wyperswaduje. Ja lekarz psychiatra nie jestem, paranoji nie lecze.

Luc, prosze sobie przypomniec, ze to nie ja obrazam tutaj Panie i Panow, apelujac zlosliwie do Ich zdolnosci intelektualnych, zarzucajac moralna zgnilizne, uzywajac inwektyw, i siejac zjadliwe ploty. Panie i Panowie, wyreczaja mnie zupelnie w tym zakresie.

Czyz niezgadzanie sie w jakiejs kwestii od razu musi oznaczac, huzia na Jozia, nagonke? Widocznie, dla w/w osob jest to niezbedny komponent dobrego samopoczucia.

12 475

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:

Chodzilo mi o korzystanie z burdelikow, normalnych, namacalnych, nie z wirtualnej prostytucji czy jak to sie teraz zwie "sponsoringu". Chyba przyznasz, ze dla kobiet takich przybytkow jeszcze malo funkcjonuje, facetom jak przypili, latwiej znalezc zrodlo "rozkoszy", nawet w malym miescie powiatowym.

Kobiety zwyczajnie wstydzą się korzystać z takich przybytków. Dlatego nie ma dużego popytu.
Natomiast w internecie oferty panów świadczących usługi seksualne są dość powszechne i z tego co mi wiadomo tacy panowie nie narzekają na brak pracy.
Inną stroną zagadnienia jest to, że kobieta może "obsłużyć" nawet pułk wojska, narażając sie jedynie na otarcie niektórych partii ciała, a mężczyźnie niekiedy nawet viagra, przy niektórych kobietach nie pomoże. Zapewne z tego powodu na rynku pornograficznym jest zaledwie kilkuset aktorów porno i całe miliony aktorek big_smile.

Mussuka napisał/a:

Ale zastanawiam sie, jak naiwna musi byc dziewczyna, by dac sie wrobic w takie wyjazdy. Co, nie sprawdza rachunkow i rezerwacji, tylko tak na piekne oczy z obcym gachem na Majorke zasuwa???

Chodziło o krajowe wyjazdy. Przykład z hotelem jest autentyczny. Facet stwierdził, że zapomniał portfela big_smile big_smile big_smile.

12 476

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

....Kolejny wysyp osób uwielbiających wytykać ludzkie błędy....

A to przytyk dot. mojego wpisu do Asterki? jak tak to niefortunnie go odebrałaś
Nie było celem wytykania błędów w charakterze "uwielbiam " to robić
Czy szczera porada aby zmieniła spojrzenie i nastawienie do życia uczuciowego ludzi w swoim wieku to jest wytykanie błędów? nie koniecznie
Sama podobne przeslanie kiedyś napisałaś, chyba nie koniecznie w tym temacie ale w podobnym

12 477

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Mortisha, mnie tu juz nic nie rusza, ani nie dziwi sad Chce sie Pawlowi wierzyc, ze ja nie mam nic innego do roboty jak wypisywac podpuchowe posty pod innym nickiem (zeby zaznaczyc, nie pisalam), to nikt mu tego nie wyperswaduje. Ja lekarz psychiatra nie jestem, paranoji nie lecze.

Adler ,z całym szacunkiem dawałaś nam szereg powodów ku temu by tak sądzić..
Nie mniej jednak, jak jeszcze wcześniej pisałem, a tego nikt nie widzi że "jeśli się mylę to przepraszam"
Wiec Adler powtórzę po raz wtóry Jeśli to nie ty to przepraszam

mortisha cytując post, nawoływałaś do kultury a sama teraz dolewasz oliwy do ognia.

12 478

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Inną stroną zagadnienia jest to, że kobieta może "obsłużyć" nawet pułk wojska, narażając sie jedynie na otarcie niektórych partii ciała, a mężczyźnie niekiedy nawet viagra, przy niektórych kobietach nie pomoże. Zapewne z tego powodu na rynku pornograficznym jest zaledwie kilkuset aktorów porno i całe miliony aktorek big_smile.

na logike to powinno byc odwrotnie, skoro amortyzacja mezczyzn w tym zawodzie jest taka szybka?;=)

YOGI bear napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Ale zastanawiam sie, jak naiwna musi byc dziewczyna, by dac sie wrobic w takie wyjazdy. Co, nie sprawdza rachunkow i rezerwacji, tylko tak na piekne oczy z obcym gachem na Majorke zasuwa???

Chodziło o krajowe wyjazdy. Przykład z hotelem jest autentyczny. Facet stwierdził, że zapomniał portfela big_smile big_smile big_smile.

a co to za roznica, Jurata czy Costa del Sol? Naiwniaczka jakas i juz. Teoretycznie czysto, gdybym sie w taki wyjazd zabawic chciala, to ew. sponsor zostalby Roentgenem wczesniej przeswietlony. Na okolicznosc jego zasobow w gotowce, zdolnosci kredytowej, historii karalnosci, aktualnych badan lekatrskich oraz sprawnosci fizycznej:) A nie tak jak z kotem w worku na weekend ruszac.Ale wierze, ze moglo sie zdarzyc, bo przykladow takiej glupoty mozna sie na codzien nasluchac i naczytac do woli.

12 479

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
mortisha napisał/a:

Czy szczera porada aby zmieniła spojrzenie i nastawienie do życia uczuciowego ludzi w swoim wieku to jest wytykanie błędów? nie koniecznie
Sama podobne przeslanie kiedyś napisałaś, chyba nie koniecznie w tym temacie ale w podobnym

Drobna uwaga: to już dawno przestał być wątek z prośbą o pomoc (wtedy też rzucałam radami).
Od dawna jest to po prostu kafejka, czego ciągle wiele osób nie chce zrozumieć.

12 480 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-08-27 12:37:54)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
mortisha napisał/a:

Czy szczera porada aby zmieniła spojrzenie i nastawienie do życia uczuciowego ludzi w swoim wieku to jest wytykanie błędów? nie koniecznie
Sama podobne przeslanie kiedyś napisałaś, chyba nie koniecznie w tym temacie ale w podobnym

Drobna uwaga: to już dawno przestał być wątek z prośbą o pomoc (wtedy też rzucałam radami).
Od dawna jest to po prostu kafejka, czego ciągle wiele osób nie chce zrozumieć.

Asterka notorycznie odbija piłeczkę w tym temacie  (i słusznie bo  w końcu ta kafejka o tym jest), nadal uzewnętrzniając swój  pesymizm i negatywny odbiór jakichkolwiek i kogokolwiek  założeń że nie jest tak biało-czarno jak w to nie chcę wierzyć. Regularnie  tu pisze  o swoich przemyśleniach  i przeżyciach skąd jej obraz się wytworzył ...stąd ta dyskusja, wymiana zdań

Posty [ 12 416 do 12 480 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 190 191 192 193 194 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026