Miss, calusy i przytulaki ode mnie i kotkow. Fajna babka jestes, i ladna w mej opinii.
dziekuje, wzajemnie ode mnie i moich piesków.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Strony Poprzednia 1 … 189 190 191 192 193 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Miss, calusy i przytulaki ode mnie i kotkow. Fajna babka jestes, i ladna w mej opinii.
dziekuje, wzajemnie ode mnie i moich piesków.
Podobne tematy
missnowegojorku napisał/a:...lepiej mysleć, realnie i niczego się niespoidziwać, niż sobie bóg wie co wyobrażać i potem łkać do poduszki...
Mądra dziewczynka. Dość masz już powodów do złego samopoczucia. Nie ma co dodawać sobie dodatkowych. Współczuję
dzieki, anhedonio....
missnowegojorku napisał/a:...lepiej mysleć, realnie i niczego się niespoidziwać, niż sobie bóg wie co wyobrażać i potem łkać do poduszki...
Mądra dziewczynka. Dość masz już powodów do złego samopoczucia. Nie ma co dodawać sobie dodatkowych. Współczuję
Tiaaa, człowiek boi się pomyśleć o układaniu sobie życie by go później nie bolało.
missnowegojorku napisał/a:...lepiej mysleć, realnie i niczego się niespoidziwać, niż sobie bóg wie co wyobrażać i potem łkać do poduszki...
Mądra dziewczynka. Dość masz już powodów do złego samopoczucia. Nie ma co dodawać sobie dodatkowych. Współczuję
Tiaaa, człowiek boi się pomyśleć o układaniu sobie życie by go później nie bolało.
Miss, nic sie nie dzieje, bo powinnas (dosadnie) d***e ruszyc. Blogoslawienstwa z nieba nie spadaja. Zapros kolege na kawe. Po odpowiedzi bedziesz wiedziala czy warto dusze strzepic.
missnowegojorku, ale co on konkretnego zrobił? Może Ci się tylko wydaje, że stracił zainteresowanie, a tak naprawdę miał może po prostu gorszy dzień? To się zdarza.
missnowegojorku, ale co on konkretnego zrobił? Może Ci się tylko wydaje, że stracił zainteresowanie, a tak naprawdę miał może po prostu gorszy dzień? To się zdarza.
no o to chodzi ze własnie nic...ja nie wiem czy w ogóle je miał...
Miss, nic sie nie dzieje, bo powinnas (dosadnie) d***e ruszyc. Blogoslawienstwa z nieba nie spadaja. Zapros kolege na kawe. Po odpowiedzi bedziesz wiedziala czy warto dusze strzepic.
szkoda mi ciebie, kobieto...dobrze, że nie zbyt wielu podobnych tobie na tym świecie...
no o to chodzi ze własnie nic...ja nie wiem czy w ogóle je miał...
Jeżeli masz wątpliwości, możesz z nim o tym porozmawiać. Teraz niczego nie tracisz, a będziesz wiedziała, na czym stoisz.
no o to chodzi ze własnie nic...ja nie wiem czy w ogóle je miał...
Jeżeli masz wątpliwości, możesz z nim o tym porozmawiać. Teraz niczego nie tracisz, a będziesz wiedziała, na czym stoisz.
Alfa, gdybyś miała wrażenie dosłownie dwukrotne że 14latek coś do ciebie ma, ale nie miałabyś nawet 40 procent pewności, znała go od dwóch dni i rozmawiała z nim łącznie 2 godziny, wyskoczyłabyś do niego z taką rozmową? Nawet nie dwie a może 1,5 h. i spytałabyś zupełnie nieznanego chłopaka czy przypadkiem cos do ciebie czuje? A jakbyś się czuła gdyby męzczyna powiedzmy 50 letni po dwóch dniach wsponego przebywania, a nawet nie rozmawiania z Tobą spytał by cię czy czujesz coś do niego? Czy to nie absurdalne?
Wiesz Alfa, nie chce tu znowu defetyzmu szerzyć, ale już kilka razy faceci , którzy mieli 10 i więcej lat mniej niż ja traktowali mnie jak mamusię.Miss rozmawiając z mężczyznami z tego forum młodszymi od nas też odnosiła to wrażenie.Sugerowanie młodszemu, dużo młodszemu facetowi uczuć może mu się wydać śmieszne, żałosne i niedopuszczalne.
Alfa, gdybyś miała wrażenie dosłownie dwukrotne że 14latek coś do ciebie ma, ale nie miałabyś nawet 40 procent pewności, znała go od dwóch dni i rozmawiała z nim łącznie 2 godziny, wyskoczyłabyś do niego z taką rozmową?
Za 14-latka to ja bym się nie brała nawet jakby mi się oświadczał pierścionkiem z brylantem i podarował przyczepę pełną róż, bo dla mnie za młody
. Ale jeśli chodzi o to, że byłby to po prostu krótko znany młodszy facet, to pewnie bym nie wyskoczyła z rozmową, ale na pewno wyskoczyłabym z propozycją wyjścia na kawę.
Wiesz Alfa, nie chce tu znowu defetyzmu szerzyć, ale już kilka razy faceci , którzy mieli 10 i więcej lat mniej niż ja traktowali mnie jak mamusię.Miss rozmawiając z mężczyznami z tego forum młodszymi od nas też odnosiła to wrażenie.Sugerowanie młodszemu, dużo młodszemu facetowi uczuć może mu się wydać śmieszne, żałosne i niedopuszczalne.
Bo to jest naturalne, że wiele młodszy facet będzie cię traktował raczej jak starszą siostrę czy właśnie mamę, która doradzi, przytuli. Ale są też tacy, którzy gustują w dojrzałych kobietach jako w partnerkach.
Ponadto tam gdzie ja chodze, jest z nami z 12 innych osób, ciągle są jakieś zajęcia indywidualne czy grupowe...I nie ma możliwości przeprowadzania takich rozmów sam na sam. Wybacz, ale gdybym się zdecydowała na taki krok (a uwierz ze się nie zdecyduję) i dowiedziałasię że to jakieś moje haluny, to psychicznie stoczyłabym się do emocjonalnego piekła. Na codzień nie jestem stabilna psychicznie, a tu musze speddzuć jeszcze 3 miesiące...Nie chodziłabym tam już więcej, gdybym musiała po odrzuceniu jeszcze się z nim spotykać. A nie mogę sobie pozwolić na rezygnację z tego czegoś, gdzie teraz chodzimy.
Alfa, gdybyś miała wrażenie dosłownie dwukrotne że 14latek coś do ciebie ma, ale nie miałabyś nawet 40 procent pewności, znała go od dwóch dni i rozmawiała z nim łącznie 2 godziny, wyskoczyłabyś do niego z taką rozmową?
Za 14-latka to ja bym się nie brała nawet jakby mi się oświadczał pierścionkiem z brylantem i podarował przyczepę pełną róż, bo dla mnie za młody
. Ale jeśli chodzi o to, że byłby to po prostu krótko znany młodszy facet, to pewnie bym nie wyskoczyła z rozmową, ale na pewno wyskoczyłabym z propozycją wyjścia na kawę.
Wiesz Alfa, nie chce tu znowu defetyzmu szerzyć, ale już kilka razy faceci , którzy mieli 10 i więcej lat mniej niż ja traktowali mnie jak mamusię.Miss rozmawiając z mężczyznami z tego forum młodszymi od nas też odnosiła to wrażenie.Sugerowanie młodszemu, dużo młodszemu facetowi uczuć może mu się wydać śmieszne, żałosne i niedopuszczalne.
Bo to jest naturalne, że wiele młodszy facet będzie cię traktował raczej jak starszą siostrę czy właśnie mamę, która doradzi, przytuli. Ale są też tacy, którzy gustują w dojrzałych kobietach jako w partnerkach.
Alfa, ja nie jestem zdrowa psychicznie i nie mogę się narażać na takie hustawki emocjnalne. Mam strasznie niskie poczucie własnej wartości, mam sobie jeszcze dołożyć...?
Nie sądzę. On jest dla nie przywoicie za młody, taki jak 14 laterk dla ciebie...Gdyby więc to on mnie zaprosił na kawę, to pewnie bym poszła...Nie chcę być brana za osobę, która mając 43 lata biega za 25 latkami...Dodam jeszcze że nie mam ochoty mu siostrować czy matkowac, czy słuzyć za "terapeutkę"...Po prostu nie chcę, jesli widzi we mnie atrakcyhjną dla siebie kobiete, to on mnie powinien zaprosić na kawę....To tyle Alfa, więcej nie będę się tłumaczyć...
Bo to jest naturalne, że wiele młodszy facet będzie cię traktował raczej jak starszą siostrę czy właśnie mamę, która doradzi, przytuli. Ale są też tacy, którzy gustują w dojrzałych kobietach jako w partnerkach.
10 lat starsza mama.Dobre sobie.Alfa pocieszam i przytulam całe życie, bokami mi to wychodzi.Jestem kobietą, nie terapeutą, mamusią czy starszą siostrą.Tym bardziej , że za to przytulanie i psychoterapię nie można liczyć na rewanż, na wysłuchanie moich poroblemów.
Nigdy , nie czułaś jak to jest dostać kosza od takiego młodego faceta, zobaczyć w jego oczach niesmak, wręcz obrzydzenie , oburzenie i złość.O to potrafi zaboleć, tym bardziej , że większość facetów delikatnie i z klasą tego nie robi.
Powiedz mi , dlaczego ja 10, nawet 20 lat starszych mężczyzn nie traktuję jak tatusia czy starszego braciszka?Bo nie chcę go urazić.Wręcz wykastrować emocjonalnie.
Miss, Asterka- czy Wy sie sluchacie??? Bo ja czasem mam watpliwosci. Facet na szkoleniu, gdzie Miss chodzi, jest jak najbardziej dorosly. Smieszy mnie porownywanie go do 14- latka, albo faceta- dziecko co mamusie chce. Jak Miss zapyta, to sie dowie, czychcialby na kawe pojsc. To nie jest pytanie stulecia.
AlphaWolf napisał/a:Bo to jest naturalne, że wiele młodszy facet będzie cię traktował raczej jak starszą siostrę czy właśnie mamę, która doradzi, przytuli. Ale są też tacy, którzy gustują w dojrzałych kobietach jako w partnerkach.
10 lat starsza mama.Dobre sobie.Alfa pocieszam i przytulam całe życie, bokami mi to wychodzi.Jestem kobietą, nie terapeutą, mamusią czy starszą siostrą.Tym bardziej , że za to przytulanie i psychoterapię nie można liczyć na rewanż, na wysłuchanie moich poroblemów.
Nigdy , nie czułaś jak to jest dostać kosza od takiego młodego faceta, zobaczyć w jego oczach niesmak, wręcz obrzydzenie , oburzenie i złość.O to potrafi zaboleć, tym bardziej , że większość facetów nie delikatnie i z klasąi tego nie robi.
nie widziała bo ma chyba 20 pare lat...no mówie mógłby to byc jedynie 14latek...tu nie mozna znalezc analogicznego porównania...
W porządku, jeżeli nie czujesz się najlepiej, to nie powinnaś robić niczego wbrew sobie
.
Miss, Asterka- czy Wy sie sluchacie??? Bo ja czasem mam watpliwosci. Facet na szkoleniu, gdzie Miss chodzi, jest jak najbardziej dorosly. Smieszy mnie porownywanie go do 14- latka, albo faceta- dziecko co mamusie chce. Jak Miss zapyta, to sie dowie, czychcialby na kawe pojsc. To nie jest pytanie stulecia.
adler, po raz ostatni znizam sie do twego poziomu i ostAtni raz ci odpowiadam. od tej chwili wszelkie twoje zaczepki zamierzam ignorowac.
W porządku, jeżeli nie czujesz się najlepiej, to nie powinnaś robić niczego wbrew sobie
.
dzieki...
Miss, Asterka- czy Wy sie sluchacie??? Bo ja czasem mam watpliwosci. Facet na szkoleniu, gdzie Miss chodzi, jest jak najbardziej dorosly. Smieszy mnie porownywanie go do 14- latka, albo faceta- dziecko co mamusie chce. Jak Miss zapyta, to sie dowie, czychcialby na kawe pojsc. To nie jest pytanie stulecia.
Adler przyzwyczajaj się.Tak za parę lat 20 latkowei będą reagować na Twoje zaproszenie na kawę.Będziesz dla nich starą rurą, która powinna wnuki bawić, a nie na randki się umawiać.Pewnie w UK jest ciut lepiej, ale nie sądzę, że tam jest wielu wielbicieli geriatrii.
Aster, do dzis 20- latkowie tak nie reaguja. Moze dlatego, ze ja pod zaproszeniem "kawa", rozumiem kawe, a nie rozpoczecie romansu stulecia. A o geriatrii ciezko mowic w przedziale 35-45. Miss to nie jakas babcia, z reumatyzmem, na skraju grobu, a pelna zycia kobieta.
Wy sie na serio z Miss w glowe puknijcie, bo kazda normalna osoba widzi, ze robicie ze slomy stodole.
Misska, ile razy w tygodniu masz te szkolenia?
Misska, ile razy w tygodniu masz te szkolenia?
od poniedziałku do piatku od 8.00. do ok. 12.oo.-12,30
Wy sie na serio z Miss w glowe puknijcie, bo kazda normalna osoba widzi, ze robicie ze slomy stodole.
Nigdy nie miałem, nie mam i nie chce mieć na tym forum wrogów zważywszy że jako facet występuje tu gościnnie
ale adlernewman jak cię czasem czytam, to ręce mi opadywują
Czepiłaś się jak rzep ,naprawdę nie masz nic innego do roboty?...
Merredithhh napisał/a:Misska, ile razy w tygodniu masz te szkolenia?
od poniedziałku do piatku od 8.00. do ok. 12.oo.-12,30
To spędzicie razem jeszcze sporo czasu i w końcu się okaże co i jak. A na razie nie zamartwiaj się tym i nie płacz, szkoda zdrowia.
Pawel, problem polega na tym, ze zarowno Ty jak i Panie, nie zauwazacie, ze ja nie obrazam, ale
staram sie pomoc wskazujac na widoczna dziure w rozumowaniu/ zakrecone rozumowanie, ktore do niczego dobrego nie prowadza. Ktos sie zainteresowal Miss, swietnie, niech Miss to wykorzysta, a nie chowa sie w zolwia skorupe. Ludzie to nie opiekunowie zwierzat; nikt jej spod tej skorupy nie bedzie wyciagac.
Ale nie pomagasz.Bo trudno komuś o wrażliwości nosorożca kopalnego zrozumieć , czym jest dla kobiety takiej jak ja czy Miss dostać kosza.albo być tematem niewybrednych żartów całej grupy.
Zainteresowanie się osobą 10-15 lat młodszą to jest sytuacja, która podważa tzw. równouprawnienie.Nikogo nie zgorszy i nie będzie tematem żartu 26 latka rwana przez pana mocno 45+.Niestety sytuacja , gdy 40+ kobiecie podoba się facet kilkanaście lat młodszy budzi politowanie nie tylko samego zainteresowanego, ale i całego otoczenia.Niewybredne żarty kolegów, potrafią pozbawić faceta zasad dobrego wychowania i sympatyczności.Naprawdę Adler.
Wystawianie się na śmieszność to przyjemność dla masochistów.
Adler ,czy trzeba być psychologiem,terapeutą by wiedzieć że nie da się na siłę nikomu pomóc? Myślę że nie, a ty wydajesz się być osobą inteligentną tym bardziej nie ogarniam czemu usilnie niesiesz pomoc w wydaniu której dziewczyny nie dzierżą ,dały ci to nie jednokrotnie do zrozumienia, więc po co? Mało jest ludzi którzy w przeciwieństwie do dziewczyn z tej kafejki na tym forum chętnie z tobą porozmawiają i będą do tego wdzięczne?
Dlaczego na siłę tu?
Paweł, Boże chciałabym mieć faceta, który by mnie tak rozumiał.Wracasz mi wiarę w mężczyzn.Mówię to całkiem serio, bez ironii.
Bo w zyciu takiego bezsensownego wbijania sie w "czarna dziure" nie widzialam. Na slaskie, proste myslenie, to chyba wiecej bedzie sie cierpiec nic nie robiac, upewniajac sie o wlasnej beznadziejnosci/ braku urody/ wiekowym zaawansowaniu (tak do smierci mozna ciagnac!), niz raz ryzykujac "dostanie kosza". A skad Wy wiecie nawet, ze ten gosciu powie "nie"? Macie kule krysztalowa?
Wkurza mnie taki defetyzm, bo zgodnie z nim ani Miss ani Asterka nic nie robia, a pozniej (daje dwa tygodnie max), przylatuja sie wyplakiwac. No, przecie dziecko by lepiej moglo zrozumiec prawo akcji i reakcji.
I wcale sie nie zgadzam, ze Lukasz jest dla Was dobry. On Was po pleckach klepie, a nie rozumie. Od kiedy rozumienie ludzi sprowadza sie do utwierdzania ich w mylnych, negatywnych pogladach? No chyba, ze sam jest podobnie niezyciowa niedojda (bez urazy, ale to przychodzi na mysl).
Zainteresowanie się osobą 10-15 lat młodszą to jest sytuacja, która podważa tzw. równouprawnienie.Nikogo nie zgorszy i nie będzie tematem żartu 26 latka rwana przez pana mocno 45+.Niestety sytuacja , gdy 40+ kobiecie podoba się facet kilkanaście lat młodszy budzi politowanie nie tylko samego zainteresowanego, ale i całego otoczenia.Niewybredne żarty kolegów, potrafią pozbawić faceta zasad dobrego wychowania i sympatyczności.
Wiesz, jakie związki są naprawdę szczęśliwe? Te, w których ludzie nie zwracają uwagi na to, co mówią o nich inni. Bo ja np. nie chciałabym być z facetem, który nie chce być ze mną, bo nie podobam się jego kolegom. I odwrotnie - mi mojego faceta koleżanki też nie muszą zazdrościć. Zrozumcie, że nikt za Was życia nie przeżyje, więc najważniejsze jest, co Wy czujecie, a nie co czuje Wasze otoczenie. To Wy się wiążecie z daną osobą, a nie ci "życzliwi". Mój facet na przykład jest ode mnie nie tylko młodszy, ale jest również innej narodowości i nie umie mówić po polsku. Myślicie, że to nie powoduje głupich uwag?
Do biednej Adler jeszcze nie dotarło, że obrażanie, umniejszanie i podsuwanie propozycji działań sprzecznych z naszą naturą nie jest DLA NAS ŻADNĄ RADĄ.
Chcesz pomóc?Zabaw się w swatkę.Podsuń nam faceta, który nie jest burakiem.A nie każ nam wystawiać swojego kruchego poczucia wartości na ewentulane urazy.
Chcesz pomóc?Zabaw się w swatkę.Podsuń nam faceta, który nie jest burakiem.
A ja zawsze sądziłam, że głodnemu powinno podać się wędkę, a nie rybę...
Zainteresowanie się osobą 10-15 lat młodszą to jest sytuacja, która podważa tzw. równouprawnienie.Nikogo nie zgorszy i nie będzie tematem żartu 26 latka rwana przez pana mocno 45+.Niestety sytuacja , gdy 40+ kobiecie podoba się facet kilkanaście lat młodszy budzi politowanie nie tylko samego zainteresowanego, ale i całego otoczenia.Niewybredne żarty kolegów, potrafią pozbawić faceta zasad dobrego wychowania i sympatyczności.
Wiesz, jakie związki są naprawdę szczęśliwe? Te, w których ludzie nie zwracają uwagi na to, co mówią o nich inni. Bo ja np. nie chciałabym być z facetem, który nie chce być ze mną, bo nie podobam się jego kolegom. I odwrotnie - mi mojego faceta koleżanki też nie muszą zazdrościć. Zrozumcie, że nikt za Was życia nie przeżyje, więc najważniejsze jest, co Wy czujecie, a nie co czuje Wasze otoczenie. To Wy się wiążecie z daną osobą, a nie ci "życzliwi". Mój facet na przykład jest ode mnie nie tylko młodszy, ale jest również innej narodowości i nie umie mówić po polsku. Myślicie, że to nie powoduje głupich uwag?
Alfa mnie wisi , co kto mówi.Ale kruche męskie ego jest bardzo wrażliwe na to co inni powiedzą.Iluż facetów wybiera kobiety, które MUSZĄ się podobać kolegom, albo takie , których zazdroszczą inni mężczyźni.Ilu rzuca dziewczyny , bo kumple żyć nie dają, że się związał z pasztetm.Ilu mężczyzn do cholery patrzy oczyma innych , kierując się swoimi wyborami.
Chcesz przykładów?Mój pierwszy związek skończył się tym czym skończył, bo dla najbliższego przyjaciela nie byłam wystarczającą laską.I kolegom byłoby się wstyd pokazać ze mną.TYMI KATEGORIAMI MYSLAŁ WTEDY 35 LETNI FACET!!!!
Aster, szczerze? Nie odwazylabym sie, bo takiemu osobnikowi glowe odgryziesz, za jaja pociagniesz i wyplujesz. W tej chwili, z obecnym nastawieniem, nie jestes materialem na zaden zwiazek. I albo cos z tym zrobisz, to jest poprzestawiasz sie wewnetrznie, albo bedziemy mogli miec te sama dyskusje za 10 lat.
Alfa dorośnij.Sorry, przeżyj jeszcze trochę lat i wtedy dawaj rady.
To właśnie dawanie wędki , a nie ryby, bo tych dwoje ludzi musi się jeszcze jakoś dogadać.
No jak ktos glodny jest to powinno mu sie dac rybe, a pozniej wedke, jak juz zje. Dawac glodnemu wedke zamiast posilku, to jak na moje glupie jest
Aster, szczerze? Nie odwazylabym sie, bo takiemu osobnikowi glowe odgryziesz, za jaja pociagniesz i wyplujesz. W tej chwili, z obecnym nastawieniem, nie jestes materialem na zaden zwiazek. I albo cos z tym zrobisz, to jest poprzestawiasz sie wewnetrznie, albo bedziemy mogli miec te sama dyskusje za 10 lat.
Adler, kiepski z Ciebie psycholog.Nie rozumiesz mnie ani trochę.Gdybym odgryzałą głowy i wypluwałą byłabym zapewne w jakimś związku, albo na najlepszej drodze do niego.
Jakbyś nie zauważyłą to mnie mężczyźni ranią, a nie ja ich.NIGDY , ŻADNEMU FACETOWI NIE ZROBIŁĄM KRZYWDY.Choć powinnam nie raz.Nawet się nie zemściłam, choć miałąm powody i środki.Mam propozycję - masz skypa?
No jak ktos glodny jest to powinno mu sie dac rybe, a pozniej wedke, jak juz zje. Dawac glodnemu wedke zamiast posilku, to jak na moje glupie jest
Nina ma rację.Na tym etapie powinnam poznać poleconego przez kogoś fajnego faceta.Żeby uwierzyć.Żeby odbić się od dna, zyskać pewność siebie.Dostać odrobinę czułości i móc ją oddać.
Jestem tak głodna, że nie mam sił machać wędką.
Bo w zyciu takiego bezsensownego wbijania sie w "czarna dziure" nie widzialam. .
To ośmielę się stwierdzić, że jeszcze mało rzeczy widziałaś w takim układzie..
Troszkę swego czasu z ludźmi pracowałem i pracuję do dziś , staram się pomagać gdzie tylko mogę na miarę czasu i pieniędzy i wiesz mi dużo rzeczy widziałem..
Powiem ci jedno ,psychologia (w twoim rozumieniu oczywiście) tak agresywna i inwazyjna NIKOMU nigdy nie służyła i zwykle przynosi odwrotny skutek do zamierzanego,czego jesteś świadkiem przez ten cały czas.A ty dalej brniesz i myślisz że naiwnie uwierzymy w twój rzekomy altruizm ,nie wiem czym się kierujesz i co ci te dziewczyny zrobiły ale to co ty wypisujesz to czasem o pomstę do nieba woła.
Nazwać to Paweł?Za dziewczynki do bicia Adler robimy.Może się podbudować nami.
Nazwać to Paweł?Za dziewczynki do bicia Adler robimy.Może się podbudować nami.
To wcale nie wykluczone, a jeśli prawdziwe to bardzo smutne za razem..
Lukasz "swiadek", nie "swiatek", no chyba, ze dla Ciebie nie robi to roznicy.
Asterko, czytaj ze zrozumieniem. Z obecnym nastawieniem, to nawet swietego, wspanialego, fajnego mezczyzne od siebie odgonisz (gdyby Ci byl na tacy podany). Bedzie sie pozniej biedak z szoku leczyl. Nawet jako osoba, ktora duzo widziala i ma szerokie granice wyrozumialosci, ja po prostu nie widze niczego atrakcyjnego w Twoich pogladach czy charakterze. Widze desperacje, gniew, zasiedzialosc, pesymizm. Wybacz, ale z takimi "atutami" to znalezienie normalnego faceta jest faktycznie bliskie zeru. Na serio, nie mozesz oczekiwac, ze ktos Cie bedzie "ratowac" z takiego stanu. Wiekszosc ludzi to nie misjonarze. Pomysl, staraj sie wypracowac bardziej przyjazne, proaktywne zachowanie, wtedy bedzimy mogli mowic o jakimkolwiek postepie. Dopoki sie bedziesz upierac przy swoim egocentrycznym czrnowidztwie, no...to glapsa, i tyle.
Skypa mam, ale teraz ogladam program o dinozaurach.
Lukasz "swiadek", nie "swiatek", no chyba, ze dla Ciebie nie robi to roznicy.
Adler , od kiedy jesteś taka purystka językowa?To właśnie taki przykład tego, czym nie wzbudzasz sympatii
Asterko, czytaj ze zrozumieniem. Z obecnym nastawieniem, to nawet swietego, wspanialego, fajnego mezczyzne od siebie odgonisz (gdyby Ci byl na tacy podany). Bedzie sie pozniej biedak z szoku leczyl. Nawet jako osoba, ktora duzo widziala i ma szerokie granice wyrozumialosci, ja po prostu nie widze niczego atrakcyjnego w Twoich pogladach czy charakterze. Widze desperacje, gniew, zasiedzialosc, pesymizm. Wybacz, ale z takimi "atutami" to znalezienie normalnego faceta jest faktycznie bliskie zeru. Na serio, nie mozesz oczekiwac, ze ktos Cie bedzie "ratowac" z takiego stanu. Wiekszosc ludzi to nie misjonarze. Pomysl, staraj sie wypracowac bardziej przyjazne, proaktywne zachowanie, wtedy bedzimy mogli mowic o jakimkolwiek postepie. Dopoki sie bedziesz upierac przy swoim egocentrycznym czrnowidztwie, no...to glapsa, i tyle.
Skypa mam, ale teraz ogladam program o dinozaurach.
a chciałąm Ci dać poznać potwora....Dinozaury przy mnie to pikuś.
Lukasz "swiadek", nie "swiatek", no chyba, ze dla Ciebie nie robi to roznicy.
I wytyka maciupkie błędy osoba która w ogóle nie używa znaków diakrytycznych
Co w oczy kole ,ale w przeciwieństwie do ciebie nie chciałem być nie miły..
JAKI LUKASZ??? Czy ty w ogóle jesteś trzeźwa? Zażywasz coś?
I wytyka maciupkie błędy osoba która w ogóle nie używa znaków diakrytycznych
Co w oczy kole ,ale w przeciwieństwie do ciebie nie chciałem być nie miły..
JAKI LUKASZ??? Czy ty w ogóle jesteś trzeźwa? Zażywasz coś?
Paweł: nie denerwuj się.
Gdyby pewna osoba zechciała choć poudawać szacunek dla uczestników tego forum, to pisząc tutaj, naciskałaby dwa klawisze i "cudem"
odzyskiwała polskie znaki. Prościej jest jednak napisać: Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury, niż poświęcić dwa gesty na uzyskanie czytelności
.
Kiedyś wspominała coś o zrobieniu laski, czym wywołała dużo wesołości
.
Kiedyś wspominała coś o zrobieniu laski, czym wywołała dużo wesołości
![]()
![]()
.
HAHAHA
Wiesz te UK laptopy z ich windą mogą stwarzać problemy, ale rozwiązań jest masę ,gdyby poświęciła choć 50% energii którą wykorzystuje tu "pomagając" To by z pewnością znalazła rozwiązanie..:D ![]()
A W OGÓLE YOGI to jestem LUKASZ nie wiesz??
![]()
Asterka piszesz o swojej brzydocie i jak to ci z nią źle, ale jak Ona Samotny Kwiat napisała o swojej, to umniejszasz jej problem. Piszesz, że miała 20 lat na oswojenie się, ty miałaś więcej lat na zrobienie czegoś ze swoją samooceną i nie robisz nic, oprócz narzekania. Oczekujesz od innych uwierzenia, że nie możesz znaleźć faceta, ale nie potrafisz uwierzyć, że kogoś palcami wytykają. Pewnie nie są to ludzie dorośli, ale małolaci. Nie zmienia to jednak faktu, że Ona Samotny Kwiat czuje się z tym bardzo źle.
Pracowałam kiedyś z kobietą, która przeżyła wybuch gazu. Twarz miała bardzo zniekształconą, całą poparzoną, a nos to były same dziurki w twarzy. I ludzie się na nią gapili i to dorośli. Jedna z moich koleżanek wręcz się wgapiała w nią, co było bardzo nieprzyjemne. Kobieta była już po kilku operacjach, miała ponad 40 lat i też byś jej powiedziała, że nie wierzysz, że się z niej śmieją lub gapią się na nią? Nie wiemy przecież jak ta blizna u Ona Samotny Kwiat wygląda. Gdyby nie była dość wyraźna, to by ją pod makijażem ukryła. Jeśli ty w ten sam sposób traktujesz innych ludzi w realu to ja się nie dziwię, że nie masz faceta. Ty jesteś najważniejsza, twój problem jest największy, zero tolerancji, zero empatii i zainteresowania czyimś problemem. Dla ciebie problem, to brak faceta, dla niej blizna na twarzy. Nie umniejszaj i nie lekceważ problemów innych nawet jeśli w twoich oczach są mniejsze, bo to że ty ze swoimi bliznami umiesz żyć nie znaczy, że ktoś też tak potrafi.Ona Samotny Kwiat jeśli masz możliwość pójścia na terapię, żeby nauczyć się akceptacji siebie, to spróbuj. Jeśli nie, to czytaj dużo o samoakceptacji. I staraj się dużo uśmiechać, to naprawdę pomaga, bo jeśli przechodzisz obok ludzi z lękiem, to oni to wyczuwają i jeszcze bardziej skupiasz na sobie ich uwagę.
Dziekuje ci za dobre slowa,przynjamniej Ty mnie zrozumialas.. ,probowalam usuwac moje blizny roznymi sposobami ,tyle wyplakalam wycierpilama ,jednak nie zniknely..widocznie BOG chcial zebym z nimi umarla... i meczyla sie ,bo naprawde takim osobom nie jest latwo zyc ,szczegolnie bedac wsrod ludzi..
Wiesz te UK laptopy z ich windą mogą stwarzać problemy, ale rozwiązań jest masę ,gdyby poświęciła choć 50% energii którą wykorzystuje tu "pomagając" To by z pewnością znalazła rozwiązanie..:D
Ja jestem zwolennikiem najprostszych rozwiązań
. Podłączyłbym zewnętrzną klawiaturę i po krzyku
. Ale to byłby wydatek, może nawet pięciu funtów
.
Dziekuje ci za dobre slowa,przynjamniej Ty mnie zrozumialas.. ,probowalam usuwac moje blizny roznymi sposobami ,jednak nie zniknely..widocznie BOG chcial zebym z nimi umarla... i meczyla sie ,bo naprawde takim osobom nie jest latwo zyc ,szczegolnie bedac wsrod ludzi..
A z czego Ty masz te blizny? Jeżeli oczywiście chcesz o tym pisać.
Ona samotny kwiat napisał/a:Dziekuje ci za dobre slowa,przynjamniej Ty mnie zrozumialas.. ,probowalam usuwac moje blizny roznymi sposobami ,jednak nie zniknely..widocznie BOG chcial zebym z nimi umarla... i meczyla sie ,bo naprawde takim osobom nie jest latwo zyc ,szczegolnie bedac wsrod ludzi..
A z czego Ty masz te blizny? Jeżeli oczywiście chcesz o tym pisać.
PO tradziku ,oszpecaja mnie bardzo ,ludzie -przewaznie jacys malolaci na ulicy niezbyt milo czetso na mnie mowia i czesto widze ,ze ludzie mi sie przygladaja..to niesamowicie boli,bo tyle sie staralam zeby to zlikwidowac tyle wycierpialam ,a i tak nie zniknely, pomimo ze jestem bardzo dobra osoba bardzo wrazliwa ludzie uwazaja mnie za cos gorszego czuje to slysze czasami ...strasznie to boli bardzo cierpie bardzo czetso placze szczegolnie jak uslysze niemile slowo na temat mojego wygladu..:(
Co robic gdy przychodzi ten stan-strach ze znow bedzie ktos mi sie przygladal ,albo wysmieje mnie powie ze jestem bee..wtedy na sama mysl wpadam w panike i jakbym mogla to bym sie schowala ,lub uciekla z kolejki z autobusu ze sklepu.. O CZYM SOBIE Pomyslec w tym momencie jak ta mysl nadchodzi zeby nie wpadac w ta panike w strach ??
Oki ,dziękuję Asterka za miłe słowa napisane w moim kierunku, wiesz mi dużo dla mnie znaczą ..
Odnośnie "Kwiata" Dalej z uporem maniaka będę twierdził co już zresztą napisałem , nieścisłości jest masa, ale dowodu jako takiego nie mam ,więc jeśli się mylę to przepraszam.
Lecz jeśli się nie mylę to naprawdę ma ktoś narypane.. Bez komentarza..
Aż się prosi sprawdzić IP i było by wszystko jasne.. Ja takiej możliwości nie mam niestety ,więc w cyrkach uczestniczyć nie będę.. Dobranoc ![]()
Przyznam, ze nieco mnie zaskoczyłaś.
Spodziewałem się jakiejś tragedii (pożaru, kwasu, pogryzienia itp.).
Kojarzę kolegów, którzy mieli problemy z dziurami po trądziku, ale nie przypominam sobie, by ktoś im się strasznie przyglądał.
Może bardziej pomogą Ci zabiegi kosmetyczne?
Załóż wątek o tytule: Potworne blizny po trądziku. Jak je usunąć?
W takim watku wypowiedzą się osoby z podobnymi problemami i być może jacyś specjaliści. To pomoże Ci najbardziej.
Nie wiecie co czuje.. i gdy ktos wysmiewa mnie ,mowi nieladnie na temat mojego wygladu..przeciez sama sobie tego nie zrobilam..:(
NIE POTRAFIE PORADZIC sobie z ta panika leku ktory przychodzi ,ze znow ktos mi sie przyglada lub bedzie... wtedy wpadam w panike ..... CO W TYM MOMENCIE POMYLSEC SOBIEjak przychodzi ta mysl ze znow mi sie ktos przyglada ,lub bedzie ,lub znow ktos wysmieje mnie ,powie ze jestem brzydka bee...??
YOGI bear napisał/a:Ona samotny kwiat napisał/a:Dziekuje ci za dobre slowa,przynjamniej Ty mnie zrozumialas.. ,probowalam usuwac moje blizny roznymi sposobami ,jednak nie zniknely..widocznie BOG chcial zebym z nimi umarla... i meczyla sie ,bo naprawde takim osobom nie jest latwo zyc ,szczegolnie bedac wsrod ludzi..
A z czego Ty masz te blizny? Jeżeli oczywiście chcesz o tym pisać.
PO tradziku ,oszpecaja mnie bardzo ,ludzie -przewaznie jacys malolaci na ulicy niezbyt milo czetso na mnie mowia i czesto widze ,ze ludzie mi sie przygladaja..to niesamowicie boli,bo tyle sie staralam zeby to zlikwidowac tyle wycierpialam ,a i tak nie zniknely, pomimo ze jestem bardzo dobra osoba bardzo wrazliwa ludzie uwazaja mnie za cos gorszego czuje to slysze czasami ...strasznie to boli bardzo cierpie bardzo czetso placze szczegolnie jak uslysze niemile slowo na temat mojego wygladu..:(
Co robic gdy przychodzi ten stan-strach ze znow bedzie ktos mi sie przygladal ,albo wysmieje mnie powie ze jestem bee..wtedy na sama mysl wpadam w panike i jakbym mogla to bym sie schowala ,lub uciekla z kolejki z autobusu ze sklepu.. O CZYM SOBIE Pomyslec w tym momencie jak ta mysl nadchodzi zeby nie wpadac w ta panike w strach ??
Blizny po trądziku?Myślałam , że po jakimś wypadku, poparzeniu, ale po trądziku....Są pilingi azjatyckie , działanie kwasami owocowymi, całe szeregi zabiegów kosmetycznych.I na Boga tak dobre podkłady, korektory, że blizny po doktorze Frankensteinie by przykryły.Z dwojga złego wolałabym miec maskę niz dzioby jak po ospie.Może jestem świnia, ale ranga problemu i Twój wiek mnie rozwala.
Mam przyjaciółkę z trądzikiem różowatym, nie powiem bez tapety czasem ładnie nie wygląda.Ale ma męża, normalnie żyje i nie przejmuje się komentarzami, a te pewnie też słyszy.
Yogi to podpucha, nie wierzę, by 30 letnia kobieta mogła przeżywać TAK blizny PO TRĄDZIKU.
Ona samotny kwiat napisał/a:YOGI bear napisał/a:A z czego Ty masz te blizny? Jeżeli oczywiście chcesz o tym pisać.
PO tradziku ,oszpecaja mnie bardzo ,ludzie -przewaznie jacys malolaci na ulicy niezbyt milo czetso na mnie mowia i czesto widze ,ze ludzie mi sie przygladaja..to niesamowicie boli,bo tyle sie staralam zeby to zlikwidowac tyle wycierpialam ,a i tak nie zniknely, pomimo ze jestem bardzo dobra osoba bardzo wrazliwa ludzie uwazaja mnie za cos gorszego czuje to slysze czasami ...strasznie to boli bardzo cierpie bardzo czetso placze szczegolnie jak uslysze niemile slowo na temat mojego wygladu..:(
Co robic gdy przychodzi ten stan-strach ze znow bedzie ktos mi sie przygladal ,albo wysmieje mnie powie ze jestem bee..wtedy na sama mysl wpadam w panike i jakbym mogla to bym sie schowala ,lub uciekla z kolejki z autobusu ze sklepu.. O CZYM SOBIE Pomyslec w tym momencie jak ta mysl nadchodzi zeby nie wpadac w ta panike w strach ??
Blizny po trądziku?Myślałam , że po jakimś wypadku, poparzeniu, ale po trądziku....Są pilingi azjatyckie , działanie kwasami owocowymi, całe szeregi zabiegów kosmetycznych.I na Boga tak dobre podkłady, korektory, że blizny po doktorze Frankensteinie by przykryły.Z dwojga złego wolałabym miec maskę niz dzioby jak po ospie.Może jestem świnia, ale ranga problemu i Twój wiek mnie rozwala.
nie chcialabym tak cierpiec jak ja... i jak juz 2 razy wspominalam probowalam paru sposobow ,ale nie usunely blizn!!
...nie rozumiezs tego naprawde bo nie spotkalo CIe to...naprawde nie zdajesz sobie sprawy tak naprawde jak ciezko z tym zyc ,byc oszpecona na twarzy przez blizny..
NIE POTRAFIE PORADZIC sobie z ta panika leku ktory przychodzi ,ze znow ktos mi sie przyglada lub bedzie... wtedy wpadam w panike ..... CO W TYM MOMENCIE POMYLSEC SOBIEjak przychodzi ta mysl ze znow mi sie ktos przyglada ,lub bedzie ,lub znow ktos wysmieje mnie ,powie ze jestem brzydka bee...??
Nadal uważam, że z takimi problemami powinnaś udać się do specjalisty. Lekarz pierwszego kontaktu da Ci skierowanie do psychiatry, a psychiatra do psychologa. On Ci pomoże. We własnym zakresie nie dasz sobie z tym rady.
W niektórych rejonach nie jest potrzebne skierowanie do psychiatry.
Po pierwsze piszesz nieskładnie jak pierwszoklasista.
Po drugie widziałam wiele blizn po trądziku i zaprawdę powiadam Ci wyglądają lepiej niż rany cięte, oparzeliny, nowotwory, a z nimi ludzie też żyją.
Ona samotny kwiat napisał/a:NIE POTRAFIE PORADZIC sobie z ta panika leku ktory przychodzi ,ze znow ktos mi sie przyglada lub bedzie... wtedy wpadam w panike ..... CO W TYM MOMENCIE POMYLSEC SOBIEjak przychodzi ta mysl ze znow mi sie ktos przyglada ,lub bedzie ,lub znow ktos wysmieje mnie ,powie ze jestem brzydka bee...??
Nadal uważam, że z takimi problemami powinnaś udać się do specjalisty. Lekarz pierwszego kontaktu da Ci skierowanie do psychiatry, a psychiatra do psychologa. On Ci pomoże. We własnym zakresie nie dasz sobie z tym rady.
W niektórych rejonach nie jest potrzebne skierowanie do psychiatry.
Yogi W UK?
Nie wiem pewnie nie trzeba , jak najbardziej popieram.. ![]()
Yogi to podpucha, nie wierzę, by 30 letnia kobieta mogła przeżywać TAK blizny PO TRĄDZIKU.
Wspominając twarz pewnego kolegi i wyobrażając sobie, ze kobiet tak wygląda, to... dostrzegam powody frustracji. Rzeczywiście ten wiek troszeczkę nie pasuje do takich problemów.
nie chcialabym tak cierpiec jak ja... i jak juz 2 razy wspominalam probowalam paru sposobow ,ale nie usunely blizn!!
...nie rozumiezs tego naprawde bo nie spotkalo CIe to...naprawde nie zdajesz sobie sprawy tak naprawde jak ciezko z tym zyc ,byc oszpecona na twarzy przez blizny..
Blizny potrądzikowe potrafią być bardzo głębokie i rzeczywiście urody raczej nie dodają. Jakich zabiegów, preparatów na blizny próbowałaś ? Konsultowałaś to z dermatologiem ? Co zaproponował Tobie lekarz ?
Ja rozumiem bardzo dobrze ten problem
Polowe mojego zycia zmagam sie z bliznami- duzymi potradzikowymi ,ktore oszpecaja mnie probowalam je zlikwidowac jednak nic nie pomoglo
Bardzo trudno mi z tym zyc ,tym bardziej ze ludzie potrafia byc okrutni..
Tyle razy smiano sie ze mnie co mam na twarzy,mowiono mi niemile slowa..tylko jedyny Bog wie ile wyplakalam przez to lez.Nie potrafie sobie z tym poradzic nie potrafie zaufac mezczyznie ,a tak bardzo chcialabym byc kochana ;( bardzo chcialabym miec szczesliwa rodzine ,czasami mam wszystkiego dosc i przychodza mi glupie mysli do glowy,zeby popelnic samobojstwo ,wtedy bede miala spokoj nikt mnie juz nie urazi z powodu moich blizn na twarzy,nikt nie bedzie z tego powowdu drwil ze mnie,zartowal co tak bardzo mnie boli rani mnie niesamowicie tym bardziej ze jestem osoba bardza wrazliwa..Nie potrafie z tym zyc naprawde nie mam juz sil ,jestem samotna nie chce wychodzic ,boje sie ze znow ktos mnie zrani ,bedzie sie przygladal mojej wadzie-bliznom ktorych nie mozna schowac,niesktore wady mozna zakryc ,takie blizny na twarzy niestety nie schowa sie..
Yogi W UK?
Nie wiem pewnie nie trzeba , jak najbardziej popieram..
No wiesz...
. Jak możesz podejrzewać, nasze Oświecone, o taką podpuchę
?
Hmmm tez myslalam, ze to cos powazniejszego. Ciekawa jestem kwiat czy probowalas jakichs podkladow. Mam kolezanke co ma straszna cere, blizny plus nowe pryszcze. Pokrywa to fluidem i pudrem plus ladnie maluje oko i jest calkiem inna niz bez makijazu. My kobiety mamy troche latwiej niz mezczyzni, bo jednak nie widzi mi sie facet z duza iloscia pudru na twarzy
Strony Poprzednia 1 … 189 190 191 192 193 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026