Yogi, rycerzu przybywający z odsieczą udręczonym - czy aby na pewno nie da się zmienić powodów omijania Asterki przez facetów?
Ja twierdzę, że się da. I twierdzę też, że to tylko ona może zrobić.Bo niby dlaczego inne kobiety mogą mieć normalne związki a ona trafia na samych popaprańców? Toż to czysto statystycznie nie jest możliwe... A więc problem leży po stronie Asterki. Tylko ona może go nazwać i wyeliminować. Ale ona za skarby świata nie chce nawet poszukać. Bo łatwiej jest powiedzieć, że taki świat jest niedobry.
No sorry, gdyby przeciętna małpa zjadła 100 buraków i dostała po nich biegunki to by się nauczyła, że buraki jej nie pasują i trzeba poszukać banana.
Asterka przerobiła (jak twierdzi) około 100 różnych znajomości z facetami, ale i tak nie chce szukać swojego banana i z uporem maniaka twierdzi, że na jej palmach rosną tylko buraki...
A może tylko same buraki tam były gdzie szukałam?I tylko one były mną zaintersowane.Bo banany wolały młodsze, ładniejsze i wcale nie głupsze ode mnie.Może nie chciały te banany wychowywać niepełnosprawnego dziecka, kiedy mogły się dochować swojego zdrowego, albo swoje zdrowe miały?
Vinga znam około 20 samotnych kobiet.Niektóre są łądniejsze ode mnie , bardziej atrakcyjne,młodsze bezdzietne i mają cholerny problem ze znalezieniem kogoś sensownego.I nie mają wymagań z kosmosu.Przekroczyły strefę cienia matrymonialnego i zwyczajnie nie ma dla nich partnerów.Ilu facetów rozwodząc się chce zamienić żonę na jej równolatkę?Ilu w wieku 35+ jest wolnych facetów nie marzących o ślicznych , młodych dziuniach?