netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 918 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 182 183 184 185 186 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 896 do 11 960 z 16 697 ]

11 896

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Yogi, trzymam kciuki za Ciebie, zeby wszystko sie ulozylo!!:)

Hmmm autko poki co chce takie do 1300?, jeszcze nie czuje sie na silach, zeby jezdzic nowszym;) zwlaszcza w tak duzym miescie jak Koln;) gdzie aut 1000x tyle co w miescie rodzinnym;) no i dopoki nie mam dzieci to chce male. Myslalam o golfie IV, audi a3, seat ibiza.
Wogole chyba moja "letnia milosna przygoda" sie skonczy... i teraz ogromna walka z sama soba, zebym sobie nie wmowila, ze to we mnie problem..

Ehh ja na dobra sprawe Brzydulle rozumiem, choc akurat duzo postow mi z tamtego czasu umknelo, wiem tyle co pisaliscie w miedzy czasie. Ale mimo wszystko no szkoda kurcze...

11 897

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Bags LITOŚCI naprawdę musisz? wiesz nie dziwił bym się jakimś pustogłowiu ,ale tobie się dziwię naprawdę a to tylko teraz idzie na twoją nie korzyść ,a szkoda bo łebski z ciebie gość ,nie wiem czemu na siłę uprzykrzasz im tu życie,nie rozumiem..

11 898

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
mery90 napisał/a:

Hmmm autko poki co chce takie do 1300?, jeszcze nie czuje sie na silach, zeby jezdzic nowszym;) zwlaszcza w tak duzym miescie jak Koln;) gdzie aut 1000x tyle co w miescie rodzinnym;) no i dopoki nie mam dzieci to chce male. Myslalam o golfie IV, audi a3, seat ibiza.

Ciekaw jestem: będziesz je rejestrować w Polsce, czy Niemcach? Bo to chyba zupełnie inne uwarunkowanie ceny ubezpieczenia są.

mery90 napisał/a:

Wogole chyba moja "letnia milosna przygoda" sie skonczy... i teraz ogromna walka z sama soba, zebym sobie nie wmowila, ze to we mnie problem..

Przykro mi sad.
Pomyśl, że mogło być gorzej big_smile.
My mamy przechlapane, bo przyjaciel się zakochał, a pozostali zaufali pewnej k..wie i ćwierć wieku pracy idzie w kanał sad.

A facetów zainteresowanych Tobą z pewnością znajdziesz. Gdybym miał przynajmniej 10 lat mniej big_smile, to nawet daleko szukać byś nie musiała big_smile.

11 899

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
mery90 napisał/a:

Myslalam o golfie IV, audi a3, seat ibiza.
Wogole chyba moja "letnia milosna przygoda" sie skonczy... i teraz ogromna walka z sama soba, zebym sobie nie wmowila, ze to we mnie problem..

Duże te samochody wymieniasz ,wiesz myślałem że zwykle kobiety preferują takie miejskie maluszki ,no może nie Smart big_smile ale wiesz o czym mówię...

11 900

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Bede w niemczech rejestrowac raczej. Chcialam w polsce, ale jak przez najblizszy czas nie bede miala mozliwosci pojechac do domu zarejestrowac to szkoda placic 150e miesiecznie za blachy skoro moge tu wszystko zalatwic sobie.

Ahhh Yogi, ogolnie jest wszystko ok, ale jak to moja mama mowi my to bardziej na smsy jestesmy ze soba niz normalnie. Mi nie wystarczy widziec sie raz na tydzien, badz raz na poltora... bo pisac smsy to ja mam z kim. Do tego mi facet nie potrzebny... ok, rozumiem on ma tu swoje zycie itd, ale jednak moglby troche wiecej czasu mi poswiecic. No ale zobaczymy. Ja sie tez meczyc nie zamierzam, bo juz wole byc sama niz sie wsciekac;)

Ehh przykre z kolega... popatrz jak to jedna osoba potrafi wszystko zaprzepascic

11 901 Ostatnio edytowany przez bags (2013-08-22 20:59:31)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

Bags LITOŚCI naprawdę musisz? wiesz nie dziwił bym się jakimś pustogłowiu ,ale tobie się dziwię naprawdę a to tylko teraz idzie na twoją nie korzyść ,a szkoda bo łebski z ciebie gość ,nie wiem czemu na siłę uprzykrzasz im tu życie,nie rozumiem..

Doprawdy nie wiem czym Im tak uprzykrzam. Z kulturą wyraziłem zdanie co o tym myślę i wiem.
A dlaczego... Tak się składa, że posiadając od niespełna dwóch lat w pełni legalną i nie do podważenia w żaden sposób grupę inwalidzką, znam temat brutalności obu tych światów do samego szpiku kości - choć moja przypadłość zdrowotna tyczy się jedynie operowanego ścięgna Achillesa.
Mogłem to wyrobić sobie równie dobrze za czasów dzieciństwa, a nie wyrobiłem z wiadomych względów, bo jako ówczesny niepełnosprawnie - sprawny facet, funkcjonowałem normalnie i uodporniłem się na wszelkie docinki z tego tytułu; doświadczyłem też tego, że tym docinającym zbyt brutalnie osobnikom los się odpłaca z nawiązką. Wielu to zwie karmą smile
Tak teraz dalej czynię swoją powinność jako ten sprawny człek i z lubością sadzę piąchopirynę lub liścia w twarz tym, którzy szydzili i szydzą nadal z takich jak ja. Bezdotykowo poprzez grupę inwalidzką smile
Wiesz jak za przeproszeniem wqrwia takiego Twoje starego znajomego widok, gdy Ty będąc z nim kiedyś "sprawnościowo" na równi, jesteś teraz traktowany jak przysłowiowy vip i wchodzisz tam, gdzie on nigdy nie wejdzie; masz przywileje i zniżki pokrywane jego kosztem pracy. Widok jego miny jest bezcenny, a za resztę płaci nikt inny jak on... z własnej głupoty.
Wy się pienicie na ZUS, ja z tego ciągnę profity, jak to poedukacyjnie się mówi odcinam kupony; prywatnie i zawodowo.
Taki mały niuans - wiesz o tym, że pół roku zapinasz pracując na Państwo? Ja to wiem, odbieram co mi się teraz i po latach udręki należy a malkontentów inności w społeczeństwie traktuję... z liścia.

Prowadzisz firmę - oddajesz na ZUS cirka około 1000,- z własnej kasy - niepełnosprawny jest zwolniony.
Postaw auto na kopercie - 500,- leci z portfela
Pytanie: warto psioczyć na niepełnosprawnych? Narzeka wielu z upodobaniem, płaci za nich, choć nie do końca o tym wie... jeszcze więcej.

11 902

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
mery90 napisał/a:

Ahhh Yogi, ogolnie jest wszystko ok, ale jak to moja mama mowi my to bardziej na smsy jestesmy ze soba niz normalnie. Mi nie wystarczy widziec sie raz na tydzien, badz raz na poltora... bo pisac smsy to ja mam z kim. Do tego mi facet nie potrzebny... ok, rozumiem on ma tu swoje zycie itd, ale jednak moglby troche wiecej czasu mi poswiecic. No ale zobaczymy. Ja sie tez meczyc nie zamierzam, bo juz wole byc sama niz sie wsciekac;)

Ja nie mam przekonania do związków na odległość. Lubię budzić się przy swojej kobiecie i od rana wiedzieć, ze mam dla kogo żyć smile.
Dziwne jest dla mnie, że facet nie stara się doprowadzić do Waszego codziennego bycia razem.

11 903

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A ja czesto rozmawiam z Polskimi znajomymi po angielsku. No chyba , ze nie umieja jezyka angielskiego to wiadomo, ze nie.

11 904

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

A ja czesto rozmawiam z Polskimi znajomymi po angielsku. No chyba , ze nie umieja jezyka angielskiego to wiadomo, ze nie.

A odwiedzając Polskę pytasz o drogę po polsku, czy po anlijsku big_smile ?
Bo tu o takie rozmowy chodzi smile.
Tak w ogóle, to cześć smile.

11 905

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zalezy czy sie rozpedze czy nie i jak dlugo juz jestem. Czasem nie moge sie powstrzymac z przypadku po prostu.
Z tym, ze ja caly czas mowie po angielsku w domu i poza domem i ze znajomymi i w pracy. Takze ciezko mi sie az tak przestawic. Szczegolnie jak jestem spiaca, albo jak w sklepie jestem bo wtedy jakos mi sie wlacza, ze musze mowic po angielsku.
Ja ogolnie jestem niewierna Polsce. Moj dom i serce moje jest w Anglii, i Anglia ma moja dusze, i moje szczatki po smierci w swej wlasnosci.

11 906

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz Yogi, my mamy do siebie ok30-40km. Autem to pol godziny. Ja swojego nie mam, tramwajem i pociagiem ponad godzina. Ale spoko, bym to zniosla, gdyby zaprosil. Sama sie wpraszac nie bede. Dla mnie tez normalny zwiazek wyglada tak jak piszesz, ale najwidoczniej on ma inna wizje zwiazku, badz poprostu obydwoje chcemy czegos innego, albo nie wiem... no ale zobaczymy, nie chce dzialac pod wplywem impulsu i nerwa na niego... bo jednak ma w sobie cos co przyciaga, i oby mnie to nie zgubilo...

Nina ja w pracy w Uk czasami tez rozmawialam z polakami po angielsku, badz tu w pracy tez czasem sie zdarza, ale to dlatego, ze i w uk i w de uczylam sie na bierzaco slownictwa w pracy, majac puerwszy raz stycznosc z dana rzecza i poprostu bylo szybciej mowic w jezyku obcym;)

11 907

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Trudno mi bylo rozmawiac z jednym znajomym z Polski, ktory umial jezyk, ale nie uzywal wiele. Jak przyjechal chcial rozmawiac po ang, ale kompunikacja kiepska byla bo ja mowie szybko i plynnie i bez akcentu Polskiego wiec ciezko mi bylo z nim rozmawiac bo on co drugie slowo lapal. Ale sie upieral i uwazam, ze to jest metoda na nauke.

11 908

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
mery90 napisał/a:

Wiesz Yogi, my mamy do siebie ok30-40km. Autem to pol godziny. Ja swojego nie mam, tramwajem i pociagiem ponad godzina. Ale spoko, bym to zniosla, gdyby zaprosil. Sama sie wpraszac nie bede. Dla mnie tez normalny zwiazek wyglada tak jak piszesz, ale najwidoczniej on ma inna wizje zwiazku, badz poprostu obydwoje chcemy czegos innego, albo nie wiem... no ale zobaczymy, nie chce dzialac pod wplywem impulsu i nerwa na niego... bo jednak ma w sobie cos co przyciaga, i oby mnie to nie zgubilo...

Moja pani mieszkała 25km ode mnie i pracowała kilometr od swojego mieszkania.. Zamieszkaliśmy razem i tak zorganizowałem swoją pracę, że rankiem podwoziłem ją do jej pracy, potem (zachowując ten sam kierunek) jechałem załatwić ważne dla mnie sprawy, a do NASZEGO domu wracała zazwyczaj pociągiem (odbierałem ją ze stacji). Wszystko jest kwestią własciwej organizacji.
Nie wyobrażam sobie: być z kimś związanym i nie móc przytulić go w nocy. Brrrrrr sad sad sad.

11 909

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dla młodzieży internet waszym zdaniem dobrodziejstwo czy przekleństwo ?
Wypracowania samodzielnie to to nie napisze bo kopiuj wklej,w ogóle o kaligrafii zapomnij, bo można dziś drukować prace ,wypracowania długopis nie długo będzie ciałem obcym.
Na forum taki się pyta co myśli jego dziewczyna bo coś tam się stało , zresztą skąd ma wiedzieć cokolwiek o niej jak cały dzień przy grach..
nasze dzieciństwo nie było w jakimś sensie  lepsze?
Śpicie?

11 910 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-23 00:42:24)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

nasze dzieciństwo nie było w jakimś sensie  lepsze?

Nie wiem jak było u innych osób, ale moje dzieciństwo, to wiele przygód i zabaw z PRZYJACIÓŁMI. Z niektórymi z tych "dzieci", utrzymuję kontakt do dzisiaj smile.
Nie walczyliśmy wtedy w komputerowych grach, ale walczyliśmy z realnym przeciwnikiem (grupami innych dzieci) o boisko do gry w piłkę, zarośla, w których można było zbudować wspaniały szałas, czy starą szopę, w której "nasza banda" big_smile miała swój niezdobyty zamek big_smile.
W ten sposób uczyliśmy się współpracować ze sobą i na sobie polegać. Uczyliśmy się też, ze każdy z nas ma swoje słabostki, na które trzeba uważać, ale które musimy tolerować, by nadal być przyjaciółmi smile.
Boję się, że dzisiejszym dzieciom, takiego "uspołeczniania" big_smile brakuje sad.

11 911

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wpadłam się przywitać i pewnie zaraz pożegnać.
Co słychać?

Asti, wcale Ci się nie dziwię, że odechciewa Ci się pisać, ale pisz, pisz, pisz. Lubię Cię czytać. A jutro mam wolne, więc wreszcie przyjdę o normalnej porze z Wami pogadać. A nie tylko powiedzieć w jedym poście "cześć" i "dobranoc" Yogiemu, tak jak to ostatnio bywa.
Jutro po południu zapraszam domowników i przyjaźnie nastawionych gości na pogaduchy przy kawce smile

11 912

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

W ten sposób uczyliśmy się współpracować ze sobą i na sobie polegać. Uczyliśmy się też, ze każdy z nas ma swoje słabostki, na które trzeba uważać, ale które musimy tolerować, by nadal być przyjaciółmi smile.(.

Bardzo mądrze to ująłeś , właśnie stosunki między ludzkie w "realu" Uczą sztuki dystansu do samego siebie a to nie jest łatwa szkoła ..
Wiesz, z jednej strony internet zabiera dzieciakom  czas na kontakty w realu, lecz z drugiej mają dostęp do wiedzy której my nie mieliśmy , lepszy dostęp do informacji obiektywnej, a w jakimś sensie może nawet przełamać bariery w sobie ,nawiązując kontakty z szerszym gronem osób w jakichś E-społecznościach ...

11 913

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

Wiesz, z jednej strony internet zabiera dzieciakom  czas na kontakty w realu, lecz z drugiej mają dostęp do wiedzy której my nie mieliśmy , lepszy dostęp do informacji obiektywnej, a w jakimś sensie może nawet przełamać bariery w sobie ,nawiązując kontakty z szerszym gronem osób w jakichś E-społecznościach ...

Nie pogniewaj się na mnie, ale ostatnią rzeczą, której szuka dziecko w internecie jest obiektywna informacja. Poza tym dla mnie zwrot "obiektywna informacja w internecie" trąci oksymoronem sad.
Wszelkie bariery komunikacyjne dziecko przełamuje w kontakcie z rówieśnikami (dlatego nie izoluje się dzieci z lekkimi zaburzeniami). Tzw. E-społeczność nie jest warta nawet jednego realnego kolegi.
Np. to, że przejmuję się problemem Jagi (a nawet raz chciałem jechać jej pomóc), nie wynika z naszej przynależności do E-społeczności netkobiet, ale z sympatii, która powstałaby między nami, bez względu na miejsce i rodzaj spotkania.

Na przykładzie tej kafejki (założonej przez MIss i Asterkę) widzisz jak bardzo różni się życie internetowe od życia w realu.
Wyobrażasz sobie, by ktoś wlazł do lokalu Asterki w realu, nabluzgał jej i jej dziecku, prowadził wojnę, w której musiały interweniować siły porządkowe (moderacja), a potem jakby nigdy nic się nie stało, wlazł ponownie i czuł się oburzony, że krzywo na niego patrzą?

11 914

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Nie pogniewaj się na mnie, ale ostatnią rzeczą, której szuka dziecko w internecie jest obiektywna informacja. Poza tym dla mnie zwrot "obiektywna informacja w internecie" trąci oksymoronem sad.

Wiesz co, nie wiem czy nie szuka, ale chodziło mi głównie o to że my mieliśmy 2 kanały telewizyjne (z wiadomym naciskiem) i rodziców którzy też mogli być z doświadczenia być uprzedzeni do czegoś tam. dziś dzieciak (nawet podczas gry online) rozmawia swobodnie sobie z rówieśnikiem Żydem ,ciemnoskórym, Ruskiem,Niemcem i to uważam za postęp w jakimś sensie .. Oczywiście że tolerancji człowiek uczy się dopiero w styczności realnej ,np. Jeśli ci Chińczyk zabiera pracę .przykładów można by mnożyć, ale o mentalność chodzi, i to że przez choć wirtualną rzeczywistość to mają styczność i możliwość oceny z kim rozmawiam i że tak na prawdę jest podobny do mnie ,bez względu na pochodzenie ,wiarę Itd.

11 915

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Internet to jest rzecz cudowna dla madrej mlodziezy i stracony czas dla glupiej , ktora i tak by stracila ten czas robiac inne glupoty.
Uwazam internet za cudowna kopalnie szybkiej informacji. Mozna czytac cos w podreczniku do historii i sprawdzac dokladniej to co nas interesuje w internecie, mozna zobaczyc zdjecia czy portrety osob o ktorych czytamy, cytaty pochodzace z wielu ksiazek., I tak na kazdy temat. Szybka informacja nowosci w swiecie medycyny czy astronomii. No po prostu cos niesamowitego. Moj tata zawsze mowi, ze kiedys inaczej bylo , ale nie znaczy, ze lepiej. Nie bylo takich mozliwosci, a ludzie zawsze beda gadac 'za naszych czasow' bo wtedy oni byli dziecmi lub byli mlodzi i stad wszystko widzieli w innych barwach. Oni do tej mlodosci tesknia i beztroski i z sentymentu wygaduja takie rzeczy.

11 916

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

chodziło mi głównie o to że my mieliśmy 2 kanały telewizyjne (z wiadomym naciskiem)

Ja odbierałem jeszcze Czechoslowaków smile.

Paweł-1979 napisał/a:

dziś dzieciak (nawet podczas gry online) rozmawia swobodnie sobie z rówieśnikiem Żydem ,ciemnoskórym, Ruskiem,Niemcem i to uważam za postęp w jakimś sensie

Fajnie big_smile. Zdradź mi tylko: po jakiemu on z nimi rozmawia? Bo jakoś nazbyt wielu poliglotów w internecie (a nawet na tym portalu) mnie widzę.

Paweł-1979 napisał/a:

o mentalność chodzi

mentalność budowana jest m.in. przez kontakty międzyludzkie smile.

Paweł-1979 napisał/a:

i to że przez choć wirtualną rzeczywistość to mają styczność i możliwość oceny z kim rozmawiam i że tak na prawdę jest podobny do mnie

To dobry jesteś big_smile, bo ja nie mam zielonego pojęcia: czy pod Twoim nickiem pisze cycata blondyna big_smile, czy znudzony licealista big_smile, a trochę Twoich tekstów już przeczytałem smile.

11 917

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dobranoc Wszystkim smile.

11 918

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ehhh.  No nie przesadzaj, dlaczego opierasz wszystko na forum .. Są komunikatory typ TeamSpeak (dla graczy)  skype i inne w których się można nawet zobaczyć .I z tego korzystają młodzi . Nie trzeba większych statystyk żeby wiedzieć że forum/czat  dla nich to prymitywny już sposób komunikacji .. Łatwiejszy dostęp do materiałów daje szersze możliwości nauki języka , i zdziwił byś się co mój chrześniak w wieku 10 lat już potrafi i z kim rozmawia w obcym języku..  Inaczej, jeżeli czegoś nie widzisz to nie znaczy że tego nie ma ..:D  Były tu nawet na forum kafejki obcojęzyczne ,tylko jakoś wymarły ,nie wiem dlaczego, nie było mnie jakiś czas .Pomijam już fakt że dzieci tu nie mają wstępu,. Jak chcesz podam ci linki komunikatorów gdzie rozmawiają w różnych językach ... Ja? smile nigdy nie miałem oporu z okazaniem własnej osoby, nawet swego czasu przenieśliśmy grupę osób z netkafejki przyjaciół, na komunikację wizualno-głosowe ,wszystkie dziewczyny tam wiedzą jak wyglądam prócz paru nowych ,Jaga,truskawka .

11 919

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Hmmm dzien dobry;) morderstwo wstawac o4rano;) dzis na6 do jednej pracy, o14 do drugiej;)

Ja Wam powiem, ze ja jestem z tego pokolenia, ktore dziecinstwo mialo bez internetu, pozniej dopiero(chyba jak mialam12-13lat)rodzice zalozyli. Korzystalam, ale nie tak czesto. U mnie nie bylo tak, ze czekalam az skoncze szkole zeby siasc na kompa i grac, czy co tam innego robic. Jak ja czy moje kolezanki czegos nie mialysmy, to sie tym razem bawilo czy cos. A zdarzylo sie, ze mamy przyjaciolki syn przyszedl zaplakany do domu, ze dzieci ze szkoly soe nabijaja, ze on jest biedny bo nie ma Iphone i psp. Gdzie rodzicow naprawde na to bylo stac, tylko nie chcieli, zeby dzieciak w wieku10lat mial tak drogie gadzety. Bylam w szoku totalnym jak sie o tym dowiedzialam. I takich przypadkow mozna namnozyc. Dzieci juz nie wiedza co to gra w podchody, chowanego, klasy czy inne, przynajmniej u mnie w rejonie. Patrzcie co sie dzieje chocby na smingusa dyngusa. Gdzie my czekalismy na ten dzien caly rok.
Milego dnia zycze:)

11 920 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-23 04:53:10)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

dlaczego opierasz wszystko na forum ..

Bo sam z niego korzystam smile.

Paweł-1979 napisał/a:

Są komunikatory typ TeamSpeak (dla graczy)  skype i inne w których się można nawet zobaczyć .I z tego korzystają młodzi .

Wiem o tym doskonale smile.

Paweł-1979 napisał/a:

Nie trzeba większych statystyk żeby wiedzieć że forum/czat  dla nich to prymitywny już sposób komunikacji ..

Jednak bez względu na techniczny sposób komunikowania się, aby do skomunikowania się doszło, MUSI istnieć język porozumienia.

Paweł-1979 napisał/a:

Łatwiejszy dostęp do materiałów daje szersze możliwości nauki języka , i zdziwił byś się co mój chrześniak w wieku 10 lat już potrafi i z kim rozmawia w obcym języku..

Dlaczego miałbym się zdziwić? Takie dzieci widziałem ćwierć wieku temu, a wtedy o internecie rozmawiali tylko naukowcy.

Paweł-1979 napisał/a:

Inaczej, jeżeli czegoś nie widzisz to nie znaczy że tego nie ma ..:D

Przekonujesz mnie, a ja nadal nie widzę tej większości dzieci, mogącej bez problemu rozmawiać z mieszkańcem innego kraju smile.

Paweł-1979 napisał/a:

Jak chcesz podam ci linki komunikatorów gdzie rozmawiają w różnych językach ...

Po co? Wierzę Ci. Za czasów mojego dzieciństwa także pisało się wiadomości smile. Pakowaliśmy je do kopert i wysyłali do adresatów. Ja korespondowałem z uroczą dziewczyną z Tbilisi i fajnym chłoptasiem z Mongolii smile.
To było nawet modne, mieć korespondenta za granicą, w im dziwniejszym kraju, tym lepiej smile.

Paweł-1979 napisał/a:

Ja? smile nigdy nie miałem oporu z okazaniem własnej osoby, nawet swego czasu przenieśliśmy grupę osób z netkafejki przyjaciół, na komunikację wizualno-głosowe ,wszystkie dziewczyny tam wiedzą jak wyglądam prócz paru nowych ,Jaga,truskawka .

Wierzę Ci. Jednak są to pojedyncze przypadki. Większość dyskutujących tutaj osób, pozostaje całkowicie anonimowa.

11 921

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

...
Na przykładzie tej kafejki (założonej przez MIss i Asterkę) widzisz jak bardzo różni się życie internetowe od życia w realu.
Wyobrażasz sobie, by ktoś wlazł do lokalu Asterki w realu, nabluzgał jej i jej dziecku, prowadził wojnę, w której musiały interweniować siły porządkowe (moderacja), a potem jakby nigdy nic się nie stało, wlazł ponownie i czuł się oburzony, że krzywo na niego patrzą?

I jak pięknie można mijać się z prawdą - nie prawda?
JAK już koniecznie trzeba jakąś WŁASNOŚĆ i twórców określić - WYSTARCZY spojrzeć na pierwszą stronę.
Wątek założony przez niejakiego Papciuszka. W terminie, gdy JESZCZE jednej z 2 wymienionych "autorek" na forum w ogóle nie było. Znów góralska prawda...
"JAK ja nie cierpię...." mówiąc słowami jednego smerfa smile
Zrobiło się "za normalnie" i zbyt spokojnie na tym wątku?  Są równi i "równiejsi"?

11 922

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nie chce wojny.Ale nie będę udawać, że nie odbieram obecności Mussuki jako tupeciarstwa i złośliwości.Proszę Ją więc o toczenie dysput w jakiejś innej kawiarence.

Wiesz co szlachetna do szpiku kosci Aster? Wlasnie pokazalas swoje prawdziwe oblicze. Wiedzialam, ze dlugo nie wytrzymasz i zlosc jednak wyplynie. Bo cala te stronice poematow na swoj wlasny temat "jestem taka ciepla, kochajaca swiat, radosna wewnetrznie, zyczliwa ludziom itp." to pic na wode.
Ja sie Ciebie jednym slowem nie czepnelam wczoraj, tak jak chcialas. Pisalam o tym i owym z innymi, bezproblemowo, jak na moj gust. Ale nie zdzierzylas, nie utrzymalas zlosci, zazdrosci i co tam jeszcze w Tobie siedzi, bo za duzo w moim pisaniu o jakiejs tam kuchni bylo tupeciarstwa.

Ty sie dopatrzysz zla wszedzie. Bo jestes zla, od srodka. Bez wzgledu na to jakie poematy na swoj wlasny temat tu piszesz.

Osoba, ktora o sobie pisze "radosna, pogodna, ciepla, tolerancyjna" nie okresla innych kobiet z turnusu jako wstretne klempy, kobiet rozwiedzionych jako lecace na latwa kase kolejnego partnera, nie opieprza jakiegos niewinnego faceta na plazy, bo jej lezak przy piwie niechcacy zajal, nie widzi wszystkich facetow jako stada bezmyslych, niewrazliwych i leniwych bawolow, nie pisze o ladnych kobietach, ze sa pustakami, o ludziach z siebie zadowolonych - psychobelkoczace samochwaly - a to sa Twoje wlasne zyczliwe slowa, na wielu stronicach tej brzydkiej kafejki. Tak nie pisze osoba dobra i zyczliwa, tak pisze osoba zla.
Jesli nie widzialam jeszcze dwulicowosci i hipokryzji, to wlasnie mam tu modelowa wersje. Normalnie Oskara za to.

Nie martw sie skarbie, mnie juz i tak zbrzydlo towarzystwo marud. Pies tracal problemy osob, ktore swiata poza swoim pepkiem nie widza. Amnie juz grzeje ani ziebi ich los, bo sami go sobie zgotowali.

Nie bede pisala, nie smuc sie wiec, ..ale poczytam sobie od czasu do czasu i poczekam. Na to, az sie tu miedzy soba ktoregos pieknego slonecznego dnia gryzc zaczniecie tu we wlasnym gronie. A ze tak sie stanie to masz gwarancje 200%. Ten typ tak ma, ze z kims, jak nie ze mna, to z kim innym, ale klocic sie wiecznie musi.Bez tego nie da rady przezyc jednego dnia, bo swiat taki podly przecie jest. Wiec jak ja znikne, moze adler za mna..to na kim sie wyladujesz, hm?:)

Bede czytac i smiac sie. Udanej zabawy. Pa.

11 923 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-23 10:38:26)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mussuka, jak sobie wyobrażałaś po swoich występach  dalszą koegzystencję w tej kafejce?Miałam udawać, że Cię nie widzę, czy ignorować?Wiesz, tego ostantiego nie potrafię....taka ułomność charakteru.Nie potrafię znieść wśród swoich przyjaciół i znajomych (a za takich uważam osoby z kafejki), osoby która mnie nie szanuje, obraża i gardzi.NIKT NIE BĘDZIE TAKIEJ OSOBY AKCEPTOWAŁ NA SPOTKANIACH TOWARZYSKICH.
A można było to spokojnie załagodzić i naprawić.Ale w Twoim optymistycznym i cudownym na wskroś świecie nie istnieje chyba coś takiego jak refleksja nad swoim zachowaniem i słowo PRZEPRASZAM.
Dla mnie największą ludzką zaletą jest umiejętność wybaczania i kompromisu.Ty tego absolutnie nie posiadasz.
Zamiast grzecznie i normalnie powiedzieć sorry, poniosło mnie robisz wszystko, by Twój rozmówca poczuł się malutki, wyciągasz jakieś wypowiedzi bez kontekstu i jesteś złośliwa i cyniczna.
Jeśli tak ma wyglądać człowiek szczęśliwy i optymistyczny to ja dziękuję takim być.WCALE NIE JESTEŚ OPTYMISTKĄ , TYLKO SIĘ NA NIĄ SZTUCZNIE KREUJESZ.Dałaś tu koncertowy popis egoizmu, złośliwości, braku tolerancji, zawiści.Widzisz w ludziach zła , którego w nich nie ma.Oceniasz ich słowa, myśli i zamiary według własnych kryteriów - TAK JAK TY SAMA BYŚ MYSLAŁA , czyniła i oceniała.
Wyobraż sobie są osoby, które nie muszą się na nikim wyładowywać i gryźć.Nie potrzebują kłótni.
Gryźć się można TYLKO  z osobami Twojego pokroju.Wszyscy inni , normali ludzie dyskutują i nie rzucają się do gardeł.Tudzież nie mieszają z błotem.
Szkoda mi Cię.Jesteś tak zakłamana , że nawet siebie samą oszukujesz.

11 924

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Anhedonia napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

...
Na przykładzie tej kafejki (założonej przez MIss i Asterkę) widzisz jak bardzo różni się życie internetowe od życia w realu.
Wyobrażasz sobie, by ktoś wlazł do lokalu Asterki w realu, nabluzgał jej i jej dziecku, prowadził wojnę, w której musiały interweniować siły porządkowe (moderacja), a potem jakby nigdy nic się nie stało, wlazł ponownie i czuł się oburzony, że krzywo na niego patrzą?

I jak pięknie można mijać się z prawdą - nie prawda?
JAK już koniecznie trzeba jakąś WŁASNOŚĆ i twórców określić - WYSTARCZY spojrzeć na pierwszą stronę.
Wątek założony przez niejakiego Papciuszka. W terminie, gdy JESZCZE jednej z 2 wymienionych "autorek" na forum w ogóle nie było. Znów góralska prawda...
"JAK ja nie cierpię...." mówiąc słowami jednego smerfa smile
Zrobiło się "za normalnie" i zbyt spokojnie na tym wątku?  Są równi i "równiejsi"?

Anhedonio - a zauważyłaś może , że Papciuszek pisał może przez 5 stron i niestety zniknął w niebycie.Już tu nie pisze?Od jakiś 350 stron...I to nie Papciuszek, a Miss poprosiła o zrobienie z tego wątku kafejki?
Nie ważne, ja nie roszczę sobie prawa do kafejki, ale do poczucia bezpieczeństwa i azylu w niej.

11 925

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Anhedonia napisał/a:

I jak pięknie można mijać się z prawdą - nie prawda?

Nie lubię, gdy zarzucają mi kłamstwo sad (szczególnie, gdy sumienie mam w danym temacie czyste big_smile). Dlatego pozwalam sobie napisać ten post.

Anhedonia napisał/a:

JAK już koniecznie trzeba jakąś WŁASNOŚĆ i twórców określić - WYSTARCZY spojrzeć na pierwszą stronę.
Wątek założony przez niejakiego Papciuszka.

Ja nie stwierdziłem, kto napisał pierwszy post w tym temacie, ale kto stworzył netkafejkę, innymi słowy: kto zgłosił do moderacji prośbę o utworzenie netkafejki.
Z tego, co jest mi wiadome, zrobiła to Miss, więc ją określam mianem twórcy netkafejki. Jeżeli się mylę, to proszę mnie poprawić, a jeżeli napisałem prawdę, to proszę przyznać się do pomyłki.
Chyba, ze osoba zarzucająca mi "mijanie się z prawdą" od razu zakładała, że jej post to... trzecia prawda big_smile wg góralskiego podziału prawd big_smile.
Oraz, że zgodnie z przytoczoną przez siebie zasadą: są równi i równiejsi może sobie pozwolić na wszystko sad.

Bardzo ucieszyło mnie, że zrobiło się w miarę normalnie i ludzie zaczęli  pisać "po staremu" smile.

Nie zmienia to jednak faktu, że gdy będziemy udawać, że nic się nie stało, to dojdzie do sytuacji, jak w niemieckim serialu "Nasze matki, nasi ojcowie", gdzie hitlerowcy jawią się czułymi na ludzką krzywdę obrońcami maluczkich Słowian i Żydów, a Armia Krajowa bandą rasistowskich degeneratów, mordującą Żydów, a maluczkich Słowian bezwzględnie wykorzystującą.

"JAK ja nie cierpię...." mówiąc słowami jednego smerfa smile

11 926 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-23 12:02:12)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No i z tego wszystkiego, zapomniałem się przywitać sad.

Dzień dobry Wszystkim Ludziom Dobrej Woli smile smile smile.

Jako motyw przewodni dzisiejszego dnia proponuję big_smile :
http://www.youtube.com/watch?v=XGo-o38jo80

Usłyszałem to, czytając post, na który powyżej odpowiedziałem i wydało mi się to bardzo do sytuacji pasujące big_smile big_smile big_smile.

11 927

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

JABADABA DUUU ! big_smile
Dzień dobry smile
Yogi to "Maruda" był , ten Smerf

11 928

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

Yogi to "Maruda" był , ten Smerf

Dlatego do kafejki "jestem brzydka" pasuje jak ulał big_smile big_smile big_smile.

Miłego dzionka chłopie smile.

11 929

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Pozdrowienia dla wszystkich "brzydali" - pięknych ludzi jest mnóstwo, ale to my jesteśmy jedyni w swoim rodzaju big_smile.

A na poważnie - wiecie, że jako kobieta od zawsze gustowałam w brzydkich obiektywnie mężczyznach? I dla mnie byli najpiękniejszymi na świecie, których nie zamieniłabym nawet na Brada Pitta? Nawet koleżanki na roku się ze mnie śmieją, że mam tak nietypowy gust smile.

11 930

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dzięki Yogi i nawzajem

Wolf to mnie byś nie polubiła big_smile

11 931

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
AlphaWolf napisał/a:

Pozdrowienia dla wszystkich "brzydali" - pięknych ludzi jest mnóstwo, ale to my jesteśmy jedyni w swoim rodzaju big_smile.

Dziękuję smile. Pozdrawiam wzajemnie smile.

AlphaWolf napisał/a:

jako kobieta od zawsze gustowałam w brzydkich obiektywnie mężczyznach?

A jak wygląda: BRZYDKI OBIEKTYWNIE MĘŻCZYZNA ? big_smile big_smile big_smile.

11 932

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wolf to mnie byś nie polubiła

Ładnych ludzi też potrzeba na tym świecie big_smile.

A jak wygląda: BRZYDKI OBIEKTYWNIE MĘŻCZYZNA ?

Współczesny kanon męskiej urody dosyć dokładnie to określa big_smile. Przystojny mężczyzna to mężczyzna:
- wysoki
- o atletycznej budowie ciała
- z delikatnym zarostem
- buźka Brada Pitta lub Davida Beckhama
- zawsze modnie i elegancko ubrany (choć ja na ubiór akurat zawsze zwracam uwagę)
Zdarzyło mi się na zabój zakochać w dokładnym przeciwieństwie powyższego.

11 933

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
AlphaWolf napisał/a:

Zdarzyło mi się na zabój zakochać w dokładnym przeciwieństwie powyższego.

W Danny DeVito big_smile, czy Woody Allenie ? big_smile big_smile big_smile

Urok osobisty nie zawsze idzie w parze z oszałamiającą aparycją smile.

Poza tym, prawie wszystkie obecne tutaj panie, twierdzą, że najważniejsze jest wnętrze mężczyzny. Ciekawe, jak one rozpoznają to wnętrze, wśród mijanych na ulicy facetów big_smile ?

11 934

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No właśnie w tym tkwi problem, bo nikt nie ma wypisanych na twarzy cech charakteru. Podświadomie przypisujemy pozytywne cechy osobom dla nas atrakcyjnym, co często niestety nas gubi.
Z tym "liczy się wnętrze" bym aż tak bardzo nie przesadzała, bo pociąg fizyczny też musi być.

11 935

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
AlphaWolf napisał/a:

No właśnie w tym tkwi problem, bo nikt nie ma wypisanych na twarzy cech charakteru. Podświadomie przypisujemy pozytywne cechy osobom dla nas atrakcyjnym, co często niestety nas gubi.
Z tym "liczy się wnętrze" bym aż tak bardzo nie przesadzała, bo pociąg fizyczny też musi być.

Właśnie z ulegania wyłącznie pociągowi seksualnemu wzięło się powiedzenie: stosunek do stosunku, po stosunku big_smile big_smile big_smile.

Ja lubię czuć się dobrze i przed i po smile.
Taki ze mnie egoista big_smile big_smile big_smile.

11 936

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Haczyk tkwi w słowie "wyłącznie" big_smile. Choć czasami to "wyłącznie" wystarczy, by też było miło wink.

11 937 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-23 14:54:04)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mam chyba przedmenopauzalne halucynacje, no w mordę jeża...Coś się bowiem starej babie, która chłopa dawno nie miała roi pod pułapem, o dżizysss..

11 938

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nikogo to nie interesuje? tongue

11 939 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-23 15:27:14)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Nikogo to nie interesuje? tongue

Interesuje smile, tylko, że niektórzy już wyszli z domu, a inni zaraz to zrobią smile.

Cieszę się, że Cie widzę Matko Założycielko smile smile smile.

11 940

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Nikogo to nie interesuje? tongue

Interesuje smile, tylko, że niektórzy już wyszli z domu, a inni zaraz to zrobią smile.

Cieszę się, że Cie widzę Matko Założycielko smile smile smile.

Cześć, a ja właśnie wróciłam i nie mam się z kim podzielić moimi omamami. tongue Poczułam dziś miętę z chemią przez rumianek.

11 941

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Cześć, a ja właśnie wróciłam i nie mam się z kim podzielić moimi omamami. tongue Poczułam dziś miętę z chemią przez rumianek.

Zakochałaś się smile ?

11 942

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Cześć, a ja właśnie wróciłam i nie mam się z kim podzielić moimi omamami. tongue Poczułam dziś miętę z chemią przez rumianek.

Zakochałaś się smile ?

To chyba zbyt wielkie słowo, ale napewno zauroczyłam. Najgorsze jest że mi się wydaje, że ten ktosik też coś do mnie ma. Ale...najgorsze jest to, że nie wiem czy na pewno czy tylko we łbie mi się coś wyrabia.

11 943

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

To chyba zbyt wielkie słowo, ale napewno zauroczyłam. Najgorsze jest że mi się wydaje, że ten ktosik też coś do mnie ma. Ale...najgorsze jest to, że nie wiem czy na pewno czy tylko we łbie mi się coś wyrabia.

Dawaj więcej szczegółów, to Ci doradzimy smile.

Szczęściara smile smile smile.

11 944

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Najgorsze jest że mi się wydaje, że ten ktosik też coś do mnie ma. Ale...najgorsze jest to, że nie wiem czy na pewno czy tylko we łbie mi się coś wyrabia.

Miss z całym szacunkiem ale... to mało prawdopodobne, żeby taka realistka jak Ty, miała  "omamy wzrokowe" tego rodzaju wink W tym musi coś być... i symptomy zainteresowania bardzo widoczne big_smile Super... chciałabym, żebyś się "zakochała" smile

11 945

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

To chyba zbyt wielkie słowo, ale napewno zauroczyłam. Najgorsze jest że mi się wydaje, że ten ktosik też coś do mnie ma. Ale...najgorsze jest to, że nie wiem czy na pewno czy tylko we łbie mi się coś wyrabia.

Dawaj więcej szczegółów, to Ci doradzimy smile.

Szczęściara smile smile smile.

Może po raz pierwszy potrzebuję tu rady jakiejś, ale ostrzegam, że jak mi nie podpasuje to jej nie wykorzystam tongue Ale co do szczegółow od dwóch dni chadzam w pewne miejksce, nzzwijmy je umownie pewnym kursem. Spotkałam tam grono nowych ludzi, a wśród nich jego. Oni już trochę się znali, bo ja dołączyłam jakby trochę po zaczęciu się juz tego kursu. I od wczorajszego dnia mam wrażenie, że na zajęciach co chwilę któreś z nas patrzy na to drugie. Są to sekundowe luki i potem oczy w dół albo w sufit, mieliście coś takiego kiedy? Mnie się już raz przydarzyło. pomijając że się wstrętnie skończyło. Ale luki lukami..nie zwracałam na nie jeszcze zbytniej uwagi. Póżniej musiałam wypełnić jeszcze pewien dokument a reszta ludków w między czasie poszła do domów. Szłam po schodach odnieść kwit do urzędnika, a on stoi na dole i pyta czy idę potem do domu i że zaczeka na mnie.

11 946

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

To brzmi bardzo optymistycznie smile smile smile.

I sensownie big_smile.

11 947

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No ja na to okey, pewnie, niech poczeka. Odniosłam ankietę i idziemy do wyjścia z budynku. Szliśmy w sumie około kilometra wspólnie do przystanku tramwajowego. Tak sobie od niechcenia gawędząc, dowiedziałam się, że jest po rostaniu z dziewczyną...Uwaga: o 15 lat starszą. Kurcze, zastanowiło mnie czemu mi opowiada takie prywatne szczegóły ze swego życia skoro znamy się od kilku godzin. Dodam, że koleś niestety ma okołu 29 do 30 lat. Potem pyta mnie, co na temat tego kursu sądzi mój facet, bo wie że dzieci nie mam (musiałam tam w grupie powiedzieć coś o sobie, więc mówiłąm, że nie mam dzieci) Cholera...jakiś wywiad czy cóś? Ja na to, że nie mam żadnego faceta. No i normalnie jakoś mnie siekło, a dodam że gościu jest przystojny, nie żaden tam typ osiłka z budowy, do tego fajnie ubrany, niezwykle poważny i wyważony...Fotografuje hobbystycznie, trochę rysuje, zna 3 języki tylko nie może znależć pracy, tylko jakoś tam sobie dorabia. Heh....no....

11 948 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-23 16:09:07)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Sielanka smile.
Tylko z tą pracą jest dla 30-stolatka trochę podejrzane sad.
Mi w zeszłym roku bardzo podobała sie babeczka z dychę starsza ode mnie, więc nie uważam, że taka fascynacja nie jest niemożliwa smile.
Co masz do stracenia?
Zobacz, co z tego wyjdzie smile.

11 949

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dzisiaj jakby wcale nie zwracał na mnie jakiejś szczególnej uwagi. Więc se mówię, przywidziało ci się babo...chciałoby się pokowboić, a tu trzeba krowy doić....:D Ale...potem cała nasza grupa musiała jeszcze pojechać coś zobaczyć w jedno miejsce, poza ośrodkiem szkoleniowym i wracając (reszta grupy się jakos takoś wykruszyła) wracaliuśmy tramwajem w trójkę...jeszcez z taką babką. Oni mieszkają w sąsiednich dzielnicach i mieli wysiąść przede mną i przesiąść się na autobus. Ale ...na przystanku wysiadła tylko ta babka, zdziwona że młody nie wysiada. Ja też byłam w letkim szoczku, ale ...jedziemy dalej.

11 950

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dojechał ze mną do centrum...No i tam każde z nas poszło już w swoją stronę. No i kurcze nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Czy mam omamy jakoweś? Nie chcę wyjść na idiotkę...

11 951

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Kombinuj smile, tylko nie bierz dla niego kredytu big_smile.

11 952 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-23 16:12:00)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Kombinuj smile, tylko nie bierz dla niego kredytu big_smile.

Oszalałeś, ja...? skrudż mac kwacz? big_smile Wiesz, ja nie mam zamiaru nic kombinować, nie chcę wyjść na pedofilkę big_smile

11 953

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Podlotek jakiś mógłby nie zauważyć sygnałów lub je źle zinterpretować,  ale nie sądzę że ty smile
Ja tam mówię będą z tego dzieci big_smile

11 954

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jak miałem trzydzieści parę, to spotykałem się z dziewczyną starszą o dychę smile.
Było nam dobrze.
Więc nie fulaj o pedofilach.

11 955

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Jak miałem trzydzieści parę, to spotykałem się z dziewczyną starszą o dychę smile.
Było nam dobrze.
Więc nie fulaj o pedofilach.

Dobrze, ujmijmy to inaczej nie chce wyjść na debilkę, która sobie roi historie z mchu i paproci...

11 956 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-23 16:18:43)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

Podlotek jakiś mógłby nie zauważyć sygnałów lub je źle zinterpretować,  ale nie sądzę że ty smile
Ja tam mówię będą z tego dzieci big_smile

Łoj tam łoj tam zaraz dzieci...:D Po co dzieci, na co dzieci tongue Ale, qurna oleksy, poniosło mnie jakoś, humor mam jak pijany marynarz, mich mi się jarzy, jak banan na stoisku, siedzę jakaś rozanielona i oczy wybałuszam...

11 957

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Dobrze, ujmijmy to inaczej nie chce wyjść na debilkę, która sobie roi historie z mchu i paproci...

To Ty się nie zakochuj, ale sobie pobzykaj big_smile.
A jak potrwa to dłużej, to możesz zacząć myśleć o nim na dłuższą metę.

11 958

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Dobrze, ujmijmy to inaczej nie chce wyjść na debilkę, która sobie roi historie z mchu i paproci...

To Ty się nie zakochuj, ale sobie pobzykaj big_smile.
A jak potrwa to dłużej, to możesz zacząć myśleć o nim na dłuższą metę.

Co mam go zgwałcić czy jak? W toalecie? tongue

11 959

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Co mam go zgwałcić czy jak? W toalecie? tongue

Wystarczy, że nie będziesz się za bardzo opierać. No chyba, że o ścianę big_smile.
Dlaczego w toalecie roll ?
Myśmy to robili w kinie big_smile, w loży na dyskotece big_smile, że o bardziej prozaicznych miejscach nie wspomnę big_smile.

11 960

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Co mam go zgwałcić czy jak? W toalecie? tongue

Wystarczy, że nie będziesz się za bardzo opierać. No chyba, że o ścianę big_smile.
Dlaczego w toalecie roll ?
Myśmy to robili w kinie big_smile, w loży na dyskotece big_smile, że o bardziej prozaicznych miejscach nie wspomnę big_smile.

No nie, nie chodzi o opieranie, tylko o że chyba ja sobie uroiłam że on interesuje się mną...w sensie...On po prostu zachowuje sie normalnie, a ja snuję jakieś bajki sobie. Mam chyba bują wyobraźnię.

Posty [ 11 896 do 11 960 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 182 183 184 185 186 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026