dzien dobry:)
jako, ze doczytalam dwa ciekawe dla mnie tematy w tej kawiarence, wiec dodam swoje dwa slowa i uciekam:) bo poprostu nie wiem gdzie na to odpisac...
po pierwsze, znacie jakies ksiazki kucharskie online z przepisami wloskimi? nie wiem dlaczego, zawsze kiepsko mi wychodzi szukanie przepisow po internecie;) a mam ochote na cos lekkiego, a bardzo smacznego:)
a co do ludzi wyjezdzajacych za granice, przyjezdzajacych do kraju, marudzacych na kraj, zapominajacych jezyka. hmmm mimo, ze mam 23lata, pracuje juz jakis czas, w Polsce pracowalam ok pol roku, wiec dokladnie nie wiem jak to dokladnie wszystko wyglada, ale widze po moim bracie i bratowej, ze jezeli ktos chce naprawde zostac w PL to zrobi duzo, zeby tam poprostu byc, nie musiec wyjezdzac:) ale moj brat ma wyksztalcenie, dobre, oplacalne, gdzie zawsze bedzie popyt na takich ludzi.
Nie jestem hipokrytka, wiec nie bede mowila, ze nie zdarza mi sie mowic cos w jezyku obcym do polakow, ale to tylko i wylacznie wtedy jak danego slowa nauczylam sie w tzw "praktyce", ze dokladnie w sumie nie wiem jak to okreslic jednym slowem po polsku;) a mam kolege, ktory wyjechal do USA i nawet piszac mi zyczenia urodzinowe na fb napisal cos w stylu " wszystkiego najlepszego girl! all the best!!" , pomijajac fakt, ze dla osoby, ktora choc troche nie zna angielskiego byloby ciezko sie z nim porozumiec, bo u niego polowa po polsku, polowa po angielsku.
Co do pieniedzy. Nie oszukujmy sie, zarobki w Pl a np w De sa troszke inne. Ale jak zyje tak nie zdarzylo mi sie wywyzszac z tego powodu. Mam ubrania lepszej marki, nowszy telefon, bo mnie na to stac, bo na to ciezko pracuje, ale nigdy nie bylo tak, zebym np nagle z kims przestala utrzymywac kontakt, bo zarabia mniej ode mnie. Choc niektorzy znajomi mysla, ze za przeproszeniem sram pieniedzmi, dostaje je za darmo i wymagaja ode mnie sponsorowania pewnych rzeczy, wtedy odmawiam. Bo sa to osoby, ktore moga wyjechac, ale nie chca,ktore marudza, ale nic nie robia z tym, zeby polepszyc swoj byt.
Ja w maju przyjechalam do niemiec tylko na pol roku, do pracy sezonowej, ale nadarzyla sie okazja na nastepna prace, stala, wiec ja przyjelam, z checia, bo w Polsce nie mam pracy, u mnie w miescie w sumie nawet nie wiem czy byloby mi ciezko ja znalesc czy tez nie. Ale skoro jest mozliwosc, to dlaczego nie skorzystac.
Mnie najbardziej gryzie to, ze znam osoby, ktore ciulaja pens do pensa, cent do centa, zyja na najtanszym jedzeniu, odkladaja pieniadze, na Polske, ale po co? Po to, zeby pokazac innym, ze maja kase, kupia sobie drinka Ballantinesa w barze, sacza jednego godzine czasu, ale co to nie on. Puma? Nieeee, ja ubieram sie tylko w Lacoste, Gucci'ego, i innego Armanii. Takie przypadki tez spotykam, gdzie wtedy poprostu wybucham smiechem. Nie toleruje takich durnych sciem. Niech i kazdy zaczyna nawet od zmywaka, czy podcierania dupy starcom( sama od tego zaczynalam, nie wstydze sie, i nie uwazam ze to jakas zla forma zarobkowa), a niech i dojdzie do zarobkow 5tys e miesiecznie, ale blagam o litosc, i badzmy normalnymi ludzmi, a nie wywyzszajacymi, osmieszajacymi sie kretynami...