Aster, znowu te uogolnienie! Ja cie krece! Naprawde? Wszyscy? Nawet kazdy swiety? (wiem, przesadzam, ale dla podkreselenia)
Nie, mezczyzni nie sa bardziej samolubni niz kobiety. Byloby 50/50, jezeli chodzi o to, kto chcialby zaakceptowac niepelnosprawne dziecko partnera/-ki. Fakt, ze mniej mezczyzn ma dzieci po rozwodzie jest bardziej zwiazane z tym, ze sad z kulturowych powodow zwykle opieke nad potomstwem daje matce, nie dlatego, ze faceci od wlasnych dzieci chetnie uciekaja (generalnie).
A defetyzm ma naprawde nico wspolnego z realizmem.
Nie ma świętych Adler.50/50 brednie.Brednie Adler, pobożne życzenia.Kobiety , normalne kobiety są w stanie pokochać każde dziecko, obojętnie czy jest chore, zdrowe, brzydkie czy ładne.Instynkt ojcowskiej miłości tak na prawdę ma może 30% męskiej populacji.Przez to rozumiem facetów, którzy bawią się z dziećmi, znają ich tajemnice, marzenia.Którzy siedzą przy nich jak są chore, czytają bajki, organizują czas.Mało takich ojców jest.
To nie są uogólnienia - nigdy nie spotkałaś się z reakcją na czyjąś niepełnosprawność.Ludzie nie są tolerancyjni i kochający.Boją się, gardzą, unikają.Wytykają palcami.Wyśmiewają.
Sądy nie kierują się tylko powodami kulturowymi - wielu ojców wcale nie chce dzieci.Nie chcą się nimi opiekować, widywać, a alimenty to najgorsza kara.Nie słyszałaś o "casusie" BYŁYCH DZIECI p. Dorna?Standardowy facet w Polsce nie wie, w jakiej klasie jest jego dziecko, nie pamięta daty jego urodzenia, nie wie z kim się przyjaźni jego syn czy córka.
Zejdz na ziemię Adler.Nie bujaj w krainie NIgdy-Nigdy.
Miss masz rację.Ani ja , ani parę znanych mi samotnych matek niepełnosprawnych dzieci nie znalazły w związku z facetem ani pomocy, ani opieki, ani nawet seksu na przyzwoitym poziomie.Więc po co