Ja bym bardziej to nazwala "uporczywa checia stawiania zawsze na swoim". To niewatpliwie budzi agresje, i to nie tylko mezczyzn.
Kazdego, kto ma inne zdanie niz Ty sama, oskarzasz o noszenie masek, tak jakby bycie zadowolonym bylo zupelnie niemozliwe, wiec "banan" na buzi musi byc sztuczny. Jezeli probowalas tak przekonywac partnerow, ze biale jest czarne, to wcale sie nie dziwie, ze im zylka puszczala.
Ja Cie prozelitowac nie chce (bo jest to skazane z gory na porazke), ale bardzo mnie zastanawia skad u Ciebie taka chec udowodnienia wszystkim, ze zycie to szambo, nawet wobec widoczych faktow, ktore o tym wcale nie swiadcza?
Adler, już dawno powiedziałam Ci , że mi dokleiłaś mordę i upupiłaś po swojemu.Zdziwię Cię - ja lubię życie i potrafię się nim cieszyć.Ale widzę , że świat nie jest doskonały , a mężczyźni tacy szlachetni jak się Wam wydaje.Nawet nie zdajesz sobie sprawy jaka kochająca, ciepła i czuła potrafię być.Nie lubię tylko jednego - jak się mnie oszukuje.

