netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 955 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 171 172 173 174 175 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 181 do 11 245 z 16 697 ]

11 181 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-16 10:36:39)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:

To prosze paniusie wrazliwe histeryczki i manipulantki, to sa slowa zalamanej mamusi o tym jak pomoc swojej corce:

"Cora wlasinie sie rozstala z poartnerem,z ktorym byla prawie "na zycie" .

Jestem tak bezradna.

NIe potrafie(w swietle optymistow i mistykow tego forum),powiedziec Jej- "jestes mloda, swiat lezy u Twoich stop..."
"Nie byl Ciebie wart..."
I tych innych,wszelkiej masci bredni-ktore"psychobelkot",produkuja."

To mnie szczeka o glebe trzasnela jak przeczytalam ten stek bzdur. Najlepiej w takiej sytuacji powiedziec dziecku - no kurna, zobacz jaki ten swiat podly, faceci to swinie a Ty pewnie szans juz wiekszych na szczescie nie masz. Widzisz skarbie, taka juz nasza dola, mnie zostawili, Ciebie tez, a za pare lat to i tak juz niewidzialna sie staniesz.

No bo jakzeby inaczej, skoro pocieszenie dzieciaka i pokazanie, ze jeden gnoj jej zycia nie czyni, to wedlug mamusi histeryczki psychobelkot?

Durne jestescie i zaklamane po czubek glow. Zjezdzam stad, bo mi sie niedobrze od tego pojekiwania i wzajemnej adoracji "bycia w czarnej dziurze" robi. Dzieki Bogu, ze jest was tak malo.

Adler, Bags, Anhedonio - powodzenia. Z wiatrakami walczycie.

Brawoooo Muss!!!!!!I wyszło.Cała maska opymizmu, szczęścia i empatii, którą sobie nasadziłaś rozpadła się w drobiazgii.Może jestem durna, ale ZAKŁAMANA jesteś Ty.Jak napisałam człowiek szczęśliwy jest tolerancyjny i wyrozumiały.Po tym co napisałaś widzę wredną, nieszczęśliwą kobietę, która pluje jadem.Ktoś śmiał urazić Twoje ego i wielka obraza.
Wiesz dlaczego nie znoszę wszystkich tych optymistów - bo to sztuczne , zakłamane, wystudiowane do granic.I przychodzi taka chwila, kiedy wszystko pęka I WYCHODZI PRAWDZIWA OSOBOWOŚĆ.I ABSOLUTNIE NIE RÓŻOWA I FAJNA.Nie przeczę , dowaliłam parę razy Adler, nie dlatego , że ma inne poglądy, ale pojechała po mnie.Po Anhedonii i Bagsie, bo próbowali mnie nawracać, też obraźliwie zresztą.
ALE NIGDY NIE PO LUDZIACH , KTÓRZY CIERPIĄ I SIĘ ŻALĄ NIE JADĘ.To podłe i małe.TO POKAZUJE MI W CAŁEJ ROZCIĄGŁOŚCI, ŻE TE OŚWIECONE, RADOSNE OSOBY SĄ ZAKŁAMANYMI EGOISTAMI.a TE WSZYSTKIE WOODU-HOODU NIE PRZYNOSZĄ ŻADNEGO EFEKTU.TO TŁUMIENIE ID.Ale potwór kiedyś wychodzi....

11 182

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Rozpękła się jak mówi mój Maksiuś...ta maska znaczy...

11 183 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-16 10:56:42)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Powala mnie jak inteligentna kobieta, Asterko, moze byc tak slepa. Zapytalam wczoraj kilku facetow, czy chcieliby kontynuowac znajomosc, gdyby calkiem atrakcyjna babka na pierwszej randce traktowala by ich jak g****. Kazdy, bez wyjatku, powiedzial, ze wialby, gdzie pieprz rosnie, bo kobita ma problemy z sama soba. Moj wlasny Lewek (tez znany jako Luby), chociaz slini sie na widok Twojego dekoltu wink, po przetlumaczeniu kilku postow, stwierdzil, ze nawet jak by byl w ciemnej dziurze desperacji,  to by Cie unikal.

Zrozum wreszcie, ze traktowanie mezczyzn z pogarda, nie jest droga do zwiazku.

Żle myślisz Adler.Nie jestem wredna dla nikogo , kogo dopiero poznaję.Powiem tak - trzeba sobie MOCNO ZASŁUŻYĆ abym wogóle była wredna.Gdyby pokazywała, co CZASEM myslę o mężczyznach SZUKANIE NIE MIAŁOBY SENSU.
Wbrew temu co myślisz jestem miłym i sympatycznym człowiekiem.Niestety trafiam na słabych i beznadziejnych męzczyzn.Zawsze DAJĘ SZANSĘ.Niestety panowie oczekują beztroskiej , kokietliwej i ślicznej kobietki, a nie kogoś kto myśli , czuje i optymizmu głiupiego już nie ma.
Jestem dojrzałą kobietą z bagażem doświadczeń, nie młodziutką , głupiutką laseczką, która nie zna życia.Nie chce chłopczyka w długich majtkach, który później obarczy mnie swoimi traumami, problemami i długami nie daj Bożę.Oczekuję partnerstwa, dojrzałości  i opieki - niestety nie znajduję....

11 184

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Siema smile

Jakoś tak głośno u Was się zrobiło.
Ale lubię do Was wchodzic i posłuchac czasem co mówicie.
Szkoda tylko, że nie ma Luc, za pół wieku wróci z tej Albani.

Pozdrawiam smile

11 185

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja też żałuję, że Luca nie ma.Luc ma klasę i spokój , jak cholera, a mną ciągle targają emocję.
Ale taka jestem  i pewnie taka umrę.

11 186

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Po tym co napisałaś widzę wredną, nieszczęśliwą kobietę, która pluje jadem.

Tylko kochana - ta wredna, nieszczesliwa i plujaca jadem nie blaga tu nikogo o pomoc jak sobie chlopa przygruchac, bo go na codzien ma i to jakiego! W odroznieniu od pesymistek, takich jak wy tutaj, my optymistki mamy sie do kogo co rano, wieczor i noc przytulic, mamy od kogo dostac kwiaty i buziaka, mamy od kogo uslyszec "jestes piekna i najdrozsza", mamy z kim w swieta usiasc i z kim na wakacje wyjechac. A Ty co z tym swoim pesymizmem masz? Puste lozko i kupe czasu na biadolenie.
Chyba nie musze nikogo pytac, ktory pomysl na zycie jest ciekawszy:)) Mnie bylo zal osob smutnych, dwulicowych i obrazajacych non stop pol tego forum, nie musze trawic.

11 187

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

samochwała....

11 188 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-16 11:19:10)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:

Tylko kochana - ta wredna, nieszczesliwa i plujaca jadem nie blaga tu nikogo o pomoc jak sobie chlopa przygruchac, bo go na codzien ma i to jakiego! W odroznieniu od pesymistek, takich jak wy tutaj, my optymistki mamy sie do kogo co rano, wieczor i noc przytulic, mamy od kogo dostac kwiaty i buziaka, mamy od kogo uslyszec "jestes piekna i najdrozsza", mamy z kim w swieta usiasc i z kim na wakacje wyjechac. A Ty co z tym swoim pesymizmem masz? Puste lozko i kupe czasu na biadolenie.
.

Nie błagam to pierwsze.
A co do reszty -bardzo przypominasz mi moje dalekie znajome, które żalą się na mężów , zdrady, brak kasy i uczucia do momentu kiedy nie pojawi się w ich gronie jakaś samotna - wtedy jadą na nią.
Wiesz, masz syndrom cheerliderki, która gnębi każdego kto wydaje jej się gorszy, brzydszy i niezaradny.Ma tło na którym wygląda przecudownie i super.
Jest jedno ale, to syndrom nastolatek - a nie ponoć dorosłych kobiet.
A wystarczyło w pewnym momencie zobaczyć coś więcej niż czubek własnego nosa i przeprosić.Celinę.

11 189 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-16 11:34:54)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

90 procent populacji kobiet ma faceta u boku, ale nie takiego co się tuli i czuli oraz z kwiatami śmiga, jeno takiego co mu trza michę pod nos podsunąć, skarpety pozwijać i gacie uprać...One nawet nie zdają sobie sprawy czy są szczęśliwe czy nie, wydaje im się, że taki stan rzeczy to oblig. Jesli kobieta wznosi się na taki poziom rozwoju, że takiego jednego z drugim nie chce, a chce tego co utuli, ulula i inne da przyjemnostki , to niestety w większości przypadków jest sama. Takich co maja rzeczonego partnera przez duże P, są niestety śladowe ilości. I to wcale nie zlaeży od stanu optyzmizmu a od szzczęścia. Jeśli takiego bym miała to też byłabym optymiską, bo wtedy można nią być.

11 190

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Włąśnie próbowałam to Adler wytłumaczyć.Nie trawię zamiany księcia w żabę po prostu.A teraz lecę na plażę.Buziaczki.Również od mężczyzny, na którym zrobiłaś wrażenie...

11 191

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Włąśnie próbowałam to Adler wytłumaczyć.Nie trawię zamiany księcia w żabę po prostu.A teraz lecę na plażę.Buziaczki.Również od mężczyzny, na którym zrobiłaś wrażenie...

Thank you i miłąego plażowania, ja lecę też w teren....

11 192

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

A wystarczyło w pewnym momencie zobaczyć coś więcej niż czubek własnego nosa i przeprosić.Celinę.

predzej sie w chinskie dzien dobry wygne, co z moja sportowa sylwetka cheerleaderki nie bedzie problemem;) zab nie caluje, bo nie zawsze w ksiecia sie zmieniaja.

O kurcze..nie przypominam sobie ani jednego postu na calym forum i w calej mojej historii tutaj, w ktorym skarzylabym sie na brak kasy czy zdrady mojego faceta:) Bo widzisz - zadna z tych opcji mnie tez nie dotyczy. Kasy mam sporo a facet poki co zaden mi rogow nie doprawil.

No i zeby calkiem pogwiazdorzyc, to jestem w szczesliwym gronie tych 10% co to Misska wymienia, posiadajacych stale zakochanego faceta, ktory nie tylko, ze sam miche przygotuje, to jeszcze ja pozmywa. Aha..prasowac tez umie i lubi;) I kwiaty bez okazji daje i w lozku jest boski i ..bo ja wiem co jeszcze. Nie pije, nie bije, kase do domu przynosi. Wymyslam? No to znaczy, ze nasze zdjecia to fotomontaz:))

Cos jeszcze dorzucic do repertuaru cheerleaderki? Zaczelyscie przepychanki, to tak bedziemy sie teraz licytowac. Smecenie jest OK, bycie zadowolonym BE. A ja z paroma paniami mozemy wam pokazac, ze chwalenie swojego zycia jest tez dopuszczalne.

I dopoki pewna celina nie namieszala obrazajac poszczegolne osoby na zupelnie innym watku, a nastepnie tutaj, dopoty calkiem fajnie sie pisalo. Wiec mi prosze wody z mozgu nie robic.

11 193 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-08-16 13:07:55)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterka, jedynymi osobami, ktore tutaj obrazaja, stereotypuja, kategoruja innych ludzi jestes Ty, Miss i ta nieszczesna Celina. Dopoki sie Was kelpie po pleckach, to wsio jest cacy, ale jak sie czlowiek smie z Wami nie zgodzic, to huzia na Jozia. Ostatni raz takie zachowanie widzialam, wiele lat temu, w przedszkolu.

Poza tym, Ty chyba faktycznie masz jakas mentalna blokade, ktora nie pozwala Ci pojac, ze wewnetrzna niechec do mezczyzn, postawa roszczeniowa, uprzedzenia sa bardzo widoczne na zewnatrz, nawet jezeli, jak mowisz, starasz sie byc mila. To nie jest atrakcyjne, to jest horrendalne. Moglabys miec 20 lat i urode modelki, a faceci by zwiewali az by sie kurzylo. Na serio, kto o zdrowym umysle, chcialby sie zwiazac z takim psychicznym wampirem?

Mussuka, ja sie absolutnie z Toba zgadzam, na calej linii. Chcialabym tez dodac, ze trzeba miec przerazajacy egocentryzm, by w sukcesach innych dostrzegac agresje wobec siebie. Z jakiej racji Ty czy ja mamy przepraszac za udane zycie, ktore same sobie wywalczylysmy?

11 194

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Asterka, jedynymi osobami, ktore tutaj obrazaja, stereotypuja, kategoruja innych ludzi jestes Ty, Miss i ta nieszczesna Celina. Dopoki sie Was kelpie po pleckach, to wsio jest cacy, ale jak sie czlowiek smie z Wami nie zgodzic, to huzia na Jozia. Ostatni raz takie zachowanie widzialam, wiele lat temu, w przedszkolu.

Adler, tu do dobrego tonu wrecz nalezy byc do szpiku kosci negatywnym wobec jakichkolwiek pozytywow. Przepraszam, pozytywow w zyciu w ogole nie ma. Jest czern i szara strefa. Zycie to szambo, w ktorym stoimy po kostki albo i kolana i z ktorego, nie wypada nawet starac sie wyjsc. Bo to nie politycznie byc usmiechnietym i zadowolonym. Jak powiesz, ze z czegos sie cieszysz, ze cos Ci sie udalo osiagnac w zyciu...albo nie daj Boze, zes szczesliwa i ogolnie zadowolona - to na stos z Toba. Bos samochwala.

No ja wole byc samochwala (zwalszcza jesli mam ku temu powody) niz zadrosnica.

To nie przedszkole Adler, to mi sekte jakas przypomina. Albo zlot na Lysej Gorze.

11 195

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ja tam wolę na Łysą lecieć niż jeść sobie z dzióbków z hipokrytkami...

11 196

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

ja tam wolę na Łysą lecieć niż jeść sobie z dzióbków z hipokrytkami...

a mozesz rozwinac, dlaczego uwazasz osoby szczesliwe za hipokrytow? Bo to takie nie dzisiejsze byc zadowolonym?

z dziobkow tez sobie nie jemy, mamy jedynie podobne opinie..nie zauwazylam, abym tu slodzila jakos adler czy innym moim "sprzymierzencom". Jedyne co, to sie zgadzamy w pewnych kwestiach.

11 197

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

ja tam wolę na Łysą lecieć niż jeść sobie z dzióbków z hipokrytkami...

a mozesz rozwinac, dlaczego uwazasz osoby szczesliwe za hipokrytow? Bo to takie nie dzisiejsze byc zadowolonym?

z dziobkow tez sobie nie jemy, mamy jedynie podobne opinie..nie zauwazylam, abym tu slodzila jakos adler czy innym moim "sprzymierzencom". Jedyne co, to sie zgadzamy w pewnych kwestiach.

dlatego ze chcecie za wszelka cene przeforsowac swoje stanowisko.

11 198

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A będziemy się klepać po pleckach.Nie wiecie, że przyjaciel sprawdzony w złych czasach jest lepszy i prawdziwszy niż ten z krainy wiecznej szczęśliwości????
Przez tyle tygodni, chyba powinno do Was dotrzeć, że nie będę głupio szaleć z optymizmu i przyjmować na twarzy sztucznego uśmiechu.
Jest Muss różnica między cieszeniem się życiem, a EPATOWANIEM.Podkreślaniem na każdym kroku i w każdym wątku MAM CUDOWNEGO FACETA i fantastyczne życie.Jakbyś to sobie wmawiała jak mantrę.
NIGDY NIE PRZYSZŁO CI DO GŁOWY, ŻE TO TROCHĘ JAK PÓJŚĆ NA ONKOLOGIĘ I KRZYCZEĆ - JESTEM ZDROWA!!!!!Jeśli nie rozumiesz to nie masz za grosz empatii.
To nie zawiść, to odrobina ludzkiej zazdrości.Na prawdę nie mam pretensji do losu , że inni są szczęśliwi.Mam żal-że ja nie jestem.I Twoja eksplozja ochów i achów na temat swojego życia  sprawia mi przykrość.Sprawia przykrość każdej samotnej kobiecie.
Adler - huzia na Jóżia to Wy robicie.JA TYLKO MIAŁAM CZELNOŚĆ ZWRÓCENIA UWAGI , ŻE NIE NALEŻY KOGOŚ POSTPONOWAĆ.Cała późniejsza riposta była na wyraźne życzenie Mussuki, której się maseczka miłej i sympatycznej zsuneła.
Tu nie chodzi o przepychanki czy obrażanie.Tu chodzi o WARTOŚCI - o szacunek do innego człowieka, jego prawo do odmiennego zdania i sposobu patrzenia na świat.Nie będę patrzeć jak ktoś pluje i postponuje bezbronna osobę.W TAKI SPOSÓB.Tym bardziej jak robi to osoba o której miałąm dobre mniemanie.
NIE WIESZ NAWET MUSS JAK STRACIŁAŚ W MOICH OCZACH TA NIEPOTRZEBNĄ KŁÓTNIĄ.I dalszym chandryczeniem się i udowadnianiem swoich racji.Przykro mi.Nie lubię się rozczarowywać ludzmi, chciałabym ich widzieć szlachetniejszymi, mądrzejszymi i nie tak małostkowymi.Szkoda.Wielka szkoda.

11 199

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Mussuka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

ja tam wolę na Łysą lecieć niż jeść sobie z dzióbków z hipokrytkami...

a mozesz rozwinac, dlaczego uwazasz osoby szczesliwe za hipokrytow? Bo to takie nie dzisiejsze byc zadowolonym?

z dziobkow tez sobie nie jemy, mamy jedynie podobne opinie..nie zauwazylam, abym tu slodzila jakos adler czy innym moim "sprzymierzencom". Jedyne co, to sie zgadzamy w pewnych kwestiach.

dlatego ze chcecie za wszelka cene przeforsowac swoje stanowisko.

Miss, z calym szacunkiem, nie uzywaj slow obcych nie znajac ich znaczenia:) Hipokryzja to mowienie i robienie czegos innego. Nie forsowanie. Hipokryzja byloby pisanie, ze jestem szczesliwa i jednoczesnie plakanie komus w mankiet. A czy ja albo adler to robimy? A moze y naprawde umiemy cieszyc sie z tego co mamy? To grzech?

I niczego tu nie forsujemy, zyjcie sobie na wyspie zalosci i badzcie szczesliwe ale nie narzekajcie potem, ze was faceci szerokim lukiem omijaja pomimo calego tego wysilku, uff i pracy nad soba jaka wykonalyscie, uff i pomimo calej tej sympatii do wszelkich stworzen jaka tu wmawiacie i w ogole taka jestem "madra, empatyczna, wyrozumiala i sympatyczna"  - tylko cholercia tak gleboko te zalety schowalam, ze sie ich zaden facet dokopac od lat nie moze. Cos mi tu samochwalstwem zajechalo...i do tego bez potwierdzenia w faktach.

Bo wlasnie te opowiastki to jest hipokryzja. Jestes szczesliwa z pesymizmem? Fajnie. Tylko tego jakos z postow nie widac. Ani Twoich, ani Aster ani Celiny.

Aster - Ty sie KAZDEGO czepnelas, kto ma czelnosc cos milego o sobie czy innych napisac. Dokopalas ostatnio nawet moderatorce i jakiemus niewinnemu mietkowi, ot tak, bo nie zgodzili sie z Twoja opinia w 100%, na watku rossanki zaczelyscie siac pesymistyczny ferment i tylko dzieki idiotom jak my dziewczyna nie zalamala sie i w sumie ma sie calkiem dobrze, Carpatia z innego watku napisala, ze po Twoich komentarzach odeszla od kompa zdolowana na maksa - a teraz ma znajomego i kwitnie, bo w te czarne brednie nie uwierzyla, uwierzyla innym radom,ktore sie sprawdzily. Mam kontynuowac Twoje dokonania. Ja epatuje szczesciem, Ty siejesz zgroze przynajmniej tutaj. Rzeczywiscie jestes jak balsam na rane. Wiec mi na Twoim szacunku akurat najmniej zalezy.

11 200 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-16 14:33:17)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

chodziło mi o to, ze udajecie takie dojrzale emoicjonalnie, a zachowujecie sie w dyskusji wypisz wymaluj jak my, te gorsze i głupsze, jak wam się nadepnie na odcisk to rozszczekujecie się jak ratlerki i klasycznie "plujecie jadem"...Za wszelką cenę musicie nam udowodnić swoją rację, choć przecie jesteście takie wyrozumiałe i empatyczne. Przypuszczam, że w życiu pod faszywym, miłym uśmiesszkiem, kryją się wampirze kły, które gdy "tylko jedna kaczka zakuleje" wbijacie je w szyję opnenta. Tak nami chodzi i o klepanie po plecach, a jak się nie podoba, to wypad z naszej kawiarenki...

11 201

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć Misska smile <klepie po plerach> Co słychać?

11 202

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Tu nie chodzi o przepychanki czy obrażanie.Tu chodzi o WARTOŚCI - o szacunek do innego człowieka, jego prawo do odmiennego zdania i sposobu patrzenia na świat.Nie będę patrzeć jak ktoś pluje i postponuje bezbronna osobę.W TAKI SPOSÓB.Tym bardziej jak robi to osoba o której miałąm dobre mniemanie.
NIE WIESZ NAWET MUSS JAK STRACIŁAŚ W MOICH OCZACH TA NIEPOTRZEBNĄ KŁÓTNIĄ.I dalszym chandryczeniem się i udowadnianiem swoich racji.Przykro mi.Nie lubię się rozczarowywać ludzmi, chciałabym ich widzieć szlachetniejszymi, mądrzejszymi i nie tak małostkowymi.Szkoda.Wielka szkoda.

Sorry, ale prawie kawe wyplulam przez niekontrolowany wybuch smiechu.

O jakich Ty wartosciach mowisz? O jakim szacunku? Wiesz, od Ciebie to ja zero szacunku czuje od wieelu miesiecy, a moje prawo do odmiennego zdania i patrzenia na swiat jakos sie w Twojej definicji wartosci wcale nie miesci. Zarzucasz nam poprawnosc polityczna, a sama stosujesz jej wlasna wersje: wszystko co pozytywne, podnoszace na duchu, konstruktywne jest na czarnej liscie. I jezeli mialabym grubym paluchem wskazac na definicje hipokryty, to musialabym ten paluch nakierowac na Ciebie. Juz nie mowiac o chodzacym przykladzie malostkowosci.

Mussuka byla tak wyrozumiala, delikatna, przyjazna wobec Ciebie, ze czasem ja sie dziwilam jej wytrzymalosci, bo mnie juz by dawno ponioslo (i ponioslo!) napotykajac na przyslowiowy beton uprzedzen, ktorymi Ty chyba masz mozg wylozony.

11 203

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A cześć sweety baby, smile zostawiłam komórę w siedzibie wolontariatu i nie mogę jej od wczoraj odzyskać, właśnie z kamasza udałam się tam z mamą a to z jakieś 8 km będzie na piechotę, i nie dostałam się do środka /ze złości typie nóżkami/, a co uciebie, kochanie?

11 204

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Tu nie chodzi o przepychanki czy obrażanie.Tu chodzi o WARTOŚCI - o szacunek do innego człowieka, jego prawo do odmiennego zdania i sposobu patrzenia na świat.Nie będę patrzeć jak ktoś pluje i postponuje bezbronna osobę.W TAKI SPOSÓB.Tym bardziej jak robi to osoba o której miałąm dobre mniemanie.
NIE WIESZ NAWET MUSS JAK STRACIŁAŚ W MOICH OCZACH TA NIEPOTRZEBNĄ KŁÓTNIĄ.I dalszym chandryczeniem się i udowadnianiem swoich racji.Przykro mi.Nie lubię się rozczarowywać ludzmi, chciałabym ich widzieć szlachetniejszymi, mądrzejszymi i nie tak małostkowymi.Szkoda.Wielka szkoda.

Sorry, ale prawie kawe wyplulam przez niekontrolowany wybuch smiechu.

O jakich Ty wartosciach mowisz? O jakim szacunku? Wiesz, od Ciebie to ja zero szacunku czuje od wieelu miesiecy, a moje prawo do odmiennego zdania i patrzenia na swiat jakos sie w Twojej definicji wartosci wcale nie miesci. Zarzucasz nam poprawnosc polityczna, a sama stosujesz jej wlasna wersje: wszystko co pozytywne, podnoszace na duchu, konstruktywne jest na czarnej liscie. I jezeli mialabym grubym paluchem wskazac na definicje hipokryty, to musialabym ten paluch nakierowac na Ciebie. Juz nie mowiac o chodzacym przykladzie malostkowosci.

Mussuka byla tak wyrozumiala, delikatna, przyjazna wobec Ciebie, ze czasem ja sie dziwilam jej wytrzymalosci, bo mnie juz by dawno ponioslo (i ponioslo!) napotykajac na przyslowiowy beton uprzedzen, ktorymi Ty chyba masz mozg wylozony.

Zaraz zemdleję ze wzruszenia jakie to anielskie istoty z was dwóch buhahaha /wrednie się recholi/

11 205 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-08-16 14:48:20)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

chodziło mi o to, ze udajecie takie dojrzale emoicjonalnie, a zachowujecie sie w dyskusji wypisz wymaluj jak my, te gorsze i głupsze, jak wam się nadepnie na odcisk to rozszczekujecie się jak ratlerki i klasycznie "plujecie jadem"...Za wszelką cenę musicie nam udowodnić swoją rację, choć przecie jesteście takie wyrozumiałe i empatyczne. Przypuszczam, że w życiu pod faszywym, miłym uśmiesszkiem, kryją się wampirze kły, które gdy "tylko jedna kaczka zakuleje" wbijacie je w szyję opnenta. Tak nami chodzi i o klepanie po plecach, a jak się nie podoba, to wypad z naszej kawiarenki...

a gdzie ja pisalam o sobie, ze jestem empatyczna czy wyrozumiala czy wszystkie rozumy zjadlam czy kocham caly swiat i ludzi??? Te epistoly o domniemanych zaletach ducha i czesci ciala to ja najczesciej z postow Asterki wyczytuje - ceniona, kolezenska, pracowita, do rany przyloz..tylko potem sola nie posyp.

Piasalam na podstawie wlasnych doswiadczen, ze nie zawsze to co sie widzi czarne  musi byc czarne - jesli to jest odbierane jako hipokryzja, forsowanie czy epatowanie to faktycznie rozmowa jest jak gluchego z niemym.

A zlosc wylalam dopiero wczoraj, po kolejnym wrednym wpisie celinki, ktora niejednokrotnie prosilam o zostawienie mnie w spokoju. Ona w tym samym poscie kolejny raz czepia sie mnie - pomimo tych wczesniejszych prosb a pare linijek pozniej wspomina o pewnej osobie, ktora wam nie daje spokoju..pomimo waszych prosb. Czyli co, gorolska prawda?

I zauwaz, ze to plucie jadem odbieracie tylko wy, inne osoby chetnie koresponduja, a nawet jak sie nie zgadzamy i zetniemy to takiej atmosfery jak tu..w zasadzie od poczatku..nie spotkalam jeszcze.

Kawiarenki to sobie mozecie wykupic na deptaku, zamknac na 4 spysty i tam siedziec i kwekac, poki co to jest publiczne forum, dostepne kazdemu.

A ja osobiscie nie wiem czy sie nie pokusze o zgloszenie jej do moderatorek o zamkniecie, bo to jak sie z ludzmi obchodzicie tu i na innych watkach, przekroczylo juz wiele granic. W piaskownicy wiecej kultury mozna zobaczyc.

11 206

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

z nami tez inne osoby pozytywnie koresponduja, nawet lubia pisac w nasze kawiarence...

11 207

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Współczuję. A udało Ci się z kimś stamtąd skontaktować? Wiesz, kiedy ją odzyskasz?
A spacer, to akurat na zdrowie. Ja zawsze jak gdzieś niepotrzebnie polezę, to mówię sobie, że chociaż trochę wiecej kalorii spaliłam smile

Ja siedzę z mokrymi włosami i paznokciami, jak wyschnę, to idę po zakupy, a wieczorem goście do nas przychodzą.

11 208

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:

Bo wlasnie te opowiastki to jest hipokryzja. Jestes szczesliwa z pesymizmem? Fajnie. Tylko tego jakos z postow nie widac. Ani Twoich, ani Aster ani Celiny.

Aster - Ty sie KAZDEGO czepnelas, kto ma czelnosc cos milego o sobie czy innych napisac. Dokopalas ostatnio nawet moderatorce i jakiemus niewinnemu mietkowi, ot tak, bo nie zgodzili sie z Twoja opinia w 100%, na watku rossanki zaczelyscie siac pesymistyczny ferment i tylko dzieki idiotom jak my dziewczyna nie zalamala sie i w sumie ma sie calkiem dobrze, Carpatia z innego watku napisala, ze po Twoich komentarzach odeszla od kompa zdolowana na maksa - a teraz ma znajomego i kwitnie, bo w te czarne brednie nie uwierzyla, uwierzyla innym radom,ktore sie sprawdzily. Mam kontynuowac Twoje dokonania. Ja epatuje szczesciem, Ty siejesz zgroze przynajmniej tutaj. Rzeczywiscie jestes jak balsam na rane. Wiec mi na Twoim szacunku akurat najmniej zalezy.

Wiesz Muss, zachowujesz się jak rozhisteryzowana żona, która wyciąga przy każdej kłótni wszystkie brudy, grzechy i przewiny małżonka.Bo ty zawsze , bo ty nigdy....
Ok, jestem pesymistką, marudą i malkontentką.ALE  jestem autentyczna i szczera.Nie mam maseczki uprzejmości i grzeczności wdzianej.Czego, ani o Tobie , ani o Adler nie da się powiedzieć.Od Was sztucznością, fałszem i zakłamaniem leci na kilometr.I wredoctwem.Strasznym wredoctwem.Osoba szczęśliwa miałaby w d... czyjeś opinie i nie wykłócała się namiętnie i udowadniała racje.
Nie musisz mnie szanować, wcale nie oczekuję szacunku od hipokrytki.Bo to szacunek funta kłaków wart.
A teraz drogie Panie kończymy dyskusję.Bo to będzie przedszkole.I proszę odnosić się do postów na innych kafejkach merytorycznie , a nie jak to Adler robi "nie słuchaj Asterki , bo ona...."

11 209 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-16 14:49:14)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Fajnie, będzie imprezka big_smile Niestety tam nikogo nie było, ja mam klucze, ale jakiś baran zamknął na dolny zamek, od którego to klucza, nam młodziakom-kotom, nie usdostępniono, mówiłam, że coraz więcej burdelu i nieprofesjonalności widzę w tejże instytucji...nie wiem może dziadki-weterani dysponują jeszcze jednym kluczem...Nie kaman o co biega...:D A spacer owszem, pewnie to pozytyw...Jakie masz włosy, Mer?

11 210

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Ok, jestem pesymistką, marudą i malkontentką.ALE  jestem autentyczna i szczera.

wiesz dlaczego tak sadzisz? Bo dla Ciebie TYLKO pesymizm, malkontenctwo i marudzenie wydaja sie byc szczere. Kazda oznake radosci odbierasz jako falsz.Ciekawe dlaczego? Smutny musi byc taki czlowiek i taki jego swiat.

11 211

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

z nami tez inne osoby pozytywnie koresponduja, nawet lubia pisac w nasze kawiarence...

A no właśnie. I nie przyciągnęła mnie tutaj chęć narzekania na cały świat, tylko zwyczajna sympatia. Chociaż pozornie z dziewczynami nic mnie nie łączy, to bardzo je polubiłam. Mam nadzieję, że w jakimś stopniu z wzajemnością. I mimo, że jestem zadowoloną ze swojego życia optymistką, to jakoś żadna z nich mnie stąd nie wygnała, ani złego słowa z ich strony nie przeczytałam. Więc to chyba nie tak, że wszyscy optymiści są be i trzeba się ich pozbyć, bo zbyt radośnie się robi w kafejce...

11 212 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-16 14:57:31)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Ok, jestem pesymistką, marudą i malkontentką.ALE  jestem autentyczna i szczera.

wiesz dlaczego tak sadzisz? Bo dla Ciebie TYLKO pesymizm, malkontenctwo i marudzenie wydaja sie byc szczere. Kazda oznake radosci odbierasz jako falsz.Ciekawe dlaczego? Smutny musi byc taki czlowiek i taki jego swiat.

Lepszy smutek autentyczny niż wbijanie się non stop w euforię i ekstazę, ze swego raju na ziemi...A ten kto widzi inną stronę medalu, to nasz wróg, trza go zawalić śmiesznymi radami, a jak nie daj Bóg nie chce wykonywać poleceń pań mądralińskich to dopiero wychodzi ich prawdziwa osobowość. Przykładem jest sytuacja gdzie Adler wypisywała do św. pam. Brzydullki jaka to z niej maszkaron. A potem w sąsiedniej kafejce poskarżyła się że jesteśmy wredne zazdrośnice,bo zobaczyłyśmy jej fotkę na fejsie, że zazdrościmy jej urody i za to jej dokopujemy. Czy to nie przykład hipokryzji jest?

11 213

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jak mi nie pasuje czyjeś towarzystwo Muss, to go unikam.Zamknięcie kafejki , ja Cię kręcę to trzeba mieć "królewskiego schiza" by zamykać coś co jest niezgodne z czyimiś poglądami...Mamy demokrację.Muss otrzeźwiej wreszcie Koliber i Meredithhh też w słowach Celiny nic obraźliwego nie widziały.Też są beeeee?
Denerwujesz się czyimiś postami - NIE CZYTAJ.Nie lubię - UNIKAM.Nie zgadzam się i nie widzę szans na dialog  - NIE WDAJĘ SIĘ W NIEPOTRZEBNE DYSKUSJE.
Takie proste.

11 214

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

z nami tez inne osoby pozytywnie koresponduja, nawet lubia pisac w nasze kawiarence...

A no właśnie. I nie przyciągnęła mnie tutaj chęć narzekania na cały świat, tylko zwyczajna sympatia. Chociaż pozornie z dziewczynami nic mnie nie łączy, to bardzo je polubiłam. Mam nadzieję, że w jakimś stopniu z wzajemnością. I mimo, że jestem zadowoloną ze swojego życia optymistką, to jakoś żadna z nich mnie stąd nie wygnała, ani złego słowa z ich strony nie przeczytałam. Więc to chyba nie tak, że wszyscy optymiści są be i trzeba się ich pozbyć, bo zbyt radośnie się robi w kafejce...

Oczywiście Mer, że Ciebie lubimy. Jesteś dla mnie prawdziwą, autentyczną optymistycznie nastawioną do świata osobą, a nie hurra optymistką...Nie przeraża Cię inność i obcość mniejszości nastrojowych smile...Wszelkie mniejszośći od wiek wieków wzbudzały niechęć, a nawet niemawiść swą odmiennością...od ogółu. big_smile

11 215

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Fajnie, będzie imprezka big_smile Niestety tam nikogo nie było, ja mam klucze, ale jakiś baran zamknął na dolny zamek, od którego to klucza, nam młodziakom-kotom, nie usdostępniono, mówiłam, że coraz więcej burdelu i nieprofesjonalności widzę w tejże instytucji...nie wiem może dziadki-weterani dysponują jeszcze jednym kluczem...Nie kaman o co biega...:D A spacer owszem, pewnie to pozytyw...Jakie masz włosy, Mer?

A masz jak się skontaktować z jakimś dziadkiem-weteranem? Jeśli nie, to dopiero w poniedziałek ją odzyskasz?

Zaskoczyłaś mnie tymi włosami na koniec smile Długie do połowy pleców, ciemno brązowe.

11 216

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Jak mi nie pasuje czyjeś towarzystwo Muss, to go unikam.Zamknięcie kafejki , ja Cię kręcę to trzeba mieć "królewskiego schiza" by zamykać coś co jest niezgodne z czyimiś poglądami...Mamy demokrację.Muss otrzeźwiej wreszcie Koliber i Meredithhh też w słowach Celiny nic obraźliwego nie widziały.Też są beeeee?
Denerwujesz się czyimiś postami - NIE CZYTAJ.Nie lubię - UNIKAM.Nie zgadzam się i nie widzę szans na dialog  - NIE WDAJĘ SIĘ W NIEPOTRZEBNE DYSKUSJE.
Takie proste.

O co chodzi z tym zamknięciem, nie jarzę, chyba ten upał mnie tak przymula.

11 217

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Fajnie, będzie imprezka big_smile Niestety tam nikogo nie było, ja mam klucze, ale jakiś baran zamknął na dolny zamek, od którego to klucza, nam młodziakom-kotom, nie usdostępniono, mówiłam, że coraz więcej burdelu i nieprofesjonalności widzę w tejże instytucji...nie wiem może dziadki-weterani dysponują jeszcze jednym kluczem...Nie kaman o co biega...:D A spacer owszem, pewnie to pozytyw...Jakie masz włosy, Mer?

A masz jak się skontaktować z jakimś dziadkiem-weteranem? Jeśli nie, to dopiero w poniedziałek ją odzyskasz?

Zaskoczyłaś mnie tymi włosami na koniec smile Długie do połowy pleców, ciemno brązowe.

A tak z ciekawości spytałam...Jesteś dla mnie bardzo tajemniczą osobą...:)
Mam nadzieję, że o 16 zjawi się ktoś na dyżur i pojadę so siedziby znów i ją sobie zabiorę. A z jakiej okazji masz imprezę? czy tak bez?

11 218

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja jutro z mego raju wracam do rzeczywistości.Cięzko będzie.Bo mi tu dobrze, mimo, że kwiat męski mi się  do stóp nie ściele.Uda mam jak stal, bo jak nie basen to siłownia, do tego sauna i odtrucie.No i rybki jadam pare razy dziennie i suróweczki w dużej ilości.

11 219

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mussuka, tu naprawde nie ma sensu zadnych racjonalnych argumentow podawac. Wydaje mi sie, ze ja wreszcie rozgryzlam o co naprawde chodzi. Otoz wydaje mi sie, ze Asterka wybrala sobie w zyciu postawe swiatobliwej meczennicy, ktora kazdy ma podziwiac, pocieszac, bo ona tak cierpi, sama oczywiscie nie kiwajac nawet malym paluszkiem. Jest to paradoksalnie niesamowicie wygodne, bo zawsze sie przeciez jako taka pokrzywdzona ma racje, ludzie sie obchodza jak z jajkiem. I do tego mozna miec jeszcze poczucie moralnej wyzszosci, ktore tak naprawde bierze sie nie z jakichkolwiek posiadanych wartosci czy zalet, ale jest reakcja na to, ze inni sa szczesliwi. Swiety zawisci pokazywac nie moze wiec sie moralnie focha.

11 220

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Ja jutro z mego raju wracam do rzeczywistości.Cięzko będzie.Bo mi tu dobrze, mimo, że kwiat męski mi się  do stóp nie ściele.Uda mam jak stal, bo jak nie basen to siłownia, do tego sauna i odtrucie.No i rybki jadam pare razy dziennie i suróweczki w dużej ilości.

Przynajmniej upał wam na zakończenie powrócił.

11 221 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-16 15:16:04)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Mussuka, tu naprawde nie ma sensu zadnych racjonalnych argumentow podawac. Wydaje mi sie, ze ja wreszcie rozgryzlam o co naprawde chodzi. Otoz wydaje mi sie, ze Asterka wybrala sobie w zyciu postawe swiatobliwej meczennicy, ktora kazdy ma podziwiac, pocieszac, bo ona tak cierpi, sama oczywiscie nie kiwajac nawet malym paluszkiem. Jest to paradoksalnie niesamowicie wygodne, bo zawsze sie przeciez jako taka pokrzywdzona ma racje, ludzie sie obchodza jak z jajkiem. I do tego mozna miec jeszcze poczucie moralnej wyzszosci, ktore tak naprawde bierze sie nie z jakichkolwiek posiadanych wartosci czy zalet, ale jest reakcja na to, ze inni sa szczesliwi. Swiety zawisci pokazywac nie moze wiec sie moralnie focha.

Tobie Adler nawet święty turecki nie dostoi. Nie takiej drugiej jak Ty na calym świecie. W złośliwości i wredności MUSS to faktycznie Janioł na Niebiesiech przy twojej osobie. Ją w odróżnieniu od Ciebie da się lubić, a nawet kolegować. To właśnie wyróżnia Cię w Twojej narcystycznej i hedonistycznej postaci.

11 222

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Merredithhh napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

z nami tez inne osoby pozytywnie koresponduja, nawet lubia pisac w nasze kawiarence...

A no właśnie. I nie przyciągnęła mnie tutaj chęć narzekania na cały świat, tylko zwyczajna sympatia. Chociaż pozornie z dziewczynami nic mnie nie łączy, to bardzo je polubiłam. Mam nadzieję, że w jakimś stopniu z wzajemnością. I mimo, że jestem zadowoloną ze swojego życia optymistką, to jakoś żadna z nich mnie stąd nie wygnała, ani złego słowa z ich strony nie przeczytałam. Więc to chyba nie tak, że wszyscy optymiści są be i trzeba się ich pozbyć, bo zbyt radośnie się robi w kafejce...

Oczywiście Mer, że Ciebie lubimy. Jesteś dla mnie prawdziwą, autentyczną optymistycznie nastawioną do świata osobą, a nie hurra optymistką...Nie przeraża Cię inność i obcość mniejszości nastrojowych smile...Wszelkie mniejszośći od wiek wieków wzbudzały niechęć, a nawet niemawiść swą odmiennością...od ogółu. big_smile

Bardzo mi miło smile
Nie przeraża mnie, bo potrafię, chociaż częściowo to sobie wyobrazić. Ja sobie np. męża nie wypracowałam, tylko miałam szczęście, że spotkałam go na swojej drodze. Trochę mniej szczęścia i już o jeden powód do codziennej radości mniej. Cieszę się tym, co mam, ale zdaję sobie sprawę z tego, że samej sobie zawdzięczam tylko część tego wszystkiego. Fajnie by było powiedzieć: to wszystko JA, ale to nieprawda. I wystarczy, że ktoś inny miał trochę mniej tego szczęścia w życiu.

11 223

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, impreza z okazji czasu na zrobienie imprezy smile Ale taka mini, bo ci, którzy aktualnie nie są na urlopach prawie z pracy nie wychodzą.

Asterko, ja wracam do rzeczywistości (czyt. pracy) w poniedziałek.

11 224

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

A no właśnie. I nie przyciągnęła mnie tutaj chęć narzekania na cały świat, tylko zwyczajna sympatia. Chociaż pozornie z dziewczynami nic mnie nie łączy, to bardzo je polubiłam. Mam nadzieję, że w jakimś stopniu z wzajemnością. I mimo, że jestem zadowoloną ze swojego życia optymistką, to jakoś żadna z nich mnie stąd nie wygnała, ani złego słowa z ich strony nie przeczytałam. Więc to chyba nie tak, że wszyscy optymiści są be i trzeba się ich pozbyć, bo zbyt radośnie się robi w kafejce...

Oczywiście Mer, że Ciebie lubimy. Jesteś dla mnie prawdziwą, autentyczną optymistycznie nastawioną do świata osobą, a nie hurra optymistką...Nie przeraża Cię inność i obcość mniejszości nastrojowych smile...Wszelkie mniejszośći od wiek wieków wzbudzały niechęć, a nawet niemawiść swą odmiennością...od ogółu. big_smile

Bardzo mi miło smile
Nie przeraża mnie, bo potrafię, chociaż częściowo to sobie wyobrazić. Ja sobie np. męża nie wypracowałam, tylko miałam szczęście, że spotkałam go na swojej drodze. Trochę mniej szczęścia i już o jeden powód do codziennej radości mniej. Cieszę się tym, co mam, ale zdaję sobie sprawę z tego, że samej sobie zawdzięczam tylko część tego wszystkiego. Fajnie by było powiedzieć: to wszystko JA, ale to nieprawda. I wystarczy, że ktoś inny miał trochę mniej tego szczęścia w życiu.

Twoja postawa jest po prostu postawą normalnego człowieka. Ja osotanio dużo rozmyślam na temat tego dlaczego jestem bez faceta. Najprawdopodobniej dlatego, że chcę kogoś w miarę równego sobie (nie tylko wzrostem) a o takiego w moim wieku jest już dość cięzko. Ponadto nie mam zamiaru usługiwać mężczyżnie, jestem może trochę dziwna, odstaję od ogółu, mam dość apodyktyczny charakter no i zabraklo odrobiny szczęśliwego farta o Którym, Mer, wspominiałaś. Ale w mojej sytuacji jest mnóstwo kobiet, tylko nie wszystkie uskuteczniają ekshibicjonizm psychologiczny w sieci.

11 225

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Miss, impreza z okazji czasu na zrobienie imprezy smile Ale taka mini, bo ci, którzy aktualnie nie są na urlopach prawie z pracy nie wychodzą.

Asterko, ja wracam do rzeczywistości (czyt. pracy) w poniedziałek.

Zawsze się troszku towarzysko z małżem zrealizujecie ...:) Także fajnie...

11 226

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Tobie Adler nawet święty turecki nie dostoi. Nie takiej drugiej jak Ty na calym świecie. W złośliwości i wredności MUSS to faktycznie Janioł na Niebiesiech przy twojej osobie. Ją w odróżnieniu od Ciebie da się lubić, a nawet kolegować. To właśnie wyróżnia Cię w Twojej narcystycznej i hedonistycznej postaci.

Lolaboga, bo sie upije z rozpaczy... Jak Ty uwazasz kulturalne mowienie czasem trudnych prawd za wrednosc, to ja sie zupelnie nie dziwie, ze Twoja terapia sie nie udala.

11 227

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adler znowu błąd.Nie będę z Tobą dyskutować o mojej osobowości.I tak nie zrozumiesz - bo dla Ciebie część wartości dla mnie istotnych takich jak lojalność, opiekuńczość, empatia i umiejętność mówienia o sobie smutnej prawdy NIE ISTNIEJE.Jesteśmy jak galaktyki odległe - to co ważne dla mnie dla Ciebie nie ma żadnej wartości.I odwrotnie.NIGDY MNIE NIE ZROZUMIESZ I NIGDY NIE BĘDZIESZ WIEDZIAŁA JAK JESTEM I DLACZEGO.
Daj sobie spokój .Rozmowa nie ma sensu.
Tak jak pisze Miss takich kobiet jak ja jest tysiące.Tylko się boją i wstydzą takich ludzi jak Ty, którzy by je zaczuli dokumentnie.
Merr, jesteś świetna babka.I masz zdrowe podejście do życia.

11 228 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-16 15:36:40)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Tobie Adler nawet święty turecki nie dostoi. Nie takiej drugiej jak Ty na calym świecie. W złośliwości i wredności MUSS to faktycznie Janioł na Niebiesiech przy twojej osobie. Ją w odróżnieniu od Ciebie da się lubić, a nawet kolegować. To właśnie wyróżnia Cię w Twojej narcystycznej i hedonistycznej postaci.

Lolaboga, bo sie upije z rozpaczy... Jak Ty uwazasz kulturalne mowienie czasem trudnych prawd za wrednosc, to ja sie zupelnie nie dziwie, ze Twoja terapia sie nie udala.

Twoich prawd, kochana...Twoich...Mów sobie swoim przyjaciołom gejom, bo ja sobie nie życzę... Jakoś nie zagrzałaś miejsca w sąsiedniej kawiarence, może to czymś świadczy, zastanów się raz na jakiś czas nad swoją błogosławioną nieskazitelności...

11 229

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Adler znowu błąd.Nie będę z Tobą dyskutować o mojej osobowości.I tak nie zrozumiesz - bo dla Ciebie część wartości dla mnie istotnych takich jak lojalność, opiekuńczość, empatia i umiejętność mówienia o sobie smutnej prawdy NIE ISTNIEJE.Jesteśmy jak galaktyki odległe - to co ważne dla mnie dla Ciebie nie ma żadnej wartości.I odwrotnie.NIGDY MNIE NIE ZROZUMIESZ I NIGDY NIE BĘDZIESZ WIEDZIAŁA JAK JESTEM I DLACZEGO.
Daj sobie spokój .Rozmowa nie ma sensu.
Tak jak pisze Miss takich kobiet jak ja jest tysiące.Tylko się boją i wstydzą takich ludzi jak Ty, którzy by je zaczuli dokumentnie.
Merr, jesteś świetna babka.I masz zdrowe podejście do życia.

Adler będzie tu nam szczekała do us...anej, Asti, strasznie zawzięta bestia jest, jej zawsze musi być na wierzchu...
Meredith jest po prostu NORMALNA, wybacz ale w odróżnieniu ode mnie i od ciebie, a także od Adler i Muss i ich bandy tongue

11 230

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dzięki dziewczyny smile <rumieni się>
Dla mnie Wy jesteście normalne, ludzkie. Dlatego Was tak polubiłam.

Cafe Wzajemnej Adoracji ruszyło pełną parą wink

11 231

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie za ma co, Sweet Heart ....

11 232

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Dzięki dziewczyny smile <rumieni się>
Dla mnie Wy jesteście normalne, ludzkie. Dlatego Was tak polubiłam.

Cafe Wzajemnej Adoracji ruszyło pełną parą wink

To chyba hurra pozytywne jest, co nie? smile

11 233

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zaraz powiedzą, że się klepiemy po plecach...:).Merredithhh nie boisz się trafić na index.Index personum prohibitorum?

11 234 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-16 16:01:46)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ale to źle klepać kogoś po plecach? lepiej mu walnąć pomiędzy oczydła? A jakbym ja cię w Twoich kurortach tak na powitanie na odlew...trzasła toby dopiero była chryja big_smile

11 235

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Hej dziewczyny smile.
Ja Was chętnie poklepię przyjacielsko po pleckach smile.
We trójkę będziemy ładnie wyglądać smile.

11 236

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Hej dziewczyny smile.
Ja Was chętnie poklepię przyjacielsko po pleckach smile.
We trójkę będziemy ładnie wyglądać smile.

Yogunia nasza dziś prawą nogą wstała big_smile

11 237

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Yogunia nasza dziś prawą nogą wstała big_smile

Prawą marsz big_smile, wyruszy zaraz w świat smile.
Ale wcześniej chciałem się z Wami przywitać smile.

11 238

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Interesujace chyba najbardziej jest to, ze zadnych przypisywanych mi nimbow zalet czy innych cudow na patyku, ja nigdy sobie nie anektowalam. To nie ja opowiadam o swoim charakterze jako krysztalowej doskonalosci, w odroznieniu od Asterki, z ktorej opisow samej siebie mozna by wywnioskowac, ze jest na drodze do kanonizacji za zycia. I ani to pokorne, ani skromne, ani atrakcyjne.

Co do omylnosci mojej oceny charakterologicznej wyzej wymienionej Kolezanki, to oczywiscie, ze dopuszczam margines bledu (w koncu wrozka nie jestem), ale caly ten obraz, ktory jest na forum:ze mila, ze empatyczna, ze do rany przyloz, ze kulawe kocieta do zdrowia doprowadza itd, jest w moim odczuciu niesamowicie szeroko zakreslona propaganda, ktora tak naprawde malo ma wspolnego z rzeczywistoscia, bo Jej posty adresowane nie tylko do "zwyklych podejrzanych" jak Mussuka, Bags, Anhedonia czy mnie, ale takze do Bogu ducha winnych ludzi, co smieli zalozyc watki o samotnosci, sa wizytowka osoby malostkowej, zawistnej, dogmatycznej, ograniczonej, majacej niesamowite uprzedzenia, a przede wszystkim egocentrycznej. Mnie to juz nawet pesymizm tak nie szokuje w obliczu tej listy watpliwych zalet, ktorymi moze sie Kolezanka pochwalic.

Ale mi ulzylo big_smile

11 239 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-16 16:17:59)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Ale to źle klepać kogoś po plecach? lepiej mu walnąć pomiędzy oczydła? A jakbym ja cię w Twoich kurortach tak na powitanie na odlew...trzasła toby dopiero była chryja big_smile

Za co????? Nas , bohaterów prądem.
Wrzeczałabym "Kobieta mnie bije"

Tak odnosząc się do świętych i błogosławionych.Jest tylko jedna błogosławiona Karolina.Kózek, która wolała umrzeć niż się dać pohańbić sołdatom.
Ja myślę, że jeszcze trochę pokoresponduję z Adler i mam  zadatki na świętą.
Adler, upiecz ciasto, wyhaftuj jakiś lanszafcik, poczytaj książkę czy pograj na pianinie.Nie produkuj się tu bezproduktywnie, szkoda Twego czasu i nerwów.Serio to mówię.Nasza dyskusja zabrnęła  już w kozi róg, ani Ty ani ja nie napiszemy czegoś odkrywczego.Nie będę Ci wmawiać, że Twój obraz mnie jest zafałszowany.Ty już wyrobiłaś sobie opinie "zrobiłaś mi mordę" i NIC tego nie zmieni.Idz poskarż się swoim kolegom jakie to jesteśmy wredne.Jak to mawiał Frantz Maurer "nie chce mi się z Tobą gadać".Bo i po co.

11 240

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Idę na basen.Zrobię coś produktywnego....

11 241

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, sukienka jest naprawde ladna. Ogolnie, taki dekold zawsze mi sie podobal. I kolor Twojej sukienki mi sie tez bardzo podoba, bardziej niz ten ze zdjecia chyba.

A tak poza tym, och dziewczyny... Mussuka.... no co wy?
Zaraz kafejke zamykac.
Nie rozumiem, co takiego strasznego bylo w slowach Celiny, no ale kazdego obraza cos innego. Jednak no nie przesadzajmy, wypijmy szklanke zimnej wody i zastanowmy sie.
Tutaj milo sie czesto pisze. Ja pytam o sukienke, Asterka mi odpowiada i ktos inny pyta o dlugosc sukienki, ale to wszystko ginie wsrod postow dziewczyn, ktore dalej pisza swoje.
Asterka i Miss i Celina widza hipokrytki z maska naciagnietego jak guma w gaciach optymizmu, a Adler i Mussaka tylko negatywne baby , wiecznie niezadowolone.
To nie jest tak, ze wszystko jest czarnobiale. To nie jest tak , ze tu sie tylko siedzi i placze nad swoim losem. A nawet gdyby to dajmy sobie oddychac.
Ja jestem taka osoba, ktora uwaza, ze moze miec wszystko czego chce, a jednak pisze tu. O sukience,ksiazce  czy glupich facetach.
Czasami czlowiek ma ochote po prostu powiedziec 'co za gowniane zycie, faceci to durnie' i nie chce uslyszec wykladu z dowodami na to, ze tak nie jest.
Tylko chce byc poklepany po plecach.

11 242

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Czasami czlowiek ma ochote po prostu powiedziec 'faceci to durnie'.
Tylko chce byc poklepany po plecach.

Jak ja Cię zaraz klepnę big_smile big_smile big_smile .

11 243

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A Ty Yogi, to tez jestes taki typowy facet, podliz czesto rzucasz taki , ze az wazelina cieknie z czlowieka. A przy tym, w swej milosci do dojrzalych i duzych kobiet to lubisz nie pasujace male raczki i stopy. I zapewne brak zmarszczek.
A widzisz ! Trzeba mnie bylo nie prowokowac. Zaraz Cie do moderatorek zglosze, za grozby pobicia !





big_smile

11 244

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, raczej, że hurra pozytywne smile Zobacz jak się do siebie szczerzymy przy okazji tego słodzenia smile

Asti, jakoś mało mnie to obchodzi smile

11 245

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ninka cudnie  piszesz.Jest tylko jedno ale,  my koleżanek na siłę nie nawracamy na nasze patrzenie na świat.Cieszę się, że są szczęśliwe, ale ja nie muszę  i nie mam powodów być hurra optymistyczna.
Chwilowo jestem SZCZĘŚLIWA....Sukienki są różne różniaste, można kupić na allegro.Kolor , jeśli chodzi o amarant wybrany przypadkowo.Są żółcie, słoneczne, ochrowe, turkusy, rudości, bakłażany, kobalty, zielenie(choć ku memu żalowi nie ma szmaragdu).Piękne kolory.Ja jestem jesień urodowa i w to mi graj....Kocham sukienki.Wallisa mi się podobają, ale ceny nie na moją kieszeń.Ostatnio "powaliła mnie sukienka H&M z serii Vanessy Paradise.Piękna.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Posty [ 11 181 do 11 245 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 171 172 173 174 175 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026