netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 959 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 170 171 172 173 174 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 116 do 11 180 z 16 697 ]

11 116 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-08-15 13:27:21)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Mussuka napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

Ja nie siedzę, ja leżę sad, z przyczyn ode mnie niezależnych.

ja rowniez nie, stukam tylko do 16-tej i tylko w dni powszednie. po pracy i w weekendy mam co ze soba zrobic. A szczegolnie na wakacjach.

Cóz za wrodzona skromność, właśnie takie epatowanie własnym zapracowanym cięzko szczęściem i ciągłe nauczanid osoby inaczej doświadczone przez los, mnie strasznie wkurza i jeszcze pogłeębia moje poczucie niższości i nieudacznośći. Sorry Gregory, ale nie będę owijać w bawełnę na potrZeby poprawności politycznej tongue

wiesz odczytuj jak chcesz, ale to Ty pierwsza sugerujesz, ze ktos kto tu pisze musi byc zakompleksionym nieudacznikiem, bo stale siedzi w sieci.
Ty nie lubisz epatowania zapracowanym szczesciem, ja nie znosze falszywej martyrologi i zrucania win na caly swiat i tzw. los - omijajac zgrabnie siebie. Bo los jest w NASZYCH rekach.

11 117 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-15 13:29:16)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Z tym, że ideałow nie ma akurat się zgodzę...I wina zawsze jest obu stron smile Wielką sztuką wg mnie, świadczącą o autorefleksji i dojrzałości jest umieć zobaczyć swoją winę także, a jeszcze większą przyznać się do swoich słabowści.

11 118

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Wielką sztuką wg mnie, świadczącą o autorefleksji i dojrzałości jest umieć zobaczyć swoją winę także, a jeszcze większą przyznać się do swoich słabowści.

Tez sie z tym zgodze, nikomu nz nas skrzydla przez noc nie urosly, rogi czasem owszem.

Tylko jedno male ALE - zobaczyc swoja wine - tak - tylko potem wyciagnac wnioski i naprawic i nie powtarzac tych samych bledow

przyznac sie do slabosci - tak - ale nie obarczac wina za nie innych, wszystkich dookola, nie usilowac przekonac caly swiat, ze jest do dupy, bo sie samemu gdzies szwankuje.

Bardzo subtelna roznica.

A w ogole to nie wiem czy to byl komentarz do mnie czy Yogiego, wiec sorry, jesli wlazlam miedzy wodke a zakaske.

11 119

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja sie z Muss musze musowo zgodzic. Szczescie innych ludzi powinno byc takim swiatelkiem w tunelu, ze jezeli ktos moze, to my tez mamy szanse, a nie jakas dolujaca informacja. Jak sie idzie na zawody sportowe na przyklad, to chyba nie po to, zeby sie samoponiewierac, bo nie jest sie super biegaczem, ale po to, zeby albo sie dobrze bawic czyims talentem, albo sie zmotywowac do uprawiania joggingu czy czegos tam innego. Takze jest patrzenie i patrzenie.

A co do tego, ze wszyscy mezczyzni zasluzyli sobie na czerwona kartke wedlug Asterki, to moge tylko powiedziec, ze faktycznie, zasluzyli, ale tylko Ci, ktorych Ona spotkala, poznala, a nie caly hipotetyczny rodzaj meski. To, ze ja w zyciu nie widzialam rekina na zywo, nie oznacza, ze on nie istnieje.

11 120

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ale jak uważasz, skąd wynika takiepostrzeganie, jeśli nie z doświadczeń, wszak doświadczenia w dużej moierze kształtują nasz sposób postrzegania rzeczywiśtości.

11 121

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Wielką sztuką wg mnie, świadczącą o autorefleksji i dojrzałości jest umieć zobaczyć swoją winę także, a jeszcze większą przyznać się do swoich słabowści.

Tez sie z tym zgodze, nikomu nz nas skrzydla przez noc nie urosly, rogi czasem owszem.

Tylko jedno male ALE - zobaczyc swoja wine - tak - tylko potem wyciagnac wnioski i naprawic i nie powtarzac tych samych bledow

przyznac sie do slabosci - tak - ale nie obarczac wina za nie innych, wszystkich dookola, nie usilowac przekonac caly swiat, ze jest do dupy, bo sie samemu gdzies szwankuje.

Bardzo subtelna roznica.

A w ogole to nie wiem czy to byl komentarz do mnie czy Yogiego, wiec sorry, jesli wlazlam miedzy wodke a zakaske.

Oki, to  było tak ogólnie, myslę, że to zagadnoenie dotyczy zarówno opty - jak i pesymistów. Cieżko jest życw równowadze. Właśnie zastanawiam się, dlaczego jesli przecież rzeczywistość jest obiektywna, tyle jest sposóbów jej postrzegania...

11 122

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Mussuka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Wielką sztuką wg mnie, świadczącą o autorefleksji i dojrzałości jest umieć zobaczyć swoją winę także, a jeszcze większą przyznać się do swoich słabowści.

Tez sie z tym zgodze, nikomu nz nas skrzydla przez noc nie urosly, rogi czasem owszem.

Tylko jedno male ALE - zobaczyc swoja wine - tak - tylko potem wyciagnac wnioski i naprawic i nie powtarzac tych samych bledow

przyznac sie do slabosci - tak - ale nie obarczac wina za nie innych, wszystkich dookola, nie usilowac przekonac caly swiat, ze jest do dupy, bo sie samemu gdzies szwankuje.

Bardzo subtelna roznica.

A w ogole to nie wiem czy to byl komentarz do mnie czy Yogiego, wiec sorry, jesli wlazlam miedzy wodke a zakaske.

Oki, to  było tak ogólnie, myslę, że to zagadnoenie dotyczy zarówno opty - jak i pesymistów. Cieżko jest życ w równowadze. Właśnie zastanawiam się, dlaczego jesli przecież rzeczywistość jest obiektywna, tyle jest sposóbów jej postrzegania...

Bo ile ludzi tyle opini i punktow widzenia. Wiec czy to nie jest wlasnie dobre? Bo jesli obiektywnie Ty jestes "brzydka", to jedni uznaja Cie za ostatnia raszple a inni powiedza, ze masz piekne oczy.
Kazdy zobaczy Cie na swoj sposob. I cale kurcze szczescie, zglupiec moznaby widzac sie tylko w jednej parze oczu. Musi byc ta rownowaga, musi byc i kijek i marchewka, i poglaskanie po glowce i kop w tylek.

11 123

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Na szczescie, rzeczywistosc, taka nasza zyciowa, w duzym zakresie zalezy od nas samych. Tam gdzie jedni widza tylko przeszkode, inni zauwazaja utrudnienie, ktore czasem daje kopa do tak pomyslowego myslenia, ze nie tylko przestaje byc utrudnieniem, a staje sie zaczatkiem nowej idei. Chyba do wiekszosci wynalazkow tak doszlo smile

11 124

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zauważyłam iż wszyscy używamy filtrów postrzegania świata - każdy ma swój filtr bądź nawet kilka filtrów jakimi się posługuje w zależności od nastroju stanu ducha, przepuszcza prze nie rzeczywistość i ma swój obraz tego co nas otacza .
  Myślę że jak nam się żyję zależy od filtru jaki używamy w danym czasie a kontrolowanie filtrów jest panowaniem nad życiem ziemskim i całym swoim istnieniem.
Każdy z nas ma indywidualny filtr postrzegania i reagowania na otoczenie. Filtr porządkuje docierające do mózgu bodźce i układa je w indywidualnie postrzegane obrazy otoczenia. Te same bodźce, u różnych ludzi, wywołują inne obrazy i reakcje.
Mentalny filtr każdej osoby jest tak trwały jak odciski palców. Dlatego generuje wzorce zachowań, które się powtarzają i sprawia, że każdy człowiek jest na zawsze, w cudowny sposób, wyjątkowy. Ten filtr decyduje o naszym charakterze, naszej naturze, naszych wrodzonych talentach i wynikającej z nich wewnętrznej motywacji

11 125

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Na szczescie, rzeczywistosc, taka nasza zyciowa, w duzym zakresie zalezy od nas samych. Tam gdzie jedni widza tylko przeszkode, inni zauwazaja utrudnienie, ktore czasem daje kopa do tak pomyslowego myslenia, ze nie tylko przestaje byc utrudnieniem, a staje sie zaczatkiem nowej idei. Chyba do wiekszosci wynalazkow tak doszlo smile

Zauważ że niekoniecznie większość wielkich ludzi była optymistami...Wielu z nichg całe życie męczyło się ze stanami depresyjnymi i neurotycznymi...

11 126 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-08-15 14:31:07)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Na szczescie, rzeczywistosc, taka nasza zyciowa, w duzym zakresie zalezy od nas samych. Tam gdzie jedni widza tylko przeszkode, inni zauwazaja utrudnienie, ktore czasem daje kopa do tak pomyslowego myslenia, ze nie tylko przestaje byc utrudnieniem, a staje sie zaczatkiem nowej idei. Chyba do wiekszosci wynalazkow tak doszlo smile

Zauważ że niekoniecznie większość wielkich ludzi była optymistami...Wielu z nichg całe życie męczyło się ze stanami depresyjnymi i neurotycznymi...

bo oni poniekad wychodzili przed szereg, zyli poza rzeczywistoscia, oderwani od "normalnego" kolowrotu zajec i dlatego czesto tez samotni i nieszczesliwi. Towarzyszyly im alkohol, narkotyki, latwe kobiety (sorry, rzadko zony z dziecmi). I tworzyli wtedy wielkie dziela, to fakt, ale pamietaj Misska, wielu z nich doceniono posmiertnie, czasem w kolejnej epoce. To byla ich cena za geniusz.

11 127

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adler przejżyj sobie fora randkowe w Polsce.Popisz z facetami, którzy wpisali sobie wyższe wykształcenie.WPISALI i nawet może jakoś zaocznie zrobili, co ich intelektu nie podnosi.
A co do uciekania przed negatywnym myśleniem.Jeśli nie czuję się dziwką, idiotką czy materialistką ZAWSZE WALCZĘ Z TAKIM MYSLENIEM.Nie jednego faceta w życiu wyprostowałam na pozytywne myslenie o kobietach, albo znacznie utrudniłam takie myślenie - bo istnieje taka ja , która pod żadną z tych kategorii nie podpada.
Będąc facetem (z jajami) zrobiłabym wszystko by udowodnić, że nie jestem nieodpowiedzialnym gnojem, koneserem jedynie  urody i dziwkarzem.Że liczy się dla mnie coś więcej.
Lubię wyzwania, nie idę na łatwiznę, szukam wartości  i nie daję się nabierać na pozory.
Faceci lubią proste odpowiedzi, wygodę i dają się nabierać na pozory.Na tak prymitywne gierki, głupie zagrania i nieistotne zalety, że to boli.
Z mojego doświadczenia -KAŻDY NIE LICZY SIĘ I NIE DOSTRZEGA BAGAŻU KTÓRY SAM NIESIE.Yogi i ja i Miss doświadczyłyśmy sytuacji kiedy to my miałyśmy utrzymywać i dbać o finansowe bezpieczeństwo.Zapewnić dom , wikt i opierunek.Biorąc kobietę z dzieckiem trzeba się liczyć z pomocą finansową , bo utrzymać dziecko w pojedynkę w naszym kraju to sztuka.A samotne macierzyństow i kariera się wykluczają.
Tym bardziej, że przypuszcam , że z dziką rozkoszą utrzymywałbyś śliczniutkie, młodziutkie bezbronne sarniątko, które rączki by bolały od pracy, a mózg przegrzewał się mysleniem.Za to słodziłoby Ci i wynosiło pod niebiosa.

Muss, nie obrażaj proszę Celiny.W tym co piszesz o niej jest tyle jadu i złości, że przestaję Cię szanować.
I wierzyć w tą szczęśliwość, bo człowiek szczęśliwy nie pisze o drugim takich rzeczy.

11 128

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Muss, nie obrażaj proszę Celiny.W tym co piszesz o niej jest tyle jadu i złości, że przestaję Cię szanować.
I wierzyć w tą szczęśliwość, bo człowiek szczęśliwy nie pisze o drugim takich rzeczy.

Wybaczysz ale jaka akcja taka reakcja. Ta Pani immunitetu na nietykalnosc na sniadanie nie polknela, a obraza innych i tu i na innych watkach. Wiec dostaje zwyczajnie rykoszetem.

To, ze jest stara i zgorzkniala kobieta nie daje jej ZADNEGO prawa atakowac innych forumowiczow. Co czyni odkad sie zalogowala. Jesli z takimi osobami trzymasz "sztame" to to mi wiele tlumaczy. Moze wlasnie pora zmienic srodowisko? Jak widzisz YOGI-iemu tez juz nerwy puscily.

11 129 Ostatnio edytowany przez bags (2013-08-15 15:35:23)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:

I nagle, ni z gruszki ni z pietruszki pojawia sie zrzedliwa, stara (nie wiekiem ale pomyslunkiem) Celinka i zaczyna jazgotac a wrecz pluc jadem na kazdego, kto nie zgadza sie z opinia, ze swiat po 40-tce sie nie konczy. Ot tak z marszu, pewnie PMS miala.
Jakos szczegolnie uczepila sie mnie, potem zabki, adler, bagsa. Bags, ktorego znam dlugo i wiem, ze jest fajnym gosciem, nie zdzierzyl i odpalil z grubej rury. Swiety by nie wytrzymal tego potoku zolci wiec mu sie nie dziwie.

Pomijając już wszechobecną pseudo indoktrynację jednego forumowicza przeciw drugiemu na wszelich forach, to w realu musiałbym zdrowo nagiąć swój kręgosłup - nie tylko moralny smile - by zniżyć się do poziomu takowego rozmówcy. Nie wspominając, że przy moim wysokim wzroście jest to wręcz awykonalne, tak też musiałbym uważać, by czasem nie przydepnąć sobie wargi, gdzie potknięcie o studzienkę, czy rant krzywo wystającej kostki chodnikowej to niemalże norma.

Mussuka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Cóz za wrodzona skromność, właśnie takie epatowanie własnym zapracowanym cięzko szczęściem i ciągłe nauczanid osoby inaczej doświadczone przez los, mnie strasznie wkurza i jeszcze pogłeębia moje poczucie niższości i nieudacznośći. Sorry Gregory, ale nie będę owijać w bawełnę na potrZeby poprawności politycznej tongue

wiesz odczytuj jak chcesz, ale to Ty pierwsza sugerujesz, ze ktos kto tu pisze musi byc zakompleksionym nieudacznikiem, bo stale siedzi w sieci.

Wielu ludzi pracuje i wykonuje setki innych czynności na komputerach, odrywając oko i zerkając na łamy tego forum. Ale żeby status forumowego "online" generalizować aż do tego stopnia, to już zakrawa o mocną przesadę.

11 130 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-15 15:10:10)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Też dla niektórych jestem stara i zgorzkniała.Wiem jak się mozna czuć.Celina ma 52 lata, jest młodsza od mojej siostry, której nigdy bym starą nie nazwała.
Yogiemu nerwy nie puściły -Yogi jest pokojowo nastawiony i nie lubi kłótni.
Wybacz Muss, ale mój sposób widzenia świata bardziej przypomina Celiny niż Twój.Tak , będę z nią trzymać sztamę i nie pozwolę obrażać.Tak jak ona nie pozwalała obrażać mnie.Rozumiem ją, potrafię się wczuć w jej sytuację bardziej niż w ten odmózdzający optymizm  i epatowanie szczęściem.
Człowiek szczęśliwy wybacza.Człowiek na prawdę szczęśliwy jest tolerancyjny.Człowiek szczęśliwy cieszy się swoim szczęściem i nie próbuje innych zbawiać.W TAKI SPOSÓB PRZYNAJMNIEJ.
Muszę Cię zmartwić, ale jak na optymistycznie nastawionych do świata wielu z kręgu hurra optymizmu bywa okrutnymi , wrednymi, niesprawiedliwymi i nietolerancyjnymi.Jak sętpy rzuca się na osoby, które śmią mysleć inaczej.Mówię w oparciu o doświadczenie.
A u góry jest cudowny przykład takiego właśnie działania.

11 131

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Z mojego doświadczenia -KAŻDY NIE LICZY SIĘ I NIE DOSTRZEGA BAGAŻU KTÓRY SAM NIESIE.

Czym innym jest bagaż doświadczeń, czym innym obowiązek wzięcia na siebie utrzymania kilku osób.

Asterka10 napisał/a:

Yogi i ja i Miss doświadczyłyśmy sytuacji kiedy to my miałyśmy utrzymywać i dbać o finansowe bezpieczeństwo.

Więc nie potrzebujecie, by ktoś inny Was utrzymywał.

Asterka10 napisał/a:

Biorąc kobietę z dzieckiem trzeba się liczyć z pomocą finansową , bo utrzymać dziecko w pojedynkę w naszym kraju to sztuka.

Więc mając do wyboru bezdzietną dwudziestkę, którą będę musiał utrzymywać i dzieciatą czterdziestkę nie wybieram między dwudziestką, a czterdziestką, ale między wzięciem na siebie obowiązku utrzymania jednej osoby, a obowiązkiem utrzymania kilku. Zauważasz różnicę?

Asterka10 napisał/a:

A samotne macierzyństow i kariera się wykluczają.

Niekoniecznie. Znam wile przykładów zaprzeczających tej tezie.

Asterka10 napisał/a:

Tym bardziej, że przypuszcam , że z dziką rozkoszą utrzymywałbyś śliczniutkie, młodziutkie bezbronne sarniątko, które rączki by bolały od pracy, a mózg przegrzewał się mysleniem.Za to słodziłoby Ci i wynosiło pod niebiosa.

Miałem propozycję utrzymywania seksownej czterdziestki i jej pełnej uroku nastoletniej córki. Obie nie miały nic przeciwko, bym po wzięciu ich na utrzymanie korzystał z wdzięków zarówno matki, jak i córki. Ja miałem coś przeciw, więc takiego sielskiego życia nie pędzę big_smile.

Może przejdź się na spacer i ochłoń smile, bo mam wrażenie, że w tej chwili to Twój mózg ulega przegrzaniu sad.

11 132

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dzięki Yogi.
Widzę , że Cię spieniła ta rozmowa.Uderz w stół a nożyce się odezwą mówi przysłowie....
A co w takim wypadku powiesz na alimenty płacone przez tatusiów, które jakby nie było są ze wspólnego budżetu.....I jak na razie , utrzymuję się sama jakbyś nie zauważył.
Samotne matki robiące karierę, albo nie są samotne (bo mają całą gromadę pomocnych osób), albo nie są matkami  - bo matką nie nazwałabym osoby, która widzi dziecko 2 godziny dziennie....

11 133 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-15 15:39:41)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Widzę , że Cię spieniła ta rozmowa.

Denerwuje mnie wmawianie mi stereotypów, którym nie ulegam.

Asterka10 napisał/a:

A co w takim wypadku powiesz na alimenty płacone przez tatusiów, które jakby nie było są ze wspólnego budżetu...

To chyba problem tych tatusiów, a nie mój? Aby nie płacić alimentów, zawsze uważałem w jaką szparkę wkładam interes i nie korzystałem z przypadkowych, przyjaźnie rozwartych dla mnie nóg.

Asterka10 napisał/a:

I jak na razie , utrzymuję się sama jakbyś nie zauważył.

Zauważyłem i (jak wiesz) szanuję Cię za to.

Asterka10 napisał/a:

Samotne matki robiące karierę, albo nie są samotne (bo mają całą gromadę pomocnych osób), albo nie są matkami  - bo matką nie nazwałabym osoby, która widzi dziecko 2 godziny dziennie....

Upraszczasz. Co wcale nie oznacza, że samotna matka robiąca karierę, to jakiś jednorożec. Znam wiele kobiet, które samotnie wychowując dziecko, nie mają kłopotów finansowych, posiadając przy okazji wysoki status materialny i społeczny.

11 134

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Robią karierę bo mają matki, byłych partnerów zaangażowanych w wychowanie dziecka, albo niańki.Nie da się dobrze zarabiać, prowadzić firmę od 8 do 16, bez wyjazdów, nadgodzin, siedzenia po nocach.Nie da.Tak też dzieje się w przypadku , kiedy rodzice obydwoje cięzko pracują...
Kto na tym cierpi?Dziecko....
Alimenty trafiają się nie tylko dzięki "przyjaźnie rozwartym nogom" , tylko wynikają z małżeństwa.Znam parę kobiet, które płacą alimenty na nie swoje dzieci, bo ich ojciec nie pracuje, albo zarabia tyle co nic.
Chodzi mi o to, że to działa w obydwie strony - nie tylko kobiety wyzyskują finansowo.

11 135 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-08-15 17:44:54)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Adler przejżyj sobie fora randkowe w Polsce.Popisz z facetami, którzy wpisali sobie wyższe wykształcenie.WPISALI i nawet może jakoś zaocznie zrobili, co ich intelektu nie podnosi.
A co do uciekania przed negatywnym myśleniem.Jeśli nie czuję się dziwką, idiotką czy materialistką ZAWSZE WALCZĘ Z TAKIM MYSLENIEM.Nie jednego faceta w życiu wyprostowałam na pozytywne myslenie o kobietach, albo znacznie utrudniłam takie myślenie - bo istnieje taka ja , która pod żadną z tych kategorii nie podpada.
Będąc facetem (z jajami) zrobiłabym wszystko by udowodnić, że nie jestem nieodpowiedzialnym gnojem, koneserem jedynie  urody i dziwkarzem.Że liczy się dla mnie coś więcej.

Mysle, ze nie bede odosobniona w zapytaniu "WTF???". Od kiedy to pozytywne myslenie ma jakikolwiek zwiazek z byciem "dziwka, idiotka, materialistka"? Mozna byc niesamowita idiotka z galopujacym przypadkiem pesymizmu- jedna cecha nie wplywa na druga, wplywa jedynie na caloksztalt.

A teraz to juz z grubej rury: niech mnie Bog broni (gdybym byla facetem) od "prostowania" w Twoim wydaniu na randce. Czy Ty naprawde nie widzisz jak pelne pogardy i braku szacunku jest takie podejscie? Przychodzisz z zaprogramowanymi stereotypami, uprzedzeniami (ktore sama drugiej stronie wypominasz), a bidny Heniek ma Ci udowadniac, ze sie mylisz? No, nich mnie pognie, jak w tym jest jakakolwiek logika! Ty sie nie dziw, ze faceci traca zainteresowanie. Ja przepraszam, ale chcialabys siedziec randka w randke z facetem, przed ktorym musialabys udowadniac, ze nie jestes pania lekkich obyczajow? Powiedz mi wprost, ze nie czulabys sie ponizona takim traktowaniem.

Poza tym, ludziom wielokrotnie przypominasz o pokorze, a sama? No, sama z siebie to uwazasz sie za osmy cud stworzenia, ktory tylko te nedzne, nic nie warte chlopy nie chca zauwazyc. Zacznij w sobie widziec kogos kto jest na rowni z innymi. Wtedy dopiero zauwazysz roznice. Nie pisze tego, zeby Cie obrazic. Tak to tylko wyglada z Twoich postow.

11 136

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Chodzi mi o to, że to działa w obydwie strony - nie tylko kobiety wyzyskują finansowo.

Niestety sad: w znanej mi większości przypadków, to właśnie kobiety są utrzymankami sad.

11 137

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witam Drogich Forumowiczow.

Zdaje sobie sprawe,ze w Waszej kafejce jestem tylko gosciem.
W zwiazku tym,chcialam Was zapytac o cos.
Czy moge(po raz ostatni),odniesc sie do postow Mussu?

Zrozumie,jezeli odmowicie.

ASTERKO,jestem CI niezmiernie wdzieczna.
W czasach,kiedy nie wolno ci czuc tego co czujesz, mowic,co myslisz ,a lojalnosc od dawna siedzi w lamusie,TY jawnie stajesz w mojej obronie.

11 138 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-15 18:49:26)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Bo Cię rozumiem.Bo nie dam kogoś nazywać starą, zgorzkniałą babą tylko dlatego, że mówi to co czuje i widzi.Nigdy nie lubiłam  iść za stadem, klaskać idolom i zgadzać się z tym co wmawiają mi inni.
Mam swój rozumek.
Nie jesteś gośćiem Celino, w imieniu swoim i Miss mianuję Cię członkiem-może nie założycielem, ale członkiem Klubu Marud.Witaj....
Adler mam kupę pokory i małe oczekiwania - oczekuję tylko dojrzałości, jasno określonych wartości i honoru.Nigdy nie chciałabym się wstydzić swego partnera i nie móc mu ufać, bo jest chorągiewką na wietrze.
Mój post o idiotkach , dziwkach nie miał nic wspólnego z optymistkami.Tylko o tym, że męzczyźni również patrzą stereotypami i wcale nie widzą kobiet przez różowe okulary.

11 139 Ostatnio edytowany przez celina co mniema (2013-08-15 19:29:06)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dzieki ASTERKO.

Chcialam cos zasygnalizowac- poziom agresji Mussu.

Mussuka napisał/a:

Ale jak zobaczylem te gwiazde spadajaca tutaj i ten wpis o moim wylewaniu brudow na jej szacowna malkontencka osobe a potem o corce, co to ja trzeba teraz zdolowac, bo wlasnie rozpieprzyl jej sie zwiazek (widno taka rodzinna tradycja)

To jest zwyczajnie PODLE.JESTES MISTRZYNIA SWIATA W KOPANIU LEZACYCH..
Zadowolona?

Zostalo mi zarzucone,ze wszystkich atakuje.
A jaka nazwe nosi to;

Massuka napisał/a:

To, ze jest stara i zgorzkniala kobieta nie daje jej ZADNEGO prawa atakowac innych forumowiczow. Co czyni odkad sie zalogowala

To,moze dla przypomnienia,wsadze tu ten post

celina co mniema napisał/a:

ASTERKA

Tak sobie czytam i czytam...

I po raz pierwszy musze napisac.

Nie dziwie sie,ze ludzie chca Ciebie,MisskeiBrzydulle zjesc.

Przeciesz idziecie "pod prad".
Tu ma byc lekko,latwo i przyjemnie.
A WY osmielacie sie" MARUDZIC", a co gorsze,twardo stoicie na swiom stanowisku.

Przeciez tu sami "specjalisci" siedza,co i tak lepiej wiedza jak Wy sie czujecie,co myslicie i co z Wami nie teges.
Dziesiatki razy bylo powiedziane,co macie zrobic.
A Wy takie oporne jestescie.

Za chwile,wszystkie bedziecie musialy przecztyac watek: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo.
Potem dostanicie spis lektur.
A jak juz ze wszystkim sie uporacie( tak po 6 miesiacach,zakladajac,ze jestescie oczywiscie po kursie szybkiego czytania),zostaniecie skierowane na TERAPIE,KTORA CZYNI CUDA.

Potem pozostaje tylko poogladac paru "FACHOWCOW" od przekierunkowania podswiadomosci na Utube i zakupic ksiazeczke "Sekret",
i macie KLUCZ do szczescia.

Acha,zapomnialam - to wymaga PRACY NAD SOBA.

Wiec,jak juz wszystkie te czynniki beda odhaczone i klucz w rece,to skoncza sie wszystkie problemy.
Bedziecie niezmiernie szczesliwe,bogate,spelnione,a chlopy,to sie beda pchaly drzwiami i oknami.
Przepraszam-nie chlopy,tylko sami Ksiazeta.

Lubie Was bardzo"MARUDY

Czy Wy widzicie w tym atak na kogokolwiek?

I nie wiem, kiedy Mussu wlazlam na " odcisk",bo polecialooo...

Mussuka napisał/a:

Zauwazylas, ze ta osobka wpada jak meteor i tylko po to zeby kwasu sobie ulac a innym dolac? Przeczytalas jeden jedyny jej madry post tutaj? Tylko steki, kweki i obrazanie, od samego poczatku. Wiec chociaz z wulgaryzmami sie nie zgadzam o tyle w tym momencie przybije Bagsowi piatke. I wrocmy do tematu a celine ignorujmy. Przynajmniej ja zamierzam, bo mi szkoda mojej ladnej buzi marszczyc jak czytam jej wypociny. Wypociny celiny - rym czestochowski:)

MUSSU
Nie mam pojecia,czemu akutat mnie wzielas na celownik.
Ale bardzo konsekwetnie "JEZDZISZ PO MNIE,JAK PO LYSEJ ...
Zachowujesz sie jak rozkapryszona przedszkolanka,tylko dla tego,ze ktos sie z Toba nie zgadza.
Tupiesz nozkami,krzyczysz,a teraz jeszcze straszysz,ze zabierzesz zabawki i pojdziesz do innej piaskownicy.

Mussuka napisał/a:

Jesli z takimi osobami trzymasz "sztame" to to mi wiele tlumaczy. Moze wlasnie pora zmienic srodowisko?

Powiem tak - juz dawno nie spotkalam tak agresywnej,rozemocjowanej i egocentrycznej osoby jak Ty.

Zyj i pozwol zyc innym,zwlaszcza tym,ktorzy maja od Twojego ciut inne zdanie.

11 140

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
celina co mniema napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Ale jak zobaczylem te gwiazde spadajaca tutaj i ten wpis o moim wylewaniu brudow na jej szacowna malkontencka osobe a potem o corce, co to ja trzeba teraz zdolowac, bo wlasnie rozpieprzyl jej sie zwiazek (widno taka rodzinna tradycja)

To jest zwyczajnie PODLE.JESTES MISTRZYNIA SWIATA W KOPANIU LEZACYCH..
Zadowolona?

Ta rodzinna tradycja sprawiła, że opadła mi szczęka.Domyslam się jak mogło zaboleć.To było głupie, podłe i takie niskie.
Jak na Boga matce, której dziecko cierpi można takie teksty walić.Matce, która pluje sobie w brodę , że wychowała tak delikatnego człowieka, że może jej życie jakoś żle rzutowało na dziecko, że popełniła jakiś błąd.Wiem , że ból , łzy dziecka jego bezradnośc, w  zetknięciu okrutnym swiatem boli gorzej niż własne cierpienie.
Wiem co to znaczy, mam pod opieką takiego bezradnego, wrażliwego, cudownego człowieka.
Powiem Muss, że mnie Twoje słowa i zabolały i strasznie zniesmaczyły.Poczułam ogromny zawód, zawód, że człowiek którego lubiłam mógł coś takiego napisać.

11 141 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-08-15 20:09:53)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, nikt nie jest tu przeciw Tobie. Ale bardzo przeciw Twojej postawie wobec zycia: zyczeniowej, wymagajacej, pelnej uprzedzen. Daj sobie raz powiedziec, ze to nie pomaga w zyciu. I o jakiej pokorze Ty mowisz? Wszystko co czytam to "ja, ja, ja", zero zainteresowania innymi ludzmi (chyba, ze utwierdzaja Cie w swoich przekonaniach). Nie licz na zainteresowanie ze strony innych ludzi, kiedy sama nie jestes nimi zainteresowana.

Poza tym, od kiedy oczekujesz, ze kazda osoba, ktora okreslasz jako przyjaciolka, Ci przyklaszcze, to w sumie strzelasz sobie w noge- odwracasz od siebie ludzi, ktorzy dobrze Ci zycza.

11 142 Ostatnio edytowany przez celina co mniema (2013-08-15 20:24:49)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ASTERKO
Tak Ty wiesz,jak boli...
Bo posiadasz cos,co zwie sie EMPATIA.

Ale moze osoby probujace przeprowadzac radykalna" terapie WSTRZASOWA",posiadaja tez INNA EMPATIE ?.
I zdecydowanie bardzo zanizony poziom tolerancji.
Wiesz,czasami wlasnie " niechcacy ",wychodzi na wierzch ta prawdziwa osobowosc.

Jeszcze raz bardzo Ci dziekuje za Twoje wsparcie.
Siedze i rycze.

Musze edytowac,bo pisalam w tym samym czasie,w ktorym Adler.
I poczulam sie ciut gorzej.

Aldernewman napisał/a:

Poza tym, od kiedy oczekujesz, ze kazda osoba, ktora okreslasz jako przyjaciolka, Ci przyklaszcze, to w sumie strzelasz sobie w noge- odwracasz od siebie ludzi, ktorzy dobrze Ci zycza.

.

Moze Ona ma racje.
Dzieki za wszystko i juz znikam

11 143 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-08-15 20:34:05)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

https://www.facebook.com/photo.php?v=10151820338324254&set=vb.580369253&type=2&theater

11 144

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

A ja na portalu randkowym miałem obszerny i doskonale dopracowany profil big_smile, a zaczepiały mnie głównie 20-sto latki big_smile.
Chyba tylko trzy razy zdarzyła mi się kobieta dojrzała i choć starałem się te znajomości podtrzymać i rozwinąć, to babeczki przede mną uciekały.
No dobra big_smile, jedna nie uciekała, tylko chciała NATYCHMIASTOWEGO seksu roll, a inna po dwóch dniach wymiany maili usiłowała wprowadzić się do mnie z córką roll.

buhahaha ty to masz te swoje historie...

chodź pogadamy....zjadłeś już bąbonierkę?

11 145

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

chodź pogadamy....zjadłeś już bąbonierkę?

Tego samego dnia smile.
Ale opakowanie trzymam przy łóżku i lukam na nie, gdy jest mi smutno smile.
Sorki, za wolną odpowiedź, ale pisałem z ciekawą kobietą na privie smile.

11 146

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Biorąc kobietę z dzieckiem trzeba się liczyć z pomocą finansową , bo utrzymać dziecko w pojedynkę w naszym kraju to sztuka.

Więc mając do wyboru bezdzietną dwudziestkę, którą będę musiał utrzymywać i dzieciatą czterdziestkę nie wybieram między dwudziestką, a czterdziestką, ale między wzięciem na siebie obowiązku utrzymania jednej osoby, a obowiązkiem utrzymania kilku. Zauważasz różnicę?.

przeca pisałeś ze nie chcesz zawracać sobie głowy młódkami a tu jakieś głupie wybory przedstawiasz, a tak w ogóle to zaskoczyło mnie to co napisałś, kalkulacje tu wyczuwam...

11 147

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witam All, wróciłam z mojego wolontariatu icoraz częsciej jestem niz zdegustowana....

Cecylio
Jesteś niezwykle metodycznie i logicznie uzdolnioną osobą uzdolnioną osobą, wysuwasz trafne wnioski z wypowiedzi innych osób i umiesz je odpowiednio podsumować. Zazdraszczam Ci tak analitycznego umysłu.

Bags Mówiłam nie o tych zerkających, a o namiętnych pisarzach.

Asti
Ja też Celinę popieram, skoro inni hurraoptymiści się trzymaja razem, to czemu my nie możemy?

Muss sama mówiłaś, że mamy dyskutować, a teraz sama obrażasz siebie i innych, jak dziecko.

Yoggi
Ja tam nie chce nikogo utrzymywać, ani żeby ktoś mnie utrzymywał.

11 148

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

przeca pisałeś ze nie chcesz zawracać sobie głowy młódkami a tu jakieś głupie wybory przedstawiasz, a tak w ogóle to zaskoczyło mnie to co napisałś, kalkulacje tu wyczuwam...

Poza jedną, wszystkie moje Panie były na moim utrzymaniu, więc wiem o czym piszę smile.
Szczególnie w obecnej sytuacji nie mam ochoty zobowiązywać się do łożenia na utrzymanie kogokolwiek, a tym bardziej nieznanych mi dzieci. To chyba nie jest dziwne?

Poza tym moja kalkulacja mówi mi, ze dwudziestolatka może kiedyś zacząć sama na siebie zarabiać, a 40-stolatka, która zawsze była na czyimś utrzymaniu, z pewnością nigdy pieniędzy do domu nie przyniesie.
Więc nie jest to wybór (jak wmawia mi Asterka) między 40-sto latka, a 20-stolatką, ale wybór pomiędzy utrzymywaniem jednej osoby przez pewien czas (choć możliwe, że do końca życia), a utrzymywaniem kilku osób do końca dni swoich.
Takie postawienie sprawy zmienia zupełnie optykę smile.

11 149 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-15 21:56:06)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Witam All, wróciłam z mojego wolontariatu icoraz częsciej jestem niz zdegustowana...

Co jest nie tak?

missnowegojorku napisał/a:

Ja tam nie chce nikogo utrzymywać, ani żeby ktoś mnie utrzymywał.

Więc zgodzisz się ze mną, że mam obawę przed wzięciem pod swój dach niezarabiającej na siebie kobiety z dziećmi.
Ty boisz się wpuścić do swojego domu samotnego facia, usiłującego gdzieś przytulić dupsko, a ja (wg Asterki) powinienem cieszyć się z możliwości sponsorowania kobiety i jej dzieci.

11 150

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Może pora zacząć szukać wśród tych pracujących? Co prawda trzeba się trochę wysilić, bo na sam wikt, opierunek i sponsorowane zakupy nie polecą, ale na dłuższą metę chyba warto?

Miss, a co jest nie tak z tym wolontariatem?

11 151 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-08-15 21:59:24)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Witam All, wróciłam z mojego wolontariatu icoraz częsciej jestem niz zdegustowana....

czemu?

hahah teraz się kapnęłam z tym "All" bo już myslałam ze ten All to jakiś nowy użytkownik wink

11 152

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Może pora zacząć szukać wśród tych pracujących? Co prawda trzeba się trochę wysilić, bo na sam wikt, opierunek i sponsorowane zakupy nie polecą, ale na dłuższą metę chyba warto?

Ciekawe: jak odróżnisz te samodzielne, od tych szukających sponsora. Z własnego doświadczenia wiem, że potrafią się doskonale maskować.
To nie jest takie proste. Żadna z moich kobiet, nigdy nie pozwoliłaby się nazwać utrzymanką. W ich przekonaniu nie były ze mną dla pieniędzy. Ja też nigdy tak na to nie patrzyłem.
Myślę, że na tym ten temat zakończę.

11 153 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-08-15 22:02:36)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Az musialam przeczytac posty Celiny zeby sprawdzic czy tak plula jadem rzeczywiscie. I szczerze, jestem zawiedziona sad Oczekiwalam wiekszego rzucania miesem!

Jesli corka jest mloda rzeczywiscie, i rzeczywiscie rozpadl sie jej dosc powazny zwiazek, to nic jak tylko powiedziec, ze nie byl jej wart i , ze tego kwiatu pol swiatu.
Co innego ma niby mowic? Od razu zeby sie przygotowywala do staropanienstwa. Nie ma konstruktywnej rady, ktora mozna dac swiezo zlamanemu sercu. W takich chwilach ludzie nie sluchaja, bo cierpia.

11 154 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-15 22:10:36)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Witam All, wróciłam z mojego wolontariatu icoraz częsciej jestem niz zdegustowana...

Co jest nie tak?

missnowegojorku napisał/a:

Ja tam nie chce nikogo utrzymywać, ani żeby ktoś mnie utrzymywał.

Więc zgodzisz się ze mną, że mam obawę przed wzięciem pod swój dach niezarabiającej na siebie kobiety z dziećmi.
Ty boisz się wpuścić do swojego domu samotnego facia, usiłującego gdzieś przytulić dupsko, a ja (wg Asterki) powinienem cieszyć się z możliwości sponsorowania kobiety i jej dzieci.

Wszystko jest nie tak, a zwłaszcza petenci.

Ależ ja brałam takowych, ale i tak mnie rzucali. Nie raz brałam, łącznie z wszystkimi potomkami, rodzinką i eksiami, długami i innym inwetarzem, bo dobrodziejstwa było niewiele. Powiem więcej, jeśli wiedziałbym że mnie kocha i akceptuje, to znowu wzięłabym.

11 155 Ostatnio edytowany przez bags (2013-08-15 22:14:53)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Bags Mówiłam nie o tych zerkających, a o namiętnych pisarzach.

No to i tak mówimy o tych samych osobach, bo tu wyjątkowo tak się złożyło, że wrzuciłem wszystkich do jednego wora, bez generalnego podziału na "felietonistów" i "pisarzy". Nie brałem tylko pod uwagę mniejszości, czyli tych bez komputerów i internetu.

missnowegojorku napisał/a:

Muss sama mówiłaś, że mamy dyskutować, a teraz sama obrażasz siebie i innych, jak dziecko.

A to ciekawe, bo ja jakoś Jej wypowiedziami nie czuję się urażony.

11 156

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Może pora zacząć szukać wśród tych pracujących? Co prawda trzeba się trochę wysilić, bo na sam wikt, opierunek i sponsorowane zakupy nie polecą, ale na dłuższą metę chyba warto?

Miss, a co jest nie tak z tym wolontariatem?

Jestem zawiedziona ludźmi którzy do nas się zgłaszają i zniesmaczona miernym profesjonalizmem tejże instytucji.

11 157 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-15 22:16:15)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
bags napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Bags Mówiłam nie o tych zerkających, a o namiętnych pisarzach.

No to i tak mówimy o tych samych osobach, bo tu wyjątkowo tak się złożyło, że wrzuciłem wszystkich do jednego wora, bez generalnego podziału na "felietonistów" i "pisarzy". Nie brałem tylko pod uwagę mniejszości, czyli tych bez komputerów i internetu.

Nie rozumiem niestety.

No to dobrze, że się tak nieczujesz. Nie pisałam o Tobie akurat.

11 158

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Koliber napisał/a:

przeca pisałeś ze nie chcesz zawracać sobie głowy młódkami a tu jakieś głupie wybory przedstawiasz, a tak w ogóle to zaskoczyło mnie to co napisałś, kalkulacje tu wyczuwam...

Poza jedną, wszystkie moje Panie były na moim utrzymaniu, więc wiem o czym piszę smile.
Szczególnie w obecnej sytuacji nie mam ochoty zobowiązywać się do łożenia na utrzymanie kogokolwiek, a tym bardziej nieznanych mi dzieci. To chyba nie jest dziwne?

Poza tym moja kalkulacja mówi mi, ze dwudziestolatka może kiedyś zacząć sama na siebie zarabiać, a 40-stolatka, która zawsze była na czyimś utrzymaniu, z pewnością nigdy pieniędzy do domu nie przyniesie.
Więc nie jest to wybór (jak wmawia mi Asterka) między 40-sto latka, a 20-stolatką, ale wybór pomiędzy utrzymywaniem jednej osoby przez pewien czas (choć możliwe, że do końca życia), a utrzymywaniem kilku osób do końca dni swoich.
Takie postawienie sprawy zmienia zupełnie optykę smile.

W twojej obecnej sytuacji to rozumiem.
Po drugie skrajne przykłady podajesz, dwudziestolatka która prawdopodobnie będzie pracować a czterdziestolatka która kasy nie ma, w normalnych okoliczościach raczej każdy ma pracę, dach nad głową i zyje tym co ma do zrobienia, no chyba że masz takie doświadczenia stad obawy...

11 159

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Witam All, wróciłam z mojego wolontariatu icoraz częsciej jestem niz zdegustowana....

czemu?

hahah teraz się kapnęłam z tym "All" bo już myslałam ze ten All to jakiś nowy użytkownik wink

Hahaha, wiesz, czuję się zmęczona...zniesmaczona i mam wrażenie braku sensu tej działalności.

11 160

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Yogi, jak sobie życzysz. Temat kobiet, które koniecznie chcą być na Twoim utrzymaniu zakończony.

Miss, a możesz zmienić insytucję?

11 161

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Yogi, jak sobie życzysz. Temat kobiet, które koniecznie chcą być na Twoim utrzymaniu zakończony.

Miss, a możesz zmienić insytucję?

No nie wiem na jaką...

11 162

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Koliber napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Witam All, wróciłam z mojego wolontariatu icoraz częsciej jestem niz zdegustowana....

czemu?

hahah teraz się kapnęłam z tym "All" bo już myslałam ze ten All to jakiś nowy użytkownik wink

Hahaha, wiesz, czuję się zmęczona...zniesmaczona i mam wrażenie braku sensu tej działalności.

wiem coś o tym, ja od jakiegoś czasu mam takie odczucia co do swojj pracy...

11 163

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Założymy portal randkowy.I każdego chłopa prześwietlimy i wyciśniemy brudy  w tą i tamtą jak magiel.
Adler, moje przyjaciółki mi nie klaszczą.O , bynajmniej....nie raz dostałam opierdalantus za różne grzeszki.Poznały moich facetów, kibicowały mi ostro i rozczarowały się podobnie jak ja.Od przyjaciela przyjmiesz najgorszą prawdę - bo Cię zna na wylot, wie jaka jesteś.I dobrze Ci życzy.I wybacz Adler bardziej wierzę im niż Tobie - a żadna mnie za egotystę i pesymistę nie uważa

11 164

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Ależ ja brałam takowych, ale i tak mnie rzucali. Nie raz brałam, łącznie z wszystkimi potomkami, rodzinką i eksiami, długami i innym inwetarzem, bo dobrodziejstwa było niewiele. Powiem więcej, jeśli wiedziałbym że mnie kocha i akceptuje, to znowu wzięłabym.

To przygarnij mnie big_smile.
Wprawdzie Cię nie kocham smile, ale akceptuję i rozumiem smile.
Co ty na to big_smile ?

11 165

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Az musialam przeczytac posty Celiny zeby sprawdzic czy tak plula jadem rzeczywiscie. I szczerze, jestem zawiedziona sad Oczekiwalam wiekszego rzucania miesem!

Jesli corka jest mloda rzeczywiscie, i rzeczywiscie rozpadl sie jej dosc powazny zwiazek, to nic jak tylko powiedziec, ze nie byl jej wart i , ze tego kwiatu pol swiatu.
Co innego ma niby mowic? Od razu zeby sie przygotowywala do staropanienstwa. Nie ma konstruktywnej rady, ktora mozna dac swiezo zlamanemu sercu. W takich chwilach ludzie nie sluchaja, bo cierpia.

Dobrze piszesz Ninka, swoje odcierpieć trzeba...
Ja też czytałam posty Celiny i nie dojrzałam w nich nic obrraźliwego.

11 166

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, jak wyglada reszta tej sukienki?

11 167

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Tak wygląda amarantowa wersja mojej sukienki.Mam ich kilka - są dobrze uszyte, ładne i tanie - 44 zł

11 168

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ładna. Na Tobie ma taką samą długość jak na zdjęciu?

11 169

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Może pora zacząć szukać wśród tych pracujących? Co prawda trzeba się trochę wysilić, bo na sam wikt, opierunek i sponsorowane zakupy nie polecą, ale na dłuższą metę chyba warto?

Czy Ty na prawdę uważasz, że "łapałem" kobiety na wikt, opierunek i sponsorowane zakupy?
To jest dla mnie obraźliwe.

11 170

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Może pora zacząć szukać wśród tych pracujących? Co prawda trzeba się trochę wysilić, bo na sam wikt, opierunek i sponsorowane zakupy nie polecą, ale na dłuższą metę chyba warto?

Czy Ty na prawdę uważasz, że "łapałem" kobiety na wikt, opierunek i sponsorowane zakupy?
To jest dla mnie obraźliwe.

Temat zakończony - sam chciałeś.

11 171

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Ładna. Na Tobie ma taką samą długość jak na zdjęciu?

Ja mam trochę dłuższą.Za kolano.

11 172

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wyryczalam sie.
I dziekuje Tym,ktore nie musialy,a przeczytaly moje posty.
Myslalam,ze ze wzgledu na starosc i chyba demencje,obrazam Ludzi,bez mojej wiedzy.
Dziekuje Tym,ktore uzmyslowily mi,ze nie postradalam zmyslow.

ASRTERKA,Jestes no 1.

Corka prosi - tez nie tak, -pyta?
I co ja mam w tej sytuacji zrobic?

Zabukowalam Spa,dla nas czterech.
Zadna z siostr,nie zamirza sie pojawic.I znow pojawia sie ta potworna bezradnosc-co moge powiedziec doroslej corce,ktorej zycie sie rozsypalo?.

11 173

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Yogi
Z racji tego,ze jestem wegetarianka,troche mnie martwi Twoj sposb odzywiania sie.
Zjadasz zawartosc jakichs puszek,w ktorych,nie masz pojecia,co sie kryje.
Swieze owoce i warzywa (z tego ,co pamietam- w Polsce nie sa az tak tragicznie drogie).
Jak chcesz,to podam Ci ,conajmniej sto przepisow na tanie,jarkie potrawy.
Chyba,ze wolisz sie karmic smiercia.

11 174 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-08-16 07:53:18)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Powala mnie jak inteligentna kobieta, Asterko, moze byc tak slepa. Zapytalam wczoraj kilku facetow, czy chcieliby kontynuowac znajomosc, gdyby calkiem atrakcyjna babka na pierwszej randce traktowala by ich jak g****. Kazdy, bez wyjatku, powiedzial, ze wialby, gdzie pieprz rosnie, bo kobita ma problemy z sama soba. Moj wlasny Lewek (tez znany jako Luby), chociaz slini sie na widok Twojego dekoltu wink, po przetlumaczeniu kilku postow, stwierdzil, ze nawet jak by byl w ciemnej dziurze desperacji,  to by Cie unikal.

Zrozum wreszcie, ze traktowanie mezczyzn z pogarda, nie jest droga do zwiazku.

11 175 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-08-16 08:40:27)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
bags napisał/a:

...

missnowegojorku napisał/a:

Muss sama mówiłaś, że mamy dyskutować, a teraz sama obrażasz siebie i innych, jak dziecko.

A to ciekawe, bo ja jakoś Jej wypowiedziami nie czuję się urażony.

Bo TU jest taka "moda" - jak brak argumentów, to wkraczają manipulacje - wpędzanie w poczucie winy: "BUUUUU.... ile JA się przez was NAPŁAKAŁAM"!!!
O ile normalne jest rozładowanie emocji i żalu przez płacz, to JUŻ ujmowanie tego w ten sposób, że: "PRZEZ WAS" jest zwyczajną zagrywką. Płaczę, bo jestem nieszczęśliwa. Płaczę bo zrobiło mi się przykro. ALE tu można ten fakt przekuć w broń i pokazać "przeciwnika" w złym świetle, więc czemu nie?

Celina - A zapytać się dorosłej córki: "CZY jest coś co mogłabym zrobić, by Ci ulżyć? Czy mogę Ci jakoś pomóc" CZYLI zagranie w otwarte karty, nie jest wykonalne? Jej, być może (PODKREŚLAM to być może), bardziej potrzebne milczące wsparcie BEZ żadnych komentarzy? Kto wie - nie spytasz - nie dowiesz się...

11 176

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:
celina co mniema napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Ale jak zobaczylem te gwiazde spadajaca tutaj i ten wpis o moim wylewaniu brudow na jej szacowna malkontencka osobe a potem o corce, co to ja trzeba teraz zdolowac, bo wlasnie rozpieprzyl jej sie zwiazek (widno taka rodzinna tradycja)

To jest zwyczajnie PODLE.JESTES MISTRZYNIA SWIATA W KOPANIU LEZACYCH..
Zadowolona?

Ta rodzinna tradycja sprawiła, że opadła mi szczęka.Domyslam się jak mogło zaboleć.To było głupie, podłe i takie niskie.
Jak na Boga matce, której dziecko cierpi można takie teksty walić.Matce, która pluje sobie w brodę , że wychowała tak delikatnego człowieka, że może jej życie jakoś żle rzutowało na dziecko, że popełniła jakiś błąd.Wiem , że ból , łzy dziecka jego bezradnośc, w  zetknięciu okrutnym swiatem boli gorzej niż własne cierpienie.
Wiem co to znaczy, mam pod opieką takiego bezradnego, wrażliwego, cudownego człowieka.
Powiem Muss, że mnie Twoje słowa i zabolały i strasznie zniesmaczyły.Poczułam ogromny zawód, zawód, że człowiek którego lubiłam mógł coś takiego napisać.

To prosze paniusie wrazliwe histeryczki i manipulantki, to sa slowa zalamanej mamusi o tym jak pomoc swojej corce:

"Cora wlasinie sie rozstala z poartnerem,z ktorym byla prawie "na zycie" .

Jestem tak bezradna.

NIe potrafie(w swietle optymistow i mistykow tego forum),powiedziec Jej- "jestes mloda, swiat lezy u Twoich stop..."
"Nie byl Ciebie wart..."
I tych innych,wszelkiej masci bredni-ktore"psychobelkot",produkuja."

To mnie szczeka o glebe trzasnela jak przeczytalam ten stek bzdur. Najlepiej w takiej sytuacji powiedziec dziecku - no kurna, zobacz jaki ten swiat podly, faceci to swinie a Ty pewnie szans juz wiekszych na szczescie nie masz. Widzisz skarbie, taka juz nasza dola, mnie zostawili, Ciebie tez, a za pare lat to i tak juz niewidzialna sie staniesz.

No bo jakzeby inaczej, skoro pocieszenie dzieciaka i pokazanie, ze jeden gnoj jej zycia nie czyni, to wedlug mamusi histeryczki psychobelkot?

Durne jestescie i zaklamane po czubek glow. Zjezdzam stad, bo mi sie niedobrze od tego pojekiwania i wzajemnej adoracji "bycia w czarnej dziurze" robi. Dzieki Bogu, ze jest was tak malo.

Adler, Bags, Anhedonio - powodzenia. Z wiatrakami walczycie.

11 177

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
celina co mniema napisał/a:

Corka prosi - tez nie tak, -pyta?
I co ja mam w tej sytuacji zrobic?

Nic się nie da zrobić, czasu trzeba...

11 178

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:
Asterka10 napisał/a:
celina co mniema napisał/a:

To jest zwyczajnie PODLE.JESTES MISTRZYNIA SWIATA W KOPANIU LEZACYCH..
Zadowolona?

Ta rodzinna tradycja sprawiła, że opadła mi szczęka.Domyslam się jak mogło zaboleć.To było głupie, podłe i takie niskie.
Jak na Boga matce, której dziecko cierpi można takie teksty walić.Matce, która pluje sobie w brodę , że wychowała tak delikatnego człowieka, że może jej życie jakoś żle rzutowało na dziecko, że popełniła jakiś błąd.Wiem , że ból , łzy dziecka jego bezradnośc, w  zetknięciu okrutnym swiatem boli gorzej niż własne cierpienie.
Wiem co to znaczy, mam pod opieką takiego bezradnego, wrażliwego, cudownego człowieka.
Powiem Muss, że mnie Twoje słowa i zabolały i strasznie zniesmaczyły.Poczułam ogromny zawód, zawód, że człowiek którego lubiłam mógł coś takiego napisać.

To prosze paniusie wrazliwe histeryczki i manipulantki, to sa slowa zalamanej mamusi o tym jak pomoc swojej corce:

"Cora wlasinie sie rozstala z poartnerem,z ktorym byla prawie "na zycie" .

Jestem tak bezradna.

NIe potrafie(w swietle optymistow i mistykow tego forum),powiedziec Jej- "jestes mloda, swiat lezy u Twoich stop..."
"Nie byl Ciebie wart..."
I tych innych,wszelkiej masci bredni-ktore"psychobelkot",produkuja."

To mnie szczeka o glebe trzasnela jak przeczytalam ten stek bzdur. Najlepiej w takiej sytuacji powiedziec dziecku - no kurna, zobacz jaki ten swiat podly, faceci to swinie a Ty pewnie szans juz wiekszych na szczescie nie masz. Widzisz skarbie, taka juz nasza dola, mnie zostawili, Ciebie tez, a za pare lat to i tak juz niewidzialna sie staniesz.

No bo jakzeby inaczej, skoro pocieszenie dzieciaka i pokazanie, ze jeden gnoj jej zycia nie czyni, to wedlug mamusi histeryczki psychobelkot?

Durne jestescie i zaklamane po czubek glow. Zjezdzam stad, bo mi sie niedobrze od tego pojekiwania i wzajemnej adoracji "bycia w czarnej dziurze" robi. Dzieki Bogu, ze jest was tak malo.

Adler, Bags, Anhedonio - powodzenia. Z wiatrakami walczycie.

Sorry Muss ale zaczynasz się zachowywać jak Adler, jak się ktoś ze mną nie zgadza to zmiatam.
Każdy tu miał jakś sprzeczkę, wcześniej czy później i nikt się nie obrażal, no ewentualnie mała wojna była ale po kościach się rozeszło.
Asterka zawsze stawała w obronie(co jest cholernie fajne akurat) dziewczyn które lubi i szanuje.
Prawdą jest też to ze ty niejednokrotnie wypalisz a nie nabijesz i na jedno "złe słowo" w twym miemaniu  plujesz obraźliwie, sorry ale post Celiny w porównaniu do twoejgo to bułka z masłem.
Nie widzę dalej niczego obraźliwego ani personalnego w poście Celiny a o psychobełkocie już tyle słyszałam że groteskowym słowem dla mego ucha się stało.
Ile mnie tu razy dziewczyny pisały ze banały im serwuje, haha no ja lubię banały, ale widać że nie każdy więc nie będę z uporem maniaka wciskać komuś czegoś czego nie łyka.

11 179

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ależ ja brałam takowych, ale i tak mnie rzucali. Nie raz brałam, łącznie z wszystkimi potomkami, rodzinką i eksiami, długami i innym inwetarzem, bo dobrodziejstwa było niewiele. Powiem więcej, jeśli wiedziałbym że mnie kocha i akceptuje, to znowu wzięłabym.

To przygarnij mnie big_smile.
Wprawdzie Cię nie kocham smile, ale akceptuję i rozumiem smile.
Co ty na to big_smile ?

Sam widzisz, że niespełniasz podstawowego warunku. smile Ja nie filantrop tongue

11 180

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ale zadyma...:) Zaraz się ozwą anielskie pienia, że o to mi chodzi i się z tego cieszę. Niesety nie, to sarkazm...

Posty [ 11 116 do 11 180 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 170 171 172 173 174 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026