A ja się do wyjazdów niestety nie nadaję, ale chociaż na jeden dzień się przejadę, bez noclegu.
10 791 2013-08-10 22:15:18
Podobne tematy
10 792 2013-08-10 22:22:57 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-10 22:23:46)
To może jakich Ruskich , albo innego męża?
Pasują mi takie perwersje wymyślne.Jak sobie jeszcze pomyślę o masażu, to zniosłąbym te wyrzuty sumienia z racji eksterminacji żony.To i tak pewnie złą kobieta jest...
Moje ostatnie pobyty nad morzem tanie nie były, a takich cudów było daleko.Być może teraz w luksusowych kurortach Europy jest podobnie, ale i kiedyś i teraz nie stać mnie na nie.Taki tydzień raz na pół roku by mi wystarczył.Albo weekent co jakiś czas....
Miss strój kąpielowy obowiązkowy.
10 793 2013-08-10 22:28:44
To może jakich Ruskich , albo innego męża?
Pasują mi takie perwersje wymyślne.Jak sobie jeszcze pomyślę o masażu, to zniosłąbym te wyrzuty sumienia z racji eksterminacji żony.To i tak pewnie złą kobieta jest...
Moje ostatnie pobyty nad morzem tanie nie były, a takich cudów było daleko.Być może teraz w luksusowych kurortach Europy jest podobnie, ale i kiedyś i teraz nie stać mnie na nie.Taki tydzień raz na pół roku by mi wystarczył.Albo weekent co jakiś czas....Miss strój kąpielowy obowiązkowy.
Absolutnie, jesli to nie żart to nie przyjadę. Zresztą i tak od lat takowego nie posiadam...
10 794 2013-08-10 22:37:50
To ja swoją grubą d... straszę, a Ty nie chcesz mi towarzyszyć.Pomyśl, masz okazję wyglądać lepiej na moim tle...
A serio możesz nie musisz.Myślałam, że Ci sprawię przyjemność.Ja się uwielbiam moczyć...Ale przecię tego dnai nie muszę.
10 795 2013-08-10 22:52:34
To dzięki, bo ja nie znoszę opalania i kąpania, nie robię tego chyba od 20 lat. Tzn. prysznic czasem zdarza mi się brać. ![]()
10 796 2013-08-10 22:55:37
Są alternatywne sposoby spędzania czasu.
10 797 2013-08-10 22:57:32
Nie chcę tu znowu epatować swoją socjofobią i dziwolągowatością mojej osoby, ale dla mnie już sama decyzja o tym wyjeżdzie jednodniowym to super odważna akcja.
10 798 2013-08-10 22:59:22
Domyślam się i doceniam. ![]()
10 799 2013-08-10 23:13:50
hey, jestem brzydka, moge dolaczyc?:P
10 800 2013-08-10 23:25:14
Wszystkich uważających się za brzydkich serdecznie witamy.
10 801 2013-08-10 23:34:53 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-10 23:41:01)
Cześć dziewczyny. Wróciłem do domciu i nie chciałem Wam przeszkadzać w babskich pogaduchach.
Mam jednak problem techniczny, w którym możecie mi bardzo pomóc.
Skusiłem się dzisiaj na coś o nazwie Szynka Wieprzowa GRATKA. Na początku przeraziło mnie, że "szynka" zawiera tylko 50% mięsa wieprzowego (o reszcie komponentów zapomnieli dopisać). Obejrzałem jednak podobne szynki konserwowe wiarygodnych dla mnie producentów i tam pisało to samo. Koniec końców stałem się posiadaczem w/w dwóch puszek "szynki". Jako, ze nie miałem nic innego w lodówce wmusiłem w siebie pół takiej puszki (bez marynowanych pieczarek bym nie dał rady
).
Więcej jednak tego na kanapce przyjąć nie zdołam
.
Co myślicie o obtoczeniu plastrów tego "czegoś" w bułce i podsmażeniu do ziemniaczków?
Tylko, czy do tej bułki muszę dodawać jajko? Ta "szynka" ma obrzydliwą konsystencję i wygląda, ze sama się tą bułką dobrze obtoczy.
Pomożecie?
Szkoda mi tego wyrzucać
.
No tak
. Mężczyzna w potrzebie
, to baby od razu znikają
.
10 802 2013-08-11 00:33:10 Ostatnio edytowany przez luc (2013-08-11 00:33:51)
Asterka ma wyborny humor ![]()
Miss dasz radę. Jedź koniecznie.
Płomienna Lena witaj ![]()
Yogi jeśli chcesz to podsmażyć to zdecydowanie obtocz bułką.
Jajka nie dodawaj do bułki!
Jeśli chcesz, to ewentualnie wcześniej umocz w jaju (rozbełtanym), a potem obtocz w bułce.
Smacznego ![]()
Fatalnie się odżywiasz ![]()
10 803 2013-08-11 01:02:10 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-11 01:03:44)
Fatalnie się odżywiasz
To moje pierwsze żarełko od wtorku. No dobra, w czwartek zjadłem jeszcze jakieś trzy kostki zagubionej (ale szczęśliwe odnalezionej) czekolady
.
Nie zdążyłem do Lidla, po moje "dopracowane" zakupy i musiałem posiłkować się czynnym do 22-giej TESCO.
Boże, jak ludzie mogą jeść coś takiego
?
Pamiętam jak w stanie wojennym, ksiądz podrzucił nam jakąś paczkę z darów. Ojciec otworzył puszkę czegoś i nie chciał mi uwierzyć, że pisze na tym SZYNKA. W końcu doszliśmy do wniosku, ze w tej Danii (bo paczka pochodziła stamtąd) musi być straszna bieda, jeżeli jedzą coś takiego i jeszcze częstują tym innych. Poczciwa "komunistyczna" mortadela była przy tym boskim smakołykiem
.
10 804 2013-08-11 01:10:12
To moje pierwsze żarełko od wtorku. No dobra, w czwartek zjadłem jeszcze jakieś trzy kostki zagubionej (ale szczęśliwe odnalezionej) czekolady
.
Żartujesz?
To już teraz wiem dlaczego Ci przysłali ulotkę reklamową zakładu pogrzebowego.
10 805 2013-08-11 01:16:47 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-11 01:18:39)
Żartujesz?
To już teraz wiem dlaczego Ci przysłali ulotkę reklamową zakładu pogrzebowego.
Nie przejmuj się
.
Mam jeszcze z czego chuść
.
Przynajmniej kręgosłup odpocznie
.
Ja z tych jestem, co zapominają o jedzeniu i piciu. Trochę to niebezpieczne, w takie gorące dni jak ostatnio, więc nauczyłem się sięgać co godzina po czajniczek z herbatą
.
A tą durną ulotkę dostałem już po raz trzeci. Jeżeli wziąć pod uwagę, że jakąś ulotkę na tą pocztę, dostaję średnio raz na 3 dni, to możesz się domyślić, że jest do dla mnie trochę dziwne.
Ps. myślisz, żeby dodać ziół prowansalskich do tartej bułki, czy spalą się podczas smażenia?
10 806 2013-08-11 01:22:45
myślisz, żeby dodać ziół prowansalskich do tartej bułki, czy spalą się podczas smażenia?
Nie wiem bo nigdy nie dodawałam.
Jeżeli chcesz czymś doprawić to może dosyp mielonej papryki do bułki. Przynajmniej zabije inny smak ![]()
10 807 2013-08-11 01:45:48
Jeżeli chcesz czymś doprawić to może dosyp mielonej papryki do bułki. Przynajmniej zabije inny smak
Gdyby to coś z napisem Szynka miało jeszcze jakiś smak
.
Wyjadłem nawet cebulkę ze słoika po grzybkach, żeby zabić w ustach to mdłe fuj fuj
.
A w Lidlu jest pyszna Pieczeń Rzymska. Jak będziesz kiedyś na zakupach, to spróbuj. Smakuje bez żadnych dodatków (nawet chleba). Mi najbardziej "podchodzi" ta obtoczona kminkiem
.
10 808 2013-08-11 01:51:04
w Lidlu jest pyszna Pieczeń Rzymska.
Ja w zasadzie w większych marketach nie robię zakupów żywnościowych. Jakoś nie mam do nich zaufania ![]()
Wolę moje sklepiki osiedlowe gdzie wszystko jest świeże.
Ale smaku mi na tę pieczeń narobiłeś. Może kiedyś się skuszę.
10 809 2013-08-11 02:03:50
Siemka nocne marki ![]()
Siedzę i Was śledzę ![]()
Luc, dzięki i rozumiem brak czasu ![]()
Yogi ta pieczeń już się przejadła mojemu. Można ją kupic w zwykłym sklepie.
10 810 2013-08-11 02:15:26
Cześć Strzałko nocny marku.
Już po pracy?
Yogi tak w ogóle to na Twoim miejscu oddałabym ten wyrób (?) zaprzyjaźnionemu psu.
Jest szansa, że się nie otruje ![]()
Bo z tego co piszesz, to w tym...jest chyba cała tablica Mendelejewa ![]()
10 811 2013-08-11 02:21:37
Yogi ta pieczeń już się przejadła mojemu. Można ją kupic w zwykłym sklepie.
Próbowałem kilku, ale prawdę powiedziawszy tylko ta z Lidla mi smakuje
.
Mają ją bez dodatków, w ziołach, z czosnkiem i moją ulubioną z kminkiem. Kminek dodaje jej wyrazistości
.
Wiesz co mnie najbardziej zaskoczyło? Bardzo lubię kiełbasę Podwawelską z Morlin. kupuję ją z oryginalnych opakowań w Tesco i w Stokrotce i... rozróżniam po smaku, którą, gdzie kupiłem. Czegoś takiego być nie powinno
.
Luc-iu: jakbyś rzeczywiście kupowała coś w Lidlu, to zwróć też uwagę na jedną kiełbasę. Mają ją w opakowaniu po jednym kawałku. Nie pamiętam teraz nazwy, ale ma charakterystyczny prostokątny przekrój. Bardzo ciekawie wychodzi z rusztu
.
10 812 2013-08-11 02:25:17 Ostatnio edytowany przez strzała (2013-08-11 02:29:40)
Nie, nie, ja mam ostatnio jak na razie wolne soboty. A od poniedziałku będę miała nocki, więc po raz kolejny doznam lekkiego pomieszania dni z nocą ![]()
Ale dobrze, że zaczynamy pracę od pon, a nie np od nocki w niedzielę, to tak mamy w sumie pon cały dzień wolny.
Mój np wczoraj pracował 15,5 godz, a dzisiaj znowu ma na 7 rano, mies wychodzi mu nieraz 250, a czasem więcej godz.
Luc kiedy wracasz do pracy? Bo teraz masz urlop, podobno.
Wiesz co mnie najbardziej zaskoczyło? Bardzo lubię kiełbasę Podwawelską z Morlin. kupuję ją z oryginalnych opakowań w Tesco i w Stokrotce i... rozróżniam po smaku, którą, gdzie kupiłem. Czegoś takiego być nie powinno
.
Bo jeszcze jest chyba coś takiego, że dana wędlina jest produkowana specjalnie np dla Biedronki.
.
Yogi masz żonę i dzieci? Sory, jeśli to za poważne pytania.
10 813 2013-08-11 02:26:03
Bo z tego co piszesz, to w tym...jest chyba cała tablica Mendelejewa
No nie w całości
. przecież pisża, że 50% stanowi mięso wieprzowe
. Tylko milczą w temacie tej drugiej połowy.
I tak największym hitem było dla mnie przeczytanie składu pewnej kiełbasy w Carrefour
. Zawierała aż 10% mięsa
.
Przyznam, że wolę kupić sobie, w sklepiku pod blokiem, kawałek prawdziwej myśliwskiej, niż pól kilo "takich specjałów"
.
10 814 2013-08-11 02:27:53
Chyba rzeczywiście wybiorę się w końcu do Lidla bo synusiowi ktoś powiedział, że mają tam świetne steki i mnie męczy żeby zrobić.
Poza tym zaczął się uczyć gotowania
bo od października wyjeżdża na studia. Dziś zrobił schabowe. Oczywiście pod moim nadzorem, ale wyszły całkiem niezłe. Mój pierwszy raz pewno był gorszy ![]()
W zeszłym tygodniu nauczyłam go robić carbonarrę.
Yogi kupowałeś w Lidlu steki?
10 815 2013-08-11 02:29:01
Yogi masz żonę i dzieci? Sory, jeśli to za poważne pytania.
Żonę miałem... ale się jej znudziło
.
Dzieci nie mam (przynajmniej o żadnym nic nie wiem
).
10 816 2013-08-11 02:32:25
Mój np wczoraj pracował 15,5 godz,
Luckiedy wracasz do pracy? Bo teraz masz urlop, podobno.
Strasznie dużo Twój mąż pracuje....
Nie wykorzystują go przypadkiem?
Do pracy wracam dopiero we wrześniu.
Jeszcze trochę się pourlopuję ![]()
W przyszłym tygodniu znów wyjeżdżam.
10 817 2013-08-11 02:33:33
Yogi kupowałeś w Lidlu steki?
Nie, ale mają dobrze doprawione uda i podudzia z kurczaka. Są w panierce, albo w ziołach. Wystarczy wrzucić do piekarnika i po 1/2 godzinie jedzonko jest pycha. Dla samotnego mężczyzny idealna sprawa.
Nie wiem jak steki, ale schab w plastrach mają "nabijany wodą". Całą kuchnię miałem tłustą (tak strzelało) po ich smażeniu
.
10 818 2013-08-11 02:36:13
W przyszłym tygodniu znów wyjeżdżam.
Szczęściara
.
Moja przyjaciółka wynajęła w kilka par jacht i teraz żeglują po Morzu Śródziemnym. Tego to im zazdroszczę
.
10 819 2013-08-11 02:43:06
Moja przyjaciółka wynajęła w kilka par jacht i teraz żeglują po Morzu Śródziemnym. Tego to im zazdroszczę
.
My w tym roku nie na jacht, chociaż brat mnie namawiał znów na wyspy greckie.
Takie żeglowanie to naprawdę jest super sprawa. Koszty też nie są jakieś bardzo wysokie.
10 820 2013-08-11 02:43:58 Ostatnio edytowany przez strzała (2013-08-11 02:46:07)
Strasznie dużo Twój mąż pracuje....
Nie wykorzystują go przypadkiem?Do pracy wracam dopiero we wrześniu.
Jeszcze trochę się pourlopuję
W przyszłym tygodniu znów wyjeżdżam.
Luc, wiosną mają mnie pracy, a od lata do wiosny to niestety tak to często wygląda.
Ma umowe na stałe i on sam nie chce zmieniac tej pracy. Zresztą on jest taki, że nie potrafi w miejscu usiedziec i musi coś zawsze robic.
Nie powinien tyle pracowac i on o tym doskonale wie. Jednak nie jest tak łatwo znaleśc pracę, z deko większymi zarobkami.
Jest operatorem maszyny i zastępcą brygadzisty.
We wrześniu do pracy. Hm, czyżbyś pracowała jako, hm...no wiesz.
Gdzie wyjeżdżasz, czyżby Kanary, Egipt, czy Majorka? ![]()
10 821 2013-08-11 02:50:52
Jednak nie jest tak łatwo znaleśc pracę, z deko większymi zarobkami.
Jest operatorem maszyny i zastępcą brygadzisty.We wrześniu do pracy. Hm, czyżbyś pracowała jako, hm...no wiesz.
Gdzie wyjeżdżasz, czyżby Kanary, Egipt, czy Majorka?
1. To prawda. Jak już ma się dobrą pracę to lepiej jej pilnować.
Co nie znaczy, żeby się dać wykorzystywać.
Ale praca Twojego męża jest chyba ceniona.
2. Nie, nie jestem nauczycielką ![]()
Mam ich kilku w rodzinie. Wystarczy ![]()
3. Wybieramy się do Albanii ![]()
10 822 2013-08-11 02:55:13
3. Wybieramy się do Albanii
Czyli kraju słynącego niegdyś ze swojego jedynego skrzyżowania ze światłami
.
Jest tam bezpiecznie?
A rejon Kosowa już się uspokoił? Bo prawdę mówiąc, od dłuższego czasu, wolę unikać programów informacyjnych.
10 823 2013-08-11 03:06:34
Praca pracą, ale niestety pracodawcy pomiatają pracownikami. A bardziej jacyś kierownicy w ogóle nie szanują ludzi, jeszcze im mówią, że jak się coś nie podoba to się zwolnij, a na twoje miejsce jest dziesięciu.
Nawet u mnie w pracy szef ma chamskie odzywki, ale dla mnie jest miły i nie ma dnia prawie, żeby mnie nie zaczepił. Chociaż zaczyna mnie nieco wkurzac schodząc czasem na tematy, które działają na mnie jak płachta na byka.
Lubię Cię Luc, bo nie patrzysz na ludzi z góry i nie bujasz w obłokach.
Nigdy nie byłam za granicą, chyba nawet bym się bała tak daleko.
10 824 2013-08-11 03:18:36 Ostatnio edytowany przez luc (2013-08-11 03:19:41)
Czyli kraju słynącego niegdyś ze swojego jedynego skrzyżowania ze światłami
![]()
![]()
.
Jest tam bezpiecznie?
A rejon Kosowa już się uspokoił? Bo prawdę mówiąc, od dłuższego czasu, wolę unikać programów informacyjnych.
Teraz mają już chyba więcej świateł na drogach.
Zrobiłam solidny wywiad przed podjęciem decyzji. Zarówno w internecie jak i osobiście z osobami, które tam niedawno były.
Nikt nie miał poczucia zagrożenia, nic złego się nie stało. Ponoć ludzie bardzo sympatyczni, tylko poza miastami nie da się dogadać w żadnym obcym języku poza albańskim. Jednak jakoś ludzie dają radę się porozumieć.
W okolice Kosowa nie mamy w planie się zapuszczać bo to jednak ludzie odradzają.
Wiem, że drogi są fatalne, że kierowcy nie przestrzegają praktycznie żadnych przepisów (tego boję się najbardziej).
Dawno już chciałam tam pojechać bo jest ponoć piękna. Ma niesamowity klimat. Są miejsca gdzie można jeszcze poczuć ducha z czasów osmańskich. Być może za jakiś czas już takiej Albanii nie będzie można zobaczyć.
Bardzo chcę zobaczyć Gjirokastrę - miasto z XIII wieku, miasto tysiąca schodów. Wpisane na listę światowego Dziedzictwa UNESCO.
I jeszcze parę innych miejsc. Oczywiście sprawdzę, czy są bunkry na plażach
- wymysł Hodży. Ponoć jest ich 800.
Wybrzeże i plaże są podobno piękne, choć ja nie wyleguję się na plaży.
10 825 2013-08-11 03:22:09
Lubię Cię Luc, bo nie patrzysz na ludzi z góry i nie bujasz w obłokach.
Bardzo mi miło ![]()
Masz rację, nie patrzę na nikogo z góry.
Ale w obłokach czasem bujam....:P
10 826 2013-08-11 03:26:55
Rozmawiasz ze zwykłymi ludzmi ![]()
Aż się trochę bałam Ciebie, czy nie uciekac, bo niejedni tacy jak TY, mogliby gardzic drugim człowiekiem.
Ale Ty jesteś normalna ![]()
I Ciebie lubią tutaj ![]()
10 827 2013-08-11 03:33:54
Wiem, że drogi są fatalne, że kierowcy nie przestrzegają praktycznie żadnych przepisów (tego boję się najbardziej).
Podobnie jak u niektórych arabusów. W kwestii tego nieprzestrzegania przepisów, to sugeruję obejrzenie jakiś filmów. Mój kolega (na kontrakcie u arabusów) uważał, że to będzie fajna zabawa. Po dwóch dniach wynajął wóz z kierowcą i zaczął zamykać oczy
.
Przy nich, nasi najgorsi piraci są aniołami
. Podobno "rosyjska ruletka" to w porównaniu z przejazdem przez główne skrzyżowanie w dużym mieście jest "małe piwo"
.
Może wykupisz dodatkowe ubezpieczenie od awarii wozu, albo od stłuczki?
10 828 2013-08-11 03:35:20
Yogi nie strasz Luc.
10 829 2013-08-11 03:35:25
Strzała serio nie wiem co masz na myśli.
Co to ja jakaś inna jestem? No, nie żartuj ![]()
Kończąc tę kwestię powiem tylko tak: nie znoszę megalomanii, wywyższania się. I to bez względu na to czy to ma jakieś podstawy czy też nie.
A tak zupełnie z innej beczki.
Strasznie się dziś "nacięliśmy" na film "World War Z". Skusiło mnie to, że gra tam Brad Pitt, którego bardzo lubię. Wiedziałam, że jest to film science fiction (mój mąż lubi takie filmy), ale nie wiedziałam, że jest to film o ....zombie!!!!
Chała i jeszcze raz chała.
10 830 2013-08-11 03:39:22
Może wykupisz dodatkowe ubezpieczenie od awarii wozu, albo od stłuczki?
W poniedziałek spotykam się z moim agentem ubezpieczeniowym to z nim to przedyskutuję. Może to niezły pomysł z tym dodatkowym ubezpieczeniem.
Opcjonalnie braliśmy pod uwagę poruszanie się tam busami, bo ponoć są bardzo popularne i tanie.
Przyznam, że jest to rzecz, której najbardziej się boję.
10 831 2013-08-11 03:46:06
Luc, nie jesteś inna, jesteś normalna, jak napisałam ![]()
A nie każdy potrafi byc normalny. ![]()
Kończąc tę kwestię powiem tylko tak: nie znoszę megalomanii, wywyższania się. I to bez względu na to czy to ma jakieś podstawy czy też nie.
I to jest Twoja bardzo dobra zaleta:)
Zombie o tej porze, no nie!!! Bo zaraz wymyślę sobie sto strachów, lepiej o tym nie myślec.
Ja lubię filmy takie bardziej życiowe. Nie lubię fantastycznych, ani horrorów. Na dodatek wszyscy mi wyemigrowali dzisiaj z pokoju i przyszlo mi spac na łóżku piętrowym, to teraz mi jeszcze strachów brakuje ![]()
10 832 2013-08-11 03:49:50
Kiedyś lubiłam horrory, ale mi przeszło. I na pewno nie obejrzałabym sama. Zwłaszcza nocą.
A jakie masz ulubione filmy?
10 833 2013-08-11 03:52:36
Śpijcie dobrze
.
Poodmóżdżam się jeszcze wesołą wersją Rewizora
http://www.youtube.com/watch?v=jsoUL3mHXuI
i mam nadzieję zapomnieć o świecie
.
10 834 2013-08-11 03:55:54
Często oglądam też programy typu "W 11", jakieś policyjne, detektywistyczne, czy nawet o zbrodniach.
.
Ulubione filmy..he he..."M jak miłośc", oprócz tego lubię dramaty, jak coś się dzieje.
A Twoje ulubione?
10 835 2013-08-11 04:06:06 Ostatnio edytowany przez luc (2013-08-11 04:07:00)
Seriali właściwie nie oglądam, poza moim ulubionym "Dr House'm".
Filmy lubię różne.
Mogą być kryminały, nawet filmy sensacyjne (choć to nie mój ulubiony gatunek) jeżeli są na przyzwoitym poziomie, a nie w stylu "zabili go i uciekł" ![]()
Podobnie jak Ty, lubię filmy o życiu. Dramaty.
I jak prawie każda kobieta: komedie romantyczne, tylko mąż ze mną nigdy nie chce ich oglądać ![]()
Mam kilka filmów, do których wracam. Np. "Smażone, zielone pomidory", "Lot nad kukułczym gniazdem", "Fortepian".
Masz jakiś konkretny ulubiony film? Który możesz oglądać wiele razy?
Nie zauważyłyśmy, że Yogi się z nami pożegnał.
Dobranoc Yogi.
10 836 2013-08-11 04:14:19 Ostatnio edytowany przez strzała (2013-08-11 04:15:09)
Wiele razy to mogę oglądac "Titanica". Ogólnie to nie mam pamięci do tytułów i nic konkretniejszego nie przychodzi mi teraz do głowy.
Za to mój facet już z 10 razy oglądał film "Czasem słońce, czasem deszcz" i za każdym razem siedzi zalany łzami ![]()
Sensacyjnych nie lubię , żadnych strzelanek, za to mój takie w kółko ogląda i ciągle też pancernych.
Wybacz pytanie: jesteś wierząca?
I wiesz co? U mnie już koguty pieją ![]()
O ja też, sorki Yogi, kolorowych snów ![]()
10 837 2013-08-11 04:21:48
Przypomniał mi się jeszcze jeden mój ulubiony "Hair" i jeszcze "Miś".
Te filmy widziałam po kilkanaście razy.
Jeżeli nie widziałaś "Smażonych, zielonych pomidorów" to gorąco polecam. Podobnie jak książkę.
Jeden z nielicznych filmów, które nam się wspólnie z mężem podobają ![]()
Tak, jestem.
U mnie niestety nie ma kogutów.
Kiedyś moja okolica miała bardziej wiejski charakter (co bardzo mi odpowiadało), ale niestety miasto się w tym kierunku rozbudowało ![]()
10 838 2013-08-11 04:32:45
To mi się przypomniał film "Leon zawodowiec" czy "Sara" . Te filmy też oglądałam po kilka razy.
"Miś" to coś kojarzę. A "Pomidory" wypożyczę sobie, bo ostatnio stwierdziłam, że już jakiś czas nie odwiedzałam naszej biblioteki.
Luc , ja już kończę, widno się robi ![]()
Chmury na niebie ![]()
Dobranoc i miłego dnia ![]()
I żebyś zawsze była szczęśliwa. ![]()
10 839 2013-08-11 04:38:11
Dobranoc Strzałko.
Ja jeszcze poczytam.
I żebyś zawsze była szczęśliwa.
Wzajemnie ![]()
10 840 2013-08-11 10:46:35
Witam Nocne Marki.
Humor mi tochę padł za sprawą niejakiej Żabki K.
10 841 2013-08-11 12:24:43
Cześć Asterko
Niech nic Ci nie zepsuje humoru. Czytałam wypowiedzi Żabki i prawdę mówiąc nie masz powodu do zepsutego humoru.
Może styl był zbyt obcesowy, ale przekaz w gruncie rzeczy jasny.
Jesteś w pięknym miejscu. Ciesz się chwilą.
To nie oznacza, że musisz iść rwać facetów czy balować na dyskotece.
Jesteś podenerwowana, wykorzystaj ten czas na wyciszenie się.
Ja bym całą noc siedziała na plaży i wsłuchiwała się w szum morza. Jeżeli nie możesz Młodego zostawić, to wyjdź na balkon, taras, do okna. Przydałoby Ci się takie oderwanie. Moim zdaniem to niezły pomysł żebyś przez czas kiedy tam przebywasz nie używała komputera tylko się wyciszyła. Jeżeli będziesz się udzielać na forum to zawsze znajdą się powody do zdenerwowania i urok wyjazdu diabli wzięli.
Wczoraj tryskałaś humorem, pisałaś, że jesteś szczęśliwa. Gdybyś nie wpadła na forum to nadal byłabyś w takim nastroju
Życzę Ci żeby ten wyjazd naprawdę dobrze Ci zrobił.
My tu o Tobie nie zapomnimy ![]()
(a zwłaszcza jedna osoba, która zaraz za Tobą wlazła do kafejki samotnych matek, bo oczywiście ma dużo do powiedzenia w tym zakresie
).
Miss mam nadzieję, że pojedziesz do Asterki ![]()
10 842 2013-08-11 12:24:57
Cześć Wszystkim w kolejny duszny
dzień.
A może to tylko mnie muli po tej "szynce"
?
Witam Nocne Marki.
Humor mi tochę padł za sprawą niejakiej Żabki K.
Hej Astereczko
.
Żabki, czy ropuchy
?
10 843 2013-08-11 12:27:23
Cześć Asterko
Niech nic Ci nie zepsuje humoru. Czytałam wypowiedzi Żabki i prawdę mówiąc nie masz powodu do zepsutego humoru.
Cześć Luc-iu
.
Strzeliłem gafę
. Nie wiedziałem, że chodzi o uczestniczkę forum
.
10 844 2013-08-11 12:40:34
cześć Yogi
Pisałam żebyś tę "szynkę" dał psu.
Strzeliłem gafę
. Nie wiedziałem, że chodzi o uczestniczkę forum
.
Nie po raz pierwszy ![]()
U mnie pięknie, lekki wiaterek więc duszno nie jest.
Zaraz wybywamy na rower.
Do wieczora ![]()
10 845 2013-08-11 13:26:52 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-11 16:56:26)
cześć Yogi
Pisałam żebyś tę "szynkę" dał psu.
Pies sąsiada zawsze był wybredny
, poza tym: dlaczego miałbym go narażać na niesmak
?
Zresztą już go nie ma
.
Dziewczyna sąsiada zawsze na tego psa narzekała, a jak od sąsiada odchodziła to mu psa... zabrała
.
Baby są wredne
.
Nikt mi teraz nie wbiega do mieszkania i nie buszuje po kuchni
.
Miłego pedałowania
.
10 846 2013-08-11 14:36:22
Luc, każdy potrzebuje pogadać.Nie mam z kim.Oglądanie nieba za oknem nocą samotnie też nie cieszy.A czasu na przemyślenia mam aż za dużo.Ktoś w mojej sytuacji żyje odmiennie, dla Ciebie chwila samotnotości to ekscytująca odmiana.Dla mnie codzienna nuda.Nie chcę malkontencić, cieszę się tym co mam, ale to nie jest pełnia szczęścia.I zawsze mam bolesną tego świadomość.
10 847 2013-08-11 14:45:40
A co to za 'szynka'? Jak zatruta to dawaj mi, bedzie obiad dla meza.
10 848 2013-08-11 14:52:13
A co to za 'szynka'? Jak zatruta to dawaj mi, bedzie obiad dla meza.
To produkt promowany ostatnio w TESCO po nazwą: Szynka konserwowa GRATKA.
Zawsze kupowałem Gulasz Angielski z Morlin i bardzo mi smakował. Dlatego jestem pod takim wrażeniem, tego... czegoś
.
Za identyczne pieniądze (a nawet dużo mniejsze) można kupić coś na prawdę jadalnego.
10 849 2013-08-11 17:10:27
asti wyslij mi smsem nr twojej komóry
10 850 2013-08-11 17:40:19
Luc, każdy potrzebuje pogadać.Nie mam z kim.Oglądanie nieba za oknem nocą samotnie też nie cieszy.A czasu na przemyślenia mam aż za dużo.Ktoś w mojej sytuacji żyje odmiennie, dla Ciebie chwila samotnotości to ekscytująca odmiana.Dla mnie codzienna nuda.Nie chcę malkontencić, cieszę się tym co mam, ale to nie jest pełnia szczęścia.I zawsze mam bolesną tego świadomość.
Asterko oczywiście, że każdego co innego cieszy, są różne sytuacje.
Ale mój wcześniejszy wpis wziął się stąd, że moim zdaniem źle odczytałaś intenecje Żabki. Tak jak napisałam wcześniej, może jej post był dla Ciebie zbyt obcesowy, ale (przynajmniej dla mnie) sens był jasny.
Sama pisałaś wczoraj, że jesteś tam szczęsliwa, miałaś świetny humor. Więc sens był taki żebyś cieszyła się tą chwilą.
Nie odpowiada Ci oglądanie nieba nocą to ciesz się w inny sposób. Ale ciesz się.
Piszesz, że "codzienna nuda". Wczoraj jednak odebrałam to inaczej.
10 851 2013-08-11 18:02:52
Właśnie wróciłam do domu ze swego wolontariatu. co raz mniej mi się on podoba, dziś poczułam się wręcz "nadużyta" przez z jednego z klientów.
10 852 2013-08-11 18:11:16
Ciekawy fragment artykułu na temat narzekania
Narzekanie bierze się z kontaktu z żalem lub lękiem i spełnia różne funkcje, w tym ekspresyjną, komunikacyjną, podtrzymującą więzi. Widać z tego, że może ono uczynić sporo dobrego, lecz ostrzeżenie zawarte w sentencji nad tytułem mówi, że należy wystrzegać się w tej sprawie pewnych pułapek.
Najpierw jednak o rozkoszach narzekania. Wiadomo powszechnie, że nieobronne kontaktowanie się z trudnymi i przykrymi uczuciami, to znaczy dopuszczenie do siebie żalu, złości, przygnębienia i lęku oznacza trud radzenia sobie z nimi. Słowo "nieobronne" użyte w tym kontekście oznacza właśnie dopuszczenie tych uczuć do świadomości.
Przeciwieństwem dopuszczenia jakichś uczuć lub myśli do świadomości jest stłumienie ich. Stłumienie jest innym sposobem radzenia sobie z trudną sytuacją. Jest wyborem w kierunku: nie widzę, nie słyszę, nie myślę, nie rozumiem. Nie martwię się. Nie boję się. Nie mam powodu do narzekań albo: Nie mam do tego prawa. Naturalnie, ten sposób radzenia sobie ma krótkie nogi, jeśli sytuacja jest na tyle poważna, iż upomni się o swoje, czyli innymi słowy, gdy rzeczywistość przedrze się przez wszystkie te obrony.
Rozkosze narzekania polegają na tym, że folgujemy sobie w zmaganiu się z lękiem i żalem poprzez mówienie o tym. Ktoś może powiedzieć, że od mówienia o przykrej i trudnej rzeczywistości zewnętrznej nic się w tej rzeczywistości nie zmieni. To prawda. Jednak wyrażanie uczuć przynosi ulgę. Nagromadzone w człowieku uczucia zarówno przykre, jak i przyjemne, domagają się ujścia. Dlatego narzekanie pełni przede wszystkim i po prostu funkcję ekspresyjną.
Wyrażenie uczuć zmniejsza napięcie psychiczne i pozwala uczynić krok w kierunku porządkowania naszego emocjonalnego terytorium, odróżnić złość od lęku, a lęk od smutku, co sprawi, że pewniej będziemy się poruszać w naszym wewnętrznym świecie.
Jeśli nasze narzekanie natrafi na życzliwego i przyjaznego człowieka, który wyrazi akceptację dla naszych lęków, złości i żalów, otrzymamy emocjonalne wsparcie, co liczy się czasem na wagę złota. Wiemy wszyscy, jak ważne jest być wysłuchanym ze zrozumieniem i że sam ten fakt w wielu sytuacjach wystarczy dla psychicznego podtrzymania drugiej osoby. Dzieje się tak poprzez zjawisko więzi.
Wysłuchanie ze zrozumieniem daje poczucie więzi z innymi ludźmi. Jeśli ktoś nas zrozumiał, oznacza to, że sam zna podobną sytuację psychiczną, a więc nie jesteśmy sami w smutku czy lęku, który nas gnębi. Pozwala to komunikować się ze światem.
10 853 2013-08-11 19:37:33
Umówmy się tak na 22 na pogadanie.
10 854 2013-08-11 20:37:45
Przez skejp?
10 855 2013-08-11 23:27:11
Cześć
U mnie już końcówka wyjazdu urlopowego, więc zajrzałam zobaczyć co u Was słychać.
Miło spędziłam czas, ale też cieszy mnie powrót do domu.