byłam na wystawie human body
10 011 2013-07-01 19:33:26
Podobne tematy
10 012 2013-07-01 19:51:19
Hmmmm ja z moim szefostwem rozmawiam, jak mamy chwile oczywiscie. Na dobra sprawe na prawie wszystkie tematy rozmawiamy i nie wydaje mi sie, zeby to bylo dziwne. Nie wiem, moze to przez to, ze jestem w obcym kraju, w pewnym momencie zabraklo mi ojca, a szef jest w wieku mojego ojca, czasami poprostu jak nie wiem co i jak zrobic ide do niego i on zawsze bez problemu mnie wyslucha, doradzi itd. i ja to sobie cenie. Bo czasami jest potrzebny facet, ktory w czyms pomoze. Wiadomo, sa rzeczy ktore trzymam dla siebie, bo nie uwazam, ze jako moj szef powinien o tym wiedziec. Ale jak np dostane okres to mowie o tym szefowej, zeby wiedziala dlaczego nie jestem w stanie wykonac w 100% mozliwosci swojej pracy, tak jak to robie zazwyczaj, bo poprostu mam tak bolesne okresy, ze sie ledwo na nogach trzymam.
10 013 2013-07-01 19:56:42
Ale jak np dostane okres to mowie o tym szefowej, zeby wiedziala dlaczego nie jestem w stanie wykonac w 100% mozliwosci swojej pracy, tak jak to robie zazwyczaj, bo poprostu mam tak bolesne okresy, ze sie ledwo na nogach trzymam.
Ból to jedna sprawa, a wzmożona drażliwość druga. Mogłem przymknąć oko, gdy pracownica była kłótliwa wobec mnie w czasie okresu, ale w innych dniach bym tego nie tolerował. Tak samo względy techniczne. Jeżeli pojadę z dziewczyną, która ma pierwszy dzień okresu po towar (co zajmuje czasami nawet 10h) to musi być ona na to przygotowana "technicznie" (o kłopotach z miejscem do wymiany "zaślepki" już nie wspomnę).
10 014 2013-07-01 20:37:33
Nie wyobrażam sobie prosić w pracy o taryfe ulgową bo mam okres...no dobra, fizycznie nie pracuję, ale zdarzało mi się łazić po górach od rana do nocy i też się nie skarżyłam,jak bardzo bolało to najwyżej jakąś tabletkę brałam
10 015 2013-07-01 20:39:14 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-07-01 20:41:36)
Nie wyobrażam sobie prosić w pracy o taryfe ulgową bo mam okres...no dobra, fizycznie nie pracuję
Niektóre dziewczyny podczas okresu są stale podrażnione i przez to mniej precyzyjne. Dlatego przydzielałem im wtedy inną robotę
.
To było i tak tańsze od ciągłego sprawdzania jej pracy
.
10 016 2013-07-01 20:42:39
Wieczorek:)
Tak naprawde wybor mezczyzn jest ten sam. Ja nie wezme faceta , ktory leci na wyglad bo wiadomo ze taki zwiazek to o kant dupy. Niestety tacy lgna najczesciej do urody, pusci idioci bez rozumu i co gorsza bez serca we wlasciwym miejscu.
Nina, ty na prawde wierzysz ze twój meżczyzna nie patrzył na twój wygląd?
10 017 2013-07-01 20:42:46
Nie wyobrażam sobie prosić w pracy o taryfe ulgową bo mam okres...no dobra, fizycznie nie pracuję, ale zdarzało mi się łazić po górach od rana do nocy i też się nie skarżyłam,jak bardzo bolało to najwyżej jakąś tabletkę brałam
Bo Ty cyborg, a nie kobieta jesteś
.
Uśmiechniesz się do mnie
?
10 018 2013-07-01 20:44:13
Wieczorek:)
Nina, ty na prawde wierzysz ze twój meżczyzna nie patrzył na twój wygląd?
Cześć Koliberku
.
Dobre pytanie
.
10 019 2013-07-01 20:48:08
Widzisz Nina, ale dzięki tej ślicznej twarzy masz choć ochotę przyciągnąć faceta.Wiecie, mam takie prywatne zdanie, że mężczyźni lubią być oszukiwani.Popatrzcie , największe wzięcie mają te kobiety, którym dobrze się uda zagrać męski ideał.Tylko potem są pretensje o udawanie.Nigdy będąc facetem nie wybrałabym słodyczy, kokieterii i uległości.bo to sztuczne....
ale nie ma jednego określonego męskiego ideału, ewentualnie mozna się posłuzyć wiedzą jak uwieść meżczyznę albo kobietę, bo jak się komuś nie spodobamy na starcie to chyba żadna kokieteria i słodycz tu ie pomoże...
10 020 2013-07-01 20:55:31
Czasem pomaga Koliberku.Znam kobitki, któe choć nie były w typie faceta jednak coś tam wychodziły.
10 021 2013-07-01 20:57:59
Cześc Yogi:)
Nina jest idealistkom, kurcze męzczyźni tez portafią się dobrze kamuflować, bedą ci nawija makaron na uszy jak cię wyczuja ze taka madra, iteligentna z wartosciami, to jakaś forma podrywu jest też, a swoje myśla.
Szczerze, bardziej uwierze takiemu który bedzie spogladał pozadliwie na moje ciało i nie krył się z tym niż zapatrzonego w moja niby głębie.
10 022 2013-07-01 21:01:49
Nina jest idealistkom, kurcze męzczyźni tez portafią się dobrze kamuflować, bedą ci nawija makaron na uszy jak cię wyczuja ze taka madra, iteligentna z wartosciami, to jakaś forma podrywu jest też, a swoje myśla.
Szczerze, bardziej uwierze takiemu który bedzie spogladał pozadliwie na moje ciało i nie krył się z tym niż zapatrzonego w moja niby głębie.
Ja zawsze "przypadkiem" zapatrzę się w biust, lub pupę... a potem robię się cały czerwony ze wstydu
.
Zawsze działa na kobiety
.
10 023 2013-07-01 21:04:03
brzydulla napisał/a:Nie wyobrażam sobie prosić w pracy o taryfe ulgową bo mam okres...no dobra, fizycznie nie pracuję, ale zdarzało mi się łazić po górach od rana do nocy i też się nie skarżyłam,jak bardzo bolało to najwyżej jakąś tabletkę brałam
Bo Ty cyborg, a nie kobieta jesteś
.
Uśmiechniesz się do mnie
?
cyborg to nie, ale podobno mam 'prymitywny męski umysł'
10 024 2013-07-01 21:07:21
cyborg to nie, ale podobno mam 'prymitywny męski umysł'
Ale kompensują to fajne c.cki
.
Jak będzie z tym uśmiechem
?
10 025 2013-07-01 21:10:23
Czasem pomaga Koliberku.Znam kobitki, któe choć nie były w typie faceta jednak coś tam wychodziły.
Cześc Asti:)
No własnie, bo pewnie nie bały się zrobić kroku w ich stronę i w jakimś swoim kobiecym sposobem uwiodły tych mężczyzn. Czasami tak ktoś potrafi oczarować ze obiektywnie patrząc moze być nieaktrakcyjny a sciagnie czyjąś uwagę na inne tory że ten się szybciej zauroczy niż zdaży zauważyć ta "brzydotę"....tak bywa
10 026 2013-07-01 21:10:29
Dobry wieczór ![]()
Całe popołudnie obcinałam przekwitłe róże.
Ja zawsze "przypadkiem" zapatrzę się w biust, lub pupę... a potem robię się cały czerwony ze wstydu
![]()
![]()
.
Zawsze działa na kobiety.
Co działa? To patrzenie czy czerwienienie się?
Brzydulla ja już u siebie dawno zdiagnozowałam przewagę testosteronu nad estrogenem ![]()
Nie w sensie biologicznym.
10 027 2013-07-01 21:13:59
Dobry wieczór
Cześć
.
Całe popołudnie obcinałam przekwitłe róże.
Wrzucisz płatki do wazy, żeby ładnie w domu pachniało?
Co działa? To patrzenie czy czerwienienie się?
Ten "czerwony jak cegła"
, dokładam do tego (gratis) chwilę jąkania się.
10 028 2013-07-01 21:16:05
to jednak mam prymitywny męski umysł ![]()
mąż mojej koleżanki wciąz mówi do mnie 'kolega'
10 029 2013-07-01 21:18:08
mąż mojej koleżanki wciąz mówi do mnie 'kolega'
Pewnie lubi się z Tobą drażnić
.
Ty nie masz męskiego umysłu, ale pewne męskie cechy.
10 030 2013-07-01 21:19:20 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-07-01 21:19:41)
brzydulla napisał/a:mąż mojej koleżanki wciąz mówi do mnie 'kolega'
Pewnie lubi się z Tobą drażnić
.
to jest raczej komplement
a jakie mam męskie cechy?
10 031 2013-07-01 21:20:15 Ostatnio edytowany przez luc (2013-07-01 21:21:33)
Ten "czerwony jak cegła"
, dokładam do tego (gratis) chwilę jąkania się.
U mnie by Ci to tylko trochę pomogło ![]()
Facet, który na wstępie taksuje mnie wzrokiem, ma u mnie przechlapane. Późniejsze czerwienienie się tylko trochę go ratuje.
Te róże nie pachną tak intensywnie. Hoduję je ze względu na wygląd. To są pnące róże, ścianka ma jakieś 6m na 3m.
Mam też dzikie róże. Te pachną oszałamiająco. Ale jak już opadną płatki to nie ma sensu ich zbierać bo już tak nie pachną. A jak są na krzewach to żal mi je obcinać.
10 032 2013-07-01 21:24:45
Koliber napisał/a:Nina jest idealistkom, kurcze męzczyźni tez portafią się dobrze kamuflować, bedą ci nawija makaron na uszy jak cię wyczuja ze taka madra, iteligentna z wartosciami, to jakaś forma podrywu jest też, a swoje myśla.
Szczerze, bardziej uwierze takiemu który bedzie spogladał pozadliwie na moje ciało i nie krył się z tym niż zapatrzonego w moja niby głębie.Ja zawsze "przypadkiem" zapatrzę się w biust, lub pupę... a potem robię się cały czerwony ze wstydu
![]()
![]()
.
Zawsze działa na kobiety.
hehe przypadkiem ![]()
10 033 2013-07-01 21:29:20 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-07-01 21:39:07)
U mnie by Ci to tylko trochę pomogło
Nie widziałaś mnie w akcji
.
Szefowa jednego oddziału US przez pół roku wspominała mój wzrok (okazało się, ze jest przyjaciółką mojej koleżanki
).
A szefową z US byle czym nie wzruszysz
.
Ja nie taksuję wulgarnie, ja tylko zapatrzę się i potem (jak każdemu nieśmiałemu mężczyźnie
) jest mi potwornie głupio
.
W mojej kuchni stoją dwie róże z dwudziestu, które 5 lat temu zamówiłem dla pięknej, mądrej i dobrej kobiety
. Śmieszne, ale gdy widzę pączek wychylony w moją stronę to mam zawsze dobry dzień
, a gdy skierowany jest w stronę okna, to nieciekawy
.
10 034 2013-07-01 21:36:05
YOGI bear napisał/a:Ten "czerwony jak cegła"
, dokładam do tego (gratis) chwilę jąkania się.
U mnie by Ci to tylko trochę pomogło
Facet, który na wstępie taksuje mnie wzrokiem, ma u mnie przechlapane. Późniejsze czerwienienie się tylko trochę go ratuje.
A mnie to krępuje jak mezczyzna albo kobieta przygladają mi się albo jak meżczyzna powie mi komplement co do mojej urody to nie wiem co powiedzieć,zazwyczaj puszcze usmiech pod nosem i nic nie mówie, krepuje mnie to, nie lubię takich sytuacji tylo dlatego ze nie wiem jak się zachować...
10 035 2013-07-01 21:42:49
A mnie to krępuje jak mezczyzna albo kobieta przygladają mi się albo jak meżczyzna powie mi komplement co do mojej urody to nie wiem co powiedzieć,zazwyczaj puszcze usmiech pod nosem i nic nie mówie, krepuje mnie to, nie lubię takich sytuacji tylo dlatego ze nie wiem jak się zachować...
U tych nieśmiałych zawsze podziwiam kompozycję ich stroju, dobór kolorów, fryzury itp.
.
10 036 2013-07-01 21:46:47
nie rozumiem...ja aż do takich nieśmiałych nie należe
10 037 2013-07-01 21:48:40
nie rozumiem...ja aż do takich nieśmiałych nie należe
Ale dyskusję o dopasowaniu swojego sweterka do klipsów byś podjęła
.
10 038 2013-07-01 21:51:32
no tak prędzej, a to o czymś świadczy?
10 039 2013-07-01 21:53:44
no tak prędzej, a to o czymś świadczy?
Tylko o tym, że nabrałabyś do mnie lekkiego zaufania i... wybrałabyś polecane przeze mnie produkty
.
10 040 2013-07-01 22:22:30 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-07-01 22:37:55)
hehe dobre ![]()
dobranoc
10 041 2013-07-01 22:52:14
Cześć.
Nie wyobrażam sobie prosić w pracy o taryfe ulgową bo mam okres...
Ja tak samo.
Yogi, ja bym wszelkie uwagi dotyczące mojego wylądu szybko ucięła, nie podejmuję takich dyskusji z obcymi ludźmi.
Nachalne taksowanie wzrokiem mnie wkurza, spuszczanie wzroku, kiedy faceta się na tym "przyłapie" tym bardziej. Za to są mężczyźni, którzy tym specyficznym błyskiem w oku potrafią pokazać swoje zainteresowanie kobietą, nie zezując przy tym w stronę jej dekoltu.
10 042 2013-07-01 22:55:42
Witaj Merredithhh
Widzę, że tak samo reagujemy na niektóre męskie spojrzenia ![]()
10 043 2013-07-01 23:15:46
Cześć Luc ![]()
Na to wygląda, że nie tylko kulinarne upodobania nas łączą ![]()
10 044 2013-07-01 23:17:15 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-07-01 23:18:26)
Nachalne taksowanie wzrokiem mnie wkurza, spuszczanie wzroku, kiedy faceta się na tym "przyłapie" tym bardziej. Za to są mężczyźni, którzy tym specyficznym błyskiem w oku potrafią pokazać swoje zainteresowanie kobietą, nie zezując przy tym w stronę jej dekoltu.
To powiedzmy, że źle się wyraziłem. Mój wzrok dotykający kobiety nie jest w żadnym wypadku wulgarny, to jest połączenie spojrzenia dziecka na pyszną czekoladę z fascynacją na widok prawdziwej doskonałości
(nawet usta mam wtedy wpółotwarte
). Zanim kobieta zdąży zareagować, sam okazuję pełne zażenowanie.
Kiedyś przyjmowałem do pracy kobietę w moim wieku. Oczywiście zastosowałem ten chwyt.
Po jakimś miesiącu stwierdziła: jak zobaczyłam Pana wzrok, to wiedziałam, ze dostanę ta pracę. ![]()
Yogi, ja bym wszelkie uwagi dotyczące mojego wylądu szybko ucięła, nie podejmuję takich dyskusji z obcymi ludźmi.
Ależ ja nie komentowałbym Twojego wyglądu
. Ja bym tylko krótko stwierdził: Ta brosza idealnie pasuje do Pani żakietu. Doskonale go rozjaśnia. i zaczął Ci podawać towary do wybrania
.
10 045 2013-07-01 23:19:14
Na to wygląda, że nie tylko kulinarne upodobania nas łączą
No właśnie ![]()
A skoro już przy kulinariach jesteśmy to jakie potrawy czy kuchnie lubisz najbardziej?
10 046 2013-07-01 23:21:35
Po jakimś miesiącu stwierdziła: jak zobaczyłam Pana wzrok, to wiedziałam, ze dostanę ta pracę.
Bo to było oczywiste. Wy faceci jesteście bardzo prości (w niektórych dziedzinach) do rozszyfrowania ![]()
10 047 2013-07-01 23:30:28
Bo to było oczywiste. Wy faceci jesteście bardzo prości (w niektórych dziedzinach) do rozszyfrowania
Zależy dla kogo
. Kiedyś podzieliłem się swoim obiadem z nową pracownicą. Na drugi dzień doszła do wniosku, że ją kocham i próbowała przegonić ze sklepu moją dziewczynę
.
10 048 2013-07-01 23:33:25
luc napisał/a:Bo to było oczywiste. Wy faceci jesteście bardzo prości (w niektórych dziedzinach) do rozszyfrowania
Zależy dla kogo
Oczywiście, że zależy dla kogo ![]()
Jednak większość kobiet nie ma z tym problemu.
10 049 2013-07-01 23:44:34
Merredithhh napisał/a:Nachalne taksowanie wzrokiem mnie wkurza, spuszczanie wzroku, kiedy faceta się na tym "przyłapie" tym bardziej. Za to są mężczyźni, którzy tym specyficznym błyskiem w oku potrafią pokazać swoje zainteresowanie kobietą, nie zezując przy tym w stronę jej dekoltu.
To powiedzmy, że źle się wyraziłem. Mój wzrok dotykający kobiety nie jest w żadnym wypadku wulgarny, to jest połączenie spojrzenia dziecka na pyszną czekoladę z fascynacją na widok prawdziwej doskonałości
(nawet usta mam wtedy wpółotwarte
). Zanim kobieta zdąży zareagować, sam okazuję pełne zażenowanie.
Kiedyś przyjmowałem do pracy kobietę w moim wieku. Oczywiście zastosowałem ten chwyt.
Po jakimś miesiącu stwierdziła: jak zobaczyłam Pana wzrok, to wiedziałam, ze dostanę ta pracę.Merredithhh napisał/a:Yogi, ja bym wszelkie uwagi dotyczące mojego wylądu szybko ucięła, nie podejmuję takich dyskusji z obcymi ludźmi.
Ależ ja nie komentowałbym Twojego wyglądu
. Ja bym tylko krótko stwierdził: Ta brosza idealnie pasuje do Pani żakietu. Doskonale go rozjaśnia. i zaczął Ci podawać towary do wybrania
.
1. No właśnie to zażenowanie, spuszczanie, czy szybkie odwracanie wzroku - jeśli facet tak wpatruje się we fragmenty mojego ciała, niech ma odwagę też spojrzeć mi w oczy. Jak mężczyzna, a nie dzieciak przyłapany na oglądaniu gazetek dla dorosłych.
2. Jeśli nie przyszłam po broszkę, to nic z tego ![]()
10 050 2013-07-01 23:51:31
1. No właśnie to zażenowanie, spuszczanie, czy szybkie odwracanie wzroku - jeśli facet tak wpatruje się we fragmenty mojego ciała, niech ma odwagę też spojrzeć mi w oczy. Jak mężczyzna, a nie dzieciak przyłapany na oglądaniu gazetek dla dorosłych.
Ależ w moim wzroku jest zażenowanie pomieszane z fascynacją
. I w żadnym wypadku nie odwracam wzroku. Najwyżej robię minę pt. przepraszam, ale jest pani taka piękna
.
Jeśli nie przyszłam po broszkę, to nic z tego
Ależ ja mówiłbym o Twojej broszy
.
A wcisnąłbym Ci dobrą perfumę
. Oczywiście w specjalnie dla Ciebie zniżonej cenie
.
10 051 2013-07-01 23:52:36
Luc, uwielbiam słodkości, makarony, ryby, owoce morza. A z naszego podwórka większość mącznych potraw: kopytka, pierogi, leniwe, knedle itd. I owoce.
A Ty?
10 052 2013-07-02 00:01:56
Luc, uwielbiam słodkości, makarony, ryby, owoce morza. A z naszego podwórka większość mącznych potraw: kopytka, pierogi, leniwe, knedle itd. I owoce.
Z wymienionych wyżej - wszystko, oprócz ryb i owoców morza ![]()
10 053 2013-07-02 00:02:16
Yogi:
1. To już brzmi lepiej, ale wiadomo, na podstawie czytania/pisania o tym ciężko ocenić.
2. Nie wcisnąłbyś. Jestem odporna na takie rzeczy.
Być może takie metody na większość Twoich klientek działają, ale mnie by zniechęciły do robienia zakupów w Twoim sklepie. Gdybyś któryś raz próbował mi coś wcisnąć (razem z kitem o obniżonej specjalnie dla mnie cenie), to przeszłabym się do konkurencji, gdzie w spokoju mogę obejrzeć asortyment.
10 054 2013-07-02 00:05:44
Merredithhh napisał/a:Luc, uwielbiam słodkości, makarony, ryby, owoce morza. A z naszego podwórka większość mącznych potraw: kopytka, pierogi, leniwe, knedle itd. I owoce.
Z wymienionych wyżej - wszystko, oprócz ryb i owoców morza
Pamiętam, że pisałaś o tatarach i stekach; ja za to nie przepadam za mięsem. Jem rzadko i tylko drób.
10 055 2013-07-02 00:09:40
Yogi:
1. To już brzmi lepiej, ale wiadomo, na podstawie czytania/pisania o tym ciężko ocenić.
2. Nie wcisnąłbyś. Jestem odporna na takie rzeczy.
Być może takie metody na większość Twoich klientek działają, ale mnie by zniechęciły do robienia zakupów w Twoim sklepie. Gdybyś któryś raz próbował mi coś wcisnąć (razem z kitem o obniżonej specjalnie dla mnie cenie), to przeszłabym się do konkurencji, gdzie w spokoju mogę obejrzeć asortyment.
U konkurencji jest drożej
.
Klientki wracają. Ja "wciskam" im tylko rzeczy, które do nich pasują
. Najgorsze, gdy mówią, ze chcą znowu to samo
.
A moja pamięć jest tak skonstruowana, że zeruje się podczas snu i już następnego dnia mam problem z rozpoznaniem klientki (o jej zakupach nie wspominając).
10 056 2013-07-02 00:16:50
Musiałbyś mieć taki sam gust jak ja, przy wyborze rzeczy osobistych nie biorę pod uwagę zdania innych osób.
10 057 2013-07-02 00:34:52
Musiałbyś mieć taki sam gust jak ja, przy wyborze rzeczy osobistych nie biorę pod uwagę zdania innych osób.
Mam taki dar, że często lepiej wyczuwam od klienta, czego jest mu tak na prawdę potrzeba.
Wyobraź sobie, że moi znajomi proszą mnie często o przywiezienie jakiegoś zegarka dla siebie lub kogoś z rodziny. Jeżeli znam tą osobę, to nie zdarzyło się jeszcze, by ten zegarek (wybrany przeze mnie z kilku tysięcy modeli) nie trafił dokładnie w gust odbiorcy
.
Zazwyczaj są tym bardzo zaskoczeni.
10 058 2013-07-02 00:34:52
ja za to nie przepadam za mięsem. Jem rzadko i tylko drób.
Ja jestem mięsożerna ![]()
Yogi mnie też ciężko wcisnąć jest cokolwiek w sklepie. Kiedyś było łatwiej ale się uodporniłam ![]()
A gdzie nasze Marudy? ![]()
10 059 2013-07-02 00:37:29
O mnie Luc pytasz?
10 060 2013-07-02 00:38:56
Yogi mnie też ciężko wcisnąć jest cokolwiek w sklepie. Kiedyś było łatwiej ale się uodporniłam
Ale ja nigdy nie wciskam. Zawsze "wyczuwam" potrzebę klienta (nawet tą nieuświadomioną) i we właściwy sposób ją zaspokajam. Kiedyś kobiety potrafiły czekać po kilka godzin na mój powrót do sklepu, bym to właśnie ja im coś dopasował
.
A gdzie nasze Marudy?
Brzydulla uciekła, gdy zapytałem, czy się do mnie uśmiechnie
.
10 061 2013-07-02 00:42:02
O mnie Luc pytasz?
Cześć Asterko ![]()
10 062 2013-07-02 00:42:15
O mnie Luc pytasz?
Przede wszystkim ![]()
10 063 2013-07-02 00:46:18 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-07-02 00:47:57)
Siedzę i zgrzytam zębami.Muszę być jutro w pracy i nie mam co zrobić z Młodym....
Misiek, a ja Ci już kiedyś mówiłam, że Brzydullę tylko takie teksty i podrywy będą denerwować.Zdobyć niezdobyte , co za idiotyczna męska postawa.
10 064 2013-07-02 00:47:57
nie mam co zrobić z Młodym....
Nie możesz zabrac ze sobą?
10 065 2013-07-02 00:49:42
Nasiadówa, minimum 4 godziny.W całęj robocie wszystko popakowane, zabawki , komputery - musiałby siedzieć sam w jakimś pomieszczeniu.Które dziecko wytrzyma?
10 066 2013-07-02 00:52:34
Nasiadówa, minimum 4 godziny.W całęj robocie wszystko popakowane, zabawki , komputery - musiałby siedzieć sam w jakimś pomieszczeniu.Które dziecko wytrzyma?
Może daj mu jakąś elektroniczną zabawkę?
10 067 2013-07-02 00:56:13
Wiesz, nawet zdrowe dziecko by tego nie wytrzymało, takiego bezsensownego siedzenia w totalnym remoncie...
Obdzwoniłam wszystkich znajomych blizszych, każdy zajęty.Reszta w pracy.
10 068 2013-07-02 00:57:15
Wiesz, nawet zdrowe dziecko by tego nie wytrzymało, takiego bezsensownego siedzenia w totalnym remoncie...
Obdzwoniłam wszystkich znajomych blizszych, każdy zajęty.Reszta w pracy.
Do południa będę w domu, ale to niestety za daleko.
10 069 2013-07-02 01:06:07
Dzięki , aleś daleko.To właśnie uroki samotnego macierzyństwa...
10 070 2013-07-02 10:59:26
i co zrobiłas z młodym?
10 071 2013-07-02 11:01:33
Cześć dziewczyny
.
Miłego dzionka
.
10 072 2013-07-02 11:20:09
Wykonałam dramatyczny telefon do dyrektora i powiedziałam jak się sprawy mają.Mam minusa jak stąd na Nową Zelandię, ale sprawa się jakoś rozwiązała.
10 073 2013-07-02 11:26:41
kurcze, a co z piatkiem?
10 074 2013-07-02 11:32:34
A może pogadamy przez sam wiesz co?Ewentualnie telefon?
10 075 2013-07-02 11:36:32
A może pogadamy przez sam wiesz co?Ewentualnie telefon?
za poł godzimki?