netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi799 031 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 151 152 153 154 155 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 881 do 9 945 z 16 697 ]

9 881

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Jak to na nic nie chcę wydawa c? Na mnóstwo rzeczy wydaję....Właśnie wczoraj wydałam 1050 zł na 244 euro. Kupuję za to pewien lek w Niemczech,a ponieaż on w odróżnieniu od terapii przynosi oczekiwane rezultay nie szkoda mi nań. Miesięczna teraopia tym lekiem kosztuje mnie 500 zł miesiecznie. Wydaję na opłaty za prąd, gaz,energię, TV i czynsz za moje mieszkanie. Wydaję na leczenie, jedzenie i fryzjera moich psów. Wydaję na bilet miesieczny, na dzieci, na kosmetyki, środki czystości, czasem pójdę na kawę z kimś, do kina czy na wystawę. Teraz jeszcze co mieisąc muszę płacic za wolontariat.

Jejku, strasznie duzo kasy wydajesz na lekarstwa.
Trzeba było tak wcześniej, mam znajomego co też leczy się psychiatrycznie, ma lekarza z krakowa, znanego z TV, ponoć bardzo dobry, chodzi do niego prywatnie, ale na pewno nie płaci tyle co ty razem z lekami i wizytą razem wziętą, ten znajomy ma depresje dwubiegunową i bez leków pociagnie tylko parę miesięcy a później klapa, jakbyś chciała spróbowac od poczatku, z kims innym, to daj znać, skombinuję nazwisko tego lekarza i siedzibę.

9 882

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Te 500 zł płacę na lek na inne schorzenie, natury somatycznej. A za wizyty u psychiatry nie płacę...Za leki na dwa miesiące ok 40 zł.

9 883

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witam serdecznie moich ukochanych forumowiczów...

9 884

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witaj, mądra babo smile

9 885

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Tyle mam z powodu tej mądrości problemów i tyle utraconych złudzeń, że hej.Ale było fajnie.Nocne Polek rozmowy, grill, piwo....Jakie życie byłoby prostsze gdybym była lesbijką, albo była zupełnie aseksualna....

9 886

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Hmmm Miss najwidoczniej masz kiepska terapeutke...
Powiem Wam tak. Moj brat byl bity cale zycie przez ojca, dzien w dzien. Wyniosl taki przyklad i zaczynal byc taki jak ojciec dla swojej kobiety. Jak rzucil w nia obiektywem od aparatu miarka sie przebrala... dostal warunek - idzie sie leczyc badz sie rozstaja. Przeplakalam przez to kilka nocy nie potrafiac pojac, ze moj brat tez zamienia soe w potwora... posiedzial w sieci, dlugo szukal odpowiedniej terapeutki. W koncu ja znalazl. I wcale nie droga. Za 1godzine terapii placil 50zl, za kazda kolejna(w ciagu) 40zl. Byl na takich kilku spotkaniach, ja go w miedzy czasie nie widzialam. Jak musial przerwac terapie z totalnego braku czasu( dwa etaty) zaraz po tym do nich pojechalam, o dziwo stal sie duzo spokojniejszym czlowiekiem, agresji w nim poki co zero, dostal jakies wskazowki co robic jak czuje, ze wszystko w nim rosnie, nauczyl sie rozwiazywac konflikty normalnie, nie klotniami badz agresja. Jestem z niego dumna. Czasami zastanawiam sie nad pojsciem do niej jak jestem w kraju.

Znowu mam kolezanke, ktora po rozwodzie przezyla zalamanie nerwowe, od dwoch lat chodzi na terapie, bierze antydepresanty, i za przeproszeniem g*wno jej to wszystko daje. Terapeuta nie umie z nia gadac. Ona soe leczy na NFZ.

Wniosek z tego jest taki, ze czasami naprawde warto inwestowac w siebie, znalesc ten grosz chcac ratowac siebie... Ja dzieki Bogu wyszlam ze swojego okropnego stanu sama, ale nie kazdemu sie udaje, i wg mnie powinno sie szukac roznych rozwiazan. Walczyc, nie poddawac sie...

9 887

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mery60 wniosek z tego taki, że do terapeuty  idzie się jak ma się do rozwiązania konkretny problem.A nie jest "tylko" cholernie nieszczęśliwym.Specjalista pomoże ci się z nim uporać.Żaden, choćby najlepszy, nie da ci radości i sensu życia...

9 888

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Mery60 wniosek z tego taki, że do terapeuty  idzie się jak ma się do rozwiązania konkretny problem.A nie jest "tylko" cholernie nieszczęśliwym.Specjalista pomoże ci się z nim uporać.Żaden, choćby najlepszy, nie da ci radości i sensu życia...

Znowu mądzre gadasz...hihi

9 889

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witajcie nocną porą,
Asterko widzę, że wyjazd udany smile

9 890

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, mój problem też jest "nierozwiązywalny", więc rozumiem.Choćbym na rzęsach staneła nikt  mnie pokocha.I tyle.Mogę się co najwyżej nauczyć się z tym jakoś żyć.

9 891

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mam cudowne przyjaciółki.Zawsze łąduję akumulatory w ich towarzystwie.

9 892

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Miss, mój problem też jest "nierozwiązywalny",

Asterko ale Wy obie z Miss macie zupełnie inne problemy. Może inaczej, inne przyczyny problemów. Ty masz sens życia choć nie do końca Cię to zadowala. Miss, z tego co pisze, sensu życia nie widzi wcale.

9 893

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Problem owszem inny, ale w obu brak rozwiązań realnych.

9 894

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Problem owszem inny, ale w obu brak rozwiązań realnych.

Czy rozwiązania są realne, tego nie wiem. Ale Tobie na pewno terapeuta nie jest potrzebny i Twoich problemów nie rozwiąże.
Przypadek Miss jest zupełnie inny pod tym względem.

9 895

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

W obydwu przypadkach bliski człowiek by ten problem rozwiązał.Nie wiem, czy terapeuta jest w stanie rozwiązać problem Miss.

9 896 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-06-30 22:34:50)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Obecna terapeutka nie potrafi rozwiązać mojego problemu, i żadna inna czy inny tez tego nie zrobi, bo jak niby...Nie zmieni mnie w oprymistkę, nie znajdzi mi celu, nie nada sensu...Zgadzam się ze Zdaniem Asterki i wypowiedzią Koliber, że ktoś musi mieć jakiś konkretny cel, nad którym chce pracowaćnp jak np. brat Koliber który chciał nauczyć się powstrzymywania agresji. Ja np dwa lata byłam na terapii w zwiazku z uzależnieniem od alkoholu i nie piję, ale to był konlretny problem.

9 897

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

W obydwu przypadkach bliski człowiek by ten problem rozwiązał.Nie wiem, czy terapeuta jest w stanie rozwiązać problem Miss.

To prawda, że bliski człowiek być może problem by rozwiązał. Twój. Nie jestem już taka pewna co do Miss. Zwłaszcza żeby wejść w bliższe relacje to trzeba ku temu zmierzać. Ty to robisz (tylko się nie udaje). Miss nie potrafi.
Nie wiem czy terapeuta jest w stanie pomóc Miss. Nikt tego nie może być pewien. Ale bez próbowania się tego nigdy nie dowie.

9 898

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Obecna terapeutka nie potrafi rozwiązać mojego problemu, i żadna inna czy inny tez tego nie zrobi, bo jak niby...Nie zmieni mnie w oprymistkę, nie znajdzi mi celu, nie nada sensu...Zgadzam się ze Zdaniem Asterki i wypowiedzią Koliber, że ktoś musi mieć jakiś konkretny cel, nad którym chce pracowaćnp jak np. brat Koliber który chciał nauczyć się powstrzymywania agresji. Ja np dwa lata byłam na terapii w zwiazku z uzależnieniem od alkoholu i nie piję, ale to był konlretny problem.

Brat Mery nie mój.

Miss a tak konkretnie znasz przyczynę swoich stanów? czy po prostu wstajesz z łóżka i po prostu tak się czujesz?

9 899 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-06-30 22:47:06)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

W obydwu przypadkach bliski człowiek by ten problem rozwiązał.Nie wiem, czy terapeuta jest w stanie rozwiązać problem Miss.

To prawda, że bliski człowiek być może problem by rozwiązał. Twój. Nie jestem już taka pewna co do Miss. Zwłaszcza żeby wejść w bliższe relacje to trzeba ku temu zmierzać. Ty to robisz (tylko się nie udaje). Miss nie potrafi.
Nie wiem czy terapeuta jest w stanie pomóc Miss. Nikt tego nie może być pewien. Ale bez próbowania się tego nigdy nie dowie.

No ale przecież spróbowałam. Mam teraz kontakt ze środowiskiem terapeutów, rozmawiałm ostatnio z jedną znajomą z wolontariatu, która jest terapeutką. I ona twierzi, że nie istotny jest nurt czy osoba, wszystko działa na podobnych zasadach. Moja terapeutka uważa, że skoro doradzila mi wolontariat, a ja go znalazłam i podjęłam, tonjestem jej sukcesem terapeutycznym. Co może mi innego powiedzieć inny terapeuta/? Jestem gotowa podjąćnawet odpłatną terapię, jeśli poleci mi danego terapeutę osoba o podobnym problemie, której on pomogł. Nie będę się miotać po terapeutach, których jest od zatrzęsienia, bez zadnej gwarancji poZytywnego rezulatau.

9 900

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Obecna terapeutka nie potrafi rozwiązać mojego problemu, i żadna inna czy inny tez tego nie zrobi, bo jak niby...Nie zmieni mnie w oprymistkę, nie znajdzi mi celu, nie nada sensu...Zgadzam się ze Zdaniem Asterki i wypowiedzią Koliber, że ktoś musi mieć jakiś konkretny cel, nad którym chce pracowaćnp jak np. brat Koliber który chciał nauczyć się powstrzymywania agresji. Ja np dwa lata byłam na terapii w zwiazku z uzależnieniem od alkoholu i nie piję, ale to był konlretny problem.

Brat Mery nie mój.

Miss a tak konkretnie znasz przyczynę swoich stanów? czy po prostu wstajesz z łóżka i po prostu tak się czujesz?

Tak, wstaję i już się tak czuję...Sorry, pomerdało mi się smile

9 901

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Moja terapeutka uważa, że skoro doradzila mi wolontariat, a ja go znalazłam i podjęłam, tonjestem jej sukcesem terapeutycznym.

Jestem gotowa podjąćnawet odpłatną terapię, jeśli poleci mi danego terapeutę osoba o podobnym problemie, której on pomogł. Nie będę się miotać po terapeutach, których jest od zatrzęsienia, bez zadnej gwarancji poZytywnego rezulatau.

1. Dlatego pisałam, że może trzeba zmienić terapeutę. Być może TA terapeutka nie jest w stanie Ci pomóc.

2. To już jakieś pozytywne myślenie smile
Tylko, że możesz nie spotkać osoby z podobnymi problemami. Co wtedy? Nie będziesz próbować?

Mam koleżankę, lekarkę, która przechodziła ciężką depresję. Dużo cięższą niż Twoja (jak sądzę) bo ona już nawet nie wstawała z łóżka.
Pomogli jej w szpitalu psychiatrycznym w Kobierzynie.

9 902

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

a dlaczego Asterce nie proponujecie terapii? Przecież też ma problem i jest z nim nieszczęśliwa...

9 903

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Moja terapeutka uważa, że skoro doradzila mi wolontariat, a ja go znalazłam i podjęłam, tonjestem jej sukcesem terapeutycznym.

Jestem gotowa podjąćnawet odpłatną terapię, jeśli poleci mi danego terapeutę osoba o podobnym problemie, której on pomogł. Nie będę się miotać po terapeutach, których jest od zatrzęsienia, bez zadnej gwarancji poZytywnego rezulatau.

1. Dlatego pisałam, że może trzeba zmienić terapeutę. Być może TA terapeutka nie jest w stanie Ci pomóc.

2. To już jakieś pozytywne myślenie smile
Tylko, że możesz nie spotkać osoby z podobnymi problemami. Co wtedy? Nie będziesz próbować?

Mam koleżankę, lekarkę, która przechodziła ciężką depresję. Dużo cięższą niż Twoja (jak sądzę) bo ona już nawet nie wstawała z łóżka.

Pomogli jej w szpitalu psychiatrycznym w Kobierzynie.

Jesli nie znajde, to nie będę podejmowac kolejnej terapii. Ja też miałam 9miesięczny epizod psychotyczny, mnie też z tego wyciagnięto, wtedy w ogóle nie funkcjonowałam, becny stan jest jakby powiedzieć moją normą, mam tak właściwie od zawsze....

9 904

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Bo w moim problemie są dwa mozliwe wyjścia  - albo zrobię sobie labotomię i gruntowna operację plastyczną, albo dam wreszcie spokój.

9 905

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Ja też miałam 9miesięczny epizod psychotyczny, mnie też z tego wyciagnięto, wtedy w ogóle nie funkcjonowałam, becny stan jest jakby powiedzieć moją normą, mam tak właściwie od zawsze....

No i tu jest pies pogrzebany, nie rozumiem dlaczego zwolennicy terapii nie mogą tego pojąc...

9 906

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

a dlaczego Asterce nie proponujecie terapii? Przecież też ma problem i jest z nim nieszczęśliwa...

Asterka, moim zdaniem, terapii nie potrzebuje, tylko faceta. Terapeuta jej faceta nie znajdzie.
Jeżeli komuś jest potrzebny mężczyzna, co jest naturalną potrzebą większości, to nie jest to uczucie, które trzeba koniecznie zwalczać.

9 907

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Bo w moim problemie są dwa mozliwe wyjścia  - albo zrobię sobie labotomię i gruntowna operację plastyczną, albo dam wreszcie spokój.

a w naszym nie?

9 908

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Jeżeli komuś jest potrzebny mężczyzna, co jest naturalną potrzebą większości, to nie jest to uczucie, które trzeba koniecznie zwalczać.

Ależ dlaczego, bez uczucia potrzeby faceta byłaby zdecydowanie szczęsliwsza.

9 909

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ja też miałam 9miesięczny epizod psychotyczny, mnie też z tego wyciagnięto, wtedy w ogóle nie funkcjonowałam, becny stan jest jakby powiedzieć moją normą, mam tak właściwie od zawsze....

No i tu jest pies pogrzebany, nie rozumiem dlaczego zwolennicy terapii nie mogą tego pojąc...

Ja nie jestem zwolenniczką terapii za wszelką cenę. jestem zwolenniczką poszukiwania rozwiązania. Terapia może być jednym z nich.
Masz inny pomysł?
Najgorszym rozwiązaniem jest "nicnierobienie".

9 910

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
luc napisał/a:

Jeżeli komuś jest potrzebny mężczyzna, co jest naturalną potrzebą większości, to nie jest to uczucie, które trzeba koniecznie zwalczać.

Ależ dlaczego, bez uczucia potrzeby faceta byłaby zdecydowanie szczęsliwsza.

Dlatego, że to jest naturalna potrzeba człowieka (przynajmniej większości ludzi). Tego się chyba nawet zwalczyć nie da.

9 911

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Ja nie jestem zwolenniczką terapii za wszelką cenę. jestem zwolenniczką poszukiwania rozwiązania. Terapia może być jednym z nich.
Masz inny pomysł?
Najgorszym rozwiązaniem jest "nicnierobienie".

Niekoniecznie. Jak nic nie da się zrobić to lepiej siedzieć spokojnie niż tłuc łbem o ścianę.

9 912

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydulla i Tobie i Miss brak radości życia, którą ja w znikomym to w znikomym  stopniu , ale posiadam.Pewnie wiele osób by mnie Luc wysłało na terapie bym zmieniła podejście do życia i słowiczo świergotała.
Ty jesteś mądra kobitka i wiesz, że to niemozliwe.

9 913

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Koliber napisał/a:

Brat Mery nie mój.

Miss a tak konkretnie znasz przyczynę swoich stanów? czy po prostu wstajesz z łóżka i po prostu tak się czujesz?

Tak, wstaję i już się tak czuję...Sorry, pomerdało mi się smile

Aha, to być moze jest tak ze to wcale nie podlega leczeniu psychologicznemu czy psychiatrycznemu bo to zwykłe stany emocjonalne mogą być które wzięły nad tobą górę...

9 914

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Niekoniecznie. Jak nic nie da się zrobić to lepiej siedzieć spokojnie niż tłuc łbem o ścianę.

Być może Tobie to wystarcza. Mam jednak wrażenie, że Miss - nie.
Miss się ciągle "miota", Ty - Brzydullo, już się dawno poddałaś sad

9 915 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-06-30 23:14:12)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A może mi też jest potrzebny facet, który zaakceptowałby mnie i pokochał taką jaką jestem, w końcu mój 2letni związek uważam za najszczęsliwszy okres w moim życiu. Może jest ze mną własnie tak, dlatego, że od 3 lat wyparłam ze świadomości potrzebę bycia w związku. Wtedy czułam, że mam swoje miejsce na ziemi, spałam bez leków, nawet nadawga 13 kg mi nie przeszkadzała.

9 916

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, ale dlaczego uzależniasz od kogoś swoje szczęście.
Gdzieś tu na forum zapamiętałam cytat, coś w tym stylu, że "jeśli chcesz byc szczęśliwa z kimś, to naucz się najpierw byc szczęśliwa sama"

9 917 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-06-30 23:27:34)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
strzała napisał/a:

Miss, ale dlaczego uzależniasz od kogoś swoje szczęście.
Gdzieś tu na forum zapamiętałam cytat, coś w tym stylu, że "jeśli chcesz byc szczęśliwa z kimś, to naucz się najpierw byc szczęśliwa sama"

Ale jak mam się tego nauczyć? Gdyby ktoś zgodził się mnie tego nsuczyć, gotowa jestem korzystać z tej nauki odpłatnie...:) Ja uczyć się lubię, ale muszą być do każdej nauki pomoce i jakiś nauczyciel...Wykorzystuję wiele wskazówek (od terapeutki, z ksiązek) ale jak widać jakoś to nieskutkuje. Ja przestałam uzależniać, nie szukam nikogo na siłę, ale wcale mi to nie pomaga. Wspominiałam o facecie w kontekście wypowiedzi Asterki, ona też przeciez nie powinna uzalezniać nie? Wspomniałam jedynie okres kiedy byłam szczęsliwa.

9 918

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strzała, a jeśli nie potrafisz być szczęśliwa sama?To jakaś taka kolejna ściema forumowa.Do bycia szczęśliwym potrzebujemy innych ludzi, ich ciepła, miłości i akceptacji.Nie wierzę w jakieś samodzielne rzeźbienie własnej psychiki, pracę nad sobą i szukanie w sobie szczęścia.Ja bym na dłuższą metę bez drugiego człowieka zeschizowałą zupełnie, stałą się potworem , który nie lubi samej siebie.Bo na jakiej podstawie?Bo sama tak uważam?To tak jakby schizofrenik miał podstawy do bycia Napoleonem....

9 919

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz, Strzało, cytatów różnych ja też mogłabym mnóstwo madrych przytaczać, ale to tylko słowa, a uczucia pozostają uczuciami.

9 920

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Trudne, ale mocno trzeba chciec i do tego dążyc.  Zaakceptowac siebie, taką jaką się jest. Przemyślec wszystkie te złe i dobre momenty z życia. Wyciągnąc wnioski i nie oglądac się w tył. Stawiac wszystko na jedną kartę. Każdego dnia wmawiac sobie, że da się radę, bo przecież tego właśnie chcemy.

Wiem, że może byc ciężko, bo sama też się motam, ale będę szła do przodu.

9 921

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strzałą, ale to zrobiła i robi każda z nas.

9 922

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Strzała, a jeśli nie potrafisz być szczęśliwa sama?To jakaś taka kolejna ściema forumowa.Do bycia szczęśliwym potrzebujemy innych ludzi, ich ciepła, miłości i akceptacji.Nie wierzę w jakieś samodzielne rzeźbienie własnej psychiki, pracę nad sobą i szukanie w sobie szczęścia.Ja bym na dłuższą metę bez drugiego człowieka zeschizowałą zupełnie, stałą się potworem , który nie lubi samej siebie.Bo na jakiej podstawie?Bo sama tak uważam?To tak jakby schizofrenik miał podstawy do bycia Napoleonem....

Tutaj bardziej chodzi o poczucie wewnętrznego szczęscia, myśli, które nie bolą. Ja mam np takie okresy w życiu, że wręcz unikam ludzi, wolę byc sama i wcale nie czuję się zle z tego powodu. Lubię siebie, tylko czasem mam do siebie żal, za jakiś błąd.
Odetchnę, przemyślę i wyjdę do ludzi, gdy będę czuła taką potrzebę.

9 923

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Hmmm nie wiem, moze to wszystko przez to, ze jestem od Was mlodsza, ale ja np potrafie byc szczesliwa bedac singielka. Mam znajomych, mam brata ktorego kocham, kuzynostwo, ktore jest zawsze jak ich potrzebuje. Bylam dlugo sama, bo tak mi bylo lepiej, przypadkiem, w internecie poznalam faceta z ktorym sie spotykam, ale juz nie uzalezniam tak bardzo swojego zycia od niego. Mimo, ze na dobra sprawe w de nie mam znajomych. Tylko tych z pracy, ktorych widuje tylko w pracy, i wlasnie jego... ale po tym co Wam juz opisywalam, nauczylam sie zyc sama ze soba. Po tym co przeszlam doszlam do wniosku, ze musze zmienic cos w sobie, cos na zasadzie tego cytatu co kilka postow wczesniej ktos napisal. Nauczylam sie kochac siebie, nauczylam sie zyc z sama soba. pozniej dopiero wzielam sie za nawiazywanie znajomosci. Tych normalnych i relacji damsko meskiej.
Patrzac na to co wlasnie teraz mam z D. A jakby bylo jakbym go poznala 3lata temu... uwierzcie, by spieprzyl byle jak najdalej ode mnie...

9 924

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mery, myśmyjuz wiele przerobiły.Jest czas kiedy nie mając chłopa siedzisz sama, bo większośc Twoich znajomych, rodziny i przyjaciół ma swoje rodziny , a na Ciebie brakuje im czasu.
Potrzebujesz kogoś, kto bedzie obok Ciebie, komu się wypłaczesz , z kim będziesz się śmiać, przytulać i kochać.Kogoś kto Ci zrobi śniadanie i dla kogo Ty pobiegniesz po ciepłe bułeczki.Komu będziesz mogła dawać i brać.Samotnośc jest dobra na tydzień.Nie na całę życie.

9 925

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

To wszystko jest trudne, trudne i jeszcze raz trudne, ale nie niemożliwe do zmiany.

http://youtu.be/2cVSNseFcfo

Wykręccie na full (tylko nie w nocy smile ), dobra nutka. Ostatnio "magluję" tą piosenkę.

Życie jest piękne mimo wszystko, nawet teraz, gdy patrzę przez okno, a tu nawet jednej gwiazdki nie ma.
Trudno, jutro może będzie bezchmurne niebo i gwiazdy powrócą na swoje miejsce.

Pozdrawiam smile

9 926

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strzala, klimat muzyczny mojej bratowej;) mi strasznie pozytywnego kopa daje muzyka Armina Van Buurena, zwlaszcza na zle dni.

Asterko moze i masz racje. Jednak wiekszosc moich znajomych to osoby starsze ode mnie o kilka-kilkanascie lat, z mezami, dziecmi itd. Kolezanki bliskie mojego wieku zajetw. Bylam caly czas jedyna singielka. Jednak mi nigdy to az tak nie przeszkadzalo. I moge powiedziec, ze jak dotad czulam sie lepiej jako singielka. Moze przez to, ze trafiam albo na alkoholikow, albo zazdrosnikow, albo na jeszcze innych narkomanow. O dziwo teraz normalnie trafilam.

Ehhh bola mnie piszczele i kolana. Chyba na zmiane pogody. Uciekam spac. Dobranoc:*

9 927 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-07-01 01:12:13)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mary, ja w Twoim wieku i tak do 4ostki nawet nie pomyślałam, że będę sama, a jednak tak się stało. Wtedy mi bycie singlem wcale nie przeszkadzało. Ale kiedy nawet moja młodsza o 8 lat siostra na już dwoje dzieci i małżestwo z 7 letnim stażem, ciężko mi czuć moje miejsce na ziemii. Taczej czuję się jak dawna stara panna przy rodzinie. Pozostała mi opieka nad rodzicami i dziećmi siostry. Urocze bycie singlowe skończyło się, każdy ze znajomych ma swoją rodzinę i odmienne od moich sposoby spędzania czasu i problemy, nasze drogi się rozeszły. Nawet w wieku Strzały czułam się jeszcze jak małolata, wydawało mi się, żeświat stoi przede mną otworem i że będę góry przenosić. Ale teraz tak się nie czuję, bo już zbyt wiele atrakcji mi nie zostało do przezycia.

9 928

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Teraz jeszcze co mieisąc muszę płacic za wolontariat.

Jak to: Ty musisz płacić za wolontariat roll roll roll ?

9 929

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
strzała napisał/a:

To wszystko jest trudne, trudne i jeszcze raz trudne, ale nie niemożliwe do zmiany.

http://youtu.be/2cVSNseFcfo

Wykręccie na full (tylko nie w nocy smile ), dobra nutka. Ostatnio "magluję" tą piosenkę.

Życie jest piękne mimo wszystko, nawet teraz, gdy patrzę przez okno, a tu nawet jednej gwiazdki nie ma.
Trudno, jutro może będzie bezchmurne niebo i gwiazdy powrócą na swoje miejsce.

Pozdrawiam smile

Nikt nie twierdzi, no może oprócz Brzydulli, że życie nie jest piękne.Co jest mozliwe do zmiany - zasłucham się w jakąś piosenkę i stwierdzę, że samej mi dobrze, że mi chłop do niczego niepotrzebny, seks może nie istnieć?Nie ma takiej mozliwości.Nie zmienię siebie, swoich priorytetów, byłam sama przez całe życie i było mi z tym źle .Nagle pokocham ten stan?Bzdura.
Mam podziękować Panu Bogu , mimo licznych cudownych rzeczy , za emocjonalno-miłosne zamiast.

9 930 Ostatnio edytowany przez luc (2013-07-01 01:37:43)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Przepraszam, ale musiałam się odłączyć na jakiś czas bo ktoś do nas wpadł.

mery90 napisał/a:

moze to wszystko przez to, ze jestem od Was mlodsza, ale ja np potrafie byc szczesliwa bedac singielka.

Mery chyba rzeczywiście w Twoim wieku to tak bardzo nie przeszkadza. Później jest gorzej.
Oczywiście są osoby, które się z tym godzą, ale są też takie, które zawsze będą potrzebowały bliskiej osoby - partnera.
Wtedy, jak myślę, jest ciężko.

9 931 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-07-01 01:42:06)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć Luc-iu smile.

Myślałem, że wszystkie już śpicie.

Asterko smile: na imprezie były same kobiety? To prawie jak sabat pracownic US big_smile.

9 932

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

W wieku Mary, związki mi nie były w głowie

9 933

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć Yogi - ja jestem przecież nocny marek smile
Skombinowałeś kasę?

9 934

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Yogi, ale takich kobiet jak ja na inne się nie zaprasza.Na innych zaprasza się pary.Od biedy jakaś impreza urodzinowa z męzami moich koleżanek.

9 935

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Skombinowałeś kasę?

Nie.
Przyjaciel miał kłopoty z sercem. W piątek siedział przy nim kumpel, ale sobotę i niedzielę spędziliśmy razem. Chyba się załamał, dlatego wolałem nie zostawiać go samego.
Za to mam innego news-a roll roll roll .

9 936

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Yogi, ale takich kobiet jak ja na inne się nie zaprasza.Na innych zaprasza się pary.Od biedy jakaś impreza urodzinowa z męzami moich koleżanek.

To wszystkie imprezowiczki były niesparowane?

9 937

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Za to mam innego news-a roll roll roll .

Dobry czy zły?
Mów (chyba, że to tajemnica).

No i co zrobisz jutro (a właściwie już dziś), bez kasy?

9 938

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nikt nie twierdzi, no może oprócz Brzydulli, że życie nie jest piękne.Co jest mozliwe do zmiany - zasłucham się w jakąś piosenkę i stwierdzę, że samej mi dobrze, że mi chłop do niczego niepotrzebny, seks może nie istnieć?Nie ma takiej mozliwości.Nie zmienię siebie, swoich priorytetów, byłam sama przez całe życie i było mi z tym źle .Nagle pokocham ten stan?Bzdura.
Mam podziękować Panu Bogu , mimo licznych cudownych rzeczy , za emocjonalno-miłosne zamiast.

Zmiana spojrzenia ...na siebie.
Twierdzisz, nie zmienisz siebie, swoich priorytetów. Wcale nie musisz pokochac stanu bycia samej.
Za to możesz siedziec i użalac się nad sobą, masz do tego prawo.
I co Bóg ma do tego? Każdy człowiek ma rozum i własną wolę i odpowiada za siebie.
I jak wiadomo ludzie widzą nas tak, jak sami siebie postrzegamy. Często nasze pesymistyczne podejście, wręcz odpycha innych na odległośc.

9 939 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-07-01 02:25:40)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Mów (chyba, że to tajemnica).

Zacytuję fragment SMS-a:
...Szkoda,że już Pan nie pamięta gróźb w moim kierunku-słów, że mnie zabije, licznych wyzwisk i obelżywości...

...Wiem, że moja wiadomość, zważywszy na Pański stan psychiczny, zostanie zniekształcona przez Pańską zdeformowaną percepcję, ale mimo wszystko liczę, że skończą się Pańskie zachowania naruszające zarówno moją godność osobistą jak i dobre imię. Od osoby w Pańskim wieku spodziewałabym się nieco więcej dojrzałości niż ponad półroczna wendetta za... właśnie? Za Pańskie własne błędy i brak poszanowania drugiego człowieka. Nie każda kobieta będzie znosić publiczne opluwanie, z powodu, że w młodym wieku urodziła dziecko i z tego tytułu jest śmieciem, który powinien być wdzięczny, że ktokolwiek go zechce. Pan się bardzo pomylił Panie ..... . I radzę nie mylić się więcej. Z poważaniem.
Oświadczam, że tekst został zamieszczony za zgodą odbiorcy SMS-a.

Zgadnijcie: kto, komu go wysłał?

luc napisał/a:

No i co zrobisz jutro (a właściwie już dziś), bez kasy?

Będę kombinował.

9 940

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Zgadnijcie: kto, komu go wysłał?

Domyślam się, że to tamta osoba Twojemu koledze.
Ale to by znaczyło, że on coś działa w tym zakresie?

9 941

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

Zgadnijcie: kto, komu go wysłał?

Domyślam się, że to tamta osoba Twojemu koledze.
Ale to by znaczyło, że on coś działa w tym zakresie?

W jakim zakresie?

9 942

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

W jakim zakresie?

W związku z tą dziewczyną. Inaczej ten sms jest bez sensu, gdyby dotyczył sytuacji sprzed miesięcy.

9 943 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-07-01 02:29:41)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

W związku z tą dziewczyną. Inaczej ten sms jest bez sensu, gdyby dotyczył sytuacji sprzed miesięcy.

Ostatnią rzecz, którą zrobił w związku z tym czymś, to zobaczył to w naszym sklepie ponad m-c temu.
Tamtego wieczora napisałem w jego imieniu maila do znajomego tego czegoś, sugerując by to coś, już nas nie niepokoiło.
Mail był kulturalny i opisywał prawdziwą wersję kontaktów tego czegoś z moim przyjacielem.

Nie utrzymujemy żadnego kontaktu z jej znajomymi.

Najciekawsze jest to, co napisałem wcześniej pogrubionym drukiem.

9 944

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ale po co w ogóle kontaktujecie się z jej znajomymi, nawet mailowo. Przecież oni i tak nie uwierzą w Waszą wersję, tylko jej.
Ja bym się od tego definitywnie odcięła.

9 945 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-07-01 02:54:40)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Ale po co w ogóle kontaktujecie się z jej znajomymi, nawet mailowo. Przecież oni i tak nie uwierzą w Waszą wersję, tylko jej.
Ja bym się od tego definitywnie odcięła.

To nie był jej bliski znajomy.
Na portalu, na którym ona jest jednym z moderatorów, obrażała i pomawiała mojego przyjaciela. Doniosły mi o tym osoby, na tym portalu zalogowane.
Podobno facet jest dość mądry (inny moderator). Postanowiłem, że napiszę do niego, by nie pozwolił na dalsze bezpodstawne szkalowanie (wspomniałem, ze sprawa pomówienia o gwałt znajdzie swe rozwiązanie w sądzie). Byłem pewny, że przekaże ten mail zainteresowanej i przez pewien czas będziemy mieli z nią spokój. Tak było do dzisiaj.
W mailu nie poruszałem oczywiście tematu jej dziecka.

Posty [ 9 881 do 9 945 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 151 152 153 154 155 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026