jak tu się dodaje posty osobne?
W jakim sensie osobne? Nowy wątek w działe nasza społeczność?
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Strony Poprzednia 1 … 149 150 151 152 153 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
jak tu się dodaje posty osobne?
W jakim sensie osobne? Nowy wątek w działe nasza społeczność?
Podobne tematy
malaczarna07 napisał/a:jak tu się dodaje posty osobne?
W jakim sensie osobne?
chciałabym zadać pytanie i np. na stronie Kafeteria da się dodać nowy post, temat. Jest tutaj coś takiego?
Jeżeli dobrze Cię rozumiem i chcesz dodac nowy temat w dziale kawiarenek, to musisz wejsć w NASZA SPOŁECZOść i tam w górnym prawym rogu kliknąć w DODAJ NOWY WĄTEK.
Tak, o to mi chodziło. Dziękuję!
Nie za ma co ![]()
luc napisał/a:A nie można zawiesić działalności? Kiedyś chyba takie możliwości były?
Teoretycznie można. Praktycznie nie.
Zresztą zawieszenie działalności nie zwalnia od opłacania składki zdrowotnej i różnych innych zobowiązań np. czynszu.
Robiłem symulacje różnych opcji. Wyszło, że najbezpieczniej jest nie zmieniać niczego, więc trwamy w takim chorym zawieszeniu.Rozumiem, że mąż woła Cię na kolejne "rozmowy"
![]()
![]()
.
Dobrej nocy Luc-iu
.
Yogi, zawieszenie działalności zwalnia z opłacania wszystkich składek ZUS, czyli składki zdrowotnej również
Problem polega tylko na tym, że działalność może zawiesić ( na okres od 30 dni do 24 miesięcy) tylko przedsiębiorca niebędący pracodawcą...
Yogi pracodawca taki jak Ty to jak z moich koszmarow. ![]()
Hej
W zasadzie nie wiem dlaczego zakładam ten wątek, może po prostu chciałabym się wyżalić ale nie mam komu. Chodzi o to że jestem brzydka - naprawde brzydka, a nie przeciętna. Na tyle brzydka, że śmieją się ze mnie nawet obce osoby. Unikam wyjść z domu, kiszę się w swoim smutku i dobija mnie myśl, że już całe życie będę sama... Bo kto by chciał tak nieatrakcyjnego partnera? Dbam o siebie - maluję się, dbam o ubiór, ale co z tego, skoro i tak wyglądam bardzo źle? Życie jest niesprawiedliwe...
Skoro o siebie dbasz to może robisz to w zły sposób, może warto udać się do jakiejś stylistki, pójść na siłownię itp...
Pracodawcy, szczególnie w małych firmach mają przerąbane jeśli chodzi o koszta dodatkowe pensji - ZUS, ubezpieczenia.Widzę po firmie siostry, której nie stać by było na zatrudnienie pracownika....
Dobry wieczór ![]()
Witaj Luc.
Wszyscy zamarzli przy tej pogodzie? ![]()
Pojawiasz się i znikasz
Pojawiasz się i znikasz
Bo mój Tato przyjechał ![]()
Ale już poszedł do wyrka czytać, to jestem.
Asterko wakacje?
Yogi, zawieszenie działalności zwalnia z opłacania wszystkich składek ZUS, czyli składki zdrowotnej również
Problem polega tylko na tym, że działalność może zawiesić ( na okres od 30 dni do 24 miesięcy) tylko przedsiębiorca niebędący pracodawcą...
Analizowałem sprawę pod kątem szybkiego zwolnienia tej kobiety, która od 5-ciu prawie lat wisi u mnie na wychowawczym.
Mogą uznać takie zwolnienie za niezgodne z przepisami i anulować zwolnienie od opłacania składek, dlatego lepiej niczego w mojej firmie nie zmieniać
.
Tyle, że nie płacąc obowiązkowej składki zdrowotnej, aby skorzystać z lekarza muszę zapłacić dobrowolną składkę na ub. zdrowotne, więc wychodzi na to samo.
Uprościłem nieco
.
Cześć Yogi
Jakieś postępy w "organizowaniu" kasy?
Yogi pracodawca taki jak Ty to jak z moich koszmarow.
A to niby dlaczego
?
Cześć Yogi
Jakieś postępy w "organizowaniu" kasy?
Mam 20%.
Mam 20%.
Kurcze, mało ![]()
Jakieś perspektywy do poniedziałku?
YOGI bear napisał/a:Mam 20%.
Kurcze, mało
Jakieś perspektywy do poniedziałku?
Niezbyt optymistyczne
.
No to co zrobisz?
Pojawiasz się i znikasz
I kto tu pojawia się i znika? ![]()
Wakacje to Luc będą w środę.I tak wstrętna heretyczka zamiast robić papiery jadę na imprezkę.
Znikam , bo mówiąc filmową cytatą "To ja sobie pójdę, co tu będę tak sam k... siedział".
No to co zrobisz?
Do poniedziałku zostały jeszcze dwa dni
.
Kiedyś, pewien miły oficer, po czwartej butelce na dwóch, doszedł do wniosku, że życie nie ma żadnego sensu, więc najpierw odstrzeli mnie, a potem siebie.
Zdążył wstać, wyjąć broń i zacząć przeładowywać ją przed moją twarzą.
Wtedy miałem ułamki sekund...
Przy nich dwa dni, to prawie wieczność
.
Najgorsze, że kolega miał tak "zakuty łeb"
, że upadając rozwalił mi w kawałki umywalkę (piliśmy na zapleczy sklepu).
Od tego czasu nie pijam z mundurowymi więcej niż flaszkę na twarz
.
zamiast robić papiery jadę na imprezkę.
I bardzo dobrze ![]()
Dzisiaj imprezka?
Yogi widzę, że dobry humor Cię nie opuszcza ![]()
Jutro, imprezka wyjazdowa.
Asterko a dokąd się wybierasz? Jeśli chcesz napisać, oczywiście.
Yogi widzę, że dobry humor Cię nie opuszcza
Piękna
, pulchna
kobiełka zauważyła, że jej się przyglądam i specjalnie przyszła do mojego sklepu. Bardzo miło się nam rozmawiało
.
Asterko: kobiełka była koło czterdziestki
.
Yogi, ja mam wyrobione zdanie na ten temat.Do rozmowy to większość fajna, nawet ze mną raczą rozmawiać.Do Bydgoszczy, do mojej przyjaciółki.
Asterko syna zabierasz, czy ktoś będzie się nim opiekował?
Siostra pracuje, więcej ktosiów nie pamiętam.Impreza kameralna, a koleżanka ma córę w wieku mojego.
Yogi, ja mam wyrobione zdanie na ten temat.Do rozmowy to większość fajna, nawet ze mną raczą rozmawiać.
No wiesz...
nadal mam przed oczami jej dekolt
, tyłeczek
, uda
, bujne (jak u Włoszki) czarne włosy
i delikatnie wilgotną dolną wargę
, więc chyba nie tylko rozmowami jestem w jej przypadku zainteresowany
.
Nie mam bujnych jak u Włoszki włosów i wilgotnej dolnej wargi.Więc nie ma wpatrywania się jak w obrazek.Faceci, których spotykam stają się dla mnie po woli aseksualni.Nawet jak by mi się fizycznie podobali, to zaraz włącza mi się myśl co tym razem temu konkretnie by we mnie nie pasowało.I totalei seksualne i emocjonalne ziiiiu jak to mawia koleżanka o problemach swego męża.
Volver napisał/a:Yogi, zawieszenie działalności zwalnia z opłacania wszystkich składek ZUS, czyli składki zdrowotnej również
Problem polega tylko na tym, że działalność może zawiesić ( na okres od 30 dni do 24 miesięcy) tylko przedsiębiorca niebędący pracodawcą...
Analizowałem sprawę pod kątem szybkiego zwolnienia tej kobiety, która od 5-ciu prawie lat wisi u mnie na wychowawczym.
Mogą uznać takie zwolnienie za niezgodne z przepisami i anulować zwolnienie od opłacania składek, dlatego lepiej niczego w mojej firmie nie zmieniać.
Tyle, że nie płacąc obowiązkowej składki zdrowotnej, aby skorzystać z lekarza muszę zapłacić dobrowolną składkę na ub. zdrowotne, więc wychodzi na to samo.
Uprościłem nieco.
Tak, rozumiem Twoje wyjaśnienia i "skróty myślowe"
Odniosłam się tylko do zasadności stwierdzenia o obowiązku opłacania składki zdrowotnej przy zwieszeniu działalności.
A swoją drogą...jakbyś pracowników nie miał, to mógłbyś też działalność zawiesić i zatrudnić się u kogoś znajomego na "kawałek" etatu dla ubezpieczenia zdrowotnego... ![]()
Ehhh Yogi mam nadzieje, ze uda Ci sie skolowac kasiorke. Jakby u mnie nie bylo takiej lipy z praca, i w koncu bym cos odlozyla, bym Ci wyslala te pieniadze. Ja osobiscie nienawidze stresu zwiazanego z pieniedzmi. Juz wystarczajaco sie w swoim zyciu nastresowalam...
Wiecie? Tak od kilku dni zastanawiam sie czy nie zostac w niemczech. Pojsc na kurs jezyka, znalesc jakas normalna prace, bo tu gdzie pracuje teraz jest dobra kasa, ale strasznie malo godzin, bo pogoda... nie ma pogody nie ma pracy...
Cześć Mery
A jakie masz perspektywy w Polsce? W sensie, czy możesz znaleźć pracę w zawodzie?
Luc ja w wieku18lat rzucilam szkole... poltora roku temu sie zabralam za to, zeby skonczyc, no ale przez wyjazdy do niemiec co jakis czas w koncu nauczyciele sie buntowali na nieobecnosci, co rozumiem i przerwalam. Zostaly mi 3semestry. Wiec nie mam niestety zawodu, ale ile roznosci mam wpisanych w cv hehe.
W polsce moge zarobic przy ogromnym szczesciu najnizsza krajowa a tu moge miec tyle na tydzien, i zyc po ludzku, jak skoncze kurs pojsc do szkoly, ktora mi panstwo oplaci itd. Wiec chyba tu mi byloby lepiej
Mery w tej sytuacji to raczej perspektywy na dobrą pracę bez wykształcenia nie są wielkie. Chyba, że jesteś osobą np. kreatywną - czasem pracodawcy poszukuja takich osób, niekoniecznie z papierem. Albo jestes operatywna i możesz stworzyć własny biznes.
Z drugiej strony zostanie w Niemczesz to jednak chyba też nie kokosy. Na pewno musiałabyś się nauczyć języka, bez tego dobrej pracy na stałe, chyba znaleźć nie będzie łatwo. Poza tym, też byłoby dobrze mieć jakiś zawód, wtedy łatwiej o pracę.
Bez powyższego będziesz zawsze pracownikiem drugiej kategorii, a i tak już przecież cudzoziemcy są w taki sposób postrzegani (chyba, że są fachowcami w jakiejś dziedzinie).
Luc, ale patrząc realnie w Polsce nie czeka jej nic.Bez matury nawet do Biedronki niechętnie przyjmują.Tym bardziej, że ludzie po studiach nie mają pracy.Bieda niemiecka jest zdecydowanie lepsza niz bycie obywatelem 4 kategorii w Polsce.Na śmieciówce.
Ehhh Yogi mam nadzieje, ze uda Ci sie skolowac kasiorke. Jakby u mnie nie bylo takiej lipy z praca, i w koncu bym cos odlozyla, bym Ci wyslala te pieniadze. Ja osobiscie nienawidze stresu zwiazanego z pieniedzmi. Juz wystarczajaco sie w swoim zyciu nastresowalam...
Może to zabrzmi dziwnie, ale... nie przyjąłbym pieniędzy od kobiety.
W zeszłym roku zaczęliśmy restrukturyzację firmy. Potrzebna była pewna kwota na "odkorkowanie" sytuacji.
Koleżanka zażartowała, że jako samotny mężczyzna bez problemu znajdę na jakimś portalu randkowym, bogatą kobietę, zainteresowaną byciem ze mną. Nawet zalogowała mnie na kilku portalach randkowych
.
Rzeczywiście: po kilku tygodniach miałem już nieco propozycji od żyjących dostatnio pań. Oczywiście nie miałem zamiaru być utrzymankiem, ale pomyślałem, że mógłbym "obrócić" oszczędnościami takiej pani płacąc jej procent, który dostałaby w banku. Dzięki wprowadzeniu brakujących pieniędzy do firmy, kryzysowa sytuacja zostałaby opanowana, firma ponownie przynosiłaby całkiem pokaźne dochody i stać by mnie było na kwiaty, zaproszenia do restauracji i wyjazdy z moją "sponsorką"
. Po roku firma odzyskałaby pełną płynność finansową, a kobieta swoje oszczędności (ja zostałbym jej jako bonus
)
W teorii wszystko wyglądało dobrze. Z jedną z takich pań zbliżyłem się na tyle, ze podała mi nawet swój domowy adres, miejsce i rodzaj pracy itp. szczegóły. Z ciekawości zweryfikowałem te dane i ze zdziwieniem stwierdziłem, ze są prawdziwe
.
Problem pojawił się, gdy po raz kolejny usiłowała zaprosić mnie do swojego domu.
Nie potrafiłem pojechać do kobiety, ze świadomością, że staram się o jej wdzięki i finanse równocześnie. Dlatego zerwałem tą znajomość i więcej już nie próbowałem.
Nasza restrukturyzacja opóźniła się, ale do końca roku zakończyłaby się sukcesem. Znaleźliśmy inwestorkę gotową wejść do naszej spółki.
Problem pojawił się wraz z kobietą, która wcisnęła się do łóżka mojego przyjaciela. Zmusiła go do planowania wspólnej przyszłości i stanowczo przeciwstawiła powiększeniu spółki (przecież ta kobieta może na niego "polecieć"
). W efekcie zostaliśmy bez inwestora i bez "zagospodarowanych" juz pieniędzy.
Dlatego głównie rozpi...oliło się wszystko
.
Wiecie? Tak od kilku dni zastanawiam sie czy nie zostac w niemczech. Pojsc na kurs jezyka, znalesc jakas normalna prace, bo tu gdzie pracuje teraz jest dobra kasa, ale strasznie malo godzin, bo pogoda... nie ma pogody nie ma pracy...
A co z Twoją niechęcią do ich języka i "wysługiwania" się im
?
Asterko dlatego napisałam, że są dwie strony.
W Polsce perspektywy, zwłaszcza ostatnio (i nie zanosi się na lepsze) są fatalne ![]()
Z drugiej strony w Niemczech bez konkretnego przygotowania zawodowego, bez znajomości języka i dodatkowo jako cudzoziemiec, zawsze będzie traktowana jako ktoś drugiej kategorii.
Nie wiem oczywiście co lepsze. Być może rzeczywiście lepiej w sytuacji Mery zdecydować się na pozostanie. Ale konieczne jest dokształcenie językowe i jakiś przynajmniej kurs zawodowy.
A może Mery uda się złapać jakiegoś fajnego męża i będzie problem z głowy? ![]()
Dzisiaj podano, że co piąty maturzysta nie zdał matury!! Rany!! 20%.
Myślę, że nawet jako niewykwalifikowany pracownik zarobi więcej niż na śmieciówce.Ale język to podstawa.
Dzisiaj podano, że co piąty maturzysta nie zdał matury!! Rany!! 20%.
Luc-iu
: czy uważasz, że dzisiejsza matura jest choć trochę podobna do matury, którą zdawaliśmy my?
Mery ma podwójne obywatelstwo, więc Niemcy są dla niej bardziej "dostępne"
.
Myślę, że nawet jako niewykwalifikowany pracownik zarobi więcej niż na śmieciówce.
Pewno tak...
Zresztą sama "wypycham" syna za granicę ![]()
Nie widzę tu dla niego większych perspektyw, zwłaszcza przy tym co chce studiować (dziś już wiemy, że zdał maturę!
).
Yogi moim zdaniem ta matura jest kompletnie inna od naszej. Prawie pod każdym względem. Niestety też poziom szkolnictwa odbiega znacznie na minus ![]()
Wiecie , przynajmniej 30 procent obecnych matrzystów nie powinna się dostać do liceum.
dziś już wiemy, że zdał maturę!
Gratulacje
.
Yogi moim zdaniem ta matura jest kompletnie inna od naszej. Prawie pod każdym względem. Niestety też poziom szkolnictwa odbiega znacznie na minus
Prawie ćwierć wieku temu
zatrudniałem głównie dziewczyny po zawodówce dokształcające się w liceach wieczorowych. Niektóre miały prawdziwe problemy z pisaniem.
Ostatnio zatrudniałem głównie studentki.
Przeraża mnie, ze tamte dziewczyny (po zawodówce) miały często większą kulturę bycia i poważniejsze zasady moralne od niektórych dzisiejszych studentek
.
Przeraża mnie, ze tamte dziewczyny (po zawodówce) miały często większą kulturę bycia i poważniejsze zasady moralne od niektórych dzisiejszych studentek
.
To chyba jest niestety powszechne. Mąż mi czasem opowiada jak się zachowują studentki, zresztą studenci też ![]()
Z ich wiedzą też jest czasem TRAGICZNIE. Np. student fizyki na uniwersytecie, który nie umie dodawać wektorów!
Tzn. ja też nie umiem
, ale ja nie wybierałam się na fizykę
Co do matury synusia to nawet nie chciało mu się tyłka z łóżka podnieść żeby sprawdzić rano wyniki w internecie i poinformować rodziców!
Pomijając już taki drobiażdżek, że nie miał kodu żeby się zalogować
"tak się gdzieś zapodział"
Z ich wiedzą też jest czasem TRAGICZNIE. Np. student fizyki na uniwersytecie, który nie umie dodawać wektorów!
Tzn. ja też nie umiem, ale ja nie wybierałam się na fizykę
Ja chyba jeszcze umiem
.
Na co idzie twoje dziecię? (o ile oczywiście zechcesz nam to ujawnić
).
Na co idzie twoje dziecię?
MISMAP na UW ![]()
Yogi No to jestes lepszy niż niektórzy studenci ![]()
Opuszczę Was na jakąś godzinkę. Może jeszcze będziecie jak wrócę? ![]()
Może i Miss sie pojawi? ![]()
Yogi No to jestes lepszy niż niektórzy studenci
W technikum miałem doskonałą matematyczkę i wredną
, upierdliwą
fizyczkę (starą pannę). Ta pierwsza uczyła nas myślenia, ta druga zmuszała nas
do myślenia. Na szczęście poznała w końcu jakiegoś faceta i zmieniła się w unoszącego się lekko nad ziemią anioła
.
To ja jescze pomalkontencę.I Wy i ja jesteśmy z pokolenia, które chłonęło wiedzę i CZYTAŁO.Tym dzisiejszym matołkom się nie chce (co wielokrotnie przewija s.ię przez netkobiety) jako jedyne żródłow wiedzy mają TV, net i szarą rzeczywistość.Oni nawet przysłó nie znają, nie mówiąc o cytatach.Czasem w młodszym towarzystwie człowiek musi się ograniczać językowo i myslowo , bo nie zrozumieją co tam starzec gada
Luc to nie jest do konca tak, ze zaczynam od zera, to nie jest tak, ze kompletnie nie znam jezyka. Dla mnie np znanie jezyka jest w momencie kiedy znam go choc w3/4 tak jak polski;) tak samo z angielskim. Angielski znam dobrze, niemiecki jeszcze mam do doszkolenia, dlatego chce isc na kurs. Tutaj mowia swoja gwara, ktorej nie znam. Fakt, nie lubie niemieckiego,ale jak juz mowilam, tu w pewnym przypadku, na upartego furtke mam otwarta, tylko nie chce isc w tym kierunku. Chce co innego. Mam pomysl na siebie, mam kierunek, w ktory chce isc, poprostu potrzebuje na to papierki;) ale dopoki nie zrobie tych papierow chce miec prace ktora mnie wyzywi i da mozliwosci wlasnie nauczenia sie jezyka;)
Co do meza to hmmm... ja podziekuje, zeby mnie facet utrzymywal. Moja mame ojciec utrzymywal 20lat i w wiwku 45lat musiala sie uczyc pracy itd. Ja tak nie chce. Nawet teraz jak ide gdzies z D. On placi za siebie ja za siebie. Nie po to pracuje, zeby facet za mnie placil;) na szczescie on to zrozumial. Inaczej bysmy sie pewnie pozegnali.
Yogi, w momencie kiedy dadza mi dobre pieniadze to przestanie mi przeszkadzac jezyk;) a obywatelstwo mam lolskie;) myslalam, zeby skorzystac z tego, ze moge je miec, ale poki co jeszcze nie na to pora;)
Zawsze na upartego mam matke chrzestna niemke, ktora w tym co bedzie potrzeba napewno mi pomoze;)
W tym wszystkim chodzi o to, ze wole pracowac tu na takich a nie innych warunkach, i cos z tego miec niz ciulac grosz do grosza i zyc od1go do 1go i zeby w polowie miesiaca nie bylo mnie stac na benzyne do auta. Nie oszukujmy sie, przyzwyczailam sie troche do tego, ze mam pieniadze. Nie duze, ale wieksze niz polska miesieczna wyplate
I tu sie zgodze, ja jako przyslowiowy "tepak spoleczny" radze sobie lepiej niz nie jedna osoba z mgr przy nazwisku... poprostu ja dzialam w tym w czym jakos sie umiem odnalesc, juz robilam od fabryki z owocami, amazonie, po podcieranie dupy starszej osobie, dawanie jej wiecej milosci niz jej wlasne corki i kosmetyczne sprawy. Ja sie na szczescie pracy nie boje i wiem, ze jesli chce to dam rade. A jak slysze takie gadanie bezrobotnego mgr ze tam nie pojdzie czy tam tez nie a na dyskotece chce zebym takiej osobie kupila piwo to pierwsze co mi przychodzi do glowy to "rusz d*pe i zacznij zapie*dalac na siebie a nie wyludzasz na innych ktorzy na to charuja"
Co do meza to hmmm... ja podziekuje, zeby mnie facet utrzymywal.
Mery co do tego męża to był oczywiście żart ![]()
Zawsze uważałam, że kobieta powinna być niezależna od mężczyzny w sensie finansowym, nawet w dobrym małżeństwie. Licho nie śpi ![]()
Ale jakby Ci się jakiś Rothschild to byś chyba nie odmówiła ![]()
Tak jak myślałam, nikogo nie będzie kiedy wrócę ![]()
Dobranoc.
Tak jak myślałam, nikogo nie będzie kiedy wrócę
Dobranoc.
Jestem jeszcze
.
Śpij dobrze
.
Jestem jeszcze
.
To gdzie się ukrywałeś? ![]()
To gdzie się ukrywałeś?
Ściągam coś i oglądam Moja Rodzinka na YT. Polecam
.
oglądam Moja Rodzinka na YT. Polecam
.
Co to jest "Moja rodzinka"? Bo ja YT nie oglądam.
Yogi widzę, że już Cię chyba YT na dobre wciągnęło ![]()
Na mnie pora, zatem się pożegnam.
Dobranoc.
Hehe no ja wlasnie Luc mysle podobnie:) poprostu za duzo sie naogladalam jakie skutki takiej niezaleznosci finansowej od faceta maja pozniej kobity;) po to Bog dal mi zdrowie, rece i nogi, zebym sama na siebie robila:) wiadomo, jak jest wspolna kasa to jest inaczej, albo dziecko, to spoko, wtedy juz sie wszystko ustala inaczej.
Witam sie w ten brzydki deszczowy dzien:) mialam isc dzis z D. Na dyskoteke i chyba nie pojdziemy
Yogi widzę, że już Cię chyba YT na dobre wciągnęło
Na mnie pora, zatem się pożegnam.
Dobranoc.
Sorki
Luc-iu.
Źle się czułem i przysnąłem z myszką (komputera
) w dłoni.
Dzień dobry,
Asterko udanej imprezy ![]()
Witam po przerwie.
Miss, cieszę się, że wróciłaś ![]()
Strony Poprzednia 1 … 149 150 151 152 153 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026