netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 711 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 13 14 15 16 17 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 911 do 975 z 16 697 ]

911

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Ależ ja wcale nie chcę takiego faceta,gdzie to napisałam. Ja po prostu nie poznaję takich, którzy kochali by we mnie , mnie, a nie za coś. Niestety mężczyźni, którzy mnie interesowali zawsze wybierali ładniejsze koleżanki. I wcale nie byli to jacyś Adonisi, wręcz odwrotnie,nie pociągają mnie mężczyźni klasycznie uznawani za przystojnych, wręcz odwrotnie, wielokrotnie fascynowali mnie inteligentni brzydale. Oni jednak też woleli te inteligentne, ale ładne do tego.

A nie przyszlo Ci do glowy, ze woleli je, bo nie jeczaly ciagle o swoich mankamentach (a pewna jestem, ze jakies mialy)?

Ktorys juz to raz powtarzam, ze niechec do siebie jest forma egocentryzmu, ktory tak naprawde wyklucza zwiazek, bo uwaga takiej osoby jest jak laser, skierowana tylko w jednym kierunku- siebie samej. Facet to ani terapeuta, ani rodzic, zeby pomagac Ci budowac poczucie wartosci. Predzej czy pozniej rola ciaglego wybawiciela przerasta kazdego czlowieka. Preokupacja sama soba jest conajmniej nudna dla innych ludzi, jezeli nie od razu odstraszajaca, i wcale nie tak rozna od proznosci pieknej kobiety, ktora calymi dniami w lustrze sie oglada.

912 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-01-21 15:11:14)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dziwnym trafem nigdy nie uskarżałam się tym facetom. Zawsze byłam dla nich kumplem, kompanem, ale nigdy niczym więcej. Przez męzczyzn jestem postrzegana jako silna osobowość, radząca sobie doskonale w życiu, jeszcze mój były zawód umacniał ich w przekonaniu iż to ja będę remedium na ich bolączki. toteż zawsze interesowali się mną męzczyźni słabi (widzieli we mnie tego terapeutę i wybawczynię) z nałogami, nieudacznicy życiowi (chcący się podczepić pode mnie, nie mający pracy lub zapożyczeni z niskimi zarobkami, bez mieszkania).
Nigdy nie byłam postrzegana jako ładna, atrakcyjna, seksowna (bo nie jestem ) tylko zaradna życiowo (to można się podwiesić i "dupę wtulić") albo taka co wysłucha , zrozumie, pomoże, pocieszy,rozwiąże problemy. Kiedy się okazywało, że również czegoś oczekuję, był w tył zwrot i koniec. ja nie mogłam mieć problemów i słabości.

913

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Xerxes nie jest jedynym przypadkiem Adlernewman.Moi exie , też nie mieli zastrzeżeń do mego charakteru tylko do wyglądu.Nie zostawili mnie wbrew Twoim przypuszczeniom, że jestem marudna, wymagająca spaczona charakterologicznie, ale dlatego, że ich jednak nie pociągałam jako kobieta.Bo dość mieli mojej wątpliwej urody, a moje kilogramy nie rajcowały ich  w łóżku.
Oczywiście większość facetów widzi coś jeszcze oprócz urody.Ale mając do wyboru ładniejszą i mniej więcej pasującą, a brzydszą i kompatybilną wybiorą tą pierwszą.Ani moja inteligencja, ani ciepło, poczucie humoru i "przychylanie nieba" nie dało przysłonić tego, że nie pasowała im moja fizyczność.

914

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

I to nie jest Adlernewman tak, że ja ich zamęczałam tym , że jestem gruba i brzydka.Mnie się wydawało, że jak ze mną są to im mój wygląd nie przeszkadza.Było inaczej - podobał im się mój charakter, życiowa zaradność i to raczej ja bawiłam się we wsparcie i terapeutę nie oni.
Nie jestem typem egocentryka, który każe się wszystkim skupiać na sobie.Tylko jak każda kobieta chcę się podobać, czuć atrakcyjna i akeptowana.Jak się czujesz, kiedy facet mówi na do widzenie jesteś fantastyczną kobietą, ale mnie nie podniecasz?

915

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, ja uslyszalam nie raz i nie dwa, ze nie jestem w czyims typie. Ale nie zakladalam od razu, ze oznacza to moj brak urody. Po prostu ludziom rozne rzeczy sie podobaja. Poza tym czasem jest zupelny brak chemii, ktorej niestety nie da sie wyczarowac na zawolanie. Dajesz za duzo wagi czyims komentarzom- "nieatrakcyjna dla mnie" nie oznacza "pasztet", oznacza tylko, ze mnie, prywatnie nie pociaga.

Na przykladzie mojego faceta, kiedy pokazalam mu zdjecie tej modelowej, to mi odpowiedzial, ze bardziej by mu sie zal zrobilo i chcial nakarmic, niz by to wogole jego libido lechtalo. W jego pojeciu ta kobieta jest zupelnie aseksualna. No i porownaj to z ochami Xerxesa. Mowimy o dwoch osobach? Nie, o jednej widzianej z roznych perspektyw.

A co do Twoich partnerow, czesto tak jest, ze wybieramy takich na jakich podswiadomie myslimy, ze zaslugujemy.

916

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

pewnie mozna sobie byc grycanka i uwzazac sie za zajebista mimo 50kg nadwagi, co kto lubi. Tylko to ma swoje konsekwencje. Nie przekona sie swiata ze otylosc jest sexi. Ja bylem zawsze chudy i co mialem plakac i zadreczac sie, dlaczego kobiety wola dobrze zbudowanych facetow? Lepiej bylo pojsc na silownie

917

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Oczywiście, że nie da sie całego świata uogólnić a wszyskich ludzipoukładać wpęczki w schować do szufladek,życie nie jest dobre ani złe, a świat ani czarny ani biały.Ale trzeba też uwierzyć w to, że jeddni mają więcej szczęścia a inni mniej. Ze są kobiety szczęśliwe z męczczyznami i takie, które się rozwodzą i nie chcą już więcej próbować, chcą być same, że są takie które się rozwodzą i chcą szukać dalej, a są i takie, które zostają same i mówią, że miały jedynie złe doświadczenia. ja wierzę i Tobie Adlernewman i Tobie Asterko. Wierzę, że każda z Was mówi prawdę, tak jak czuje i chyba nie jest celem tej dysksujji, by jedna strona za wszelką cene przekonała drugą do swojego poglądu tylko do wymiany doświadczeń i poznania sposbu odbierania świata przez drugiego człwoieka.

918 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-01-21 16:17:21)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
xerxes napisał/a:

pewnie mozna sobie byc grycanka i uwzazac sie za zajebista mimo 50kg nadwagi, co kto lubi. Tylko to ma swoje konsekwencje. Nie przekona sie swiata ze otylosc jest sexi. Ja bylem zawsze chudy i co mialem plakac i zadreczac sie, dlaczego kobiety wola dobrze zbudowanych facetow? Lepiej bylo pojsc na silownie

Nikt nie mowi tu o szokujacej nadwadze, ktora jest nie tylko klinicznie niezdrowa, ale pociaga wylacznie jakis skrajnych fetyszystow, ale o bardziej zaokraglonej sylwetce. Dziewczyna z Twojego pierwszego zdjecia jest w normalnym rejestrze (no moze ma tam 2-3 kg wiecej)- dla wielu wyglada kobieco i pociagajaco. Ta modelowa, na oko, ma szokujaca niedowage (pewnie jakies 175 cm wzrostu i 50kg), nie mowiac nic o tym, ze to 17nastoletnie dziecko. Nie bede polemizowac z Twoimi upodobaniami, bo to bez sensu, ale czy nie uwazasz, ze takie wychudzenie jest rownie spaczone jak otylosc?

919

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Przecież mówi, że nikt go nie przekona.

920

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiem, ze nie. Wkurza mnie to jednak, bo dzieki takiemu nastawieniu mlode dziewczyny wbijaja sobie do glowy, ze musza sie glodzic, zeby wygladac jak ten "wieszak", bo magazyny mody i irracjonalni mezczyzni tacy jak Xerxes im to wpajaja. A jest to tak samo idiotyczne jak twierdzenie, ze facet tylko atrakcyjny, jak ma miesnie Schwarzeneggera.

921 Ostatnio edytowany przez xerxes (2013-01-21 16:37:53)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adler szokujaca niedowaga to to na pewno nie jest. Pewnie jakby miala pare kg wiecej to nic by sie nie stalo. Natomiast dziewczynka powyzej atrakcyjnie nie wyglada.

Ja nic nie wpajam, niech wygladaja sobie jak chca, mowie jedynie ze nadwaga jest dla mnie negatywna cecha

Olinka moze masz racje, ze nie wszyscy sie skapneli ;-)

922

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Xerxes, zapomniałeś dodać, że zdjęcia na dole i na górze przedstawiają tę samą dziewczynę, ale przed i po metamorfozie - nie wszyscy muszą o tym wiedzieć, niemniej dopiero wówczas wyraźnie widać jak bardzo można się zmienić. Abstrahuję tu co prawda od stwierdzenia czy była to zmiana na dobre, czy nie do końca, chodzi mi o sam fakt.

923

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Toz przecie pisalam, ze dzieki cudom wspolczesnej fotografii wszystko mozna. Tak tez, ze mozna schudnac, ubrac inne ciuchy itd. Nie w tym sek. Bardziej w tym, jak dziewczyna MYSLI, ze MUSI sie zaglodzic i zmienic w plastikowa lale, zeby zwrocic na siebie uwage.

Roznica pomiedzy Xerxesem a mna jest taka, ze na zdjeciu numer 1 widze ladna dziewczyne, na zdjeciu numer 2 zas mutanta.

924 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-01-21 16:49:22)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Toz przecie pisalam, ze dzieki cudom wspolczesnej fotografii wszystko mozna. Tak tez, ze mozna schudnac, ubrac inne ciuchy itd. Nie w tym sek. Bardziej w tym, jak dziewczyna MYSLI, ze MUSI sie zaglodzic i zmienic w plastikowa lale, zeby zwrocic na siebie uwage.

Roznica pomiedzy Xerxesem a mna jest taka, ze na zdjeciu numer 1 widze ladna dziewczyne, na zdjeciu numer 2 zas mutanta.

Mutanta -też może być, istotę nie mogą fizycznie zaistnieć. Mnie w pierwszej chwili skojarzyła się z Larą Croft. Potem społeczęnstwo wydaje sporo z budzętu państwa na leczenie anoreksji i bulimii. Bo ktoś lekka nadwagę uważa za poważną wadę. Ciekawe gdyby Tobie Xerxes zdarzyło się przytyć gdy będziesz miał z 50-nę i ni sił, ni chęci nie starczy ci na latanie do siłowni, a dobre obiadki z dwóch zdań będę przykładowo wjeżdżały na stół łącznie z deserkiem. Ciekawe czy gdybywtedy żona zaczęla cię odchudzać i podawć listek sałaty to byś był zadowolony i nie zmienił przekonań.

925

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nawet nie zaczynaj...Lara Croft ma chyba klate GG, a talie 45cm.

Nie zmienia to faktu, ze ta "idealna" dziewczyna jest tworem niezdrowej obsesji wagi, sztucznych dodatkow (rzesy, wlosy) i komputerowej fotografii. Jezeli moje zycie mialoby sie obracac wkolo latania na silownie, glodzenia sie i prostowania hair extensions, to by mi chyba mozg wyparowal.

A, nie, nie jestem jakas bula siedzaca na kanapie, wpychajaca sobie kremowki do ust. Waze 57 kg przy 158cm wzrostu, plywam, robie jogging codziennie, odzywiam sie normalnie, ALE nie dlatego, ze mysle, ze cos ze mna nie tak i sie musze doprowadzic do jakiegos nadludzkiego stanu, ale poniewaz lubie sport i chce byc zdrowa.

926

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

NIe bede sie z Wami sprzeczal, niech kazdy wyglada jak mu sie zywnie podoba, tylko niech potem nie ma pretensji ze powodzenie ma takie a nie inne. W ogole co to za gadanie ze to laska do "pieprzenia". Czy wg Was szczupla, zgrabna dziewczyna nie nadaje sie na partnerke zyciowa, zone i matke? Czy ma ubytki intelektualne bo jest szczupla?

927

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Kobieta z chroniczna niedowaga jest marnym materialem na matke- biologicznie niedowaga doprowadza do zaniku menarche a w tym oczywiscie owulacji, wiec zadnych dzieciatek miec nie bedzie.

Dziewczynom bardziej chodzi o to, ze wiele tych niesamowicie odpicowanych, plastykowych kobiet inwestuje cala siebie w ta operacje, z rezultatem, ze nie ma wiele miejsca na kultywowanie intelektu, czy charakteru, co w sumie sprowadza taka kobiete tylko do roli ornamentu i lali dmuchanej. Raczej nie material na odpowiedzialna, dojrzala partnerke. Oczywiscie jest to uogolnienie. Isnieja osoby, ktore potrafia pogodzic nadmierne dbanie o siebie z byciem przebojowa w innej dziedzinie.

928

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Kobieta z chroniczna niedowaga jest marnym materialem na matke- biologicznie niedowaga doprowadza do zaniku menarche a w tym oczywiscie owulacji, wiec zadnych dzieciatek miec nie bedzie.

Dziewczynom bardziej chodzi o to, ze wiele tych niesamowicie odpicowanych, plastykowych kobiet inwestuje cala siebie w ta operacje, z rezultatem, ze nie ma wiele miejsca na kultywowanie intelektu, czy charakteru, co w sumie sprowadza taka kobiete tylko do roli ornamentu i lali dmuchanej. Raczej nie material na odpowiedzialna, dojrzala partnerke. Oczywiscie jest to uogolnienie. Isnieja osoby, ktore potrafia pogodzic nadmierne dbanie o siebie z byciem przebojowa w innej dziedzinie.

Swietnie to ujęłaś, wspaniale, ja nie umiem tak precyzyjnie sięwyrazić...alepodpisuję się... Z tym, że takich osób októrychpiszesz na końcu jest niewiele.

929

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja też przy 174 cm wzrostu mam 74kg (dziś się wązyłam przez tą całą dysputę smile) Nie uważam się za spaślaka, ale mojemu ciału daleko do ideału,mam swoje lata i nie chce mi się  nom stop miewrzyć się z dietami i ćwiczenaimi, wsolę czytać, słuchac, oglądać, niż tak skupiać się na swojej fizyczności, bardziej zależy mi na zdrowiu niż fizyczności. Zresztą 3 lata temu ważyłam 64 kg, mówiono mi że mam fiugure dziecka albo niedowagę smile. I powiem Wam, że ani nie byłam szczęsliwsza, ani nie cieszyłam się wiekszym powodzeniem niz przy obecnej wadze. Najwyżej miałam więcej chętnych panów na seks, np, w naszym resortowym sanatorium. smile

930

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No więc niech każdy po swojemu dąży to tego, kim chce być, bez jakiejś goryczy i ujmowania innym. A o jej możliwość zajścia w ciążę bym się nie martwił ;-)

931

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
xerxes napisał/a:

NIe bede sie z Wami sprzeczal, niech kazdy wyglada jak mu sie zywnie podoba, tylko niech potem nie ma pretensji ze powodzenie ma takie a nie inne. W ogole co to za gadanie ze to laska do "pieprzenia". Czy wg Was szczupla, zgrabna dziewczyna nie nadaje sie na partnerke zyciowa, zone i matke? Czy ma ubytki intelektualne bo jest szczupla?

A chciałbyś Xerxes być oceniany tylko przez pryzmat tego jak wygladasz?Traktowanym jak ciacho do pobzykania?Bo  jestem święcie przekonana, że Ty byś pulchnej kobiety nie wybrał choćby była aniołem.
Jak Ty kiedyś ciążę swojej kobiety zniesiesz - ona będzie miała BRZUCH i cycki duże.I o Boże jej to może przez pewien czas zostać.Są gusty i guściki.Tylko chciałoby się mieć partnera, który ztoleruje , że się zestarzejesz , zbrzydniesz, roztyjesz.Który będzie widział to jaka jesteś, a nie tylko jak wyglądasz.
Adlernewman, nie wybieram takich na jakich uważam , że zasługuję.Ja nie mam niskiego mniemania o sobie, strasznych kompleksów i zachamowań.Uważam, że zasługuję na normalnego faceta, a nie takie wyroby facetopodobne jakie mi się trafiają.Ale widać, że panowie po czterdziestce również oczyma.Podobam im się mentalnie, fizycznie nie.Komplesów i frustracji nabawiłam się dzięki ich braku logiki, niepotrzebnej szczerości i niezdecydowaniu.Brak chemi nie jest wystarczającym powodem do złamania komuś serca, czy szczerości która rani.

932 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-01-21 17:34:04)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
xerxes napisał/a:

No więc niech każdy po swojemu dąży to tego, kim chce być, bez jakiejś goryczy i ujmowania innym. A o jej możliwość zajścia w ciążę bym się nie martwił ;-)

A ja Ci życzę niebiańskiego poczucia szczęścia z idelaną partnerką... Poważnie, zyczę Ci wy wybrała własnie Ciebie... Tylko jak po ciązy przytyje i nie będzie miała ochoty brać się za siebie zmęczona pracą i opieką nad dzieckiem nie mając czasu ni chęci na siłownię i przygotowywanie dietetycznych potraw , jak zareagujesz?

933 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-01-21 17:41:41)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz Xerxes panienki , które się odchudzają i nie są kościste z natury mają nie tylko problem z zajściem w ciążę , ale z jej utrzymaniem.Mają schizy z powodu tycia w ciąży, rozstępy się im robią i zamieniają życie przyszłego tatusia w piekło.Figura po kilku porodach czasami na zawsze staje się passe.Chudość nie jest w przypadku większości kobiet normą.Jest sztucznie wywoływanym stanem okupionym niedojadaniem, morderczymi ćwiczeniami, często bulimia i anoreksją.
Nie licz, że biedactwo, które męczy w knajpie listek sałaty będzie Ci gotować dwudaniowe obiadki i napełniać na fula lodówkę.

934

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:
xerxes napisał/a:

NIe bede sie z Wami sprzeczal, niech kazdy wyglada jak mu sie zywnie podoba, tylko niech potem nie ma pretensji ze powodzenie ma takie a nie inne. W ogole co to za gadanie ze to laska do "pieprzenia". Czy wg Was szczupla, zgrabna dziewczyna nie nadaje sie na partnerke zyciowa, zone i matke? Czy ma ubytki intelektualne bo jest szczupla?

A chciałbyś Xerxes być oceniany tylko przez pryzmat tego jak wygladasz?Traktowanym jak ciacho do pobzykania?Bo  jestem święcie przekonana, że Ty byś pulchnej kobiety nie wybrał choćby była aniołem.
Jak Ty kiedyś ciążę swojej kobiety zniesiesz - ona będzie miała BRZUCH i cycki duże.I o Boże jej to może przez pewien czas zostać.Są gusty i guściki.Tylko chciałoby się mieć partnera, który ztoleruje , że się zestarzejesz , zbrzydniesz, roztyjesz.Który będzie widział to jaka jesteś, a nie tylko jak wyglądasz.
Adlernewman, nie wybieram takich na jakich uważam , że zasługuję.Ja nie mam niskiego mniemania o sobie, strasznych kompleksów i zachamowań.Uważam, że zasługuję na normalnego faceta, a nie takie wyroby facetopodobne jakie mi się trafiają.Ale widać, że panowie po czterdziestce również oczyma.Podobam im się mentalnie, fizycznie nie.Komplesów i frustracji nabawiłam się dzięki ich braku logiki, niepotrzebnej szczerości i niezdecydowaniu.Brak chemi nie jest wystarczającym powodem do złamania komuś serca, czy szczerości która rani.

Zhadzam się ,,,

935

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Nawet nie zaczynaj...Lara Croft ma chyba klate GG, a talie 45cm.

Nie zmienia to faktu, ze ta "idealna" dziewczyna jest tworem niezdrowej obsesji wagi, sztucznych dodatkow (rzesy, wlosy) i komputerowej fotografii. Jezeli moje zycie mialoby sie obracac wkolo latania na silownie, glodzenia sie i prostowania hair extensions, to by mi chyba mozg wyparowal.

A, nie, nie jestem jakas bula siedzaca na kanapie, wpychajaca sobie kremowki do ust. Waze 57 kg przy 158cm wzrostu, plywam, robie jogging codziennie, odzywiam sie normalnie, ALE nie dlatego, ze mysle, ze cos ze mna nie tak i sie musze doprowadzic do jakiegos nadludzkiego stanu, ale poniewaz lubie sport i chce byc zdrowa.

Ja się kompletnie nie znam na klasyfikacji wymiarow, powiedzialm tylko o pierwszym skojarzeniu...

936 Ostatnio edytowany przez xerxes (2013-01-21 18:08:15)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

nie robcie ze mnie potwora, mysle ze tez mam w sobie sporo wrazliwosci ;-) Narazie mam ten komfort ze moge sobie wybrac taka kobiete, ktora mi sie podoba. Jesli kobieta, ktora urodzi mi dziecko nie odzyska dawnej figury nie bedzie to dla mnie bynajmniej powod do rozstania

Nie wiem jak by sie potoczyla sytuacja z pulchna kobieta o idealnym charakterze, chyba musialbym jakos dluzej z nia przebywac i poznac sie na niej, ale to jest utrudnione przez to, ze raczej nie mialbym na poczatku duzej inicjatywy

937 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-01-21 18:12:01)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

GG to jest rozmiar jaki w wiekszosci tylko chirurgia mozna osiagnac, bardzo rzadki w naturze, i napewno nie u panny, ktora czterdziesci pare kilo wazy. Wyobraz sobie, ze masz dwie pilki do koszykowki przyczepione do klaty- niesamowite bole plecow i wlasciwie totalna niepelnosprawnosc.

Kobieta biologicznie jest zaprogramowana, zeby nie byla patykiem, bo jak ma dzieci wykarmic, kiedy mleka produkowac nie moze, jak ma w ciaze zajsc i ja utrzymac gdy witaminy odpowiedzialne za produkcje hormonalna rozpuszczaja sie tylko w tluszczach? Wyglad modelek nie jest normalny bo: a) wiekszosc z nich to nastolatki, b) ich figury sa tak naprawde reprodukcja chlopiecej sylwetki z jakas tam wymowka piersi (ja ich zwykle nawet dojrzec nie moge).

Xerxes, schudnac zawsze mozna, glupiego mozgu za to nie da sie wymienic.

938

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jakośc Ci nie wierzę.Nie wierzę, że facet dla którego tak ważny jest wygląd nie będzie zawiedziony czy zniesmaczony zmianami.Nie wierzę, że Twoja kobieta nie usłyszy "zrób coś ze sobą, bo przytyłaś".Nie,  sądzę, że jak się roztyje będzie Cię nadal pociągać, że nadal będziesz na nią patrzył z zachwytem.Że nawet drobnym gestem nie dasz jej odczuć, że jest nie taka.
Zakładam się, że zaśpiewasz jej "przez twą otyłość gaśnie moja miłość" i znikniesz z nowym wieszaczkiem u boku.Znam mężczyzn na tyle, że wiem jak łatwo usprawiedliwiają porzucenie partnerki i dzieci, bo jej już nie kochają.Bo ich nie pociąga.

939

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ojej, ale co go się tak uczepiłyście? Was będzie porzucał? To Wy mu dzieci rodzić będziecie? Nie, więc już mu tak nie wypominajcie, że ma jakiś tam swój ideał cielesny. Mało to dziewczyn, które się same głodzą i na siłownie latają? Każda potwora znajdzie swego amatora i nie ma co tu chłopaka potępiać, że mu się chude podobają. Jeśli ma pokłady uczuć, a twierdzi, że ma, to i z wiekiem i odpowiednią partnerką te granice się zatrą i będą sobie żyli długo i szczęsliwie.

940 Ostatnio edytowany przez xerxes (2013-01-21 18:30:30)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

nie musisz mi wierzyc, nie znasz mnie. Po tej wymianie zdan jestem postrzegany przez Was jako irracjonalna osoba, ktorej zalezy tylko wygladzie, a ja tylko mowie ze wole szczuple dziewczyny, wiec nie musicie dorabiac calej ideologii ;-)

W koncu jakis sprzymierzeniec, dziekuje Teo ;-)

941

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Xerxes, Twoje wypowiedzi brzmia jak madrosci dwudziestolatka, ktorym z reszta pewnie jestes. Dorosnij, facet, to wtedy porozmawiamy.

942

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Xerxes, Twoje wypowiedzi brzmia jak madrosci dwudziestolatka, ktorym z reszta pewnie jestes. Dorosnij, facet, to wtedy porozmawiamy.

Dorośnie jak będzie miał 55 lat smile Wtedy obniży loty, bo kostucha będzie na karku, zgodnie z badaniami psychologów smile

943

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
xerxes napisał/a:

nie musisz mi wierzyc, nie znasz mnie. Po tej wymianie zdan jestem postrzegany przez Was jako irracjonalna osoba, ktorej zalezy tylko wygladzie, a ja tylko mowie ze wole szczuple dziewczyny, wiec nie musicie dorabiac calej ideologii ;-)

W koncu jakis sprzymierzeniec, dziekuje Teo ;-)

Spoko smile Mnie też denerwuje ten "kult wnętrza" nadmierny, bo to bzdura jest, najpierw się człowieka widzi, a dopiero potem słyszy i poznaje. Nawet jak sie znajomość zaczyna wirtualnie i wszystko pasuje, a potem się delikwenta zobaczy, to cała miłość może uciec szybciej niż się pojawiła smile I niech mi nikt nie wmawia, że wygląd nie ma znaczenia. Ja też wole szczupłych facetów, nie lubie "miśków" i tak jak Ty, gdyby okazał się z charakteru idealny to długo by mi zajęło przestawienie sie i zainteresowanie. Każdy ma swój wzór piękna i tyle.

adlernewman napisał/a:

Xerxes, Twoje wypowiedzi brzmia jak madrosci dwudziestolatka, ktorym z reszta pewnie jestes. Dorosnij, facet, to wtedy porozmawiamy.

No i co z tego, że ma 20 lat? Po co ma dorastać, spieszy mu się gdzieś? Czy dorosłość oznacza rezygnacje ze swoich ideałów fizycznych?

944

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

jak tu maja sie faceci wypowiadac jak od razu jest ogien krzyzowy i zakonczenie dyskusji takim wnioskiem :-)

945

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
xerxes napisał/a:

nie musisz mi wierzyc, nie znasz mnie. Po tej wymianie zdan jestem postrzegany przez Was jako irracjonalna osoba, ktorej zalezy tylko wygladzie, a ja tylko mowie ze wole szczuple dziewczyny, wiec nie musicie dorabiac calej ideologii ;-)

W koncu jakis sprzymierzeniec, dziekuje Teo ;-)

Nie jako irracjonalna osobę, ale jako typowego samca, o którym tu dyskutujemy. akurat ksiązkowy model (nie mylić z molem ) nam się trafił...

946

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:
xerxes napisał/a:

nie musisz mi wierzyc, nie znasz mnie. Po tej wymianie zdan jestem postrzegany przez Was jako irracjonalna osoba, ktorej zalezy tylko wygladzie, a ja tylko mowie ze wole szczuple dziewczyny, wiec nie musicie dorabiac calej ideologii ;-)

W koncu jakis sprzymierzeniec, dziekuje Teo ;-)

Spoko smile Mnie też denerwuje ten "kult wnętrza" nadmierny, bo to bzdura jest, najpierw się człowieka widzi, a dopiero potem słyszy i poznaje. Nawet jak sie znajomość zaczyna wirtualnie i wszystko pasuje, a potem się delikwenta zobaczy, to cała miłość może uciec szybciej niż się pojawiła smile I niech mi nikt nie wmawia, że wygląd nie ma znaczenia. Ja też wole szczupłych facetów, nie lubie "miśków" i tak jak Ty, gdyby okazał się z charakteru idealny to długo by mi zajęło przestawienie sie i zainteresowanie. Każdy ma swój wzór piękna i tyle.

adlernewman napisał/a:

Xerxes, Twoje wypowiedzi brzmia jak madrosci dwudziestolatka, ktorym z reszta pewnie jestes. Dorosnij, facet, to wtedy porozmawiamy.

No i co z tego, że ma 20 lat? Po co ma dorastać, spieszy mu się gdzieś? Czy dorosłość oznacza rezygnacje ze swoich ideałów fizycznych?

A więc wszystkie brzydule do specobozu i eliminacja... smile))

947

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Teo napisał/a:
xerxes napisał/a:

nie musisz mi wierzyc, nie znasz mnie. Po tej wymianie zdan jestem postrzegany przez Was jako irracjonalna osoba, ktorej zalezy tylko wygladzie, a ja tylko mowie ze wole szczuple dziewczyny, wiec nie musicie dorabiac calej ideologii ;-)

W koncu jakis sprzymierzeniec, dziekuje Teo ;-)

Spoko smile Mnie też denerwuje ten "kult wnętrza" nadmierny, bo to bzdura jest, najpierw się człowieka widzi, a dopiero potem słyszy i poznaje. Nawet jak sie znajomość zaczyna wirtualnie i wszystko pasuje, a potem się delikwenta zobaczy, to cała miłość może uciec szybciej niż się pojawiła smile I niech mi nikt nie wmawia, że wygląd nie ma znaczenia. Ja też wole szczupłych facetów, nie lubie "miśków" i tak jak Ty, gdyby okazał się z charakteru idealny to długo by mi zajęło przestawienie sie i zainteresowanie. Każdy ma swój wzór piękna i tyle.

adlernewman napisał/a:

Xerxes, Twoje wypowiedzi brzmia jak madrosci dwudziestolatka, ktorym z reszta pewnie jestes. Dorosnij, facet, to wtedy porozmawiamy.

No i co z tego, że ma 20 lat? Po co ma dorastać, spieszy mu się gdzieś? Czy dorosłość oznacza rezygnacje ze swoich ideałów fizycznych?

A więc wszystkie brzydule do specobozu i eliminacja... smile))

No, a co Ty byś chciała? Jak w bajkach? Nie ma tak! big_smile A na poważnie, jak już pisałam wyżej, każda potwora znajdzie swego amatora i nie ma sensu chłopaka "nawracać" za jego poglądy na wygląd. Z żadną z Was i tak się nie umówi, więc jaki macie problem?  tongue

948

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja z dziecmi na randki się nie umawiam, ale niech zna miejsce w szeregu smile

949

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Ja z dziecmi na randki się nie umawiam, ale niech zna miejsce w szeregu smile

No, ale czemu go degradujesz za poglądy, które tak naprawdę nie powodują krzywdy?

950 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-01-21 18:59:57)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ja z dziecmi na randki się nie umawiam, ale niech zna miejsce w szeregu smile

No, ale czemu go degradujesz za poglądy, które tak naprawdę nie powodują krzywdy?

Ja go degraduję? Nie... nie chciałabym go degradowac, mam jedynie strasznie apodyktyczny charakter ... smile

951

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Teo napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ja z dziecmi na randki się nie umawiam, ale niech zna miejsce w szeregu smile

No, ale czemu go degradujesz za poglądy, które tak naprawdę nie powodują krzywdy?

Ja go degraduję? Nie... nie chciałabym go degradowac, mam jedynie strasznie apodyktyczny charakter ... smile

Twój charakter to Twój problem, ale w Twojej wypowiedzi nie było apodyktyczności, a czysty szowinizm, bo co to znaczy, że "niech zna swoje miejsce w szeregu"?

952

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Moim ideałem fizycznym jest Brad Pitt.Sprzed jakiś 7 lat, bo ostatnio spierdasiał.Gdybym kierowała się fizycznymi idałami byłabym 42 letnią dziewicą.Chyba, że trafiłby mi się spity ideał.
Xerxes nawet nie wie zapewne ile kobiet kierowaniem się swoim fizycznym ideałem zdołał zranić.Ile wpędzić w kompleksy.Bo znając życie, jeśli tak się wypowiada na forum to ostrzej wypowiada w realu.
Wiesz Teo z czym jest problem, że teraz fizyczny ideał to dla wielu męzczyzn jedyne kryterium wyboru.I w dobie photoshopa to kryterium przybiera wygląd panienki z okładki czasopisma.Bez pryszczy, zmarszczek, cieni pod oczami.Większośći młodych męzczyzn podoba się ten sam typ :wygłodniała panienka rozmiar 34 i zadna inna.

953

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Teo napisał/a:

No, ale czemu go degradujesz za poglądy, które tak naprawdę nie powodują krzywdy?

Ja go degraduję? Nie... nie chciałabym go degradowac, mam jedynie strasznie apodyktyczny charakter ... smile

Twój charakter to Twój problem, ale w Twojej wypowiedzi nie było apodyktyczności, a czysty szowinizm, bo co to znaczy, że "niech zna swoje miejsce w szeregu"?

No dobra, to jestem szowinistyczną świnią i co treraz?

954

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
^Elizabeth Berridge.

Niechaj wszyscy się złożą na operacje plastyczne dla mnie żebym tak wyglądała big_smile Gdybym była facetem (albo lesbijką) to takie kobiety bym preferowała. Jeśli chodzi o wygląd. A Wam jaki typ urody najbardziej odpowiada?

955

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Moim ideałem fizycznym jest Brad Pitt.Sprzed jakiś 7 lat, bo ostatnio spierdasiał.Gdybym kierowała się fizycznymi idałami byłabym 42 letnią dziewicą.Chyba, że trafiłby mi się spity ideał.
Xerxes nawet nie wie zapewne ile kobiet kierowaniem się swoim fizycznym ideałem zdołał zranić.Ile wpędzić w kompleksy.Bo znając życie, jeśli tak się wypowiada na forum to ostrzej wypowiada w realu.
Wiesz Teo z czym jest problem, że teraz fizyczny ideał to dla wielu męzczyzn jedyne kryterium wyboru.I w dobie photoshopa to kryterium przybiera wygląd panienki z okładki czasopisma.Bez pryszczy, zmarszczek, cieni pod oczami.Większośći młodych męzczyzn podoba się ten sam typ :wygłodniała panienka rozmiar 34 i zadna inna.

A najgorsze jest to, że nie tylko młodych (to jeszcze da się wytłumaczyc), ale co gorsza starych pierników...którzy teoretycznie winni być dojrzali...

956

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Wiesz Teo z czym jest problem, że teraz fizyczny ideał to dla wielu męzczyzn jedyne kryterium wyboru.I w dobie photoshopa to kryterium przybiera wygląd panienki z okładki czasopisma.Bez pryszczy, zmarszczek, cieni pod oczami.Większośći młodych męzczyzn podoba się ten sam typ :wygłodniała panienka rozmiar 34 i zadna inna.

Dla wielu może i jedyne kryterium, ale tak było jest i będzie, więc nie ma co walczyć z wiatrakami. Osobiście trzymam się z daleka od facetów, którym tylko modelki playboya w głowie i mimo to nie narzekam na brak towarzystwa męskiego. A Tobie by się podobał facet z pryszczami, zmarszczkami i cieniami pod oczami? Bo mi nie.

missnowegojorku napisał/a:
Teo napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ja go degraduję? Nie... nie chciałabym go degradowac, mam jedynie strasznie apodyktyczny charakter ... smile

Twój charakter to Twój problem, ale w Twojej wypowiedzi nie było apodyktyczności, a czysty szowinizm, bo co to znaczy, że "niech zna swoje miejsce w szeregu"?

No dobra, to jestem szowinistyczną świnią i co treraz?

Nic, a co ma być? To dalej jest Twój problem i dalej Twoje życie smile Tylko uświadom to sobie i nie jęcz więcej, że samotna jesteś i nikt nie chce się z Tobą przyjaźnić smile

957

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Wiesz Teo z czym jest problem, że teraz fizyczny ideał to dla wielu męzczyzn jedyne kryterium wyboru.I w dobie photoshopa to kryterium przybiera wygląd panienki z okładki czasopisma.Bez pryszczy, zmarszczek, cieni pod oczami.Większośći młodych męzczyzn podoba się ten sam typ :wygłodniała panienka rozmiar 34 i zadna inna.

Dla wielu może i jedyne kryterium, ale tak było jest i będzie, więc nie ma co walczyć z wiatrakami. Osobiście trzymam się z daleka od facetów, którym tylko modelki playboya w głowie i mimo to nie narzekam na brak towarzystwa męskiego. A Tobie by się podobał facet z pryszczami, zmarszczkami i cieniami pod oczami? Bo mi nie.

missnowegojorku napisał/a:
Teo napisał/a:

Twój charakter to Twój problem, ale w Twojej wypowiedzi nie było apodyktyczności, a czysty szowinizm, bo co to znaczy, że "niech zna swoje miejsce w szeregu"?

No dobra, to jestem szowinistyczną świnią i co treraz?

Nic, a co ma być? To dalej jest Twój problem i dalej Twoje życie smile Tylko uświadom to sobie i nie jęcz więcej, że samotna jesteś i nikt nie chce się z Tobą przyjaźnić smile

Własnie, że będę jęczeć i tyle... Nikt mi nie zabroni, to wolny kraj, nikomu nic złego nie robię....

958

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja bym się chętnie z misnowegojorku przyjaźniła, bo dla mnie ważne są walory wewnętrzne.I zdecydowanie bardziej lubię jęczenie mające sens i logiczne podstawy, niż hurra optymizm bez sensu.
Tak Teo, podobałby mi się facet ze zmarszkami, cieniami pod oczyma  czy pryszczami.Jeśli byłby inteligentny, oczytany, opiekuńczy i potrafił gotować.A nawet jeśli by nie potrafił.Jakoś zawsze potrafiłam w mężczyźnie znaleźć coś ładnego, oczy , plecy, dłonie.Podoba mi się Brad Pitt, co nie znaczy, że przeciętnego faceta z pewnymi mankamentami fizycznymi odrzucę.Bo dla mnie liczy się jaki ten facet bedzie dla mnie, jaki będzie miał charakter, podejście do życia.
Ty Teo masz chyba męskie podejście do życia , albo syndrom cheerliderki.Piękni dla pieknych.A brzydale niech se zrobią sekuku.I nie psują krajobrazu.

959

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

kurde a chcialem byc taki elokwentny... a tu niestety,  przyznaje sie mam 23 lata ;-)

960 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-01-21 19:36:46)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja byłam zakochana w naprwdę brzydkich facetach. Z rudym i pryszczatym żyłam nawet dwa lata w konkubinacie, a i tak mnie zostawił, bo nie chiałam spłacać jego długów z eks małżeństwa....Bawiłam jego córkę, moja koleżnaka prawniczka pisała mu pisma, jak eks żona podała go do prokuratury o zawłaszczenie majątku (starej lodówki i rozwierchutanego auta), a ja przyjęłam go pod swój dach, bo nie miał za co wynająć mieszkania.

961

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Moja próba zmiany kierunku rozmowy na przyjemniejszy widać się nie powiodła |D Wg mnie ta dyskusja nie ma za bardzo sensu, bo szanse, że ktokolwiek ustąpi są nikłe, a przy tym prawdopodobnie niektórzy niepotrzebnie się denerwują. Jedyne dobre, co z tego wynika, to to, że można lepiej Was poznać. Ale oczywiście to wolny kraj i będziecie rozmawiać o czymkolwiek chcecie big_smile

962 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-01-21 19:41:34)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
enkeli napisał/a:

Moja próba zmiany kierunku rozmowy na przyjemniejszy widać się nie powiodła |D Wg mnie ta dyskusja nie ma za bardzo sensu, bo szanse, że ktokolwiek ustąpi są nikłe, a przy tym prawdopodobnie niektórzy niepotrzebnie się denerwują. Jedyne dobre, co z tego wynika, to to, że można lepiej Was poznać. Ale oczywiście to wolny kraj i będziecie rozmawiać o czymkolwiek chcecie big_smile

Enkeli, przykro mi, że poruszamy tu nie fajne tematy, ale widać nie mamy z kim o tym porozmawiać, a zycie nie postrzegamy jedynie jako miłe, łatwe i przryjemne. Ja miłonrozmawiam z sąsiadami i osobami spotykanymi na codzień (uśmiecham się, żartuję, rozmawiam o pogodzie), ale nie zawsze chce mi się tak się zachowywać, być może jestem już tym zmeczona i chcę porozmawiać o problemach a nie przyjemnościach. Uwierz mi, że jakoś żyję na codzień, nie jestem żadną patologią, jem, oddycham, robie opłaty, pomagam rodzicom i siostrze, dbam o psy, czasem spotkam się z koleżanką, czytam, chodzę na terapię, ale wyrosłam już z posiadania ideału męczyzny, bo wiem, że ideały nie istnieją.

963

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz Enkeli co ztego, że pozachwycamy się facetami , których nigdy nie spotkamy?
No dobrze mnie rusza Misha Collins.To błekitne spojrzenie budzi mi motylki w brzuchu.

964

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No dobrze, mi się cholernie podoba Żebrowski, nawet fajnie się starzeje smile

965

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ale jazda smile kobiety sie kloca ktora brzydsza big_smile tylko sie nie pobijcie smile
Co chcecie od chlopaka ? Ze powiedzial ze podobaja mu sie ladne kobiety ? No i co z tego ? Mi tez sie ladne podobaja , ladne dla mnie. Logiczne ze musi mi sie podobac moja partnerka , dla mnie jest najpiekniejsza na swiecie smile

Szukajcie w sobie dobrych cech , badzcie swiadome swoich zalet wtedy zapomnicie o wadach smile ile godzin tu placzecie na forum , mozna ten czas lepiej wykorzystac smile

Wiadomo , kult wnetrza , wnetrze jest mega wazne , malo kto sie kieruje samym  wygladem , ale wiadomo pociag fizyczny musi byc. Bo inaczej to sie to przyjazn nazywa big_smile
Wyglad i charakter musza isc w parze. Ja idealu playboya nie szukam , zauroczylem sie w kobiecie nie widzac jej , ale do pelni musi tez zaiskrzyc fizycznie , no inaczej sie nie da.. Mozecie mnie zlinczowac smile facet to swinia ?

966 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-01-21 19:48:30)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nikt tu nikogo nie linczuje. Super, że dobrze się bawisz.

967

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jeśli mowa o typie urody...nie mam jako takiego żadnego wybranego aaaallleee....
podobał mi się "całościowo" bo mam na myśli zarówno wygląd jak i osobowość ,charakter jaki zagrał Russell Crowe w filmie Gladiator.
W żadnym innym filmie tylko w tym!
Bardziej cenię sobie cechy charakteru jak wygląd smile

968

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
enkeli napisał/a:

Moja próba zmiany kierunku rozmowy na przyjemniejszy widać się nie powiodła |D Wg mnie ta dyskusja nie ma za bardzo sensu, bo szanse, że ktokolwiek ustąpi są nikłe, a przy tym prawdopodobnie niektórzy niepotrzebnie się denerwują. Jedyne dobre, co z tego wynika, to to, że można lepiej Was poznać. Ale oczywiście to wolny kraj i będziecie rozmawiać o czymkolwiek chcecie big_smile

Enkeli, przykro mi, że poruszamy tu nie fajne tematy, ale widać nie mamy z kim o tym porozmawiać, a zycie nie postrzegamy jedynie jako miłe, łatwe i przryjemne. Ja miłonrozmawiam z sąsiadami i osobami spotykanymi na codzień (uśmiecham się, żartuję, rozmawiam o pogodzie), ale nie zawsze chce mi się tak się zachowywać, być może jestem już tym zmeczona i chcę porozmawiać o problemach a nie przyjemnościach. Uwierz mi, że jakoś żyję na codzień, nie jestem żadną patologią, jem, oddycham, robie opłaty, pomagam rodzicom i siostrze, dbam o psy, czasem spotkam się z koleżanką, czytam, chodzę na terapię, ale wyrosłam już z posiadania ideału męczyzny, bo wiem, że ideały nie istnieją.

Nigdy nie wątpiłam w to, że zwykle jesteście fajne, pogodne i miłe. To normalne, że czasem trzeba się gdzieś wyżalić smile tylko mnie trochę niepokoiła długość tej dyskusji. Wydaje mi się, że każdy wyraził już swoje zdanie, powiedział, co go boli, ale Wasze wypowiedzi coraz bardziej przypominały bezsensowny spór. Po prostu chciałabym, żebyście myślały bardziej pozytywnie XD Życie jest wredne i paskudne, ale mamy je tylko jedno, więc im więcej czasu spędzimy na pozytywnych rzeczach, tym dla nas lepiej. Zawsze miałam wrażenie, że szczęście nie jest wynikiem stanu zewnętrznego, tego, że jesteśmy piękni, bogaci, kochani, tylko tego, że potrafimy dostrzec te nieliczne dobre strony życia. Że potrafimy myśleć pozytywnie. XD
Ale ponarzekać też czasem jest fajnie |3

969 Ostatnio edytowany przez enkeli (2013-01-21 22:30:08)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

O jechane, zamiast zedytować post zacytowałam x_X fail

970

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Maximus, taak, choć Russel mi się specjalnie nie podoba.Niezłomny, silny, uparty, wiedzący czego chce.Nie jakiś rozmemłany wymoczek, który nie wie czego chce, narcystyczny chłopaczek przeżywający wymyślone traumy.
To dodam Unkasa i Sokole Oko z "Ostatniego Mohikanina"

971

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Ty Teo masz chyba męskie podejście do życia , albo syndrom cheerliderki.Piękni dla pieknych.A brzydale niech se zrobią sekuku.I nie psują krajobrazu.

Nie, nie mam męskiego podejścia i nie mam syndromu. Nie łapię byle czego i na siłę nie wynajduje ładnych cech w brzydkich osobach, bo po co? Ładne i mądre chodzi w parze mimo że usilnie zaprzeczacie smile Nie widzę powodu, dlaczego mam nie mieć fajnego inteligentnego i przystojnego partnera. Mogę mieć i chce mieć. I nigdzie nie napisałam, że piękni dla pięknych tylko, że każdy znajdzie kogoś dla siebie.

972

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Tu sie dyskusja rozwinela o tym co ludzie uwazaja za idealne, a nie co w zyciu przydatne. Mnie sie podobaja 20stoletni, wysocy chlopcy o porcelanowej cerze i smuklych cialach, ale to nie znaczy, ze chce byc w zwiazku z kims takim. Wrecz przeciwnie, z doswiadczenia wiem,ze wiek nieodpowiedni, umysl malo krytyczny, nuda w przedsionku, a seks wystarcza tylko na pare tygodni.

Inna sprawa, ze oczekiwania mezczyzn jak Xerxes sa nie mniej nierealistyczne niz oczekiwania kobiety, ktora marzy o ksieciu z bajki. W dodatku sa sztuczne- nikt naturalnie nie wyglada jak plastykowa lalka, nikt taka lalka nie pozostanie majac dzieci i zajmujac sie rodzina.

No, i na koniec troche madrosci mojego Lubego:" Wyglad to 1%, reszta to ciezka praca, intelekt i duzo smiechu".

973 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-01-21 21:24:22)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ależ myślisz jak facet!!!!Bo większość facetów podobnie jak Ty uznaje - po co mam łapać byle co , chcę miec piekną partnerkę.A ja dla nich jestem tym byle czym, nie dość , że gruba, to jeszcze brzydka i stara.Tylko tym twierdzeniem sama sobie przeczyszż, że każdy znajdzie kogoś dla siebie.Faceci w większości nie widzą swoich wad i mankamentów, a jeśli już są mało przystojni, niscy czy pryszczaci to uważają, że siła ich charakteru zrównoważy wszystko.Idąc tym tropem brzydkie kobiety należałoby z litości eksteminować.
Nie chciałabym mieć idealnego faceta, bo :
1.Ciągle bym się bałą, że ktoś mi go odbierze
2.Nieustannie zastanawiała dlaczego ze mną jest.
3.I wpadałą w panikę, że w końcu przejży na oczy , zobaczy jaka jestem i ucieknie.

974

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz Adlernewman sklonuj mi swego Lubego.Może wreszcie będę miała z kim się smiać i z kim pracować nad związkiem.Bo jak na razie to mam tylko ochotę siąść i ryczeć.

975 Ostatnio edytowany przez xerxes (2013-01-21 21:36:04)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Oj Adler ja nie szukam plastikowej lalki, dalem zdjecie zeby pokazac przemiane, a nie moj ideal piekna. Dyskusja potem zeszla na figure i tak wyszlo. Nie uwazam ze mam wymagania z kosmosu  i ze nie jestem w stanie znalezc inteligentnej i seksownej dziewczyny

Asterka myslisz ze malo jest zakompleksionych facetow? Jak ktos ma jakis rozum to tez potrafi dostrzegac swoje wady

Posty [ 911 do 975 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 13 14 15 16 17 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026