Tylko, że to niczego nie zmieni, że by tak powiedziała. I tak rozstanie i tak, bo normalny człowiek chyba by nie był już z kimś, kto użyłby wobec niego takich słow. Chyba że jakaś chce być z dziadem za wszelką cene i godzi się na poniżenie, klapsy i inne atrakcje, a takich jest pełen świat.
Podobne tematy
Oczywiście, że szacun, że wyszedł.Ale alkoholizm to tykająca bomba, która może się odezwać w każdym momencie - jak będzie problem, zakręt życiowy, ciche dni, okazja do wypicia.Znam życie z alkoholikiem zbyt dobrze .Nie chcę by moje dziecko oglądało bełkoczącego pana piorącego mamusię, podbierania pieniędzy z portfela,wymiotów, kaców i zastanawiania się w jakim stanie wróci pan i władca.W mojej sytuacji niepewność i wiedza czym może skończyć się przerwa w abstynencji jest wystarczającym powodem na NIE.
Trochę poczułam się źle, bo sama jestem eksalkoholiczką i akurat to, że sobie z tym poradziłam, uważam za jedną ze swoich nielicznych zasług życiowch. ![]()
Asterka10 napisał/a:Adlernewman - byłam z facetami łysymi, średnio atrakcyjnymi, podtatusiałymi.Do przystojnego faceta nawet nie startuje.Byłam z facetami po rozwodach, z problemami, gorszym wykształceniem od mojego.Nie rzucającymi na kolana ani urodą, ani intelektem, ani pozycją.Chciałabyś faceta, który ma zawodówkę, słucha disco polo, a jego jedyną lekturą jest sport w internecie?Chciałabyś ex-alkoholika, kiedy miałaś w rodzinie tą przypadłość?Nie p..., że mam jakieś wymagania, chcesz to prześlę Ci zdięcia moich ex.
A powiedziałaś im chociaż 'ty spójrz lepiej na siebie'?
http://www.usageorge.com/Jokes/Jokes/Men-and-Women.jpg
Łoj, święta prawda ![]()
Brzydula, większości takich facetów do głowy nie przyjdzie, że powinni być szczęśliwi, że ktoś taki jak ja z nimi jest.W ich mniemaniu to oni robili mi łaskę, bo jestem stara, gruba i brzydka.
Większość facetów nie ma za grosz samokrytyki, realnej oceny własnej osoby.Żadnej zdrowo myślącej przeciętnej kobiecie po 40 nie przyszłoby do głowy rwać młodego, przystojnego 20 latka.Ilu facetów po 50 zaczepia młode, śliczne dziewczyny , święcie wierząc, że mają u nich szansę.Przez myśl im nie przejdzie , że są żałośni.
Tylko, że to niczego nie zmieni, że by tak powiedziała. I tak rozstanie i tak, bo normalny człowiek chyba by nie był już z kimś, kto użyłby wobec niego takich słow. Chyba że jakaś chce być z dziadem za wszelką cene i godzi się na poniżenie, klapsy i inne atrakcje, a takich jest pełen świat.
Nie zmieni ale wkurza mnie jak byle łysy robol uważa się za niewiadomo kogo. Zimny prysznic by mu sie przydał.
Missnowegojorku, sorryprzy pełnym szacunku dla osób, które zerwały z nałogiem z powodów, które podałam nie wyobrażam sobie takiego związku.Zbyt dobrze wiem co to alkoholizm, jak funkcjonuje się mając kogoś takiego w rodzinie.Moje życie jest wystarczająco ciężkie by sobie dokładać taki stres i ciągle bać się tego, że ukochany facet wróci do picia.
masz prawo...
Brzydula, większości takich facetów do głowy nie przyjdzie, że powinni być szczęśliwi, że ktoś taki jak ja z nimi jest.W ich mniemaniu to oni robili mi łaskę, bo jestem stara, gruba i brzydka.
Większość facetów nie ma za grosz samokrytyki, realnej oceny własnej osoby.Żadnej zdrowo myślącej przeciętnej kobiecie po 40 nie przyszłoby do głowy rwać młodego, przystojnego 20 latka.Ilu facetów po 50 zaczepia młode, śliczne dziewczyny , święcie wierząc, że mają u nich szansę.Przez myśl im nie przejdzie , że są żałośni.
Wiem, raz nawet załozyłam wątek o tym. Chyba na mnie napadli że nie mam racji ![]()
Ale tylko raz spotkałam faceta który powiedział że nie wystartował do dziewczyny bo nie jego liga... zazwyczaj to jest 'ja jestem boski i zasługuję na to co najlepsze, paszczury to mi mogą buty czyścic co najwyżej'
Wczoraj czytałam,iz z eksperymentów psychologicznych wynika, że odpuszczają (obniżają loty) dopiero panowie po 55 roku życia. Dopiero wtedy rozumieją, że czas ich się kończy. Inni, w drastycznej większości, wolą młodsze i ładniejsze... To ponoć wyniki badań psychologii ewolucyjnej. Chęć rozsiewania materiału genetycznego ich do tego przymusza ![]()
855 2013-01-20 22:01:29 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-01-20 22:06:22)
"Im starsi sa samoitni mężćżyzni, tym młodszych kobiet od siebieszukaja; konsekwetnie tez preferuja kobiety w szczytowym okresie płodnoSci ( przed trzydziestką). Samotne kobiety natomiast zwykle wolą mężczyzn od trzech do pięciu lat straszych od siebie, przy czym im są strasze , tym różnica wieku się zmniejsza. Ostatecznie więc mamy nieuchronnie sprzeczne preferenckje : mężczyźni chcą młodszych kobiet, ale kobiety chcą mężczyzn w swoim wieku."
"Ilu przyjaciół potrzebuje człowiek. Na tropie zagadek ewolucji" Robin Dunbar
" [...] w przeciwienstwie do samotnych kobiet samotni mężczyźni stawali się z wiekiem coraz bardziej wymagający[...] Jednak w średnim wieku nadchodził moment kryzysowy. Powyżej 55 roku życia samotni mężczyźni zaczynali obni,żać swoje wymagania, być może zdając sobie sprawę, że śmiertelkność czyni z nich ryzykowna inwestycję"
tamże
Jak mnie denerwuje ta nierówność płci. Kobieta musi koniecznie być piękna, zadbana, wydawać kupę kasy na ciuchy i kosmetyki, i nawet wtedy niekoniecznie się ktoś nią zainteresuje. A mężczyzna może sobie wyglądać jak chce. Może sobie mieć gigantyczny brzuch od picia piwska przed telewizorem, łysieć (i nic z tym nie robić), być chamski, do tego dość często faceci są maminsynkami albo ogólnie niezorganizowani. Ci zadbani są albo zajęci albo są gejami
Na przykład na studiach, patrzę sobie na studentów, studentki zawsze są modnie ubrane, nie ważne, jaka sytuacja materialna, a spora część studentów chodzi w jakiś wieśniackich swetrach, które nieczęsto piorą. A już zupełnie mnie denerwuje, jak słyszę, że wygląd się nie liczy - od którejkolwiek płci - totalna bzdura. Nie jesteśmy istotami czysto duchowymi żeby tylko dusza się liczyła. A kiedy dobieramy partnerów to już w ogóle.
Wiem to z doświadczenia że faceci zawsze chcą mieć laskę dużo ładniejszą i bardziej zadbaną od nich. Taka na równi z nimi to najwyżej tylko tymczasowo. Osobowość się nie liczy. Sama poznałam takiego chłopaka, który był równie brzydki jak ja. Mieliśmy takie same zainteresowania, fajnie się nam spędzało razem czas. Ale coś mi się w nim nie podobało i kiedy raz dał mi różę, potem wyjaśniłam mu, że jakby coś, to nie chcę z nim chodzić. Wtedy on mi wprost wyjaśnił, że dzięki mnie czuł się lepiej. W sensie że ja byłam gorsza od niego i to wspierało jego ego. Potem nie chciał ze mną rozmawiać, a jak już rozmawialiśmy, to z naszej rozmowy wyszło, że jest zupełnie niezaradnym maminsynkiem. Nawet nie wyobrażał sobie opuszczenia swojego miasta, żeby studiować jakiś fajny kierunek w innym - nie, lepiej studiować byle co, ale w swoim mieście, gdzie ma swoją rodzinę i znajomych, bez których by nie przeżył, bo nie potrafiłby nawet przyrządzić najprostrzej potrawy.
Jak ja lubię pisać takie długie teksty
Jeśli ktoś nie chce przeczytać całego wypracowania, to 2 pierwsze zdania z każdego akapitu oddają jego treść XD
Nie rozumiem opisanego przez Ciebie przypadku.
mozna tez powiedziec ze kobieta ma tylko ladnie wygladac i miec znosny charakter, a facet musi byc glowa rodziny, zaradny, inteligentyny, zabawny, przynosic kase i dobrze wygladac/byc przystojny wiec nie wiem kto ma gorzej ;-) bezsensowne gadanie, kazdy niech dazy do polepszenia swoich szans na fajniejszego partnera a nie marudzi
mozna tez powiedziec ze kobieta ma tylko ladnie wygladac i miec znosny charakter, a facet musi byc glowa rodziny, zaradny, inteligentyny, zabawny, przynosic kase i dobrze wygladac/byc przystojny wiec nie wiem kto ma gorzej ;-) bezsensowne gadanie, kazdy niech dazy do polepszenia swoich szans na fajniejszego partnera a nie marudzi
Nie znam osobiście żadnego małżeństwa, w którym kobieta tylko ładnie wygląda i ma znośny charakter, a facet jest ideałem. W większości przypadków albo oboje są równi, albo to kobieta jest bardziej zaradna.
Nie rozumiem opisanego przez Ciebie przypadku.
Przepraszam, czasami piszę niezrozumiale XD czego dokładnie nie rozumiesz?
Xerxes - mam sobie zrobić operację plastyczną i odsysanie tłuszczu?Czy szukać faceta po 70?
W znanych mi domach to kobiety są głową rodziny, to one prowadzą dom, myslą o remontach, naprawach, gospodarują kasą.Często lepiej zarabiają.Zamiast zabawnego faceta, mają gościa, który wydaje ich wspólne pieniądze na gadżeciki i siedzi przed telewizorem , albo laptopem.Ewentualnie ma zamiłowanie do sportów ekstremalnych i wymaga od lubej łażenia po górach , śmigania na nartach, nurkowania, albo łowienia rybek.Mają partnera, który lubi wynajdywać ich wady, obrażać przy znajomych i zachowywać się jak ostatni burak.
Cudem jest nie zaradny, zarabiający i przystojny, ale taki który zamie się sensownie dzieckiem, pozwoli wyjśc z kumpelami na piwo, czy pogada o czymś innym niż co ugotować na obiad.
Misnowegojorku dzięki Ci za cytaty - jest to przeciwwaga dla durnych poradników na życie, którymi próbują tu epatować pewne osoby.Dzięki , bo oczułam, ze to co myślę i obserwuje nie jest jakimś przeinaczeniem i moja chorą wizją świata.
mozna tez powiedziec ze kobieta ma tylko ladnie wygladac i miec znosny charakter, a facet musi byc glowa rodziny, zaradny, inteligentyny, zabawny, przynosic kase i dobrze wygladac/byc przystojny wiec nie wiem kto ma gorzej ;-) bezsensowne gadanie, kazdy niech dazy do polepszenia swoich szans na fajniejszego partnera a nie marudzi
Nooo, jak się uważa za samca alfa i goni za samicami alfa to własnie taki powinien być.
A jak nie jest to dlaczego goni za samicami alfa?
chcialem sie odniesc do stwierdzenia ze faceci maja lepiej i rzekomej niesprawiedliwosci:-) kazda plec musi spelniac jakies tam rozne oczekiwania, nie zmienimy tego. Uroda u kobiet jest bardzo pozadana wiec chyba lepiej pracowac nad soba zeby dobrze wygladac niz wylewac zale cale dnie i narzekac na zycie ? Moze z wlozonym trudem to zycie sie polepszy. Rozumiem, ze brak naturalnego piekna moze rodzic frustracje, zycze Wam jednak zebyscie skupily sie na pozytywnym mysleniu i pracy nad soba, zycie jest tylko jedno
chcialem sie odniesc do stwierdzenia ze faceci maja lepiej i rzekomej niesprawiedliwosci:-) kazda plec musi spelniac jakies tam rozne oczekiwania, nie zmienimy tego. Uroda u kobiet jest bardzo pozadana wiec chyba lepiej pracowac nad soba zeby dobrze wygladac niz wylewac zale cale dnie i narzekac na zycie ? Moze z wlozonym trudem to zycie sie polepszy. Rozumiem, ze brak naturalnego piekna moze rodzic frustracje, zycze Wam jednak zebyscie skupily sie na pozytywnym mysleniu i pracy nad soba, zycie jest tylko jedno
To przypomina ad hominem
A może podasz nam jakieś przykłady dla poparcia Twojej tezy, że to kobiety mają łatwiej?
I dla Twojej informacji, chyba wszystkie kobiety tu obecne dbają o siebie, nie musisz nam przypominać
swoją drogą to skoro udzielasz takich mądrych rad to pewnie sam cały czas pracujesz nad sobą i starasz się być ideałem faceta? ![]()
Rzekoma niesprawiedliwość...Poczytaj sobie raporty o samotnych - singielka - kobieta z miasta, z wyższym wykształceniem, niezależna finansowo.Singiel - facet z podstawowym lub zawodowym wykształceniem bez pracy, mieszkający na wsi.
Nad urodą nie da się popracować, albo się ja ma albo nie.Tak jak albo się jest inteligentnym lub nie.
Pozytywne myślenie i praca nad sobą nie zmieni faktu, że dla każdego wzrokowca nadal będę stara i brzydka.
chcialem sie odniesc do stwierdzenia ze faceci maja lepiej i rzekomej niesprawiedliwosci:-) kazda plec musi spelniac jakies tam rozne oczekiwania, nie zmienimy tego. Uroda u kobiet jest bardzo pozadana wiec chyba lepiej pracowac nad soba zeby dobrze wygladac niz wylewac zale cale dnie i narzekac na zycie ? Moze z wlozonym trudem to zycie sie polepszy. Rozumiem, ze brak naturalnego piekna moze rodzic frustracje, zycze Wam jednak zebyscie skupily sie na pozytywnym mysleniu i pracy nad soba, zycie jest tylko jedno
Nie wiem ile masz lat, ale natury nie da się oszukać żadnymi zabiegami, a proces starzenia się jest zgodny z naturą. kobieta po 40 wygląda jak wygląda, raczej gorzej niż w wieku lat 20 +-. Lepiej starzeć się z godnością niż starać się na siłę odmładzać.
missnowegojorku napisał/a:Nie rozumiem opisanego przez Ciebie przypadku.
Przepraszam, czasami piszę niezrozumiale XD czego dokładnie nie rozumiesz?
O co chodziło z tym Twoim kolegą i jaki z tego morał?
I znalazłam jeszcze jeden naukowy argument:
"Porównanie statystyk sporządzonych na podstawie ogłoszeń matrymonialnych zamieszczanych w prasie wskazuje, że wiek mężczyzny ma wpływ na jego pragnienia. Im starszy mężczyzna, tym większej życzyłby sobie różnicy wieku między sobą i swoją partnerką. Mężczyźni trzydziestoletni wolą partnerki średnio o 5 lat młodsze, a mężczyźni pięćdziesięcioletni ? kobiety o 10-20 lat młodsze.
Z badań wynika również, że fizyczna atrakcyjność kobiety jest dla mężczyzny bardzo ważnym czynnikiem. Co ciekawe, we wszystkich kulturach powtarzają się te same kanony urody: twarze typowe i symetryczne, krągłość sylwetki i określony stosunek obwodu talii do obwodu bioder. We wszystkich badaniach mężczyźni przykładali większą wagę do wyglądu zewnętrznego, niż kobiety do wyglądu partnera. Atrakcyjność fizyczna była dla nich "ważna", podczas gdy dla kobiet tylko "mile widziana", ale nie decydująca.
To upodobanie do walorów fizycznej atrakcyjności jest we współczesnym świecie silnie wykorzystywane przez kulturę masową, media i reklamę. Niestety, konsekwencje tego mogą być dla relacji damsko-męskich zgubne. Stwierdzono to, badając dwie grupy mężczyzn. Jednej pokazywano fotografie kobiet bardzo pięknych, a drugiej ? kobiet o przeciętnej urodzie. Następnie wszystkich poproszono o ocenę swoich własnych partnerek. Ci mężczyźni, którzy oglądali zdjęcia pięknych kobiet, oceniali swoje partnerki jako mniej atrakcyjne, niż mężczyźni oglądający fotografie kobiet o przeciętnej urodzie."
"Czego proagną mężczyźni."Joanna Heidtman
Ja nie twierdze ze kobiety maja latwiej i tak nie napisalem. Twierdze ze bezsensowne jest takie rozroznianie kto ma lepiej.
Nie bede ocenial Waszego dbania czy niedbania o siebie, to nie moja sprawa. Nie chce byc brutalny ale chocby ta glupia sprawa otylosci, to przynajmniej dla mnie duzy minus, a da sie to zmienic.
Oczywiscie sam nie jestem idealem, ale nie uzalam sie stale nad soba. Chce to nad soba pracuje, nie chce to nie. Jak nie pracuje to mam swiadomosc konsekwencji. Nie uwazam ze nalezy mi sie kazda laska, ale wiem ze moge sie ciagle rozwijac ku lepszemu.
Nie mowcie mi ze nie ma atrakcyjnych 40 i ze to juz koniec kobiecosci :-)
Dyskusja zeszla na powazne tory a chcialem dac 1 niewinny wpis ;-)
Ja nie twierdze ze kobiety maja latwiej i tak nie napisalem. Twierdze ze bezsensowne jest takie rozroznianie kto ma lepiej.
Nie bede ocenial Waszego dbania czy niedbania o siebie, to nie moja sprawa. Nie chce byc brutalny ale chocby ta glupia sprawa otylosci, to przynajmniej dla mnie duzy minus, a da sie to zmienic.
Oczywiscie sam nie jestem idealem, ale nie uzalam sie stale nad soba. Chce to nad soba pracuje, nie chce to nie. Jak nie pracuje to mam swiadomosc konsekwencji. Nie uwazam ze nalezy mi sie kazda laska, ale wiem ze moge sie ciagle rozwijac ku lepszemu.
Nie mowcie mi ze nie ma atrakcyjnych 40 i ze to juz koniec kobiecosci :-)
Dyskusja zeszla na powazne tory a chcialem dac 1 niewinny wpis ;-)
Dyskusja z nami, nieatrakcyjnymi 40-tkami, wciąga jak....narkotyk ![]()
enkeli napisał/a:missnowegojorku napisał/a:Nie rozumiem opisanego przez Ciebie przypadku.
Przepraszam, czasami piszę niezrozumiale XD czego dokładnie nie rozumiesz?
O co chodziło z tym Twoim kolegą i jaki z tego morał?
Ten kolega chciał ze mną chodzić tylko dlatego, że uważał, że jestem gorsza od niego, i to poprawiało jego poczucie własnej wartości, a w rzeczywistości to on jest jeszcze gorszy ode mnie. I wcale nie chce się zmienić. Na podstawie tego przykładu chciałam pokazać, że niektórzy faceci stawiają wysoką poprzeczkę dziewczynom, i jeśli chcą być w związku z jakąś równą sobie, gorszą, albo nie do końca spełniającą swoich oczekiwań, traktują ją jako coś, dzięki czemu lepiej się czują.
Kobieta dla niektórych to chyba tylko jakiś przedmiot, który ma ładnie wyglądać, żeby można było się popatrzeć i pochwalić innym, i najlepiej jeśli to przedmiot wielofunkcyjny, który zajmie się domem, dziećmi, zarobi na swoje wydatki, i do tego jest posłuszny panu domu. Nie twierdzę, że wszyscy tacy są i nie twierdzę, że wszystkie kobiety są lepsze, ale akurat to przyciąga moją uwagę.
symptomatyczne - rozmawiamy o męzczyznach i żaden nie zabiera głosu.A jeśli już to nie po to by brać udział w dyskusji, ale napisać"niewinny wpis".
Owszem, można się rozwijać intelektualnie, duchowo , jeśli chodzi o urodę można próbować ją tylko pielęgnować i utrzymywać w jako takim stanie.Wypięknieć się w pewnym wieku niestety nie da.
A jeśli chodi o otyłość - wyobraż sobie, że nie jest to czasem tylko słaba wola i folgowanie żarciu.To często efekt różnych chorób, z którym walczyć ciężko.Chciałbyś przestać dla kogoś istnieć , bo choroba zmieniła Twoje ciało?A wielu mężczyzn zostawia kobiety, bo się roztyły, zbrzydły i zestarzały.Kolejny przykład równości....patrząc na zaniedbanych , grubych , bezzębnych facetów, z którymi ich partnerki nadal są.
Ty Enkeli podajesz jeden smieszny przyklad zakompleksionego frajera...Ale slusznie twierdzisz ze nie wszyscy tacy sa ;-)
Wiedzialem ze z otyloscia delikatny temat, oczywiscie choroby rozumiem, ale chyba znaczny % to jednak nie choroby
874 2013-01-21 00:02:11 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-01-21 00:06:27)
Co gorsza są przypadki, kiedy mężczyzna porzuca kobietę chorą. Np. po amputacji piersi... Spotkałam się z takimi przypadkami. Poza tym jeśli kobieta czy mężczyzna przytyje... to przestaje się tego kochać kochać? Poza tym nalezy uściślić co rozumiemy pod pojęciem otyłość... Mnóstwo osób obojga płci z wiekiem traci zdolność do zachowania smukłej sylwetki.... nie mam tu na myśli jakiejś monstrualnej otyłości... ale umówmy się, sylwetki nastolatki dojrzała kobieta mieć nie może, nie jest to zgodne z naturą, jej ciało zmienia się, chociażby po rodzeniu dzieci, poza tym zmienia się przemiana materii, meunopauza również sprzyja przybieraniu na wadze. Sylwetka wieszaka to wymysł dzisiejszych czasów i moda, chociażby kultowa Marlyn Monroe do chudzielców nie należała.
875 2013-01-21 00:06:53 Ostatnio edytowany przez xerxes (2013-01-21 00:09:14)
to oczywiste skurwysynstwo...Co by nie mowic otylosc to nie pozytywny przymiot i przy poznawaniu potencjalnych partnerow nie pomaga
Miss bez skrajnosci, wieszak to przesada ;-)
Dlatego nie chcę partnera dla którego mam być przedmiotem-liczącym kalorie i siedzacym pół dnia na siłowni, a nie żywym człowiekiem,
Po amputacji piersi, po chemioterapii, po udziale w porodzie.Strasznie delikatne istotki z tych facetów.Fizjologia ich brzydzi, brzydota odrzuca, zmiany fizyczne w partnerach niszczą miłość.
Znam kobiety , które są z facetami po wypadkach, poparzeniach, stomii.Nie dość, że partnerzy znacznie stracili na atrakcyjności to jeszcze żle znoszą psychicznie te zmiany.Mają depresje, lęki i bywają strasznie wredni.W takiej sytuacji 99% mężczyzn by wymiekło i odeszło.
Jestem dość szczupła, 45 kg przy 160cm, dbam o siebie, mam 19 lat, ale interesują się mną tylko właśnie tacy zakompleksieni frajerzy. Po prostu coś innym nie odpowiada w moim wyglądzie.
I trochę wolno (i trochę dziwnie
) myślę. XD w każdym razie jeśli nie znajdzie się ktoś, kto mnie szczerze pokocha, poradzę sobie sama. Po to kobiety są wyemancypowane żeby mogły sobie poradzić same. ![]()
Ja mam 174 cm, a ważę 75 kg. I przyciągam małych, kulawych i o rozumku rozwielitki. Ale bardzo dobrze radzę sobie sama. ![]()
A ja jestem bardzo szczupła i nie przyciągam nikogo ![]()
Ale już chyba przestanę się udzielać w tym temacie (swoją drogą własnym) bo to jednak do niczego nie prowadzi. Syty głodnego nie zrozumie.
180/76 ;-) Zobaczcie sobie jak wygladala kiedys Chylinska a jak wyglada teraz, albo Steczkowska
882 2013-01-21 07:08:16 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-01-21 07:08:59)
180/76 ;-) Zobaczcie sobie jak wygladala kiedys Chylinska a jak wyglada teraz, albo Steczkowska
Chylińska się aż tak bardzo nie zmieniła. Zrezygnowała tylko z tego swojego agresywnego looku zbuntowanej nastolatki no i przefarbowała włosy.
Co do Steczkowskiej czy np Górniak to najpierw sprawadź też ile one czasu i kasy na ten wygląd poświęcają.
Ja mam 174 cm, a ważę 75 kg. I przyciągam małych, kulawych i o rozumku rozwielitki.
Może czas obniżyć loty ...;)
A ja jestem bardzo szczupła i nie przyciągam nikogo
Ale już chyba przestanę się udzielać w tym temacie (swoją drogą własnym) bo to jednak do niczego nie prowadzi. Syty głodnego nie zrozumie.
Jak widzisz nie wszyscy są syci.
No ale trochę dołujące może być że zamiast pocieszenia że to musi minąć i że z kaczątka zawsze wyrośnie łabędź dowiadujesz się że może tak już zostać...
883 2013-01-21 09:04:07 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-01-21 09:37:21)
xerxes napisał/a:180/76 ;-) Zobaczcie sobie jak wygladala kiedys Chylinska a jak wyglada teraz, albo Steczkowska
Chylińska się aż tak bardzo nie zmieniła. Zrezygnowała tylko z tego swojego agresywnego looku zbuntowanej nastolatki no i przefarbowała włosy.
Co do Steczkowskiej czy np Górniak to najpierw sprawadź też ile one czasu i kasy na ten wygląd poświęcają.missnowegojorku napisał/a:Ja mam 174 cm, a ważę 75 kg. I przyciągam małych, kulawych i o rozumku rozwielitki.
Może czas obniżyć loty ...;)
papciuszek napisał/a:A ja jestem bardzo szczupła i nie przyciągam nikogo
Ale już chyba przestanę się udzielać w tym temacie (swoją drogą własnym) bo to jednak do niczego nie prowadzi. Syty głodnego nie zrozumie.Jak widzisz nie wszyscy są syci.
No ale trochę dołujące może być że zamiast pocieszenia że to musi minąć i że z kaczątka zawsze wyrośnie łabędź dowiadujesz się że może tak już zostać...
Gdybym miała tyle pieniedzy, wizażystów, dietetyków,stylistów, kosmetyczki i wizażystów też bymtak wyglądała. I widzisz potwierdza się nasza opinia o facetach, nawet Ty wybrałes celebrytki- piękne, szcupłe i podrasowane. Nawet ich na żywo nie widziałeś.
Xerxes, żadna z kobiet kgóre wymieniłeś jako przykłady, palcem by cię nie chciała tknąć, bo one takim zwykłym ludkiem nie są zainteresowane, biorą sobie kogoś z kręgu showbiznesu, a Ty chyba do niego się nie zaliczasz.
Brzydulla, ja nie muszę obniżać lotow, ponieważ dla mnie nie jest zyciowym celem mieć kogoś w myśl zasady"nechby pił, niechby był, bylebył". Wyrosłam z tego i wcale obsesyjnie nie pragnę za wszelką cenę mieć chłopa. ![]()
Asterka, mnie powala Twoja zdolnosc do uogolnien. Tak, wszyscy faceci sa niezaradni, glupi, egoistyczni, narcystyczni i w dodatku plytcy. Ja sie zastanawiam czy my zyjemy na tym samym swiecie?????
Nikt nie ma latwiej czy lepiej Oczywiscie, jezeli mielibysmy do wyboru- do koloru, to kazdy chcialby miec partnera atrakcyjnego, inteligentnego, zaradnego, interesujacego, z workiem pieniedzy w szwajcarskim banku. Ale... Oczywiscie tak jest tylko w filmach. W rzeczywistosci obie plcie zwracaja uwage na wyglad zewnetrzny, ale ludzie z zalazkiem chociazby umyslu, rozumieja, ze nogi do sufitu czy szeroka klata nie wypelnia lat bycia w zwiazku, natomiast wspolne zainteresowania, cele zyciowe, poczucie humouru, niejeden sztorm pomogly przetrwac. Jezeli widze pieknego mezczyzne, to oczywiscie nogi "mi sie uginaja", i pewnie bym byla ostatnia osoba, ktora odmowilaby seksu z takim Adonisem, jednak na dluzsza mete, gdyby nic innego poza uroda nie mial, to bardzo szybko bym sie zmyla (mowie z doswiadczenia, bo zdazyli mi sie tacy goscie). Nie widze dlaczego mezczyzna mialby inaczej myslec.
Adlernewman, ja nie piszę o wszystkich facetach, ale o tych którzy mi się trafiają.
Mężczyźni nie myślą tak jak my, prawdę mówiąc takie cechy jak bliskość, zrozumienie, wspólne zainteresowania są dla nich wartością drugorzędną.Podstawą jest to czy parnerka im się fizycznie podoba czy pociąga .I zawsze wybiorą te kryterium, choćby obok był ich mentalny klon.
Co robi facet, który odkrywa, że obok ma pustaka lub istotę niekompatybilną?Przeciera oczy ze zdziwienia, uśmiecha się pod nosem z głupoty partnerki i po pewnym czasie szuka sobie innej, nie wyciągając specjalnych wniosków z poprzedniego związku.Kobieta w analogicznej sytuacji przeżywa traumę, szuka winy w sobie i długo, długo ma doła jak rów mariański.
Być może z Tobą tak nie jest , bo masz trochę męskie spojrzenie na świat.
Ja każdą swoją porażkę bardzo przeżywam i z każdą ubywa mi wiary, ciepła i nadziei.
missnowegojorku napisał/a:Anhedonia napisał/a:Może Asterko nie warto szukać?
Po raz pierwszy zgadzam się z Anhedonią
Do tego akurat trzeba mieć odpowiednią osobowość.
Do WSZYSTKIEGO trzeba mieć odpowiednią osobowość... ![]()
Od "zrzędzenia" na forum chłopa albo urody przybędzie? kilogramów czy lat ubędzie? TO chyba właśnie takie "nierealistyczne" myślenie....
Nie warto szukać, jeżeli się uważa, że wszyscy na odpowiednim poziomie i spełniający standardy są już zajęci. Nie warto szukać, gdy jest się NIE gotowym do przyjęcia wad wolnych kandydatów. Nie warto SKUPIAĆ się na szukaniu... bo tymczasem życie umyka a samemu się kwaśnieje jak "ocet siedmiu złodzei" i samemu przestaje mieć coś do ZAOFEROWANIA...
Jak się ma kogoś spotkać, to się spotka... w kolejce do lekarza, w autobusie, w bibliotece...
Nic na siłę
brzydulla napisał/a:missnowegojorku napisał/a:Po raz pierwszy zgadzam się z Anhedonią
Do tego akurat trzeba mieć odpowiednią osobowość.
Do WSZYSTKIEGO trzeba mieć odpowiednią osobowość...
Od "zrzędzenia" na forum chłopa albo urody przybędzie? kilogramów czy lat ubędzie? TO chyba właśnie takie "nierealistyczne" myślenie....
Nie warto szukać, jeżeli się uważa, że wszyscy na odpowiednim poziomie i spełniający standardy są już zajęci. Nie warto szukać, gdy jest się NIE gotowym do przyjęcia wad wolnych kandydatów. Nie warto SKUPIAĆ się na szukaniu... bo tymczasem życie umyka a samemu się kwaśnieje jak "ocet siedmiu złodzei" i samemu przestaje mieć coś do ZAOFEROWANIA...
Jak się ma kogoś spotkać, to się spotka... w kolejce do lekarza, w autobusie, w bibliotece...
Nic na siłę
Najlepiej usiąśc ,głupio się do wszystkich uśmiechAc i przytakiwac bezmyslnie ,ze wszystko jest good.
Najlepiej usiąśc ,głupio się do wszystkich uśmiechAc i przytakiwac bezmyslnie ,ze wszystko jest good.
A jaka to roznica od jeczenia na swiat, jeczenia o sobie, zwalania winy za swoja sytuacje na biologie i mezczyzn, bez kiwania malym palcem, zeby cos z tym zrobic? Troche tak, jakby zamknac sie w domu, wylaczyc telefon i potem marudzic, ze jest sie samotnym.
Zauwazylam, ze kobiety jak Ty maja bardzo dziwaczna logike "wszystko albo nic"-jezeli nigdy nie bede olimpijska sprinterka, to po co wogole nawet probowac jogging? Nie tylko jest to bledne myslenie, ale takze niesamowicie paralizujace. Gdybym wychodzila z takiego samego zalozenia, to nigdy bym nawet opowiadania nie napisala (bo przecie daleko mi do Tolstoja), na studia nie poszla (bo nigdy Nobla nie dostane), kolacji dla znajomych nie ugotowala (bo zaden ze mnie Heston Blumenthal), i pewnie nawet zdjec nie robila, bo daleko mi do bycia super fotografem. Prawda jest taka, ze wiekszosc ludzi jest przecietna, a niesamowite pieknosci czy wybitne umysly sa rzadkoscia. Nie lepiej jednak troszczyc sie o to co sie ma?
Ale ja studia skończyłam nawet dwie podyplomówki, byłam oficerem, byłam w wielu związkach z facetami i wiele rzeczy próbowałam w życiu.


;]
No i co chciałeś tymi zdjęciami wykazac?
892 2013-01-21 12:39:20 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-01-21 12:43:26)
Ale ja studia skończyłam nawet dwie podyplomówki, byłam oficerem, byłam w wielu związkach z facetami i wiele rzeczy próbowałam w życiu.
Ale jakos to sie nie przeklada na obecne poglady, bo to co w postach Twoich, jak i Asterki, jak i Brzydulli widze, to zupelna rezygnacja, i szczerze mowic, upajanie sie uzalaniem sie nad soba, no bo przeciez "ja nic z tym zrobic nie moge, caly swiat jest przeciwko mnie".
Co do zdjec powyzej- dwie sprawy: 1)odpowiednie oswietlenie, retusz, profesjonalny fotograf i makijazysta robia cuda , 2)ludzie maja rozne upodobania (moj facet by powiedzial, ze ta modelka wyglada jak kij od miotly, a nie kobieta)
No właśnie, ja po prostu tak mam i nie umiem sztucznie sobie wmówic, że jestem fajna i szczęsliwa, skoro nie jestem. Chciałbym tylko powiedziec ze prawie wszystkiego probowałam i nie dalo mi to satysfakcji.
ze mozna poprawic swoj wyglad. Naprawde zycze radosniejszego spojrzenia na swiat dziewczyny;-)
I co fajna jest ta druga/ ? Dla faceta patrzącego na kobietę jako obiekt seksualny pewnie tak, ale nie jak na człowieka z jego wadami i ułomnościami.
ze mozna poprawic swoj wyglad. Naprawde zycze radosniejszego spojrzenia na swiat dziewczyny;-)
Prawda jest tez taka, ze profesjonalne zdjecia maja sie nijak do rzeczywistosci- sa "wyprasowane" co do milimetra, i to co otrzymujemy, to bardzo wyidealizowany obraz.
Wg mnie dziewczyna na pierwszym zdjeciu jest ladna, ma mily usmiech, blyszczace wlosy i wcale nie musi sie uwazac za mniej atrakcyjna od zyrafowatej modelki (ktora re powyzej wyglada o frakcje inaczej w realu). A to, ze wyglad mozna zmienic? Pewnie, ze mozna! Nikt nie jest skazany na bycie otluszczonym kartoflem w dresie.
897 2013-01-21 12:55:45 Ostatnio edytowany przez xerxes (2013-01-21 12:58:05)
Miss prosze Cie, co to za bezsensowne dywagacje, chyba wiadomo ze faceci woleliby ta druga. Czy lepiej wybrac mniej atrakcyjna bo koniecznie ma bogatsze wnetrzne od ladnej?
Wiem ze ta obrobka zdjec dodaje kontrastu, ale jednak ta dziewczyna moze uchodzic za atrakcyjna i byla w top model, a za 1 faceci by sie nie ogladali
haha, dziewczyno, wiesz ile jest brzydszych od Ciebie osób na świecie? Zamiast się przejmować, idź się wyszlaleć z koleżankami na impreze i pierdziel, że się inni śmieją, bo one same nie są idealni ![]()
Hej
W zasadzie nie wiem dlaczego zakładam ten wątek, może po prostu chciałabym się wyżalić ale nie mam komu. Chodzi o to że jestem brzydka - naprawde brzydka, a nie przeciętna. Na tyle brzydka, że śmieją się ze mnie nawet obce osoby. Unikam wyjść z domu, kiszę się w swoim smutku i dobija mnie myśl, że już całe życie będę sama... Bo kto by chciał tak nieatrakcyjnego partnera? Dbam o siebie - maluję się, dbam o ubiór, ale co z tego, skoro i tak wyglądam bardzo źle? Życie jest niesprawiedliwe...
Sadie napisał/a:Normalnie nie wiem co lepsze...
Te upierajace sie, ze sa ostatnim brzydactwem calego swiata czy ci co probuja je przekonac ze jest inaczej?
Zadna strona nie chce odpuscic.... Pasjonujace!Dlatego że żadna ze stron nie była w skórze tej drugiej i nie wierzy w jej wersję... Dla kogoś kto normalnie jest otwarty i komunikatywny wydaje się rzeczą naturalną że każdy może tak jak oni- wyjść do ludzi i epatować radością i pewnością siebie. Jak dla mnie to niemożliwe. I to nie tak że ja zawsze w towarzystwie siedzę i płaczę jaka to ja jestem brzydka i nieszczęśliwa. Ale co widać na pierwszy rzut oka to łagodność i nieśmiałość. Rozmowa z nieznajomymi rzadko się klei. Uroda? Wiem że nie załatwi wszystkiego. Ale jestem pewna że by pomogła. Na pewno dodałoby mi pewności siebie gdybym chociaż nie musiała zadzierać głowy żeby spojrzeć ludziom w oczy...
Alez ja ci wierze ze masz problemy! Oczywiscie ze masz. I to powazne. Serio nie wiem czy cokolwiek ci pomoze.
Ten watek ciagnie sie juiz od 28 stron i jedyne o czym mowisz to to czego ci brakuje.
Sesn zycia ze swojej brzydoty ciala i duszy czynisz. Sama siebie tarzasz i czochrasz w najgorszym syfie ![]()
Takie samoponizanie i samopietnowanie
Fascynujace...
Interesuje mnie jak daleko zajdziesz? ![]()
900 2013-01-21 13:11:30 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-01-21 13:15:27)
Miss prosze Cie, co to za bezsensowne dywagacje, chyba wiadomo ze faceci woleliby ta druga. Czy lepiej wybrac mniej atrakcyjna bo koniecznie ma bogatsze wnetrzne od ladnej?
Wiem ze ta obrobka zdjec dodaje kontrastu, ale jednak ta dziewczyna moze uchodzic za atrakcyjna i byla w top model, a za 1 faceci by sie nie ogladali
Mow za siebie Xerxes. Faktycznie, dziewczyna jest atrakcyjna, ale:
a)Ty chyba zielonego pojecia nie masz o obrobce zdjec- jak mozna zmienic ton cery, wyszczuplic, dodac, rozjasnic, usunac syfy, powiekszyc oczy itd
b)nie kazdemu taki typ sylwetki sie podoba; powiedzmy sobie szczerze, kobita ma zero piersi i biodra jak chlopak
c)nawet zakladajac, ze wszyscy by na nia polecieli, co jezeli jest niesamowicie glupia, chamska, ma obsesje na punkcie swojego wygladu, problemy psychiczne czy wieje od niej nuda? Tez bys sie chcial zaangazowac w zwiazek?
I Ci powiem, ze za ta pierwsza wielu by sie ogladalo, jezeli poza byciem przecietna, ale w sumie ladna dziewczyna, bylaby przyjazna, interesujaca, inteligentna i z poczuciem humoru. Nastawienie do siebie i swiata moze uczynic nas atrakcyjnymi/ nieatrakcyjnymi, a nie dlugosc nog czy symetrycznosc twarzy.
haha no spoko, ale watpie ze wiekszosc facetow woli pulpeta od zgrabnego kobiecego ciala. Ok moge mowic za siebie.
O obrobce nie mam pojecia i nie zamierzam i przyznalem Ci racje.
A CO JEZELI JEST NIEATRAKCYJNA Z WYGLADU, jest niesamowicie glupia, chamska, ma obsesje na punkcie swojego wygladu, problem psychiczne czy wieje od niej nuda
Oczywiscie ze wyglad to nie wszystko
haha no spoko, ale watpie ze wiekszosc facetow woli pulpeta od zgrabnego kobiecego ciala. Ok moge mowic za siebie.
Dwa slowa: ja na tych fotkach nie widzialam ani pulpeta ani zgrabnego ciala. Bo ta z przejazdem kolejowym miedzy nogami to chyba nie miala byc ta zgrabna?
Mowili madrzy ludzie, ze podobno chlop nie pies i na kosci nie pleci..no ale widac, i tacy wyglodzeni sie trafiaja, ze byle gnatem posila sie:)
xerxes napisał/a:haha no spoko, ale watpie ze wiekszosc facetow woli pulpeta od zgrabnego kobiecego ciala. Ok moge mowic za siebie.
Dwa slowa: ja na tych fotkach nie widzialam ani pulpeta ani zgrabnego ciala. Bo ta z przejazdem kolejowym miedzy nogami to chyba nie miala byc ta zgrabna?
Mowili madrzy ludzie, ze podobno chlop nie pies i na kosci nie pleci..no ale widac, i tacy wyglodzeni sie trafiaja, ze byle gnatem posila sie:)
![]()
Wlasnie moj facet te fotki zobaczyl, i powiedzial, ze ta modelka wyglada jakby potrzebowala zjesc porzadny posilek. Wcale go nie kreci, wcale mu sie figura nie podoba. No, i masz Xerxes, widac nie wszyscy na ten typ leca...
luz jeden woli gnata inny slonine ;-) Dla mnie ta dziewczyna jest zgrabna i seksowna, ze swojego gustu jestem zadowolony. Nie ciagnijmy tematu bo nic dobrego z tego nie wyniknie hehe
luz jeden woli gnata inny slonine ;-) Dla mnie ta dziewczyna jest zgrabna i seksowna, ze swojego gustu jestem zadowolony. Nie ciagnijmy tematu bo nic dobrego z tego nie wyniknie hehe
z niego wynika, ze ile ludzi tyle gustow. I na szczescie, bo jakiz smutny bylby swiat, gdyby same retuszowane kosciotrupy po nim spacerowaly. Normalny zombieland widze:)
Ale odnosnie tych pan, co sie tu produkuja, to ja juz brzydulli to podsumowalam w innym watku o karierze. Sekta i zlot czarownic na Lysej Gorze to maly Pikus w porownaniu do tego Kola Wiecznych Malkontentek.
Jak tak lubia przescigac sie w samokrytyce i samodestrukcji to prosze bardzo. Ja znam ciekawsze sposoby na zycie. Tu mozna jakiegos nie daj Boze wirusa zalapac wiec znikam. Pa:))
Xerxes jest Adlernewman cudnym przykładem potwierdzającym moją tezę.Gdyby trafił na pulchną kobietę, która byłaby dla niego idealnym partnerem , nawet by na nią nie spojrzał.Nie chciałby jej poznać i ABSOLTNIE nie dałby jej szansy.
Na kopy takich facetów, którzy patrzą na kobietę jak ja jak na muchę, albo przedmiot.Możesz być zabawna , inteligentna, uśmiechnięta, zagadywać i próbować ciekawie z nimi rozmawiać .I tak cię będą mieli w.....Dlatego oczekuję, że jeśli facet jest zainteresowany sa się ruszy, sam spróbuje i się postara.
Miss prosze Cie, co to za bezsensowne dywagacje, chyba wiadomo ze faceci woleliby ta druga. Czy lepiej wybrac mniej atrakcyjna bo koniecznie ma bogatsze wnetrzne od ladnej?
Wiem ze ta obrobka zdjec dodaje kontrastu, ale jednak ta dziewczyna moze uchodzic za atrakcyjna i byla w top model, a za 1 faceci by sie nie ogladali
Jest też mloda, a dawałam cytaty z publikacji popularno -naukowych, dlaczego faceciwolą młodzsz?
Xerxes jest Adlernewman cudnym przykładem potwierdzającym moją tezę.Gdyby trafił na pulchną kobietę, która byłaby dla niego idealnym partnerem , nawet by na nią nie spojrzał.Nie chciałby jej poznać i ABSOLTNIE nie dałby jej szansy.
Na kopy takich facetów, którzy patrzą na kobietę jak ja jak na muchę, albo przedmiot.Możesz być zabawna , inteligentna, uśmiechnięta, zagadywać i próbować ciekawie z nimi rozmawiać .I tak cię będą mieli w.....Dlatego oczekuję, że jeśli facet jest zainteresowany sa się ruszy, sam spróbuje i się postara.
Swiete słowa, ten jedyny pan który tu zabrał głos, potwierdził nasze "wirusem zakażające" dywagacje. Woli panienkę do"piep.....nia" , wyfotoszopowaną LaręCroft, niż pogodzoną ze sobą (a wówczas pokłosiem padają przed nią fecety, jesli ona wierzy,że nie jest pulpetem, to czarodziejskim sposobemoni też tego nie widzą, symaptytczną grubcię- jak twierdząnasze oburzone koleżanki (optymistki) z kóle wzajemnej adoracji.
909 2013-01-21 14:35:37 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-01-21 14:36:09)
Xerxes, jest jednym facetem, ktory uogolnia tylko na wlasnym przykladzie. Oczywiscie, ze jest wiecej takich, ktorym sie "wieszaki" podobaja, ale realistycznie nie reprezentuja 100% mezczyzn. Tak jak tez plytcy co leca tylko na wyglad, ani tacy, ktorzy traktuja kobiety jak lalki. Jako kontrargument, podalam co mysli o tym moj facet- nie tylko modelka go nie kreci, ale w sumie uwaza, ze dziwacznie wyglada w porownaniu z ta pierwsza, calkiem mila, ladna i kobieca dziewczyna.
Trudno jest popierac swoje dogmatyczne argumenty przykladem jednego goscia, na ktorego mozna znalezc jego zaprzeczenie w przeciagu 20 minut (a jakbym miala czas, to na koniec dnia by mi sie chyba z piedziesieciu uzbieralo). Kwestia, co sie komu podoba jest subiektywna- jedni wola niskie, inni wysokie, chudsze, grubsze, piersiaste, mniej piersiaste, ale TYLKO kretyn wiaze sie z kobieta, jedynie ze wzgledu na jej wyglad. A rzeczywiscie chcecie zainteresowanie ze strony takiego faceta? Bo jezeli tak, to ja Wam dziewczyny, naprawde wspolczuje...
Ależ ja wcale nie chcę takiego faceta,gdzie to napisałam. Ja po prostu nie poznaję takich, którzy kochali by we mnie , mnie, a nie za coś. Niestety mężczyźni, którzy mnie interesowali zawsze wybierali ładniejsze koleżanki. I wcale nie byli to jacyś Adonisi, wręcz odwrotnie,nie pociągają mnie mężczyźni klasycznie uznawani za przystojnych, wręcz odwrotnie, wielokrotnie fascynowali mnie inteligentni brzydale. Oni jednak też woleli te inteligentne, ale ładne do tego.