Yogi zaczyna mnie niepokoić ta nasza zbieżność poglądów. Przynajmniej ostatnimi czasy
A ja czekam na Twój nowy adres, bo bardzo chciałem Cię o coś zapytać
.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Strony Poprzednia 1 … 137 138 139 140 141 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Yogi zaczyna mnie niepokoić ta nasza zbieżność poglądów. Przynajmniej ostatnimi czasy
A ja czekam na Twój nowy adres, bo bardzo chciałem Cię o coś zapytać
.
Podobne tematy
Asterka10 napisał/a:Może to co napiszę nie pasuje akurat do mojego ostatniego dyskutanta.Bo młody.Ale kurczę chciałabym, zeby mi jakiś facet w realu i swoim przykładem pokazał , że się mylę oceniając facetów.
Ale po co?Lepiej głosić swą teoretyczną wszechwiedzę na temat mego spaczonego charakteru.I wyłącznie mojej winy....Asterko
: My znamy Twój charakter i go akceptujemy
, a przekomarzamy się czasem dla zasady
.
Oczywiście.To przerażające jak zbliżoną ocenę niektórych rzeczy mamy Ty, Luc, Miss.
Oczywiście.To przerażające jak zbliżoną ocenę niektórych rzeczy mamy Ty, Luc, Miss.
Pewnie dlatego jest nam tu ze sobą dobrze
.
Tylko wodnika Szuwarka nie przywołuj
.
Oczywiście.To przerażające jak zbliżoną ocenę niektórych rzeczy mamy Ty, Luc, Miss.
He, he, jeszcze trochę i nie trzeba będzie nic pisać tylko wstawiać puste posty. I tak będziemy wiedziec o co komu chodzi ![]()
Yogi pamiętam, tylko problem z realizacją ![]()
Jeśli coś ważnego lub pilnego to weź mój numer telefonu od Asterki.
Wodniki duszyczki zbierały.Bajki mi się czeskie przypomniały...
He, he, jeszcze trochę i nie trzeba będzie nic pisać tylko wstawiać puste posty. I tak będziemy wiedziec o co komu chodzi
Ale wtedy nikt nowy nie będzie chciał uszczęśliwiać naszych Marud
.
Jeśli coś ważnego lub pilnego to weź mój numer telefonu od Asterki.
Spokojnie
. Nic pilnego, ani bardzo ważnego
.
Jakby co Luc-iu, to dla mnie jesteś stu-procentową kobietą
.
Pochlebca ![]()
Wodnik szuwarek sam wpadnie, tak już ma ![]()
Ale już się zakładać nie będę.
Wodniki duszyczki zbierały.Bajki mi się czeskie przypomniały...
Ja krecika uwielbiałem.
Do dzisiaj zdarza mi się powiedzieć: Och jaaa
.
Z Twojej tezy wynika, że jak ja ZAWSZE, widzę kobietę jako spójną całość, to nie mogę być mężczyzną, ani kobietą. To oznacza, że mnie nie ma, czy tylko, że mam uszkodzony mózg?
Chyba macie wszyscy na myśli "patrzenie się na biust", a nie w tym rzecz.
Nie chodzi o to gdzie patrzycie, tylko o to jak mózg przetwarza zebrane informacje.
Jeżeli chce wam się czytać...
http://en.wikipedia.org/wiki/Global_precedence
Ale nie sądzę, skoro potraficie skasować masę argumentów dowcipem lub docinką.
No cóż, jestem do tego przyzwyczajony ![]()
chciałabym, zeby mi jakiś facet w realu i swoim przykładem pokazał , że się mylę oceniając facetów.
Zresztą nie przekonam kobiety logicznymi argumentami, liczą się uczucia i przeżycia, tak jak zresztą przyznała Asterka.
Siedzą razem baba i chłop żeby uchronić się przed mroźnym łotewskim zimnem.
Kobita pyta "Kochasz bardziej mnie, czy zimnioka?" "Ciebie". Kobita nie wierzy i pyta dlaczemu.
"Bo zimniok to tylko marzenie, a ty jesteś tutaj naprawdę". Ale chłopa nie ma. Jest tylko halucynacja z niedożywienia. I śmierć. Takie jest życie.
To ja już sobie pójdę, wygraliście zakład, nie mam siły, czuję się przewalczony.
Powodzenia
Asterka.
Krecik to była ukochana bajka mego syna.Najbardziej lubił, te o spodenkach i płycie.
Ja lubiłam Arabellę.
Jeżeli chce wam się czytać...
http://en.wikipedia.org/wiki/Global_precedence
Wikipedia nie jest dla mnie wiarygodnym źródłem. I nigdy nie była.
Wiem jak mózg przetwarza informacje, wiem też jak sama patrzę na mężczyzn oraz jak oni patrzą na kobiety.
Ale cóż, to tylko moje doświadczenia, nie wikipedia ![]()
ZaubererDe, jeśli logika miałaby tu coś wspólnego byłabym żoną cholernie szczęśliwego faceta i matką gromadki dzieci.I Wybacz ten brak myślenia racjonalnego to nie po mojej stronie.....
wygraliście zakład
Ja przegrałam. Przez Ciebie ![]()
Smutne
.
Chłopak się naczytał (i to jeszcze po anglijsku), a my tu tylko dowcipkujemy z niego.
Dobrze, że jest do tego przyzwyczajony.
I kto będzie teraz Asterkę nawracał?
Jaka szkoda, że nie zaczął dyskusji z Brzydullą. Wymieniali by się cytatami. Byśmy się trochę odchamili.
Szkoda, że nie rozumiem sensu tej metafury przytoczonej na końcu
.
Boś prosty kubańczyk.A ja chłopaka bez wikipedii i bajek terapeutycznych swoją frustracją jeno pokonałam....
A jeśli już o bajkach, to dla większości mężczyzn , obowiązkową na wczesnym etapie życia powinna być bajka o wróżce.
Była raz Wróżka, która zapomniała, czy jest dobra, czy zła. Obudziła się pewnego ranka i zupełnie, ale to zupełnie nic nie mogła sobie przypo-mnieć.
- Hmmm - mruczała pod nosem. - Hmmm... Trzeba brać się za robotę, ale skąd mam wiedzieć, czy zmienić dziewczynę w żabę, czy z żaby wycza-rować królewicza, a może sprawić, by zamiast deszczu spadły na miejski rynek pieniądze? Wróżka rozejrzała się po swoim pokoju.
- Skoro mam czarnego kota i czarnego kruka w klatce, to chyba jestem złą wróżką, a może nawet najokropniejszą czarownicą... - powiedziała do siebie. - Ale dlaczego wszystkie moje suknie są różowe i skąd się wzięto w mojej kuchni sto stoików z cukierkami? Gdybym była złą czarownicą, trzymałabym w tych stoikach sproszkowane pająki, łuski z grzbietu smo?ka czy pazury dinozaurów.
Wróżka poczuła się zupełnie bezradna. Mogła wprawdzie zadzwonić do Informacji, by uzyskać Spis Wróżek Dobrych i Złych, ale nie pamięta?ła swojego imienia.
- Wygląda na to, że ktoś mnie zaczarował - pomyślała Wróżka i zachi-chotała cichutko, miała bowiem duże poczucie humoru. Postanowiła wło-żyć najbardziej różową ze swoich sukienek i po prostu wyjść do miasta. Coś powinno się wyjaśnić... Dla dodania sobie odwagi zatknęła za ucho pachnącą różę zerwaną w ogrodzie.
- Czy hodowałabym róże, gdybym była zła? - zastanowiła się głośno, zerkając do lustra.
Zobaczyła w nim brzydką, pomarszczoną twarz z wielkim zakrzywio?nym nosem i brodawką na lewym policzku. Ale niebieskie, wesołe oczy pa?trzyły dobrotliwie spod siwej grzywki.
- No, no... - zamruczała Wróżka. - Ta brodawka i nos wyglądają okropnie... Ale spojrzenie? Spojrzenie to ja mam całkiem milutkie... I zupełnie zbita z tropu ruszyła do wejściowych drzwi. Powędrowała dróżką prowadzącą ku pobliskiemu miasteczku. Miała nadzieję spotkać tam znajomych i chociaż zupełnie nie pamiętała ich imion i twarzy, wie-rzyła, że pomogą jej ustalić, czy jest wróżką dobrą czy złą.
Droga przez las była urocza. Po obu jej stronach rosły wysokie papro-cie. W zielonych puszystych mchach migały czerwone czapki krasnolud-ków. Wróżka szła dziarskim krokiem, potykając się co chwila o falbany najbardziej różowej ze swych sukienek. Nagle usłyszała czyjś głośny płacz. To płakał mały leśny Elf siedzący na liściu paproci. Wróżka pochyliła się nad biednym złotowłosym stworzeniem i zapytała łagodnie:
- Powiedz mi, mój mały, co ci się stało? Jestem wróżką i chętnie ci po-mogę...
Elf zasłonił się wielkim liściem. Teraz widać było tylko jego przerażo?ne, błękitne oczy.
- Nie wyglądasz mi na wróżkę - wyszeptał.
- Czy to takie ważne? - mruknęła Wróżka. - Tak czy inaczej, mogę ci pomóc - dodała zachęcająco.
- Nie wiem, czy umiesz coś na to poradzić... Moje lewe skrzydło zaplą?tało się w pajęczą sieć. W żaden sposób nie mogę go uwolnić. Przecież nie będę jednoskrzydłym elfem... - I tu maleństwo rzewnie się rozpłakało.
Wróżka poczuta ukłucie w sercu i nie zastanawiając się wcale nad tym, czy jest dobra, czy zła - machnęła czarodziejską różdżką. I oto skrzydło El-fa było wolne, a pajęcza sieć srebrzyła się w słońcu jak najpiękniejsza ko-ronka. Bez śladu uszkodzenia.
- Och, dziękuję ci. Dobra Wróżko! - zawołał Elf. - Dziękuję za moje tę-czowe skrzydło! I za pajęczynę! Pafnucy Pająk będzie taki szczęśliwy. Bo wiesz, to byt wypadek... Pafnucy nigdy nie poluje na elfy.
Wróżka uśmiechnęła się i wyjęła zza ucha trochę tylko przywiędłą różę.
- Weź ją i zasusz na pamiątkę naszego spotkania - powiedziała.
- Dziękuję ci, jesteś najlepszą wróżką, jaką spotkałem - zawołał Elf i znikł między paprociami, unosząc ze sobą różę.
- Powiedział o mnie Dobra Wróżka - szepnęła z niedowierzaniem. -A więc właściwie wszystko się wyjaśniło - dodała już głośniej i zakręciła się z radości w miejscu, aż zafurkotały różowe falbanki. Przy drodze zaś wyrósł wielki krzew różany, do którego natychmiast zleciały się leśne pszczoły.
A więc nie jest ważne, czy ma się brzydką twarz i czarnego kota, czy hoduje się w ogrodzie róże czy osty... Liczy się tylko to ukłucie w ser?cu... Potem wszystko jest już jasne... I szczęśliwa Wróżka zawróciła w stronę domu, by poczęstować cukierkami ze stu stoików wszystkie leśne krasnoludki. (Agnieszka Tyszka, Wróżka, w: Ewa Wilamowska, Joanna Walczak, Czarodziejskie bajki, Klanza, Lublin 2005).
Ja lubiłam Arabellę.
A ja miałem dylemat
.
Arabella była taka słodka, a jej zła siostra taka seksowna
.
Wtedy zachciało mi się przejść na mahometanizm i pojąc za żonę je obie
.
Niedawno widziałem na YT kilka odcinków
. Może puścisz synowi?
Witam po krótkiej przerwie ![]()
Boś prosty kubańczyk.A ja chłopaka bez wikipedii i bajek terapeutycznych swoją frustracją jeno pokonałam....
Apropos Kuby: podobno w necie nie ma cenzury, ale spróbujcie znaleźć na popularnym serwisie np. YT jakikolwiek film o pewnym nieszczęsnym lądowaniu w świńskiej zatoc
.
Witaj Merredithhh
Zapraszamy do nocnych rozmówek ![]()
Fajna pogoda się zrobiła. Wreszcie cieplutko, tak jak lubię ![]()
Mam ochotę na kino, ale jakoś nic ciekawego w repertuarze nie widzę. Szkoda.
Fajna pogoda się zrobiła. Wreszcie cieplutko, tak jak lubię
Mam ochotę na kino, ale jakoś nic ciekawego w repertuarze nie widzę. Szkoda.
Nie lepiej na spacer?
Wczoraj, gdy przechodziłem obok okwieconych krzaków, sam miałem ochotę
.
Asterko: Arabella nadal jest na YT. Właśnie ją sobie puszczam do snu
.
I na jeszcze wielu innych portalach.
Widziałam zajawki "Ziemia 1000 lat po człowieku", ciekawie się zapowiada.Bardzo kiedyś mi się podobał "Świat po człowieku" National Geographic.
Ja wszędzie chodzę na piechotę, do kina w tą i spowrotem - spacer 1,5 godziny ![]()
Słyszałam też dobrą opinię o "Oszukanych", może się zdecyduję.
Ja niestety jestem uzależniona od samochodu ![]()
Co do filmów to słyszałam, że niezły jest "Dziewczyna z szafy".
Czytałam opis, ale jakiś taki średni mi się wydał.
Dla mnie chodzenie to sama przyjemność, nie zamieniłabym tego na samochód. Który zresztą uważam za rzecz zbędną (dla siebie) i nie posiadam.
nie zamieniłabym tego na samochód. Który zresztą uważam za rzecz zbędną (dla siebie) i nie posiadam.
Dla mnie jest niezbędny, nie tylko ze względu na moje wygodnictwo.
Ale chodzić też lubię. Najchętniej w górach.
Asterko Ty jutro już do pracy, czy jeszcze na zwolnieniu?
Jutro mam tak ogólnie wolny dzień - efekt niepełnego etatu.Jak nie dostanę obiecanych godzin to chyba poproszę o pracę w trzy dni.
Tak myslałam skoro jeszcze nie poszłaś spać ![]()
Wybieracie się na forumowy zlot?
Jednym okiem oglądam "Życie nad rozlewiskiem".Żeby tak trochę zrównoważyć oglądanie kryminałó, horrorów i sf...
Wybieracie się na forumowy zlot?
Ja się nie wybieram. Nie lubię tłoku ![]()
Choc chętnie poznałabym BabęOsiadłą - podoba mi się z forum.
Asterko ja się coś do tego fimu nie mogłam przekonać. Może przez Brodzik - nie pasuje mi do tej roli.
Jest w niej taka bezbarwna. A wg książki to była kobieta charakterna.
Ja nie czytałam, ani nie oglądałam. Pamiętam jak zapowiadali w tv, ale że jakoś Brodzik nie lubię, to nawet się nie zabierałam.
Z takich babskich książek chyba najbardziej przypadła mi do gustu twórczość Szwaji.
Mnie tam Brodzik nie pasuje z racji wieku.Nie miałą wtedy jeszcze 36 lat, a zagrała matkę 24 latki.Kocham takie postarzanie na siłę.
A Szwaja, jest świetna , ponoć prywatnie też."Klub maało używnych dziewic" mógłby być alternatywną nazwą stowarzyszenia moich przyjaciółek.
Z takich babskich książek chyba najbardziej przypadła mi do gustu twórczość Szwaji.
Ja babskich książek własciwie nie czytam. Chyba w takim razie nasz poprzedni rozmówca miał rację - nie jestem 100% kobietą ![]()
Tę akurat przeczytałam bo dostałam w prezencie i głupio było nie czytać.
Czytuje babską literaturę, ale durnoctwa nie lubię.Dlatego autorki typu Ripley czy Simons, niestety do mnie nie trafiają ze względu na mijanie się z prawdą historyczną.
Ten wątek nie jest aż tak ponury. Tu się rozmawia o filmach, książkach, bajkach i malarstwie też.
A nie tylko narzeka na mężczyzn.
Cześć Wszystkim
.
Za oknem piękne słońce, a mi na dzień dobry chcieli gaz odłączyć, bo... mam brudną kuchenkę
. Czego to jeszcze urzędasy nie wymyślą
.
Ninoczko
: w swojej pracy występujesz jako Ty, czy jako dublerka? Bo kiedyś pisałaś, że tam to nie jesteś Ty
.
Nie jestem sobą, bo jestem postacią.
Nigdy nie byłam dublerką, ale muszę przyznać, że często dublerka bardziej nadaje się do roli niż osoba która rzeczywiście gra.
Nie wiem czy widziałeś, albo słyszałeś o filmie 'Śnieżka i Łowca' , aktorka w głównej roli Śnieżki (ta ze Zmierzchu) miała dublerkę, która nie dość, że była 10000 razy piękniejsza i milsza to jeszcze idealnie pasowała do roli Śnieżki. No ale to nie ona jest sławna przez Zmierzch ^ ^
W pracy wychodzi szydło z worka. To jacy są ci ludzie do fanów, albo w wywiadach często nijak się ma do tego jacy są naprawdę.
Ten wątek nie jest aż tak ponury. Tu się rozmawia o filmach, książkach, bajkach i malarstwie też.
A nie tylko narzeka na mężczyzn.
Wiesz Nina, bo wszystkim dookoła wydaje się, że samotna kobieta, której nie udaje się z facetami to jakaś prostaczka bez zainteresowań, głupia kura domowa, nie tylko brzydka, ale i ograniczona.
A tu zonk.I to podwójny.Bo w realu zawsze wychodziło na to, że ja mam szersze horyzonty i zainteresowania od facetów...
Niektórych nie obchodzi czy jesteś mądra, jak jesteś samotna długo to musisz być trefna xD
Niestety tak się często myśli.
Bo w realu zawsze wychodziło na to, że ja mam szersze horyzonty i zainteresowania od facetów...
A Ta znowu swoje
.
Miło Cię widzieć
.
Kiedy to prawda... chyba bym sobie labotomię powinna zrobić.
Kiedy to prawda... chyba bym sobie labotomię powinna zrobić.
No dobra, dobra
. Wiem, że jesteś ode mnie mądrzejsza i bardziej oczytana
.
akurat w Twoim przypadku , nie do końca byłabym tego pewna.W innych niestety jestem.A to boli facetów.
I skoczcie stronę w tył obrazeczek Wam słodki wkleiłam.
I skoczcie stronę w tył obrazeczek Wam słodki wkleiłam.
Jak dla mnie troszeczkę za słodki
. A może dlatego, że słucham właśnie Rammstein-a i szykuję się na kolejne niespodzianki "klątwy tatusia". Nawet gołąb może mnie dzisiaj zaatakować i wydziobać mi oko
.
NinaLafairy napisał/a:Ten wątek nie jest aż tak ponury. Tu się rozmawia o filmach, książkach, bajkach i malarstwie też.
A nie tylko narzeka na mężczyzn.Wiesz Nina, bo wszystkim dookoła wydaje się, że samotna kobieta, której nie udaje się z facetami to jakaś prostaczka bez zainteresowań, głupia kura domowa, nie tylko brzydka, ale i ograniczona.
A tu zonk.I to podwójny.Bo w realu zawsze wychodziło na to, że ja mam szersze horyzonty i zainteresowania od facetów...https://lh5.googleusercontent.com/-X1vz … C14664.JPG
Wolne dzi ś?
Nina Ty jesteś aktorką filmową czy teatralną?
Jak zwykle w szewski poniedziałek.Ale bez wyjazdów.
Teatralną, ale romansuje z kinem. Jeśli chodzi o świat filmu to ja jestem człowiek orkiestra haha.To dlatego, że chcę reżyserować.
Mogłabym być aktorką filmową, może kiedyś się skuszę (na pewno zagram sama u siebie), ale to co cenie w aktorstwie jest nieco trudniejsze do wyciśnięcia w filmie, albo serialu niż w teatrze.
Cześć, przepraszam, że tak wczoraj zniknęłam bez pożegnania.
Ja babskich książek też za dużo nie czytam, ale czasami mam ochotę, albo samo mi coś dobrze zapowiadającego się wpadnie w ręce w bibliotece. A jak jest dobre, to czytam dalej; tak jak Szwaję, przeczytałam jedną książkę, a przy następnej wizycie w bibliotece wzięłam wszystkie te, które akurat były.
a w jakim fachu [pracujesz?
Dobry...
widze ze przegoniliście Zaubere..
Ja ? Czy Meredith?
Dzien dobry,
widze ze przegoniliście Zaubere..
Sam się przegonił. Nie dał rady ![]()
a szkoda, myślałam że poszerzy nasze grono:)
Koliber jak znosisz ten upał w Hucie?
Chodziło mi o Meredith, wiem, żeś aktorka...
Nie tylko, dlatego odruchowo pytam ![]()
Koliber jak znosisz ten upał w Hucie?
w pracy ok, tam jest chłodek od lodówek, a domu cięzej, nagrzane mury, duchota...Luc a ty w domu mieszkasz?
luc napisał/a:Koliber jak znosisz ten upał w Hucie?
w pracy ok, tam jest chłodek od lodówek, a domu cięzej, nagrzane mury, duchota...Luc a ty w domu mieszkasz?
W szałasie ![]()
a ja w bloku miss ![]()
miss a jak się w wolontariacie pracuje tobie?
a domu cięzej, nagrzane mury, duchota...
Luc a ty w domu mieszkasz?
1.To właśnie miałam na myśli pytając. Bo w nagrzanych murach, przy braku przewiewu, jest duchota.
2. Tak jak już Miss powiedziała, we własnym szałasie ![]()
Miss, ogólnie branżowo mówiąc hotelarstwo/gastronomia.
a ja w bloku miss
miss a jak się w wolontariacie pracuje tobie?
Wlasciwie to wcale, szkolenie 5 dni po 3 godziny, praktyki 5 dni przez 3 godziny i to wszystko, nic więcej na razie się nie dzieje....
Koliber napisał/a:a domu cięzej, nagrzane mury, duchota...
Luc a ty w domu mieszkasz?1.To właśnie miałam na myśli pytając. Bo w nagrzanych murach, przy braku przewiewu, jest duchota.
2. Tak jak już Miss powiedziała, we własnym szałasie
w domu chyba chłodniej?
Koliber napisał/a:a ja w bloku miss
miss a jak się w wolontariacie pracuje tobie?
Wlasciwie to wcale, szkolenie 5 dni po 3 godziny, praktyki 5 dni przez 3 godziny i to wszystko, nic więcej na razie się nie dzieje....
a jak wygladają takie praktyki?
Kolibrze na rozmowach i wysłuchiwaniu różnych ludzi z problemami...
Strony Poprzednia 1 … 137 138 139 140 141 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026