netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi799 102 wyświetleniazałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 131 132 133 134 135 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 581 do 8 645 z 16 697 ]

8 581 Ostatnio edytowany przez mery90 (2013-06-14 11:56:23)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Mery smile: ja nie mam nic przeciwko homoseksualistom, ale publiczne namiętne całowanie się gejów uważam za brak szacunku dla innych (mnie i większość innych osób to po prostu brzydzi sad).

Yogi, a lesbijki Cie brzydza?? Badz pary hetero?? Jesli tak to spoko, rozumiem, bo mnie tez to brzydzi. Na to sa parki, gdzie nikt nie widzi, badz samochody, domy itd itp...
Mam przyjaciela geja w Pl, i mam znajomych gejow(pare) w UK. Mojemu przyjacielowi bardzo wspolczuje, przez brak tolerancji... a znajomi w UK zyja normalnie, wszyscy wiedza, ze sa para i nikt nie ma nic przeciwko. Tyle, ze oni w przeciwienstwie do coniektorych par hetero, czulosci zostajwiaja na bycie sam na sam. I to jest wg mnie zdrowe podejscie i w przypadku homo zwiazkow jak i hetero...

ahhh i nie zapominajmy o tym, ze duzo rzadziej idzie zobaczyc calujaca sie pare gejowska, niz np hetero badz dwie lesbijki;) skoro tolerujemy lesbijki, tolerujmy tez gejow;)


Jesli jest Ci w zyciu zle... http://www.youtube.com/watch?v=Y-D7loAF5_I big_smile

8 582

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Musze lecieć do pracki buziaki:)

8 583

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

A co do psychologów.Kilkanaście lat temu , jak się miało problem siadało się z przyjaciółmi, kimś bliskim i wyżalało.I najczęściej żaden psycholog nie był potrzebny.A teraz w dobie small-talków, nie wypada się nawet "przyjacielowi" przyznać, że cię coś boli.Bo to przykre, lepiej rozmawiać o czymś przyjemniejszym.Nikt nie ma czasu słuchać o czyichś problemach.

hmmm tu sie zgodze. Kiedys mialam ogromny problem ze soba(ok3-4lata temu), moj kolega z UK to zauwazyl, nie pytal co jest grane, czy moze przyjsc ppogadac, poprostu przyjechal do mnie, posiedzial, w koncu zapytal co sie ze mna dzieje. powiedzialam mu, ze porzadnie zastanawiam sie nad wizyta u psychologa, na co on do mnie, ze po co skoro mam jego, skoro on tu siedzi, zeby mnie wysluchac, zeby mi pomoc. siedzial ze mna 4godziny, rozmawial, sluchal, ocieral lzy, i czekal az sie w koncu szczerze usmiechne, bo bardzo lubil moj usmiech. (podkreslam, ze nasze stosunki byly czysto kolezenskie, nic wiecej). ta rozmowa z nim podniosla mnie tak na duchu, ze dzis jestem zupelnie innym czlowiekiem i obylo sie bez pomocypsychologa, dalej sie usmiecham, zyje jak normalny czlowiek. takich ludzi bardzo rzadko sie spotyka...

8 584 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-06-14 12:15:11)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Rzeczywiście nikt nie ma ochoty widzieć kumpli smutnych.
Ostatnio do mojego kumpla podbijał jakiś koleś, młody prawnik. Powiedział 'ach no wiesz, mój przyjaciel ma depresje i wkurza mnie , że jest smutny więc szukam kogoś innego" yikes szok. Kolega zniesmaczony, to było ich pierwsze i ostatnie spotkanie. Jaki to przyjaciel, że się go wyrzuca bo on smutny?
Bardziej zaszokował mnie facet, o którym już wspominałam, że matki nie chciał oglądać bo stara i chora, a on sobie woli pielęgnować wspomnienia o niej jak była piękna i sprawna.

Jednak znajomy nie zastąpi psychologa. Nie przeceniałabym marudzenia znajomym i nie wynosiła ponad terapie. Mi rozmowy ze znajomymi jeszcze nigdy i w żadnym wypadku nie pomogły. Nic mi nie dają i nic nie mówię znajomym. Nigdy nie płaczę , nie cierpię przytulania, głupiego pocieszania, przejmowania się moim losem i tak naprawdę braku zrozumienia, Psycholog jest obcy, zdystansowany, zajmuje się tylko pacjentem, nic go nie szokuje, obowiązuje tajemnica. Wie jak zadawać pytania i jakie pytania, żeby samemu się doszło do wniosków które zmienią wiele. 
Moja mama gdyby miała zwierzać się ze swoich problemów znajomym zamiast iść na terapie i do psychiatry to by zapewne dziś już nie żyła. Jak ktoś ma zły czas w życiu, albo problemy osobiste , nerwy i potrzebuje ramienia do wypłakania to jedno, ale jak ktoś ma depresje prawdziwą to już co innego.

8 585

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witajcie piątkowo,
Zasiedziałam się w nocy z mężem to i później wstałam. Mąż biedaczek musiał wstać rano bo mieli przyjechać fachowcy robić coś przy kominie. I nie przyjechali lol
Siedzimy teraz w ogrodzie, pogoda piękna, kawa i papieros.
Trzeba się za coś zabrać, ale jeszcze nie wiem za co.
Dojrzewam przeglądając forum.
Gazety przejrzałam wcześniej i ciśnienie mi podniosło, że właściwie nawet kawy nie musiałabym pić.
Jak czytam wypowiedzi Lisa.......

Znajomi może nie, ale przyjaciele potrafią być "lekiem". Mądrzy przyjaciele.
Oczywiście przy dużym problemie nie zastąpią specjalisty, ale przy innych są pomocni.

8 586

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Zasiedziałam się w nocy z mężem

Zasiedziałam smile big_smile. To to się teraz tak nazywa big_smile ?

luc napisał/a:

Znajomi może nie, ale przyjaciele potrafią być "lekiem". Mądrzy przyjaciele.
Oczywiście przy dużym problemie nie zastąpią specjalisty, ale przy innych są pomocni.

Popieram smile.

8 587 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-06-14 12:30:19)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Przyjaciele... hm. Wiele osób nazywa mnie 'przyjacielem', ja czegoś takiego jednak nie uznaje.
Jaka jest różnica między znajomymi i przyjaciółmi?

8 588

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
luc napisał/a:

Zasiedziałam się w nocy z mężem

Zasiedziałam smile big_smile. To to się teraz tak nazywa big_smile ?

o tym samym pomyslalam:D:D;)

8 589

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Zasiedziałam smile big_smile. To to się teraz tak nazywa big_smile ?

Ale fajnie brzmi smile
Kto powiedział, że facetom po 40-tce spada libido?
Może niektórym...

8 590

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Przyjaciele... hm. Wiele osób nazywa mnie 'przyjacielem', ja czegoś takiego jednak nie uznaje.

Między nazywaniem, a byciem jest czasem różnica.
Do zrozumienia drugiego człowieka (w tym przyjaciela) potrzeba dużo empatii. Nie wszyscy ją mają, dlatego nie wszyscy mogą zrozumieć problem i udzielić pomocy.

8 591 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-06-14 12:33:54)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja mogę niestety zrozumieć. Dlatego zapewne tak o mnie mówią. Mówią, że nikt nie rozumie wszystkiego i nie daje konkretnej rady tak jak ja.

8 592 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-14 12:35:15)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Kto powiedział, że facetom po 40-tce spada libido?
Może niektórym...

Ja powiedziałem big_smile.
Teraz mam takie jak typowy trzydziestolatek sad sad sad big_smile big_smile big_smile.

Puściłem sobie ten pierwszy adres, który wpisałem i ciągle słucham. Przyjemna muzyczka smile.

8 593

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Ja mogę niestety zrozumieć. Dlatego zapewne tak o mnie mówią. Mówią, że nikt nie rozumie wszystkie i nie daje konkretnej rady tak jak ja.

Wiem o tym, że masz w sobie empatię i dlatego Cię od początku lubię smile.

8 594 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-06-14 12:37:22)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Haha, no nie wiem.
Empatii mam, aż za dużo i dlatego nie mam litości wink

Ty mnie lubisz, bo mnie nie znasz <- i to stwierdził mój mąż.

8 595 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-06-14 12:39:29)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nina ,różnica jest ooogromna.Przyjaciel to taki brat czy siostra,ale z wyboru.To osoba dla której przyjedziesz w nocy bo jest jej potrzebna pomoc.Dla  której odłoż

Ale to musi być wzajemne.

8 596

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Teraz mam takie jak typowy trzydziestolatek sad sad sad big_smile big_smile big_smile.

Czyli?

Znajomych mam setki, przyjaciół kilkoro.
Dla mnie różnica jest oczywista.
Bawić się, spędzać miło czas, także na poważnych rozmowach, mogę z jednymi i drugimi.
Ale przyjaciel jest kimś więcej. Mogę bez zażenowania mówić o różnych rzeczach, wiem, że mogę na nich polegać w 100%, dla nich zostawiam (gdy mają problemy) własne sprawy aby pomóc i odwrotnie.
Nawet jeśli mamy odmienne poglądy na niektóre sprawy.
Najlepszym przyjacielem jest mój mąż smile

8 597 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-14 12:40:34)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nina ,różnica jest ooogromna.Przyjaciel to taki brat czy siostra,ale z wyboru.To osoba dla której przyjedziesz w nocy bo jest jej potrzebna pomoc.Dla  której odłożysz super randkę, czy super imprezę.To taki ktoś, kto na ciebie spojrzy i wie co czujesz.Najprościej - to osoba, którą kochasz, bez aspektu seksualnego.

Mądre smile.

Astereczko: na zdjęciu wyglądasz jak jedna moja "była" smile. Ta jedyna, która o mnie dbała smile.

8 598

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Hmm. Ja dla byle kogo pójdę w nocy udzielić pomocy. Zdarzało mi się to. Zdarzało mi się pomagać ludziom finansowo, i w różnych innych sytuacjach, odwiedzać ich w szpitalu.
I owszem rozumiem co czują nawet po spojrzeniu i wiem jak się zachować do nich i pomóc.
Ale różnica chyba polega na tym, że oni tak naprawdę o mnie nic nie wiedzą, nie zrozumieją mnie i ja tego wcale nie chcę.
Może dlatego kolega mówi, że nie dziwi się , że nie chcę mieć dzieci bo ja już mam całą gromadkę.

8 599

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

I to czuć Luc.

8 600

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nina ,różnica jest ooogromna.Przyjaciel to taki brat czy siostra,ale z wyboru.To osoba dla której przyjedziesz w nocy bo jest jej potrzebna pomoc.Dla  której odłoż

Ale to musi być wzajemne.

Możesz odpali skejpa?

8 601

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zapomniałam powiedzieć, że jesteś naprawdę śliczna Luc.

8 602

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Czyli?

Czyli nie mogę już siedem razy dziennie sad, jak kiedyś bywało, ale to, co mogę jest w pełni satysfakcjonujące smile.

8 603

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Yogi, ale to już było i nie wróci więcej....

8 604

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Hmm. Ja dla byle kogo pójdę w nocy udzielić pomocy. Zdarzało mi się to. Zdarzało mi się pomagać ludziom finansowo, i w różnych innych sytuacjach, odwiedzać ich w szpitalu.
I owszem rozumiem co czują nawet po spojrzeniu i wiem jak się zachować do nich i pomóc.
Ale różnica chyba polega na tym, że oni tak naprawdę o mnie nic nie wiedzą, nie zrozumieją mnie i ja tego wcale nie chcę.
Może dlatego kolega mówi, że nie dziwi się , że nie chcę mieć dzieci bo ja już mam całą gromadkę.

Ale tylko dla przyjaciela pojedziesz w niebezpieczne miejsce, przekłujesz koła w stojących na parkingu autach i będziesz razem z nim uciekać zygzakując. A następnego dnia wymienisz podziurawioną kulami, tylną klapę na swój koszt big_smile big_smile big_smile.

8 605

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Yogi, ale to już było i nie wróci więcej....

Wiem... i jakoś bez tej siódemki sobie radzę sad.

8 606

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

NinaLafairy bo się zarumienię, jakem stara smile
Śliczna była moja Mama (moja córka jest do niej podobna), ja jestem tylko niebrzydka.
Jestem podobna do Ojca. Ponoć córki podobne do ojca mają szczęście w życiu.

YOGI bear napisał/a:
luc napisał/a:

Czyli?

Czyli nie mogę już siedem razy dziennie sad, jak kiedyś bywało, ale to, co mogę jest w pełni satysfakcjonujące smile.

Chwalipięta tongue

8 607

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja nie mam przyjaciół.
A to czy to bym zrobiła, to zależy w jakim celu i co się stało,
Jak ktoś próbuje mnie wciągnąć  z wlasnej głupoty w coś nie tyle niewygodnego i wymagającego wysiłku, co zagrażającego mi, wtedy może pocałować mnie w odwłok. Dla mnie najlepszym przyjacielem jest praca i nie ma szans, żebym naraziła to na szwank uszkodzeniem ciała, albo problemem z prawem. wink
Gdyby jednak stało się coś strasznego , komuś kogo mało znam to i tak bym pomogła, nawet kosztem dostania po łbie. Bo jak później ze sobą żyć, jak komuś ręki nie podasz kiedy wisi nad przepaścią?

8 608 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-14 13:24:54)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Chwalipięta tongue

Cóż... sad Chwilowo tylko chwalenie mi pozostało sad.
I autoreklama big_smile big_smile big_smile.

Nino: jak robi się "gorąco", to zawsze chroni się własny tyłek, ale jak obok jest przyjaciel to pilnujesz też jego "odwłoka". Na innych ludzi w sytuacji krytycznej nie zwracasz uwagi.
c'est la vie smile.

8 609

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Na razie się odłączam. Czas coś zrobić.
Do potem.

8 610

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie zgadzam się. Tu chodzi o to z jakiego powodu jest gorąco.  W moim odruchu bronie czyjegoś tyłka zawsze. Bo to mój pierwszy odruch. Jednak jak ktoś sam na łeb sprowadzi kłopoty. . . i jeszcze innych woła do pomagania, a jak się go wcześniej uprzedzało? To mógłby być mój mąż, a i tak ratowałabym siebie w pierwszej kolejności.

8 611 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-14 13:50:43)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Nie zgadzam się. Tu chodzi o to z jakiego powodu jest gorąco.  W moim odruchu bronie czyjegoś tyłka zawsze. Bo to mój pierwszy odruch. Jednak jak ktoś sam na łeb sprowadzi kłopoty. . . i jeszcze innych woła do pomagania, a jak się go wcześniej uprzedzało? To mógłby być mój mąż, a i tak ratowałabym siebie w pierwszej kolejności.

Ninoczko kochana smile: gdy do mnie strzelają, to mam zazwyczaj mało czasu na rozmyślania. Kieruję się wtedy instynktem i odruchem. Jedno i drugie każe mi pomóc przyjacielowi i na szczęście działa to w obie strony smile.

8 612

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Jednak znajomy nie zastąpi psychologa. Nie przeceniałabym marudzenia znajomym i nie wynosiła ponad terapie. Mi rozmowy ze znajomymi jeszcze nigdy i w żadnym wypadku nie pomogły. Nic mi nie dają i nic nie mówię znajomym. Nigdy nie płaczę , nie cierpię przytulania, głupiego pocieszania, przejmowania się moim losem i tak naprawdę braku zrozumienia, Psycholog jest obcy, zdystansowany, zajmuje się tylko pacjentem, nic go nie szokuje, obowiązuje tajemnica. Wie jak zadawać pytania i jakie pytania, żeby samemu się doszło do wniosków które zmienią wiele.

w tym problem z psychologami- 'zaszeregują' cie jako przypadek i 'zadają odpowiednie pytania'
napisałam niedawno do psychologa online, oczywiście odpowiedziała że terapią na moje problem jest terapia poznawczo-behawioralna, tylko straciłam niepotrzebnie 3 dychy
osobowości nie da się leczyć jak chorób serca, ludzie są po prostu różni
przyjaciel przynajmniej wysłucha i (większość) nie wyjeżdża z podręcznikowymi poradami

8 613 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-06-14 13:57:30)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cóż, jak na razie wojny nie ma. Więc posiadanie przyjaciół dla mnie nie istnieje, idzie to tylko w ich stronę.
Ja ich nie mam, a oni mają mnie.
Ja jestem zawsze bardziej opiekunem tak naprawdę niż przyjacielem. Taki mam charakter

8 614 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-14 13:57:47)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydulko smile: zostaniesz z nami, czy dalej będziesz się o coś "boczyć"?
Lubimy Cię, a Nina chce Cię poznać w realu.
Może skontaktujesz się z nią w Londku smile ?

8 615 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-14 14:02:36)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Taki mam charakter

Coś takiego wyczuwam w Tobie od początku smile.
To nie była wojna, tylko stary UB-ek z obstawą.

8 616 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-06-14 14:01:57)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydulla, to fakt, że tak jest. Ja znalazłam tą jedyną i cudowną psycholog po wielu próbach. Która naprawdę naprawdę nie przystawiała szablonów, miała cudowny otwarty umysł i bezpośredni dość cięty język.
A przeszłam ich tyle, jedna babka mnie objęła yikes, co to ma być? Jak bym chciała głupiego przytulania to bym poszła do mamy. Dystans powinna mieć.

Haha, ja nie mówię o Twojej historii.
Ja mówię o tym, że ja nie potrzebuje przyjaciół do zwierzania się, płakania, spędzania czasu, dostawania rady, omawiania mojego życia, nie pomocy w niczym. Dlatego powiedziałam o tej wojnie.

8 617

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

A przeszłam ich tyle, jedna babka mnie objęła yikes, co to ma być? Jak bym chciała głupiego przytulania to bym poszła do mamy. Dystans powinna mieć.

To było zagranie na zmiękczenie przeciwnika smile. Uczą ich takich numerów na studiach.

8 618

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie jestem przeciwnikiem tylko klientem i pacjentem.

8 619

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

przyjaciel/ółka też może mieć dystans... nie kazdy oczywiście

nie boczę się tylko po pierwsze primo nie mam nic do powiedzenia, po drugie primo jestem w domu i trochę bardziej jestem zajęta nić zwykle

8 620

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Nie jestem przeciwnikiem tylko klientem i pacjentem.

W pewnym sensie jesteś. To psycholog ma kontrolować sytuację i przebieg rozmowy. W tym celu musi w pewnym zakresie kontrolować również Ciebie.

8 621

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie ma to jednak nic wspólnego z przytulaniem. Moja psycholog, ta dobra też to wyśmiała.
Jestem spokojna i opanowana. Nie trzeba mnie przytulać na  do widzenia. To jest przekraczanie mojej przestrzeni.

8 622 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-14 14:13:39)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

po drugie primo jestem w domu i trochę bardziej jestem zajęta nić zwykle

W Polsce? To może do mnie zadzwonisz smile ?

8 623

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Brzydulla, to fakt, że tak jest. Ja znalazłam tą jedyną i cudowną psycholog po wielu próbach. Która naprawdę naprawdę nie przystawiała szablonów, miała cudowny otwarty umysł i bezpośredni dość cięty język.
A przeszłam ich tyle, jedna babka mnie objęła yikes, co to ma być? Jak bym chciała głupiego przytulania to bym poszła do mamy. Dystans powinna mieć.

jak sama widzisz to zalezy od człowieka a nie od dyplomu

8 624

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Nie ma to jednak nic wspólnego z przytulaniem. Moja psycholog, ta dobra też to wyśmiała.
Jestem spokojna i opanowana. Nie trzeba mnie przytulać na  do widzenia. To jest przekraczanie mojej przestrzeni.

Każdy ma tą prywatną przestrzeń inaczej ukształtowaną.
Dla niektórych byłby to przejaw zaufania i zainteresowania (czego bardzo często osoby zgłaszające się do psychologa bardzo potrzebują).
Zgadzam się co do trudności w znalezieniu dobrego psychoterapeuty.
Wiesz, ze w Polsce zmieniają rozporządzenie dotyczące psychoterapeutów. Wiele moich znajomych ostro przeciw temu protestuje.

8 625 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-06-14 14:13:18)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Tak.
Ja nie lubię takich co powszechnie wciskają integracje wszędzie.
W szkole mi jęczeli, że jestem aspołeczna, w pracy to samo. A praca jest do wykonywania dobrze swojej pracy a nie do udawania kurde wielkich przyjaźni i rodziny.

Po rozmowie ze mną, ta kobieta powinna wiedzieć, że tego nie toleruje. To widać i słychać.

8 626

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nino właśnie przeczytałam że bawią Cię moje komentarze, miło mi się zrobiło...

8 627 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-14 14:17:59)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Po rozmowie ze mną, ta kobieta powinna wiedzieć, że tego nie toleruje. To widać i słychać.

Może to byłą d.pa, a nie terapeuta big_smile.
Mnie jedna taka mądra chciała kiedyś wyleczyć z zespołu stresu bojowego... odchudzaniem big_smile big_smile big_smile.
A z kolegi, który zdecydował się na leczenie zamknięte zrobili... warzywo.

8 628

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

osobowości nie da się leczyć jak chorób serca, ludzie są po prostu różni

jak sie chce Kochana, to i osobowosc da sie wyleczyc;) i nie zganiajmy tego na osobowosc;) bo jesli sie komus nie chce, to nic nie zdziala, nawet psychoterapia;)

8 629

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
mery90 napisał/a:
brzydulla napisał/a:

osobowości nie da się leczyć jak chorób serca, ludzie są po prostu różni

jak sie chce Kochana, to i osobowosc da sie wyleczyc;) i nie zganiajmy tego na osobowosc;) bo jesli sie komus nie chce, to nic nie zdziala, nawet psychoterapia;)

Osobowość , się Mery90 ma.Ze mnie nikt nie zrobi kokietliwego skowronka, bo to będzie sztuczne.Zmiana osobowości prowadzi do zrobienia z człowieka z problemami sztucznego tworu, poprawnego politycznie.Jak ktoś jest malkontentem to pozostanie.Jeśli ktoś przez całe życie widział szklankę do połowy pustą czy pełną to nawet po psychoterapii nie będzie myślał inaczej.

8 630

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, to dobrze bo powinno Ci być miło.


Mi dobrze robi kociak mruczący mi do ucha.

8 631

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
mery90 napisał/a:
brzydulla napisał/a:

osobowości nie da się leczyć jak chorób serca, ludzie są po prostu różni

jak sie chce Kochana, to i osobowosc da sie wyleczyc;) i nie zganiajmy tego na osobowosc;) bo jesli sie komus nie chce, to nic nie zdziala, nawet psychoterapia;)

czyli co? spowodować że wszyscy będziemy zachowywać się wg jednego z akceptowanych schematów?

8 632

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

po drugie primo jestem w domu i trochę bardziej jestem zajęta nić zwykle

W Polsce? To może do mnie zadzwonisz smile ?

było nawet i 'po trzecie primo' smile
ja się boje rozmawiać przez tel, a już na pewno z obcymi bez konkretnego powodu

8 633 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-14 14:42:20)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

było nawet i 'po trzecie primo' smile
ja się boje rozmawiać przez tel, a już na pewno z obcymi bez konkretnego powodu

Ja nie jestem taki zupełnie obcy smile.
Poza tym masz do mnie odrobinę sympatii i Twoja intuicja podpowiada Ci, żebyś zobaczyła: co z tego wyjdzie.
A powód jest taki, że mam ochotę z Tobą pogadać smile. Ale jeżeli wolisz siedzieć cicho w swoich czterech ścianach, to narzucać się nie będę smile.
Zaraz idę do pracy, ale wieczorem będę do twojej dyspozycji smile.
Przez telefon... NIE GRYZĘ big_smile.

Długo jeszcze będziesz w Polsce?

8 634

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydulla ja też się boje rozmawiać przez telefon, nawet w sklepie kupować się boje i innych posyłam. Pytać się ludzi o różne rzeczy też.

8 635

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Brzydulla ja też się boje rozmawiać przez telefon, nawet w sklepie kupować się boje i innych posyłam. Pytać się ludzi o różne rzeczy też.

Nino smile: ale czego może się bać brzydulla z mojej strony?
Ja taki szczery chłopak jestem smile.
Brzydullko smile: mogę Ci wysłać swoje zdjęcie na maila (jeżeli go odbierzesz smile) i już będę mniej obcy smile.

8 636

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A czego ja mogę się obawiać ze strony kasjerki w sklepie? Niczego. To jest nieracjonalne i tyle.

8 637

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja we wczesnej młodości bałam się sama iść na zakupy.Później musiałąm się nauczyć.Nie miałąm wyjścia.

8 638

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Ja we wczesnej młodości bałam się sama iść na zakupy.Później musiałąm się nauczyć.Nie miałąm wyjścia.

Asterko smile: powiedz dziewczynom, że mam ładny głos i nie gryzę przez telefon smile.
Może brzydulla się jednak skusi smile.

Tak w ogóle: to miło Cię widzieć smile.

8 639

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Potwierdzam, całkiem się fajnie z Miśkiem gada.Z Miss również.Przymierzam się do rozmowy z Luc.

8 640

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A mi nie przeszło.Zawsze mówili 'jak ty chcesz grać, jak ty się boisz po chleb iść?!" haha

8 641

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Przymierzam się do rozmowy z Luc.

Ja też się przymierzam smile

8 642

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Coś za słodka ta nasza kawiarenka się zrobiła, trzeba by trochę jadu wsączyc...

8 643

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie bój żaby.Jak znam życie , to mi zaraz jaki cieć coś powie.Po za forum oczywiście.I wtedy się wkurzę.Jak na razie zła jestem na alergię mego syna , który znowu zaczął kichać....

8 644

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

trzeba by trochę jadu wsączyc...

No to sączcie dziewczyny, byle nie za dużo lol
Wybywam na imprezę, jak wrócę to poczytam.

8 645

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Alergie strasznie wkurzające są, jak byłam dzieckiem do szpitala aż trafiłam i prawie kopnęłam w kalendarz przez durną alergię hmm

Posty [ 8 581 do 8 645 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 131 132 133 134 135 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026