Ech, kazdy chlopak powinien mnie wiec byl zostawic, a szczegolnie juz moj obecny narzeczony, ktory poznal mnie gdy sportowalam masywna egzeme na twarzy, ktorej sie zupelnie nie dalo zatuszowac makijazem (natychmiastowa reakcja alergiczna, supchlizna i obciach). Jakos on pamieta z naszych pierwszych randek wcale nie stan mojej cery, ale moje poczucie humouru
Dla niego na codzien nie ma roznicy czy sie wypacykuje, czy sie zwleklam o szostej rano z lozka z poczochranymi wlosami i twarza swiecaca jak ksiezyc w pelni od kremu. Wage mam plus- minus stala, ale zdarza mi sie przytyc z 3kg (swieta, wakacje), a moj facet nawet nie zauwaza, i za glowe sie lapie (moja, nie jego), jezeli jecze, ze musze schudnac.
Wszystko to, z pelnym zrozumieniem dla forumowiczek, ze zadna pieknoscia nie jestem- jestem niska, mam ramiona jak plywaczka, nos Judaistyczny, wlosy cienkie, talii prawie zero.