netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi799 092 wyświetleniazałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 120 121 122 123 124 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 866 do 7 930 z 16 697 ]

7 866 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-06-08 15:37:58)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

2. Byłam kilka razy, a i tak wszystkiego nie obejrzałam sad
Zawsze sobie wybieram jakiś motyw przewodni np. konkretnego malarza i na tym się skupiam.
Wszystkiego naraz obejrzeć się nie da. To znaczy, da się, ale mnie to zaburza wrażenia.
Tak samo w Luwrze, też wybieram konkretny temat, konkretną epokę i tylko to oglądam.
Żałuję, że dotąd ani razu nie pojechałam do ogrodów Moneta pod Paryżem.

W ogrodach tez nie bylam zaraz sprawdze w necie jak wygladaja smile

Jeszcze moze kiedys pojedziesz smile

Ja bym chciala do Australii a potem na Samoa smile Marzenia trzeba miec smile

******************************

Co do maili od ludzi z forum - juz nie praktykuje sad Zalatwiam wszystko oficjalnie na forum !!!

7 867

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Happyfull napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Luc, powinnas byla ten email tutaj wkleic (..)

No Adler ma racje !!! Czemu nie wkleilas co ona napisala ? Chetnie by tu kazdy poczytal tongue
Miss na pewno smile A Yogi tez smile
Przeciez bez Adler bedzie wam nudno tongue

*****************************************************
Anhedonia mam nadzieje, ze obronilas na 5 smile

Happyfull, nie wiem jak inni, ale ja mam dość pyskówek i obrażania się.Korespondencja była do Luc, a ja chyba nie mam ochoty czytać co Adlernewman ma do powiedzenia o mnie.Domyslam się i te domysły mi wystarczą.
Czuję się ostatnimi postami Adler bardzo mocno dotknięta i obrażona.I nie usłyszałam , nawet głupiego przepraszam.Wybacz jest różnica między "rozkapryszoną księżniczką" i roz..ebanym mózgiem.
Wiesz można mieć odminenne poglądy, zdanie na jakiś temat.Temperament , charakter.Ale by z kimś rozmawiać wypadałoby posiadać te same wartości moralne i etyczne.Bo bez nich trudno się zrozumieć.

7 868 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-06-08 17:54:44)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterka emocje byly ogromne sad

Wiesz ja oczekiwalam eksplozji !!!

Zycze spokoju i zdrowia synowi smile

*************************************

Asterka10 napisał/a:

Czuję się ostatnimi postami Adler bardzo mocno dotknięta i obrażona.I nie usłyszałam , nawet głupiego przepraszam.Wybacz jest różnica między "rozkapryszoną księżniczką" i roz..ebanym mózgiem.

"Wybacz jest różnica między "rozkapryszoną księżniczką" i roz..ebanym mózgiem." Asterka ona tego nie napisala !!!
Adler nie napisala "roz..ebanym mózgiem" !!!
Badzmy juz obiektywni smile

7 869

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Happyfull napisał/a:

Wiesz ja oczekiwalam eksplozji !!!

Jakiej konkretnie? smile

Masz rację, marzenia trzeba mieć. Nawet takie, które wydają się nierealne. W końcu nigdy nie wiadomo.

Chwilowo się do Francji nie wybieram chociaż mam tam wielu znajomych i jedną kumpelkę z podstawówki.
Obejrzałaś te ogrody w internecie? Ponoć w rzeczywistości są jeszcze piękniejsze.

Już kiedyś pisałam, chciałabym wreszcie pojechać w dżunglę amazońską i w Andy.
Kiedyś nie miałam na to pieniędzy, teraz nie mam czasu sad
Kiedyś chciałam spłynąć Kanionem Colca, ale teraz już na to się nie odważę. Ale chętnie go zobaczę.
Jeśli chodzi o rejony Australii i Oceanii to pojechałabym chętnie na Nową Zelandię. 
Poza tym jeszcze Tybet, Mongolia i Madagaskar.

Dziewczyny, gdzie chciałybyście pojechać?

7 870

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Wiesz ja oczekiwalam eksplozji !!!

Jakiej konkretnie? smile

Takiej tongue Konkretnie smile

luc napisał/a:

Masz rację, marzenia trzeba mieć. Nawet takie, które wydają się nierealne. W końcu nigdy nie wiadomo.

Chwilowo się do Francji nie wybieram chociaż mam tam wielu znajomych i jedną kumpelkę z podstawówki.
Obejrzałaś te ogrody w internecie? Ponoć w rzeczywistości są jeszcze piękniejsze.

Już kiedyś pisałam, chciałabym wreszcie pojechać w dżunglę amazońską i w Andy.
Kiedyś nie miałam na to pieniędzy, teraz nie mam czasu sad
Kiedyś chciałam spłynąć Kanionem Colca, ale teraz już na to się nie odważę. Ale chętnie go zobaczę.
Jeśli chodzi o rejony Australii i Oceanii to pojechałabym chętnie na Nową Zelandię. 
Poza tym jeszcze Tybet, Mongolia i Madagaskar.

Dziewczyny, gdzie chciałybyście pojechać?

Nowa Zelandia tez smile Juz nie chcialam tak sie "chwalic" tongue Andy smile Argentyna, Peru i Chile smile
Alaska mnie fascynuje smile  No i Namibia !!!

W pazdzierniku wybieram sie do Italii smile

7 871

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Happyfull napisał/a:

Juz nie chcialam tak sie "chwalic"

Chwalić marzeniami? To przecież nie chwalenie się tongue
Nie chwalę się przecież gdzie już byłam tongue:P:P

Też miałam w tym roku Italię w planie, ale jak zwykle mój szanowny psuje szyki hmm

Właśnie się wydziera z ogrodu żebym wreszcie przyszła mu pomóc.
Chyba pójdę.... lol

7 872

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Nie chwalę się przecież gdzie już byłam tongue:P:P

Pochwal sie smile

7 873

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Happyfull napisał/a:

Pochwal sie smile

Raczej nie, za skromna na to jestem tongue

7 874

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jenych, ale ja się nudzę, jakie moje życie jest nudne, jaka ja jestem nudna. Rzygać się chce,bleeeeeeeeeeeeeeee

7 875

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, ja wypowiedź Alder z tymi niby "lepszymi" dziećmi zrozumiałam tak, że lepiej jest, kiedy dzieci rodzą się zdrowe (w końcu każdy rodzic oczekujący dziecka tego chce), a nie że wśród tych urodzonych zdrowe są lepsze, a chore to druga kategoria.


Ja też bardzo lubię spać, to dla mnie jedna z najprzyjemniejszych czynności.

A jeśli chodzi o podróże, to nie ciągnie mnie jakoś szczególnie w żadne odległe miejsce. A urlopy spędzam w Polsce, jest w niej jeszcze wiele miejsc, których nie widziałam. Za to trwale, od pierwszego wejrzenia jestem zakochana w Bieszczadach.

7 876 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-06-08 21:59:15)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Asterko, ja wypowiedź Alder z tymi niby "lepszymi" dziećmi zrozumiałam tak, że lepiej jest, kiedy dzieci rodzą się zdrowe (w końcu każdy rodzic oczekujący dziecka tego chce), a nie że wśród tych urodzonych zdrowe są lepsze, a chore to druga kategoria.

Asterko, to po pierwsze. Po drugie moje wypowiedzi mialy zero zwiazku z Toba i Twoja sytuacja (co kilkakrotnie napisalam). Jezeli czujesz sie urazona, to przepraszam. Po trzecie-jednak za poglady przepraszac nie bede, bo to idiotyczne. To tak jak bym przepraszala wegetarianke, ze jem mieso. Nie czuje sie tez odpowiedzialna za poglady Alberto Giubilini i Francesca Minerva.

Luc, napisalam wyraznie, ze moj email mozesz wkleic. Napisalam go na priva, bo chyba juz dosyc bylo publicznego zamieszania,obrzucania sie blotem i bezsensownych prywatnych wycieczek.

I nie pojde tak daleko, jak Panie i Pan w kafejce, ktorzy wielokrotnie stwierdzili, ze mnie nie lubia. Nie moge osob tutaj nie lubic, bo Was personalnie nie znam.

7 877

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

* Adler, a nie Alder. Sorry.

7 878

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Jenych, ale ja się nudzę, jakie moje życie jest nudne, jaka ja jestem nudna. Rzygać się chce,bleeeeeeeeeeeeeeee

Jakoś nie stwierdziłam, że jesteś nudna.A długo mam z Tobą przyjemność z Tobą pisać.Wiesz Miss, już na podstawie tego co padło tu jesteś inteligentnym , błyskotliwym rozmówcą.I bardzo Cię lubię.
Bywa tak, że po pewnym czasie pisząc z kimś możesz sobie na jego temat wyrobić opinię.I polubić go bądż nie.

7 879

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Jenych, ale ja się nudzę, jakie moje życie jest nudne, jaka ja jestem nudna. Rzygać się chce,bleeeeeeeeeeeeeeee

Jakoś nie stwierdziłam, że jesteś nudna.A długo mam z Tobą przyjemność z Tobą pisać.Wiesz Miss, już na podstawie tego co padło tu jesteś inteligentnym , błyskotliwym rozmówcą.I bardzo Cię lubię.
Bywa tak, że po pewnym czasie pisząc z kimś możesz sobie na jego temat wyrobić opinię.I polubić go bądż nie.

Zgadzam się. Zresztą, Miss, nie sądzę, żeby wszyscy użytkownicy mieli super ekscytujące życie pełne przygód, a Ty jedna jedyna nuda i rutyna.

7 880

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dziękuję Wam , ale podobno inteligentni ludzie się nie nudzą, a ja nudzę się prawie non stop, nic mnie nie bawi, nie interesuje, nie pociąga. Już wiem, ta moja sławetna depresja, to chyba poczucie wszechogarniającej nudy. A jak Wy spędzacie czas?

7 881

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ekscytująco Miss - Młody ma zapalenie spojówek i krwotoki z nosa więc siedzimy w domu.Skończyłam "Księżniczkę z lodu", przetrzepałam 5 odcinków "Miłości nad rozlewiskiem".Byłam na obiedzie u siostry i ot cały dzień.Z drzemką poobiednią.Nauczyłam się cieszyć z drobiazgów i zadawalać drobiazgami.Bo sobie deprechę wychoduję giganta, a mego życia to nic nie zmieni.Książę na białym koniu mi nie przygalopuje.

7 882

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No tak, masz rację. Ale czemu życie jest do cholery takie prozaiczne? Czy ktoś potrafi to wyjaśnić?

7 883

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss pojedynczym jednostkom trafia się w życiu coś wyjątkowego.Ale płacą za to wysoką cenę.
Zwyczajni zjadacze chleba, mają prozę.I mają dwa wyjścia, albo to zaakceptować, albo tak jak Basieńka Niechcic czekać całę życie na bukiety nenufarów.
Jesteśmy w tym wieku, że robimy Miss bilanse i zaczyna się w nas kończyć idealizm i spontaniczność.

7 884 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-09 00:45:14)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

No tak, masz rację. Ale czemu życie jest do cholery takie prozaiczne? Czy ktoś potrafi to wyjaśnić?

Bo w życiu piękne są tylko chwile smile.
Wróciłem do was, a widzę że prawie wszyscy śpią, albo imprezują smile.

Asterka10 napisał/a:

albo tak jak Basieńka Niechcic czekać całę życie na bukiety nenufarów

Piękności Ty moja smile: Basieńka Nechcic przez te nenufary uprzykrzyła życie biednemu Bogumiłowi sad. Dla mnie to ona dobra i miła tak do końca nie była sad.

7 885

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witajcie nocą smile
Wróciliśmy z włóczęgi po mojej ulubionej części miasta.
Widzę, że jeszcze nie śpicie.

adlernewman napisał/a:

Luc, napisalam wyraznie, ze moj email mozesz wkleic. 
chyba juz dosyc bylo publicznego zamieszania,obrzucania sie blotem i bezsensownych prywatnych wycieczek.

Adlernewman
1. Teraz Twojego maila nie wkleję, bo Asterka wyraźnie powiedziała, że sobie tego nie życzy.
2. Wskaż mi chociaż JEDEN mój post pod Twoim adresem, w którym jak piszesz jesteś "obrzucana błotem".
Swoją drogą, to wydaje mi się, że już pisałaś: "żegnam".

7 886

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Dziękuję Wam , ale podobno inteligentni ludzie się nie nudzą, a ja nudzę się prawie non stop, nic mnie nie bawi, nie interesuje, nie pociąga. Już wiem, ta moja sławetna depresja, to chyba poczucie wszechogarniającej nudy. A jak Wy spędzacie czas?

Myślę, że nie tylko inteligencja ma tu coś do rzeczy, ale też ilość wolnego czasu, towarzystwo, albo jego brak i preferencje co do spędzania tego wolnego czasu.
Ja ostatnio spędzam większość czasu w pracy - pełnia sezonu + niedobór pracowników. Kończę późno, więc po pracy tylko prysznic, herbata, forum, albo książka i idę spać. Ale większość wolnego czasu, poza pracą i obowiązkami domowymi spędzam na czytaniu.
I wcale Ci się, Miss, nie dziwię. Na Twoim miejscu też bym się pewnie często nudziła. Gdybym nie miała ani pracy, ani męża, to zostały by mi tylko książki. Lubię czytać i czytam dużo, ale to nie zastąpi wszystkiego. Przyjaciele i znajomi mają swoje rodziny i obowiązki, za często czasu nie znajdą, zresztą bywa i tak, że na niektórych spotkaniach człowiek czuje się jak piąte koło u wozu. A ile można się snuć od książki do komputera i chodzić na spacery.
Posumowując, wydaje mi się, że to nie jest kwestia inteligencji, po prostu zazwyczaj ci, którzy nigdy się nie nudzą, nie mają ku temu okazji.

7 887 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-09 00:50:27)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ktoś mi tu armię radziecką przypomina big_smile.
Wychodzimy... Wychodzimy... A wyjść od was jakoś nie możemy sad.
Russian go home big_smile big_smile big_smile

7 888 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-06-09 00:55:48)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ależ nikt nie twierdzi , ze Basieńka była bohaterką pozytywną.Z perpektywy lat , taki Bogumił wydaje mi się ideałem partnera.Chodzi mi o to by nie przeczekać całęgo życia oczekując cudu, nie koloryzować za nadto.
Meredith święte słowa, wszyscy się chyba jako single czujemy samotni.

7 889

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dużo zależy nie od inteligencji ale od tego gdzie się mieszka. Bo np jak zamieszkałam w Londynie to pojęłam, że tu się nie da nudzić.

7 890

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nina, wielu ludzi w tym Miss i ja, nie znosi chodzić gdzieś samotnie.Brak towarzystwa psuje połowę przyjemności.Nawet pogadać wtedy nie masz z kim.

7 891

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Meredith święte słowa, wszyscy się chyba jako single czujemy samotni.

O tak, i to nie przez brak jakiś romantycznych wyczynów, czy wielkich miłosnych uniesień, tylko towarzysza i przyjaciela w codziennym życiu.
Ze wszystkich składowych mojego życia, to mój mąż uszczęśliwia mnie najbardziej i to jest bazą pod całą resztę.

7 892

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ja dzisiaj jak stara baba byłam na spacerze z mamą a potem siedziałam z nią na ławce, Nieraz idę sama, długo łażę z psami, ale jakoś faktycznie nie chce mi się samej łazić. Raz ma jakiś czas można, ale non stop kolor. Ja mieszkam w Gdańsku, tu niby jest atrakcji od zarąbania, ale co z tego, samotne z nich korzystanie albo upokarza albo zniechęca. A Baśka fajna była, gdyby nie była taka szalona, to bym Bogu ś jej nie kochał, pociągała go jej odmienność.

7 893

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nina, wielu ludzi w tym Miss i ja, nie znosi chodzić gdzieś samotnie.Brak towarzystwa psuje połowę przyjemności.Nawet pogadać wtedy nie masz z kim.

I znowu się zgadzam. Z jedym wyjątkiem: nie traci się tej połowy przyjemności, jeśli po powrocie ma się komu o tym opowiedzieć, podzielić wrażeniami, pośmiać z jakiejś nieistotnej głupotki zauważonej po drodze.

7 894

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Faktycznie, czasem brak towarzystwa odbiera połowę przyjemności.
Czasem dobrze jest być samemu (ja czasem muszę), ale z wyboru, nie z konieczności.

7 895

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No właśnie Miss, niestety większość tych atrakcji jest fajna, jeśli uczestniczy się w nich w towarzystwie.

7 896 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-06-09 01:21:47)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, kochają wredne zołzy i porąbane wariatki.Właśnie , z głupoty wlazłam na facebooka mojego eksia - 1 czerwca się ożenił.Z kobietą w wieku 36 lat, a jest dychę ode mnie starszy.Choć mi zasadniczo zwisa i powiewa, to mi się przykro zrobiło.Od dłuższego czasu mam wrażęnie, że życie przepływa obok.A ja jestem tylko widzem.

7 897

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Miss, kochają wredne zołzy i porąbane wariatki.Właśnie , z głupoty wlazłam na facebooka mojego eksia - 1 czerwca się ożenił.Z kobietą w wieku 36 lat, a jest dychę ode mnie starszy.Choć mi zasadniczo zwisa i powiewa, to mi się przykro zrobiło.Od dłuższego czasu mam wrażęnie, że życie przepływa obok.A ja jestem tylko widzem.

I dlatego nigdy nie będę na fejsie big_smile.

7 898

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Też nie mam fejsa, ale z innego powodu.

7 899 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-06-09 01:29:27)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Fakt, że mi akurat towarzystwo przeszkadza bardziej jak sprawia przyjemność a i opowiadać też nie lubię i mnie drażni jak ktoś wypytuje. Chodzić z kimś to lubię tylko do kina, w dodatku tylko z jedną osobą - moim tatą.
Ach no i na ćwiczenia wole z kolegą niż sama, więc chyba wiem o czym mówicie.
Nie mówię o klubach czy czymś takim, nie znam się na zabawie takiej 'dla młodych' i nie chodzę tam.
Raczej myślałam o muzeum i galerii.

7 900 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-06-09 01:26:57)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Miss, kochają wredne zołzy i porąbane wariatki.Właśnie , z głupoty wlazłam na facebooka mojego eksia - 1 czerwca się ożenił.Z kobietą w wieku 36 lat, a jest dychę ode mnie starszy.Choć mi zasadniczo zwisa i powiewa, to mi się przykro zrobiło.Od dłuższego czasu mam wrażęnie, że życie przepływa obok.A ja jestem tylko widzem.

Załatwmy chociaz sobie miejsca dla vipów.

7 901

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Masz rację, lepiej oglądać siedząc wygodnie.
A jeśli chodzi o fejsa, to ja tam sobie ostatnio galerię tworzę, gadam z niektórymi osobami i tyle.

7 902 Ostatnio edytowany przez Merredithhh (2013-06-09 01:39:49)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, a co do wieku, to ja mam z kolei pozytywny przykład. Mój ojciec, wdowiec 15 lat starszy od Ciebie szukał na portalu randkowym "przyjaciółki". Chodził na różne randki, ale kiedy odezwała się do niego kobieta w Twoim wieku, od razu jej odmówił, nie zgodził się na spotkanie, dlatego, że jego zdaniem była dla niego za młoda. Od kilku lat jest w związku z kobietą w swoim wieku. I ten wiek był jednym z najważniejszych dla niego kryteriów.



Idę już spać, dobranoc smile

7 903 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-09 01:44:11)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Raczej myślałam o muzeum i galerii.

Ja też do galerii, czy muzeum wolę sam wędrować. I najlepiej, gdyby w tym dniu nie było innych zwiedzających big_smile.
Kiedyś spędziłem kilka godzin zapatrzony w jeden obraz i z powodu takich "zawieszeń" wolę kontemplować sztukę samotnie.
Do teatru mogę sam pójść, ale do kina już mi jest głupio.

Dobranoc Merredithhh smile.

7 904

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Asterko, a co do wieku, to ja mam z kolei pozytywny przykład. Mój ojciec, wdowiec 15 lat starszy od Ciebie szukał na portalu randkowym "przyjaciółki". Chodził na różne randki, ale kiedy odezwała się do niego kobieta w Twoim wieku, od razu jej odmówił, nie zgodził się na spotkanie, dlatego, że jego zdaniem była dla niego za młoda. Od kilku lat jest w związku z kobietą w swoim wieku. I ten wiek był jednym z najważniejszych dla niego kryteriów.



Idę już spać, dobranoc smile

Niestety , dla większości panów pojęcie za młoda nie istnieje.Niby tam, nic nie mają przeciwko rówieśnicom, ale skóra nie ta, jakieś takie wykoślawione i trudne charakterologicznie.A młode i urodowo i charakterologicznie działają jak afrodyzjak.I starać się dla nich chce i wigoru zyskuje.Nie marudzi , jak równolatkom - bo jakoś z góry wiadomo, że ich "żona mnie nie rozumiała i  to zła kobieta była" nie interesuje.
Między innymi dlatego odpuściłam sobie randki, że poznawanie kolejnej historii  z cyklu zła żona, wredne dzieci już do mnie nie przemawiało.Miałam ochotę się bawić, a nie słuchać jęczenia.Chciałąm, żeby zamiast konfesjonału, mieć spontanicznego, starającego się faceta.

7 905

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Też z reguły wolę chodzić sama do muzeum czy galerii. Obecność innych osób mnie rozprasza.
To teatru, do kina czy filharmonii wolę iść z kimś. Nie dlatego, że samej głupio. Dlatego, że PO lubię z kimś wymienić spostrzeżenia.
W TRAKCIE to nawet wolałabym być sama żeby ktoś mnie nie zagadywał smile

7 906

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Fakt, że mi akurat towarzystwo przeszkadza bardziej jak sprawia przyjemność a i opowiadać też nie lubię i mnie drażni jak ktoś wypytuje. Chodzić z kimś to lubię tylko do kina, w dodatku tylko z jedną osobą - moim tatą.
Ach no i na ćwiczenia wole z kolegą niż sama, więc chyba wiem o czym mówicie.
Nie mówię o klubach czy czymś takim, nie znam się na zabawie takiej 'dla młodych' i nie chodzę tam.
Raczej myślałam o muzeum i galerii.

Ale jak często chodzicie do muzeów i galerii. Bez przesady, to nie MacDonald.

7 907

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

mieć spontanicznego faceta.

W pewnym wieku to chyba już trudniej o spontaniczność.
Nie żeby całkiem nie było to możliwe, ale trudniej.

7 908

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Ale jak często chodzicie do muzeów i galerii. Bez przesady, to nie MacDonald.

Na pewno częściej niż do McDonalda smile

7 909 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-06-09 02:06:55)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiem Luc, ja już też ze spontanicznością mam problemy.Ale bywam.Bolał mnie tylko fakt, że dla mnie tacy spontaniczni nie byli , a dla innych owszem.Wystarczyło, że gdzieś obok pojawiła się moja młodsza koleżanka i już to był inny męzczyzna.Brzuch wciągnięty, błysk w oku i urok osobisty jak się patrzy.A ja byłam jak para wygodnych kapci , gabinet psychoterapeutyczny i towarzystwo do oglądania filmu.
Tak samo z takimi cechami jak ciepło, opiekuńczość, czułość - zarezerwowana dla młodych, eterycznych, zagubionych kobieciątek.Malutkich kobitek.

7 910 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-09 02:10:35)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Niestety , dla większości panów pojęcie za młoda nie istnieje.Niby tam, nic nie mają przeciwko rówieśnicom, ale skóra nie ta, jakieś takie wykoślawione i trudne charakterologicznie.A młode i urodowo i charakterologicznie działają jak afrodyzjak.I starać się dla nich chce i wigoru zyskuje.Nie marudzi , jak równolatkom - bo jakoś z góry wiadomo, że ich "żona mnie nie rozumiała i  to zła kobieta była" nie interesuje.

A Ty jak zwykle marudzisz big_smile.
Dopiero co przyhamowałem zainteresowanie słodziutkiej 22-latki, bo uważam, ze jest dla mnie za młoda.

missnowegojorku napisał/a:

Ale jak często chodzicie do muzeów i galerii. Bez przesady, to nie MacDonald.

luc napisał/a:

Na pewno częściej niż do McDonalda

Ja też smile.

Jak idę pozałatwiać sprawy "w mieście" to czasem zahaczam o małą galerię, ot tak, żeby się odprężyć smile.
Tyle, że ostatnio nie mam nawet czasu "załatwiać spraw w mieście" sad.

Właśnie skojarzyłem, ze podobnie jak w galerii, czy w muzeum czuję się w dużej księgarni. Jest u nas taka jedna, w której pozostał klimat z dawnych lat smile.

7 911

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz Yogi, co by tak  marudzić do końca związek mocno czterdziestoletniego faceta i 22 latki trąci trochę pedofilią.Ja wiem, że to dorosła kobieta, ale...jakoś tak niesmacznie.
Ale zakładam się , że 30 dałbyś się bez skrupułów wyrwać.

7 912

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Wiesz Yogi, co by tak  marudzić do końca związek mocno czterdziestoletniego faceta i 22 latki trąci trochę pedofilią.Ja wiem, że to dorosła kobieta, ale...jakoś tak niesmacznie.
Ale zakładam się , że 30 dałbyś się bez skrupułów wyrwać.

Moja zaprzyjaźniona trzydziestka (no prawie) skomentowała to tak samo smile.
Solidarność jajników big_smile.

7 913

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Wiem Luc, ja już też ze spontanicznością mam problemy.Ale bywam.
Tak samo z takimi cechami jak ciepło, opiekuńczość, czułość - zarezerwowana dla młodych, eterycznych, zagubionych kobieciątek.Malutkich kobitek.

1. No widzisz. Ja też mam czasem (w duchu) pretensje do męża, że nie jest taki spontaniczny jak kiedyś.
Ja pewno też już taka spontaniczna nie jestem.

2.Chyba już kiedys pisałam o moim przyjacielu, 42-letnim. Nie wiem jak zachowuje się w obecności zupełnych młódek, ale ciepło i opiekuńczość przejawia właśnie wobec nieco starszych.
Kiedyś mi powiedział, że gdybym nie była mężatką to chciałby mnie za żonę. A nie jestem "młodą, eteryczną, zagubioną".
Ale pewno żartował lol

7 914 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-09 02:19:17)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

2.Chyba już kiedys pisałam o moim przyjacielu, 42-letnim. Nie wiem jak zachowuje się w obecności zupełnych młódek, ale ciepło i opiekuńczość przejawia właśnie wobec nieco starszych.
Kiedyś mi powiedział, że gdybym nie była mężatką to chciałby mnie za żonę. A nie jestem "młodą, eteryczną, zagubioną".
Ale pewno żartował lol

Luc-iu smile: jak ja jakiś czas temu rozglądałem się za kobietą, to było kilka pań, którym bym podobny tekst chętnie powiedział smile.
Nawet teraz mam przed oczami jak jedna z nich wchodzi powoli po schodach smile. Koleżanka śmiała się, że tak wolno po tych schodach to ona wchodzi tylko gdy ja jestem w holu big_smile.

7 915

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A co to za różnica w jakim wieku ktoś dobiera sobie partnera?

7 916

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nazywanie spraw po imieniu, bez krygowania - dobrodziejstwo kobiecej dojrzałości.A nie solidarność.
Moi niektórzy uczniowie mają po 23-26 lat.Nie powiem , patrzę na nich z przyjemnością, jakimi fajnymi facetami się stali.Potrafię docenić urodę młodego chłopaka.Ale nie ślinię się na jego widok.
Ostatnio siedziałam w towarzystwie 46 letniego pana,który komentował wychodzące ze szkoły gimnazjalistki.Jak obiekty seksualne, na zasadzie tą by pukną.A mnie się podnosiło z obrzydzenia do gardła.Za te teksty zamknełabym go w pierdlu.Na długie lata.

7 917

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

2.Chyba już kiedys pisałam o moim przyjacielu, 42-letnim. Nie wiem jak zachowuje się w obecności zupełnych młódek, ale ciepło i opiekuńczość przejawia właśnie wobec nieco starszych.
Kiedyś mi powiedział, że gdybym nie była mężatką to chciałby mnie za żonę. A nie jestem "młodą, eteryczną, zagubioną".
Ale pewno żartował lol

Luc, dla przyjaciół też jest się zupełnie innym.Mówię o standardowym facecie.

7 918

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nazywanie spraw po imieniu, bez krygowania - dobrodziejstwo kobiecej dojrzałości.A nie solidarność.
Moi niektórzy uczniowie mają po 23-26 lat.Nie powiem , patrzę na nich z przyjemnością, jakimi fajnymi facetami się stali.Potrafię docenić urodę młodego chłopaka.Ale nie ślinię się na jego widok.
Ostatnio siedziałam w towarzystwie 46 letniego pana,który komentował wychodzące ze szkoły gimnazjalistki.Jak obiekty seksualne, na zasadzie tą by pukną.A mnie się podnosiło z obrzydzenia do gardła.Za te teksty zamknełabym go w pierdlu.Na długie lata.

A mnie moje dwie nauczycielki z czasów podstawówki "bardzo ciepło witały" big_smile, gdy spotkaliśmy się i byłem już od kilku lat pełnoletni smile.
Gimnazjalistki to przecież dzieci sad.
Nawet te pulchniutkie za bardzo mi się z kobietą nie kojarzą sad.

7 919

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ale jak często chodzicie do muzeów i galerii. Bez przesady, to nie MacDonald.

Na pewno częściej niż do McDonalda smile

Widać jestem bardzo prostą kubanką, bo ja chodzę częściej do McDonalda.

7 920

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jak często? Codziennie jak mam wolny czas. Bez przerwy właściwie. Muzeum chirurgii, nauki, histori naturalnej, galeria tate, tate modern, galeria narodowa, galeria portretow, muzeum ogrodnictwa, muzeum dziecinstwa, muzeum brytyjskie nawet jeszcze nie wszystkie odwiedziłam. Jak mówię to zależy od miasta w którym się mieszka.

Oj Asterka, nie przesadzaj z tą pedofilią już. W wieku 22 lat ja byłam po ślubie z facetem po 40. Za pedofila on by się smiertelnie obraził. Nie mówiąc o matce kolegi, która miała lat 18 a już była po ślubie z jego ojcem, 33 lata starszym księdzem co jej religii uczył.

7 921

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Widać jestem bardzo prostą kubanką, bo ja chodzę częściej do McDonalda.

Sama, czy z kinderem? Bo to duża różnica.

7 922

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja też jestem widać, bo ja prawie codziennie w KFC sad

7 923 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-09 02:30:00)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Ja też jestem widać, bo ja prawie codziennie w KFC sad

Biedny jest Twój brzuszek sad.

7 924

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie martw się, ja tylko kawę tam pije. Bardzo rzadko coś jem.

7 925 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-09 02:35:55)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Nie martw się, ja tylko kawę tam pije. Bardzo rzadko coś jem.

Ufff.... smile.
Ja mam słabość do siostry KFC: czyli PIZZA HUT smile.
To jedna z niewielu pizz, po których nie boli mnie brzucho smile.

A jak mam czas to stołuję się w barze prowadzonym przez znajomego. Wiem, że zawsze jest tam świeże i pyszne jedzenie.
Najlepsze sa panie, które kupują tam gotowe obiady i wmawiaja swoim mężom (od wielu lat big_smile), ze upichciły je samodzielnie smile.
...Być kobietą, być kobietą, oszukiwać , męczyć, zdradzać... big_smile.

7 926

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja i mój mąż pedofil mamy taką umowę , że jak tam coś jemy to tylko razem. wink A nie trafia się często chodzenie tam razem. Był bardzo obrażony jak zjadłam podwójnego burgera w Mc'ku za jego plecami.  Cóż za zdrada okrutna sad

7 927

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nina, sorry, ale dla mnie to jest niesmaczne.To różnica pokoleń, przepaść.Mnie krew zalewała, jak się do mnie odzywali na randkach panowie pod 60.Co ja z takim miałabym robić za 10 lat?Być pielęgniarką.Mam wśród znajomych dwie pary, gdzie różnica wynosi 20-26 lat.Jedna zażywna 58 latka ma w domu starca z demencją.Druga 45 impotenta, zazdrosnego o każde wyjście, każda rozmowę z facetem.Potrafi do niej wydzwaniać co 15 minut i sprawdzać.W obydwu przypadkach panowie sobie córeczki przysposobili,młode, naiwne i głupiutkie.Wychowali tak jak chcieli, przystosowali - z rówieśnicami nie byłoby tak łatwo.Wybacz, co może łączyć 41 letniego faceta z 18?Oprócz seksu i fascynacji młodością i dojrzałością.

7 928

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Jak idę pozałatwiać sprawy "w mieście" to czasem zahaczam o małą galerię,

Ja lubię wchodzić do starych kościołów gdy chodzę po mieście. Wolę tam odpocząć niż w jakimś kawiarnianym ogródku (chyba, że muszę się napić kawy, jej raczej w kosciele nie podają smile )
W moim mieście starych kościołów jest koło 70 - 80. Mają niesamowitą atmosferę, wszędzie czuje się historię i rzeczywiście prawie wszystkie w jakiś sposób w historii się zaznaczyły. Architektura i dzieła sztuki wewnątrz.

7 929

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nina, sorry, ale dla mnie to jest niesmaczne.To różnica pokoleń, przepaść.Mnie krew zalewała, jak się do mnie odzywali na randkach panowie pod 60.Co ja z takim miałabym robić za 10 lat?Być pielęgniarką.Mam wśród znajomych dwie pary, gdzie różnica wynosi 20-26 lat.Jedna zażywna 58 latka ma w domu starca z demencją.Druga 45 impotenta, zazdrosnego o każde wyjście, każda rozmowę z facetem.Potrafi do niej wydzwaniać co 15 minut i sprawdzać.W obydwu przypadkach panowie sobie córeczki przysposobili,młode, naiwne i głupiutkie.Wychowali tak jak chcieli, przystosowali - z rówieśnicami nie byłoby tak łatwo.Wybacz, co może łączyć 41 letniego faceta z 18?Oprócz seksu i fascynacji młodością i dojrzałością.

Asterko smile: mój znajomy miał 42 lata, gdy hajtnął się z 22-latką. I to ona go sobie wychowała big_smile.
Wszystko zależy od ludzi.

7 930 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-09 02:44:04)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Ja lubię wchodzić do starych kościołów gdy chodzę po mieście. Wolę tam odpocząć niż w jakimś kawiarnianym ogródku (chyba, że muszę się napić kawy, jej raczej w kosciele nie podają smile )
W moim mieście starych kościołów jest koło 70 - 80. Mają niesamowitą atmosferę, wszędzie czuje się historię i rzeczywiście prawie wszystkie w jakiś sposób w historii się zaznaczyły. Architektura i dzieła sztuki wewnątrz.

Ja uwielbiałem z pewną dziewczyną jeździć na wycieczki/polowania na takie stare kościółki. W okolicy jest ich sporo, niektóre nawet wykonane z ciosanego kamienia.
Zły jestem, że dziewczyna rozstając się ze mną zniszczyła też zdjęcia z tych wypraw sad.

Posty [ 7 866 do 7 930 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 120 121 122 123 124 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026