netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi799 066 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 115 116 117 118 119 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 541 do 7 605 z 16 697 ]

7 541 Ostatnio edytowany przez luc (2013-06-01 03:06:00)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć Yogi.

Noc jest najlepsza do pracy.

Niektórym się wydaje, że jak będą pisać/mówić w sposób wyszukany to będą postrzegani jako bardziej inteligentni czy właśnie elokwentni.
A jest dokładnie przeciwnie. Mnie takie sytuacje po prostu bawią. Nie mam nic przeciwko wzbogacaniu swojego słownictwa. Wręcz przeciwnie. Ale sztuczność razi mnie zawsze.
Najlepszy dowód, że autorka pisała, że próbuje się wyrażać w sposób "zawiły". To właśnie przykład sztucznego użycia słowa, którego się nauczyła (choć jest przecież potocznie używane), a nie rozumie jego znaczenia. Zapewne chodziło jej o "wyszukany" sposób wyrażania się.
Zdziwiło mnie też stwierdzenie, że "mankament" czy "ekwiwalent" jest wyszukanym słownictwem smile
Gdzie ona kończyła szkołę?
Ale w sumie nie będę się czepiać. Lepiej, że szuka nowych słów niż ogląda głupawe seriale.

U mnie też grzmi smile

7 542 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-01 03:22:14)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Noc jest najlepsza do pracy.

Zgadzam się smile.
To jeszcze dziecko z liceum (albo nawet gimnazjum) smile.
Może z czasem się wyrobi.
Pojechałem po tym Pawle, bo mnie kiedyś mocno wkurzył przemądrzałym (i głupim) wywodem. Zresztą mam wrażenie, że ten jego ostatni również nie należy do najmądrzejszych.

Apropos zapisywania "elokwentnych" big_smile słówek.
Z moją poprzednią panią studiowała psychologię dziewczyna, która robiła dokładnie to samo (mówimy o studentce piątego roku). I słowa na poziomie tych podanych przez naszą bohaterkę oznaczały dla niej coś tajemniczego i wysublimowanego.
Wyobraź sobie, że ona jest teraz magistrem psychologii i... prawdę mówiąc nie wiem co robi sad.
Rano dotrzeć muszę do pracy, więc będę próbował zasnąć.

Dalekich piorunów Ci życzę smile.

7 543

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Pięknego dnia WSZYSTKIM NIEDOSKONAŁYM smile smile smile.

7 544

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

smile

7 545

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Czyżby kafejka miała dokonać żywota? smile

7 546

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Sama mam malkontencić?
Jak na razie , stwierdzam, że się starzeję.Poglądy zaczynam mieć moherowe....

7 547

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Poglądy zaczynam mieć moherowe....

Konserwatywne nie moherowe tongue
Strasznie nie lubię tego określenia.

7 548

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nawet bardzo konserwatywne.Czytam te wszystkie młode panienki, które muszą być w życiu szczęśliwe i nie zamierzają iść na żadne kompromisy.I zaczynam się bać.Jeśli każdy bedzie tak chciał żyć, trudno będzie znaleźć konsensus.

7 549

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć Rusałki smile smile smile.

7 550

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Czytam te wszystkie młode panienki, które muszą być w życiu szczęśliwe i nie zamierzają iść na żadne kompromisy.I zaczynam się bać.Jeśli każdy bedzie tak chciał żyć, trudno będzie znaleźć konsensus.

He, he smile
Ja mam sporo do czynienia z młodzieżą i już to dawno zauważyłam.
Ale co się dziwić jak zewsząd atakują reklamami, filmami etc. że NALEŻY się, promuje się wygodne życie, bez stresów, wszelkiej maści celebrytów, to jest to chwytliwe. Parę egzemplarzy na tym forum takich jest.
Nie ma nic złego w chęci bycia szczęśliwym, wręcz przeciwnie, to może byc motorem do działania, ale na litość boską nie za wszelką cenę.
Tak konsumpcyjnego nastawienia do życia wcześniej nie widziałam.

Pewnie gadam do ściany lol
(czy raczej pustego monitora)

7 551

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Pewnie gadam do ściany lol
(czy raczej pustego monitora)

Ja słucham smile Z przyjemnością smile.

7 552

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć Yogi smile
Te "Rusałki" to jakoś mi się nieszczególnie kojarzą lol
A raczej kojarzą mi się bardzo konkretnie tongue

7 553 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-06-03 23:37:27)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Za jakiś czas małżeństwa i świat jaki znamy to będzie przeszłość.A my wylądujemy w habitatach na Marsie, o ile nie doduszeni poduszką.
Moja koleżanka skomentowałą - ten mnie rusał, tamten rusał i stąd rusałka....

7 554

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Te "Rusałki" to jakoś mi się nieszczególnie kojarzą lol
A raczej kojarzą mi się bardzo konkretnie tongue

Słowo honoru, że pisząc miałem dobre intencje i skojarzenia smile.
Te Twoje big_smile, przyszły mi do głowy dopiero później big_smile.
Oglądam: Mąż swojej żony.
Asterka narzeka smile, a już dawno ludzie woleli być egoistami (chociaż we dwoje smile).
http://www.youtube.com/watch?v=ra7YJSrzANs

7 555

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Za jakiś czas małżeństwa i świat jaki znamy to będzie przeszłość.A my wylądujemy w habitatach na Marsie, o ile nie doduszeni poduszką.

Ten świat powoli odchodzi w przeszłość. Niektóre rzeczy już są przeszłością.
O ile generalnie jestem optymistką, to akurat w tej kwestii mam optymizmu mało.
Często prowadzę na ten temat dyskusję z jedną moją przyjaciółką, ale ona uważa, że jeszcze nic straconego, że ludzie się ockną.
Niby pewne syndromy (tego ocknięcia) są zauważalne, ale i tak za mało. Reszta jest bardziej "chwytliwa" - wolność, to najczęściej słychać.

7 556 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-06-03 23:46:21)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

E , jaki to tam egoizm.
Nawet jeśli dla jednej osoby człowiek się potrafi poświęcić to nie jest egoistą.
Wolność - totalna bzdura.Wolność to tylko długość łańcucha.Prawdziwa wolność to anarchia.I samotność.

7 557

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Reszta jest bardziej "chwytliwa" - wolność, to najczęściej słychać.

Wolność... ale jaka? I od czego?

7 558 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-06-03 23:50:14)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jak to od czego?Od wszystkiego - od zasad, zależności, odpowiedzialności za kogoś.
Tylko nikt nie bierze pod uwagę, że wolność i bliskość to wykluczające się rzeczy.

7 559

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Jak to od czego?Od wszystkiego - od zasad, zależności, odpowiedzialności za kogoś.
Tylko nikt nie bierze pod uwagę, że wolność i bliskość to wykluczające się rzeczy.

To ja jestem zboczeńcem sad.
Bo czułem się bardzo dowartościowany będąc odpowiedzialnym za swoją kobietę i mieć z nią wiele zależności big_smile.

7 560

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Tak jak napisała Asterka.
Pełnia wolności, OD WSZYSTKIEGO. Nie ma żadnych zasad, nic nie może mnie ograniczać, bo ja jestem najważniejszy/a.
Kto się nie zgadza, jest moher, zaścianek, ciemnogród.

7 561

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Tak jak napisała Asterka.
Pełnia wolności, OD WSZYSTKIEGO. Nie ma żadnych zasad, nic nie może mnie ograniczać, bo ja jestem najważniejszy/a.
Kto się nie zgadza, jest moher, zaścianek, ciemnogród.

Kiedyś o takiej wolności myślały tylko małe dzieci.
Wniosek z tego jest jeden: kretynieje nam społeczeństwo sad.

7 562

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jak przeczytałam dzisiaj , że płód nie ma móżgu, to miałam napisać, że ma większy od niektórych babeczek.
Kretynieje Yogi na potęgę.I do tego jest aroganckie, butne i bezczelne.to młode przynajmniej.
Ostatnio , koleżanka mi powiedziała, że na lekcji w pewnym gimnazjum - na kolejną uwagę nauczycielki, uczeń beztrosko gadający
z kolegą odpowiedział "zamknij się stara k... teraz ja mówię".

7 563

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Wniosek z tego jest jeden: kretynieje nam społeczeństwo sad.

Kretynieje, niestety.
Elit praktycznie nie ma, więc ton nadają....nie napiszę, bo nie chcę się narazić moderatorkom smile

7 564

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Jak przeczytałam dzisiaj , że płód nie ma móżgu, to miałam napisać, że ma większy od niektórych babeczek.

Bo takie myślenie jest wygodne, zwalnia od wyrzutów sumienia, a wyrzuty sumienia przecież przeszkadzałyby żyć beztrosko.
A do beztroskiego życia mają PRAWO.
Trochę generalizuję, wiem.

7 565 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-06-04 00:11:10)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jeśli chciałąbym wygodnie żyć, podwiązałabym sobie jajowody.
Nie jestem fanem świętości życia poczętego, ale obawiam się , że aborcja byłaby fajną antykoncepcją dla niektórych.A jeśli byłaby darmowa - hulaj dusza piekła nie ma.
AZ chciałoby się dla polepszenia samopoczucia zacytować Tewiego Mleczarza "Porozmawiajmy o czymś weselszym - jak tam zaraza w Oddesie".
Swoją drogą fantastyczny film powstał z tej nowelki.

7 566

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Uwielbiam Tewiego smile.
Byłem na polskiej wersji smile.
D O S K O N A Ł A smile smile smile.

A kretynienie społeczeństwa wydaje mi się działaniem zorganizowanym i zamierzonym sad.
W tym względzie jestem wyznawcą teorii spiskowych.

7 567 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-06-04 00:24:08)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Tewiego rozmowy z Panem Bogiem.Po prostu miód.Jakbym siebie czasem słyszała.
A teraz drogie dzieci Miś Uszatek , mówi Wam pa.Jutro do pracy.A jeszcze czeka na mnie "Księżniczka z lodu".Całuski.
Wiesz Luc, fajna z Ciebie kobieta, mamy dużo wspólnego ze sobą.

7 568 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-04 00:22:40)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Tewiego rozmowy z Panem Bogiem.Po prostu miód.Jakbym siebie czasem słyszała.

Ja bym się tylko bał na tym dachu siedzieć big_smile.

Coś nas Miss-ka zaniedbuje sad.

7 569

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ponieważ "jednym" okiem pracuję, przeoczyłam kiedy się pożegnaliście sad

Dobranoc.

7 570

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Ponieważ "jednym" okiem pracuję, przeoczyłam kiedy się pożegnaliście sad

Dobranoc.

Ja jeszcze "wiszę" i nadrabiam zaległości w interesujących mnie wątkach smile.
Do pracy wychodzę dopiero po dwunastej.

7 571

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

J nadrabiam zaległości w interesujących mnie wątkach smile.

Nawet się domyślam, w których tongue
Ja niestety rano wstaję o 6.30 - jak zwykle sad
Jeszcze chwilę poczytam przed snem, ale już bez laptopa.

Dobranoc Yogi.

7 572

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Dobranoc Yogi.

Śpij dobrze Luc-iu smile.

7 573 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-06-04 15:19:34)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nawet bardzo konserwatywne.Czytam te wszystkie młode panienki, które muszą być w życiu szczęśliwe i nie zamierzają iść na żadne kompromisy.I zaczynam się bać.Jeśli każdy bedzie tak chciał żyć, trudno będzie znaleźć konsensus.

ja tam nie wierzę w kompromisy

Asterka10 napisał/a:

Jak to od czego?Od wszystkiego - od zasad, zależności, odpowiedzialności za kogoś.
Tylko nikt nie bierze pod uwagę, że wolność i bliskość to wykluczające się rzeczy.

Nom, ja taka jestem jak piszesz, lubie "niezależność", raczej nie mam zasad którymi mogłabym się pochwalić, a dpowiedzialność umiem brać za siebie, za innych nie lubię i nie potrafię za bardzo, a moze nie do końca rozumiem co to znaczy?

7 574

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Koliberku, ja też staram się być niezależna.Pozwalam sobie na mówienie co myślę, staram się robić to co chcę i jak chcę.Ale czuję się odpowiedzialna za dzieciaki, które uczę, za swoje dziecko oczywiście, ale i za bliskich.Jeśli komuś działąby się krzywda, nie dawał sobie rady lub był chory stałabym przy nim i wspierała jak bym była w stanie.Choć przeszkadzałoby mi to w realizacji swoich planów i mojej wygodzie.

7 575

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

ja tam nie wierzę w kompromisy
Nom, ja taka jestem jak piszesz, lubie "niezależność", raczej nie mam zasad którymi mogłabym się pochwalić, a dpowiedzialność umiem brać za siebie, za innych nie lubię i nie potrafię za bardzo, a moze nie do końca rozumiem co to znaczy?

Dawno, dawno temu taki jeden przestał chodzić na czworaka i wyprostował się. Spojrzał na świat z wyższego poziomu big_smile i nabrał szerszej perspektywy big_smile. Kiedyś spotkał drugiego, który podobnie jak on nie zaczął znajomości od mordobicia.
We dwójkę utłukli większego zwierzaka i razem dali radę schować go przed padlinożercami.
Mając pełne brzuchy doszli do wniosku, że we dwójkę jest lepiej.
Jakiś czas później znaleźli miejsce bogate w smaczne rośliny. Pilnował go jakiś kurdupel. Przywalili mu i zabrali rośliny.
Wieczorem zobaczyli ogień. Podeszli zaciekawieni. Zobaczyli kurdupla grzejącego obite gnaty przy ogniu. Postraszyli go trochę i usiedli przy ognisku. Zobaczyli kawałek mięsa nadziany na patyku. Ten głupi kurdupel chciał je spalić. Spróbowali mięsa i okazało się, że jest lepsze od surowego. "Głupi" kurdupel pokazał im jak się je piecze.Pozwolili mu za to zostać przy ognisku.
Z czasem kurdupel pokazał im jeszcze dużo przydatnych rzeczy. Przestali się dziwić, dlaczego przeżył w dziczy.
Teraz mieli lepszą broń, smaczniejsze żarcie i lepsze spanie.
Kurdupel łaził za nimi, a oni go nie przeganiali. Przyzwyczaili się do tego, że jest wolniejszy i słabszy.
Pokazał im jak zrobić pułapkę na dużego zwierza, wymyślił jak wtłuc liczniejszej bandzie, która chciała ich przegonić.
Skumali, że "w kupie siła" i zaczęli o niego dbać.
Tak powstała cywilizacja smile.

Dzisiaj większość ludzi uważa, że nie musi być od nikogo zależna, nie wierzy w kompromisy (wg amerykańskiej szkoły kompromis jest czymś chorym i nie sprawdzającym się  roll roll roll) i nie ma ochoty brać za nikogo odpowiedzialności.
Ciekawe kiedy zaczną chodzić na czworaka ?

7 576 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-06-04 16:31:30)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Koliberku, ja też staram się być niezależna.Pozwalam sobie na mówienie co myślę, staram się robić to co chcę i jak chcę.Ale czuję się odpowiedzialna za dzieciaki, które uczę, za swoje dziecko oczywiście, ale i za bliskich.Jeśli komuś działąby się krzywda, nie dawał sobie rady lub był chory stałabym przy nim i wspierała jak bym była w stanie.Choć przeszkadzałoby mi to w realizacji swoich planów i mojej wygodzie.

aaa no tak, tyle że dla mie to jest troska a nie odpowiedzialność:)

Yogi to podaj mi przykład gdzie dwie osoby doszły do takiego kompromisu, gdzie jedna i druga strona jest zadowolona?

7 577 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-04 16:38:36)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

Yogi to podaj mi przykład gdzie dwie osoby doszły do takiego kompromisu, gdzie jedna i druga strona jest zadowolona?

Kompromis polega na wyborze mniejszego zła. Np. wolę siedzieć pod parasolem kobiety, której cuchnie z ust zamiast moknąć na deszczu.
Zadowolony jestem z tego, że nie moknę, a nie z jej oddechu sad.
Każda Twoje decyzja jest kompromisem.
Gdy siedzisz wygodnie w fotelu i zachce Ci się pić, to albo przestaniesz wygodnie siedzieć i wstaniesz po picie, albo będziesz wygodnie siedzieć i mieć pustynię w ustach.
Nie można zjeść ciastka i mieć ciastka nadal.

7 578

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Śliczne porównanie.
Koliberku to nie tylko troska.Fajnie byłoby gdyby każdy człowiek wchodząc w związek , zakładał , że w wersji mniej optymistycznej zaopiekuje się , pomoże,nie opuści.Bierze kogoś, ale też i ma wpływ na czyjeś życie gdyby...W moim przypadku przekłąda się to na związek nie tylko ze mną , ale i moim dzieckiem.
Odpowiedzialność to te słowa w przysiędze małżeńskiej "w zdrowiu i w chorobie, dobrej i złęj doli", a nie wtedy kiedy mi to będzie pasować.I o ile.
Nie jestem religijna, ale wierzę ,że dekalog i  zasady religijne dotyczące życia są wielowiekową ludzką mądrością.

7 579 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-06-04 17:00:00)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

a ja tam bym wolała reklamówką głowe przykryć, nie lubię smrodu z ust, a jak bliskiej osobie śierdzi z ust to zawsze można jej o tym powiedzieć a nie czaić się i kompromisy wymyślać...

trochę głupi przykład podałeś z tym fotelem i piciem, picie jest dla mnie naturalną potrzebą i nie rozmyślam wtedy czy wstając z wygodnego fotela tracę coć czy nie tylko idę zaspokoić potrzebę zwyczajnie...

Asterka10 napisał/a:

Koliberku to nie tylko troska.Fajnie byłoby gdyby każdy człowiek wchodząc w związek , zakładał , że w wersji mniej optymistycznej zaopiekuje się , pomoże,nie opuści.Bierze kogoś, ale też i ma wpływ na czyjeś życie gdyby...W moim przypadku przekłąda się to na związek nie tylko ze mną , ale i moim dzieckiem.
Odpowiedzialność to te słowa w przysiędze małżeńskiej "w zdrowiu i w chorobie, dobrej i złęj doli", a nie wtedy kiedy mi to będzie pasować.I o ile.
Nie jestem religijna, ale wierzę ,że dekalog i  zasady religijne dotyczące życia są wielowiekową ludzką mądrością.

Ja czegos takiego nigdy nie zakładałam, bo dla mnie to miłosć i przyjaźń kieruje zwiazkiem a nie załozenie, zdanie zmienić zawsze mozna pod d wpływem okoliczności zewnetrznych,czy nawet tak po prostu, ja np. wiem ze nie zniosłabym zdrady czy nałogu partnera i wtedy żadne przysięgi by mnie nie zatrzymały brzed rozwaleniem takiego zwiazku, nie miałabym skrupułów...

7 580

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

a ja tam bym wolała reklamówką głowe przykryć, nie lubię smrodu z ust, a jak bliskiej osobie śierdzi z ust to zawsze można jej o tym powiedzieć a nie czaić się i kompromisy wymyślać...

I co to zmieni? Mam kumpla, który ma kłopoty z przemianą materii i "oddechem zabija" big_smile. Nie przeganiam go jednak z tego powodu. Dobrze mi się z nim gada. Czasami podwożę go swoim autem i "duszę" się przez jakiś czas. Kompromis w tym przypadku polega na tym, że lubię jego towarzystwo, ale cierpię z powodu jego oddechu.

Koliber napisał/a:

trochę głupi przykład podałeś z tym fotelem i piciem, picie jest dla mnie naturalną potrzebą i nie rozmyślam wtedy czy wstając z wygodnego fotela tracę coć czy nie tylko idę zaspokoić potrzebę zwyczajnie...

A nie miałaś nigdy tak, że "waliło" Cię wszystko i wstawać Ci się nie chciało?

7 581

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Koliberku,  właśnie czasem zmiana zdania przychodzi zbyt łatwo.A miłość się czasem kończy.Przynajmniej dla niektórych.

7 582

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ja tez uwazałam ,ze jestem brzydka;) założyłam portal i właśnie tam znalazłam faceta i teraz czuje się atrakcyjna;) mimo,że jestem młoda uciekałam też w internet bo w realu nikogo nie potrafiłam poznac ,a teraz jestem szczęśliwa;) załóż jakiś portal i do dzieła! liczy się wnętrze!

7 583 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-06-04 17:44:40)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Lubisz rozmawiać ze swoim kolegą i to jest silniejsze, lubi się po mimo i kocha się po mimo, to nie kompromis...

pewne ze tak miałam, ale wtedy wygrywało to że mi się nie chciało, nie widzę w tym kompromisu hmm

Asterka10 napisał/a:

Koliberku,  właśnie czasem zmiana zdania przychodzi zbyt łatwo.A miłość się czasem kończy.Przynajmniej dla niektórych.

no bo właśnie mi chodziło o te słowa "w zdrowiu i chorobie, na dobre i złe", że one mają zakres ograniczony dla każdego cżłowieka, bo każdy człowiek ma swój próg tolerancji, ja bym nie zniosła partnera czy meża alkoholika bo ja już wiem co to znaczy żyć z alkoholikiem pod jednym dachem i mi już tego nikt nie przetłumaczy że to choroba i trzeba akceptować, jestem w stanie zrozumieć ból alkoholika(emocjonalny i fizyczny) ale absolutnie nie poswieciąłbym życia dla takiego cżłowieka...

a jak zmiana zdania, w całkiem normalnych warunkach, przychodzi zbyt łatwo, to moze po prostu miłość minęła a przyjaźń nie zdążyła zaistnieć...

7 584

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Kobiety, bardzo narzekacie na permisywne, egoistyczne spoleczenstwo, probujac tu pokazac jak moralnie jestescie lepsze od tych wszystkich, co maja czelnosc chciec byc w zyciu szczesliwymi. Dziwne jest tylko, ze o ile Wy, gybyscie mogly, kazdemu z nich narzucilybyscie swoj (jedyny sluszny) sposob zycia, bez pytania ich nawet o zdanie, a jakos ci niemoralni nie maja zadnych takich zapedow wobec Was. Zupelnie zadnych.

7 585

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zaraz lepsza.
Adler, a co Ty próbowałaś zrobić wmawiając mnie Miss, Brzydulli, że nasze życie , sposób myślenia jest do bani.Mnie wmawiając, że to niemożliwe, że gdzieś tam nie ma facetów , którzy byli by mną zainteresowani.Radząc do znudzenia uczestniczyć w klubach książki, chodzić do klubów, podrzucać dziecko do przyjaciółek.I obrażając się, że uważamy Twoje rady za nieskuteczne.
Chcesz żyć , miło, bezproblemowo i wygodnie.Bez sumienia, zasad i głębszego pomyślunku - proszę Cię bardzo.Twoje życie.Ale to mogłobyć również życie 2 Twoich dzieci na co im nie pozwoliłaś.Bo Ci było wygodniej.
Zapytaj pedofila czy gwałciciela, czy mu się podoba zakaz tego co go najbardziej rajcuje i uszczęśliwia.Zapytaj psychopaty, czy to, ze zabrania mu się a o Boże karze za mordowanie ludzi nie jest łamaniem jego wolnej woli i prawa do szczęścia.

7 586 Ostatnio edytowany przez luc (2013-06-04 18:41:00)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Kobiety, bardzo narzekacie na permisywne, egoistyczne spoleczenstwo, probujac tu pokazac jak moralnie jestescie lepsze od tych wszystkich, co maja czelnosc chciec byc w zyciu szczesliwymi. Dziwne jest tylko, ze o ile Wy, gybyscie mogly, kazdemu z nich narzucilybyscie swoj (jedyny sluszny) sposob zycia, bez pytania ich nawet o zdanie,   a jakos ci niemoralni nie maja zadnych takich zapedow wobec Was. Zupelnie zadnych.

Widzisz Adlernewman w kolejnym poście wyraźnie widać jak bardzo się różnimy.
Ocena zachowań społecznych nie jest narzekaniem.
Społeczeństwo stało się egoistyczne, wygodne - ja to tak widzę i wyrażam swoje zdanie.
Nie uważam się za kogoś lepszego od innych, a jeżeli czasem w odniesieniu do konkretnej osoby miewam takie odczucia, to ich nie uzewnętrzniam.
Tak, mam swoje zasady (mam na myśli wyłącznie etykę, nie zasady religijne). Zasady, które od wieków były uznawane, a które obecnie są niejednokrotnie wyśmiewane jako ograniczające człowieka. 
Nie uważam, że chęć bycia szczęśliwym to coś złego. Wręcz przeciwnie - to naturalne dążenie człowieka. Jednak mierzi mnie dążenie do własnego szczęścia bez oglądania się na wszystko inne.

Rozwiń proszę wytłuszczone zdanie, bo przyznam, że nie rozumiem.

7 587

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zabawne jest co, że to co zarzuca "nam" Adler jest właściwie także zarzutem kierowanym do niej samej. Ona też nie może znieść, że "my" nie chcemy przyjąć jej sposobu na życie. Ot, ludzie, normalnie niedoskonali, pełni wad, niedoskoinałości, egocentryzmu, ale i uczuć wyzszych, pragnienia bliskości z innymi, litości i czasem bezinetersowności. Tacy jesteśmy. Alem "przyfilozała" tongue

7 588

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Pięknie żeś przyfilozofowała.A diabłą tam, mogę być nieszczęśliwa, ale nikt mi nie powie, że nie potraię kochać.

7 589

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja chyba też umiem, ale bardzo małą liczbę istot żywych (tzn, nie wyłącznie ludzi) smile Ale mnie dzisiaj urąbał psychicznie i fizycznie mój wolontariat. Przez wiadomy komunikator odezwę sięnjutro, dobrze?, dziś już ledwie dycham...

7 590

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja też ledwo dycham.Byłąm na aerobiku.Oczekuję oklasków....

7 591

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Oklasków nie ma ale masz coola
cool

7 592

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterka katowała się na aerobiku, a ja się zażeram wiejską kiełbasą.
Zaraz pęknę z przejedzenia. Kocham to niezdrowe żarełko smile

7 593

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Luc, smacznego.
Jutro nie będę mogłą chodzić.

7 594

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Żegnam Was czule.Ciebie szczególnie Brzydullko za tego coola.Lecę w obięcia literatury.
Czuję się spełniona - dziecko było na rehabilitacji w tym czasie.Jestem dobrym logistą, jak widać.

7 595

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dobranoc Asterko.

7 596

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

/klaszcze Asterce 10/ tongue

7 597

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

/klaszcze Asterce 10/ tongue

Podłączam się do oklasków dla Asterki smile smile smile.

Luc-iu: a ja dzisiaj zażerałem się podwawelską z Morlin i prawdziwym chlebem z pysznym masełkiem big_smile.
Mniam, mniam smile.

Na dole mają taką swojska kiełbasę, że można zdjąć z niej skórkę, a ona rozsypie się na kawałki mięsa smile. Pychotka smile.

7 598

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

ja dzisiaj zażerałem się podwawelską

Podwawelską? Jak na "Misiu" lol nomen omen lol

7 599

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

ja dzisiaj zażerałem się podwawelską

Podwawelską? Jak na "Misiu" lol nomen omen lol

Z postury, to jestem do jego bohatera nico podobny big_smile, tylko włosów na głowie mam dużo więcej big_smile.
Z wędlin polecam Ci też "kminkową" z Hagi. ma ciekawy smak smile.
Tak swoją drogą, to albo mi tak wyrobił się smak, albo większość masarni produkuje obecnie badziew sad.
Coraz trudniej mi trafić na smaczną wędlinę sad.
Nawet kabanosy Tarczyńskiego się ostatnio wyraźnie popsuły sad.

7 600

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Tak swoją drogą, to albo mi tak wyrobił się smak, albo większość masarni produkuje obecnie badziew sad.

Zdecydowanie to drugie smile
Ja już mam tylko dwa miejsca gdzie kupuję wędlinę. Inaczej wolę wcale nie jeść wędliny, a jestem mięsożerna.

7 601

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Ja już mam tylko dwa miejsca gdzie kupuję wędlinę. Inaczej wolę wcale nie jeść wędliny, a jestem mięsożerna.

Ja mam pod domem jeden z najlepszych sklepów w okolicy. Każdego dnia dostaniesz w nim kilka rodzajów prawdziwej szynki bez konserwantów (no dobra: z konserwantami, ale takimi, które zupełnie nie wpływają na smak smile) i kilkadziesiąt rodzajów innej wędliny.
Właśnie uświadomiłem sobie, że ten mały sklepik ma większy wybór wędlin od największego w okolicy TESCO EXTRA, przy czym w TESCO większość to badziew, a tutaj większość stanowią wędliny doskonałej jakości (niestety też wysokiej ceny sad).
Może umówię się z właścicielką tego sklepu big_smile ?
Podam Ci jeszcze jedną ciekawostkę. Tydzień temu wysyłałem na poczcie VAT-y i zajrzałem do pobliskiego CARREFOUR-a. Na półce leżała całkiem dobrze wyglądająca kiełbasa (coś a la śląska) z ceną 9,99/kg. Z ciekawości przeczytałem skład.
Ta kiełbasa zawierała 13% mięsa  roll roll roll !
Nigdzie nie znalazłem informacji: co stanowiło resztę sad.

7 602

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

U mnie za oknem super słońce.Mięśnie jakoś mało bolą.We wtorek powtórka.

7 603

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja właśnie też zaczęłam ćwiczyć w końcu. Mnie z lekka mięśnie bolą, ale za to jednak ruch poprawia humor.

7 604

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Chciałbym mieć dobry humor sad.
Dograłem poważną sprawę. Ustaliłem spotkanie z reprezentantami kilku poważnych instytucji finansowych, a beneficjent wszystkiego... został wczoraj wieczorem zawieziony przez przyjaciół na kilkudniową imprezę i jest teraz na drugim końcu Polski w stanie wskazującym na spożycie.
Jak tu nie dostać kurwi.y ?

7 605

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

hejka:)

ale iskry lecą w temacie aborcji uuu

Posty [ 7 541 do 7 605 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 115 116 117 118 119 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026