netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi799 064 wyświetleniazałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 114 115 116 117 118 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 476 do 7 540 z 16 697 ]

7 476

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Koliberku , uwielbiam Cię.Jedyną radę , którą szczerze mogłam dać tamtej dziewczynie to nie zmarnuj czasu.

7 477

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wi ecie, Yogi i ja myślimy podobnie.Tak w zasadzie to ja się ukrywam pod tym nickiem.To moje męskie alter ego ;-))))) smile i smile

7 478

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie no normalnie nie mogę, tak się wpieniłam. Takie rady, których ja autentycznie próbuję i mi nie wychodzi, jeszcze pogłębiają mojego doła. Szit, szit,szit...

7 479

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Koliber napisał/a:

Aster ma złe emocje ale przynajmniej jest w nich autentyczna, chyba o to chodzi, żeby nie udawać kim się nie jest.

Lubię Cię Koliberku smile smile smile.

Ja Cię też:)

7 480

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ona ma jakiś sposób myślenia z kosmosu.Nie wkurzaj się Miss.Na moim miejscu siedziałąby w czarnej d.... rozpaczy i zgrzytałą zębami.Nawet by jej ta chucpa nie pomogła.

7 481

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

miss ale się uśmiałam z twojego awka, kojarzy mi się z tekstem "mam was robaczki" hi

7 482

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Ona ma jakiś sposób myślenia z kosmosu.Nie wkurzaj się Miss.Na moim miejscu siedziałąby w czarnej d.... rozpaczy i zgrzytałą zębami.Nawet by jej ta chucpa nie pomogła.

Ten inny sposób myślenia uwarunkowany jest inną skalą wartości. Podejrzewam, że na miejscu Asterki odcięłaby się od "niepełnowartościowego", utrudniającego jej życie dziecka i zajęła się samorealizacją. W końcu po to żyje.
Nie Asterko, ona nie siedziałaby w czarnej d.... na Twoim miejscu.

7 483

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Z takimi warunkami by się Misiu nie powartościowała.Nawet gdyby się doprowadziłą do anoreksji.A na operację plastyczne by jej nikt nie dał.Nie komuś z tymi warunkami.

7 484

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Ona ma jakiś sposób myślenia z kosmosu.Nie wkurzaj się Miss.Na moim miejscu siedziałąby w czarnej d.... rozpaczy i zgrzytałą zębami.Nawet by jej ta chucpa nie pomogła.

Ten inny sposób myślenia uwarunkowany jest inną skalą wartości. Podejrzewam, że na miejscu Asterki odcięłaby się od "niepełnowartościowego", utrudniającego jej życie dziecka i zajęła się samorealizacją. W końcu po to żyje.
Nie Asterko, ona nie siedziałaby w czarnej d.... na Twoim miejscu.

A na moim miejscu chlałaby na umór i już by była na etapie bezdomności.

7 485

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Z takimi warunkami by się Misiu nie powartościowała.Nawet gdyby się doprowadziłą do anoreksji.A na operację plastyczne by jej nikt nie dał.Nie komuś z tymi warunkami.

Przesadzasz. Ja bym wolał Twoje "warunki" niż jej big_smile.

7 486

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

We źcie się sparujcie w końcu.

7 487

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Ona ma jakiś sposób myślenia z kosmosu.Nie wkurzaj się Miss.Na moim miejscu siedziałąby w czarnej d.... rozpaczy i zgrzytałą zębami.Nawet by jej ta chucpa nie pomogła.

Ten inny sposób myślenia uwarunkowany jest inną skalą wartości. Podejrzewam, że na miejscu Asterki odcięłaby się od "niepełnowartościowego", utrudniającego jej życie dziecka i zajęła się samorealizacją. W końcu po to żyje.
Nie Asterko, ona nie siedziałaby w czarnej d.... na Twoim miejscu.

Powiedziąłby, że śą przecież odpowiednie placówki dla dzieci z takim schorzeniem.

7 488

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

We źcie się sparujcie w końcu.

Jakie sparujcie?
Przecież to z Tobą mam umówioną rozbieraną randkę big_smile.
I przebieram z niecierpliwości nogami big_smile.

7 489

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Za bardzo jesteśmy do siebie podobni momentami.Wolę się z nim przyjaźnić.

7 490

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
YOGI bear napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Ona ma jakiś sposób myślenia z kosmosu.Nie wkurzaj się Miss.Na moim miejscu siedziałąby w czarnej d.... rozpaczy i zgrzytałą zębami.Nawet by jej ta chucpa nie pomogła.

Ten inny sposób myślenia uwarunkowany jest inną skalą wartości. Podejrzewam, że na miejscu Asterki odcięłaby się od "niepełnowartościowego", utrudniającego jej życie dziecka i zajęła się samorealizacją. W końcu po to żyje.
Nie Asterko, ona nie siedziałaby w czarnej d.... na Twoim miejscu.

Powiedziąłby, że śą przecież odpowiednie placówki dla dzieci z takim schorzeniem.

Mój syn w tym wszystkim to najmniejszy problem.Zobaczyłaby, jak to jest starać się i dostawać po dupie.Gdyby tak paru męzczyzn zapraszałą na kawę i usłyszałą "odpierdol się" , albo śmiech.Oczywiście przesadzam bo byłoby to tylko spojrzenie pełne niesmaku.

7 491

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

We źcie się sparujcie w końcu.

Jakie sparujcie?
Przecież to z Tobą mam umówioną rozbieraną randkę big_smile.
I przebieram z niecierpliwości nogami big_smile.

Ze mną to będzie tylko epizod tongue

7 492

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Ze mną to będzie tylko epizod tongue

Ale już nie mogę się doczekać: kiedy BĘDZIE big_smile big_smile big_smile.

7 493

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

Ten inny sposób myślenia uwarunkowany jest inną skalą wartości. Podejrzewam, że na miejscu Asterki odcięłaby się od "niepełnowartościowego", utrudniającego jej życie dziecka i zajęła się samorealizacją. W końcu po to żyje.
Nie Asterko, ona nie siedziałaby w czarnej d.... na Twoim miejscu.

Powiedziąłby, że śą przecież odpowiednie placówki dla dzieci z takim schorzeniem.

Mój syn w tym wszystkim to najmniejszy problem.Zobaczyłaby, jak to jest starać się i dostawać po dupie.Gdyby tak paru męzczyzn zapraszałą na kawę i usłyszałą "odpierdol się" , albo śmiech.Oczywiście przesadzam bo byłoby to tylko spojrzenie pełne niesmaku.

Żartowałam. tongue Pewnie tak miała, tylko spycha to w podświadomość, aby nie zaburzyć pozotywnego obrazu dla samej siebie. Jest coś takiego w psychologii, oczywiście nie w psychobredniach. A pro po teraz wychodzę, ale później przepiszę wam z fajnej ksiązki psychologicznej, jak oceniają afirmacje- psycholodzy na podstawie eksperymentów.

7 494

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ze mną to będzie tylko epizod tongue

Ale już nie mogę się doczekać: kiedy BĘDZIE big_smile big_smile big_smile.

To niespodzianka, bądź cierpliwy tongue

7 495

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, nie mam pojecia, jak zachowalabym sie gdybym miala niepelnosprawne dziecko, wiec gdybanie na ten temat ma malo sensu. Wiem za to jedno- ze cokolwiek mi sie w zyciu przydarzylo, jakiekolwiek mialam warunki (a mam za soba dzielenie domu z kims kogo prawie nie znalam, prace na jeden i pol etatu, do tego szkole wieczorowa na raz), potrafie zorganizowac zycie tak, ze jest dla mnie pozytywne. Nie narzekam na czynniki, ktorych zmienic nie moge (wzrost, typ twarzy, odczucia innych ludzi, pogode...), a skupiam sie na tych, na ktore mam wplyw.

W skrocie, z tego co czytam, Twoja niechec do probowania czegos nowego (jak i Misski) lezy w leku, ze sie nie uda, w leku przed byciem zraniona, w leku w ogole, a nie w tym,ze te proby nie maja sensu per se.

7 496

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Gdybyście były śliczne jak laleczki, szczupłe, długonogie i z ruchami jak kocice ewentualnie baletnice to obawiam się , że wciąż byłby problem. Bo wy byście co prawda miały powodzenie, ale jesteście kobietami inteligentnymi i fajnymi więc nie chciałybyście pierwszego lepszego idioty, który leci na wasz wygląd, a wasz umysł ma głęboko w tyłku. Wtedy czułybyście się jak rzeczy i jak lalki do pokazywania i posuwania. I znów trzeba by było szukać tego faceta, który tak się na wyglądzie nie skupia, a to byłby trudniejsze bo, jak jesteś śliczna to trudniej rozpoznać czy on jest dla wyglądu z Tobą i udaje , że dla osobowości, czy jednak mówi prawdę.
I ładnym i nieco mniej ładnym chodzi o faceta, który nie postrzega ich przez pryzmat wyglądu.
Ostatnio mój znajomy, facet w wieku lat 60 , brzydki zresztą jak noc.
Oznajmia mi, że jego partnerka życiowa, kobieta o 10 lat od niego młodsza, wykształcona , fajna i elegancka jest 'gruba i stara; i chociaż lubi seks to on chciałby się pobawić z takim ciałkiem jak moje. I teraz gdybym ja była na jej miejscu i była jego kobietą, to też postrzegałby mnie przez pryzmat ciała. Więc co za różnica czy ładna czy brzydka?
Już nie komentując tego, że z tą kobietą sama bym się mogła umówić, a on jej do pięt urodą nie dorasta stary dureń.

7 497

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Już nie komentując tego, że z tą kobietą sama bym się mogła umówić

A pisałaś, że nie jesteś bi big_smile.
Jakby co, to ja jestem wielbicielem zadbanych, okrągłych kobiet sad i pięćdziesiątka na karku mnie u nich nie przeraża smile.

7 498

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

A moim zdaniem Adler i ty trochę przesadzacie, przecież wszyscy wiemy że Asterka nie ukrywa swoich bolączek i emocji a post w stronę tej dziewczyny nie był złorzeczący. 
Jakby w innych wątkach dawała same optymistyczne rady to byście się czepiły że innym dobrze radzi a sobie nie umie pomóc.
Aster ma złe emocje ale przynajmniej jest w nich autentyczna, chyba o to chodzi, żeby nie udawać kim się nie jest.

Koliber
Tak, my, tu w tym wątku to wiemy. Ale Autorka w tamtym wątku tego nie wie.
Poza tym nie napisałam, że post Asterki był "złorzeczący" tylko dołujący.
Wydawało mi się, że w moim poście napisałam wyraźnie o co mi chodzi.

7 499 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-31 12:01:06)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adler, można dać sobie radę z różnymi czynnikami zewnętrznymi.Bo dawałąm sobie radę z pracą, małym dzieckiem, dojazdami i chorobami w rodzinie.Dawałąm ze studiami i dojazdami po na uczelnię ponad 170 km.Nie siedzę i nie zastanawiam czy jakbym  była wyższa, nizsza, albo zrobiła sobie operację plastyczną to byłoby lepiej.Ogólnie jestem zadowolona ze swego wyglądu, bo maj jeszcze mniej atrakcyjną siostrę i wiem co mogłam dostać z puli genów.
Niestety nie zmienię sposobu myślenia 98 % facetów dla których niezbyt atrakcyjna kobieta po 40  powinna trafić na śmietnik historii.Nie zmienię gustów , które nakazują lubić kobiety co najwyżej do rozmiaru 42, drobne , eteryczne, kokietliwe i nie specjalnie inteligentne.Albo skrzętnie to ukrywające.Nie zmienię tego, że się nie podobam większości facetów i mogłabym ewentualnie być z braku laku.
Nie ważne jakie mam zalety , co osiągnełąm , jaka jestem nie znalazłąm faceta, dla któego przedstawiałoby to jakąś wartość.I po dwudziestu latach ustawicznych kopniaków nie mam już realnych i logicznych przesłanek , że tak będzie.

7 500

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Przecież mówiłam, że sypiałam z kobietami. I mówiłam, że każdy jest bi wedle niektórych psychologów.
Ogólnie nie lubię kobiet, ale potrafię na nie spojrzeć jak na potencjalne wybranki.

7 501

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Ostatnio byłam u znajomych i poszliśmy z kolegą do sklepu. Kolega ma 187 cm. Czułam się jak dzieciaczek smile Boże, jakie to krępujące....

o, tak to dokładnie stało:
'Sprytnie ukryła swój niski wzrost, dobierając srebrne wysokie szpilki.'

A Ty znowu o wzroście lol
Wczoraj byłam na imprezie. Bawiłam się z kumplem (bo mój mąż nie tańczący), który ma prawie 2 metry. Mimo moich szpilek i tak wyglądaliśmy jak Pat i Pataszon lol
Czy to było krępujące? Ani przez chwilę mi to na myśl nie przyszło smile

Bo wzrost nie ma tu nic do rzeczy. Tylko Twoje nastawienie. Gdybyś była wyższa, to znalazłabyś inny powód.

"Sprytnie ukryła swój wzrost".
Ja swojego wzrostu nie ukrywam. Niby jak? Nawet jak ubiorę szpilki, a na codzień w nich nie chodzę, to i tak jestem niższa od wszystkich wokół.
Zresztą, ani Ty Brzydullo, ani ja, nie pracujemy ciałem, tylko głową smile

Ty nie masz problemów z wyglądem, tylko z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi.
Gdybyś była piękna, to też by TEGO nie zmieniło. Może zmieniłoby się Twoje samopoczucie, ale nie spowodowałoby, że Twoje kontakty stałyby się  nagle proste.

7 502

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Przecież mówiłam, że sypiałam z kobietami. I mówiłam, że każdy jest bi wedle niektórych psychologów.
Ogólnie nie lubię kobiet, ale potrafię na nie spojrzeć jak na potencjalne wybranki.

Kurde: teksty o tych kobietach mnie jakoś ominęły sad.
Ja tam lubię kobiety smile.
A w ustach psychologów słyszałem już tak głupie teksty, że żaden mnie już chyba nie zaskoczy big_smile.

7 503

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Yogi, bo to było w wątku w którym się nie udzielałeś.

7 504 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-31 12:36:36)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

sorki za dubel

7 505

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Yogi, bo to było w wątku w którym się nie udzielałeś.

Czasem zastanawiam się, czy nie jestem lesbijką big_smile.
Lubię i dobrze dogaduję się z dziewczynami bi i lesbijkami, na dodatek pociągają mnie bardziej od klasycznych heteryczek smile.
Mózg lesbijki w ciele faceta big_smile big_smile big_smile.
Czy to da się wyleczyć big_smile ?

7 506

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Lubię i dobrze dogaduję się z dziewczynami bi i lesbijkami, na dodatek pociągają mnie bardziej od klasycznych heteryczek smile.

Bo to tak jakbys z kumplem a nie kobieta rozmawial:) Nam heterycznym babom tez sie fajnie gada z gejami, bo oni mysla jak my:) Mozna i o szminkach i o pierdutkach i nikt Cie w tylek nie klepnie;)

7 507

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:

Bo to tak jakbys z kumplem a nie kobieta rozmawial:) Nam heterycznym babom tez sie fajnie gada z gejami, bo oni mysla jak my:) Mozna i o szminkach i o pierdutkach i nikt Cie w tylek nie klepnie;)

Sęk w tym, że ja na te tyłki mam ochotę smile i milej było mi kiedyś zasypiać, gdy pewna bi przysłała mi przed snem swoje zdjęcie z wieczornej kąpieli smile.
Ale fakt: fajnie się z nimi obgaduje przechodzące dziewczyny smile.

7 508

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Yogi smile czulam sie jak pasztet poniewaz mama nie dawala mi kasy na kosmetyki jeszcze nie pracowalam bo bylam swiezo po szkole nie stac mnie bylo na ciuchy na nic z czasem zdalam sobie sprawe ze trzeba brac sie za siebie praca inwestycja nowy image nie ma rewelacji ale jest lepiej smile

7 509

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Taube napisał/a:

Yogi smile czulam sie jak pasztet poniewaz mama nie dawala mi kasy na kosmetyki jeszcze nie pracowalam bo bylam swiezo po szkole nie stac mnie bylo na ciuchy na nic z czasem zdalam sobie sprawe ze trzeba brac sie za siebie praca inwestycja nowy image nie ma rewelacji ale jest lepiej smile

ja nie przypominam sobie, zeby mama kiedykolwiek dala mi zlotowke na kosmetyki. Chyba, ze na szampon albo paste do zebow. Zreszta nie malowalam sie az do konca studiow, bo i po co jak mloda buzia to ladna buzia?:) a na ciuchy to sobie od konca liceum korkami z angielskiego zarabialam. Albo na wakacyjnych hufcach pracy;))

7 510

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Taube napisał/a:

Yogi smile czulam sie jak pasztet poniewaz mama nie dawala mi kasy na kosmetyki jeszcze nie pracowalam bo bylam swiezo po szkole nie stac mnie bylo na ciuchy na nic z czasem zdalam sobie sprawe ze trzeba brac sie za siebie praca inwestycja nowy image nie ma rewelacji ale jest lepiej smile

To Ty czułaś się jak pasztet, bo nie miałaś modnych ciuchów i makijażu  roll roll roll?
A co to ma wspólnego z urodą młodej dziewczyny ???

U mnie pracowała 23-letnia studentka, która dopiero w moim sklepie dowiedziała się do czego służy większość kosmetyków (z pomadką do ust włącznie smile). I jakoś nie przeszkodziło jej to znaleźć sobie (bez tych kosmetyków) kochającego, dobrego i stabilnego finansowo faceta.

Moja późniejsza żona (wiele lat temu) malowała oczy kredką świecową i nie przeszkadzało to jej być podrywaną przez większość facetów.

7 511

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Moja późniejsza żona (wiele lat temu) malowała oczy kredką świecową i nie przeszkadzało to jej być podrywaną przez większość facetów.

to czysty cud, ze nie oslepla od tych aplikacji:)

przyznam, ze jak widze czasem mlodziutkie 14+ dziewczeta z makijazem jak na wystep w kabarecie to az przerazenie bierze. Po pierwsze wygladaja wlasnie jak stare malutkie clowny a po drugie - jak ta ich skora bedzie za lat 10 wygladac?

ja mam 40+ a i tak ze smarowidel uzywam do tej pory cieni, maskaryy i jasnej pomadki. Puder czy cos tam na twarz jedynie zima.

7 512

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:

przyznam, ze jak widze czasem mlodziutkie 14+ dziewczeta z makijazem jak na wystep w kabarecie to az przerazenie bierze. Po pierwsze wygladaja wlasnie jak stare malutkie clowny a po drugie - jak ta ich skora bedzie za lat 10 wygladac?

ja mam 40+ a i tak ze smarowidel uzywam do tej pory cieni, maskaryy i jasnej pomadki. Puder czy cos tam na twarz jedynie zima.

Teraz kosmetyki sa sprytne; nie zatykaja porow, nie niszcza skory, a wrecz moga jej pomagac. Nie nosze tapety jezeli tylko w domu siedze, albo wypadne do pobliskiego pubu, no ale, na codzien, kiedy jade na uczelnie, albo ide do czytelni, glubio by mi bylo siedziec z taka "naga" twarza sad Nie, ze tony nakladam- zwykle tylko dobry podklad, cien do powiek, maskare, szminke, troche rozu- ale sie od razu lepiej czuje.

Co do dzieci z dzielami sztuki na pyszczkach, to musze powiedziec, ze mnie to smieszy, ale mniej niz jakas pani w wieku srednim, ktora naklada sobie puder lopata chyba (a widuje, z przerazeniem!). Makijaz ma swoje miejsce, pomaga uwydatnic urode, ale, wiadomo, ze trzeba uzywac z umiarem, stosownie do wieku. Dziewczyna lat 20 z ciezkim cieniem do powiek i ciemna szminka moze wygladac ekscentrycznie a jednak pieknie. Kobieta w moim wieku w takim samym get-up jest zalosna.

7 513

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Co do dzieci z dzielami sztuki na pyszczkach, to musze powiedziec, ze mnie to smieszy, ale mniej niz jakas pani w wieku srednim, ktora naklada sobie puder lopata chyba (a widuje, z przerazeniem!). Makijaz ma swoje miejsce, pomaga uwydatnic urode, ale, wiadomo, ze trzeba uzywac z umiarem, stosownie do wieku. Dziewczyna lat 20 z ciezkim cieniem do powiek i ciemna szminka moze wygladac ekscentrycznie a jednak pieknie. Kobieta w moim wieku w takim samym get-up jest zalosna.

A to prawda:) Kazdy wiek ma swoje prawa i przywileje ale i obowiazki:) Takie z tylu liceum z przodu muzeum jest tysiac razy gorsze niz mala diwa z kucykami:)

7 514 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-05-31 13:56:07)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja jak miałam lat 15 to malowałam się jak wampirzyca. I mam skórę idealną, bez żadnej skazy, z może dwiema zmarszczkami , gładką i miłą w dotyku. A minęło już więcej niż 10 lat. To nie zależy od makijażu.
Już prędzej od opalania.
Makijaż ma do urody pasować przede wszystkim. Mi pasują czerwone usta i ciemno pomalowane oczy. Jak miałam lat 16 to pewna malarka powiedziała mi 'czerwona szminka została stworzona dla ciebie chyba' i tak zostało wink

Ale też uważam, że uzależnianie samopoczucia od makijażu jest dziwne. Ja od urody nawet nie uzależniam poczucia wartości, bo to jak stawiać pieniądze na konia który prawdopodobnie przegra wyścig z czasem.

7 515

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jako nastolatka (a byly to odlegle lata '90) uwielbialam nosic brazowa pomadke. Na serio. Do tego rude wlosy z trwala. Jak patrze na zdjecia, to chce mi sie wyc ze smiechu big_smile No, ale jak widze filmy z tamtego okresu, to tez chce mi sie z tej mody smiac big_smile Dzis lubie nosic czerwona szminke, ale zawsze dobieram do tego bezowy cien do oczu, tak, ze kolorami "po oczach" nie wali. Probowalam kiedys mocniejszego makijazu, ale wygladam z nim jak klaun Koko.

Nina, jasne, ze tapeta czlowieka nie czyni. Korona mi z glowy nie spadnie jak polece po bulki bez make- upu. Lepiej sie jednak czuje umalowana, bo po prostu ladniej wygladam. Moge zatuszowac kregi pod oczami, wyrownac odcien cery, sprawic, ze oczy beda bardziej wyraziste, "stworzyc" kosci policzkowe (mam okragla twarz, policzki jak chomik, wiec ciezko sie tej struktury normalnie dopatrzyc).

7 516

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

A jeśli chodzi o wzrost, to fetysz Brzydulli nie mój.To ona ma obsesję wysokich missek, które są dla facetów pociągające bo są łądne.Ładne , a nie wysokie.Ten wzrost podobnie jak u modelek czy gwiazd TV potrzebny jest do lepszego prezentowania się  na wybiegach i przed kamerami TV.

Ej no, tylko bez takich. Jak już to obie mamy fetysz tylko że się tak wyrażę w przeciwnym kierunku.
Poza tym ja się nie kieruję tym co myślę że się podoba facetom tylko ja sama uważam że wysoki wzrost jest ładniejszy. A szeroko pojęta opinia publiczna wydaje się byc po mojej stronie.
I sama bedąc krasnalem nie mogę przeżyć że ktoś mając taki atut jak fajny wzrost robi z niego problem.
Moja koleżanka (żona tego  wysokiego kolegi o którym pisałam wyżej) ma 175 cm nigdy nie twierdziła że to problem. Własnie mi ostatnio powiedziała że jeszcze kilka kilogramów temu często się za nią na ulicy oglądali - a wcale nie była wtedy jakimś szkieletorem. Ani jakąś tam nie wiadomo jaką pięknością.
Wystarczy w pakować się w jakiś sensowny garnitur, jakaś w miarę fryzura,parę kilo da się ukryć(ale bez przesady) i od razu inna baba.

A co do odchudzania to organizm jak wchodzi na ujemny bilans to zużywa najpierw najłatwiej dostępne źródło energii czy cukry złożone więc to trochę potrwa zanim cokolwiek na wadze widać.

7 517

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydulla ja swego wzrostu nie uznaję za dramat, tylko wiem co lubią faceci.Moje kilogramy lepiej wyglądają , mnie jest wygodnie bo wszędzie sięgnę i nie ginę w komunikacji miejskiej.Tudzież budzę większy respekt dziatwy.
A z kilogramami , obawiam się , że jest to bardziej skomplikowana historia hormonalna i to już pewnie nie tylko jajniki, ale i tarczyca.No i złą praca wątroby tudzież woreczka.A ponieważ nie znoszę się umartwiać , zamierzam jeść lody,  owoce z galaretką.Pierdzielę.

7 518

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Faceci lubią seksapil, nie kurdupli na kaczych nózkach. Cała reszta się zgadza.

Zrozum wreszcie że Twój  wzrost nie jest przeszkodą w znalezieniu faceta. Od miesięcy powtarzam że w moim najbliższym otoczeniu to te wysokie znalazły facetów szybko, a i tak zawsze miałaby jakiegoś na zmianę gdyby tylko chciały...

7 519

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Powaznie, Brzydulla, Ty chyba masz jakas obsesje na punkcie tego wzrostu.

To czy sie ma metr piedziesiat czy metr siedemdziesiat piec jest nieistotne. Jestem mala, nawet nizsza od Ciebie- zadnych problemow z tego powodu nigdy nie mialam.

7 520 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-31 19:35:52)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Musiałabyś poznać moje kumpelę 150, może nie na kaczych ale zdecydowanie niezgrabnych nóżkach.Te to miały branie, nawet teraz , choć są mężatkami i matkami to do nich a nie do mnie czy innych wolnych koleżanek lgną faceci.
Nigdy nie twierdziłam, że mój wrost mnie dyskryminuje, ale dla paru mężczyzn byłąm w życiu za wysoka.I to ich odstręczyło ponoć od bliższej znajomości.

7 521 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-31 19:37:15)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Widzę, że dysputa wrze. Jak miło....A ja byłam w kinie z moim ukochanym dziś...

7 522

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Widzę, że dysputa wrze. Jak miło....A ja byłam w kinie z moim ukochanym dziś...

Kłamczucha big_smile
Nigdzie dziś ze mną nie byłaś sad

7 523

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ale ty nie jestes 5latkiem i moim chrzesniakiem....

7 524

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Musiałabyś poznać moje kumpelę 150, może nie na kaczych ale zdecydowanie niezgrabnych nóżkach.Te to miały branie, nawet teraz , choć są mężatkami i matkami to do nich a nie do mnie czy innych wolnych koleżanek lgną faceci.
Nigdy nie twierdziłam, że mój wrost mnie dyskryminuje, ale dla paru mężczyzn byłąm w życiu za wysoka.I to ich odstręczyło ponoć od bliższej znajomości.

Ponoć. Dobrze  że chociaż to dodałaś.

To żadna strata taki facet ktory nawet nie ma jaj żeby jakoś lepiej wyjaśnić swoje powody.

Ja jakoś spotykałam facetów (w sensie znania nie romansowania) dla których partnerka 170 to minimum albo w sam raz. Może z wyjątkiem mężów mojej mamy ale tych by mnie chciała nawet z dopłatą ( no dobra - milion dolarów bym wzięła smile w końcu zawsze mozna wziąc rozwód)

7 525

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

( no dobra - milion dolarów bym wzięła smile

Wolę Cię właśnie taką - żartującą smile

7 526 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-05-31 22:13:49)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witajcie wieczorkiem:)

właśnie wróciłam z pracy i oklapłam, ale za to weekend wolny:)

adlernewman napisał/a:

Nina, jasne, ze tapeta czlowieka nie czyni. Korona mi z glowy nie spadnie jak polece po bulki bez make- upu. Lepiej sie jednak czuje umalowana, bo po prostu ladniej wygladam. Moge zatuszowac kregi pod oczami, wyrownac odcien cery, sprawic, ze oczy beda bardziej wyraziste, "stworzyc" kosci policzkowe (mam okragla twarz, policzki jak chomik, wiec ciezko sie tej struktury normalnie dopatrzyc).

No dokładnie, ja tez się czuje lepiej, w sensie ładniej, jak choć trochę się podmaluje. Jak dobrze że są kosmetyki, zawsze coć podretuszować można:)

7 527

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

witaj Koliberku

7 528

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

smile

Asti a ty się malujesz?

7 529

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ostatnio bardzo rzadko.Oczu ostatnio nie mogę malować, bo mnie swędzi i szczypie.Chwila nieuwagi i zamiast makijażu mam pandę.A fluidu przestałam potrzebować - z wiekiem cera przestała się świecieć, pryszcze znikneły, Ze skóry swojej to ja jestem mega zadowolona.Żadnych zmarszczek, obwisłości, mięka , sprężysta aksamitna.Nie jedna 20 takiej nie ma.
Wstaje o jakiejś okropecznej 6 z minutami, jeszcze półprzytomna i nie mam za dużo czasu na malowanie.Ale lubię zrobić sobie  oko.

7 530

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nienawidzę tego zycia. Czy to długo jeszcze potrwa?

7 531 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-05-31 22:59:03)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jakiegoś uczulenia dostajesz w takim razie...

A co do godzin wstawania to znam ten ból-wstaje po 5, ale staram się jakiś podkład nałożyć i cień na powiekę, rzęsy tuszuje tylko odżywą, nie obciaża oka:)

Kochan Miss, masz 42 lata to z jakieś minimum 40 jeszcze hi

7 532 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-31 23:03:44)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss mam nadzieję, że jeszcze trochę.Nie lubię się męczyć w samotności.Jeszcze jakiś odział optymistów przejmit to forum i zdusi mój malkontentyzm.
A co do uczulenia , alergia puka.Jeszcze nie wiem na co .Mam nadzieję, że nie na życie.

7 533

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

Jakiegoś uczulenia dostajesz w takim razie...

A co do godzin wstawania to znam ten ból-wstaje po 5, ale staram się jakiś podkład nałożyć i cień na powiekę, rzęsy tuszuje tylko odżywą, nie obciaża oka:)

Kochan Miss, masz 42 lata to z jakieś minimum 40 jeszcze hi

Na szczęście w naszej rodzinie tak długo nie zyją.

7 534

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja bym tak chciała dociągnąć do 87 chociaż.W zdrowi choćby jeno psychicznym.

7 535

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A po co Ci tyle, być starym kapciem, którego wszyscy olewaja i ktory już nie kuma współczesnego świata?

7 536

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A wiesz co, ja sobie dziś uświadomiłam ze nienawidzę klientów którzy przychodzą do sklepu, to znaczy i kocham i nienawidzę zarazem...

Nie lubie obcych, ze stałymi to mam fajny kontakt, przyjdzie taka wać pani i nic jej się nie podoba...

7 537

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja już teraz czasem świata nie rozumiem.Ale będę komuś potrzebna....
Koliber, to normalne - wkażdej pracy z klientem po pewnym czasie masz taką dwubiegunówkę

7 538

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

A po co Ci tyle, być starym kapciem, którego wszyscy olewaja i ktory już nie kuma współczesnego świata?

Ja w sklepie obsługuję 80% starszych ludzi, rózni są,czasami bardziej meczący, czasami mniej,  ale powiem ci jedno, nigdy(za swojej kadencji pracowej-a były to różne miejsca) nie miałam tak ciepłego kontaktu jak właśnie z tymi ludźmi.
Co do szacunku, to w dwie strony działa, młodzież często nie szanuje ale starsi uważają się za mądrzejszych-doświadczonych, ze to tylko młody się powinien od  nich uczyć. Ja mam parę klientek po 70, 80tce z którymi trzymam sztame jakby w moim wieku były albo ja w ich, zawsze przychodzą i mówią ze jestem ich pani i z moich rąk to im wszystko będzie smakować, nie mam barier między nami.

Swego czasu pracowałam w sklepie dziecięcym i elektronicznym też, tam spotakć starszą osobę ciężej, wiadomo młodsi, my młodsi jesteśmy zaaferowani swoim zżyciem, nie mamy czasu na ciepłe pogadanki ze sprzedawcą, z napotkanym człowiekiem.

Jak się przyglądam swoim starszym klientom to oni mają coś z dzieci, uwagi więcej potrzebują, i pogadają tak od serca, dla nich czas się zatrzymał, niektórych widać gryzie samotność, oni już nie walczą-miło się na to patrzy:)

7 539

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Moja babcia na taką "swoją panią" w każdym sklepie, w którym często bywa smile

A starsi ludzie potrzebują i więcej uwagi, i cierpliwości i chęci wysłuchania ich historii, nawet piąty raz tych samych. Ludzie w wieku 70+ wzbudzają we mnie sympatię, może dlatego, że mam kochanych dziadków.

7 540

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ahoj Luc-iu smile.
Widzę, że znowu pracujesz w nocy.
Zauważyłem też, że dopisałaś się w wątku o elokwencji.
Troszeczkę poszedłem "po bandzie" komentując post Pawła. Czy uważasz, że pisząc to popełniłem jakieś błędy? Nie chciałbym sam wyjść na głupca sad.
Miłej pracy smile
Za moim oknem kłócą się bogowie smile i aktywowane odgłosami ich walki alarmy samochodowe sad.

Posty [ 7 476 do 7 540 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 114 115 116 117 118 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026