netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi799 057 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 113 114 115 116 117 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 411 do 7 475 z 16 697 ]

7 411

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adlernewman najlepsze życzenia urodzinowe smile
Fajny wiek.

7 412 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-28 17:51:48)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Luc, dziekuje! smile

Wiek faktycznie fajny. Tak mi sie wydaje, ze zycie jest lepsze z kazdym rokiem. Jestem na pewno szczesliwsza niz wtedy kiedy mialam np 30 na karku, co nie mowiac 20 smile Jak to mowia: "Onwards and upwards"!

Chociaz musze przyznac, ze mialam wczoraj niemila sytuacje. Poszlismy z Lubym do pobliskiego pubu, zeby przedwczesnie poswietowac urodziny (bylo swieto bankowe) i wpadlismy na moja byla kolezanke. Jest byla, bo po dekadzie znajomosci mialam dosyc jej wtracania sie w moje sprawy, plotek, ciaglego kreowania sie na swietsza od papieza. Potrafila za moimi plecami zadzwonic do mojego chlopaka opowiadajac mu "historyjki" na moj temat, a potem z mina niewiniatka, jak sie sprawa wydala, powiedziec, ze zrobila to "dla mojego dobra". Zmija, nie czlowiek. No wiec, wpadlismy na tego gada, a ona siedziala tam z grupka znajomych, ktorych ja dwoch znalam. Jak grzeczna osoba przywitalam sie, zagailam, a ona patrzy na mnie jakbym sie z choinki urwala. Siadlam z moim facetem przy innym stoliku, rozmawiamy sobie normalnie, a ona nagle zbiera caly ten swoj stolik i ostentacyjnie sie przenosi na drugi koniec pubu. No zesz, przeciez to za grosz trzeba nie miec wychowania! Ona, jak ona, znam ja wiec nawet brwi nie unioslam, ale co sie stalo nagle tym dwom moim znajomym (z ktorymi notabene mieszkalam kiedys dzielac dom)? Dzisiaj dostalam teksty z przeprosinami, ze nie wiedzieli jak sie zachowac, bla bla bla. Moj facet prawie wygarnal im wczoraj wieczorem publicznie. Gdybym go nie powstrzymala, to nie wiem jaka rozroba by byla. Zabolalo mnie to, ze dwoch doroslych facetow, podobno moich przyjaciol, nie potrafi sie postawic tej perwersyjnej kobiecie. Jedyne osoby jakie znam, ktore jej potrafia przygadac to moj Luby i Jonii. Nie jest to eleganckie, ale uniwersalnie na dzwiek jej imienia spluwaja.

W sumie nawet nie wiem jak sie zakolegowalysmy. Bylysmy razem w collegu, jakos ona tam byla na moim peryferium wizji, a potem mieszkalysmy niedaleko, zaczely sie wspolne imprezy, i sie mi jakos do zycia przykleila. W sumie chyba tylko dlatego, bo przyjaznilam sie z jej bratem. Niewazne. Dopiero wtedy zauwazylam jaka ona slodka, kiedy z czlowiekiem rozmawia, a jak chetnie potem mu d*** obrabia za plecami. Kiedy mialam wielki remont i potrzebowalam na tydzien gdzies przesiedziec, ona sama zaproponowala swoj goscinny pokoj, tylko po to, zeby potem zalic sie wszem i wobec, ze siedzialam jej na glowie, zrobilam sobie numerycznie "jednego" tosta z jej chleba, a w ogole bylam niewdziecznica, bo zamiast ugotowania obiadu trzy razy (za moje wlasne pieniadze, a nie oszczedzalam, bo nawet kraba zrobilam) nie gotowalam caly tydzien. No, masakra.

7 413

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

ona nagle zbiera caly ten swoj stolik i ostentacyjnie sie przenosi na drugi koniec pubu.

Jeśli przyczyną tej zmiany była Twoja obecność to rzeczywiście prostackie zachowanie, bez względu na to co ona o Tobie myśli.
Szkoda tylko, że inni się do tego przyłączyli, skoro z tymi innymi łączyły Cię dobre relacje.
Myślę, że nie warto tego rozpamiętywać. Tacy ludzie istnieją.
Jak nie mam ochoty się z kimś zadawać (z różnych powodów) to tego po prostu nie robię. Ale nie robię żadnych ostentacji.

A wiek faktycznie fajny. Najlepiej wspominam "moje lata trzydzieste" smile
Już nie smarkula, już coś osiągnęłam (zawodowo i prywatnie), dalszy rozwój przede mną. Dobrze wspominam.
No i byłam jeszcze piękna i młoda lol (żartuję)

7 414

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie ma co gadac. Frances ma tyle szyku, ze by sie w oku igly zmiescilo... Uwaza sie sie za niesamowicie elegancka (pochodzi z bogatej, szlacheckiej rodziny), ale w rzeczywistosci jest arogancka i chamska. Mozesz sobie wyobrazic, Luc, ze ona w czasie kolacji, na ktora zaprosil nas moj facet, byla w stanie mowic mu jaka ja okropna partia jestem, kiedy poszlam do toalety? Przynajmniej Chris mial dostatecznie rozumu w glowie i na koniec kolacji, nie tylko powiedzial co o niej mysli, ale takze wreczyl jej polowe rachunku.

Irytuja mnie takie osoby. Egocentryczne pannice, ktorym humor sie poprawia tylko wtedy gdy moga komus dokopac.

7 415 Ostatnio edytowany przez luc (2013-05-28 19:00:01)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja miałam kiedyś podobną sytuację, tyle, że to nie była moja koleżanka, tylko mojego męża, a właściwie to żona jego przyjaciela. Ale wszyscy się kolegowaliśmy.
Kiedy urodziłam pierwsze dziecko to po urlopie macierzyńskim od razu wróciłam do zawodu bo mój mąż zaproponował, że on pójdzie na urlop wychowawczy. Wyobrażał sobie, że w czasie urlopu napisze pracę doktorską smile przy małym dziecku lol
Kiedy ona sie o tym dowiedziała to przy każdej okazji (oczywiście pod moją nieobecność) podjudzała mojego męża żeby się na to nie godził (chociaż to była jego propozycja) i ciągle rzucała teksty typu: ona robi karierę a ty do pieluch, itp.
Mój mąż jest zdecydowanym facetem i na nim to nie robiło wrażenia, ale nie mogę tego do dziś zapomnieć.
Wybaczyłam, ale nie zapomniałam.
Paradoksalnie to ja jej dziś służę za "pogotowie psychologiczne" kiedy łapie kolejnego doła, po tym jak ją mąż zostawił parę lat temu.

7 416 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-28 19:33:31)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nawet nie mow. Frances ma depresje od kiedy pamietam. Zawsze bez faceta, albo ja ktos zostawia (przypadek? nie sadze). Ladna dziewczyna, ale tak nastawiona wylacznie na siebie, ze az przykro. Musisz albo jej nadskakiwac, albo jestes wrogiem numer 1. Pamietam, jak mialam wieczor stand- up(kabaret na zywo) w pubie. Kilka osob chcialo ze mna pogadac po wystepie. Ona po prostu wyrwala z lokalu i sie obrazila na pol roku. Tylko dlatego, ze ktos zwracal wiecej uwagi na mnie niz nia.

Rozumiem jej chorobe. Sama mam depresje (od dwudziestego roku zycia). Jednak ciezko mi zrozumiec to ciagle uzalanie sie nad soba na pokaz, no bo oczywiscie, ksiezniczka chce byc najwazniejsza. I te ploty za plecami.

7 417

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Nawet nie mow. Frances ma depresje od kiedy pamietam. Zawsze bez faceta, albo ja ktos zostawia (przypadek? nie sadze). Ladna dziewczyna, ale tak nastawiona wylacznie na siebie, ze az przykro. Musisz albo jej nadskakiwac, albo jestes wrogiem numer 1. Pamietam, jak mialam wieczor stand- up(kabaret na zywo) w pubie. Kilka osob chcialo ze mna pogadac po wystepie. Ona po prostu wyrwala z lokalu i sie obrazila na pol roku. Tylko dlatego, ze ktos zwracal wiecej uwagi na mnie niz nia.

Rozumiem jej chorobe. Sama mam depresje (od dwudziestego roku zycia). Jednak ciezko mi zrozumiec to ciagle uzalanie sie nad soba na pokaz, no bo oczywiscie, ksiezniczka chce byc najwazniejsza. I te ploty za plecami.

Hmm, w kontekście tego, co napisałaś, to jej zachowanie staje się bardzo zrozumiałe. Właśnie czegoś takiego się spodziewałam. Bo czy ktoś szczęśliwy bawiłby się w taki coś? Ktoś, kto ejst szczęsliwy, po prostu cieszyłby się twoim szcześciem i życzył ci jak najlepiej. Ona jest nieszczęśliwa, i nie próbuje jakby w konstruktywny sposób szukać szczęscia w swoim życiu, tylko stosuje niedojrzałe, raniące innych i tak naprawdę nic jej nie dające metody.

7 418

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Paulina ale depresja chyba nie przeszkadza mieć klasę? Dobre wychowanie?
Człowiek nieszczęśliwy chyba rzeczywiście nie będzie potrafił się cieszyć cudzym szczęściem (chyba, że ma niezmierzone pokłady empatii), ale odróżniajmy depresję od zwykłej kultury.

7 419

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Absolutnie, Luc. Ja mialam fazy w zyciu, kiedy nie moglam na nikogo patrzec, bo tak mi sie wyc chcialo, ale zawsze wiedzialam kiedy moj nastroj nie byl odpowiedni do przyjmowania gosci. Poza tym do glowy by mi nie przyszlo ponizac innych ludzi. Czulabym sie absolutnie okropnie, wiedzac, ze kogos zranilam.

7 420

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Alder, spóźnione wszystkiego najlepszego smile
Też mam urodziny w maju, bardzo lubię ten miesiąc smile

7 421

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

puk puk, jest tam kto:)

7 422

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

puk puk, jest tam kto:)

Cześć uroczy mikro-ptaszku smile.

7 423

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ja tam dzionek się zaczął dla Ciebie Yogi?

7 424 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-29 10:46:57)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

ja tam dzionek się zaczął dla Ciebie Yogi?

Łapka mnie dalej diabelnie boli sad, ale otworzyłem okno i zaciągam się powietrzem znad lasu smile.
Zapowiadają na dzisiaj piękną pogodę smile.
Nie jest za zimno smile, nie jest za ciepło smile.
Poszedłbym z kimś na spacer smile i zobaczył jak przygotowują pobliskie baseny smile.
Niedługo lato smile.
A co u fruwaczka udającego swymi skrzydełkami tajemniczą mgiełkę smile ?

7 425

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A co ci się stało w łapkę?

Ooo fajnie mieszkać blisko lasu, jak byłam małolatą to jeździłam do babci, mieszkała w ładnym domy koło lasu, w którym płynęła rzeczka a niedaleko stał stary młyn, bajkowy krajobraz:)

7 426

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

A co ci się stało w łapkę?

Ooo fajnie mieszkać blisko lasu, jak byłam małolatą to jeździłam do babci, mieszkała w ładnym domy koło lasu, w którym płynęła rzeczka a niedaleko stał stary młyn, bajkowy krajobraz:)

Najfajniej mieć powietrze znad lasu smile i panoramę na całe (ładne smile) miasto.

Łapka nie chce współpracować sad. Jak dalej będzie taka oporna, to ją do lekarza zaniosę.
A na razie jest ze mnie jednoręki bandyta big_smile.

7 427

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

U mnie dobrze:)
Cieszę się bo jutro wolne, wiec będę leniuchować i filmy na youtub oglądać:)

no i ostatnio chodzi mi pewna sprawa po głowie, to znaczy uświadomiłam sobie ze nie potrafię się odcinać mentalnie np.jak wychodzę z pracy to długo długo po pracy noszę "wszystkie problemy pracowe" w głowie i zaczyna mnie to męczyć.
Nie tylko z praca tak mam, w różnych okolicznościach zdarzają się natrentne myśli.
Lubię mieć czysty umysł niezmącony myślą, to takie fajnie uczucie:)

7 428 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-29 11:08:28)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

Lubię mieć czysty umysł niezmącony myślą, to takie fajnie uczucie:)

Koliberku drogi smile czysty umysł niezmącony żadną myślą, to mają debile, albo politycy (o przepraszam smile u polityków chodzi o sumienie big_smile).
Ale rozumiem o co Ci chodzi smile.
Jak kiedyś (nie daj Boże smile) założysz własną firmę, to będziesz miała tak stale sad.

Z głośników dobiega Orła cień. Jakoś mi tak do dzisiejszego dnia pasuje smile.

7 429

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

hehe to chyba nie będę zakładać własnej firmy bo po całosci zwariuje wink

musze lecieć, pa pa i słonecznego dzionka:)

7 430

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć smile
Co tak cicho tutaj?

7 431

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witam o poranku.

7 432

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Witam o poranku.

Cześć Asteroido smile i Piękne Panie smile.
Taka ładna pogoda była wczoraj, a dzisiaj dysc sad.

7 433

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dzień doby wszystkim:)
Dokładnie misiu, dziś bzytko jest

7 434

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Gdzie jest brzydko?U mnie piękne słońce i cieplutko.

7 435

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Gdzie jest brzydko?U mnie piękne słońce i cieplutko.

Słonko mi ukradła sad sad sad.
Podam Cię do Strasburga big_smile big_smile big_smile.

7 436

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

cześć Asti:)
jak wstałam to padało a teraz słoneczko wychodzi i ptaszki śpiewają na przemian z księdzem hehe

7 437 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-30 13:51:41)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zdecydowanie wolę ptaszki.Koliberki też.Powiedzcie jak to jest, że niektóych lubi się od razu , po paru napisanych zdaniach, a innych nie trawi.Nawet po kilkunastu  postach można sobie wyrobić zdanie o człowieku.Wiesz Koliberku, jesteś uroczą kobietą.
Nie ukradłam Ci słonka Misiu, jakbym śmiała.

7 438

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nie ukradłam Ci słonka Misiu, jakbym śmiała.

No.. Nie wiem... Nie wiem...
Postraszyłem Cię Strasburgiem i od razu zrobiło się za oknem jaśniej big_smile big_smile big_smile.

7 439

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Naprawdę tak uważasz? ale mi się miło zrobiło, kurcze:)

Właśnie, nie wiem czemu tak jest, pamiętam swój pierwszy internetowy kontakt z miss i od razu wiedziałam że z nią można konie kraść, o wszystkim pogadać, później z czasem przyszłaś ty i brzydulla i yogi i luc i hito.
Długo jestem tu na forum, z przerwami ale swojego miejsca znaleźć nie mogłam.
Tu wiem ze o wszystkim można pogadać i wież że nie zostanę źle oceniona, inaczej, zgnieciona emocjonalnie a to w gruncie rzeczy gorsze od oceny...a przecież zdania nierzadka mamy odmienne:)

Dostałam smsa rano od przyjaciółki, urodziła wczoraj o 12:50, ciszę się ze obydwie są zdrowe:)

7 440

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Bo to ja jestem słoneczkiem Misiu.Odezwałąm się do Ciebie i stąd te jasności.
Koliberku, bo my się szanujemy.Na siłę nikogo nie nawracamy, a staramy się zrozumieć.Jeśli nawet myślimy odmiennie.Ja też na tym forum czuję się fajnie.A Miss jest super kobieta, faceci to czasem oczu nie mają.

7 441

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

Naprawdę tak uważasz? ale mi się miło zrobiło, kurcze:)

Właśnie, nie wiem czemu tak jest, pamiętam swój pierwszy internetowy kontakt z miss i od razu wiedziałam że z nią można konie kraść, o wszystkim pogadać, później z czasem przyszłaś ty i brzydulla i yogi i luc i hito.
Długo jestem tu na forum, z przerwami ale swojego miejsca znaleźć nie mogłam.
Tu wiem ze o wszystkim można pogadać i wież że nie zostanę źle oceniona, inaczej, zgnieciona emocjonalnie a to w gruncie rzeczy gorsze od oceny...a przecież zdania nierzadka mamy odmienne:)

Dostałam smsa rano od przyjaciółki, urodziła wczoraj o 12:50, ciszę się ze obydwie są zdrowe:)

przeciez aby sie przyjaznic nie trzeba miec pogladów toczka w toczkę...

7 442

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

przeciez aby sie przyjaznic nie trzeba miec pogladów toczka w toczkę...

Też Cię lubię smile.
I cieszę się, że Cię widzę smile.

7 443

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Interesujace, jak sie kafejka wzajemnej adoracji formuje, ktora odrzuca kazdego, kto sie z nich status quo nie zgadza... Nie po to istnieje aby rozwiazywac problemy, ale zeby sie wzajemnie utwierdzac we wlasnych przekonaniach. Gratuluje.

7 444

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A tego nierozumiem Ad, kto kogo utwierdza w przekonaniach?

7 445

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

adler, ale kafejki chyba to do siebie mają, że skupiają tzw.towarzystwo wzajemnej adoracji. Jedni szukają w takich miejscach, porady lub wsparcia, inni utwierdzenia we własnych poglądach. Może dlatego kafejek różnego rodzaju, jest tu na forum sporo. Chyba nie ma w tym nic złego ? smile

7 446

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie ma nic w tym zlego per se, zgadzam sie. Jednak przeraza mnie ilosc jadu, ktora sie z niektorych osob wylewa. Nigdy, nawet raz nikogo tu nie obrazilam (swiadomie), a nasluchalam sie wiele o swoim braku moralnosci, byciu ", egoistyczna panienka" (jak dobrze pamietam), cyborgiem czy co tam jeszcze. Nie tylko nieprzyjemna, ale zupelnie zbyteczna niegrzecznosc. To, ze ktos sie ze mna nie zgadza, nie oznacza, ze powinien mnie traktowac jak rozgniewany przedszkolak, ktory rzuca zabawka w kierunku innego malca, ktory mu sie nawinal.

7 447 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-30 23:07:04)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adler nikt się tu nie utwierdza w słuszności czyichś przekonań.Nie sądzę, że Luc, Koliber czy tym bardziej Yogi zgadzają się z moimi poglądami na temat mężczyzn.Ale w przeciwieństwie do Ciebie, odnoszą się do mnie z sympatią i nie dyskredytują.Dają mi prawo do czucia tak jak się czuję.I pocieszą od czasu do czasu, jakimś  komplementem.A Ty mi cały czas dowalasz, nie wierzysz w to co piszę (choć żyjesz od lat w o wiele odmiennej kulturze i mentalności) i dajesz rady, które się w moim przypadku nie sprawdzają.Tonem nie znoszącym sprzeciwu wmawiasz, że czekam na księcia na białym koniu.Święty by dostał wścieklizny, a ja do świętości nie predystynuje.I zdecydowanie należę do ludzi, którzy wolą ciepłe słowo, niż połajank i nie pasujące do mojej osobowości rady.
I wiesz Adler, jeśli , ktoś rzeczywiśćie zachowuje się według mnie jak przedszkolak to z nim nie dyskutuję.A Ty mi robisz wycieczki osobiste na każdym forum.

7 448 Ostatnio edytowany przez Volver (2013-05-30 23:10:06)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

adler, ale ja Ciebie uważam za zupełnie normalną i świadomą siebie kobietę smile Ze znaczną częścią Twoich poglądów się zgadzam i nie nazwałabym Cię egoistyczną panienką. Także wiesz... Na forum, jak w życiu jednych lubi się bardziej innych mniej wink

7 449 Ostatnio edytowany przez Volver (2013-05-30 23:09:43)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

przepraszam, powtórzony post...

7 450 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-30 23:20:31)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, robie, bo prawie zawsze starasz sie zachomikowac watek do siebie. Serio, jaki zwiazek ma Twoja kondycja z zyciem dziewczyny co ma ledwo 23 lata? Po co, zamiast jakiejkolwiek konstruktywnej porady, dolujesz kogos?

OK, moje rady uwazasz za nieodpowiednie dla siebie. W porzadku. Tak to wystarczy powiedziec, bez epitetow.

7 451

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Nie ma nic w tym zlego per se, zgadzam sie. Jednak przeraza mnie ilosc jadu, ktora sie z niektorych osob wylewa. Nigdy, nawet raz nikogo tu nie obrazilam (swiadomie), a nasluchalam sie wiele o swoim braku moralnosci, byciu ", egoistyczna panienka" (jak dobrze pamietam), cyborgiem czy co tam jeszcze. Nie tylko nieprzyjemna, ale zupelnie zbyteczna niegrzecznosc. To, ze ktos sie ze mna nie zgadza, nie oznacza, ze powinien mnie traktowac jak rozgniewany przedszkolak, ktory rzuca zabawka w kierunku innego malca, ktory mu sie nawinal.

Ad ale z ciebie tez się wylewa, tylko ci się wydaje że nie.

7 452 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-30 23:31:51)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ale ta 23letnia panienka nie musi brać pod uwagę przeżyć bab ponad 40letnich, przecież każdy ma jakiś tam swój rozum. Wg mnie ludzie nie są skłoni przyjmować rad,  z którymi się podświadomie niezgadzają. Adler chodzi o to, że Ty nie dpouszczasz innej opcji niż Twoja własna, choć zarzucasz to nam tzw. marudom. Podam błahy przykład: upierasz się, że w klubach czytelnika znajdziemy też wolnych facetów, nie chcesz przyjąc do wiadomości, że ja należę do 4 bibliotek, ponieważ z nudów czytuję pasjami ok. 14 książek miesięcznie, bywam też w róznych filiach na spotkaniach z artystami, i nie widzualam tam na oczy ani jednego faceta w wieku średnim.

7 453 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-30 23:33:59)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A co mi sie wylewa? Ze raz czy dwa powiedzialam Missce czy Asterce co mysle, bo mnie juz glowa bolala od Ich wiecznych zalow? Moze sie zagalopowalam, ale Matka Teresa nie jestem. Czasem mi popuszcza.

Moje rady, co o nich nie mowic, sa racjonalne. Sama stosowalam je w zyciu, i mi na dobre wyszlo.

7 454

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No to się nie dziw ze komuś też popuszcza

7 455

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Asterko, robie, bo prawie zawsze starasz sie zachomikowac watek do siebie. Serio, jaki zwiazek ma Twoja kondycja z zyciem dziewczyny co ma ledwo 23 lata? Po co, zamiast jakiejkolwiek konstruktywnej porady, dolujesz kogos?

OK, moje rady uwazasz za nieodpowiednie dla siebie. W porzadku. Tak to wystarczy powiedziec, bez epitetow.

A nie wpadłaś na to, że swoim przykładem chcę ją ostrzec?Pokazać, że ktoś może czuć podobnie.Rozprawić się z pseudo prawdami "miłość sama przyjdzie", czy "daj sobie czas".Chcę by dziewczyna baczniej rozglądała i nie przegapiła jakiegoś faceta dopuki jest młoda i nie tak zgorzkniała jak ja.Nie tak poraniona.W przeciwieństwie do Ciebie ja całym organizmem czuję to co może czuć ona.Jak może być jej trudno.Chcę by nie popełniła moich błędów.

7 456 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-30 23:39:36)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mnie ta filozofia defetyzmu sie nie podoba. Ciagle narzekanie, bez cienia checi rozwiazania swoich problemow, jest dla mnie szalenie, irytujaco bezsensowne. Troche tak, jakby siedziec przy zepsutym aucie, zamiast dzwonic po pomoc drogowa, jeczac, no bo "oni na pewno nie przyjada".

7 457

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Mnie ta filozofia defetyzmu sie nie podoba. Ciagle narzekanie, bez cienia checi rozwiazania swoich problemow, jest dla mnie szalenie, irytujaco bezsensowne. Troche tak, jakby siedziec przy zepsutym aucie, zamiast dzwonic po pomoc drogowa, jeczac, no bo "oni na pewno nie przyjada".

Nie kazdy ma taką chucpę jak Ty.

7 458 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-30 23:43:42)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

A co mi sie wylewa? Ze raz czy dwa powiedzialam Missce czy Asterce co mysle, bo mnie juz glowa bolala od Ich wiecznych zalow? Moze sie zagalopowalam, ale Matka Teresa nie jestem. Czasem mi popuszcza.

Moje rady, co o nich nie mowic, sa racjonalne. Sama stosowalam je w zyciu, i mi na dobre wyszlo.

Może do kogos innego nie mają one zastosowania. Dlaczego Ciebie tak wkurza że ktoś Twoje rady uważa za bzdurne?

7 459 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-30 23:51:26)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

I właśnie za taki tekst jak ten cień chęci rozwiązania problemu Cię uwielbiam.Taaa siedzę, marudzę i nic nie robię.Do nikogo się nie odzywam, nie uśmiecham.Zrozum , że wreszcie kobieto, że Polska to nie UK.Tu wolny, inteligentny, normalny facet to kuriozum.Nie poznam go w pracy (babskiej), nie poznam go tam gdzie bywam.W barze czy na dyskotece, również.A jeśli nawet spotkam, to pogadamy o życiu, polityce, literaturze.I jak na horyzoncie pojawi się ładniejsza lub młodsza kobieta to powie mi cześć i ulotni się do niej.Albo powie cześć , miło było.I tyle.
By Twoje rady się sprawdziły w moim przypadku musiałabym być kokietliwą, atrakcyjną, drobną blondynką.Nie jestem.Gdybym nagle zaczęła kokietować facetów, podrywać ich wzbudziłabym tylko jedno - poczucie niesmaku , albo litość.

7 460

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie mogę edytować więc dopiszę.Jeśli nawet się mylę co do tej litości (choć po licznych męskich postach wynoszących wygląd ponad wszystko chyba nie), to po wszystkich kopniakach jakie oberwałąm nie mam odwagi i siły.

7 461

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko muszę przyznać, że po Twoim poście w tamtym wątku też miałam podobne odczucia jak Adlernewman.
OK. Teraz wyjaśniłaś, poniższym postem, jakie miałaś intencje:

Asterka10 napisał/a:

A nie wpadłaś na to, że swoim przykładem chcę ją ostrzec?Pokazać, że ktoś może czuć podobnie.Rozprawić się z pseudo prawdami "miłość sama przyjdzie", czy "daj sobie czas".Chcę by dziewczyna baczniej rozglądała i nie przegapiła jakiegoś faceta dopuki jest młoda i nie tak zgorzkniała jak ja.Nie tak poraniona.W przeciwieństwie do Ciebie ja całym organizmem czuję to co może czuć ona.Jak może być jej trudno.Chcę by nie popełniła moich błędów.

Ale, wybacz, nie było tych intencji widać w Twojej wypowiedzi w tamtym wątku.
Twoja wypowiedź mogła być, dla Autorki, dołująca, nie - konstruktywna.

7 462

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz Luc, czasem w takim przypadku trudno doradzić coś konstruktywnego.Pewnie powinnam była napisać to co tu,a nie pokazywać swoją depresję.Najważniejsze, żeby dziewczyna nie słuchała rad typu "miłość sama przyjdzie".Bo do niektórych nie przychodzi, wyglądam jej jakieś 20 lat i nic.Niektórym się po prostu nie układa i tyle,a w pewnym momencie sama nie masz ochoty pomagać, inicjować i zabiegać.

7 463

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Najważniejsze, żeby dziewczyna nie słuchała rad typu "miłość sama przyjdzie".Bo do niektórych nie przychodzi,

To prawda, że do niektórych nie przychodzi.
Ale chyba lepiej kogoś młodego natchnąć optymizmem niż defetyzmem.

7 464 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-05-31 08:27:40)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

By Twoje rady się sprawdziły w moim przypadku musiałabym być kokietliwą, atrakcyjną, drobną blondynką.

Drobna = wada która trzeba ukrywać. Ostatnio pisali coś tam o stylizacji Edyty Herbuś. na końcu dodali: 'niski wzrost zatuszowała srebrnymi szpilkami.'
Okropność. Ostatnio byłam u znajomych i poszliśmy z kolegą do sklepu. Kolega ma 187 cm. Czułam się jak dzieciaczek smile Boże, jakie to krępujące....

o, tak to dokładnie stało:
'Sprytnie ukryła swój niski wzrost, dobierając srebrne wysokie szpilki.'

7 465

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja też uważałam, ze jestem brzydka i strasznie mi było z tego powodu przykro. Mała, niska, chuda, nieproste zęby - nic dodać nic ująć. W końcu polubiłam siebie, kiedy zaczęłam być adorowana. Dziś mam długie włosy, proste zęby i figurę modelki ( pomimo wzrostu 150 );)

7 466

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mala Perfekcyjna napisał/a:

W końcu polubiłam siebie, kiedy zaczęłam być adorowana.

A gdybyś nie zaczęła być adorowana?

7 467 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-31 09:25:54)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No, i widzicie: Asterka twierdzi, ze za wysoka, Brzydulla, ze za mala; problemy natury romantycznej identyczne. A moze pokusic sie o rewolucyjna, nowa mysl, ze Wasz wzrost ma zero zwiazku z Wasza sytuacja?

Nie przecze, ze macie realne problemy w zyciu, ktore rzutuja na Wasze szanse spotkania kogos, ale jakos miopicznie, astygmatycznie, zamiast zwracac na nie uwage i na mozliwosc ich zmniejszenia (np. poproszenie przyjaciolki o zajecie sie dzieckiem raz na tydzien, postaranie sie zrzucenie paru kilo przez zdrowa diete i troche sportu, rozszerzenie grupy znajomych idac na jakas grupe tanca albo klubu ksiazki...ect), Wy ciagle sie skupiacie na aspektach na ktore nie macie wplywu, albo nie mozecie zmienic, zeby jakowo utwierdzic sie w tym, ze jakiekolwiek kroki w celu zmiany Waszej kondycji sa bezsensowne. Kolo sie zamyka.

7 468

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ja podejmuje te kroki co i rusz i nic mi to nie pomaga.

7 469

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

POZWOLE SOBIE NAPISAC KROPKA W KROPKE TO SAMO CO INNEJ KOBIECIE Z TYM SAMYM PROBLEMEM Kiedy bylam  wieku 22  lat wyglądalam jak przyslowiowy pasztet !!! ty sobie nie wyobrazasz co ja wtedy czułam, piegi na nosie, bez paznokci bo obgryzalam, wszytkie ciuchy pod szyje bo najlepiej bylo sie zapakowac i nic nie pokazywac(choc do dzis biegam w adidasach ) i w ogole to sie zamknac i nie wychodzic. Ale takie kobiety jak my brzydkie i zakompleksione maja cudowne usposobienie  potrafia zrozumiec innych i sa wspanialymi przyjaciolkami, ja np wlazlam sobie na czat pisalam z jednym chlpakie drugim i oni zawsze mi pisali jaka jestem wspaniala dziewczyna i chca mnie poznac bo taka ze mnie dobra duszyczka, ty wiesz jak to podnosilo na duchu ???? Ale ja sie z nimi spotkalam to zmieniali gg usowali konta i znow siaalam w koncie ze łzami w oczkach.... Pawnego dnia powiedzialam sobie dosc !!! Ale zbyt pochopnie i popełnilam ogromny blad !!!! Zaczelam ubierac sie jak moje kolezanki te z powodzeniem, niewygodne buty jakies kurtki z jeansu ale czulam sie fatalnie jak sztuczna choinka na dyskotece czulam sie nie komfortowo to nie bylam ja to bylo straszne!!! Az zobaczylam jedna dziewczyne taka nie atrakcyjna ze swietnym chlopakiem druga i pomyslalam o nie !!!!!!!!! Nie ma co !!!!!!! Znalazlam swoj styl elegancki ale wygodny kocham adidaski jeansy wiec kupilam sobie kobiece fajne ciuszki podmalowalam buzie zrobilam delikatne tipsy krotkie i wygodne zafarbowalam wloski i powiem ci ze wszytko sie zmienilo, dzis nie mam chlopaka jestem od 3 lat sama i jest mi z tym zle ale dobrze sie czuje w swojej skorze a to juz dobry znak nie jestesmy same jest masa kobiet ktore sa niedowatosciowane ale tak na prawde nie ma kobiet brzydkich sa tylko zadbane i nie !!! Widzialas dode bez makijarzu ????????? napisz do mnie na pw a zobaczysz ze wszytko bedzie ok Szukaj POZYTYWOW W NEGATYWACH A NIE ODWROTNIE !!!!!!!!!!!!

7 470

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

i znów te idiotyzmy o klubie czytelnika.../puka sie w głowe/

7 471 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-31 10:46:19)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dzień dobry Wszystkim smile.

Miss smile: wstawiłaś najoptymistyczniejszy nick, jaki dotąd u Ciebie widziałem smile. Tak trzymaj smile smile smile.

Taube smile: a czemu w wieku 22 lat czułaś się jak pasztet? Piegi często tylko dodają seksapilu smile.

brzydulla: może w odróżnieniu od niektórych zauważyła, że ktoś zwraca na nią uwagę. To w kontaktach międzyludzkich bardzo pomaga.

7 472 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-31 10:54:38)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Nie przecze, ze macie realne problemy w zyciu, ktore rzutuja na Wasze szanse spotkania kogos, ale jakos miopicznie, astygmatycznie, zamiast zwracac na nie uwage i na mozliwosc ich zmniejszenia (np. poproszenie przyjaciolki o zajecie sie dzieckiem raz na tydzien, postaranie sie zrzucenie paru kilo przez zdrowa diete i troche sportu, rozszerzenie grupy znajomych idac na jakas grupe tanca albo klubu ksiazki...ect)

Adler od 2 tygodni odżywiam się zdrowo, a waga ani drgnie.Nie wiem co jeszcze odstawić z diety - bo wczoraj zjadłam 2 kromki chleba z żółtym serem, 1 banana, małego kotleta schabowego wielkości 2/3 mojej dłoni zapieczonego z ananasem , 1/2 woreczka ryżu i sałatą z vinegretem.A na kolację 1 jajko i 2 kromki chleba z pomidorem.
I jeśli nawet Adler zrzucę te 20 kg (nie wiem jak co prawda), to i tak według męskich standardów nie będę szczupła.I młoda.
Dziecka przyjaciółce nie podrzucę nawet raz w miesiącu - każdy ma swoje życie szczególnie w weekend.I po co ?By sączyć drinka w towarzystwie ciem barowych, alkoholików i złotej młodzieży?Adler to nie UK, gdzie w barze kwitnie życie towarzyskie, to oaza młodych ludzi i wykolejeńców.Ta pójdę posiedzieć, by mnie moi byli uczniowie mogli pooglądać.Klub książki z litości przemilczę - bo trzeba być idiotą by po raz kolejny użyć argumentu, który nie ma racji bytu.Na znajomości z emerytkami po 60 mam jeszcze czas Adler,a NIKOGO tam nie poznam.Na grupę tańca trzeba iść z partnerem.
Adler , wpychasz mnie w miejsca, gdzie nie poznam nikogo, ba nabawię się takiej depresji i poczucia włąsnej beznadziei , że będę ryczeć całymi wieczorami.
A jeśli chodzi o wzrost, to fetysz Brzydulli nie mój.To ona ma obsesję wysokich missek, które są dla facetów pociągające bo są łądne.Ładne , a nie wysokie.Ten wzrost podobnie jak u modelek czy gwiazd TV potrzebny jest do lepszego prezentowania się  na wybiegach i przed kamerami TV.

7 473

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witajcie:)

luc napisał/a:

Asterko muszę przyznać, że po Twoim poście w tamtym wątku też miałam podobne odczucia jak Adlernewman.
OK. Teraz wyjaśniłaś, poniższym postem, jakie miałaś intencje:

Asterka10 napisał/a:

A nie wpadłaś na to, że swoim przykładem chcę ją ostrzec?Pokazać, że ktoś może czuć podobnie.Rozprawić się z pseudo prawdami "miłość sama przyjdzie", czy "daj sobie czas".Chcę by dziewczyna baczniej rozglądała i nie przegapiła jakiegoś faceta dopuki jest młoda i nie tak zgorzkniała jak ja.Nie tak poraniona.W przeciwieństwie do Ciebie ja całym organizmem czuję to co może czuć ona.Jak może być jej trudno.Chcę by nie popełniła moich błędów.

Ale, wybacz, nie było tych intencji widać w Twojej wypowiedzi w tamtym wątku.
Twoja wypowiedź mogła być, dla Autorki, dołująca, nie - konstruktywna.

A moim zdaniem Adler i ty trochę przesadzacie, przecież wszyscy wiemy że Asterka nie ukrywa swoich bolączek i emocji a post w stronę tej dziewczyny nie był złorzeczący. 
Jakby w innych wątkach dawała same optymistyczne rady to byście się czepiły że innym dobrze radzi a sobie nie umie pomóc.
Aster ma złe emocje ale przynajmniej jest w nich autentyczna, chyba o to chodzi, żeby nie udawać kim się nie jest.

7 474

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

Aster ma złe emocje ale przynajmniej jest w nich autentyczna, chyba o to chodzi, żeby nie udawać kim się nie jest.

Lubię Cię Koliberku smile smile smile.

7 475 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-31 10:58:52)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dokładnie. Ja jako niepijąca alkoholiczka również nie wybiorę się do pubu...Zresztą próbowałam tego typu zajęc (spotkanie z imprezowiczowską grupą z forum o nerwicy, gdzie zresztą faceci byli młodsi ode mnie o kilkanaście lat oraz pary) i ucoekłam z płaczem, przez tydzień dochodizłam do siebie. Na taniec nie zapiszę się bo mam dwie lewe nogi i nabawiłabym się po takich zajęciach takiej deprechy, że spać bym znowu nie mogła. Zapisałam się na wolontariat i nie uydało mi się nawiązać żadnych trwałych znajomości. Ja po prostu nie jestem tobą, Adler i twoje rady do mnie pasują jak przysłowoiowej świni siodło.

Posty [ 7 411 do 7 475 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 113 114 115 116 117 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026