Dzien dobry! 
Yogi, czasem mi sie wydaje, ze Ty chorujesz na jakas wersje paranoji gejowskiej. Gdyby swiat wygladal faktycznie tak jak Ty to opisujesz, to osoby homoseksualne nic by do roboty nie mialy, jak tylko lapac Cie za tylek w miejscach publicznych (no bo, przecie jestes tak seksi, ze sie oprzec nie moga Twojemu testosteronowi). Moze oni nawet specjalnie "liza sie" w miejscach do ktorych czesto chodzisz, zeby Ci ich gejowskosc tak, prosto w morde, manifestowac?
Ja nie jestem ofiara poprawnosci politycznej. Zwyczajnie, ludzkie calusy i oblapianki nie wywoluja u mnie zadnych odruchow. Podobnie jak parady. Praktycznie jakakolwiek grupa,nawet taka z ktorej idealami sie absolutnie nie zgadzam (tlum Radia Maryja, na przyklad), moze sobie paradowac wzdluz i wszerz przed moim mieszkaniem, nie przyprawiajac mnie o zawal. Mnie poglady (odmienne) innych ludzi zaczynaja dopiero interesowac, gdy takowe poglady zagrazaja mojej wolnosci, zyciu albo mojemu portfelowi.
Co do przytykow rodem z IIWS, to sie nawet nie bede wypowiadac, bo sa wyciete zupelnie z kontekstu.
Na koniec, dla mnie Szwecja jest dobrym przykladem. Wiecie dlaczego? Jest to jeden z niewielu krajow gdzie place mezczyzn i kobiet sa niemal wyrownane. Ja przepraszam, ale do mnie nie dociera dlaczego Heniek pracujacy ze mna w biurze ma zarabiac przynajmniej jedna czwarta wiecej niz ja. Od kiedy przekladanie papierkow wymaga sily fizycznej? Jezeli chodzi o grzecznosc- otwieranie drzwi, przepuszczanie, wziecie plaszcza- to uwazam, ze sa to uniwersalnie kurtuazyjne gesty, ktorych oczekiwalabym zarowno od mezczyzny jak i od kobiety. Nie raz zdarzylo mi sie ustapic facetowi miejsca, jezeli widzialam, ze wyglada na zmeczonego. Takze, dobre maniery w moim swiecie przynajmniej, plci nie maja.