ja poszłam na wolontariat, fajnie było na szkoleniach i praktykach, ale sie juz skonczyły, niestety nie nawiazałam zadnych trwałych znajomosci, teraz zostaje samotny dyzur dwa razy w miechu, i co? przeciez wychodze do ludzi...
7 086 2013-05-19 10:48:25
Podobne tematy
7 087 2013-05-19 10:51:28
poszłam na spotkanie z ludzmi z forum nerwica, okazało sie ze do znertwicowania to im ze 100 kilosów jeszcze, oni regularnie spotykaja sie jeno na hucznych popijawach, srednio co tydzien, tam tez nie nawiazałam zadnych relacji, do kuzwy to gdzie mam jeszcze wyjsc, na pigalak?
7 088 2013-05-19 10:54:43
a sorki, to pewnie tai chi jest tym rozwiazaniem mojego problemu osamotnienia, buhaha....
7 089 2013-05-19 10:57:02 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-19 11:57:48)
Dzień dobry WSZYSTKIM
.
Z uśmiechem przypomniałem sobie fragment usłyszanej wczoraj piosenki Kaczmarskiego "Inżynierowie z Petrobudowy":
W zaszłe święto miałem kobitę, co miała obie nogi umyte
![]()
Może wpiszę sobie ten tekst pod profilem
?
Sorki, ale to bzdury. Twoja "byla" mogla naciagnac woda co najwyzej okolo 3kg- 4kg. No chyba, ze oprocz terapii hormonalnej miala monstrualna niewydolnosc nerek i serca. Prawdzie jest pewnie blizsze to, ze chcialo sie jej wiecej jesc i miala zwolniona przemiane materii, wiec te kilosy z czegos sie jednak wziely.
Bądź uprzejma nie nazywać bzdurami, tego, co widziałem na własne oczy.
Miałem przyjemność oglądać jej zdjęcia z tamtego okresu (naciągnięcia wodą) i bardzo mi się na nich podobała
. Zawsze miała pewne kłopoty z przemianą materii, ale przez rok czasu, który z nią spędziłem nie zauważyłem, by powodowało to u niej tycie. Nie zauważyłem też by jadała "jak sikoreczka". Pewne jej potrawy były nawet jak dla mnie nazbyt kaloryczne
.
Jest taki program w angielskiej telewizji "Secret Eaters". Tam sie na poczatku kazdy zarzeka, ze je jak ptaszek, i pojecia nie ma skad ma nadwaga. Filmuja ich przez tydzien ukrytymi kamerami. I co? Kazdy, co niby jak skowronek tylko dziubie, pochlania conajmniej z 3000 kalorii w chipsach, batonikach, coli, take away itd, a ich porcje sa jak dla druzyny pilkarskiej.
Nic nie znika ani nie pojawia sie w tajemnicy. Po prostu ludzie albo nie zwracaja uwagi na to co jedza, albo lubia sie oszukiwac.
Można nie zauważać tego, co się je, ale ja wyraźnie napisałem, że żarłem przez trzy lata niczym kilku zawodników wymienionej przez Ciebie drużyny piłkarskiej i... nie przytyłem nawet o kilogram. Może zawdzięczam to doskonałej przemianie materii, która zmuszała mnie wtedy do korzystania z toalety kilka razy dziennie. Nie wiem. Wiem tylko ile jedzenia pochłaniałem i ile pokazywała ciągle waga.
To, że coś nie mieści się w Twojej główce
, nie oznacza, że nie istnieje
.
Misska
: przeraża mnie Twój awatar
![]()
Moja znajoma tak wyglądała, gdy przespała całą noc pod włączoną lampą do opalania. Zawsze lubiła robić na wszystkich wrażenie. Wtedy nie musiała się nawet starać
.
7 090 2013-05-19 10:57:36
Ze znajomościami jest tak jak ze związkami z facetem - obu stronom musi zależeć.W Twoim przypadku tej drugiej bardziej - musiałabyś trafić na mnie .Jeśli kogoś lubię nie odpuszczam, ośmielam , przygarniam. Ktoś z Twoim Miss podejściem potrzebuje czyjegoś zaangażowania by nie czuć się, że przeszkadza, albo nie pasuje.Potrzebujesz pokazania - zależy mi na Tobie.
7 091 2013-05-19 11:02:27
asti, zaraz ozwa sie medrcy ze wschodu, ze kazdy jest kowalem wlasnego losu...
7 092 2013-05-19 11:08:38
Dzień dobry WSZYSTKIM
.
Z uśmiechem przypomniałem sobie fragment usłyszanej wczoraj piosenki Kaczmarskiego "Inżynierowie z Petrobudowy":
W zaszłe święto miałem kobitę, co miała obie nogi umyte![]()
![]()
Może wpiszę sobie ten tekst pod profilem
?
adlernewman napisał/a:Sorki, ale to bzdury. Twoja "byla" mogla naciagnac woda co najwyzej okolo 3kg- 4kg. No chyba, ze oprocz terapii hormonalnej miala monstrualna niewydolnosc nerek i serca. Prawdzie jest pewnie blizsze to, ze chcialo sie jej wiecej jesc i miala zwolniona przemiane materii, wiec te kilosy z czegos sie jednak wziely.
Misska
: przeraża mnie Twój awatar
![]()
![]()
Moja znajoma tak wyglądała, gdy przespała całą noc pod włączoną lampą do opalania. Zawsze lubiła robić na wszystkich wrażenie. Wtedy nie musiała się nawet starać![]()
![]()
.
yogi, super tekst...
no co ty, królu złoty, taka niewinna makabreska....
7 093 2013-05-19 11:28:40
Witajcie! ![]()
Jezu, Misska, co Ty znowu na takiej obronnej pozycji? Nikt tu nikomu nie dokopuje. Czlowiek dzieli sie czasem obiektywnymi obserwacjami. Jak napisalam Yogiemu, 20kg zakumolowanej wody gdzies by pojsc musialo, a naturalnym mechanizmem jest wypychanie jej przez kapilary. Jezeli faktycznie, ktos akumuluje tyle kilosow, to powodem nie jest tylko nierownowaga hormonalna, ale niewydolnosc serca, ktora produkuje masywne obrzmienie nog (tzw sloniowacizne). Brzydulla moze mnie poprawic jezeli sie myle.
A z tym jedzeniem malo, to jest rowniez cos takiego jak "percepcja jedzenia malo". Moj facet moze zjesc trzy kielbaski, dwa plastry bekonu, jajko na miekko i cztery tosty na sniadanie. Wg niego to zwykle sniadanie, ja widze gore jedzenia (na szczescie duzo biega dla zdrowia wiec spala).
Nigdzie nie napisalam, ze Ci Asterko nie wierze. Fakt, sa ludzie co slodyczy, chipsow ani coli nie spozywaja. Nie przeczy to jednak temu, ze moze ta "percepcja jedzenia malo" szepta Ci, ze talez pierogow jest maly, gdy kalorycznie podliczony rowna sie jakims 750 kal.
7 094 2013-05-19 11:30:50
mi percepcja 1100 kalorii wydaje sie jednak racja głodowa.
7 095 2013-05-19 11:31:38
Miss Walking Dead się naoglądałaś?
Wiesz co myslę o mędrcach ze wschodu?Już jednemu dokopałam....
Ja takie podejście jak Ty do znajomych potencjalnych mam do facetów.Jak nie widzę zainteresowania konkretnego to odpuszczam.
Większość ludzi, goni przez życie nie zauważając wyciągniętej w ich stronę ręki.Część ma już swoje grono i inni ludzie ich nie interesują.Są tacy, którzy przyjaźnią się tylko interesownie.
Trudno znaleźć znajomych w dzisiejszych czasach.
Was bardzo lubię.Ciebie , Yogiego, Luc i jeszcze paru ludków.Nigdy nie uwierzę w to, że tylko my decydujemy o włąsnym losie.Popatrzcie - jeśli na tym forum byłyby tylko pewne osoby nikt z nasby tu nie pisał.Ja byłąm o krok od ucieczki.Jesteście moim remedium na puste weekendy.
7 096 2013-05-19 11:38:39
nie mam fox life ...
7 097 2013-05-19 11:44:26
Adler czy Ty byłaś grubą nastolatką?Bo Twoja znajomość co ma ile kalorii jest porażająca...
Wybacz, NA PRAWDĘ mam dość problemów by wszystko przeliczać na kalorie, mieć wyrzuty, że zjadłam 7 pierogów, a nie 4.Nie chcę jedzenia traktować jak mego osobistego wroga i przeliczać ile tłuszczu mi zgotuje.Nie mam na to czasu, chęci.Po za tym jestem pewna, że przy policystycznych jajnikach i gospodarce hormonalnej z dominującym estrogenem musiałabym jeść 1000 kal. i ćwiczyć do upadłego.Nie mam czasu i ochoty by się katować.I myślę, że jem 1/2 tego co Twój facet.
7 098 2013-05-19 11:44:26 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-19 11:48:43)
Misska, 1100 racja glodowa? Nie podwazam, ze mozesz sie czuc glodna, ale moglabys sie po paru dniach przyzwyczaic. Racja glodowa to 500 kal dla kobiet, 600 dla mezczyzn.
Ja tam nie wierze w zawieszenie praw termodynamiki u niektorych ludzi. Zwykle najprostsze wytlumaczenie jest najblizsze prawdy, czyli- je sie za duzo w stosunku do wysilku, to sie na wadze przybiera.
Asterko, nigdy gruba nie bylam. Ale sie dosyc odchudzalam w wieku 18 lat (z 53 kg na 45). Pomysl mamy. Szczerze mowiac jak szkieletor wygladalam, ale znajomosc tablic kalorycznych mi zostala. Niestety, jak sie chce schudnac to liczyc trzeba, a te trzy pierogi to jest ekwiwalent prawie 220 kal. Trzeba nauczyc sie jak sie ograniczac. Cudow ni ma ![]()
7 099 2013-05-19 11:58:25
Ograniczam się we wszystkim w życiu.Więc w jedzeniu nie zamierzam.Nie zamirzam chodzić bardziej sfrustrowana, złą bo głodna.
Miss, Walking jest na iitv.info.Uwielbiam oglądać - wizja apokalipsy zawsze do mnie przemawia."Bastion" według Kinga jeszcze polecam.
7 100 2013-05-19 12:04:36
Jak napisalam Yogiemu, 20kg zakumolowanej wody gdzies by pojsc musialo, a naturalnym mechanizmem jest wypychanie jej przez kapilary. Jezeli faktycznie, ktos akumuluje tyle kilosow, to powodem nie jest tylko nierownowaga hormonalna, ale niewydolnosc serca, ktora produkuje masywne obrzmienie nog (tzw sloniowacizne). Brzydulla moze mnie poprawic jezeli sie myle.
Wg widzianych przeze mnie zdjęć woda nie była odłożona w nogach, ale we wszystkich częściach ciała (łącznie z twarzą) dość równomiernie. Dziewczyna wiedziała, ze jestem fanem pulchnych kobiet i sądzę, że wolałaby mnie przekonać, że może być tak pięknie zaokrąglona, a nie wmawiać, że to była tylko woda.
7 101 2013-05-19 12:15:08
Yogi, skonsultuj z Brzydulla, ale takiej opcji nie ma. Male ilosci wody (kilka kg) migruja do piersi, brzucha, bo jest tam najwiecej tkanki tluszczowej, ale 20kg jest po prostu za duzo. Normalnie, organizm to oddaje moczem. Tylko w przypadku niewydolnosci nerek badz miesnia sercowego, takie objetosci moga byc zatrzymane (przy nerkach, brak odpowiedniej produkcji moczu, przy sercu, niewydolnosc powoduje, ze plyny sie poprzez sile ciazenia akumuluja w nogach, bo serce nie potrafi wypompowac ich wyzej systemu).
7 102 2013-05-19 12:27:16 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-19 13:19:48)
Yogi, skonsultuj z Brzydulla, ale takiej opcji nie ma. Male ilosci wody (kilka kg) migruja do piersi, brzucha, bo jest tam najwiecej tkanki tluszczowej, ale 20kg jest po prostu za duzo. Normalnie, organizm to oddaje moczem. Tylko w przypadku niewydolnosci nerek badz miesnia sercowego, takie objetosci moga byc zatrzymane (przy nerkach, brak odpowiedniej produkcji moczu, przy sercu, niewydolnosc powoduje, ze plyny sie poprzez sile ciazenia akumuluja w nogach, bo serce nie potrafi wypompowac ich wyzej systemu).
Dziewczyna nie miała żadnych problemów z sercem (no, chyba, że z mojego powodu
), ani z nerkami.
Z Brzydullą nie mam zamiaru się kontaktować. Martwiłem się jej nieobecnością (zresztą nie tylko ja), a po "powrocie" zlała to zupełnie. Jeżeli tak samo traktuje innych ludzi, to nie dziwię się, że nie ma do kogo gęby otworzyć.
7 103 2013-05-19 13:00:00 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-19 13:40:53)
A ja polecam Ci adler HISTORIA OTYŁOŚCI- tam przeczytasz sobie o tym, że obecnie nie wszytskie kwestie dot. niemożnosći odchudzenia są zbadane. Poza tym 1000 kcal to jest racja głodowa i nie przekonasz mnie, zresztą to nie tylko moja opinia.
yogi, wpisz sobie to motto, fajne jest....
Głodowa racja 1000 kcal, gdy asterka czy ja mamy zapotrzebowanie dzienne ma ok. 2000 (a gdy będzie ćwiczyć - jeszcze wiecej) - a zaleca się by przy zdrowym odchudzeniu obniżać dawkę o nie więcej niż 500 kcal poniżej dziennego zapotrzebowania...
"To histeryczna obawa przed każdą dodatkową spożytą kalorią. Otyłość stała się synonimem słabego charakteru i niemożliwości osiągania sukcesów wżyciu. co druga kobieta się odchudza, każdy liczy kalorie. Pojawia się anoreksja, bulimia, gigantyczna otyłość i zaburzenia w odżywianiu na tle psychicznym.Wiele innych eksperymentów, czasami zupełnie amatorskich, a czasami bardziej naukowych wykazało, że spożywanie produktów typu fast food nie wystarczy, by zrujnować sobie zdrowie i utyć. O wiele bardziej adekwatne może natomiast okazać się wytłumaczenie starych grubasów: ?Taki mam metabolizm?. Prof. Nyström podejrzewa, że ?naturalnie chude? osoby ? jeżeli takie rzeczywiście istnieją ? spalają dodatkową energię, po prostu wydzielając ciepło. Najszczuplejsi ochotnicy podczas eksperymentu często narzekali, że im gorąco i wyjątkowo obficie się pocą. "
"Czy możemy już w pełni odpowiedzieć na pytanie, dlaczego współczesny człowiek coraz częściej jest otyły?
Wiemy już bardzo dużo, ale na pewno nie wszystko. Charakterystyczne dla organizmu człowieka mechanizmy przemiany materii tworzyły się przez tysiące lat ewolucji. Dlatego genotyp współczesnego człowieka zawiera wiele mechanizmów regulacyjnych, które zapewniają to, że pojawia się instynkt żywieniowy. Jest to potężny mechanizm złożony z wielu składników, od psychicznych do molekularnych i chemicznych, który powoduje zachowania żywieniowe o określonym charakterze. Są to regulacje mające na celu wykorzystanie żywności, jej magazynowanie, a ukierunkowane są na utrzymanie życia, przetrwanie okresów głodu i choroby. Zatem organizm człowieka zainteresowany jest w konserwowaniu energii.
Tymczasem środowisko, które kształtowało w taki sposób elementy genetyczne, szybko się zmienia. Mamy, w krajach wysoko rozwiniętych, nadmiar żywności, na stół podaje się ogromne porcje. Je się nie po to, aby przeżyć, ale by zaznać przyjemności jedzenia. Pojawia się konflikt między wytworzonym przez tysiące lat genotypem konserwującym energię, oszczędzającym ją, a nadmiarem podaży energii w żywności, który wytworzyła współczesna cywilizacja. Z tego bierze się epidemia otyłości.
Czego uczy nas perspektywiczne, historyczne spojrzenie na otyłość?
Tego, że powinna być zachowana koordynacja pomiędzy czynnikami środowiskowymi a mechanizmami regulacyjnymi organizmu, takimi jak: wykorzystanie energii, oszczędzanie energii. Jeżeli ten warunek nie jest spełniony, to pojawiają się zaburzenia w przemianie materii i ich skutki, czyli epidemia otyłości. Współczesny człowiek jest inaczej zbudowany niż ten sprzed stu lat, a tym bardziej człowiek sprzed tysiąca lat - ma dużo więcej tłuszczu: kobieta ponad 20 procent, mężczyzna ? 15 lub więcej procent. Cała populacja zdąża w kierunku zwiększonej masy ciała. Od tej otyłości generalnej należy odróżnić otyłość patologiczną, skutek chorób uszkadzających mechanizmy przemiany energii ? nerwowe, hormonalne i genetyczne.
W jakim kierunku rozwijają się badania naukowe nad otyłością?
W ostatnich dziesięcioleciach poznano wiele biologicznych, fizjologicznych i klinicznych faktów dotyczących powstawania, utrzymywania się i leczenia otyłości. Wiemy więcej o uwarunkowaniach genetycznych, anatomicznych i środowiskowych otyłości. Obserwujemy tkankę tłuszczową jako niezwykle aktywną biologicznie, wydzielającą wiele hormonów i innych substancji o działaniu regulacyjnym, zapalnym, wpływających na cały organizm. Widzimy różnice pomiędzy tkanką tłuszczową w zależności .Tkanka tłuszczowa odkładająca się w jamie brzusznej czy na pośladkach i udach nie jest jednakowa pod względem metabolicznym. Pojawia się na ten temat coraz więcej odkryć, które staramy się interpretować i wykorzystywać do celów klinicznych.
Istotne są badania mózgowych mechanizmów regulujących łaknienie. Odkryto komórki nerwowe, wydzielające po spożyciu posiłku substancje zbliżone do zawartych w konopiach indyjskich i które wywołują uczucie przyjemności. Może pozwoli to na wynalezienie skuteczniejszych leków wpływających na niekorzystne zachowania żywieniowe. Dysponujemy jednak obecnie wystarczającą ilością dowodów na to, że nasze poszerzające się talie są wynikiem czegoś o wiele bardziej skomplikowanego niż zwykłe lenistwo, łakomstwo i rosnący dobrobyt. Jasne, że kiedy wszyscy głodują, nikt nie jest gruby. Ale nawet kiedy pożywienia jest w bród, niektórzy pozostają szczupli ? bez względu na to, ile zjedzą. Wiele rzeczy dotyczących tego zjawiska czeka na wyjaśnienie. Ale wiemy już, że tycie to nie tylko ?kobiece zmartwienie?, lecz poważny problem naukowy, a jego mechanizm wcale nie jest tak prosty, jak nam się wydawało."
7 104 2013-05-19 13:49:57
Koliber, nie mówię o paniach po 50.Tylko o takich po 34.Niektórym zaczyna się w tym wieku menopauza, inne nie jajeczkują tzn mają cykle bezowulacyjne.Jeśli się ma chłopa, zawód i jaką taką sytuację finansową, macierzyństwa nie należy odkładać w nieskończoność.
A co robimy - sprzątamy w przerwie siedzenia w internecie.Zlikwidowałąm synowi piętrowe łóżko i robię segregację w jego zabawkach i swoich rzeczach.Od umycia okien wybawił mnie deszcz. ;-)
masz rację, z drugiej strony nie mam jakiegoś parcia,jak nie zdäże zajść w ciążę w odpowiednim czasie to sztucznie zapładniać się nie będę
7 105 2013-05-19 13:59:22
Z Brzydullą nie mam zamiaru się kontaktować. Martwiłem się jej nieobecnością (zresztą nie tylko ja), a po "powrocie" zlała to zupełnie. Jeżeli tak samo traktuje innych ludzi, to nie dziwię się, że nie ma do kogo gęby otworzyć.
ale interesowny jesteś
7 106 2013-05-19 14:02:31 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-19 14:07:33)
Teraz tak mówisz.Mnie instynkt macierzyński dopadł po 30.A im bardziej nie możesz tym bardziej chcesz.Dla kobiety bezpłodnośc to porażka.Moja kumpela zaliczyła 4 poronienia, inna nie może mieć dzieci - beztroska skrobanka w młodości.Są sfrustrowane, nieszczęśliwe, pełne pretensji do świata.
Miss, masz świętą rację.Nie znoszę dyktatów, gromad nieszczęśliwych kobiet, które nie potrafią się cieszyć smakiem dobrego jedzenia, bo przekładają go na centymetry.Większość tych wiecznie odchudzających się to sfrustrowane, wredne krytykantki, których cały świat kręcie się wokół.Dla mnie chore jest forsowanie przez projektantów geji rozmiaru 34 ,36 jako wzorca kobiecej sylwetki.Póżniej mamy takch Xerxesów, którzy każdą normalną kobietę skrytykują.
Dzięki Bogu, że istnieje Yogi, uwielbiam jego podejście do kobiecych figur.
7 107 2013-05-19 14:18:44
Yogi się obraził, Yogi się obraził ![]()
7 108 2013-05-19 14:27:19
YOGI bear napisał/a:Z Brzydullą nie mam zamiaru się kontaktować. Martwiłem się jej nieobecnością (zresztą nie tylko ja), a po "powrocie" zlała to zupełnie. Jeżeli tak samo traktuje innych ludzi, to nie dziwię się, że nie ma do kogo gęby otworzyć.
ale interesowny jesteś
Jest mi po prostu przykro
.
7 109 2013-05-19 14:41:43
Mnie by tez bylo
, Yogi.
Ale z tymi 20kg "wody" (bo w zyciu nie uwierze, ze to byla tylko H2O), to jest przegiecie. Kilka lat medycyny studiowalam i w takiej anomalii nie widzialam (fizycznie niemozliwe). Nie chcesz wierzyc, moze zapytaj znajomego lekarza.
Co do liczenia kalorii, to, przepraszam, ale jesli ktos swoje jedzonko lubi, niech na nadwage nie narzeka. Kropka. Jak Asterka jest szczesliwa w swojej skorze, dobrze. Odpuscmy sobie wiec jeczenia o dietach i szczuplych kobietach. Sorki, ale albo jedno albo drugie.
Missko, ja zaproponowalam 1100 kalorii, poniewaz bylo wyliczone na podstawie mojego wzrostu i masy. Mnie wystarczy przy papierkowej robocie 1500 kalorii. Oczywiscie, ze jak kto wyzszy, wiecej wazacy, ten licznik bedzie inny. Prawdopodobnie jakies 1400 kal byloby bardziej odpowiednie.
7 110 2013-05-19 14:52:35
Mnie by tez bylo
, Yogi.
Ale z tymi 20kg "wody" (bo w zyciu nie uwierze, ze to byla tylko H2O), to jest przegiecie. Kilka lat medycyny studiowalam i w takiej anomalii nie widzialam (fizycznie niemozliwe). Nie chcesz wierzyc, moze zapytaj znajomego lekarza.
Co do liczenia kalorii, to, przepraszam, ale jesli ktos swoje jedzonko lubi, niech na nadwage nie narzeka. Kropka. Jak Asterka jest szczesliwa w swojej skorze, dobrze. Odpuscmy sobie wiec jeczenia o dietach i szczuplych kobietach. Sorki, ale albo jedno albo drugie.
Missko, ja zaproponowalam 1100 kalorii, poniewaz bylo wyliczone na podstawie mojego wzrostu i masy. Mnie wystarczy przy papierkowej robocie 1500 kalorii. Oczywiscie, ze jak kto wyzszy, wiecej wazacy, ten licznik bedzie inny. Prawdopodobnie jakies 1400 kal byloby bardziej odpowiednie.
ok
7 111 2013-05-19 15:46:03
20 kg wody da się bardzo łatwo odróżnić od 20 kg tkanki tłuszczowej. Woda w organizmie musi się gdzieś podziać i zgodnie z grawitacją idzie w dól - naciśnij palcem piszczel takiej osoby a zostanie dziura, i potrwa kilka dobrych sekund zanim wróci do poprzednie kształtu.Niezależnie od przyczyny wymaga leczenia - diuretyki,eliminacja lub ograniczenie czynnika sprawczego - i w kilka tygodni po wodzie nie ma sladu.
Kobieta ok. 40tki prowadząca mało aktywny tryb życia zużywa ok 1500-1600 kalorii dziennie. Nadmiar niestety będzie się gromadził w postaci tkanki tłuszczowej chyba że ma rewelacyjny metabolizm. Ale to rzadki dar. Najprostszy sposób to odjąć sobie jakieś 200 kal z jedzenia a dołożyć tyle samo w jakieś aktywności fizycznej, plus konsekwencja. Nie ma siły, po kilku miesiącach albo się schudnie albo nie przytyje,zależnie od wagi wyjściowej.
Alternatywna opcja to nie odmawiać sobie przyjemności kulinarnych ale wtedy raczej należy zaakceptować konieczność zmiany garderoby na numer większą co jakiś czas.
7 112 2013-05-19 16:15:01
Teraz tak mówisz.Mnie instynkt macierzyński dopadł po 30.A im bardziej nie możesz tym bardziej chcesz.Dla kobiety bezpłodnośc to porażka.Moja kumpela zaliczyła 4 poronienia, inna nie może mieć dzieci - beztroska skrobanka w młodości.Są sfrustrowane, nieszczęśliwe, pełne pretensji do świata.
Miss, masz świętą rację.Nie znoszę dyktatów, gromad nieszczęśliwych kobiet, które nie potrafią się cieszyć smakiem dobrego jedzenia, bo przekładają go na centymetry.Większość tych wiecznie odchudzających się to sfrustrowane, wredne krytykantki, których cały świat kręcie się wokół.Dla mnie chore jest forsowanie przez projektantów geji rozmiaru 34 ,36 jako wzorca kobiecej sylwetki.Póżniej mamy takch Xerxesów, którzy każdą normalną kobietę skrytykują.
Dzięki Bogu, że istnieje Yogi, uwielbiam jego podejście do kobiecych figur.
jogi jest jeden, a nas puszystych tysiac ....
7 113 2013-05-19 16:15:23 Ostatnio edytowany przez luc (2013-05-19 16:16:20)
Witajcie niedzielnie.
U mnie piekna pogoda, a miał być brzydki weekend. Na szczęście się nie sprawdziło.
Wczoraj grillowaliśmy z przyjaciółmi, dzisiaj tylko rodzinnie. Nawet dzieci (o dziwo) dołączyły, bo one mają zwykle już swój świat.
Co do liczenia kalorii, to, przepraszam, ale jesli ktos swoje jedzonko lubi, niech na nadwage nie narzeka. Kropka. Jak Asterka jest szczesliwa w swojej skorze, dobrze. Odpuscmy sobie wiec jeczenia o dietach i szczuplych kobietach. Sorki, ale albo jedno albo drugie.
Zgadzam się z Adlernewman.
Asterko to tak samo jak skrytykowałaś Brzydullę, że narzeka na sytuację finansową, a nie chce wynająć mieszkania.
Jeżeli nie chcesz sobie odmawiać przyjemności jedzenia (rozumiem, bo kocham jeść), nie chcesz liczyć kalorii etc. to nie narzekaj na nadwagę
Coś za coś. Niestety. Metabolizm już mamy nie taki jak w młodości, więc łatwiej przytyć i trudniej zrzucić wagę.
7 114 2013-05-19 16:28:12
jogi jest jeden, a nas puszystych tysiac ....
Przyślijcie mi swoje zdjęcia z plaży
. Może być nawet tekstylnej
.
7 115 2013-05-19 16:34:32
jogi jest jeden, a nas puszystych tysiac ....
a w którym miejscu Ty jesteś puszysta?
7 116 2013-05-19 18:16:00
Miss, Tobie się tylko wydaje.
7 117 2013-05-19 18:35:25
Teraz tak mówisz.Mnie instynkt macierzyński dopadł po 30.A im bardziej nie możesz tym bardziej chcesz...
Być może masz rację
Dla mnie chore jest forsowanie przez projektantów geji rozmiaru 34 ,36 jako wzorca kobiecej sylwetki.Póżniej mamy takch Xerxesów, którzy każdą normalną kobietę skrytykują.
moim zdaniem, w takim zawodzie sylwetka i sprawność fizyczna musi być, szczuplejsze osoby szybciej się poruszają, na wybiegu to jest podstawa, to samo z przebieraniem się, no i jaka oszczędność materiału i jedzenia hehe
7 118 2013-05-19 18:43:08
faceci mówia ze jestem tłusta....
7 119 2013-05-19 19:17:45 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-19 19:20:36)
Mnie facet ostatni powiedział, że jestem głupia.Uważasz, że jestem?Sorry, ale Miss co tu kryć nie jesteśmy po prostu młode i ładne.I już do usranej śmierci będziemy "nie takie" jak oni chcą, będziemy zbiorem wad wszelakich.Naszym rówieśnikom przypominamy o przemijaniu, patrząc na nas myślą sobie ja chyba taki stary nie jestem.
Ciało juz nie te, a rozum i doświadczenie życiowe ostre jak brzytwa.Stąd dla wielu męzczyzn jesteśmy nudne, roszczeniowe, nie takie jakieś.Za odpowiedzialne, za konkretne, za logiczne i o zgrozo oczekujemy tego samego od faceta.Nie dajemy im chodzić w krótkich gaciach, bawić się gadżetami, karzemy być odpowiedzialnymi i dorosłymi.
A te 20takie spontaniczne, ładne, słodkie i pełne uwielbienia dla dojrzałości.
7 120 2013-05-19 19:22:26 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-19 19:24:03)
swiete słowa, swiete słowa, ogladam I odcinek walking dead,,,,aha i za przykładem anhedoni wybrałam sie na festyn, przynajmniuej cos w tym rodzaju,z psem znaczy, bo nie mam z kim...Uśmiałam się z tańczących ludków, oj ludzie potrafią rozbawić, spotkałam znajomą z wolontariatu, ona 40-cha, ale wygląda na 35, wysoka smukła, blondi, nie szła sama, ani z psem jak ja, a ze swoi faciem i przyjaciólką, taki lajf, wstyd mi się zrobiło ze ja alone tak spaceruję z burkiem pod pachę, ale kit, trudno...
No co Ty głupia jesteś, że ja uważam, że głupia jesteś?
Nigdy w życiu, Ty i głupia, no masz...a co to był za kretyn znowusz?
7 121 2013-05-19 19:47:22
Mysle, ze czulybyscie lepiej gdybyscie przestaly sie porownywac do jakis "blondi". Na serio. Zawsze bedzie ktos bardziej atrakcyjny w otoczeniu (ja widze takich lasek dziesiatki). Wazne, zeby czuc sie dobrze jako "ja". Wtedy mozesz wazyc 150kg, miec nos jak Baba Jaga, a i tak sale wymiatac jak popadnie.
7 122 2013-05-19 19:53:12
Mysle, ze czulybyscie lepiej gdybyscie przestaly sie porownywac do jakis "blondi". Na serio. Zawsze bedzie ktos bardziej atrakcyjny w otoczeniu (ja widze takich lasek dziesiatki). Wazne, zeby czuc sie dobrze jako "ja". Wtedy mozesz wazyc 150kg, miec nos jak Baba Jaga, a i tak sale wymiatac jak popadnie.
Ale jak zrobić żeby tak się czuć? Ja osobiście nie umiem...Próbuję od 12 lat na różne sposoby i dupcia.
7 123 2013-05-19 20:03:22 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-19 20:04:41)
Nie jestem terapeuta. Nie wiem jak ci poradzic. Wydaje mi sie, ze zbytnio porownujesz sie do innych, z negatywnymi konotacjami, zamiast skupiac sie na wlasnych atutach.
7 124 2013-05-19 20:09:27
Mój ostatni ex.Rzut desperacji po 5 latach bycia sama.Powód mojego zalogowania tutaj....O swojej brzydocie, otyłości i byciu po terminie już słyszałam, a tu news.
Adler, ja tam się z nikim nie porównuje -nie chcę być kimś kim nie jestem.Nie mam o sobie nawet najgorszego zdania i co z tego...Cóż płećprzeciwna jest o mnie jak najgorszego zdania.I mogę nie tylko wymiatać, ale latać na miotle i stawać na głowie - dla nich jestem brzydka, gruba i stara.
7 125 2013-05-19 20:13:50
a zapytałaś dlaczego uważał ze jesteś głupia?
7 126 2013-05-19 20:13:52
42 lata to nie starosc. Ba, nawet 50 nie jest jakims wyrokiem. Asterko, Twoj eks byl ewidentnym palantem (bez obrazy), albo prawdziwym buraczanym burakiem.
7 127 2013-05-19 20:19:38
a zapytałaś dlaczego uważał ze jesteś głupia?
A Ty byś zapytała? Ja nie...
7 128 2013-05-19 20:22:43
brzydulla napisał/a:Anhedonia napisał/a:Wczoraj cały dzień przetraciłam na festynie. Jak się nie wychodzi z domu - to nikogo się nie poznaje... (coś jak z tym jedzeniem lub nie, szczególnie "bomb kalorycznych" w tajemnicy nawet przed samym sobą).
Czy do Ciebie dotrze że my z Miss nawet jak wychodzimy to nikogo nie poznajemy?
A tyle przy tym stresu że to żadna przyjemność...
kochana, do anhedonii i adler to nigdy nie dotrze, predzej wielbład przejdzie przez ucho igielne....
O RANY - dwie niemniej uparte i pewnie siebie...
W cudzym oku ziarnko ujrzą a w swoim kłody nie dostrzegą?
Wiecie , muszę iść na festyn, tam pełno chłopów.Pewnie se jakiego super wyrwę...Albo na komunię.
Taaa - jeżeli wychodzi się z domu tylko licząc na wyrwanie chłopa... to faktycznie NIE WARTO wychodzić
Do głowy nie przyjdzie, że można iść dla ZWYKŁEJ przyjemności.
Misska wczoraj pytała - co robicie dzisiaj. Grzecznie odpowiedziałam i proszę...
Ponieważ ŚWIAT muuuuuusi się kręcić wokół waszych osób - niezobowiązujący wpis musi być skierowany przeciw WAM.
ASTERKO - powiem w Twoim tonie - jak śmiesz oceniać kogoś NIC o nim nie wiedząc poza swymi BARDZO subiektywnymi wrażeniami? Analogicznie mogłabym Tobie odpowiedzieć...
Widzę, że szkoda czasu - dalej czubka własnego nosa nie wyglądacie. A jeszcze pretensje, że świat nie chce o Was zabiegać. Jak ktoś coś napisze to huzia na niego.
Tylko KOMU "polityka społeczna" w tej wyjni leży? Coś Yogi mówił, że Ci niezaradni powinni słuchać co mówią ci, którym się udało. To się pytam kto tu jest zadowolony ze swego życia a kto nie. Ale LOGIKA nie ma tu dostępu. Siedźcie i sobie narzekajcie. Amen ![]()
7 129 2013-05-19 20:30:43 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-19 20:34:20)
Bo wiedział, że bardziej zaboli.
Anhedonio, nie masz za gram poczucia humoru.Nastroszona jesteś jak sowa obudzona w dzień i NIEREFORMOWALNA.Daj sobie spokój pisania tutaj, Twoje rady do nas nie trafiają, a Twoje uwagi wyprowadzają z równowagi.Jesteś gorsza od sprzedawcy Amwaya i świadkowie Jehowy - nie widzisz, że Twoja filozofia jest dla nas śmieszna , nieracjonalna, nie będę się bawić w poprawnośc polityczną jest stekiem bzdur.
Tobie się tylko wydaje, że Ci się udało i jesteś szczęśliwa.Wmówiłaś sobie to tak mocno, że uwierzyłaś.Człowiek szczęśliwy, nie krytykuje innych, ale radzi.A Ty na nas krzyczysz , pouczasz, strofujesz jak dzieci w szkole.Albo swoich podopiecznych.Jak się ma inne zdanie to się jest wrogiem publicznym.
7 130 2013-05-19 20:31:09
Koliber napisał/a:a zapytałaś dlaczego uważał ze jesteś głupia?
A Ty byś zapytała? Ja nie...
Od sytuacji to zależy, jeśli ktoś na ulicy rzuca hasło i odwraca się na pięcie to nie ma sensu pytać, ale jak się jest w określonej relacji to warto wiedzieć, bo może się okazać ze przez emocje to było wykrzyczane i wtedy to żadna wartość takiego słowa a jeśli ktoś faktycznie uważa ze jesteśmy głupi to niech to udowodni
7 131 2013-05-19 20:42:43
Koliberku, myślę, że to reakcja obronna i chęć dokopania.Jestem trudną partnerką - bo trudno mi coś zarzucić poważnego.Wiem, ze to dziwnie zabrzmiało, ale chyba w związku ze mną męzczyźni potrafili zobaczyć jacy na prawdę są.Swoją prawdziwą twarz zobaczyli, swoje wady, nieracjonalność, niedorosłość, płyciznę.
Myślę, że charakterologicznie jestem dla faceta marzeniem - jestem ciepła, lojalna, racjonalna z duża nutą fajnego szaleństwa.Potrafię kochać, stworzyć atmosferę spokoju i akceptacji.Niestety - fizycznie ich nie pociągam.Nie ukrywam, że piękna i pociągajaća nie jestem.Facetom wydaje się, że inne przymioty im wystarczą, ale nie wystarczają.Wychodzą na nieracjonalnych, nieodpowiedzialnych i kłamliwych.Zawodzą samych siebie.Więc trzeba dokopać, by poczuć się lepiej.
7 132 2013-05-19 21:29:45
Asterko, mialas pecha, a moze i rzeczywiscie okropnych partnerow, ale obsadzanie sie w roli idealnej partnerki jest conajmniej niezbyt przydatne. Nikt nie jest idealny. Mozemy byc tylko lepiej lub gorzej dobrani w zwiazkach. Jeden pedziwiatr zrozumie drugiego pedziwiatra, ale malzenstwo odpowiedzialnej kobiety z Piotrusiem Panem to zwykle masakra. Ale... Nikt nikomu faceta nie narzuca. Kobieta sie wiaze, bo chce (z jakichkolwiek, nawet idiotycznych powodow) sama z takim ziomkiem. Trudno sluchac potem takiego narzekania :"ja bylam aniolem a on mi sie tak odplacil".
7 133 2013-05-19 21:33:47
Przed chwilą pan 51letni z UK zresztą ale Polak napisał (na portalu randkowym) jakie to piękne mieszkanie i szuka do niego prawdziwej i wiernej gospodyni, a ja mu na to, że niech najmie służącą, to napisał że mam mu tłumaczyć o co mi się "rozchodzi"...Tłumaczyć? Chyba nie warto...Lepiej oglądać Walking Dead od.2...:P
7 134 2013-05-19 21:38:19
Miss... ale ten pan wyraźnie napisał, że szuka gospodyni, a nie gosposi...
Myślę, że to spora różnica ![]()
7 135 2013-05-19 21:43:18
Adler, Adler ja się nie kreuję na anioła tylko szukam powodu.A ziomki mają cudowną umiejętność ukrywania się.
Zresztą , nie ma z czego wybierać i zaprawdę powiedam Ci i tak wybierałam najlepszych.Wiem, że to żałosne, ale czasem człowiek chciałby z kimś być, do kogoś się przytulić iść z kimś do łóżka.
ale chyba lepiej oglądać Walking dead.Aż Ci Miss zazdroszczę, pamiętam, że były momenty, że aż mnie zatykało.A trudno osiągnąć ten efekt.
7 136 2013-05-19 21:44:08 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-19 21:45:16)
Ale ja na gospodynię się nie nadaję, nie umiem gotować, do sprzatania cięzko mi się zabrać, spię z psami, a z Polski za żadnego wała nie mam zamiaru emigrować. Pozatym zbyt konkretny :jak na pierwsze słowa konwersacyjki.
7 137 2013-05-19 21:44:53
Tylko KOMU "polityka społeczna" w tej wyjni leży? Coś Yogi mówił, że Ci niezaradni powinni słuchać co mówią ci, którym się udało. To się pytam kto tu jest zadowolony ze swego życia a kto nie. Ale LOGIKA nie ma tu dostępu. Siedźcie i sobie narzekajcie. Amen
czy Ty potrafisz pojąć prostą zasadę -to że zaradnym się udało, nie znaczy że niezaradnym też się to samo uda???
zobacz np na prosty przykład ze współczesnej sytuacji ekonomicznej - jak to się stało? zaradni radzili mniej zaradnym że trzeba inwestować i pożyczać, i jak to się skończyło? zaradni wyszli na swoje, i wych***** przy tym niezaradnych, którzy stracili wszystko...
albo taki przykład z mojego własnego życia -dreptałam za bardziej zaradnymi koleżankami na szkolne dyskoteki, ale zawsze kończyło się także chłopcy z klasy prosili je do tańca a ja sobie stałam pod ścianą (bo nawet usiąść nie było gdzie)...
jak nie masz do czegoś zdolności to naśladowanie kogoś innego nic dobrego ci nie przyniesie, jak już to straty i rozczarowanie
7 138 2013-05-19 21:45:54
Chciałabyś być gospodynią czyjąś Volver?To z góry wyznaczenie roli, szukam kogoś, kto mi będzie gotował, prał i dbał o mieszkanie.Gdzie tu odrobina choć romantyzmu i zabiegania o kobietę?????
7 139 2013-05-19 21:48:32 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-19 21:49:38)
Ty, ale to były pierwsze słowa w rozmowie, to lepiej jakby dał ogłoszenie do gratki, miał by chętnych, co by castingi mógł robić...Na gospodynie, panią wierną i pracowitą do UKu na mieszkanko przygarnę, w gratisie raz na miesiąc wyjście do macburgera.
7 140 2013-05-19 21:55:47
Brzydulla nie chodzi o naśladowanie. Mnie naśladownictwo źle się kojarzy. To jak odwzorowanie.
Nie ma sensu nikogo naśladować. Jesteśmy zbyt różni. To co jednemu wychodzi, innemu nie pasuje.
Jeśli ktoś nie lubi dyskoteki to bez sensu się zmuszać chodząc na nie. Będzie się tylko męczył.
Ale to nie oznacza, że nie można próbować PEWNYCH rzeczy stosować.
Tych, które nam pasują, które są zgodne z naszą osobowością.
Miss Ty to potrafisz zrazić faceta ![]()
Ja tam nic nie stosownego nie widziałam.
7 141 2013-05-19 21:56:10
Chciałabyś być gospodynią czyjąś Volver?To z góry wyznaczenie roli, szukam kogoś, kto mi będzie gotował, prał i dbał o mieszkanie.Gdzie tu odrobina choć romantyzmu i zabiegania o kobietę?????
Nie wiem, jaką rolę wyznaczył dla swojej partnerki ten mężczyzna. Nie ma co z góry zakładać, że pan szuka darmowej siły roboczej. Dla mnie różnica między gosposią, a gospodynią domu jest kolosalna. Gdybym miała wątpliwości w tym względzie, zwyczajnie poprosiłabym o doprecyzowanie, co autor wypowiedzi miał na myśli. Dlaczego zaraz zakładać, że ktoś ma złe intencje ? ![]()
7 142 2013-05-19 21:59:26
Brzydulla nie chodzi o naśladowanie. Mnie naśladownictwo źle się kojarzy. To jak odwzorowanie.
Nie ma sensu nikogo naśladować. Jesteśmy zbyt różni. To co jednemu wychodzi, innemu nie pasuje.
Jeśli ktoś nie lubi dyskoteki to bez sensu się zmuszać chodząc na nie. Będzie się tylko męczył.
Ale to nie oznacza, że nie można próbować PEWNYCH rzeczy stosować.
Tych, które nam pasują, które są zgodne z naszą osobowością.Miss Ty to potrafisz zrazić faceta
Ja tam nic nie stosownego nie widziałam.
Już taki ze mnie wredny babol. ![]()
7 143 2013-05-19 22:03:15
Brzydulla nie chodzi o naśladowanie. Mnie naśladownictwo źle się kojarzy. To jak odwzorowanie.
Nie ma sensu nikogo naśladować. Jesteśmy zbyt różni. To co jednemu wychodzi, innemu nie pasuje.
Jeśli ktoś nie lubi dyskoteki to bez sensu się zmuszać chodząc na nie. Będzie się tylko męczył.
Ale to nie oznacza, że nie można próbować PEWNYCH rzeczy stosować.
Tych, które nam pasują, które są zgodne z naszą osobowością.
no ale nam to 'wychodzenie do ludzi' nie pasuje
tak jak nieświadome biedaki stracili na inwestycjach w swapy, tak nam nie wychodzi życie towarzyskie
no w końcu każdy się zniechęci, zwłaszcza że to stres jest duży,a jak nie wychodzi to jeszcze się nakręca, taki błędne koło
7 144 2013-05-19 22:03:43
Już taki ze mnie wredny babol.
To przestań być wredna ![]()
7 145 2013-05-19 22:04:35
Ale ja na gospodynię się nie nadaję, nie umiem gotować, do sprzatania cięzko mi się zabrać, spię z psami, a z Polski za żadnego wała nie mam zamiaru emigrować. Pozatym zbyt konkretny :jak na pierwsze słowa konwersacyjki.
Myślę, że jednak mogłabyś spróbować pokonwersować ![]()
Może pan jest mało precyzyjny w formułowaniu myśli ? Może pisze o poszukiwaniu gospodyni, ponieważ sądzi, że takie stwierdzenie utwierdzi nowo poznawane panie, że szuka partnerki do związku, a nie do przelotnej znajomości. Różnie bywa... ![]()
7 146 2013-05-19 22:09:06
Luc, toż to reakcja obronna.Jak spotykasz takich gości co to szukają gospodyni, sponsorki, albo kobiety w wieku swojej hipotetycznej córki to Ci się nóż w kieszeni otwiera.Jesteś w szczęśliwym związku, więc nie masz pojęcia jakie głąbony męskie można spotkać."I choćbyś inwektywą żywą nie chciał chlustać same usta wyszepczą tobie wbrew - szuja niewymyta larwa i szczerzuja .Szuja donajgorszych pierwotniaków rym...fałsz i ruja powoduja nim"
7 147 2013-05-19 22:10:31
missnowegojorku napisał/a:Ale ja na gospodynię się nie nadaję, nie umiem gotować, do sprzatania cięzko mi się zabrać, spię z psami, a z Polski za żadnego wała nie mam zamiaru emigrować. Pozatym zbyt konkretny :jak na pierwsze słowa konwersacyjki.
Myślę, że jednak mogłabyś spróbować pokonwersować
Może pan jest mało precyzyjny w formułowaniu myśli ? Może pisze o poszukiwaniu gospodyni, ponieważ sądzi, że takie stwierdzenie utwierdzi nowo poznawane panie, że szuka partnerki do związku, a nie do przelotnej znajomości. Różnie bywa...
Nie, i tak dałam mu szansę na komunikatorze, nie łapie moich żartów
Najpierw napisał że Wielka Brytania wita uroczą mnieszkankę miasta tego to a tego, Zapytalam czy cału UK mnie pozdrawia? A on, że czemu ja się dziwię, przecież tylu ludzi czyt.Polaków emigruje do WB. Nie kminimy wspólej czaczy. Z tej mąki chleba nie będzie.
7 148 2013-05-19 22:11:33
missnowegojorku napisał/a:Już taki ze mnie wredny babol.
To przestań być wredna
Nie mogę, to wrodzone...:P
7 149 2013-05-19 22:14:09
Miss , wróciłaś na randki?
7 150 2013-05-19 22:18:54
Volver napisał/a:missnowegojorku napisał/a:Ale ja na gospodynię się nie nadaję, nie umiem gotować, do sprzatania cięzko mi się zabrać, spię z psami, a z Polski za żadnego wała nie mam zamiaru emigrować. Pozatym zbyt konkretny :jak na pierwsze słowa konwersacyjki.
Myślę, że jednak mogłabyś spróbować pokonwersować
Może pan jest mało precyzyjny w formułowaniu myśli ? Może pisze o poszukiwaniu gospodyni, ponieważ sądzi, że takie stwierdzenie utwierdzi nowo poznawane panie, że szuka partnerki do związku, a nie do przelotnej znajomości. Różnie bywa...Nie, i tak dałam mu szansę na komunikatorze, nie łapie moich żartów
Najpierw napisał że Wielka Brytania wita uroczą mnieszkankę miasta tego to a tego, Zapytalam czy cału UK mnie pozdrawia? A on, że czemu ja się dziwię, przecież tylu ludzi czyt.Polaków emigruje do WB. Nie kminimy wspólej czaczy. Z tej mąki chleba nie będzie.
To zmienia postać rzeczy ! Myślałam, że faceta skreśliłaś po jednej wiadomości
Skoro podczas rozmowy nie "zatrybiło", to faktycznie szkoda czasu
Ale fajnie, że spróbowałaś... ![]()