netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi799 041 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 107 108 109 110 111 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 021 do 7 085 z 16 697 ]

7 021

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
brzydulla napisał/a:

naprawde nie wyobrażam sobie żeby ktoś kogo stać na wykończenie miał wykańczać mieszkanie komuś zamiast zrobić z tego wkład własny

Znów nie masz racji smile
Nie zdarza się to często, fakt. Ale zdarza się. Wkład w wykończenie mieszkania (robione nie z materiałów z górnej półki) nie jest równoważny wkładowi we własne mieszkanie.

Brzydullo nie ma zupełnie nieryzykownego zarabiania. Pomijając stałą pensję (i nie tylko) na niektórych (!) państwowych posadach. W każdym innym przypadku trzeba trochę zaryzykować.
Ja też nie lubię dużego ryzyka, małe podjąć mogę.
Dlatego kupiłam mieszkanie, które wynajmuję.

Koliber nie, to JEST pesymizm: nic mi nie wychodzi, więc i tym razem nie wyjdzie.
Przy okazji trochę jak samospełniająca się przepowiednia.

wyciągnełam prosty wniosek: nie bierz się za coś na czymś się nie znasz i do czego nie masz charakteru

7 022

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

a co do dzieci, moja przyjaciółka będzie rodzic na dniach, będę chciała kupić drobiazg dla dzieciaczka...

7 023

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

wyciągnełam prosty wniosek: nie bierz się za coś na czymś się nie znasz i do czego nie masz charakteru

Ja lubię nowe wyzwania smile
Wiem, że Ty nie.

7 024

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Moja siostra ma 35 lat a dzieci w ieku 5 i 2,5 lat

7 025

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
brzydulla napisał/a:

wyciągnełam prosty wniosek: nie bierz się za coś na czymś się nie znasz i do czego nie masz charakteru

Ja lubię nowe wyzwania smile
Wiem, że Ty nie.

do nowych wyzwań trzeba być chociaż przeciętnie kreatywnym

7 026

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Koliber napisał/a:

no i dobrze ze się zajmujesz a co masz innego do roboty

Powiem szczerze, że już mi bokiem wyłażą i zniecierpliwością czekam na wrzesień, kiedy Patrycha pójdzie do przedszkola, wtedy będę brała co drugi dzień dyżur w wolontariacie...

podziwiam Cię za ten baby sitting

dzieki, ale to pewnie faktycznie z nudy....

7 027

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, nawet z nudy mogłąś powiedzieć NIE.Siostra ma na prawdę szczęscie, szczególnie jeśli jak pisałaś kochacie się umiarkowanie.To ogromne poświęcenie i wielka pomoc.Siostra nie wie jakie ma szczęście.Mi nianie zżarły kawał zdrowia o finansach nie mówiąc.a ciągnełam to szczęście do 7 roku życia mego syna.Dobrze, że nie siwieję bo bym była białqa jak gołąbek.

7 028

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
Koliber napisał/a:

a mnie bardzij wnerwiają beztrosko wychowujący rodzice niż dziecko które niczemu winne nie jest

Fakt.
Ale ja nie pisałam, że mnie dzieci wnerwiają tylko, że nie mam do nich cierpliwości.
Chyba wolałabym kamienie tłuc niż zajmować się dziećmi np. jako przedszkolanka. Pewno wylądowałabym w psychiatryku.

Mnie też wnerwiają bezstresowe wychowania. Mam takie przykłady w otoczeniu.
Tak, masz rację, w większości to wina rodziców.

29 lat to jeszcze nie dramat jeśli chodzi o rodzicielstwo. Z uwagi na biologię to jeszcze parę lat masz smile
Ja pierwsze urodziłam w wieku 28 lat, a drugie w wieku 33.
Czasem dziś żałuję, że nie zdecydowałam się na więcej.

a no tak, przedszkolanką to już się trzeba urodzić...

wiem ze młoda jestem, u mnie to bardziej wynika z tego iż wiem ze mieszkam u mamy, wolałabym być na swoim i wtedy mieć rodzinę...

7 029

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
luc napisał/a:
Koliber napisał/a:

a mnie bardzij wnerwiają beztrosko wychowujący rodzice niż dziecko które niczemu winne nie jest

Fakt.
Ale ja nie pisałam, że mnie dzieci wnerwiają tylko, że nie mam do nich cierpliwości.
Chyba wolałabym kamienie tłuc niż zajmować się dziećmi np. jako przedszkolanka. Pewno wylądowałabym w psychiatryku.

Mnie też wnerwiają bezstresowe wychowania. Mam takie przykłady w otoczeniu.
Tak, masz rację, w większości to wina rodziców.

29 lat to jeszcze nie dramat jeśli chodzi o rodzicielstwo. Z uwagi na biologię to jeszcze parę lat masz smile
Ja pierwsze urodziłam w wieku 28 lat, a drugie w wieku 33.
Czasem dziś żałuję, że nie zdecydowałam się na więcej.

a no tak, przedszkolanką to już się trzeba urodzić...

wiem ze młoda jestem, u mnie to bardziej wynika z tego iż wiem ze mieszkam u mamy, wolałabym być na swoim i wtedy mieć rodzinę...

cóż stoi na przeszkodzie?

7 030

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

żeby isc na swoje?

7 031

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

no tak, i założyć rodzinę, przecież dziabąg jest już do pary tongue

7 032

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

no tak kochana jest jest dziabąg he:)

z moja pracą jest problem, nie mam stabilnej pracy, moglibyśmy isć na wynajęte ale to jest wyrzucenie kasy w błoto(ostatecznie pewnie byśmy poszli)
Mój męzczyzna często mówi o kredycie na wspólne mieszkanie, to nie jakieś rozmowy bardzo poważne, ale już coś zaznacza ale mówi mi prosto ze obawia się mojej niestabilności pracowej, rozumiem to, jakby on co rok szukał pracy, tak jak ja to pewnie tez miałabym obawy.
Niby mam umowę teraz na 5 lat, ale w swojej pracy tyle nie wytrzymam, to ciężki kawałek chleba.
I znowu go nastawiam że chce zmian, taki kołomyj trochę ze mną ma chłop;)

7 033

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

teraz to poważny problem...rozumiem...

7 034

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterka, co do diety, zrob sama sobie menu na kazdy dzien. Nie jest to takie skomplikowane. Na kazdej stronie diet w necie podaja ile bialka, ile tluszczu, ile weglowodanow powinno sie spozywac. Zapotrzebowanie kaloryczne w diecie tez sobie mozna obliczyc, bo zalezy od wagi i wzrostu (wiadomo, ze ktos wazacy wiecej, potrzebuje wiecej kalorii). Plus, spacery- dlugie, szybkim krokiem- bardzo pomagaja.

Na temat dzieci sie nie wypowiadam, bo to temat-zagadka dla mnie. Nie lubie, nie ogarniam- niech juz tak zostanie.

7 035

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Może Ty Adler siedząc w domu masz czas na przliczanie ile białka jest w ogórku i ile go mozesz zjeść ja niestety nie.Nie mam czasu na ważenie , kombinowanie i pamiętaj mam jeszcze do wykarmienia dziecko i ograniczone finanse.
Koliber, tak na zdrowy rozum w Polsce nic nie zapowiada się na to, że będzie stała praca.Nawet w budżetówce już stałej nie ma.Jak się tak dalej będziesz zastanawiać to zastanie Cię 35 - a nie chcę Cię straszyć, ale wiele kobiet ma po późnej 30 ogromne problemy z zajściem w ciążę.Chcesz wydawać kasę na in vitro?

7 036

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Może Ty Adler siedząc w domu masz czas na przliczanie ile białka jest w ogórku i ile go mozesz zjeść ja niestety nie.Nie mam czasu na ważenie , kombinowanie i pamiętaj mam jeszcze do wykarmienia dziecko i ograniczone finanse.
Koliber, tak na zdrowy rozum w Polsce nic nie zapowiada się na to, że będzie stała praca.Nawet w budżetówce już stałej nie ma.Jak się tak dalej będziesz zastanawiać to zastanie Cię 35 - a nie chcę Cię straszyć, ale wiele kobiet ma po późnej 30 ogromne problemy z zajściem w ciążę.Chcesz wydawać kasę na in vitro?

nie wiadmo czy bedzie mozna w naszym moherowym krajoberecie...

7 037

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, alez to wcale nie zabiera tak wiele czasu! Poza tym, na prosto- chlopskie myslenie, moge Ci podac przyklad:
Sniadanie: owsianka z mlekiem 0.5%, plasterki z jednego jablka, szczypta cynamonu
Przekaska: jablko
Obiad: salatka z tunczykiem w wodzie, ogorkiem, pomidorem, salata, 5 oliwkami czarnymi, jednym jajem na twardo, galaretka truskawkowa
Przekaska: kubek zupy pomidorowej (niezabielanej)
Kolacja: mini klopski wolowe w sosie pomidorowym, makaron (50g suchej wagi)

Calosc= okolo 1100 kalorii. Dziwne gdyby ktokolwiek chodzil glodny po tym wszystkim.

7 038 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-05-18 15:48:20)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

nic nie trzeba przeliczać, wystarczy parę prostych zasad:

1. zrezygnowac ze snaków typu magnum,orzeszki,czekolada,popcorn itp
2. nie podjadac miedzy posiłkami
3. posiłki przygotowywać rozsądnie,niestety tradycyjna polska kuchnia nie sprzyja utrzymaniu czy utracie wagi-np sosy. Albo gdzie jest napisane że do mięsa musza zawsze być ziemniaki
4.nie wiem na ile Twój syn jest sprawny ruchowo, ale jesli jest to są rzeczy które możesz robic razem z nim

a jeszcze dodam że nie wyrzekłam się zupełnie chipsów które uwielbiam, ale jak zjem chipsy to na obiad już wtedy tylko sałatkę

7 039

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Asterko, alez to wcale nie zabiera tak wiele czasu! Poza tym, na prosto- chlopskie myslenie, moge Ci podac przyklad:
Sniadanie: owsianka z mlekiem 0.5%, plasterki z jednego jablka, szczypta cynamonu
Przekaska: jablko
Obiad: salatka z tunczykiem w wodzie, ogorkiem, pomidorem, salata, 5 oliwkami czarnymi, jednym jajem na twardo, galaretka truskawkowa
Przekaska: kubek zupy pomidorowej (niezabielanej)
Kolacja: mini klopski wolowe w sosie pomidorowym, makaron (50g suchej wagi)

Calosc= okolo 1100 kalorii. Dziwne gdyby ktokolwiek chodzil glodny po tym wszystkim.

ja po 1100 kcal chodze głodna...

7 040

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ale jak, glodna? Przeciez jedzenie masz tutaj co trzy godziny (????). Poza tym, pomiedzy mozna pic dowolna ilosc herbatek owocowych czy wody.

7 041

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Normalnie, G ŁO D N A. Woda i herbatki wcale mi nie pomagają. pół godziny po takim posiłku jestem głodna, takie 2,5 godziny do następnego to istna tortura.

7 042

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Calosc= okolo 1100 kalorii. Dziwne gdyby ktokolwiek chodzil glodny po tym wszystkim.

ja po 1100 kcal chodze głodna...

Trudno się odchudzać i nie być głodnym wink to chyba jest albo-albo (żeby organizm zaczął czerpać z zapasów własnego tłuszczu?)
A co myślicie panie o diecie 5:2 dr. Mosleya?

7 043

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydullo ty masz chyba jakiś zafałszowany widok mojej osoby.Już widzę Twój obraz mnie - taka Amerykanaka wpierdzielająca chipsy, ziemniory z sosem , kotletem schabowym i kapustą zasmażaną.I opakowanie lodów?
A tu zonk - na śniadanie 2 kromki razowego chleba z pomidorem i cebulą.Do kawy magnum , ale zazwyczaj banan lub jogurt, ćwiartka arbuza na drugie śniadanie.Na obiad  - 2 pomidory garść oliwek i trzy kromki chcleba z gorgonzolą.Razowego.A waga ani drgnie.

7 044

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Anhedonia napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Calosc= okolo 1100 kalorii. Dziwne gdyby ktokolwiek chodzil glodny po tym wszystkim.

ja po 1100 kcal chodze głodna...

Trudno się odchudzać i nie być głodnym wink to chyba jest albo-albo (żeby organizm zaczął czerpać z zapasów własnego tłuszczu?)
A co myślicie panie o diecie 5:2 dr. Mosleya?

No więc głupotą jest twierdzić, że dieta to taka prosta rzecz, od siup i się żywię 1000 kcal tongue

7 045 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-18 16:12:37)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Brzydullo ty masz chyba jakiś zafałszowany widok mojej osoby.Już widzę Twój obraz mnie - taka Amerykanaka wpierdzielająca chipsy, ziemniory z sosem , kotletem schabowym i kapustą zasmażaną.I opakowanie lodów?
A tu zonk - na śniadanie 2 kromki razowego chleba z pomidorem i cebulą.Do kawy magnum , ale zazwyczaj banan lub jogurt, ćwiartka arbuza na drugie śniadanie.Na obiad  - 2 pomidory garść oliwek i trzy kromki chcleba z gorgonzolą.Razowego.A waga ani drgnie.

Asti, a kaolorycznie to tak plus minus ile ci dziennie wychodzi? Bo wg mnie to co je Brzyd...to głodówka, zazdroszczę jej bo ja będąc głodna czuję się fatalnie...

7 046

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

anhedonia, a co za dieta?

7 047

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Właśnie taka jakby mniej restrykcyjna. Bo na 5 dni normalnego spożywania (oczywiście bez zażerania) 2 dni "prawie" postu (chyba łącznie 500 kcal w 2 porcjach: śniadanie i obiadokolacja). Np. w poniedziałek i czwartek.
Ciekawa jestem czy tak się da... żeby nie co dzień i żeby nie rzucać się na jedzenie w następnym dniu po tym "postnym"... I czy przynosi oczekiwane rezultaty (jakiekolwiek?)
Zdaje się ciekawą propozycją. Więcej na razie nie wiem.

7 048

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Anhedonia napisał/a:

Właśnie taka jakby mniej restrykcyjna. Bo na 5 dni normalnego spożywania (oczywiście bez zażerania) 2 dni "prawie" postu (chyba łącznie 500 kcal w 2 porcjach: śniadanie i obiadokolacja). Np. w poniedziałek i czwartek.
Ciekawa jestem czy tak się da... żeby nie co dzień i żeby nie rzucać się na jedzenie w następnym dniu po tym "postnym"... I czy przynosi oczekiwane rezultaty (jakiekolwiek?)
Zdaje się ciekawą propozycją. Więcej na razie nie wiem.

Jak spróbujesz, to podziel się tu wrażeniami.

7 049

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Może Ty Adler siedząc w domu masz czas na przliczanie ile białka jest w ogórku i ile go mozesz zjeść ja niestety nie.Nie mam czasu na ważenie , kombinowanie i pamiętaj mam jeszcze do wykarmienia dziecko i ograniczone finanse.
Koliber, tak na zdrowy rozum w Polsce nic nie zapowiada się na to, że będzie stała praca.Nawet w budżetówce już stałej nie ma.Jak się tak dalej będziesz zastanawiać to zastanie Cię 35 - a nie chcę Cię straszyć, ale wiele kobiet ma po późnej 30 ogromne problemy z zajściem w ciążę.Chcesz wydawać kasę na in vitro?

in vitro? nie jestem z tych zdesperowanych pań co to w wieku 50 lat płodzą sztucznie dzieci

7 050

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie liczę kalorii.I nie zawsze jem tak jak dzisiaj.Lubię jeść i mam mało przyjemności w życiu.Nie wyobrażam sobie jeść tak jak Brzydulla, dla mnie to masochizm.Przez całę życie nosiłam ciuchy rozmiar 40 teraz pewnie 42.Nie wyobrażam sobie ustawicznego pilnowania się  i dręczenia.Mam dość problemów.
Dla mnie jakiekolwiek diety głodówkowe odpadają.Wątroba ich bardzo nie lubi.

7 051

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

co robicie dzis?

7 052 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-18 17:05:59)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Koliber, nie mówię o paniach po 50.Tylko o takich po 34.Niektórym zaczyna się w tym wieku menopauza, inne nie jajeczkują tzn mają cykle bezowulacyjne.Jeśli się ma chłopa, zawód i jaką taką sytuację finansową, macierzyństwa nie należy odkładać w nieskończoność.
A co robimy - sprzątamy w przerwie siedzenia w internecie.Zlikwidowałąm synowi piętrowe łóżko i robię segregację w jego zabawkach i swoich rzeczach.Od umycia okien wybawił mnie deszcz. ;-)

7 053

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A mi się tak płakać chce że nie wiem...

7 054

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, to sobie porycz.Czasem pomaga.Ze złości czy z żalu nad sobą?

7 055

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Z żalu, że nie mam sensu i radości z życia.

7 056

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cóż mam powiedzieć?Nie raz mnie nachodzą takie myśli.Mam 42 lata i posprzątane.Jestem sama i będę do usranej śmierci, w pracy mam pod górkę i nie wiem jak długo będę pracować, z dzieckiem kupę problemów.Są dni , że mam ochotę siąść i ryczeć z bezsilności.Na większości płaszczyzn moje życie leży i kwiczy.Zaciskam zęby i prę do przodu.Pocieszam się, a to dobrą ksiązką, a to filmem lub rozmową z przyjaciółką.
Miss sensem życia jest ono samo.Tylko żeby cholera sprawiało choć czasem trochę przyjemności...

7 057

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Chyba nie ma sensu plakac nad zyciem, ze jakies nie jest? Albo czlek sie godzi, albo je zmienia. Oczywiscie, sa ograniczenia (chore dziecko, pieniadze), ale mozna zawsze znalezsc cos w zyciu co cieszy. Ja nie mam dzieci, w sumie nie mam kariery, a zadowala mnie kazda piosenka, ktora moge grac na pianinie, haft, nowe ksiazki, ciuchy, ktore sobie szyje. Moze jestem prosta.

7 058

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

A tu zonk - na śniadanie 2 kromki razowego chleba z pomidorem i cebulą.Do kawy magnum , ale zazwyczaj banan lub jogurt, ćwiartka arbuza na drugie śniadanie.Na obiad  - 2 pomidory garść oliwek i trzy kromki chcleba z gorgonzolą.Razowego.A waga ani drgnie.

no przy tym to ja się obżeram jak świnia...
jakbyś tylko tyle jadła to byś wyglądała jakbyś dopiero co wyszła z oswięcimia

uwielbiam chleb razowy z pomidorem smile

7 059

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Cóż mam powiedzieć?Nie raz mnie nachodzą takie myśli.Mam 42 lata i posprzątane.Jestem sama i będę do usranej śmierci, w pracy mam pod górkę i nie wiem jak długo będę pracować, z dzieckiem kupę problemów.Są dni , że mam ochotę siąść i ryczeć z bezsilności.Na większości płaszczyzn moje życie leży i kwiczy.Zaciskam zęby i prę do przodu.Pocieszam się, a to dobrą ksiązką, a to filmem lub rozmową z przyjaciółką.
Miss sensem życia jest ono samo.Tylko żeby cholera sprawiało choć czasem trochę przyjemności...

a jakby ktoś dał Ci teraz wybór: cofnąć czas i albo masz zycie jakie masz albo żeby Cie w ogóle nie było?

7 060

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie zawsze tak jem Brzydullo to fakt.Ale nie żrę jak świnia.I waga ani drgnie.
Cały wic polega na tym, że potrafię się cieszyć z małych rzeczy.I nawiązuję z ludzmi silne relacje.Kocham moich przyjaciół, mogę na nich liczyć, mam ogromną potrzebę dawania.to mi ratuję skórę.Dzięki Bogu istnieją ludzie , którzy potrafią odwzajemnić to co dostaną
Nigdy nie wybrałabym nieistnienia.

7 061

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

A tu zonk - na śniadanie 2 kromki razowego chleba z pomidorem i cebulą.Do kawy magnum , ale zazwyczaj banan lub jogurt, ćwiartka arbuza na drugie śniadanie.Na obiad  - 2 pomidory garść oliwek i trzy kromki chcleba z gorgonzolą.Razowego.A waga ani drgnie.

no przy tym to ja się obżeram jak świnia...
jakbyś tylko tyle jadła to byś wyglądała jakbyś dopiero co wyszła z oswięcimia

uwielbiam chleb razowy z pomidorem smile

Popieram. Gdybys tak jadla (co jest ewiwalentem 500 kal), glodzilabys sie, i za zadne skarby nie byla rozmiarem 42. Wazylabys nedzne 55kg przy swoim wzroscie. Nie oszukujmy sie, lubisz slodycze. Jedyna rada na chudniecie, to odpuscic sobie batoniki, czekolade i lody.

7 062

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A mnie nic w życiu nie cieszy, tylko słodycze.

7 063

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

słodycze są bee
zęby się psują
od kiedy ich nie jem mam duzo mniej problemów

7 064

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ale Ty możesz chociaż winko, a ja nic...:(

7 065

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie jem slodyczy. Ciasta pieke tylko dla mojego faceta. Po prostu nie lubie slodyczy, ani . Moge wciac pizze raz na miesiac, ale to tyle w kwestii fast foodow.

7 066

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Ale Ty możesz chociaż winko, a ja nic...:(

fakt... ale jakbym nie mogła to bym się przerzuciła na pomarańcze i pomidory

7 067

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

akurat...

7 068 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-18 19:52:45)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Erm, to Twoja wlasna percepcja, Misska. Ja bym wolala gin z tonikiem, zupe pomidorowa albo melona. Na wielka chandre mam pieczonego ziemniaka z tunczykiem albo Martini koktajl z oliwka.

Po prostu nie lubie slodkiego.

7 069

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A czyja ma być?

7 070

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

cześć jestem ładny i dowcipny ale mam brzydną żonę na tyle że koledzy pewnie się śmieją za moimi plecami. ona złapała mnie to i wy możecie smile trzeba wychodzić z domu inczej jak ma ktoś złapać was pozdro

7 071

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ha w ogóle to was  teraz pociesz moja szfagierka wygląda jak zombi ma 5 dzieci i ciądle wyrywa kolesi i to wcale nie jakiś ułomnych brzydkich czy zdesperowanych ja nie wiem jak to robi no ale robi.

7 072

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Impr, idz sobie pobredzić gdzie indziej

7 073

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie jem czekolady , batoników, ani lodów.Nie codziennie.

7 074

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterka, cos kalorycznego musisz jesc na codzien, nawet jak to nie slodkie smakolyki. Waga sie z nikad nie bierze. Prosta fizyka mechaniczna.

7 075

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adler, czy ja mam 5 lat?Chyba wiem co jem i nie są to rzeczy strasznie kaloryczne.

7 076

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

asterka może ja źle to ująłem i to co chciałem powiedzieć jest nie zrozumiałem. Chodzi mi o to że nie ma co sie martwić wyglądem (dbać o siebie trzeba jak najbardziej ) jestem mężczyzną i wiem co mówię. Po tym jak facet zawiedzie sie na pięknych przstaje patrzeć na wygląd i szuka bratniej duszy. Kobiecy największy błąd jaki może zrobić i robi to skupiać sie na wyglądzie staje sie jej to jedyny atutem i nie ma żadnych prawdziwy zainteresowań ponieważ swój czas straciła na mysleniu jaką maseczkę użyć hehe. i swoją odpowiedź nawiązuje do pierwotnego postu jaki był na samym początku tego tematu. ( nie chce mi sie czytać w 215 stron w co on sie przerodził ) pozdrawiam PIO

7 077

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Niestety na męskie "wzrokowstwo" nie pomoże nic.Nawet wylądowanie na cztery bolesne.Otrzepie się, pogrzeje w cieple brzyduli i pójdzie szukać następnej pieknej.Bo brzydka przestała mu się podobać, nie podnieca go, nie kocha jej.I się dusi w takim związku.

7 078

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Asterka, cos kalorycznego musisz jesc na codzien, nawet jak to nie slodkie smakolyki. Waga sie z nikad nie bierze. Prosta fizyka mechaniczna.

Moja "była" biorąc hormony naciągnęła wodą (tylko wodą) ponad 20kg (55+20=75).

Ja swojego czasu zjadałem dziennie średnio 5 czekolad, oprócz tego inne solidne dania. Nie miałem dużego wysiłku fizycznego. Po trzech latach takiej diety utyłem: 0kg.

Waga czasami bierze się znikąd, a czasami sama znika w tajemnicy smile.

7 079

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Asterka, cos kalorycznego musisz jesc na codzien, nawet jak to nie slodkie smakolyki. Waga sie z nikad nie bierze. Prosta fizyka mechaniczna.

Moja "była" biorąc hormony naciągnęła wodą (tylko wodą) ponad 20kg (55+20=75).

Ja swojego czasu zjadałem dziennie średnio 5 czekolad, oprócz tego inne solidne dania. Nie miałem dużego wysiłku fizycznego. Po trzech latach takiej diety utyłem: 0kg.

Waga czasami bierze się znikąd, a czasami sama znika w tajemnicy smile.

Sorki, ale to bzdury. Twoja "byla" mogla naciagnac woda co najwyzej okolo 3kg- 4kg. No chyba, ze oprocz terapii hormonalnej miala monstrualna niewydolnosc nerek i serca. Prawdzie jest pewnie blizsze to, ze chcialo sie jej wiecej jesc i miala zwolniona przemiane materii, wiec te kilosy z czegos sie jednak wziely.

Jest taki program w angielskiej telewizji "Secret Eaters". Tam sie na poczatku kazdy zarzeka, ze je jak ptaszek, i pojecia nie ma skad ma nadwaga. Filmuja ich przez tydzien ukrytymi kamerami. I co? Kazdy, co niby jak skowronek tylko dziubie, pochlania conajmniej z 3000 kalorii w chipsach, batonikach, coli, take away itd, a ich porcje sa jak dla druzyny pilkarskiej.

Nic nie znika ani nie pojawia sie w tajemnicy. Po prostu ludzie albo nie zwracaja uwagi na to co jedza, albo lubia sie oszukiwac.

7 080

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

...
Nic nie znika ani nie pojawia sie w tajemnicy. Po prostu ludzie albo nie zwracaja uwagi na to co jedza, albo lubia sie oszukiwac.

No raczej...
Jak to w filmie mówił dr. House: "wszyscy kłamią" big_smile
Wczoraj cały dzień przetraciłam na festynie. Jak się nie wychodzi z domu - to nikogo się nie poznaje... (coś jak z tym jedzeniem lub nie, szczególnie "bomb kalorycznych" w tajemnicy nawet przed samym sobą). To jeden z moich "pocieszaczy". Tak sobie chodzę i ludziom się przyglądam. Drugi to byczenie się na świeżym powietrzu z książką.
Nie wiem czy będę próbować tej diety - bo, śladem zgromadzonych tu marud: nie chce mi się... tongue co się będę trudzić... akceptuję siebie taką jaka jestem big_smile
Dziś idę na Komunię i po "przeżyciach duchowych", zamierzam się delektować delicjami z zastawionego stołu, z premedytacją...

7 081

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ale przyjemne towarzycho, kazdy sam jest wg siebie super, a drugiemu tak dopali ZE HEJ....

7 082

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Anhedonia napisał/a:

Wczoraj cały dzień przetraciłam na festynie. Jak się nie wychodzi z domu - to nikogo się nie poznaje... (coś jak z tym jedzeniem lub nie, szczególnie "bomb kalorycznych" w tajemnicy nawet przed samym sobą).

Czy do Ciebie dotrze że my z Miss nawet jak wychodzimy to nikogo nie poznajemy?

A tyle przy tym stresu że to żadna przyjemność...

7 083 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-19 10:45:57)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

Wczoraj cały dzień przetraciłam na festynie. Jak się nie wychodzi z domu - to nikogo się nie poznaje... (coś jak z tym jedzeniem lub nie, szczególnie "bomb kalorycznych" w tajemnicy nawet przed samym sobą).

Czy do Ciebie dotrze że my z Miss nawet jak wychodzimy to nikogo nie poznajemy?

A tyle przy tym stresu że to żadna przyjemność...

kochana, do anhedonii i adler to nigdy nie dotrze, predzej wielbład przejdzie przez ucho igielne...czytanie ksiazek bokiem mi juz wychodzi taka jestem nimi zrelaksowana, a na ludzi ciagle patrze bo wszedzie chodze sama, ilez mozna...

7 084

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Anhedonio, Ty jak coś napiszesz...Zastanawiam się czy Ty na codzień, dla swoich podopiecznych też jesteś taka "miła" i krytyczna.Jak sobie pomyslę, że na taką pełną ciepła i zrozumienia osobę trafiłby mój syn to współczuję mu serdecznie.
Adler, nie mam powodów by kłamać.Nie jestm takim typem człowieka - więc wierz mi ŻADNYCH BATONIKÓW, CHIPSÓW I NA PEWNO COLI.Batonik raz w tygodniu , chipsy raz w miesiącu, cola też.Jedynym moim grzechem jest piwo i orzechy - raz na półtora tygodnia.Zero zawiesistych sosów, smalcu, tłustego żarcia.Mnie też to dziwi.
Miss nie jestem super, daleko mi do samouwielbienia.A kopanie to normalna ludzka metoda.Niektórzy czują się lepiej.

7 085

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiecie , muszę iść na festyn, tam pełno chłopów.Pewnie se jakiego super wyrwę...Albo na komunię.

Posty [ 7 021 do 7 085 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 107 108 109 110 111 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026