brzydulla napisał/a:naprawde nie wyobrażam sobie żeby ktoś kogo stać na wykończenie miał wykańczać mieszkanie komuś zamiast zrobić z tego wkład własny
Znów nie masz racji
Nie zdarza się to często, fakt. Ale zdarza się. Wkład w wykończenie mieszkania (robione nie z materiałów z górnej półki) nie jest równoważny wkładowi we własne mieszkanie.Brzydullo nie ma zupełnie nieryzykownego zarabiania. Pomijając stałą pensję (i nie tylko) na niektórych (!) państwowych posadach. W każdym innym przypadku trzeba trochę zaryzykować.
Ja też nie lubię dużego ryzyka, małe podjąć mogę.
Dlatego kupiłam mieszkanie, które wynajmuję.Koliber nie, to JEST pesymizm: nic mi nie wychodzi, więc i tym razem nie wyjdzie.
Przy okazji trochę jak samospełniająca się przepowiednia.
wyciągnełam prosty wniosek: nie bierz się za coś na czymś się nie znasz i do czego nie masz charakteru