netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi799 037 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 105 106 107 108 109 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 891 do 6 955 z 16 697 ]

6 891

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Ponieważ jesteś złośliwa jędza, to powiem to co powiem.Wiesz ilu ludzi w Polsce chciałoby mieć mieszkanie.Jedno mieszkanie, nawet obiążone kredytem?Masz dwa i jęczysz .Dla mnie skończonym kretynizmem gnieździć się w wynajętym pokoju i płacić podwójny czynsz.Z wynajętego mieszkania miałabyś na czysto tysiąc parę złoty w portfelu - czyli spłacany kredyt.A na dobrą sprawę mozesz wynając dwa mieszkania.Przepraszam - masz w domu kafelki z meksyku i armaturę ze złota, ze się boisz wynająć?U mnie w maleńkiej mieścinie odstępne za 2 pokoje to 500 zł.ale dla Ciebie to pewnie grosze niewarte schylenia się.
W Polsce ponoć nie starczy Ci na jedzenie - przepraszam to ja tu podobno żrę i to czekoladę i utrzymam się z dzieckiem z 2.000, a Ty zarabiając minimum 4000 umrzesz z głodu?Kawior żresz wiadrami i zapijasz oryginalnym szampanem?
A propos żarcia czekolady, bo mnie wkurzyłaś na maksa - nie jadam.Słyszałaś o policystycznych jajnikach i nieprawidłowym funkcjonowaniu hormonó i przemiany materii????Chciałąm Ci doradzić, bo MARTWIĘ SIĘ O CIEBIE, a Ty mi dowalasz?
Tak moja droga, narzekam na brak faceta, bo jestem normalną, zdrową kobietą, a nie kłębkiem sfrustowanych nerwów.I widzę jakiś większy sens w życiu niż praca w której się nie sprawdzam.

Moja koleżanka, która tak na marginesie wkrótce wychodzi za mąż też ma policystyczne jajniki waży <60 kg przy wzroście 164 więc tak wszystkiego na hormony bym nie zwalała.Jasne że niektórym jest duuuużo trudniej i szkieletorami nigdy nie będą ale często coś tam da sie zrobić. A o czekoladzie wspomniałam bo kiedyś powiedziałaś że warto żyć żeby jeść czekoladę...

Mówiłam Ci że wcale nie tak łatwo znaleźć najemcę i mieszkań do wynajmu jest dużo. Kafelki nie z meksyku (a co, z meksyku takie dobre?) ale nowe i jak zniszczą to kilkanaście tysięcy w d*** żeby zrobić od nowa.

Tak, żebyś wiedziała że 500 zł niewarte schylenia się bo pamiętaj że 21% trzeba jeszcze oddać Rostowskiemu. Plus ciągle się martwisz czy będą opłacać rachunki, czy nie narobią syfu i tak dalej. Ja szanuję mieszkania i jak sie wyprowadzam to zostawiam tak samo czysto jak nie czyściej jak zastałam, ale czasem oglądałam mieszkania (przeważnie mieszkał tam samotny facet), które wyglądały także brzydziłam się czegokolwiek dotknąć.
Nie mogę wynająć obu bo nie miałabym gdzie trzymać swoich gratów ani gdzie się zatrzymać jak tam przyjadę.

W mojej sytuacji akurat nadmiar nie jest korzystny zważywszy że nie mogę się pozbyć bez straty.

Moje opłaty w tej chwili to ok 2 tys więc z 4 zostałoby mi 2, z których musiałabym opłacić wynajem czegoś tam plus życie więc ledwo ledwo by było. I ciągle siedziałabym gdzieś tam sama.

No i dla mnie akurat praca to większy sens w życiu niż facet.

6 892

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Miss, mogę zrozumieć poczucie beznadziei życiowej, ale na finanse akurat narzekania w wykonaniu Brzydulli nie zniosę.Grzeszy ciężko narzekając na pensje lekarzy w Polsce i swój status materialny.Może nie kończyłąm medycyny, ale też mam wyższe wykształcenie , 2 specjalizacje i ledwo wiążę koniec z końcem.Gdyby nie rodzice nie miałabym nic.Krew mnie zalewa, podobnie jak słyszę moje koleżanieczki z pracy , które łkają, że dobijają je kredyty na dom i drugi albo trzeci samochód.Bo dziecko na studiach nie będzie jeździć tramwajem.

Nie mam samochodu a w perspektywie bezrobocie albo pracę za 1000 funtów co przy kosztach tutaj starczy ledwo na mieszkanie + opłaty w Polsce.

PS. Nie wierz temu co piszą o zarobkach lekarzy, ja z etatu w Polsce miałam mniej niż 3 tys.,dopiero z dyżurami (min.5) udawało mi się wyjść na ponad 4.

6 893

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zauwążcie, że każdy ma prawo do bycia soba i do takich pragneń które mu bardziej odpowiadają, dla mnie akurat posiadanie bliskich przyjaciół byłoby wazniejsze niż facet czy praca.

6 894

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Zauwążcie, że każdy ma prawo do bycia soba i do takich pragneń które mu bardziej odpowiadają, dla mnie akurat posiadanie bliskich przyjaciół byłoby wazniejsze niż facet czy praca.

no i tu się akurat zgadzam, ja się nie wyrywałam z krytyką Asterki że jej tak na facecie zależy ale skoro ona krytykuje mój sens to bardzo proszę, na forum mogę być sobie odważna i skrytykować też.

6 895

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

oj baby, baby, a GDZIE KULTOWA solidarnosc jajników? u nas taki upał ze normalnie ból czachy.

Fajnie macie,ja musiałam wciągnąc dodatkowy sweter.
Moje jajniki chyba powoli zdychają więc czuję się usprawiedliwiona.

6 896 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-17 21:23:25)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

O czekoladzie to Miss wspomniała.Brzydulla, powiedz mi kto w mieszkaniu do wynajmu robi sobie kafelki za kilkanaście tysięcy?Bo chyba nie myślałaś mieszkać w obydwu mieszkaniach na raz?
Wiesz, żeby się wziąść za siebie - trzeba mieć za co i kiedy.Niestety na dietetyka, dietetyczne żarcie i fitnes mnie nie stać.I nie mam na to czasu, bo przypominam mam dziecko i jestem sama.Nie jestem tak jak Ty panią swojej kasy i swojego czasu.
O kasie lepiej zresztą nie mówmy, bo mnie krew zaleje.Jaśniepani szanownej nie starczy tyle pieniędzy za ile większość ludzi musi przeżyć w dwójkę, albo trójkę.Z kredytem, wydatkami na przedszkole, nianię, samochód.Gratulacje.Całym sercem byłam za tym by lekarze zarabiali godnie.Doceniam i ciężkie studia i pracę.Ale było jak jest - 5 etatów, dyżury po nocach i rankach i ciągle mało, mało, mało.Grzeszysz Brzydullo narzekjaąc na te 4.000, a pewnie wyciągnełabyś więcej - wszak nieopodatkowana wizyta w gabinecie to teraz 200 zł.Nie śmiej nawet pisać, że przeżyłabyś ledwo, ledwo bo zabiję Cię śmiechem.
Ty chyba nie wiesz jak żyją inni ludzie, jakie mają problemy i dylematy.Nigdy nie zastanawiałaś się pewnie czy starczy Ci do końca miesiąca.I nie miałaś dylematu buty dla Ciebie czy drugie dla dziecka.
I podkreślam mamy równorzędne wykształcenie, bo jeśli myślisz , że w moim zawodzie nie ma egzaminów, ocen pracy to się mylisz.

6 897

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Kafelki nie kilkanaście tysięcy,ale jak dodasz wannę, kibel i robotę to tyle Ci wyjdzie.

Nie mam zamiaru robić specjalnie pod wynajem. Pod siebie albo do sprzedaży.

Dietetyka? Teraz to Ty mnie zabiłaś. Nie musimy zaraz wszyscy brać przykładu z Cichopek.

Ty mówiłaś o czekoladzie. Że warto żyć żeby jeśc czekoladę i pic herbatę. A że to było do mnie to Miss powiedziała tylko że ja nie jem...

Co do fitnessu to nigdy nie byłam jego zwolenniczką ale podobno ruch jest potrzebny żeby utrzymać wagę. No ale mozna kupić DVD (jednorazowy wydatek) i ćwiczyć w domu.

Nie znam się na chorobie Twojego syna- jak on sobie radzi ruchowo?

Już milion razy mówiłam że w mojej specjalności prywatnie za 2 stówy to mogą sobie przyjmować autorytety a nie takie żuczki jak ja. Pracowałam dodatkowo w przychodni (kiedy byłam jeszcze w Polsce). Dostawałam 14 zł brutto za poradę.

Dziecka nie miałam ale pierwszą pracę miałam za 500 zł, potem za 700,potem za 1000 a dopiero jak zaczęłam dyzurować to dostawałam jakieś 1800 do 2 tys (ale to z 8 dyżurami). W ogóle nie myślalam o butach,chodziłam latami w tych samych (jakoś bardziej wytrzymałe były,jedne wciąż jeszcze mam). Starczało na rachunki, czasem jeszcze kupowałam leki dla pacjentów z hospicjum.

6 898 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-17 21:53:24)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Biedacto, musiałaś żyć za 1800 - 2000 co za nędza.To wyobraź sobie, ja żyję za takie pieniądze po 17 latach pracy.O wydatkach nie będę wspominać.A nie mam mozliwośc dorobić nawet tych 14 zł za godzinę.
Dietetyk nie jest żadną fanaberią - obok policystycznych jajników mam dzięki służbie zdrowia (prawdopodobnie) wirusowe zapalenie wątroby typu B.I nie toleruję laktozy i nie specjalnie glutenu.Już widzę jakbym sobie dogodziłą jakąś dietą typu głodówki czy Dukan.
Jeśli chodzi o domowy fitnes - wstaję o 6.O  17 wracam do domu po rehabilitacji syna.Jedyne na co mam ochotę to usiąść przed kompem i pogadać

6 899

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

W sumie obie macie racje, ale warto sie obrazac tak od razu?

Brzydulla, nie umiem sobie wyobrazic, jak brak utylizacji dwoch mieszkan ma jakikolwiek ekonomiczny sens. Wynajmujac mieszkania mozesz skorzystac z agencji, ktora za relatywnie mala oplata, bedzie sie o Twoje lokale troszczyc.

Asterka, faktycznie trudniej jest zrzucic wage z pewnymi kondycjami, ale nie jest to niemozliwe. Jak pamietam, masz prawie kliniczna awersje do jakichkolwiek cwiczen, biegania, sportu, wiec nie dziw sie, ze trudno kilogramy stracic, jak raty metabolicznej nie podwyzszasz.

6 900

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydulla dwie rzeczy, w których na pewno nie masz racji: zarobki lekarzy w Polsce i wynajem mieszkania.

Mam wielu przyjaciół lekarzy, zarówno na państwowych etatach jak i tych pracujących w spółkach lub mających prywatne gabinety. Jakoś nie ma wśród nich osób ubogich smile

Co do wynajmu. Nie wiem w jakim mieście masz mieszkania, ale wyłączywszy całkiem małe miasteczka, gdzie nieco trudniej wynająć (ale jest to możliwe) to w większych miastach ŻADNEGO  problemu z tym nie ma. Oczywiście zawsze jest możliwe, że najemcy coś zniszczą, ale nie przesadzajmy. To całkiem niezły grosz przy okazji (nawet po odliczeniu podatku, zresztą nie 21 % tylko 18% lub 8%, w zależności czy płaci się ryczałtem czy nie). Można też dokonywać pewnych odliczeń (np. amortyzację).

6 901 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-17 22:05:20)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Hahaha, kupiłam pojemnik na siuśki, poleciałm Olkowi rano oddać mocz do kubeczka, ciekawe czy posłucha...:P Kuźwa, ząb mnie pobolewa, następny wydatek hehe...Ale kupiłam Patuni sliczny wiatraczek, widzieć radość dwulatki z powodu kręcącego się wiatraczka, bezcenne tongue

6 902

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Pamiętaj że na te 2000 zł 1/3 miesiąca musiałam mieszkać w szpitalu... czasem siedziałam tam cały weekend, od soboty rano do poniedziałku rano, a potem w pn oczywiście normalny dzień pracy. A potem gnałam do drugiej pracy żeby zarobić te 14 zł brutto.

Nie jestem zwolenniczką Dunkanów czy głodówek. W  ogóle żadnych diet. Dieta się kiedyś kończy i wracasz do swojej wagi. Jak się ma tendencje do tycia to niestety ale żeby nie tyć należy zmienić nawyki żywieniowe - na zawsze. No ale to kwestia indywidualnego wyboru.

Nie musisz ćwiczyć codziennie - np raz w tygodniu krócej po pracy, a w weekend trochę dłużej. Co do chcenia - zaraz powiesz że nie mam syna - fakt, ale chodzi mi w tej chwili o 'chce mi się' - w poprzedniej pracy wstawalam około 6 czy nawet wczesniej, do pracy szłam piechotą (jakieś 5 km),pracowałam 8-17, wracałam znowu piechotą i latem często szłam jeszcze do parku biegać, więc do 'nic juz mi sie nie chce 'jakoś wyrozumiałości nie mam.

A wracając do finansów - mówię tylko że w Polsce będzie mi gorzej więc po co mam wracać?

6 903

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

A wracając do finansów - mówię tylko że w Polsce będzie mi gorzej więc po co mam wracać?

Ale tylko finansowo. Może pod innymi względami byłoby lepiej?

6 904

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Brzydulla dwie rzeczy, w których na pewno nie masz racji: zarobki lekarzy w Polsce i wynajem mieszkania.

Mam wielu przyjaciół lekarzy, zarówno na państwowych etatach jak i tych pracujących w spółkach lub mających prywatne gabinety. Jakoś nie ma wśród nich osób ubogich smile

Co do wynajmu. Nie wiem w jakim mieście masz mieszkania, ale wyłączywszy całkiem małe miasteczka, gdzie nieco trudniej wynająć (ale jest to możliwe) to w większych miastach ŻADNEGO  problemu z tym nie ma. Oczywiście zawsze jest możliwe, że najemcy coś zniszczą, ale nie przesadzajmy. To całkiem niezły grosz przy okazji (nawet po odliczeniu podatku, zresztą nie 21 % tylko 18% lub 8%, w zależności czy płaci się ryczałtem czy nie). Można też dokonywać pewnych odliczeń (np. amortyzację).

No w moim szpitalu kokosów nie było. Lepiej niż Asterka, ale z samego etatu tylko troszeczkę lepiej, w pewnym momencie zrobiło się tak że nawet rezydent miał więcej...
Ile razy mam powtarzać że w mojej specjalności prywatny gabinet to tylko profesor albo uznany specjalista...

No jak wrzuciłam dwupokojowe mieszkanie na wynajem w moim mieście to mi wyszło 60 stron czy jakoś tak do wyboru...
Podatek, opłata dla firmy,to z dobre 30% trzeba oddać. Plus, trzeba zainwestować w urządzenie bo gołych tynków nie wynajmę.
Moja ciocia wynajmowała przez jakiś czas ( czy próbowała wynająć) więcej mieli z tym problemów niz pieniędzy,w końcu zrezygnowali.

Skąd wiesz że ŻADNEGO problemu nie ma? Z tego co słyszę od tych co próbowali to sa tylko problemy.

6 905

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
brzydulla napisał/a:

A wracając do finansów - mówię tylko że w Polsce będzie mi gorzej więc po co mam wracać?

Ale tylko finansowo. Może pod innymi względami byłoby lepiej?

jakimi np?

6 906 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-17 22:29:31)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Choćby po to by mieszkać jak człowiek u siebie, a nie w wynajętym pokoju.I była przez innych lekarzy traktowana jak równorzędny partner, a nie przybłeda z jakiegoś kraiku o wątpliwej wiedzy medycznej.Bo wiesz Brzydulla jak na moje jesteś dobrym lekarzem, ale ciągłą kontrolą i patrzeniem na ręce tudzież niewiarą w kogoś można zniszczyć nawet najlepszego.ZAWSZE będą Cię tak traktować bo jesteś obca,bo nie mają zaufania do Twego wykształcenia i będą je deprecjonować.
Przyjechałąbym do Polski by normalnie odddychać i czuć się jak równorzędny obywatel.Pacjentów, przy obecnych metodach leczenia i masówce w onkologii  miałabyś na kopy.I miałąbyś jakieś szanse na normalne życie towarzyskie, znajomych choćby z pracy.Tu byłabyś KIMŚ.
W Polsce może byłoby Ci gorzej finansowo, ale miałąbyś szansę na rozwój zawodowy.A nie bycia do końca życia zahukaną praktykantką drżaća o stanowisko.Gdzie Twoje ambicje, chesz być wiecznie takim pomiotłęm drugiej kategorii?

6 907

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Skąd wiesz że ŻADNEGO problemu nie ma? Z tego co słyszę od tych co próbowali to sa tylko problemy.

Skąd wiem? Sama wynajmuję smile

6 908

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Brzydulla, nie umiem sobie wyobrazic, jak brak utylizacji dwoch mieszkan ma jakikolwiek ekonomiczny sens. Wynajmujac mieszkania mozesz skorzystac z agencji, ktora za relatywnie mala oplata, bedzie sie o Twoje lokale troszczyc.

Adler,jedno jest kompletnie puste,a w drugim sama się zatrzymuję jak przyjeżdżam.

Poza tym mówię, że jak mi zasyfią (nie widziałaś w jukeju zasyfiałych mieszkań?) to koszty renowacji przewyższą zyski. Albo np. narobią zaległości w rachunkach.

6 909

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Choćby po to by mieszkać jak człowiek u siebie, a nie w wynajętym pokoju.I była przez innych lekarzy traktowana jak równorzędny partner, a nie przybłeda z jakiegoś kraiku o wątpliwej wiedzy medycznej.Bo wiesz Brzydulla jak na moje jesteś dobrym lekarzem, ale ciągłą kontrolą i patrzeniem na ręce tudzież niewiarą w kogoś można zniszczyć nawet najlepszego.ZAWSZE będą Cię tak traktować bo jesteś obca,bo nie mają zaufania do Twego wykształcenia i będą je deprecjonować.
Przyjechałąbym do Polski by normalnie odddychać i czuć się jak równorzędny obywatel.Pacjentów, przy obecnych metodach leczenia i masówce w onkologii  miałabyś na kopy.I miałąbyś jakieś szanse na normalne życie towarzyskie, znajomych choćby z pracy.Tu byłabyś KIMŚ.

Nie wiesz jakim jestem lekarzem wink
I oni mi tu obiektywnie żadnej krzywdy nie robią.
I masz wyidealizowane wyobrażenie o polskiej służbie zdrowia. W rzeczywistości to bardzo skostniała, autokratyczna struktura z gigantyczna skłonnością do nepotyzmu. Innymi słowy,nie ma gwarancji że nie trafię z deszczu pod rynnę.
I jakbym pojechała w inne miejsce to bym nie miała życia towarzyskiego bo ja mam trudności w nawiązywaniu znajomości.

6 910

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydulla, kupę ludzi ma własne meble.Albo woli sobie kupić coś włąsnego, niż męczyć się z gratami właściciela.Wielu  ludzi marzy o wynajmie mieszkania na dłużej, a nie wszyscy są degeneratami, którzy robią demolkę, sikają na balkonie i hodują marihuanę.
Chcieliby mieć perspektywę, że pomieszkają parę lat, a nie po miesiącu wylecą na bruk, bo właścicielowi coś się odwidzi.NA PRAWDĘ  są normalni , poukładani, uczciwi lokatorzy.

6 911 Ostatnio edytowany przez luc (2013-05-17 22:40:16)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Poza tym mówię, że jak mi zasyfią? to koszty renowacji przewyższą zyski. Albo np. narobią zaległości w rachunkach.

Pisałam już, żeby nie przesadzać. Wynajmuję trzeci rok i nie miałam dotąd takich problemów. Bardziej "nasyfiły" tam moje dzieci gdy robiły imprezę w wakacje smile
Z rachunkami też można sobie poradzić, np. najemcy płacą Tobie (co miesiąc), a Ty płacisz za wodę, prąd, gaz etc.
Ja tak robię.
Nie wynajmuję przez żadną agencję.

Co do reszty tzn. różnicy w życiu w UK a w Polsce (dla Ciebie oczywiście) - nie widzisz pozytywów w byciu "wśród swoich" (nawet przy nepotyzmie w służbie zdrowia - tak, jest)? Bo generalnie wszystko negujesz i nie chcesz dopuścić innej myśli.
Jak wolisz, w końcu - Twoja sprawa.

6 912

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Choćby po to by mieszkać jak człowiek u siebie, a nie w wynajętym pokoju.I była przez innych lekarzy traktowana jak równorzędny partner, a nie przybłeda z jakiegoś kraiku o wątpliwej wiedzy medycznej.Bo wiesz Brzydulla jak na moje jesteś dobrym lekarzem, ale ciągłą kontrolą i patrzeniem na ręce tudzież niewiarą w kogoś można zniszczyć nawet najlepszego.ZAWSZE będą Cię tak traktować bo jesteś obca,bo nie mają zaufania do Twego wykształcenia i będą je deprecjonować.
Przyjechałąbym do Polski by normalnie odddychać i czuć się jak równorzędny obywatel.Pacjentów, przy obecnych metodach leczenia i masówce w onkologii  miałabyś na kopy.I miałąbyś jakieś szanse na normalne życie towarzyskie, znajomych choćby z pracy.Tu byłabyś KIMŚ.
W Polsce może byłoby Ci gorzej finansowo, ale miałąbyś szansę na rozwój zawodowy.A nie bycia do końca życia zahukaną praktykantką drżaća o stanowisko.Gdzie Twoje ambicje, chesz być wiecznie takim pomiotłęm drugiej kategorii?

Moje ambicje to robić dobrze to co robię.
Szanse to bym miała tu większe gdybym nie okazała się taki nieudacznikiem.
W Polsce szanse na rozwój zawodowy są wątłe, chyba że się pracuje w ośrodku akademickim, ma żyłkę naukowca i jaja. Na prowincji jest masówka, masz robić swoje i na ogół tak jak ordynator lubi. Nawet ze szkoleniami jest problem, bo te lepsze sa zwykle za granicą i  nawet dostęp online do prezentacji kosztuje 400 dolarów czy jakos tak, prenumerata czasopisma naukowego 200 euro itp.

6 913

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Obiektywnie nie, ale jak na moje zniszczyli w Tobie wszystko, głównie wiarę we własne możliwości.Elegancko w białych rękawiczkach.Wszak taki ktoś z trzeciego świata nie może się równać z rodowitym Anglikiem lub  lekarzem z brytyjskim wykształceniem.
Czy Ty Brzydulla nie widzisz, że tam nie ma dla Ciebie przyszłości?Chcesz się czołgać przez resztę życia?Przepraszać, że żyjesz?
Doskonale znam układy w służbie zdrowia i wiem, że jak ktoś jest dobry zawsze znajdą się pacjenci.
Warto dać się upokarzać za te parę nędznych funtów?Warto żyć w strachu i beznadziei?

6 914

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Szanse to bym miała tu większe
W Polsce szanse na rozwój zawodowy są wątłe,

No, ale właśnie o to chodzi. Skoro Ci tam nie wyszło....

6 915

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Pisałam już, żeby nie przesadzać. Wynajmuję trzeci rok i nie miałam dotąd takich problemów. Bardziej "nasyfiły" tam moje dzieci gdy robiły imprezę w wakacje smile
Z rachunkami też można sobie poradzić, np. najemcy płacą Tobie (co miesiąc), a Ty płacisz za wodę, prąd, gaz etc.
Ja tak robię.
Nie wynajmuję przez żadną agencję.

Co do reszty tzn. różnicy w życiu w UK a w Polsce (dla Ciebie oczywiście) - nie widzisz pozytywów w byciu "wśród swoich" (nawet przy nepotyzmie w służbie zdrowia - tak, jest)? Bo generalnie wszystko negujesz i nie chcesz dopuścić innej myśli.
Jak wolisz, w końcu - Twoja sprawa.

Z tymi rachunkami to akurat ryzykowna opcja - mogą nabić tyle że jeszcze dopłacisz do interesu.

Słyszałam różne historie o najemcach i z moim pechem wolę po prostu nie ryzykować.

A nie, jakoś mi wszystko jedno czy jestem wśród 'swoich' czy wśród 'obcych'. Ci'obcy' wcale nie tacy źle, czego mozna się od nich nauczyć.
I naprawdę nie widzę różnicy czy będę siedzieć sama w UK czy np w Szczecinie.

6 916

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydulla, jezeli wynajmujesz przez agencje, takowa agencja bierze odpowiedzialnosc za Twoje mieszkanie. Poza tym, chyba masz ubezpieczenie? Jak sie chce, to naprawde mozna. W tej chwili marnujesz pieniadze.

6 917

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz Brzydulla, ambicją lekarza powinno być dobre leczenie i wspieranie pacjenta.A uczyć się można wybacz nawet mieszkając po za ośrodkiem akademickim.Jaki problem dojechać?I są Brzydullo biblioteki akademii medycznej w której czasopisma są za darmo, podobnie jak literatura.Znasz perfekcyjnie język, więc wyjazd za granicę też nie jest problemem.tylko trzeba chcieć.
Kobieto TY masz na prawdę masę możliwości.Zazdroszczę Ci.Bo ja do końca życia jestem skazana na biedę.i jeszcze gorszą biedę.

6 918

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Z tymi rachunkami to akurat ryzykowna opcja - mogą nabić tyle że jeszcze dopłacisz do interesu.

Słyszałam różne historie o najemcach i z moim pechem wolę po prostu nie ryzykować.

Żadna ryzykowna opcja skoro rozliczasz to co miesiąc. Oczywiście jakieś drobne ryzyko jest, ale gdzie go nie ma smile

Wiesz jakie ja słyszałam różne historie? Gdybym wszystkie brała sobie do serca to musiałabym z domu nie wychodzić lol

Zawsze można znaleźć "jakieś ale". Zwłaszcza jak się go szuka.

6 919

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Obiektywnie nie, ale jak na moje zniszczyli w Tobie wszystko, głównie wiarę we własne możliwości.Elegancko w białych rękawiczkach.Wszak taki ktoś z trzeciego świata nie może się równać z rodowitym Anglikiem lub  lekarzem z brytyjskim wykształceniem.
Czy Ty Brzydulla nie widzisz, że tam nie ma dla Ciebie przyszłości?Chcesz się czołgać przez resztę życia?Przepraszać, że żyjesz?
Doskonale znam układy w służbie zdrowia i wiem, że jak ktoś jest dobry zawsze znajdą się pacjenci.
Warto dać się upokarzać za te parę nędznych funtów?Warto żyć w strachu i beznadziei?

Ale to nie ich wina... Oni nic mi nie zrobili. To rzeczywistość, moja własna ocena. Tak, jestem krytyczna i stawiam wysokie wymagania. Sobie przede wszystkim. Uważam że to nic złego.
Wiarę we własne mozliwości? No ale może nie ma w co wierzyć?
A w Polsce to się teraz nie zyje w strachu i beznadziei?
Dla mnie nigdzie nie ma przyszłości. Z uwagi na mój charakter każdy trochę bardziej pewny siebie zniszczy mnie małym palcem u nogi...

6 920 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-17 23:03:13)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Powiem czego się wśró tych cudownych obcych nauczyłaś - niewiary w siebie, poczucia , że jesteś gorsza, beznadziejna i nic nie potrafisz.Ja na miejscu Twego tutora strzeliłabym sobie w łeb za taką opiekę nad Tobą i zniszczenie psychiki.Nie widzi co się z Tobą dzieje?
Jeśli miałąbym odrobinę godności i ambicji zawinełabym się stamtąd w cztery minuty.Chrzanić funty, liczy to jak ja się ze sobą czuję.Kim dla siebie jestem i czy szanuję siebie.Czy mi ze sobą dobrze.
Nigdy w życiu nie byłoby mi dobrze będąc NIKIM i nie mając szans na cokolwiek.
W Polsce jako lekarzowi ze starzem i specjalizacją na pewno nie grozi Ci beznadzieja i niepewność.

6 921

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Żadna ryzykowna opcja skoro rozliczasz to co miesiąc. Oczywiście jakieś drobne ryzyko jest, ale gdzie go nie ma smile

Wiesz jakie ja słyszałam różne historie? Gdybym wszystkie brała sobie do serca to musiałabym z domu nie wychodzić lol

Zawsze można znaleźć "jakieś ale". Zwłaszcza jak się go szuka.

Ale ze mną rozliczają się półrocznie czy kwartalnie więc trochę to potrwa zanim zauważę że jest problem. Plus, nawet jak zauważę, to niekoniecznie uda mi się ich tak od razu wywalić jak mam umowę na rok.

6 922

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Powiem czego się wśró tych cudownych obcych nauczyłaś - niewiary w siebie, poczucia , że jesteś gorsza, beznadziejna i nic nie potrafisz.

No ale może to prawda? Nie pomyslałaś o tym?

Mówiłam o medycynie i życiu w ogóle.

Asterka10 napisał/a:

Ja na miejscu Twego tutora strzeliłabym sobie w łeb za taką opiekę nad Tobą i zniszczenie psychiki.Nie widzi co się z Tobą dzieje?

Nie opowiadam mu o tym. To nie jest mój ojciec. Do jego obowiązków nie należy dbanie o moją psychikę, jestem dorosła. Plus, tak jaki Miss, staram się trzymać fason w realu. Do głowy by mi nie przyszło tak zrzędzić w pracy.


Asterka10 napisał/a:

Jeśli miałąbym odrobinę godności i ambicji zawinełabym się stamtąd w cztery minuty.Chrzanić funty, liczy to jak ja się ze sobą czuję.Kim dla siebie jestem i czy szanuję siebie.Czy mi ze sobą dobrze.

No garnuszek do rodziców? To by dopiero podbudowało moje ego hahaha

6 923

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dziewczyno  - umiesz liczyć?Nie ma możliwości by Ci kwartalnie narobili jakiś niemożebnych długów, a jesteś miesiąc w miesiąc 1000 zł do przodu na samym czynszu, którego nie płacisz.Nie sądzę, że w kwartał na robią Ci długów na prądzie i wodzie nie wiadomo jakich.Nawet gdyby się pięc radzy dziennie kąpali i palili światło całymi dniami i nocami.

6 924

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Ale ze mną rozliczają się półrocznie czy kwartalnie więc trochę to potrwa zanim zauważę że jest problem. Plus, nawet jak zauważę, to niekoniecznie uda mi się ich tak od razu wywalić jak mam umowę na rok.

Zawsze można znaleźć jakieś ale. Ty to potrafisz znakomicie smile
To nie rozliczaj się kwartalnie tylko miesięcznie.
W umowie można zawrzeć postanowienie o przyczynach wypowiedzenia. Dziś można to zrobić także w umowie na czas oznaczony.
Wystarczy sporządzić dobrą umowę.

Ale możesz też dalej szukać dziury w całym.

Ja nie pozwoliłabym sobie na takie marnotrawstwo jak trzymanie pustego mieszkania, które może przynosić dochód.

6 925

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Dziewczyno  - umiesz liczyć?Nie ma możliwości by Ci kwartalnie narobili jakiś niemożebnych długów, a jesteś miesiąc w miesiąc 1000 zł do przodu na samym czynszu, którego nie płacisz.Nie sądzę, że w kwartał na robią Ci długów na prądzie i wodzie nie wiadomo jakich.Nawet gdyby się pięc radzy dziennie kąpali i palili światło całymi dniami i nocami.

Zakładając że mi 1000 płacą? Jest taka możliwość... 1000 - podatek daje 800, minus opłata za utrzymanie (z zerowym zużyciem wody) to daje mi 400,myślę że łatwo pojechać 400 miesięcznie na prądzie i wodzie, zwłaszcza że tam wszystko na prąd,gazu nie ma... a jeszcze na ogrzewaniu mozna ładnie dołozyć, starczy właczyć na 4 czy 5 i otwierać okna, skoro nie płacą za to co mają się szczypać?

6 926

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Tutor to również mentor, więc stan Twojej psychiki, Twoje problemy (przekładające się na pracę) też powinny go interesować.
NIE BRZYDULLO NIE JESTEŚ BEZNADZIEJNA I DO NICZEGO  TYLKO SIĘ TAK CZUJESZ.
I nawet garnuszek u rodzicó byłby lepszy od tego co teraz czujesz.Bo na dziś Twego ego nic juz nie podbuduje.Przepraszam za sformułowanie - jesteś w czarnej dupie rozpaczy i jak osioł nie dajesz się z niej wyciagnąć.Może złożymy się na forum na bicz i włosiennicę byś się mogła bardziej umartwiać.Fizycznie, bo psychicznie już nie mozna.
Wszystko co teraz byś zrobiła jest lepsze od tkwienia w tym stanie.Ale Ty jesteś tchórzliwa i wygodna.Tobie się tylko wydaje , że nie chcesz żyć.Widać to po Twoim nastawieniu co do finansów, mieszkania - osobie, która nie chce dalej  egzystować na tym padole łez zwisałą by praca , finanse, opinia innych ludzi.Tobie nie zwisa.Wszystko jest lepsze od beznadziei i stagnacji.

6 927 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-17 23:34:01)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jak już pisałam istnieją na tym świecie NORMALNI  ludzie.Którzy oszczędzają prąd, wodę  i ciepło bo nie stać ich na marnotrawstwo.Są tacy, co regularnie płacą, bo zależy im na tym by mieszkać jak najdłużej , jeśli im się stworzy dobre warunki .Jak Cię czytam , to zastanawiam się czy Ty masz , że tak wokoło samych złodziei , wykolejeńców i kombinatorów, ze tak myślisz o bliźnich.Brzydullo - mało kogo w tym kraju stać na kupno mieszkania, więc muszą wynajmować.Jeśli ktoś obniży im czynsz, zaufa i podpisze umowę gwarantującą bezpieczeństwo posiadania dachu nad głową nie bdą go okradać i sami sobie robić krzywdy.Odrobina zaufania.
No dobra, nawet jak stracisz te 400  z wynajmu to i tak jesteś na +  bo nie musiałaś płacić czynszu .

6 928

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

To nie rozliczaj się kwartalnie tylko miesięcznie.
W umowie można zawrzeć postanowienie o przyczynach wypowiedzenia. Dziś można to zrobić także w umowie na czas oznaczony.
Wystarczy sporządzić dobrą umowę.

Ale możesz też dalej szukać dziury w całym.

Ja nie pozwoliłabym sobie na takie marnotrawstwo jak trzymanie pustego mieszkania, które może przynosić dochód.

Wspólnota czy dostawca energii nie będzie mi przysyłał rozliczeń miesięcznych bo mam takie widzimisię.

Jak im zacznę w umowie robic klauzule na zuzycie wody i prądu to sobie pójdą gdzie indziej, na rynku mieszkaniowym podaż przewyższa popyt.

Minimalne wykończenie najtańszym kosztem to pewnie też z 25 tys., muszę to też wliczyć w koszty jeśli mam to robić 2 x (pod wynajem a potem pod siebie).

Zakładając zysk z wynajmu na czysto 500 zł powiedzmy to mi się na inwestycja zwróci za jakieś 4 lata, nawet jak nic sie nie wydarzy. A ja ścigam różne nieszczęścia, myslę że po częsci dlatego że ludzie wyczuwają słaba osobę która się nie obroni. Bo rzeczywiście, jakby doszło do jakichś nieporozumień to  jestem na  pozycji przegranej, chyba że trafie na kogoś jeszcze bardziej gułowatego niż ja.

6 929 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-17 23:38:36)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Masz 1000 zł na czysto- nie płacisz czynszu i masz z wynajmu.
Jakie wykończenie?Meble ludzie wolą swoje.Ściany też pomalują pod siebie.łazienkę masz zrobioną.Więc jakie koszty na Boga?

6 930

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Jak już pisałam istnieją na tym świecie NORMALNI  ludzie.Którzy oszczędzają prąd, wodę  i ciepło bo nie stać ich na marnotrawstwo.Są tacy, co regularnie płacą, bo zależy im na tym by mieszkać jak najdłużej , jeśli im się stworzy dobre warunki .Jak Cię czytam , to zastanawiam się czy Ty masz , że tak wokoło samych złodziei , wykolejeńców i kombinatorów, ze tak myślisz o bliźnich.Brzydullo - mało kogo w tym kraju stać na kupno mieszkania, więc muszą wynajmować.Jeśli ktoś obniży im czynsz, zaufa i podpisze umowę gwarantującą bezpieczeństwo posiadania dachu nad głową nie bdą go okradać i sami sobie robić krzywdy.Odrobina zaufania.
No dobra, nawet jak stracisz te 400  z wynajmu to i tak jesteś na +  bo nie musiałaś płacić czynszu .

Asterka, już napisałam poniżej że ja sciągam nieuczciwych bo mi z oczu patrzy że mozna po mnie jechać do upadłego.

Jak kogoś stać żeby płacić 1000 zł czynszu to prawdopodobnie zarabia ze 3 tys. i stać go i na kredyt, przy obecnych cenach rata niewiele więcej go wyniesie a zawsze to będzie inwestował w swoje. Chyba że ma niepewną sytuację jak ja teraz, ale to w Polsce mniej popularne, ludzie tak nie wędrują.

6 931

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Masz 1000 zł na czysto- nie płacisz czynszu i masz z wynajmu.
Jakie wykończenie?Meble ludzie wolą swoje.Ściany też pomalują pod siebie.łazienkę masz zrobioną.Więc jakie koszty na Boga?

Nic nie mam, gołe tynki... łazienki, kuchni, podłóg, drzwi...tylko wejściowe

6 932

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Wspólnota czy dostawca energii nie będzie mi przysyłał rozliczeń miesięcznych bo mam takie widzimisię.

Jak im zacznę w umowie robic klauzule na zuzycie wody i prądu to sobie pójdą gdzie indziej, na rynku mieszkaniowym podaż przewyższa popyt.

Minimalne wykończenie najtańszym kosztem to pewnie też z 25 tys., muszę to też wliczyć w koszty jeśli mam to robić 2 x (pod wynajem a potem pod siebie).

Zakładając zysk z wynajmu na czysto 500 zł powiedzmy to mi się na inwestycja zwróci za jakieś 4 lata, nawet jak nic sie nie wydarzy. A ja ścigam różne nieszczęścia, myslę że po częsci dlatego że ludzie wyczuwają słaba osobę która się nie obroni. Bo rzeczywiście, jakby doszło do jakichś nieporozumień to  jestem na  pozycji przegranej, chyba że trafie na kogoś jeszcze bardziej gułowatego niż ja.

Są liczniki wg których rozliczasz najemcę - co miesiąc spisuje się zużycie.

Nie klauzule na zużycie wody tylko na możliwość wypowiedzenia umowy z powodu zalegania z płatnościami.

Po co miałabys robić dwa razy? To jedno na wynajem, a drugie masz dla siebie.
Poza tym, przecież nie masz zamiaru tu wracać tongue

Jeszcze jakieś dziury w całym?
Ostatniego akapitu nie komentuję.

6 933

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydulla jak ktoś ma 3.000 to może co najwyżej prezesa banku w d... pocałować, a nie dostać kredyt.Szczególnie jak ma dziecko i dochód na członka rodziny wynosi 2.000.Ci co mają poniżej 2 też muszą gdzieś mieszkać.I bywa tak , że połowa dochodów , albo 2/3 idą na wynajem.Zapominasz też, że nie wszyscy mają umowy na czas nieokreślony , a ŻADEN bank nie da komuś takiemu kredytu.A tak z ciekawości - ile razy bywasz w Polsce, że musisz mieć gdzie przyjeżdzać?

6 934

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Są liczniki wg których rozliczasz najemcę - co miesiąc spisuje się zużycie.

Nie klauzule na zużycie wody tylko na możliwość wypowiedzenia umowy z powodu zalegania z płatnościami.

Jakie zaleganie z płatnościami? Umawiamy się na 1000 zł i on płaci 1000 zł.

luc napisał/a:

Po co miałabys robić dwa razy? To jedno na wynajem, a drugie masz dla siebie.

Kawalerkę dla siebie a apartament na wynajem czy odwrotnie?


luc napisał/a:

Poza tym, przecież nie masz zamiaru tu wracać tongue

Na emeryturze mam, wczesniej prawdopodobnie nie.


luc napisał/a:

Ostatniego akapitu nie komentuję.

No widzisz, bo nie wiesz jak to jest być gułą.

na gratka.pl jest ok 1500 mieszkań do wynajęcia w moim mieście...

6 935

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Brzydulla jak ktoś ma 3.000 to może co najwyżej prezesa banku w d... pocałować, a nie dostać kredyt.Szczególnie jak ma dziecko i dochód na członka rodziny wynosi 2.000.Ci co mają poniżej 2 też muszą gdzieś mieszkać.I bywa tak , że połowa dochodów , albo 2/3 idą na wynajem.Zapominasz też, że nie wszyscy mają umowy na czas nieokreślony , a ŻADEN bank nie da komuś takiemu kredytu.A tak z ciekawości - ile razy bywasz w Polsce, że musisz mieć gdzie przyjeżdzać?

Liczyłam na singla... Z dzieckiem toi na wynajem nie starczy,poza tym ryzyko zniszczenia rosnie...

Obecnie bywam z 5 razy bo tylko do Polski przyjeżdżam na urlop,ale nawet jak bywałam raz to muszę się gdzieś zatrzymać...

6 936

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ciekawa ta dyskusja Wasza tongue Ja też nie wynajmuję swego mieszkania, niby rezyduję u mamy, ale tam mam wszystkie swoje rzeczy, idę tam raz dwa razy w tygodniu posiedziec i nie chciałabym aby ktoś obcy mi sią tam olątał. Oczywiście wszyscy pukają się w głowę i dzxiwą,że moja kawalerka pusta stoi i jeszcze robie opłaty.Nawet UPC comiesiąc opłacam, Ale mi tak pasuje, a wszyscy mogę się najwyżej,,,lewą nogą przeżegnac. Tak samo byłoz moim przejsciem na emeryturę, Miałam suer stanowisko i wszyscy pukali się w baniakże odhodzę po 16 latach. A ja mam na ty wy...walone, nieżyję dla ludzi tylko dla siebie. Moje decyzje mogą być irracjonalne, ale na pewno są moje.

6 937 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-18 00:11:19)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zniszczenia czego?Ściany będzie jadło, tłukło okna?Zresztą jest umowa od tego.Czasem impreza singla niesie większe spustoszenia.
Brzydula,mieszkania na wynajm nie robi się na tip-top.Standard.To nie Hilton, tylko lokum.
Słońce, jak ktoś ma 2 tysiące też musi gdzieś mieszkać.I wielu ludzi woli nie kupować ciuchów , a mieszkać u siebie.Lepiej wynając małżeństwu bo to 2 dochody.I gdyby coś jest z czego ściągać.
A w hotelu się nie można zatrzymać, albo u mamy?Musisz na te 5 razy do roku trzymać chałupę?
Miss, ale Ty jesteś na miejscu.Jak Ci się znudzi u mamy idziesz do siebie.to taka gwarancja samodzielności i niezależności.Tudzież bezpieczeństwa.

6 938

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Kiedyś dawno wynajmowalam swoą kawalerkę, na jednych trafiłam bardxo porządnych, a drugim musiałam non stop na łbie siedzieć, ciągle sprawdzać czy robiąopłaty, a i tak telefon i prąd ostro zadłużyli, tym bardziej, że Brzydulli nie ma na miescu i ciężkojej będzie trzymać rękę na pulsie. Więc jej się trochę nie dziwię, że się obawa.

6 939 Ostatnio edytowany przez luc (2013-05-18 00:24:41)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Jakie zaleganie z płatnościami? Umawiamy się na 1000 zł i on płaci 1000 zł.

Kawalerkę dla siebie a apartament na wynajem czy odwrotnie?

Na emeryturze mam, wczesniej prawdopodobnie nie.

No widzisz, bo nie wiesz jak to jest być gułą.

na gratka.pl jest ok 1500 mieszkań do wynajęcia w moim mieście...

Sama pisałaś o robieniu zaległości finansowych przez najemców.
Chyba, że ktoś zawiera umowę, że w czynszu są należności za media. Tylko, że... takiej umowy nie należy zawierać bo nigdy nie sposób przewidzieć zużycia.

To, które chcesz. Jak wolisz sobie zostawić apartament to Twoja decyzja.
Poza tym do emerytury masz daleko więc i tak po takim czasie mieszkanie wymaga remontu na skutek normalnego zużycia.

Nie dlatego nie komentowałam.

W moim mieście jest jeszcze więcej mieszkań do wynajęcia. Jakoś nigdy nie brakowało mi chętnych. A nie jest to luksusowy apartament tylko zwykłe mieszkanie.
Nawet gdy jedna najemczyni "zrobiła nas w konia" i wyprowadziła się z dnia na dzień.

Miss ale to nie Ty narzekasz w tym wątku na finanse. W przeciwieństwie do Brzydulli.

6 940

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jako, że jestem na bieżąco, sprostuję: z umową na czas określony można dostać kredyt hipoteczny, z dochodem 2000 zł na osobę też, na moje oko ponad 200 tys.


Moim zdaniem warto wynajmować, chyba najbezpieczniejszą opcją jest pracująca (najlepiej dużo:) ) para/małżeństwo.
Z wyposażeniem, Brzydullo, masz rację. Mało kto ma ochotę kupować meble i duży sprzęt do wynajmowanego mieszkania, a później jeszcze nie wiadomo ile razy i nie wiadomo gdzie się z tym przeprowadzać.

6 941

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Moim zdaniem warto wynajmować, chyba najbezpieczniejszą opcją jest pracująca (najlepiej dużo:) ) para/małżeństwo.
Z wyposażeniem, Brzydullo, masz rację. Mało kto ma ochotę kupować meble i duży sprzęt do wynajmowanego mieszkania, a później jeszcze nie wiadomo ile razy i nie wiadomo gdzie się z tym przeprowadzać.

Ja uważam, że bezpieczniej (pod względem wyprowadzenia się najemców) jest wynajmować studentom. Skończą studia i wyjadą.
Mam dobre oko do ludzi i jeszcze się nie nacięłam. Wybieram takich, którzy wyglądają na "kujonów". Ci nie imprezują smile
Chociaż ostatnio wynajęliśmy młodym ludziom zaraz po studiach.
Mają własne meble. Nawet był problem co zrobić z naszymi. Jakoś się zmieściły wszystkie.

6 942

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

drugim musiałam non stop na łbie siedzieć, ciągle sprawdzać czy robiąopłaty, a i tak telefon i prąd ostro zadłużyli,

Właśnie dlatego pisałam, że trzeba opłaty pobierać samemu od najemców i samemu płacić dostawcom mediów.
Wtedy nie ma problemu z zaległościami.

6 943

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Mają własne meble. Nawet był problem co zrobić z naszymi. Jakoś się zmieściły wszystkie.

Zupełnie nie rozumiem problemu z umeblowaniem mieszkania na wynajem. Ostatnio dawałem ogłoszenia sprzedaży na różnych portalach i zauważyłem dział: oddam za darmo. Z ciekawości zajrzałem: co ludzie gotowi są oddać za darmo i ze zdziwieniem podsumowałem, że można z tych rzeczy wyposażyć całe mieszkanie.

Miss i Luc dziękuję za pomoc. Na razie nie wykorzystałem, bo kolejny dzień próbuję wygrzebać się z problemów, które mnie ostatnio splątały sad.

Mam nadzieję, ze Wy WSZYSCY macie się lepiej smile.

6 944

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Moim zdaniem warto wynajmować, chyba najbezpieczniejszą opcją jest pracująca (najlepiej dużo:) ) para/małżeństwo.
Z wyposażeniem, Brzydullo, masz rację. Mało kto ma ochotę kupować meble i duży sprzęt do wynajmowanego mieszkania, a później jeszcze nie wiadomo ile razy i nie wiadomo gdzie się z tym przeprowadzać.

Ja uważam, że bezpieczniej (pod względem wyprowadzenia się najemców) jest wynajmować studentom. Skończą studia i wyjadą.
Mam dobre oko do ludzi i jeszcze się nie nacięłam. Wybieram takich, którzy wyglądają na "kujonów". Ci nie imprezują smile
Chociaż ostatnio wynajęliśmy młodym ludziom zaraz po studiach.
Mają własne meble. Nawet był problem co zrobić z naszymi. Jakoś się zmieściły wszystkie.

No, studentom - kujonom też. Szczególnie, jeśli płacą rodzice.

6 945

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć Yogi
Ja też nie widzę problemu z umeblowaniem. Oprócz informacji w sieci, mnóstwo znajomych pozbywa się mebli kupując nowe.
Z tym, że Brzydulla musi jeszcze mieszkanie wykończyć. Chociaż to drugie jest już chyba wykończone skoro w nim mieszka przyjeżdżając do Polski.
Samo wykończenie też nie musi być z materiałów z górnej półki. Oczywiście nie warto kupować zupełnego "szajsu", ale nie trzeba przepłacać.

Jakie masz biedaku problemy? smile
Jeśli chcesz o tym pisać oczywiście.

6 946

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Jakie masz biedaku problemy? smile

Potworne sad i w odróżnieniu od naszych Marud smile niestety rzeczywiste sad.

Nie wiem jak długo jeszcze będę miał siłę krzyczeć rano hadzime i brać je "za mordę" sad.

Jak mawia mój przyjaciel - diesantczik big_smile ze 103-ciej gwardyjskiej: gwardia ginie, ale się nie poddaje smile. I chyba ma rację smile. Sam należę do ludzi, którzy walczą tym zawzięciej im sytuacja jest gorsza smile. Taki wredny charakter i już smile.

6 947

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Sam należę do ludzi, którzy walczą tym zawzięciej im sytuacja jest gorsza smile. Taki wredny charakter i już smile.

Widzę, że mamy podobne charakterki smile
Też nie lubię się poddawać.
Znajdziesz siłę co rano.

6 948

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydulla, bylas w stanie kupic sobie dwa mieszkania. Bieda to tu chyba nie zajezdza. Wiekszosc ludzi mialaby problem z kupnem jednego, przy rodzinnym budzecie.

Kupilas, a teraz siedzisz jak na zlotym jaju. Tylko niestety pieniadze tracisz. Wynajem nie jest jakas tam nieziemsko trudna sprawa, jak to przedstawiasz. Caly czas Ci tu pisze, ze jak sie martwisz o oplaty i generalny stan lokum (no bo w Polsce Cie nie ma), kazda porzadna agencja Ci sie o to zatroszczy. Jak masz ubezpieczenie, to jakiekolwiek zniszczenia spowodowane przez lokatorow, beda Ci wynagrodzone.

Poza tym, wydaje mi sie absurdalnym trzymanie dla siebie kawalerki jak sie tylko wpada do kraju kilka razy na rok. Przeciez taniej Cie bedzie kosztowac zostanie z mama, albo nawet wynajecie pokoju w jakims nie za drogim hotelu.

Na Twoim miejscu, albo bym oba lokale wynajela, czerpiac korzysci finansowe, albo oba sprzedala i starala sie kupic sobie mieszkanie w UK. W zaleznosci od tego gdzie mieszkasz, mozna kupic ladne dwupokojowe mieszkanie nawet za tak malo jak 30 tysiecy (na polnocy).

6 949

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

drugim musiałam non stop na łbie siedzieć, ciągle sprawdzać czy robiąopłaty, a i tak telefon i prąd ostro zadłużyli,

Właśnie dlatego pisałam, że trzeba opłaty pobierać samemu od najemców i samemu płacić dostawcom mediów.
Wtedy nie ma problemu z zaległościami.

A jak ona ma odbierać sama skoro jest az za granicą?

6 950

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

adler, nie było mnie stać na 2 mieszkania. Pierwsze dostałam od mamy kiedy sprzedała dom i kupiła jedno dla siebie i męza a kawalerke dla mnie. Drugie kupiłam na kredyt, co prawda miałam spory wkład własny ale duza częśc wkładu własnego pochodziła też od mamy.

Na jakim tam złotym jaju. Mówiłam już wyżej że na gratce jest 1500 mieszkań do wynajęcia w moim mieście. Ciężko byłoby znaleźć najemcę,a jeszcze w dodatku dobrego. Dla studentów za daleko od uczelni.
I już pomijając doświadczenia innych, sama tu widziałam mieszkania tak uświnione przez najemców że czym prędzej stamtąd uciekałam z obrzydzeniem.

Wszystkie mieszkania na wynajem są umeblowane,i to,z tego co widzę w ogłoszeniach, wcale nie nie meblami z lat 70 tych.

Nie mogę zatrzymać się u mamy bo mama ma problem z tym że nie mam już 10 lat i ciągle mnie wychowuje. Na dłuższą metę jest to nie do zniesienia. Poza tym co zrobiłabym ze swoim gratami (książki,ubrania?). Koszt utrzymania kawalerki to jakieś 200 zł miesięcznie,na rok 2400 więc pewnie na to samo by mi wyszło 1,5 miesiąca w hotelu a o ile większy komfort.

Adler,ale nowe mogę sprzedać za jakieś 50% tego co sama muszę za nie zapłacić...

Mieszkanie 2 pokojowe tu gdzie jestem (w miarę czyste,nie rudera) to jakieś 100 000 w górę, poza tym nie mam stałej pracy...

6 951

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
luc napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

drugim musiałam non stop na łbie siedzieć, ciągle sprawdzać czy robiąopłaty, a i tak telefon i prąd ostro zadłużyli,

Właśnie dlatego pisałam, że trzeba opłaty pobierać samemu od najemców i samemu płacić dostawcom mediów.
Wtedy nie ma problemu z zaległościami.

A jak ona ma odbierać sama skoro jest az za granicą?

albo nawet jakbym mieszkała na drugim końcu polski? sam bilet na pociąg  w 2 strony to pewnie z 2 stówy

6 952

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Przesadzasz Brzydulla, okropni lokatorzy to mniejszosc, przed ktora dodatkowo sie mozna zabezpieczyc za pomoca ubezbieczenia i porzadnie napisanej umowie najmu. Co do cen w UK, jak pisalam, zalezy gdzie mieszkasz. Na polodniu, szczegolnie niedaleko od Londynu, mozna zaspiewac nawet 250 tysiakow za kawalerke, ale jak bys sie przeniosla niedaleko Liverpoolu czy Manchesteru, to ceny na leb spadaja.

6 953

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Przesadzasz Brzydulla, okropni lokatorzy to mniejszosc, przed ktora dodatkowo sie mozna zabezpieczyc za pomoca ubezbieczenia i porzadnie napisanej umowie najmu. Co do cen w UK, jak pisalam, zalezy gdzie mieszkasz. Na polodniu, szczegolnie niedaleko od Londynu, mozna zaspiewac nawet 250 tysiakow za kawalerke, ale jak bys sie przeniosla niedaleko Liverpoolu czy Manchesteru, to ceny na leb spadaja.

Jest ich wystarczająco dużo, zwłaszcza jak się ma pecha w życiu. Poza tym nie muszą wcale być okropni,wystarczy że są bezmyślni albo mają małe dzieci.

Ubezpieczenie i agencja zarządzająca to dodatkowe koszty,które powodują że to przedsięwzięcie zaczyna być być problemem a nie dochodem.
Poza tym pamietaj że ja nie umiem się wykłócać o swoje więc w razie problemów jestem na straconej pozycji.

Nie chcę do Liverpoolu czy manchesteru, co z tego że taniej jak strasznie brzydko.

6 954

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

nikt cie tu nie pozałuje, uwierz mi, to nie ta bajka, ani nikt nawet nie zrozumie,,,ja juzsie chyba skutecznie nauczyłam...

6 955 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-18 10:44:12)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

"Za świadczone usługi biuro obrotu nieruchomościami pobiera opłatę. Standardowo jest to wysokość miesięcznego czynszu i pobierana jest zarówno od najemcy jak i wynajmującego. Cena może wydawać się wysoka, lecz korzystanie z usług biur pośrednictwa minimalizuje ryzyko późniejszych kłopotów związanych np. ze niefachowo skonstruowaną umową. Biuro jest także w pewnym sensie gwarantem uczciwości kojarzonych stron. Lokale, w których wynajmie pośredniczą profesjonalne agencje cechuje także wyższy standard. Płaci się również za wygodę i oszczędzony na poszukiwaniach czas." z ebum.pl

Jeden miesiac czynszu za zero klopotow to nie jest duzo.

Liverpool wcale nie jest brzydki. Mozna mieszkac w Wirral, na obrzezach miasta, ktore jest piekna dzielnica. Byloby Cie tam nawet stac na dom z trzema sypialniami.

Posty [ 6 891 do 6 955 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 105 106 107 108 109 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026