Asterka10 napisał/a:Dodaj do tego biedę, brak czasu dla siebie, problemy w pracy.I grono osób mówiących "uśmiechnij się" w momencie, gdy Ty masz ochotę krzyczeć z bezradności.
Nie mam nikogo, komu bym mogła podrzucić syna na kilka godzin by wyjść się pobawić.I tak mam problem by wyjechać na jakieś szkolenie czy kurs, który muszę zrobić.Wszędzie, nawet do fryzjera , na zakupy chodzę z synem.
W internecie poznałam właśnie 2 kłamczuszków -zaliczaczy, w których nawet na drugi rzut oka byście tego nie dostrzegli.Nigdy więcej żadnych randek, szczególnie, ze pierwsze pytanie jest - jak wyglądasz i przyślij mi zdięcie.Ostatnio na jednym z portali zobaczyłam reklamę portalu erotyczno-randkowego na widok której mnie zatrzęsło."po co masz płacić za seks , samotne matki czekają na twego fiuta".Tak część mężczyn podchodzi do poznanych w internecie kobiet.
Widzicie, gdzieś jeszcze miejsce w którym żyjąc tak jak żyję można spotkać i oczarować normalnego faceta?
Nie rozumiecie tego co czuję i obyście nigdy nie musieli rozumieć.
Więc na prawdę żegnam.Zdołowaliście mnie kompletnie, nie mam siły prowadzić dalej jałowych dyskusji.Syty głodnego nie zrozumie, szczęśliwy , smutnego i załamanego.
Łatwo dawać dobre rady, które teoretycznie powinny się sprawdzać.Jak widać tylko teoretycznie.
To idz i nie wracaj, bo jasnej cholery mozna dostac czytajac te litanie jekow: jaka ja biedna i jak mi zle.
A co Ty sobie wyobrazasz, ze jestes jedyna kobieta samotnie wychowujaca dziecko, jedyna z chorym dzieckiem, jedyna, co ma iles tam kilo wiecej, co ma malo kasy i czasu dla siebie? Ja Ci na pewno pomnika Matki Martyrki nie postawie, bo jak dla mnie to zadnych oj woj cudow nie dokonujesz - po prostu wychowujesz dziecko jako matka samotna. Niepelnosprawne i tylko tym sie roznisz od setek podobnych Ci kobiet.
W jaki sposob obecnosc mezczyzny mialaby zmienic przyszly los Twojego dziecka? Facet to tez twor smiertelny, moze nawet szybciej niz kobieta. Wiec czy bedziesz go miala czy nie to Twoje dziecko i tak samo kiedys zostanie. Moze warto pomyslec w jaki INNY sposob postarac sie go w miare mozliwosci usamodzielnic i przygotowac do zycia w doroslym swiecie. Nie wiem jaka to choroba, ale wiem, ze wlasnie tak mozna wspomoc niepelnosprawna ososbe: kursami, cwiczeniami, spotkaniami w osrodkach dla osob z podobnym schorzeniem, nauka jakiegos mozliwego zawodu itp. A nie izolowaniem go od calego swiata.
A co mezczyzn w Internecie to ja jako kobieta samotna z dzieckiem poznalam wlasnie przez Internet swojego meza. Choc go nawet tam nie szukalam, bo portal nie byl randkowy a raczej spoleczny, taki do pogadania i z kobietami i z mezczyznami.
Fakt, rozstalam sie z nim po 10-ciu latach ale nie z powodu dziecka, mojej urody czy jego checi zaliczania ladnych pan. Rozbieznosc charakterow. Zreszta kontakt mamy do dzis i to lepszy niz w malzenstwie.
A po rozwodzie poznalam, rowniez w Internecie pana, ktory zakochal sie i chcial ze mna byc pomimo mojej juz dwojki dzieci i nadal braku olsniewajacej urody.
Chodza tacy po swiecie i nie wolno kazdego do jednego wora wrzucac. Tylko trzeba umiec ziarno od plew oddzielic.
Jak mnie ktos poprosilby o zdjecie zaraz na poczatku klikania, to bylby to koniec kontaktow, jesli natomiast doszloby po dluzszej juz korespondencji do spotkania, to przed tym spotkaniem sama bym zdjecie wyslala, zeby nikogo swoja osoba nie zaskakiwac. I tez chcialabym zobaczyc zdjecie drugiej strony.
Ja klikalam z eks mezem prawie 4 miesiace zanim sie spotkalismy ale zanim polecialam do niego to i ja jemu i on mi zdjecie wyslal. Bo jak niby mialabym go na lotnisku rozpoznac, nie mowiac o tym, ze nie wyobrazam sobie 2 tygodni w towarzystwie mezczyzny calkiem nie odpowiadajacemu moim wyobrazeniom czy oczekiwaniom. I vice versa.
Tylko, ze zeby w ogole chciec sie z kims umowic na spotkanie, to ja musze byc najpierw zainteresowana czy zaintrygowana taka osoba. I "troszke" ja poznac. A zwykly palant dlugo nie potrafilby mnie intrygowac, sloma wczesniej czy pozniej wylazi z butow, nawet wirtualnie.
Wiec klikaj sobie dalej i flirtuj tylko wlacz tez filtr "uwaga skurwiel". Na 100 tam poznanych , na pewno jest 1-2 ch wartosciowych mezczyzn.