McMiodek napisał/a:....Co do prądu, mój P. wpiął coś takiego co panuje nad "bezwładnością licznika", ...
Czyli pojęcia o zagadnieniu nie ma zielonego.
A żebyś wiedział, że nie ma i nie ukrywa tego. Nie uczył się w tej branży, nie interesuje go to, więc trudno oczekiwać od laika "zielonego" pojęcia, nie sądzisz? Polecił nam to teść, dostaliśmy to od niego,więc po prostu jest. Jeśli nie działa, trudno. I tak uważam, ze dobrze gospodarujemy pieniędzmi i potrafimy je zaoszczędzić, więc kwestię, czy to coś działa, mam w nosie, bo wielkich szkód nie robi.
Nie każdy musi być "specjalystą" w każdej strefie, a nie przyszło mi do głowy podważać zdanie teścia.
Mojemu partnerowi też nie, bo osobie bliskiej warto ufać.