Dzień Dobry!
Nie miałam nawet kiedy się odezwać, aczkolwiek wątek śledziłam w swoim 5 calowym telefoniku. Mąż zaraz po ślubie zabrał komputer, a weekend wolałam spędzać z nim i jego dziećmi niż przy komputerze.
Weszłam w 28 tydzień ciąży, jest mi chwilami bardzo ciężko. Co prawda nie przytyłam prawie nic, to jednak brzuch mam dość spory i zaczynam być mało gramotna, mam uderzenia ciepła i chwilami nic mi się nie chce - absolutnie NIC i to nic jest dość totalne 
Poza tym synek kopie jak najęty, jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, ale chwilami - dziewczyny wybaczcie - jest to aż dokuczliwe, ale niech kopie
Cynicznahipo - czekam na SMS oby jak najszybciej
trzymaj się Kochana dzielnie!
pennylane gratuluję jeszcze raz zamążpójścia
ja czuję się znakomicie jako "żona", ale to pewnie dlatego, iż kocham tego człowieka bardzo i w zasadzie jesteśmy na początku naszej wspólnej drogi, paradoksalnie mam wrażenie, iż teraz dopiero się docieramy. Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia.
Selene1 trzymam kciuki by wszystko Wam się poukładało, nikt z nas nie chce tu czytać tego co pisałaś ostatnio, bo to aż serce się kroje.
Joasia_ana mi też wystrzelił w jeden weekend ale już dosyć dawno, mam teraz 103 cm obwodu, a podobnie jak u Ciebie to 28 tydzień. I golenie się w "okolicach bikini" to teraz duży wyczyn
aczkolwiek czasem asystuje mi mąż 
ewelina88 podobnie, skurcze mam praktycznie codzienne, kuje tak samo, a wczoraj to się wyprostować nie mogłam tak mnie w podbrzuszu ściągnęło, trwało to jednak chwilę. Bardziej dokucza mi krzyż, on nie boli, on ********
żeby tylko nie przeklinać 
Malinowy_Elf jesteś taką samą romantyczką jak ja
też lubię obserwować męża wtedy gdy śpi lub robi choćby coś bardzo banalnego, strasznie mnie to rozczula 
Wybieracie już wózki, a ja jeszcze daleko w polu i przyznam szczerze na razie w ogóle o tym nie myślę, chyba w czerwcu. Na razie mam łóżeczko i nowe auto - kombi od soboty 
Honda oddana w dobre ręce.
Nawet będę miała możliwość ją odwiedzać, aczkolwiek popłakałam się kilka razy i to dość mocno.