Cześć Dziewczyny ![]()
Tak sobie pomyślałam, że ja też nie miałam badań na toksoplazmozę... Kurcze, tutaj w UK zupełnie inaczej podchodzą do tych spraw... Teraz się trochę martwię, ale jeszcze inną rzeczą...
Byłam w Polsce na urlopie i oczywiście odwiedziłam ginekologa, wtedy wszystko było ok, ale lekarka radziła mi się dowiedzieć, czy robią tutaj badania glukozy po obciążeniu. Pytałam o to położną, stwierdziła, że nie robią, jeśli nie ma wskazań. Powiem szczerze, że zapomniałam o tym, przypomniało mi się na ostatniej wizycie, bo okazało się, że mam cukier w moczu. Położna zaleciła dietę (zero słodyczy- przeżywam to strasznie, bo od początku ciąży ciągle słodkie bym jadła)i po weekendzie na czczo badanie krwi. Po 3 dniach, gdzie na prawdę słodyczy nie ruszałam, w badaniu glukoza była przekroczona 3 razy -norma dla kobiet w ciąży była do 30 (niestety nie wiem jaka jednostka) a mój wynik to 98. Myślałam, że skierują mnie jeszcze na jakieś badania, czy dadzą leki na zbicie tego cukru, a tutaj nic się nie dzieje. Powiedziano, żeby się nie martwić, bo to pierwszy raz (??!!).
No i teraz nie wiem... Czy taki podwyższony cukier jest groźny dla dziecka? Może któraś z Was miała podobnie?
Podobne tematy
Cześć Dziewczyny
Tak sobie pomyślałam, że ja też nie miałam badań na toksoplazmozę... Kurcze, tutaj w UK zupełnie inaczej podchodzą do tych spraw... Teraz się trochę martwię, ale jeszcze inną rzeczą...
Byłam w Polsce na urlopie i oczywiście odwiedziłam ginekologa, wtedy wszystko było ok, ale lekarka radziła mi się dowiedzieć, czy robią tutaj badania glukozy po obciążeniu. Pytałam o to położną, stwierdziła, że nie robią, jeśli nie ma wskazań. Powiem szczerze, że zapomniałam o tym, przypomniało mi się na ostatniej wizycie, bo okazało się, że mam cukier w moczu. Położna zaleciła dietę (zero słodyczy- przeżywam to strasznie, bo od początku ciąży ciągle słodkie bym jadła)i po weekendzie na czczo badanie krwi. Po 3 dniach, gdzie na prawdę słodyczy nie ruszałam, w badaniu glukoza była przekroczona 3 razy -norma dla kobiet w ciąży była do 30 (niestety nie wiem jaka jednostka) a mój wynik to 98. Myślałam, że skierują mnie jeszcze na jakieś badania, czy dadzą leki na zbicie tego cukru, a tutaj nic się nie dzieje. Powiedziano, żeby się nie martwić, bo to pierwszy raz (??!!).
No i teraz nie wiem... Czy taki podwyższony cukier jest groźny dla dziecka? Może któraś z Was miała podobnie?
norma cukru z krwi jest do 105 na czczo,więc jeszcze mieścisz sie w normie,około 24-27 tygodnia powinnas zrobić test obciązenia glukozą najlepiej 75 ml,jeśli przekroczy 140 po 2 godzinach oznacza to że możesz miec cukrzyce ciezarnych
Malgosia, no mam nadzieje, ale sama wiesz jak matka sie martwi o wlasne dzieci, nawet te ejscze nienarodzone.
U nas dzis pogoda kiepska, zaczelo padac. Moj Syn jak sie na dworze nie wyszaleje, to mam w domu armagedon. Bylam z nim rano na dworze, ale wialo jak cholera, wiec po godzinie wrocilismy do domu.
Malgosia u Ciebie roznica wiekowa miedzy dzieciakami jak widze tez niewielka. U nas bedzie 16 miesiecy .
Pewnie ciezko z dwojka rozrabiakow? Ja to sie zastanawiam czasami jak rade sobie dam...
Każda z nas martwi sie o swoje dziecko awet jeśli nieraz jest to błachostka take już jestesmy
, u nas tez pogoda paskudna deszcz i deszcz blee ale u mnie nie jest tak tragicznie z dzieciakami bo z Kacprem to wstyd isc na spacer bo ryczy wniebogłosy, lorda na ręcach rzeba nosić a po drodze nie będe go nosic bo Dominike trzeba pilnować. No u mnie rocznikowo 3 lata a tak to 2,5 tez się zastanawiałam jak to będzie z dwójka, i mój Kacper ma prawie pół roku a bywa ciężko, nie zawsze ale sa momenty że człowiek wymiękka, ale damy rade
wkoncu jestesmy kobietami
i matkami dasz rade
Lenka z tego co pamiętam Natalka jest w 29 tyg(chyba że się myle to sory), mnie by ten cukier martwił u mnie wartośc referencyjna to 4.1-6.00 u mnie było 7.4 po obciązeniu a na czczo to 5.2 ,a wogule cukier w moczu chyba jak on jest w moczu to oznacza cukrzyce choć nie wiem najlepiej zapytać lekarza. Natalka dla siębie to zrezygnuj z niektórych owoców niektóre można jeść nie pamietam dokładnie (ja dostałam cukrzycy na ostatku) białe pieczywo odpada, chude zupki gotowane mięso poczytaj w necie o diecie dla diabetyka.
Swoją droga paskudnie w tej Angli z cięzarnymi kobietami skoro tak podchodza byle jak
330 2012-09-27 17:21:39 Ostatnio edytowany przez Sa5mia (2012-09-27 18:16:55)
Cześć Kochane !
Nie odzywałam się chwilkę, bo jakos nie dawałam rady.. doskwierają mi straszne wachania nastrojów.. Wczoraj tak sie czepiałam tego mojego, że aż spać z wyrzutów sumienia nie mogłam.. ;/ zaczeło się od Tego, że Tomek poprosił bym mu wysłała zdjęcie brzusia ;-) bo jak na około drugi miesiąc widać już go calkiem dobrze...a , ze pracuje za granicą, nie mógł sam zobaczyć... jako że miałam gorszy dzień, zamiast się cieszyć, że facet tak się interesuje, naskoczyłam na Niego, że jakby nie wyjezdzal to by brzuszek mógl sam zobaczyc i ze zdjecia nie bedzie bo nie zasluzyl.. pisalam z Nim przez gg. na szczescie on byl na tyle rozwazny, ze gdy spokojne slowa do mnie nie docieraly, zamilkl poprostu.. Wstalam kolo 1 w nocy, wlaczylam gg i jak przeczytalam co to ja mu wypisywalam, to az mi sie plakac chcialo. i tak oto spedzilam noc na plakaniu.. Napisalam oczywiscie przeprosiny.. Rano ukochany zadzwonil przed praca z zapewnieniami ze rozumie... wiec kolejny powod do beczenia ;D - wzruszylam się.. gdy już udało mi się uspokoić koło południa.. pech chciał że cos mnie tknęło, żeby się zważyć..
Wiecie co?? Od sierpnia 4 kg mi przybyło.. Więc jak się już domyslicie znow plakalam.. niewiem czemu. Dopieru po przespaniu sie, czuje się już całkiem sobą. haha
jeśli tak to będzie często wyglądało to się wykończe nerwowo.. ;D i mój chłopak też..
Dodam, że gdy w poludnie poszlam po zakupy, spacerkiem, zmeczylam sie tak ze co chwila przysiadalam na ławeczkach.. Teraz siedze i nie wyrabiam z bólu.. Uda w górnej części, krzyż i całe biodra mam takie obolale ze ledwo co się ruszam.. To chyba jeden z gorszych dni...
piszcie jak najwiecej o tych badaniach
ja do lekarza jednak idę już w środę, udalo mi się załatwić szybciej wizytę, więc później pewnie skorzystam z tych wpisów ![]()
a jeśli chodzi o pracę.. jak myslicie.. bo ja pracuje w małym caLL CENTER.. 6 godzin dziennie.. czy taka praca siedząca, przy komputerze, nie zaszkodzi maleństwu.. chciałabym pracować, najdłużej jak będę mogła, aby odłożyć troche na wyprawkę.. Mam to szcęście, że mieszkam z tatą, więc cała wypłata będzie mogła iśc na odłożenie na ciuszki, wózek itd... ![]()
Sa5mia to się masz z swoimi chumorami u mnie tak ciężko nie było, u ciebie jest gorzej bo twój jest zagranica ale najwazniejsze że cię rozumie, i super że interesuje sie byłabym zadowolona jakby mój tak się interesował, mam nadzieje że ci przejdze bo się wykończysz przez wyrzuty sumienia
Fajnie że udało ci się szybciej do lekarza zapisać ![]()
Jak macie na imię dziewczyny?
Ja jestem Hania ![]()
333 2012-09-27 18:25:57 Ostatnio edytowany przez Sa5mia (2012-09-27 18:28:25)
no niestety.. ale w lutym lece do Niego na stałe już ;-) więc jakoś przezyjemy te pare miesięcy jeszcze..
Interesuje się aż za bardzo.. Pisząc smsa na dobranoc pisze Dobranoc Moje Kochanie - Te co jest w Brzuszku ;P
Zapominając o mnie ![]()
A jak u Ciebie?:)
HAnia czy MAłgosia??:)
Ja jestem Paula ![]()
Hania Goska to moje druge imie
Masz super faceta, jeny ja bym chyba zgłupiała do lutego ohoho ale ja to mam korbe jak czegoś nie dostaje od razu hehehe jestem bardzo niecierpliwa.
U mnie dzien jak co dzien Dominika daje si okropnie we znaki, Kacper to by jadl i jadl lord maly sam sie nie chce bawic hehehe urwanie glowy
a przeziebienie juz przechodzi naszczescie tera czekam na okres kiedy sie pojawi.
ale to nie tak, ze do lutego sie nie zobaczymy
bedzie przylatywal co jakis czas;) a w listopadzie, o ile lekarz i brzuszek pozwolą, ja lece na dwa tyg do Niego ![]()
a może się nie pojawi?? ;-D
Aha no to super ze przyjedzie
Paula ty tu ze mnie nie zartuj hehe
Nie ja w ciazy nie jestem bylam u gina tydz temu.
A w jakim kraju twoj jest
no tak Małgosiu nie doczytałam o Natalce że jest w 29 tyg,a więc Natalko:
cukier w 29 tygodniu ciazy nie może przekroczyć 90 mg na czczo,miałam cukrzycę ciazową na czczo nie mogłam właśnie 90 przekroczyć,a godzinę po posiłku 120
co ciekawe nie miałam cukru w moczu!
Natalko to że pierwszy raz nie oznacza że wszystko jest ok,ja na twoim miejscu zaopatrzyła sie w glukometr natychmiast i sprawdzała cukier,rano na czczo,norma to 60-90, i godzine po posiłku 120 jeśli te normy bedą przekroczone to masz cukrzycę ciazową,która niestety może działać na niekorzyść Twoja i maluszka,mniejsza szkoda bedzie jak dziecko urodzi sie duże,ale gorzej jeśli do jakiś uszkodzeń dojdzie lub ty załapiesz zatrucie ciażowe itp
Aha no to super ze przyjedzie
![]()
Paula ty tu ze mnie nie zartuj heheNie ja w ciazy nie jestem bylam u gina tydz temu.
A w jakim kraju twoj jest
W Irlandii ![]()
Lenka kurcze nie daje rady już z Dominika wiem że to może być taki wiek czy co ale to co ona wyrabia przekracza ludzkie pojęcie, no tera czekja co onaa chciała aha odpinała z wózka gondole i tak ma juz wózek zdewastowany a jeszcze to i chce wchodzic do wószka z drugej strony, ja prosze tłumacze i nic wqkońcu położyłam Kacperka I zapiełam ten zamek a ona w ryk okropny i na siłe próbuje otworzyć dałam jej w łepe nie żeby mocno ale jednak, ona w ryk okropny i zaczeła się na mnie rzucać ja tłumacze i tłumacze i nic ta swoje , Jezu co to ma byc człowiek starał sie prawie rok czasu o dziecko włazi temu dziecku w dupe za przeprszeniem i a ta jeszcze podnosi na mnie ręke a zreszta zaczeła żucać wszystkim nieraz, robi wszystko na udry a jak nie to płacz ogromny , chiałam z nia isc do lekarza żeby zapisał jej choćby jakeś krople albo do psychologa wysłał ale mąż się nie zgadza a ja juz nie wiem boli mnie to wszsytko .
wydaje mi się że ona jest zazdrosna o Kacpra,jakby nie było jemu teraz poświęcasz więcej uwagi,wiem że Cię to wyprowadza z równowagi,zaraz pewnie pojawią się krytyczne wypowiedzi że dałaś dziecku w łep
fakt wychowawcze ani w porządku to nie jest ale jesteśmy ludzmi i czasem robimy coś zanim się zastanowimy,ja mam róznicę wieku między dziećmi prawie 10 lat więc u mnie nie ma zazdrości bo starszy ma swój świat,chociaż nie powiem mały juz go wkurza bo albo się drze,a ostatnio dobija się do jego pokoju na szczeście jeszcze do klami nie dosiegnie ![]()
a ja rozumiem małgosie
człowiek niekiedy nie daje rady przy jednym dziecku, a co dopiero przy 2, gdzie miedzy nimi nie ma ąz takiej roznicy wieku. Wydaje mi sie, ze mała jest po prostu zazdrosna o braciszka tak jak juz wspomniała lena. To jest taki wiek buntowniczy i przejdzie jej to tylko poki co jest mała, duzo rzeczy nie rozumie i musi przez to przejsc. Do psychologa chyba jeszcze nie czas, ale jakby dalej tak bylo bez poprawy, to w sumie jak najbardziej... ja co prawda dzieci nie mam, ale jestem niania 1.5 rocznego chłopca i on mnie tez bije, rzuca we mnie wszystkim jak tylko sie wkurzy, nie da mu sie czegos itp to jest po prostu wymuszanie płaczem, krzykiem i to trzeba przejsc, to taki wiek buntowniczy. Staraj sie z nia spedzac moze wiecej czasu, przytulaj ja, baw sie z nia, by widziała, ze tez jest wazna
wiem, ze na pewno ja kochasz i chcesz jak najlepiej i na pewno zwracasz na nia uwage ale jednak Kacperek jest mniejszy i tej uwagi wiecej potrzebuje, a ona to widzi i jej to nie pasuje.
Moja Dominika potrawi wejsc na stół lub krzesło żeby dosięgnąc np na szafke gdzie stoją kieliszki, lub p telefon który leży wysoko
małgosiu, chłopiec ktorym sie opiekuje tez tak robi, a ma 1.5 roku., To taki wiek,ciekawosc dzieci nie zna granic. Mały nawet wkłada palce do kontaktu bo ciekawy jest co tam jest i trzeba miec oczy dookoła glowy przy takim dzieciaku, a najlepie nawet w tylku
on nawet na parapet potrafi wejsc, bo stolik jest dosc niski i spokojnie na niego moze wejsc wchodzac na krzesełko, a okna tez maja niskie, nie takie jak w normalnych blokach i niestety pilnowac trzeba
dlatego mysle, ze ona ma taki wiek i przejdzie jej to ![]()
Lenka Mika Dzięki Dobrze wiedzieć że jednak ani Dominika ani ja nie zwariowałam:-)
małgosia1989 napisał/a:Aha no to super ze przyjedzie
![]()
Paula ty tu ze mnie nie zartuj heheNie ja w ciazy nie jestem bylam u gina tydz temu.
A w jakim kraju twoj jestW Irlandii
Bardzo daleko od domu ale za ukochanym pojedzie się choćby i na kociec świata
jak pojedziesz to wstawisz fotki z tamtąd ![]()
Mika oby to było to , juz raz miała taki okres to chyba było 1.5 roku tes był koszmar ale przeszło jej
hej dziewczyny!!
ja dziś byłam na spacerze... tak to całymi dniami siedze w domu co by jakiegoś choróbska nie złapać bo ja strasznie podatna jestem na to... ale dzis się umowilam z kolezanka i poszlysmy na spacer i jak wrocilam to bylam taka zmeczona i wymiotowac mi się chciało ale się męczylam... na szczescie jakos usnęłam:) i mi przeszło:)
martwi mnie tylko jedna kwestia bo jak pisalam wczesniej mialam jakies pieczenie w okolicach narządow rodnych takie zewnętrzne, ogolnie nic nie wyplywalo tylko luteina biorę ją dopochwowo... i konsultowalam to z lekarzem przez telefon i powiedzial zebym podmywala sie tym tamtum rosa - i praktycznie przeszlo juz mi to nie dokucza... ale wydaje mi się ze teraz mam takie jakieś żólte uplawy które czasem brzydko pachnął... pewnie to jakas infekcja - lekarza mam dopiero w poniedzialek myslicie że mogę z tym poczekać do wizyty??
Mysle ze nie powinnas czekac, infekcje w ciazy sa grozne dla dziecka bardzo grozne, oczywiscie to nie mósi byc to ale lepiej huhac na zimne.
no tak tylko co mam zrobic jak moj lekarz dzis nigdzie nie przyjmuje i wizytę mam na poniedzialek??
chyba mi nie pozostaje nic innego tylko poczekać... poczytalam troche w necie różne artykuły, że duzo kobiet ma rozne infekcje i nawet o nich nie wie...
sprobuje się dziś skontaktować z moim lekarzem telefonicznie opisze mu co i jak i zobaczymy co mi powie...
A czytałaś czym te infekcje grożą? Jak wolisz to zadzwoń mam nadzieję że ci dobrze doradzi:) Ja bym sie udała na jedną wizyte prywatna do innego lekarza.
no tak a jak mu wytłumaczę w poniedzialek że w piatek byłam u innego lekarza i mi załóżmy kazał brać jakieś globułki dopochwowe... wiesz co lekarz to inne zdanie i ja wychodzę z założenia że lepiej się leczyć u jednego... bo można przedobrzyć...
no ale zobaczymy napisalam mu smsa co mam robić jak się nie odezwie to może pojde do jakiegoś ginekologa dziś...
Cześć Kochane !
Nie odzywałam się chwilkę, bo jakos nie dawałam rady.. doskwierają mi straszne wachania nastrojów.. Wczoraj tak sie czepiałam tego mojego, że aż spać z wyrzutów sumienia nie mogłam.. ;/ zaczeło się od Tego, że Tomek poprosił bym mu wysłała zdjęcie brzusia ;-) bo jak na około drugi miesiąc widać już go calkiem dobrze...a , ze pracuje za granicą, nie mógł sam zobaczyć... jako że miałam gorszy dzień, zamiast się cieszyć, że facet tak się interesuje, naskoczyłam na Niego, że jakby nie wyjezdzal to by brzuszek mógl sam zobaczyc i ze zdjecia nie bedzie bo nie zasluzyl.. pisalam z Nim przez gg. na szczescie on byl na tyle rozwazny, ze gdy spokojne slowa do mnie nie docieraly, zamilkl poprostu.. Wstalam kolo 1 w nocy, wlaczylam gg i jak przeczytalam co to ja mu wypisywalam, to az mi sie plakac chcialo. i tak oto spedzilam noc na plakaniu.. Napisalam oczywiscie przeprosiny.. Rano ukochany zadzwonil przed praca z zapewnieniami ze rozumie... wiec kolejny powod do beczenia ;D - wzruszylam się.. gdy już udało mi się uspokoić koło południa.. pech chciał że cos mnie tknęło, żeby się zważyć..
Wiecie co?? Od sierpnia 4 kg mi przybyło.. Więc jak się już domyslicie znow plakalam.. niewiem czemu. Dopieru po przespaniu sie, czuje się już całkiem sobą. haha
jeśli tak to będzie często wyglądało to się wykończe nerwowo.. ;D i mój chłopak też..Dodam, że gdy w poludnie poszlam po zakupy, spacerkiem, zmeczylam sie tak ze co chwila przysiadalam na ławeczkach.. Teraz siedze i nie wyrabiam z bólu.. Uda w górnej części, krzyż i całe biodra mam takie obolale ze ledwo co się ruszam.. To chyba jeden z gorszych dni...
piszcie jak najwiecej o tych badaniach
ja do lekarza jednak idę już w środę, udalo mi się załatwić szybciej wizytę, więc później pewnie skorzystam z tych wpisów
a jeśli chodzi o pracę.. jak myslicie.. bo ja pracuje w małym caLL CENTER.. 6 godzin dziennie.. czy taka praca siedząca, przy komputerze, nie zaszkodzi maleństwu.. chciałabym pracować, najdłużej jak będę mogła, aby odłożyć troche na wyprawkę.. Mam to szcęście, że mieszkam z tatą, więc cała wypłata będzie mogła iśc na odłożenie na ciuszki, wózek itd...
Cóż, ja wczoraj się popłakałam, bo mi spadł obierek od ziemniaka na ziemię....
no tak a jak mu wytłumaczę w poniedzialek że w piatek byłam u innego lekarza i mi załóżmy kazał brać jakieś globułki dopochwowe... wiesz co lekarz to inne zdanie i ja wychodzę z założenia że lepiej się leczyć u jednego... bo można przedobrzyć...
no ale zobaczymy napisalam mu smsa co mam robić jak się nie odezwie to może pojde do jakiegoś ginekologa dziś...
Powiedziałabys poprostu że się martwiłaś a co to takiego że poszłabys do innego lekarza twój wybór, ale jak uważasz:-)
Sa5mia napisał/a:Cześć Kochane !
Nie odzywałam się chwilkę, bo jakos nie dawałam rady.. doskwierają mi straszne wachania nastrojów.. Wczoraj tak sie czepiałam tego mojego, że aż spać z wyrzutów sumienia nie mogłam.. ;/ zaczeło się od Tego, że Tomek poprosił bym mu wysłała zdjęcie brzusia ;-) bo jak na około drugi miesiąc widać już go calkiem dobrze...a , ze pracuje za granicą, nie mógł sam zobaczyć... jako że miałam gorszy dzień, zamiast się cieszyć, że facet tak się interesuje, naskoczyłam na Niego, że jakby nie wyjezdzal to by brzuszek mógl sam zobaczyc i ze zdjecia nie bedzie bo nie zasluzyl.. pisalam z Nim przez gg. na szczescie on byl na tyle rozwazny, ze gdy spokojne slowa do mnie nie docieraly, zamilkl poprostu.. Wstalam kolo 1 w nocy, wlaczylam gg i jak przeczytalam co to ja mu wypisywalam, to az mi sie plakac chcialo. i tak oto spedzilam noc na plakaniu.. Napisalam oczywiscie przeprosiny.. Rano ukochany zadzwonil przed praca z zapewnieniami ze rozumie... wiec kolejny powod do beczenia ;D - wzruszylam się.. gdy już udało mi się uspokoić koło południa.. pech chciał że cos mnie tknęło, żeby się zważyć..
Wiecie co?? Od sierpnia 4 kg mi przybyło.. Więc jak się już domyslicie znow plakalam.. niewiem czemu. Dopieru po przespaniu sie, czuje się już całkiem sobą. haha
jeśli tak to będzie często wyglądało to się wykończe nerwowo.. ;D i mój chłopak też..Dodam, że gdy w poludnie poszlam po zakupy, spacerkiem, zmeczylam sie tak ze co chwila przysiadalam na ławeczkach.. Teraz siedze i nie wyrabiam z bólu.. Uda w górnej części, krzyż i całe biodra mam takie obolale ze ledwo co się ruszam.. To chyba jeden z gorszych dni...
piszcie jak najwiecej o tych badaniach
ja do lekarza jednak idę już w środę, udalo mi się załatwić szybciej wizytę, więc później pewnie skorzystam z tych wpisów
a jeśli chodzi o pracę.. jak myslicie.. bo ja pracuje w małym caLL CENTER.. 6 godzin dziennie.. czy taka praca siedząca, przy komputerze, nie zaszkodzi maleństwu.. chciałabym pracować, najdłużej jak będę mogła, aby odłożyć troche na wyprawkę.. Mam to szcęście, że mieszkam z tatą, więc cała wypłata będzie mogła iśc na odłożenie na ciuszki, wózek itd...
Cóż, ja wczoraj się popłakałam, bo mi spadł obierek od ziemniaka na ziemię....
Eh te hormony ![]()
no tak Małgosiu nie doczytałam o Natalce że jest w 29 tyg,a więc Natalko:
cukier w 29 tygodniu ciazy nie może przekroczyć 90 mg na czczo,miałam cukrzycę ciazową na czczo nie mogłam właśnie 90 przekroczyć,a godzinę po posiłku 120
co ciekawe nie miałam cukru w moczu!
Natalko to że pierwszy raz nie oznacza że wszystko jest ok,ja na twoim miejscu zaopatrzyła sie w glukometr natychmiast i sprawdzała cukier,rano na czczo,norma to 60-90, i godzine po posiłku 120 jeśli te normy bedą przekroczone to masz cukrzycę ciazową,która niestety może działać na niekorzyść Twoja i maluszka,mniejsza szkoda bedzie jak dziecko urodzi sie duże,ale gorzej jeśli do jakiś uszkodzeń dojdzie lub ty załapiesz zatrucie ciażowe itp
Dziękuję Wam Dziewczyny za zainteresowanie. Kurcze... Już się przez chwilę ucieszyłam, że jednak wynik jest w normie i zaszła jakaś pomyłka. No niestety... Ale też nie jest aż tak bardzo ponad normę, jak mnie nastraszyła kobieta w przychodni. Powiedziała, że mam o wynikach porozmawiać z położną na następnej wizycie, na spokojnie, bo to nic takiego. Cóż... Wizytę mam 9.10 u mnie w domu, więc podejrzewam, że badań żadnych już mi nie zrobi, bo jak... No i nie wiem co z tym dalej.
Myślę, że sprawdzanie sobie cukru nie zaszkodzi, tak się składa, że moja mama ma glukometr, więc jutro już zmierzę sobie poziom. No i dieta swoją drogą- zaraz jak się dowiedziałam odstawiłam słodycze, soki i białe pieczywo. Co do reszty to jeszcze nie, muszę poczytać co jeszcze wyeliminować i zwrócić uwagę na owoce właśnie, bo też sporo tego jem
Swoją drogą przez tą ciążę zjadłam więcej słodkości, niż przez całe moje życie... Od jakiegoś czasu strasznie chce mi się pić, głównie wieczorami, no i te napady głodu- czytałam, że takie mogą być objawy cukrzycy ciążowej, że też nie zwróciłam uwagi wcześniej...
Jeszcze raz dziękuję Dziewczyny, bardzo mi pomogłyście...
Trzymaj się tam Natalka , oby nie było tej zakichanej cukrzycy, te napady głodu i nadmierne pragnienie jak dla mnie tez jest niepokojące, ale dobrze że jutro będziesz mieć glukometr,3mam kciuki aby jej nie było ![]()
no i u mnie chyba ok... moj lekarz się odezwał i pojechałam do niego do szpitala (dobrze że mam dosłownie 5 przystanków autobusem:) i zbadał mnie i okazało się że jest infekcja - drożdzaki.. ale pocieszyl mnie że to dlatego że mam to podwyższone PH pochwy i stworzylam im środowisko do rozwoju:)
na razie lekow jako takich nie chce mi dawać... tylko dalej mam się podmywać tym tantum rosa i krem taki sobie bez recepty na to kupić i się smarować...
no uspokoił mnie trochę... powiedział że to nic strasznego ale wie że to nie jest dla mnie przyjemne... te ciągłe upławy i swędzenie... a i luteinę kazał mi całkowicie odstawić (bralam ją dopochwowo) powiedzial że cala ze mnie wyplywa wiec organizm jej nie potrzebuje bo tak by się wchłaniała...
no i u mnie chyba ok... moj lekarz się odezwał i pojechałam do niego do szpitala (dobrze że mam dosłownie 5 przystanków autobusem:) i zbadał mnie i okazało się że jest infekcja - drożdzaki.. ale pocieszyl mnie że to dlatego że mam to podwyższone PH pochwy i stworzylam im środowisko do rozwoju:)
na razie lekow jako takich nie chce mi dawać... tylko dalej mam się podmywać tym tantum rosa i krem taki sobie bez recepty na to kupić i się smarować...
no uspokoił mnie trochę... powiedział że to nic strasznego ale wie że to nie jest dla mnie przyjemne... te ciągłe upławy i swędzenie... a i luteinę kazał mi całkowicie odstawić (bralam ją dopochwowo) powiedzial że cala ze mnie wyplywa wiec organizm jej nie potrzebuje bo tak by się wchłaniała...
Ciesze się że to tylko lekka infekcja i nie musisz brać antybiotyków jakby było przy poważnej infekcji, oby przeszło raz dwa ![]()
no pewnie jak to nie pomoże to coś będę musiała wziąć... ale lekarz nie chce mi na tym etapie dawać antybiotyku... no i szczerze powiedziawszy mam nadzieję ze nie będę musiała ich brać...
właśnie wyczytałam że powinnam dużo jogurtow pić... a ja teraz w ciąży mam taki wstręt do jogurtów... jedynie mleko mogę pić...
ale chyba się będę zmuszała... do tych jogurtów... eh
359 2012-09-28 20:33:31 Ostatnio edytowany przez Sa5mia (2012-09-28 20:49:41)
Właśnie się załamałam... Przez te swoje humorki naskorbałam do tomka nie mila wiadomosc...ale wiedzac ze jest w pracy, weszlam na gg jego, zeby to skasowac i zeby nie robic mu przykrosci gdy to odczyta..a tu w archiwum.. wiadomosci mocno erotyczne ktore pisal z moja kolezanka... Oczywiscie napisalam smsa odrazu do Niego, a on ze on komuś pomagal, ze nic nie zrozumiem i zenie jest winny a tylko winny sie tlumaczy.. owa dziewczyna pisze ze z nim wcale nie pisala..
siedze.. placze... i juz sie martwie co z dzidzia bo tak mnie brzuch boli ze sie zwijam z bolu.
to co pisal do niej bylo takie obrzydliwe... a przeciez ja zawsze tak go chwalilam i dawalam mu to co najlepsze...
jeszcze wczoraj tak go chwailiam tu na forum...
lena812 napisał/a:no tak Małgosiu nie doczytałam o Natalce że jest w 29 tyg,a więc Natalko:
cukier w 29 tygodniu ciazy nie może przekroczyć 90 mg na czczo,miałam cukrzycę ciazową na czczo nie mogłam właśnie 90 przekroczyć,a godzinę po posiłku 120
co ciekawe nie miałam cukru w moczu!
Natalko to że pierwszy raz nie oznacza że wszystko jest ok,ja na twoim miejscu zaopatrzyła sie w glukometr natychmiast i sprawdzała cukier,rano na czczo,norma to 60-90, i godzine po posiłku 120 jeśli te normy bedą przekroczone to masz cukrzycę ciazową,która niestety może działać na niekorzyść Twoja i maluszka,mniejsza szkoda bedzie jak dziecko urodzi sie duże,ale gorzej jeśli do jakiś uszkodzeń dojdzie lub ty załapiesz zatrucie ciażowe itpDziękuję Wam Dziewczyny za zainteresowanie. Kurcze... Już się przez chwilę ucieszyłam, że jednak wynik jest w normie i zaszła jakaś pomyłka. No niestety... Ale też nie jest aż tak bardzo ponad normę, jak mnie nastraszyła kobieta w przychodni. Powiedziała, że mam o wynikach porozmawiać z położną na następnej wizycie, na spokojnie, bo to nic takiego. Cóż... Wizytę mam 9.10 u mnie w domu, więc podejrzewam, że badań żadnych już mi nie zrobi, bo jak... No i nie wiem co z tym dalej.
Myślę, że sprawdzanie sobie cukru nie zaszkodzi, tak się składa, że moja mama ma glukometr, więc jutro już zmierzę sobie poziom. No i dieta swoją drogą- zaraz jak się dowiedziałam odstawiłam słodycze, soki i białe pieczywo. Co do reszty to jeszcze nie, muszę poczytać co jeszcze wyeliminować i zwrócić uwagę na owoce właśnie, bo też sporo tego jemSwoją drogą przez tą ciążę zjadłam więcej słodkości, niż przez całe moje życie... Od jakiegoś czasu strasznie chce mi się pić, głównie wieczorami, no i te napady głodu- czytałam, że takie mogą być objawy cukrzycy ciążowej, że też nie zwróciłam uwagi wcześniej...
Jeszcze raz dziękuję Dziewczyny, bardzo mi pomogłyście...
ja nie miałam żadnych objawów cukrzycy,cukier na czczo w chyba 25 tygodniu 80,a po wypiciu glukozy 156 a norma do 140,niby nie duzo ale jednak to cukrzyca ciążowa,na szczęście trzymałam się w miarę diety i nie musiałam wstrzykiwać sobie insuliny,Natalko dietę po rozpoznaniu cukrzycy uczyłam się stosowac ok.2 tygodni,przede wszystkim wyrzucic musiałam biały chleb,soki,ograniczyć ziemniaki i słodycze
cięzo było aby po godzinie cukier nie był wyższy niż 120 ale dałam radę,broniłam sie przed insuliną
Natalko zmierz cukier np równa godzinę po obiedzie,zapisz co jadłaś,a najlepiej zrób sobie taki test i przez jeden-dwa dni po każdym posiłku i po godzinie od zjedzenia zmierz cukier,jeśli na czczo będzie wyższy niż 90 a po jedzeniu niz 120 biegnij do lekarza,powiem jeszcze że stosowałam trik aby cukier po jedzeniu nie skakał,po prostu godzinę między posiłkiem a mierzeniem cukru jak najwięcej ruchu stosowałam aby spalic cukier
Witam kolezanki .... Z sasiedniegi forum
i moje gratki z calego serca dla zafasolkowanych... Alez ja wam zazdrosze ... Mam nadzieje ze i ja do was PREDZEJ niz pozniej trafie ....
Właśnie się załamałam... Przez te swoje humorki naskorbałam do tomka nie mila wiadomosc...ale wiedzac ze jest w pracy, weszlam na gg jego, zeby to skasowac i zeby nie robic mu przykrosci gdy to odczyta..a tu w archiwum.. wiadomosci mocno erotyczne ktore pisal z moja kolezanka... Oczywiscie napisalam smsa odrazu do Niego, a on ze on komuś pomagal, ze nic nie zrozumiem i zenie jest winny a tylko winny sie tlumaczy.. owa dziewczyna pisze ze z nim wcale nie pisala..
siedze.. placze... i juz sie martwie co z dzidzia bo tak mnie brzuch boli ze sie zwijam z bolu.
to co pisal do niej bylo takie obrzydliwe... a przeciez ja zawsze tak go chwalilam i dawalam mu to co najlepsze...
jeszcze wczoraj tak go chwailiam tu na forum...
Może powinnaś uwierzyć chłopakowi, pewnie mówi prawde, nie potrzebnie się zamartwiasz miłośc opiera się na zaufaniu a jeśli go kochasz musisz mu wierzyć że mówi prawde, wiesz ile mój mąz ma byłych dziewczyn u nas w pobliskich wioskach,nieraz jak się spotykaja pod sklepem to rozmawia z nimi o wszsytkim o sexie też, nieraz pózno wraca z pracy wtedy też mu gadam że pewnie był z inną ale to tylko gadanie wierze mu że by mnie nie zdradził.Uwarzaj na siebie wez może no-spe na ten ból brzucha jakby nieprzeszedł albo się nasilił to zgłoś się do lekarza,3maj się ![]()
D25 na co czekasz to roboty się bierz aby zasadzic fasolke ![]()
a co tu taka cisza? ![]()
a dziewczynu chyba jakos zaniemowily Lenko ![]()
weekend,może w rozjazdach ![]()
Ja jestem cały czas tylko nikt nie pisał:| A sama do siebie pisć nie będe bo świr nie jestem:P
Cześć dziewuszki ![]()
Ja dzisiaj wybieram si do aquaparku...a wy jakie plany?
Też bym sie wybrała choć nie umiem pływać hehehe, u mnie nudddaaaaa, zrobić obiad posprzatać i do mamy pojechac jak co weekend
małgosiu a skad jesteś?Moge cię nauczyć ![]()
hehehe z pomorskiego a ty? ![]()
ooo to daleko, dolnośląskie ![]()
Ja niedawno wróciłam i jestem padnieta.Woda wycciąga nie tylko tłuszczyk ale też energię ![]()
I ja się chyba wybiorę... Dokuczają mi okropne bóle krzyża.. a taka woda pewnie pomoże ![]()
jakoś zawsze robiłam 2 pod rząd dla pewności
To chyba każda tak ma że jak pierwszy wyjdzie pozytywny to i tak robi drugi ![]()
cześć dziewczyny:)
jak tam weekend minął?:)
ja byłam u rodziców niby powinnam odpocząć a zawsze jak jadę do rodziców to wracam zmęczona:)
ale chociaż mnie trochę podtuczą... bo cały czas mam problem z tym apetytem...
ale widzę że już coraz lepiej...
moja infekcja też już lepiej już w ogole nie piecze no i coraz mniej tego wyplywa więc wierzę że to się wyleczy i obejdzie się bez antybiotyku:)
jutro mam wizytę u lekarza i konsultację wynikow badań... zobaczymy co tam wyjdzie... mam nadzieję że będzie ok...
Witajcie ![]()
MM83 ciesze sie ze infekcja ustepuje
A jak reszta dziewczynek sie dzis miewa? ![]()
Cześć, dziewczyny ;-)
Poranek rozpoczęłam w świetnym nastroju, na 14:30 wybieram się do lekarza, być może dziś po raz pierwszy usłyszę bicie serduszka mojego maleństwa...
Nie mogę się już doczekać!
Cześć, dziewczyny ;-)
Poranek rozpoczęłam w świetnym nastroju, na 14:30 wybieram się do lekarza, być może dziś po raz pierwszy usłyszę bicie serduszka mojego maleństwa...
Nie mogę się już doczekać!
Daj znać jak Wam poszło ';) i jak sie maleństwo miewa!!;)
Ja mam wizyte w środę, ale się dowiedziałam, że prawdopodobnie nie zostane przyjeta.. z pracy ubezpieczenia jeszcze nie mam bo zmienialam ja niedawno.. i dopiero okres szkolenia sie zaczyna. jako ze ucze sie zaocznie, tam takze ubezpieczenia nie mam.. więc wtopa!!! Dzwoniła do mnie pielegniarka, położna iż musze w środe zabrać dowód ubezpieczenia. Myślałam,m że jako ciężarnej przysługuje mi darmowe, bo tak wyczytałam gdzieś... ale jednak chyba nie skoro pani zadzwoniła.. Martwie sie że jednak w środe nie dowiem sie jak sie ma mój skarbuś ;/
Moje dolegliwości trawienne narazie ustały ;D kawy pić nadal nie mogę;/ ale za to z rana już zaczynam podjadać;) przybyły mi 4 nkg i jestem mega szczesliwa z tego powodu ![]()
Paulina, tu gdzieś na forum jest wątek o ubezpieczeniach, kiedy kobieta jest w ciąży. Z tego, co tam czytałam, opieka się należy nawet jeśli wcale byś nie miała ubezpieczenia, wpisz w wyszukiwarkę "ubezpieczenie kobiet ciężarnych", szkoda by było, jakbyś musiała czekać.
Cyniczna, daj znać, jak tam u ciebie i dzidzi, jak będziesz po wizycie.
no powodzenia dziś na wizytach i Tobie Paulina powodzenia w środę...
ja też mam dzis wizytę:)
tyle że usg na pewno nie będę miała... dopiero w przyszły piatek...eh ale jakoś ten czas szybko leci...:) to juz niedługo będzie następny piatek:)
Dam Wam znać, na pewno.
Co się tyczy kobiet w ciąży, przysługuje im darmowa opieka lekarska - mój lekarz sam mi to powiedział.
Natomiast warto jednak mieć ubezpieczenie - ja nie pracuję, więc zarejestrowałam się w Urzędzie Pracy i ubezpieczenie dostałam od ręki.
Hej Dziewczyny!!!
Widze ze wszytskie sie do lekarza wybieracie
:):) Ja mam kolejne usg jutro, nastepne w kolejny wtorek, wtedy tez wizyta u lekarza, nie moge sie doczekac. Mam nadzieje, ze Corcia przytyla sporo od ostatniego badania i juz ,martwic sie nie bede musiala. Biore leki dzielnie, (okropne sa, na wymioty sie zbiera) dozywiam sie dodatkowo
:)
W nocy znow mamy pobudki- Synkowi wychodza nastepne zabki. jeszce mu cztery tylko zostaly i bezie mial komplet
:)
Paula jak sytuacja z "Mezem" wyjasnilo sie cos, pogadaliscie ze soba?
Ania ja tez uwilbiam plywac, moglabym codziennie dupsko na basenie moczyc.
:) Kiedys pracowalam jako ratownik na basenie
Tam poznalam mojego meza ![]()
Zdrowka i dobrego samopoczucia wam dziewczyny zycze!!!
Błyskotko - który ty masz już tydzień?
i czemu robią Ci usg tydzień po tygodniu??
U B łyskotki córci brzusio jest za mały w stosunku do reszty ciała
Oby wszsytko było okej z wami dziewczyny ![]()
MM83 napisz jak tam po wizycie
I reszta dziewczyn co ida do lekarza też ![]()
Jestem padnieta zrobiłam kurczaka , ziemniaki mizerie, cały czas dzieci sprzatanie heheh, i jescze dzis ciasto upieke , milky wey, jak mi wyjdzie to się pochwale jak nie to nie będe nic pisa,c hehehe
No i po wizycie.
Serduszko bije, ja mam się dobrze, następna wizyta za 2 tygodnie, w międzyczasie badania krwi, głównie ustalenie grupy i odczynu.
To było (na szczęście) ostatnie USG dopochwowe ![]()
Pozdrawiam ;p
A.
Cynicznahipo aż takie straszne to USG dopochwowe? ![]()
Małgosiu wpadam na ciasto
za mną metrowiec ostatnio chodzi
ale niestety nie chce mi sie piec ![]()
no ja dzisiaj tez cały dzień w biegu,najpierw lekarz ze starszym synem,jakies grypsko go rozwaliło,potem zrobiłam sobie maraton po sklepach,w sumie nic nie kupiłam,młodszemu czapke i szalik na zimę ![]()
Hej i ja po wizycie:)
kartę ciąży już mam założoną skonczylam dzis 10tc:) ogólnie badania chyba dobrze bo nic lekarz nie skomentował..., infekcja prawie zniknęła ale jeszcze profilaktycznie mam stosować tantum rosa i ten krem... za półtora tygodnia usg genetyczne i następna wizyta za 3 tygodnie i wtedy tez znowu morfologie krwi i mocz mam zrobic...
cyniczna który u ciebie tydzień?
Dam Wam znać, na pewno.
Co się tyczy kobiet w ciąży, przysługuje im darmowa opieka lekarska - mój lekarz sam mi to powiedział.
Natomiast warto jednak mieć ubezpieczenie - ja nie pracuję, więc zarejestrowałam się w Urzędzie Pracy i ubezpieczenie dostałam od ręki.
no ja tak jak pisalam zmienialam prace.. a glupio tak odrazu gadac o ubezpieczeniu wiec sie w urzedzie pracy nie zarejestruje:/ ja tez slyszalam ze za darmo ale nie chcialabym sie wyklocac z pielegniarka o to w srode i sie stresowac. jednakze kolezanka podpowiedziala zeby wydrukowac to postanowienie ministra zdrowia cd ubezpieczenia ciezarnych.. ze finansowane i w razie czego pokazac to pielegniarce
a jak sie nie zgodzi postraszyc ze zglosze sprawe do NFZ i od razu mnie wezma na wizyte...
blysKotka z 'mezem' dobrze.. wyjasnione wszystko na szczescie.. chodz bylo ciezko:/ glownie zawdzieczam duzo Gosi
:* rozmowa z NIa pomogla wybaczyc i zrozumiec jego myslenie i postepowanie.. ![]()
mm83 jak ja czekam na swoja karte ciazy:P zazdroszcze ze juz ja masz w reku!;)
mm83 to za trzy tygodnie usłyszysz juz takie porządne bicie serduszka
mi w 13 tygodniu pierwszy raz badali tetno dziecka ![]()
dziewczyny pamietajcie aby lekarz zrobił wam grupę krwi,bo świstek bedą wołać na porodówce,ja w pierwszej ciazy miałam zrobione,wiec w drugiej mi nie robił,a tu na porodówce zawołali,na szczęście rodziłam w tym samym szpitalu wiec znaleźli w archiwum
często macie robioną morfologię,powiem wam że miałam przez całą ciąże zrobioną 2 razy
ja usg mam 12 października - wiec mam nadzieje że wtedy juz usłuszę to bedzie polowa 12 tygodnia:)
a kolejną konsultację u lekarza mam za 3 tygodnie - ten moj lekarz nie wykonuje usg wiec ja do jednego chodze na usg a do drugiego na prowadzenie ciąży:)