ja mieszkam na wsi,do miasta jeźdżę mam tam 4 km,więc raz na tydzien,2 razy jestem
ale oczywiście chociaż raz w miesiącu też muszę poszwendać się po molochach czyli galeriach
tyle że ja mam 100 km do najbliższej,no ale nie była bym sobą gdybym nie pojechała
po za tym jeżdżę tam po ubrania dla nas ,bo u mnie w mieście nic ciekawego nie ma a ceny kosmiczne
19 956 2014-03-06 15:14:35
Podobne tematy
19 957 2014-03-06 16:08:14
czytam te wasze posty i ciesze się ze mieszkamy sami bo ja tez się nasłuchałam...jak babcia M jeszcze zyła.
Kobra dziekuje ze pytasz, a mecza mnie mdłości i cos mnie tam czasem kłuje...a ogólnie czuje się dobrze:) jak dobrze licze mamy już 7 tydzień.
19 958 2014-03-06 16:17:14
hej
wypisali nas :-)
na wypisie mam że to była ostra niewydolność jelitowo- żołądkowa. A w zaleceniach podawać lacidofil przez 5 dni i iśc do lekarza rodzinnego za kilka dni.
W mojej sali była z nami Lenusia 3 letnia z podejrzeniem rotavirusa, dziś zrobiła kupę z krwią.
Szpital pełen dzieci i co chwilę przyjmowali nowych pacjentów.
Lenka teraz odsypia.
A jeśli chodzi o zapłatę to pytałam siostry gdzie to opłacić i mi powiedziała żeby to olać bo i tak dużo ludzi tego nie robi. Poszłam za radą i nie płaciłam tych 40zł.
19 959 2014-03-06 16:44:50 Ostatnio edytowany przez natalia24 (2014-03-06 16:50:56)
Dziewczyny, a co ja mam powiedzieć? Znajomych mam tu garstkę dosłownie, głównie ludzie z pracy (mojej i mojego, bo pracowaliśmy w jednej firmie zanim zaszłam w ciążę). Czasami przychodzą, ale generalnie rzadko, bo oni dzieci nie mają jeszcze, więc inne priorytety. Do tego mówią w innym języku, który znam w miarę, bo niby się dogaduję, ale ZAWSZE pozostaje bariera komunikacji. Ja wciąż jeszcze uczę się języka, w którym oni mówią od początku.
Nawet rodziny tutaj nie mamy- siostra mojego z mężem mieszkają blisko, ale nie utrzymujemy kontaktów, no i moja siostra, z którą mam średni kontakt. Poza tym nikogo...
Żeby pojechać z małą do siostry muszę mieć samochód, a żeby go mieć muszę mojego zawieźć rano do pracy. Czyli muszę wstać, obudzić małą, przebrać, dać mleko itd. Jak go odwiozę, to mam auto do mojej dyspozycji, ale tylko do 14, bo potem muszę go z pracy odebrać.
Dobrze chociaż, że mamy auto i jestem w stanie już z niego korzystać (to pierwszy samochód jakim jeżdżę, mam prawko 4 lata, ale jeżdżę gdzieś od roku dopiero). Bez tego chyba zupełnie bym w głowę dostała...
Poza tym u nas znów masakra ze spaniem małej. Jest koszmar od 4 dni. Kładę ją o 20, zanim zaśnie jest po 21, a zanim ja się położę, już muszę do niej iść ze 4 razy. Dzisiaj do 2 w nocy wstawałam do niej 8 razy. Nie wiem o co jej chodzi. Na smoczek obudzi się raz, no może dwa, a reszta to jeden wielki krzyk nie wiadomo o co. Nie chce pić, jeść też nie... Dałam syrop myśląc, że może znów zęby, ale też zero poprawy. W akcie desperacji przytargałam ją do nas do łóżka, ale też nie pasowało, bo albo wstawała, albo jak już zasnęła, to budziła się co moment. Ostatecznie wstałyśmy razem z moim do pracy, a moje dziecko nadal nie jest zmęczone, tylko gania, krzyczy, energii full.
Wykończona jestem, a zapowiada się jeszcze ciekawiej. Nigdy nie sądziłam, że do prawie półtorarocznego dziecka trzeba w nocy wstawać jak do noworodka. Albo jeszcze lepiej, bo ona jako noworodek budziła się na butle tylko...
Edit: Przypomniało mi się jeszcze o szpitalu i opłatach. Mojej siostry dziecko się rozchorowało, jak była na wakacjach w Polsce, była w szpitalu 6 dni. Na tablicy ogłoszeń było napisane, że opłata za dobę to 20 zł. Jak siostra wychodziła z małą to zupełnie o tym zapomniała, nikt nic też nie powiedział. No i wyobraźcie sobie, że jakoś miesiąc temu dostała list z polski- przedsądowe wezwanie do zapłaty za nocleg z dzieckiem w szpitalu. Także różnie z tym może być...
19 960 2014-03-06 16:49:42
Asiu super że już jesteście w domku niech malutka teraz odpoczywa i szybko wraca do siebie.
Mojej małej zbiłam temperature i od rana nic jej się nie dzieje a wścieka się jakby coś w nią wstąpiło, a gada jak najęta szkoda że nikt nie rozumie o czym ona tak rozmawia.
Lena naprawdę masz daleko do galerii ja mam jakieś 20 km do najbliższej ale ubrania często kupuje na bazarze (u murzynów
) są podobne jak w sklepach a moda dość często się zmienia wiec raczej tam w galeriach to takie uniwersalne ciuchy w których dłużej pochodze a nie rzuce w kąt w następnym sezonie, a dla małej bardzo często kupuje ciuszki w H&M albo w F&F w Tesco wychodzę z założenia że dziecko i tak długo w ciuszkach nie pochodzi więc po co jej jakieś orginalne, a te są gatunkowo ok dobrze się piorą i są w miare ładne
19 961 2014-03-06 18:02:25
Cyniczna, ja dla mojego tez rzuciłam pierwsze studia i poleciałam do niego, bo nie mogliśmy wytrzymać bez siebie z tęsknoty
. Czego się nie robi z miłości
. Jednak w Twoim przypadku to zdecydowanie nie fair, ze naobiecywał Ci tyle i nic z tego nie spełnił
. A jak się poznaliście? We Francji?
Dziewczyny, a jak wy poznałyście swoich facetów? Uwielbiam słuchać takie historie
.
Dokładnie mm, nie można mieć wszystkiego. Ja obecnie mieszkam w mieście, ale mi się marzy mieszkać na wsi, mieć wszystko swoje a nie jakieś pasteryzowane gówno
, wdychać świeże powietrze i ogólnie ta - cisza, spokój.....Ja się wychowywałam na wsi i było fajnie. Teraz budujemy dom właśnie na wsi, ale nie wiem kiedy tam zamieszkamy....Oczywiście nie narzekam, bo tutaj tez są dobre strony - wystarczy pojechać kilka km i już mam lasy, jeziora, piękne krajobrazy. Zastanawiamy się żeby tutaj kupić własny dom gdzieś za miastem i w końcu mieć własną kozę i kury
i warzywny ogródek koniecznie
.
19 962 2014-03-06 18:19:28
Agata no tak mam tyle kilometrow
U nas na bazarku wisza takie szmaty ze szkoda gadac a ceny jak w sieciowkach
Nawet porzadnego obuwniczego u nas nie ma
Dzieciom kupuje przewaznie w h&m,reporter,takko,reserved,czasem w 5-10-15
Kaphall,itp
Tyle ze jak kupujw to juz hurtem nie jedna szmatke
A po za tym jade sie jak to mowia odchamic ![]()
Kobra ty na serio koza c sie marzy ?
Moj mi marudzi ze cielaczki przywiezie ha ha
Ja ze wsi jestem ale do krowy nie podejde
Do kozy nie wiem,bo widzialam tylko z daleka
Swojego poznalam przez znajomych na jakiejs imprezie z okazji dnia miasta
Ale zanim cos tam zaczelismy krecic ze soba to minely chyba 2 lata
No i juz 14 lat razem ,leci czas jak niewiem
19 963 2014-03-06 18:34:39
Lena, no serio
. Kozie mleko po pierwsze zdrowsze niż krowie, a po drugie za krowami to ja tez tak średnio bo kiedyś mnie jedna goniła i mam uraz
. Dobrze, ze utknęła w bramce bo by mnie złapała
. Tyle krów a ja musiałam na jakąś wściekłą mendę trafić ![]()
19 964 2014-03-06 19:04:02
O ja pamietam jak istnil pgr jeszcze to wiecznie
jakas krowa szwendala sie po wsi
U mnie mleko praktycznie nie idzie,nikt nie przepada za nim,a koziego tym bardziej nieruszyliby ![]()
No ale mam ogrodek swoje warzywka,jajka czasem jakies miesko wpadnie swoje ![]()
19 965 2014-03-06 19:24:26
Lena u mnie na bazarku który ma ok 3 km stoi banda czarnych ścigają się w cenach tak więc niektóre rzeczy są tanie jak barszcz chociaż trzeba uważać bo badziewia też jest dużo albo na sąsiednim stoisku to samo kosztuje połowe taniej. A buty to ja tylko w sklepach i porządne nienawidze chińszczyzny która śmierdzi i rozkleja się na pierwszym zakręcie.
A ja ze swoim mieszkałam w internacie mieszkał nade mną i nawet go nie znałam, poznałam go kiedyś na meczu i zaczeliśmy pisać smsy i pożyczyłam mu książke bo był już na studiach co najlepsze wszystko się zaczęło jak mi tę książke przyjechał oddać stałam z nim pół nocy pod bramą teraz jak to wspominamy to jest kupa śmiechu ja byłam młoda i nacięłam się na jego tani podryw a on przyjechał w takim sweterku którego do tej pory nie pozwala mi wyrzucić a wyglądał w nim jak dziadek zresztą teraz ma zakaz ubierania go chyba że na budowę ![]()
19 966 2014-03-06 19:54:17 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2014-03-06 19:56:04)
A my poznaliśmy się nad jeziorem w wakacje, po mojej maturze. Szwedalam się z koleżanką, byłyśmy na mega kacu
. Moj facet z kolega postanowili pójść na podryw i wypatrzyli sobie właśnie nas
. Pamiętam jak łazili za nami u gadali jakieś głupoty, żeby zwrócić na siebie nasza uwagę
. Potem ja poszłam do kibla, moja koleżanka czekała na zewnątrz. Moj facet tez poszedł do łazienki i został jego kolega. Jak wychodziłam z łazienki to jego kolega i moja koleżanka już gadali. Moja koleżanka do mnie - ze kolega zaprosił nas na piwo. Ja się zgodziłam niechętnie, bo myślałam, ze ona chce iść a potem się okazało, ze ona miała nadzieje, ze odmowie
, bo ten kolega mojego faceta miał długie włosy i był metalowcem, a my wtedy słuchałyśmy techno i na takich jak on mówiłyśmy "Buszmeni"
. Poszłyśmy z nimi na to piwo, a potem pływaliśmy lodka po jeziorku
. Tyle, ze jak wspomniałam byłyśmy na kacu i po tym "rejsie" zrobiło mi się niedobrze i poszłyśmy od nich bo źle się czułam i już nie wróciłyśmy.... następnego dnia byłyśmy głodne i spłukane. Pomyślałyśmy, ze pójdziemy do naszej koleżanki z klasy z nadzieja ze jej znajomi jakiegoś grilla rozpalają
. Poszłyśmy do niej - patrzymy a tam mój facet z tym jego kolega i reszta bandy metalowej
. Okazało się, ze to jej znajomi i znowu na nich trafiłyśmy mimo, ze było setki ludzi nad tym jeziorem
. Poszliśmy do knajpki i było super....Jego znajomi grali na gitarze (nie metal
- dżem i takie tam) a miedzy nami (nie wiem czy po żołądkowej gorzkiej
) ale zaiskrzyło
. Umówiliśmy się na randkę po której już całkowicie odpłynęłam.... Zakochałam się jak wariatka, znajomi kompletnie mnie nie poznawali
. Od tamtej pory byliśmy nierozłączni, spędzaliśmy razem cały swój czas. Tyle, ze zataił przede mną fakt, ze wyjeżdża za kilka tygodni i w Pl był tylko na wakacjach....Dowiedziałam się o tym od jego sąsiadki i to był dla mnie prawdziwy cios bo byłam już naprawdę zabujana....Dalszy ciąg historii jest trochę zamotany, a bawet bardzo - ale wszystko skończyło się dobrze jak widać
.
Eh, leże w łóżku, mężuś mnie kuruje i zajmuje się dzieckiem. Fajnie tak powspominać ![]()
19 967 2014-03-06 20:12:51
Fajnie tak powspominać tamte czasy
Tymczasem moje mężusia połamało leży i jęczy znów mu chyba dysk wyskoczył jak mierzył jakiejś babce dach mówi że nie mógł z drabiny zejść biedaczek, także mam dwoje dzieci na głowie na szczęście młodsze już słodko śpi ![]()
I dzwoniła przed chwilą teściowa żebym przez tydzień po szczepieniu dziecka nie kąpała oczywiście przytaknełam i włożyłam Karoline do wanienki ja to jednak jestem dobrą synową hehe ![]()
19 968 2014-03-06 20:29:05
Agatko nie dobrze,oj nie dobrze nie słuchać teściowej
![]()
19 969 2014-03-06 20:57:32
Szczerze powiedziawszy to nie wiem jak u mnie ma się sytuacja z noclegiem w szpitalu. Podejrzewam, że trzeba zaplacić by spędzić noc z dzieckiem ale głowy nie dam sobie za to uciąc. Mam nadzieje, że nie dane bedzie mi się o tym przekonać.
Asia, super, że juz Was wypuścili do domu.
Ja też nie dalam Igora zaszczepić, jak miał katar, choc pediatra twierdzil, że to nie jest przeciwskazanie. Nawet jakby tak bylo, to ja bylabym spokojniejsza wiedzac, że moje dziecko jest zupelnie zdrowe na szczepieniu.
Haha nie kąpac dziecka po szczepieniu
a to dlaczego? podała chociaż powód? wiadomo, ranke można omijać ale nie zeby dziecka nie kąpać ![]()
Ja z moim facetem poznałam się na weselu mojego kuzyna, na którym to bylam jeszcze z moim ex
po weselu mialam akurat zerwać, bo ten związek to była jedna wielka pomyłka. Obecny chłop był jako osoba towarzysząca. W trakcie jednej z zabaw weselnych poznaliśmy się, potem był taniec, kolejny taniec i tak już do końca wesela
Jego "partnerka" szybko się zmyła do domu (nie z powodu mojego faceta) a mój ex praktycznie pół wesela spędził poza salą, jeździł niewiadomo gdzie. Jak już wrócił to zauważył, że sie świetnie bawie bez niego i pojechał do domu. Z M. nawaliliśmy się jak swinie, napisłam mu swój nr telefonu na papierze toaletowym (:D) i byłam pewna, że już sie nie odezwie. Ledwo wróciłam do domu i zadzownił do mnie, żebym wyszła bo akurat spał narzeczonej brata, która mieszkała niedaleko mnie. I tak się zaczeło ![]()
19 970 2014-03-06 21:37:06
Selene u mojej teściowej każdy argument brzmi TAK TRZEBA! Więc jakbym się zapytała dlaczego mam nie kąpać dziecka po szczepionce, dlaczego mam nie przeglądać dziecka w lusterku, dlaczego mam zakrywać dziecko przed obcymi i nie zabierać jej do sklepu na wszystko odpowie bo tak trzeba więc wole przytakiwać. A robię tak jak uważam dziecko miało rano gorączkę była cała spocona, brudna z marchewki, w fałdach na szyi zalega jej niekiedy zwrócone mleko, zrobiła mi 3 kupki i ja mam dziecka nie wykąpać!!!!
19 971 2014-03-07 08:02:12 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-03-07 08:03:10)
U nas było inaczej, bo poznaliśmy się najpierw wirtualnie, na chacie ;-)
Tylko, że to nie była żadna miłość od pierwszego kliknięcia, tylko trzyletnia znajomość oparta na gg, chatach i skypie. No i godziny przewisiane na telefonie.
Ja mieszkałam we Francji, więc on przyjechał i... no wtedy strzeliło gromem ;p Po paru miesiącach życia u mnie stwierdziliśmy, że ponieważ on nie może zostać u mnie (praca) to zabiera mnie ze sobą. Może to szalone, ale uznałam, że nie mam nic do stracenia.
I nie żałuję swojej decyzji.
Tylko czasem smutno mi, bo jeszcze się tutaj do końca nie zaaklimatyzowałam. No i pewnie byłoby inaczej, gdybyśmy mieli swoje mieszkanie, ale z tym musimy jeszcze poczekać.
Agata, Twoim problemem jest to, że nie umiesz stanowczo postawić granicy - Ty jesteś matką i to Ty decydujesz. Powiedz teściowej, że doceniasz jej rady, ale to Ty jesteś mamą i wiesz, co masz robić. I tyle. Ja tak zrobiłam i mam święty spokój.
19 972 2014-03-07 08:16:50
Agatko.. co za bzdura... o matko!
ale synową jesteś wzorową
lepiej przytaknąć niż się kłucić.. ja jak zapytałam kiedyś lekarki na szczepieniu to powiedziała kąpać, a niby dlaczego nie? Na dwór też wychodzić.. tylko w dzień szczepienie dziecka "nie opalać.." i to tyle.. a tak wszystko jak zawsze hehe
Swoją drogą kiedy dziewczyny starszaczków macie szczepienie? Ja ostatnie miałam październik/listopad a teraz marzec/kwiecień..
Kobra ja swojego faceta poznałam jak byliśmy na imprezie
oczywiście jako dominatorka to ja go podewrałam i wgl
ale do dziś myśli że to on "wyrwał" mnie ![]()
19 973 2014-03-07 09:06:12
Cyniczna Jak jestem u niej i mi mówi co mam robić i jak z dzieckiem to ją sprowadzę na ziemie, ale jak tak dzwoni sobie to wole jej przytaknąć i mieć spokój bo w dyskusje z nią wchodzić nie lubię. Najczęściej mój M zwraca jej uwagę bo ona ma swoje takie przekonania ja wysłucham co ma do powiedzenia a robię swoje raczej staram się być wobec niej grzeczna chociaż nieraz nóż mi się w kieszeni otwiera ale ze względu na to że teściowie naprawdę bardzo nam pomagają mam jakiś dług wdzięczności i zaciskam zęby, zresztą teraz mieszkam sama więc często do teściowej nie jeżdżę i jestem o niebo spokojniejsza
19 974 2014-03-07 09:57:37
Cyniczna u mnie też zaczęło sie od gg
ale ja olałam go wtedy bo nie chciałam internetowej znajomości, a że sie okazało że chodzimy do jednej szkoły to widywaliśmy się na przerwie. Uczepił sie jak rzep psiego ogona a ja do klasy szłam okrężną drogą byleby na niego nie trafić, dostał dwa kosze po czym po dwóch latach (ja już byłam po maturze) zaczeliśmy ze sobą chodzić.
U nas miłości od pirwszego wejrzenia nie było, przynajmniej nie z mojej stony
hhihihi
19 975 2014-03-07 11:16:57
Agata, ja to bym się tez postawila na Twoim miejscu. Nie lubię wtrącania się, dogadywania więc jak teściowa lub nawet moja mama coś powiedzą, to od razu atakuje i jest spokój
teściowa się juz mnie boi i o nic sie mnie nie pyta bo wie ze odpyskuje. A przychodzi tylko na minutę, by zobaczyć wnuka i w długą ![]()
19 976 2014-03-07 11:35:25
Selene moja teściowa to taka babsko że jej nie zraża to że coś się powie ona wie lepiej i koniec, na szczęście ja z nią tylko od święta nieraz zadzwoni coś pogada, a moja mama stara się doradzić ale się nie wtrąca ona raczej należy do takich nowoczesnych babć. Ciekawe co będzie jak wprowadzimy się do domu to obok teściowej jest chyba będę musiała elementami się odgrodzić
na szczęście do domu mi się nie wtrąca raz przyszła i zaczęła mi mówić żeby kuchnie zamkniętą zrobić bo ktoś tam tak ma mój M tak na nią wyskoczył że musiałam sama go uspokajać on to dopiero wtrącania nie nawidzi
19 977 2014-03-07 19:59:53
Oj dziewczyny, coś wiem o siedzeniu w domu bez koleżanek, ale ciągle mam nadzieję że na moim pustkowiu kogoś poznam
:rolleyes::rolleyes:
Kobiecie jest ciężko kogoś poznać, już dziewczynki w szkole trudniej się przyjaźnią niż chłopcy, jesteśmy chyba bardziej podejrzliwe, nieufne, nieważne jakich epitetów użyjemy, zawsze jest to trudniejsze
Kobiety chyba też bardziej czują barierę wiekową, facetom nie przeszkadza kolega 15 lat starszy, a u kobiet ...
I co najgorsze u kobiet podział na lepsze, ładniejsze, bogatsze i nie wiadomo co jeszcze ![]()
Mam do Was takie pytanko, kiedy po ciąży zeszły się Wam biodra? U mnie minęło już 5 tygodni i nie mam ani centymetra mniej niż w dniu porodu, spadło mi już 15 kg i liczę że będzie więcej bo nie chcę zostać w wadze słonia
:rolleyes: jednak te biodra mnie troszkę martwią, bo chętnie bym wskoczyła w coś innego niż spodnie ciążowe
:rolleyes:
19 978 2014-03-07 20:25:45
Martyna, ja nie zauważyłam, żeby mi się biodra jakos rozeszły. Fakt, przytyłam zaledwie 6.5kg i po porodzie zeszło mi jeszcze więcej niż powinno także ja nie pomogę, bo nie zauwazyłam, żebym była jakos szersza. Mysle, że to wszystko stopniowo bedzie wracac do normy. Jesli Cię to pocieszy, to szwagierka która urodziła w grudniu zaraz po mnie też chodzi nadal w spodniach ciązowych, z brzucha zeszło jej tylko troche i rzeczywiście jakby troche była szersza
19 979 2014-03-07 20:38:02
Martyna zaczniesz się ruszać i opiekować małą to zaraz zgubisz to co Ci zostało ja jestem 4 miesiące po porodzie i tylko 1 kg pozostał mi po ciąży, taki mały flaczek na brzuchu ale pracuje nad tym chociaż chciałabym zgubić trochę więcej kg przynajmniej jeszcze 4. Tylko po naturalnym porodzie chyba wolniej to wszystko schodzi mnie na cc tak wyczyścili że brzucha prawie wcale nie miałam w porównaniu z tymi co naturalnie rodziły.
Dzisiaj chciałam umówić małą do kardiologa bo ma ciche szmery i przeżyłam szok na nfz chcieli mnie zapisać na listopad no masakra musiałam się umówić prywatnie bo tyle czasu czekać nie będę, co lepsze chciałam dziecko na usg bioder zapisać i miejsca są w maju a byłam u lekarza w poniedziałek i karze mi robić usg pod koniec marca, pytam się tej pani jak mam się umówić na marzec jak dopiero wizytę miałam a ona że powinnam miesiąc przed wizytą u lekarza umawiać się na usg a jak mnie nie skieruje na usg to przepadło, musiałam się umówić prywatnie. To jest nienormalne co się tu dzieje jak ktoś nie ma pieniędzy i zachoruje to tylko umierać bo leczyć w tym kraju to się nie da chyba że ktoś rok przed chorobą zarezerwuje wizyte ![]()
19 980 2014-03-07 20:39:16 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2014-03-07 20:43:42)
Tak dziś przerzucałam ubrania, i tak przewalam z kupy na kupę. W biodrach mam + 20 cm w stosunku do tego co przed ciążą. No raczej ciężko mi uwierzyć żebym aż tyle tłuszczu miała i tylko w tym miejscu
w cuda raczej nie wierzę.
Pytam bo sama nie wiem czy jest sens co chwilę układać to w szafie żeby się nie przewróciło czy lepiej dać sobie spokój, że do rozmiaru 34 się nie wróci i wywieść do rodziców lub wyrzucić z bólem serca.
Muszę coś z tym zrobić bo pewnego dnia ta sterta ubrań mnie zabije
![]()
Agatko moja cudowna pediatra poleciła mi żebym poszła prywatnie na USG bioder a jej mówię zeby mi skierowanie dała, bo jestem ubezpieczona, córka, na co ona spojrzała na mnei jak na debila. Jeszcze poleciła gdzie mam iść prywatnie na USG brzuszka, pisząc z pamięci nr tel. pewnie do swojej koleżanki, argumentując że tam jest "tanio i świetnie". Wnerwia mnie to, jak w NFZ mają mi tak polecać to i za tą wizytę prywatnie też sobie zapłacę.
19 981 2014-03-07 20:43:44 Ostatnio edytowany przez Selene1 (2014-03-07 20:46:19)
agata, to jest paranoja. My tez musimy Igora umawiać na prywatne wizyty. Do neurologa babka chciała mnie zapisać na lipiec a zapisywałam już miesiac temu i tez zostałam zmuszona na prywatną wizyte sie umówić. Z bioderkami, rehabilitantką to samo i to samo bedzie z USG głowy i okulista
porażka. Juz nawet straciam rachube ile kasy wydalismy do tej pory na lekarzy a jeszcze ile przed nami.... biorąc pod uwage to, że na jednej wizycie sie nie konczy bo jeszcze jest kontrola. Rehabilitantka była u nas już dwa razy, a nadal musimy chodzimy i ćwiczyć. Niestety same ćwiczenia w domu nie pomagają i bedziemy tak chodzic minimum raz na miesiąc przez X czasu
Niestety taki kraj, krótko mówiąc - je*** NFZ ![]()
19 982 2014-03-07 20:50:14 Ostatnio edytowany przez agata24 (2014-03-07 20:51:28)
Mi dała skierowanie pediatra ale co mi z niego jak terminy są w listopadzie
jeszcze dojechać muszę 60 km bo u nas na 3 wizyty z tym samym trzeba się umawiać, i po co ja składki odprowadzam jak muszę leczyć siebie i dziecko prywatnie
Selene a dlaczego musicie rehabilitować Igora?
19 983 2014-03-07 20:58:36
agata, my tez mamy skierowanie ale podobnie jak u Ciebie, tyłek moge sobie nim podetrzec bo terminy sa takie jak piszesz
Igor ma asymetrie ułożeniową dośc widoczną. Wykręca się dosłownie w łuk tak że głowe to ma na wysokości pleców
ciągnie lgnie na jedna strone. Jedną stronę ciała ma wklęsłą i a drugą wypukłą jakby i nie da się go położyc prosto bo jest po prostu krzywy. Do tego jest nadpobudliwy, rzuca sie dosłownie, nie idzie go przebrac, nakarmic, wykąpać, nic i musimy iśc do neurologa bo to raczej nie jest normalne ![]()
19 984 2014-03-07 21:12:52
Moja Karolina też miała asymetrie ale do 3 miesiąca się "wyprostowała" została jej lekko płaska główka po prawej stronie więc pilnuje żeby spała z głową po lewej ale ona się kręci i już potrafi się obracać więc ciężko nad nią zapanować, a ubierania nie lubi najlepiej jak panna na golasa może poszaleć, mamy teraz problem z wyciąganiem jej z kąpieli jest taki krzyk, godzinami mogłaby w wodzie leżeć ubrać ją po kąpaniu to wyzwanie. Czytałam na innym wątku że za pneumokoki płaciłaś 170 zł ja szczepiłam małą w środę i płaciłam 260 zł i 170 zł za 6w1 coś za dużo zabuliłam za te pneumokoki
19 985 2014-03-07 21:36:54 Ostatnio edytowany przez Selene1 (2014-03-07 21:38:08)
Agata ją szczepie tymi 10składnikowymi czyli tańszymi. Ten pentarix kosztuje 295zł a ją szczepie sunflarixem.
Mam nadzieję że i u mnie rehabilitacja pomoże.
19 986 2014-03-07 22:03:06 Ostatnio edytowany przez asia549 (2014-03-07 22:05:37)
Dziwne macie terminy tych bioderek u mnie na pierwsze czekalam miesiac a potem wedlug lekarza 6tygodni. Umawialam sie zaraz po wyjsciu ze szpitala na nfz. Np na badanie sluchu umawialam dzis wizyte i mam ja na srode wiec bardzo szybko.
Martyna mi tez zostaly biodra i nadal mam ten brazowy pasek na brzuchu.
Przez ten pobyt w szpitalu z lena schudlam kilo w 3 dni he he
19 987 2014-03-07 23:14:55
Te biodra nie są moim jakimś tam wielkim zmartwieniem
Zaakceptowałam to, że nie wrócę do figury. 3 tygodnie po porodzie zaczęłam chodzić na siłownie. Powoli wracam do formy.
Ja na usg w ramach NFZ dostałam termin na 1.04 a byłam się rejestrować 17.02 więc nie było tak najgorzej. Jeśli coś mogę mieć nie tak do końca za darmo bo składki płacę to staram się skorzystać
Asia, pasek na pewno Ci zniknie
Nie słyszałam, żeby komuś został, więc Tobie też zniknie ![]()
19 988 2014-03-08 00:20:10
Agata, ja ostatnio za pneumokoki zapłaciłam właśnie 295zł i też byłam zaskoczona, bo na 200zł się nastawiłam. do bankomatu musiałam biec.
Martyna, u mnie biodra zostały chyba delikatnie szersze, choć waga niższa. tak się chyba zmienia budowa kobiety. jednak najgorsze piersi... teraz znów ładne pełne kuleczki ![]()
Asia, mi przez 6 mies. nie zniknęła ta ciemna linia na brzuchu.
Selene, macie zaleconego okuliste czy coś się dzieje z oczami Igora? Dobrze, że idziesz do neurologa, bo objawy, które opisujesz mogą być niepokojące.
My korzystamy z rodzinnego pakietu medycznego medicover. Też czasem problem mam z umówieniem się do endokrynologa lub na usg połówkowe, bo kazali czekać 4 tygodnie, ale wtedy wyśmiałam konsultanta i zleciłam umówienie wizyty dodatkowej, bo za coś się płaci. Teraz z Antkiem szłam do pediatry, a nie było zadnej wizyty na wczorajszy dzien w calej Warszawie, ale zostawiłam informacje, ze oczekuje przyjecia chorego niemowlaka i wizyte miałam za godzinę. Bardzo wygodne to jest.
19 989 2014-03-08 14:26:50
Wiem, że znika ten pasek ale przy Martynie jakoś mi szybciej zszedł.
Azizja ten pakiet jest bardzo dobry. Moja siostra z niego korzysta i jest zadowolona.
Do endokrynologa ciężko się dostać u mnie już początkiem roku nie było terminów na cały obecny rok. Ja idę teraz 18 stego zobaczymy co powie.
19 990 2014-03-08 16:37:51
Hej!
A co tutaj tak cicho? widać że weekendujecie odpoczywacie, przy okazji wszystkiego co najlepsze z okazji dnia kobiet dla Was wszystkich niech Wasi chłopcy was rozpieszczają nie tylko dzisiaj ale zawsze ![]()
My siedzimy dzisiaj w domku pogoda fatalna zimno i pada jakieś coś od rana ![]()
19 991 2014-03-08 18:16:24
Hej dziewczynki. Ja poporodzie ponad 8 miesiecy a basek na brzuchu jak był tak jest i nie widać żeby znikał ani troche. I przyznam że mnie to wkurza.
19 992 2014-03-08 22:42:08
kurcze mala dzis zrobila 4 luzne kupy i wczoraj pojawila sie drobna wysypks na brxuchu i plecach. Ss juz nie wiem co to moze byc. Z lekow podaje jej lacidofil to zalecenie zr szpitala. Zachowuje sie normalnie oby nas w pon zas nie wyslali do szpitala
19 993 2014-03-08 22:55:43
Ja na szczęście nigdy nie miałam tej ciemnej kreski o której piszecie...
Martyna a co do bioder to nie pamiętam kiedy się zeszły ale zeszły sie na pewno bo znów zaczęłam mieścić się w spodnie. Mysle ze na pewno było to po wakacjach - wtedy zrobiło sie chłodniej i już mogłam je nakładac. Urodziłam Hanie w kwietniu wiec jakies pół roku minęło...
Zaczełam 8 tydzień ciązy i panicznie boje się szybkiego przybierania na wadze- wszyscy mówią ze w 2 ciąży to masakra...Nie wiem czy to już moja wyobraznia działa ale wydaje mi się ze brzuch mi rosnie już teraz...a na tym etapie to raczej sadło a nie ciaza
Ciągle jestem głodna...budze się w nocy i mysle o jedzeniu choć staram się nie jesc więcej niż zwykle...:(
19 994 2014-03-09 12:30:25
Hej desire spokojnie, moja siostra ma dwóch synów obie ciąże wyglądały prawie identycznie (pisze prawie bo przy drugim pomylili chyba termin, wyglada na to ze była juz w ciazy a miała miesiączke i dlatego miesiac im umknął). A jeśli chodzi o wage i wygląd po to miała tak samo jak przy pierwszej ciąży.
Zazdroszczę jej, bo wygląda świetnie, w przeciwienstwie do mnie ![]()
19 995 2014-03-09 17:17:52
A no terminy straszne. Ją na bioderka PRYWATNE czekałam miesiąc czasu a na nfz to termin w sierpniu więc dziękuję za tak odległy termin.
Zresztą dostać síe szybko gdziekolwiek to graniczy z cudem.
Asia kurde to wirus znowu jakiś síe przypaletał :-/ do lekarza idź albo podjedź na pogotowie.
Ją też mam do tej pory ta całą linie i denerwuje mnie to :-/
Desire każda ciąża jest inna więc może nie przytyjesz tyle :-)
19 996 2014-03-09 18:21:30
Desire ja w drugiej ciazy przytylam 7 kg a w pierwszej 16 kg
Co do terminow u lekarza,no niestety jak mam czekac na nfz minimum miesiac więc jak mam juz isc to ide prywatnie bo z dnia na dzien mnie przyjmuje bez czekania jakiegos
Tak szczerze trabią zeby sie badac,o profilaktyce ale co z tego jak dostac sie do specjalisty na nfz to długie czekanie a w niektorych przypadkach nie ma czasu na czekanie,tak wiec jak nie masz kasy na prywatne leczenie to kladz sie i czekaj na smierc
19 997 2014-03-09 18:44:55
Desire moja mama w pierwszej ciąży przytyła 25 kg a w drugiej przytyła 10 w trzeciej 6. Raczej teorię, że w drugiej przytyjesz mega schowaj sobie do kieszeni i się nie przejmuj, bo każdy tyje inaczej ![]()
19 998 2014-03-09 21:09:01
ogolnie na chlopcow malo sie tyje a poza tym nie ma co sie przejmowac waga, wazne by maluch byl zdrowy.
19 999 2014-03-09 21:14:45
Mysle ze płeć dziecka nie ma znaczenia jesli chodzi o tycie...ja miałam tylko + 9 kg a mam córe. Koleżanka też córke ale ona miał +25
20 000 2014-03-09 22:49:49
Desire moje wszystkie kolezanki w drugiej ciazy mniej przytuly nie martw sie
Martyna mi sie biodra nie zeszly jestem 6 miesiecy po porodzie. Lini nie mialam tak na marginesie ale mam wielkie rozstepy wolalabym linie.
Ja dzisiaj na lekkim kacu bylam wczoraj poraz pierwszy na piwku z dziewczynami;)
Asia jak ja ci wspolczuje ja bym pobiegla do lekaza.
Moja zdrowa ale ma caly nos zatkany a nie idzie tego odciagnac
i teraz nie wiem szczepic czy nie. Aha dezire szczepisz w koncu na pneumokoki? Peny a ty calkien juz na nic nie szczrpisz?
20 001 2014-03-10 07:42:47 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2014-03-10 07:43:38)
Ja w ciąży przytyłam jakieś nie całe 20 kg a miałam chłopaka
też już się bałam że owszem coś zrzuce przy karmieniu ale nie wszystko.. jednak z biegiem czasu zeszło.. i zostało kilka zbędnych kg... teraz gdy Oliś biega wszystkich się pozbyłam od ręki... waże o 2 kg mniej niż przed ciążą.. zero rozstępów... biodra były jakie były.. bo spokojnie wchodze w każde spodnie... (nawet jedne jeansy z dupy mi lecą:D) co do lini.. ja miałam w ciąży ciemną kreche... po porodzie też.. ale już nie mam nie wiem kiedy nawet zeszła... ![]()
Co u was? My już na nogach...
Cyniczna współczuję... ale wiem co czujesz... - przeżyłam to.. Olik nawet do teraz potrafi się w nocy obudzić po kilka razy "na łyka herbaty" bo mleka już nie pija.. i niechce... Myślę że to minie... mama z moją pierwszą siostra nie przespała ani jednej nocy do skończenia jej 2 latek... licze że i u mnie to wkońcu minie... mam ochotę pójść położyć się spać.. i wstać rano wyspana ![]()
edit: Joasiu ja szczepiłam na pneumokoki ![]()
20 002 2014-03-10 08:21:43
My wstałyśmy o 6 ale leżałam do 6:30 bo o tej godz budzę Martynę do szkoły. Zaraz idzie z babcią do szkoły a my oglądamy bajki i wcinamy śniadanie.
Wczoraj dałam jej zupkę praktycznie z samej marchewki i smecte i kupkę zrobiła tylko jedną. Dzwoniłam do lekarza, który pracuje w szpitalu dziecięcym i powiedział że 4 kupki mogą być rzadkie.
Dziś przychodnia dla dzieci zdrowych nieczynna a nie chce z nią iść do chorych bo zaś coś łapniemy, zresztą zobaczymy jak będzie w ciągu dnia.
Pogodę mamy fantastyczną od ranka świeci słońce.
He he a ja w drugiej ciąży przytyłam o 5 kg więcej niż w pierwszej. Moja koleżanka w swojej pierwszej ciąży przytyła 28kg a mało jadła. Dużo jej poszło w biodra i uda a córkę urodziła 2700.
20 003 2014-03-10 08:29:22
No u nas też dziś pewnie będzie super pogoda bo jak tylko zrobiło się jasno.. to od razu słonce świeci .. ![]()
20 004 2014-03-10 08:39:41
Joasia jak mała ma zatkany nos to jej nie szczep
na tycie w ciązy nie ma znaczenia płeć,znam dziewczyny co z chłopcami przytyły po 30 kg,a z dziewczynkami po 5 kg tak więc to nie reguła
20 005 2014-03-10 10:02:07
Lena no wlasnia nie szczepie ale to dziwne ma zatkany nie idzie odciagnac tego. U nas tez sa slabe noce budzi sie po 10 razy dzisiaj o 5.40 wstala i dopiero o 7.30 zasnela az do 8. juz ponad tydzien spie gdzies po 3-4 godziny w dzien mi zasnie raz na godzinke i ewentualnie na spacerze. Ja nie wiem czemu tak sie dzieje ![]()
20 006 2014-03-10 10:34:12
Lena no wlasnia nie szczepie ale to dziwne ma zatkany nie idzie odciagnac tego. U nas tez sa slabe noce budzi sie po 10 razy dzisiaj o 5.40 wstala i dopiero o 7.30 zasnela az do 8. juz ponad tydzien spie gdzies po 3-4 godziny w dzien mi zasnie raz na godzinke i ewentualnie na spacerze. Ja nie wiem czemu tak sie dzieje
Joasiu ja też tak miałam że miała Lena zatkany nosek a nic ne dało sie wyczyścić go i wiesz....okzało sie że w naszym przypadku to był mój błąd....było wtedy zimno wiec porozkrecałam kaloryfery...i jak poszłam z nia do siostry, tam ona miała chłodniej i Lena nagle kataru nie miała. po powrocie do domu wrócił. Okazało sie że przez ogrzewanie miałam za suche powietrze w domu. Od tego momentu nie rozkrecam kaloryfera i Lenie nic a nic nie dolega....
No ale ciekawe co u ciebie jest powodem tego noska zatkanego.
20 007 2014-03-10 19:01:49
ja na górze mam pozakręcane i okno otwarte 24 na dobę, ale na dole jest rzeczywiście ciepło, ale tego nie zmienię bo teściu pali a ja część dnia jestem jednak na dole bo tam kuchnia i łazienka. ale to teraz przyszedł ten katar a palimy od 4 miesięcy więc wątpię że to to.
20 008 2014-03-10 22:16:07
No raczej masz inna przyczyne
20 009 2014-03-10 23:16:53
Elfiku no niestety nie znam przyczyny dlatego chyba znowu przeloze szczepienie. Niektozy twierdza ze na zeby tak zatyka ale u nas nic nie widac co mnie martwi bo skonczyla pol roku
20 010 2014-03-10 23:24:22
Tym sie nie martw u nas tez zero zeba nic nawet powiekszonego dziaselka nie ma a Lence już 9 miesiac idzie.
Pediatra mówi ze pierwszy zab powinien sie pokazać do 13 miesiaca zycia. Wiec jeszcze nie czas na panike ![]()
20 011 2014-03-11 08:54:51
Joasia a może to jakaś alergia??? Spytaj lekarza
20 012 2014-03-11 09:05:44
Asia ja myślę, że może mieć zatkany nos od zbyt częstego odciągania. Ja się naczytałam i w ogole nie odciagam Teo nic chyba żeby mu leciał gil po pas. Bo tymi fridami podrażnia się śluzówkę i potem taki właśnie może być efekt
Ja bym Ci doradziła teraz robić jej dużo inhalacji i nawilżać solą fizjologiczna albo morską dużo dużo. I kłaść na brzuchu po zakropleniu żeby splywało naturalnie.
Co do szczepień - mnie molestowała przychodnia straszliwie i zgodzilam się jedynie miesiąc temu na ostatnią dawkę wzw b. Zostalo mi jeszcze do końca seria polio, hib i 3w1 ale jak się naczytałam o powiklaniach po ostatniej dawce to nie wiem kiedy młodego zaszczepię o ile w ogóle...
Najgorsze, że muszę niedługo pójść po receptę na mleko i znowu spotkam psychopatyczną lekarkę, ktora z obłędem w oczach opowiadala mi o tym, że moje dziecko przeze mnie umrze ![]()
20 013 2014-03-11 09:33:18
Penny matko jedyna
gratuluje lekarki...
20 014 2014-03-11 09:35:21
Wlasnie ja duzo nie odciagam, teraz musialam bo zaczela mi sie dusic, w nocy smoczka wypluwa bo nie moze oddychac i ryk. W koncu cos chyba puszcza bo duzo odciaglam nadal niestety slychac. Oddycha przez usta co mnie niepokoi. No ja wlasnie sie ciekawie co takiego przeczytalas;) ja teraz mam wlasnie ostatnia wzw i te pneumokoki pierwszy raz, no i potem tez polio.
20 015 2014-03-11 13:53:48
hej,
W końcu dziś u nas ładna pogoda, bo już od tego braku słońca dostawałam pierdolca :-)
Słuchajcie, ja w sprawie organizacyjnej. Jakiś czas temu na fb wstępnie rozmawiałyśmy o spotkaniu forumowym 26 maja w Wawie. Chciałam Was zapytać kto by na pewno był? bo chciałabym zamówić bilety do Pl tak by na tego 26 maja być, ale jeżeli nikt nie przyjedzie, to nie będę się fatygować
. Rozumiem, że Azizja, mm, Desire, Penny byłybyście na stówę? Ktoś jeszcze by się pisał? Wiem, że jeszcze ponad dwa miesiące ale ja jednak muszę trochę wcześniej wiedzieć i polować na tanie bilety ![]()
20 016 2014-03-11 13:58:31
Kobra ja odpadam niestety ![]()
20 017 2014-03-11 14:58:35
Kobra, jeśli tylko nie wydarzy się nic z ciążą, to będę:) przecież też zapraszam do siebie ![]()
20 018 2014-03-11 17:13:47
Kobra ja będę:) nigdzie się nie wybieram wtedy i chętnie się spotkam:)))
pisać komu jeszcze udało by się odwiedzić Wawę:)
u nas pogoda boska, Majka do dziś na antybiotyku ale od wtorku juz spacerujemy, bo od czwartku nie gorączkuje oglądał ją lekarz i stwierdził że przy tej bakterii nie ma przeciwskazań do spacerów jak nie ma gorączki...
tak więc łazimy codziennie po prawie 3 h i Majka zachwycona... trochę śpi na spacerze, trochę ogląda wiewiórki i pawie w łazienkach i woła za nimi "to to" no i ja trochę spotykam się z koleżankami które pracują w pobliżu łazienek na pogaduchy:)))
żyć nie umierać... tak to ja mogę siedzieć na urlopie i kilka lat:) super czas mija i człowiek wogóle się nie nudzi:)
20 019 2014-03-11 18:53:13
Piękną datę wybrałyście sobie na spotkanie mamuśki ![]()
Ja niestety tez odpadam, bo do Wawy mam spoooory kawałek ale jak będziecie we wrocku to chętnie wyskoczę ![]()
mm83, super, że z Majka juz lepiej. Na dworze jest całkiem inne powietrze i jeszcze taka ładna pogoda, że żal siedziec w domu ![]()
20 020 2014-03-11 23:29:42
Oj ja tez odpadam do wawy mam daleko ale zapraszam do opola;)
Mm super ze z maja juz ok, my tez spacerujemy
Musze sie pochwalic jestem szczesliwa! Wyprowadzam sie;)
moje szczescie nie zna granic. Do polowy kwietnia najemcy sie wyprowaszaja a ja sie wprowadzam, maz pracuje po 5-6 dni w tygodniu i po moim gderaniu zgodzil sie na wyprowadzke;) kiniec z babka, tesciowa jeszcze miesiac i bede w miescie niedaleko mamy, blisko kolezanek normalnie poplakalam sie ze szczescia ![]()