Ja mieszkam tuz przy samej pracy mojego mezusia czyli przy Agorze (gazeta wyborcza, radio tok fm itd itd) i tutaj jest fenomenalna stolowka pracownicza
My to juz w ogole nie gotujemy w domu bo nam sie po prostu nie oplaca. Np teraz zjadlam nalesniki z miesem za 6zl plus szpinak gotowany za nastepne 6. Jakbym chciala kupic produkty na to jedzenie to bym
tyle samo wydala co najmniej a tak to przynajmniej nie trzeba przy garach stac, potem zmywac a i codziennie cos innego zupelnie mozna zpalaszowac
Teo i Aleksandra to dostana kare od razu po porodzie
Po moch wczorajszych wygibasach po tym sexie, tanczeniu z 6o kilogramowym kocurem na rekach i szorowaniu podlog to naprawde juz jest niepojete ze nie zaczynam rodzic nic a nic
Granda!
Co do dyskusji - mimo ze jestem na tel caly czas i jeszcze nie wrocilam do domu bo na meza czekam to jednak sie wypowiem:
W zyciu nigdy nie jest tak ze cos jest albo czarne albo biale. Nie ma idealnych koncepcji zycia, idealnych rozwiazan, idealnego wieku na rodzicielstwo czy idealnych zwiazkow. Ludzie, ktorzy twierdza inaczej sa po prostu niedojrzali niestety.
Martyna, szczerze Ci nie zycze abys kiedys stracila prace i zostala z przyslowiowa reka w nocniku nie mniej jednak musisz zdawac sobie sprawe z tego ze i tobie moze sie to przydarzyc. To piekne ze polegasz na swoim chlopaku, ze czujesz, iz mozesz na niego liczyc - ale nie masz i nikt nie ma stu procentowej pewnosci, ze on zawsze bedzie.
Odpukac - moze sie za rok, dwa czy piec okazac ze zakochal sie w innej, albo ze ty sie w innym zakochalas, moze miec powazny wypadek i byc niezdolny do pracy itd itd. I wtedy zadnego znaczenia nie bedzie mialo ile masz lat albo jaki masz staz pracy.
Istota zdrowego funkcjonowania i rozwijania sie jest reagowanie na to co nam sie przydarza i wyciaganie z tego wnioskow. Na pewno warto by troche inna ja realnie zastanowila sie co z tym fantem dalej zrobic. Czy wlasnie zalozyc firme, czy szukac pracy, czy sie wyprowadzic czy tez moze nauczyc asertywnosci i jasnego komunikowania swoich potrzeb. A moze wszystkiego po trochu? A takie rady, wyglaszane z pozycji osoby wszechwiedzacej niestety wcale jej w tym nie pomoga - jedyne co mozesz sprawic swoimi osadami to to, ze dziewczyna zdoluje sie jeszcze bardziej i zamknie w ciemnym pokoju zeby plakac. Ma to sens?
Jesli chcesz komus pomoc to pomoz w sposob pozytywny. Daj pomocna dlon zamiast siebie sama stawiac w lepszym swietle na tle kogos innego. Wszyscy sie cieszymy, ze masz komfortowa sytuacje zarowno w pracy jak i w zwiazku, ale to po prostu perfidne chwalic sie tym w sytuacji gdy ktos obok ciebie ma problem i sie z nim boryka.
Co zas do Ciebie, troche inna ja - mysle ze na poczatek musisz pogadac z mezem.
Ok, masz moze problemy z komunikacja ale i na to sa sposoby
Kartka do reki i spisz wszystko w punktach - co i jak chcesz mu przekazac. Jak przyjdzie zapros go do stolu, pamietaj o tym ze on Ciebie kocha i na pewno zalezy mu na Twoim szczesciu. Sproboj spokojnie oddychac, nie unosic sie, nie mowic "bo ty zawsze", "bo ty nigdy". Jak to nie zadziala to coz,
wyslemy patrol dresiarzy z kibolami i sie rozprawia inaczej...
Taki zart na rozladowanie sytuacji.
A co zas do firmy - pamietaj kochana, ze od 1 wrzesnia maja zablokowac te dziure w przepisach, ktora zezwala na to aby dostawac wysoki zasilek macierzynski po jednej oplaconej skladce. Ma to byc wyliczane procentowo z okresu 12
miesiecy, czyli np jesli zaplacisz raz to bedzie to podzielone na 12. Mysle ze na ten moment duzo bezpieczniej byloby sie zatrudnic u kogos jednak. Juz nawet ja drzalam czy sie jeszcze zalapie.
No i tu akurat Martyna ma sporo racji - ZUS lubi robic kontrole przy tych dzialalnoscoach zakladanych przez kobitki w ciazy. Ale jednego Martyna nie wie - to ze ZUS sobie kontroluje to jego sprawa - prawnie (poki co!) nie ma mozliwosci odebrania zasilku kobiecie. Trzeba jedynie - w najgorszym wypadku - byc przygotowanym na walke w sadzie - a ta moze chwile potrwac i byc nieco meczaca.
No i ostatnia sprawa - pamietaj kochana ze prowadzenie dzialalnosci gospodarczej to nie takie hop siup. Musisz sie dobrze przygotowac, zalozenie konta to dobry poczatek
Najwyzszy czas zeby stac sie niezalezna, ogarnieta kobietka
Musisz sie nauczyc jak sie placi podatki np liniowe a jak dochodowe procentowe, jaka jest zasada rozliczania vatu, kto vatowcem byc musi a kto nie, jaki rodzaj ksiegowosci bedziesz prowadzic w swojej firmie, jak zglaszac firme do zus i skladki z ktorymi koncowkami placic (a samo placenoe skladek do zus to zabiera co najmniej jeden dzien nauki
mnie do tej pory a robilam to juz kilka lat oblewaja zimne poty jak przychodzi co do czego
) itd itd.
Ale na pewno nie sa to rzeczy nie do ogarniecia - a jak juz je ogarniesz to dopiero bedziesz miec satysfakcje
A na koniec -
moja mama zwykla mi powtarzac jak bylam jeszcze nastolatka - ze wspolczesna kobieta musi byc przynajmniej troche niezalezna finansowo lub miec taka szanse, miec prawo jazdy i znac jezyk angielski
Wbilo mi sie to do glowy i tak tez postepuje i mysle ze to dobra mantra dla kazdej z nas 