Joasiu no właśnie nie mam pojecia kto to mógł być. A jak z mężem? Lepiej? Porozmawiajcie spokojnie. Dziewczynki ja w ciąży nie miałam humorów, gorsze było PMS :-)
9 036 2013-07-07 18:22:23 Ostatnio edytowany przez Edyta88 (2013-07-07 18:30:30)
Podobne tematy
9 037 2013-07-07 18:36:36
lena, ale zawsze jak Twój przyjedzie na ten tydzien to możecie coś załatwić, nikt nie mowi o całotygodniowym lataniu
za każdym razem po jednej rzeczy i za rok już byście mogli coś wyprawić. My ślub bierzemy w mojej rodzinnej miejscowości i dlatego jadę w sierpniu do rodziców i spróbuję załatwić chociaż salę, później coś tam itd i jakoś do przyszłego roku się uwiniemy
w sumie to najważniejsza sala no i ksiądz, orkiestra i fotograf jak ktoś chce, a najwięcej latania będzie raczej przed samym weselem, bo to ciasta zamawiac, alkohole itp
Joasia, ja Ci się nie dziwię, bo też jestem taka wybuchowa niestety i czasami w nerwach coś powiem, czego potem żaluję
teraz jeszcze te hormony, choć wiem, że to żadne usprawiedliwienie. Przeproś po prostu męża jak przyjedzie i wyjaśnijcie sobie wszystko. Postaraj się więcej tak nie zachowywać, bo jak przyjdzie dziecko, to będzie jeszcze gorzej, więc cierpliwośc trzeba ćwiczyć ![]()
Edyta, przez tel nie ma co załatwiać takich spraw, bo tylko się pokłócicie, mąż zapewne nie będzie wiedział o co chodzi i wyjdą z tego tylko niejasności. Jak wróci to z nim pogadaj, choć myślę, że ktoś sobie po prostu jaja robi. No ale ludzie to mają pomysły, trzeba przyznać ![]()
Mój ma jutro wolne i może pojedziemy rozglądnąć się za wózkami ![]()
9 038 2013-07-07 18:52:59
Edyta88 szkoda, że musisz przeżywać coś takiego w ciąży bo człowiek nawet jeśli wie, iż czyta kompletne bzdury wprowadza to mimowolnie niepotrzebny zamęt i nerwy.
Jak ja zaczęłam spotykać się z moim mężem - jego eks żona jak mniemam, bo na początku podejrzewałam choć trudno mi było w to uwierzyć mojego eks-a - zaczęła do męża z numeru, którego rzecz jasna nikt nie odbierał wysyłać SMS szkalujące moje imię - oczywiście jaką to nie jestem kurwą i w ogóle
wiadomo
Gdy to nie odniosło skutku, zaczęłam - po jakimś czasie - dostawać SMS ja. Rzecz jasna o moim mężu. Że leci na moje mieszkanie, samochód, a świadczy o tym fakt, iż z taką brzydulą jak ja (mam bliznę na lewym poliku - NIGDY nie narzekałam na brak zainteresowania płci przeciwnej) no to nikt nie mógłby być tylko desperat. A on ma alimenty, rzekome długi i komornika (owszem miał - nasłanego przez jego żonę mimo płaconych alimentów, którego to odwołała po tygodniu), takie wiadomości mogła wiedzieć tylko ona. Ludzie są podli i bezlitośni.
Najważniejsze to nie dać się złamać. Porozmawiaj z mężem i nie denerwuj się Kochana.
Napisać to może niestety każdy i wszystko co tylko przyjdzie takiemu komuś do pustej głowy.
Joasia_ana jak napisałaś o tym codziennym płaczu od razu pomyślałam o sobie. W ciąży wszystko biorę "bardziej" do siebie i "oczekuję" większego zainteresowania. A gdy tego nie dostawałam było ze mną źle, nie wiem ile nocy przepłakałam, ale trochę tego było.
Sama nie wiem o co mi chodziło. Trzymam za Ciebie kciuki, by stresik minął i doszło do porozumienia z mężem.
pennylane czekam równie niecierpliwe na Twojego syneczka
jak wszystkie forumowe chłopaki zapiera się rękoma i nogami
będzie dobrze.
Ciekawe jak ewelina88... martwię się o nią.
Laseczki, a ja dziś się spiekłam, tak, że chyba czeka mnie ciężka noc, najbardziej dostał dekolt - chyba nawet jakieś pęcherze mi wyskoczą. A miałyście kiedyś spalone kolana?
Też "rewelacja".
Pływam, czytam i nie robię nic, opycham się jedzonkiem, ale niestety dopadła mnie infekcja i z seksu nici co mnie bardzo, ale to bardzo drażni ![]()
Miłej niedzieli ![]()
9 039 2013-07-07 18:55:06
Ewelinę pewnie zatrzymali w szpitalu
oby mała siedziała jeszcze w brzuszku, kto wie czy do porodu nie będą jej tam trzymać
ale przynajmniej będzie pod stałą opieką, a w domu różnie może być
9 040 2013-07-07 18:59:19 Ostatnio edytowany przez Joasia_ana (2013-07-07 19:06:38)
jeszcze nie wrócił ;( ile takie zawody mogą trwać, mówiłam że po co jada pewnie znowu zajmą ostatnie miejsce
jakoś długo mi się wydaje bo zawody sie zaczeły o 13.30, mam nadzieje że wróci niedługo, pewnie będzie zdychał że ma zakwasy ![]()
moja dzidzia ulubiła sobie dzisiaj zabawę moim pęcherzem i nie wiem jak to robi że nagle mnie ściska i ledwo dobiegnę do łazienki bo tak chce mi się siku. mogłabym stamtąd nie wychodzić
boję się że wody mi odejdą a ja nie zauważę, np będę wtedy pod prysznicem.
Selena no Ewelina na pewno jest w szpitalu ;( a stała opieka w szpitalu to bujda na resorach, osobiście widziałam jak mało babki nie przekręcili, mimo tego że źle zareagowała na antybiotyk za pierwszym razem podali jej 2 dawkę i dostała 38 gorączki, dreszcze, tętno dziecka ponad 185 bo ordynator stwierdził że za pierwszym razem to zbieg okoliczności. a potem wezwał 5 innych lekarzy bo nie wiedzieli jak lek wycofać a jak się zapierał że to lek 3 generacji i że to wręcz nie możliwe aby tak reagować. zresztą ja szpitali nienawidzę i 2 dni to u mnie max, już się boję jak przetrwam te 3 doby po porodzie minimum ;(
9 041 2013-07-07 19:05:47
hejo my cały dzień na dworze siedzimy:) mamy basenik na dworze i sie wylegujemy:) Dziś też odebraliśmy wózek od znajomych<odkupowaliśmy> jest śliczny...
Nie zazdroszczę kłótni z facetami...ja mam z moim spokój póki co:)
Co do ślubu to nie zazdroszczę organizacji ja mam już dosyć a tu 2,5msc do ślubu zostalo a prócz terminu w kosciele,sali,foto,kamery,d-j,alkoholu,nauk i spisanego protokołu nic wiecej nie mamy....aaa no i suknia wybrany model- zdjecie miary po porodzie nie wiem jak my szczegóły ogarniemy z małym dzieckiem brrr teraz jeszcze ostatni tydzien do obrony wiec intensywne wkuwanie a potem sprawy ślubne w obroty:)
Życzę miłego wieczorku:) pozdrawiamy.....36tydzień:) w środę wizyta u gina:)
9 042 2013-07-07 19:11:19 Ostatnio edytowany przez d25 (2013-07-07 19:12:48)
joasiu masz dzis z pecherzem jak ja
mlody tak sie rozpycha ... prawa czesc brzucha wypukla lewa wklesnieta ... i ucisk na pecherz niesamowity
... ale daje rade
.... co do wod plpdowych ja tez sie boje ze np nie zauwaze ze to one ... tak to jest jak sie jest w pierwszej ciazy
![]()
Ja wlasnie czekam az Ewelina sie odezwie ale jak widac ci-cho-sza wiec pewnie lezy biedna w szpitalu ... ale najwazniejsze zeby do porodu jeszcze nie doszlo ... kurcze a ona cos narzekala wczesniej na jakies bole ?? czy po prostu dostala takich skurczy nagle ?? wie ktoras moze ??
i ja sie z mezem poklocilam
![]()
9 043 2013-07-07 19:20:21
w szpitalu jak byłam teraz widziałam jak 2 babką wody odchodzą i to u nich nie działo sie tak chop siup tylko zaczynało cieknąć a potem chlupło na podłogę pełno mam nadzieję że m tez tak odejdą wtedy to zauważę
okropnie się boję porodu nie wiem jak możecie być takie spokojne, ja jestem przerażona, jak sobie pomyślę o tej okropnej sali porodowej to mnie ciarki przechodzą.
D25 moja robi to samo
rano jak leżałam na lewym boku to ona tez, potem na prawym to ona na drugą stronę
ja czuję że nie długo urodzę nie wiem czemu jakieś mam takie przeczucie że to już nie długo
9 044 2013-07-07 19:23:02
ja to w życiu w szpitalu nie byłam tyle co po swoim urodzeniu więc im bliżej tym mam bardziej stracha co mnie tam czeka:) ale no cóż trzeba to jakoś przeżyć ![]()
9 045 2013-07-07 19:29:42 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2013-07-07 19:30:42)
D25, a co się stało?
Joasia, mi tez się cala ciąże wydawało, ze urodzę przedwcześnie
I co? termin za dwa dni i nic nie wskazuje na poród
. Co do strachu, to ja naprawdę w ogóle go nie odczuwam, może dlatego ze to dla mnie jakaś abstrakcja, mam wrażenie ze mnie to nie dotyczy i ze będę tak sobie chodzić w tej ciąży do usranej śmierci
.
9 046 2013-07-07 19:38:53
D25 widzę, że dziś jakiś dzień kłótni z mężami. O co się pokłóciliście? ZIELONY DOMKU i SELENE dziękuję za wsparcie. Ja już mam 3 miesięczną córcię. JOASIU jak tam? Wrócił biedny mąż z zakwasami? Dzwonił mąż, ale nie miałam serca nic mu mówić. U czy się, bo jutro ma egz. Nie chce go denerwować. On ma tam tyle roboty, że nie ma czasu się wyspać, a poza tym nie mogą wychodzić poza szkołę. Nie wierzę w to... Tylko teraz się zastanawiam, kto jest taką wstrętną idiotką...
9 047 2013-07-07 19:43:49
Ja też czekam na wieści od Ewelinki... Mam nadzieję, że wszystko jest dobrze.
Zielony Domku ja sobie spiekłam calusieńkie nogi w ostatni dzień pobytu w Egipcie. Leżałam sobie pod parasolem i czytałam książkę. Jakoś nie pomyślałam, żeby posmarować się jakimś kremem czy olejkiem, bo byłam pewna, że słońce pod parasolem mnie nei dosięgnie. Już kilak godzin później moje nogi wyglądały jak uwędzone baleroniki
Kupiliśmy jakąś maść. Na szczęście okazała sie wybawieniem. Ochołodziła i nawilżyła nogi. Dodam, że tego samego wieczoru wracaliśmy do Polski i mieliśmy lot około 1 w nocy, a w Polsce wylądowaliśmy ok 5. To było 1 dnia maja. W Egipcie było 37stopni, a w Katowicach 6
A ja leciałam w króciutkiej sukience, bo nic innego nie dałam rady założyć na te nogi. Ludzie dziwnie na mnie patrzyli jak wysiadałam z samolotu
deszcz, noska temperatura a ja jakbym na plażę sie wybierała.
Myślę, że powinnaś dobrze nawilżyć nogi, bo skóra potrzebuje regeneracji. Do tego jakieś wachlowanie, może wentylator? Współczuję Kochana
Edytko takie świństwo! Oczywiście porozmawiaj z Mężem. DObrze, że ochłonęłaś, bo w nerwach różne rzeczy się robi/mówi. A kobieta silna, to kobieta opanowana. Daj znać jak będziesz po rozmowie z Mężem.
Joasiu :* ach, te hormony. Może kilka głębszych wdechów i wydechów jak znów Mąż Cię zdenerwuje? Mam nadzieję, że miło zakończycie wieczór ![]()
Dorotko jak sie czujesz? Wszystko już gotowe na przyjście Dawidka?
Alewin podziwiam za ambitny plan ogarnięcia tylu spraw w ciągu 2-3 miesięcy. Szacun
ale później to już tylko słodka codzienność Was czeka i odpoczynek
Tyle szczęścia na raz ![]()
Penny, Kobra, Agatka codziennie o Was myślę i zastanawiam sie czy to "już"
Ja przeleżałam cały dzień. Wczoraj się trochę przeforsowałam łażąc po sklepach i bolał mnie brzuch. Dziś lenistwo. Aż mi bokiem wychodzi. Wkurza mnie, ze ciągle głodna jestem i muszę jeść co 2-3 godziny
I jak poczuję głód i od razu nie zjem czegoś, to tak mnie ssie jakbym 2 dni nic nie jadła. No czuję, że umieram
a później mam mdłości z głodu. Ale rozwaliłam system i jestem zaopatrzona w multum różnych przegryzek
aktualnie moim nr 1 są brzoskwinki i banany.
9 048 2013-07-07 19:53:12
A mój mąż na rybki poszedł, zaraz jak tylko wróci udajemy się na wieczorek taneczny ![]()
Dziś wygrał dla mnie 30 minut w SPA.
Uderza mnie właśnie brak kłótni.
Czyżby cisza przed burzą? ![]()
Kochane trzymam za Was kciuki :*
9 049 2013-07-07 20:05:39
Ewelinka cos milczy, pewnie jest w szpitalu. Oby tylko wszystko bylo dobrze.
Polsza, ja na poczatku ciazy uwielbialam mandarynki. Odpoczywaj Kochana :-)
Ale emocje... czekamy na trzy forumowe bobaski. Penny, Kobra, Agatka jestem z Wami myslami. Trzymajcie sie dzielnie. Penny, a Teo niech sie juz zdecyduje wychodzic z brzuszka. :-)
9 050 2013-07-07 20:19:16
Joasiu, nie stresuj sie porodem. Ja szpital wspominam niezle, ale tylko oddzial ginekologiczny przed urodzeniem malej i porodowke... poza tymi upokarzajacymi i bolesnymi badaniami po obchodzie... wody odeszly mi na porodowce, przebili mi pecherz.
9 051 2013-07-07 20:26:47
mąż nie wrócił ;( chyba opuścił mnie i dzidziusia ;( teściowa chce jechać na koncert dody do byczyny może się z nią zabiorę ale sie zastanawiam bo ostatnio w niedzielę na dniach wołczyna się wymordowałam więc nie wiem czy powinnam z ta moją miękką jak gąbka szyjką.
Edyta dzięki ale ja się boję, widziałam porodówkę i jest taka nieprzyjazna, sterylna i taka zimna jakby tam miało się umierać ;( ja się bardzo boję mówię sobie że muszę myśleć pozytywnie wtedy poród szybciej pójdzie ale nie umiem.
Kobra rozśmieszyłaś mnie ale może twoje podejście jest dobre z tą ciążą już zawsze chociasz nie masz napadów paniki jak ja
9 052 2013-07-07 20:37:28
Joasiu a dzwonilas do niego? Na pewno Was nie opuscil, moze chce sobie wszystko przemyslec, ochlonac troche. A jesli chodzi o porod, to staraj sie myslec, ze to ten najwazniejszy moment i zaraz zobaczysz swoje dziecko. To naprawde wspaniala chwila i bol odchodzi w zapomnienie. Ja rodzilam bez znieczulenia, z cewnikiem i oksytocyna. Nie moglam chodzic podczas skurczy, tylko musialam lezec i przezylam.
9 053 2013-07-07 20:45:55
Joasiu zmien nastawienie co do porodu bo to naprawdę dużo Ci pomoże ![]()
ja mam 2 za sobą i z biegiem czasu utwierdzam się i innych również że to nic strasznego
jak bedziesz współpracowała z połoznymi i będziesz w miarę spokojna to będzie dobrze..tzn do wytrzymania ![]()
9 054 2013-07-07 20:47:34 Ostatnio edytowany przez Joasia_ana (2013-07-07 20:49:00)
Edyta bo ty jesteś dzielna ja nie dam rady, nasłuchałam się teraz w szpitalu i mam takiego stracha że szok! przedtem się bałam ale nie aż tak, mówię wam że ten pobyt w szpitalu nie był mi pisany i przyniósł więcej szkody niż pożytku. Edyta ja cię podziwiam zresztą ja podziwiam każdą kobietę która rodziła, ja myślę że to coś strasznego, będzie boleć strasznie i wcale bólu nie zapomnę. Mąż oddzwonił że medale zaraz rozdadzą i wróci za pół godzinki i nawet powiedział że mnie kocha
ale i tak go przeproszę
Lena ja się staram naprawdę wiem że poród rozgrywa się też w głowie ale nie umiem po tym co widziałam i słyszałam to myślę że tam umrę, nie wiem jak mam zmienić nastawienie
9 055 2013-07-07 20:54:15
Joasiu, Ciesze sie, ze sie ulozylo z mezem :-) ja tez sie balam porodu, na oddzial przywiezli dziwczyne w 6 miesiacu ze skurczami co1 min. Rodzila na ginekologii, bo nie zdazyli ja zawiezc na porodowke. Krzyczal strasznie, a pozniej tylko plakala... nie czula ruchow kilka dni i za pozno przyjechala do szpitala. Wiesz, jak to wplynelo na moja psychike? Ale dalam rade, wszystkie daja rade, Ty tez dasz :-) tylko musisz w siebie uwierzyc i przestan sie bac, bo to nic nie da.
9 056 2013-07-07 20:58:26 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-07-07 20:59:45)
To naprawde wspaniala chwila i bol odchodzi w zapomnienie. Ja rodzilam bez znieczulenia, z cewnikiem i oksytocyna. Nie moglam chodzic podczas skurczy, tylko musialam lezec i przezylam.
U mnie było identycznie, tylko zamiast cewnika kroplówka. Właściwie 4 kroplówki, jedna za druga. Tez kazano mi leżeć, a bolało i chciałam sobie pochodzić. Ogólnie poród był mniej traumatyczny niż sam pobyt w szpitalu...
9 057 2013-07-07 21:01:17 Ostatnio edytowany przez d25 (2013-07-07 21:04:35)
Edytko ... poprostu powiedzial cos ...co doprowadzilo mnie do zlosci i ogromnego placzu
... nie bede pisac co powiedzial bo szkoda literek ![]()
joasiu a ja tak samo jak ty czuje ze wczesniej urodze ... ale za pewne tak nie bedzie
ja boje sie ze wezmie mnie na rodzenie jak nikogo nie bedzie w domu ...
polsza ...oczywiscie ze wszystko gotowe
szafeczka wypelniona ciuszkami wyprasowanymi i poskladanymi
jeszcze tylko takie drobne ozdabianie scianki kolo lozeczka Dawidka
i ekleje wam foto ... ale to jak skoncze wszystko ok ?? ![]()
dziewczyny ... nie piszcie nic o porodach ... bo sie zaczynam bac .. coraz blizej
.... 35tc .... 36dni do porodu
![]()
9 058 2013-07-07 21:03:39
Edyta88 napisał/a:To naprawde wspaniala chwila i bol odchodzi w zapomnienie. Ja rodzilam bez znieczulenia, z cewnikiem i oksytocyna. Nie moglam chodzic podczas skurczy, tylko musialam lezec i przezylam.
U mnie było identycznie, tylko zamiast cewnika kroplówka. Właściwie 4 kroplówki, jedna za druga. Tez kazano mi leżeć, a bolało i chciałam sobie pochodzić. Ogólnie poród był mniej traumatyczny niż sam pobyt w szpitalu...
Wiesz, ja oddzial noworodkowy tez zle wspominam... ja sie meczylam z cewnikiem i skurczami 8 godz. Potem poodowka, oksy i za 5 godz. mialam mala na brzuchu.
9 059 2013-07-07 21:05:49
D25 przytulam :* faceci juz tacy sa, chlapna cos od rzeczy, a my to bierzemy do siebie. Trzymaj sie Kochana.
9 060 2013-07-07 21:06:58 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-07-07 21:08:09)
ja 2 porody,pierwszy to najpierw odejście wód płodowych co z pewnością da się zauważyć ![]()
a 2 taki niespodziewany bo spodziewałam się tygodniowego leżenia na patologii,a tu ledwie mnie położyli to już kazali iść na porodówkę i tak po 2 dniach byłam z dzidzią w domu ![]()
w obu porodach miałam kroplówki z OXY,nie było źle,jedynie nie wygodne to że trzeba było leżeć cały czas
a oddział noworodkowy? super dzieci przy sobie,wszystko robią przy matce ![]()
a z tymi facetami,no ja też mam czasem przeboje
zobaczymy ja dzisiaj bedzie bo mój właśnie w drodze do domu jest ![]()
9 061 2013-07-07 21:08:13 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-07-07 21:18:36)
Poród nie był najgorszy dostawałam kroplówkę co 4 godziny z antybiotykiem i jedną na wywołanie. I po porodzie chętnie od razu wróciłabym do domu, nienawidzę szpitali te 4 doby to była dla mnie masakra, jeszcze ta myślę że ukochany do nas przyjechał a ja muszę w szpitalu leżeć..jak byłam mała często lądowałam w szpitalu i teraz bardzooo mi się to znudziło.;/
Joasia ja tez miałam napady paniki kilka razy jak to będzie? przecież będę sama itp itd.. a poród przyszedł sam, niespodziewany, nie wyczekiwany i już nie myślałam co i jak ja odeszły wody.. liczyłam minuty aż zobaczę synka ![]()
PS. Dodam że położna pozwoliła mi chodzić, chociaż z mnie leciało jak z kranu te wody ale i tak było to lepsze niż leżenie, chodziłam z kroplówką w ręce hehe
Całe szczęście że nie kazali leżeć plackiem.. ufff
9 062 2013-07-07 21:18:43 Ostatnio edytowany przez d25 (2013-07-07 21:24:29)
Edytko :* :* dziękuje :* a ja przesylam ci buzuaka
:*
fragola ... i tak bedziemy miec ( te bojace sie ) teraz panika co i jak i kiedy ... a jak przyjdzie czas to juz paniki nie bedzie bo trzeba sily trzymac na parcie
do mnie siora powiedziala " jak bedziesz przec to sie nie drzyj bo beda sie smiac z ciebie " , bo jak ona lezala ' po cesarce ' to jaka panna rodzila i podobno niesamowicie sie darla i smialy sie z niej (( co wg mnie nie powinny sie smiac , bo kazda odczuwa inaczej bol ! )) ....
Dawidek wierci sie niesamowicie ... wypycha dalej prawa czesc brzucha i uciska na pecherz
![]()
ciekawe jak jest ulozony ![]()
9 063 2013-07-07 21:19:05 Ostatnio edytowany przez Edyta88 (2013-07-07 21:21:47)
Fragola,to supet, ze nie musialas lezec. Mi nie pozwolily polozne.
D25 przy parciu lepiej nie krzyczec, tylko sie skupic i wszystkie sily wlozyc w wypchnicie dzidka na swiat, a nie w krzyk. Ja parcie wspominam dobrxe. Ta faza trwala 50 min, gorzej skurcze...
9 064 2013-07-07 21:27:04
uuufa .... Edytko fragola cyniczna i lena .... przez temat " porod " powrocil strach ... a przestalam o tym myslec bo balam sie na sama mysl
joasiu :* damy rade ![]()
9 065 2013-07-07 21:28:54
U mnie skurcze parte trwały 2 godz. ale nie było źle, nie krzyczałam tylko zaciskałam dłonie i parłam hehe a co najważniejsze lepiej zamykać oczy podczas parcie żeby naczyńka nie popękały
no i właśnie skupiać się na parciu a nie czy się krzyczy czy nie i czy się śmieją czy nie.. ja parłam o 12 ale jakoś słychać mnie nie było, nie krzyczałam chyba już nie pamiętam ale jedna babka co rodziła w nocy darła się i trochę się wystraszyłam.. ale szybko jej poszło 15 min parła i dzidzik wyszedł już i płakał.. a jedna babka (moja współlokatorka w sali) rodziła z 12 na 13 marca i też darła się że spać nie mogłam, potem mnie obudzili jak wchodziła do sali, zaświecali światło, rozpakowywał ją maż, gadał z nią, żegnali się i jak zasypiałam to jej mała się obudziła głodna.. a głos miała nie ziemski, taki ostry, krzyczący.. jak operetka ![]()
9 066 2013-07-07 21:32:09
aj kobitki mnie tez poród przeraża ale jestem dobrej mysli:) w srode mam wizyte i pewnie dowiem sie czy nie czeka mnie cc < bo podobno maly duzy a ja za wąska wrrr>
9 067 2013-07-07 21:32:23
Dziewczyny, poboli, poboli i przestanie, najważniejsze żeby z dzidziami było ok!!
. Ja jak powiedziałam nie czuje się jakby mnie ten temat dotyczył
, ale wcześniej bardziej myślałam o porodzie i dla mnie bardziej stresujące od bólu była myśl uwłaszczających godności "niespodzianek" jeżeli wiecie co mam na myśli
. Ale wiem, ze to głupie
.
Nie wiem czy jutro będę miała czas zajrzeć, bo mam sporo spraw do załatwienia, a potem planujemy z Penny rodzic
wiec już dzis:
Troche inna ja - POWODZENIA na obronie jutro!!!:) <kopniak> na szczęście
.
9 068 2013-07-07 21:34:53 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-07-07 21:36:21)
Fragola z tymi oczami to racja ,mi przy 2 porodzie naczynka popękały i to sporo bo jakiś czas miałam rozmazany obraz
darcie się niestety tylko utrudnia poród,zamiast się drzeć powinno się skupić na prawidłowym oddychaniu
Kobra mim o tego że miałam lewatywę,co uważam za słuszne ,powinna być wykonywana przed porodem obowiązkowo,to i tak bez tych niespodzianek się nie obeszło,ale dla połoznych to już codzienność
dziewczyny dacie radę ![]()
9 069 2013-07-07 21:39:00
fragola twoj syn to Olivier przez v tak?:) bo sie wlasnie zastanawiamy czy przez w czy przez v wybrac:)
9 070 2013-07-07 21:41:44
Boże a już nie myślałam o porodzie :-P ją też síe strasznie tego boję, nie wiem wydaje mi síe że jestem za słaba na to no ale przecież nie my pierwsze i nie ostatnie. Ja się najbardziej właśnie bije tego, że będę za bardzo skupiona na bólu i przez to będę krzyczeć :-( znam siebie i wiem że jestem zdolna do tego. Nie chce narobić siary ale pewnie mnie to nie ominie :-P nie wiem jak wy ale ją jakoś w ogóle nie czuje, że jestem w ciąży. Nie umiem síe oswoić z ta myślą.
9 071 2013-07-07 21:42:00 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-07-07 21:42:39)
Taaa lena tu masz racje.. ja też miałam lewatywę ale z tego co widziałam to chyba mi się wymksnęło co nieco ale nie czułam tego wcale podczas parcia, mi położna ciągle powtarzała niech pani zamknie te oczy hehe tylko ja miałam utrudnione zadanie bo miałam coraz słabsze skurcze i coraz krótsze..
Dacie radę wszystkie !!! Nie jest tak źle !
Mój syn to Olivier przez V ![]()
9 072 2013-07-07 21:44:16
Dziewczyny, dacie rade. Porod naprawde nie jest taki straszny... a final jaki piekny :-)
9 073 2013-07-07 21:46:33
fragola twoj syn to Olivier przez v tak?:) bo sie wlasnie zastanawiamy czy przez w czy przez v wybrac:)
Ale nie dawno lekarz w szpitalu to mi powiedział że skrzywdziłam własne dziecko i ciekawe czy kiedyś mi się za to odwdzięczy.. Bo on rozumie imię Oliwer a nawet Oliver bez Iiii ale już Oliwier/Oliver to dla niego przesada i wymyślność.. ;/ uważał się za profesora z magistrem i jeszcze inne tytuły.. ;/ co to nie on.
9 074 2013-07-07 21:47:27 Ostatnio edytowany przez alewin89 (2013-07-07 21:51:10)
no ba pewnie ,że damy radę bo kto jak nie my
wyobrazcie sobie naszych facetów rodzacych z bolu by sie zaplakali....:)ostatnio bylam w nocy z moim na pogotowiu bo skrecil noge i byl z nami moj brat i 2 kumpli no i przyszedl gosciu z rozcieta dlonia to moj M,brat i koledzy takmu wspolczuli ...mowili ze aaa pewnie boli itd to ich wysmialam ze co ja mam powiedziec jak za msc rodze i pewnie niezle mnie rozpruje:)...:)
fragola mi tez ciagle mowia jakie to brzydkie imię OLIWIER wrrr ze skrzywdzimy dziecko itd a co to kogo obchodzi nawet moja chrzestna powiedziala , ze to beznadziejne imie ehhh....
9 075 2013-07-07 21:48:21
Fragola mi sie bardzo podoba imie Olivier :-) a lekarza to za przeproszeniem guzik obchodzi...
9 076 2013-07-07 21:53:30 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-07-07 21:56:29)
Zapytałam go wtedy czy świat byłby piękniejszy gdyby pojawił się kolejny Marek, Mateusz czy inny, i że chyba ma się podobać mi i mężowi.. a nie innym a jak jemu będzie przeszkadzało to w 18 urodziny zmieni i tyle.. i nie sądzę by śmiali się z niego w szkole bo ma na imię Olivier, ba uważam że częściej śmieją się właśnie z imiona takich bardziej staroświeckich? Bynajmniej tak było za moich czasów
:]
edit: Pamiętam jak kiedyś był u nas w szkole Zdzisław i Mieczysław w podstawówce dzieciaki miały radochę z nich hehe a i nie uważam by Olivier to było jakieś mega zachodnie i nowobogackie imię jak to określił doktorek..
9 077 2013-07-07 21:56:10
no wlasnie co to kogo obchodzi u nas bd OLIWIER i koniec kropka ooo:) nie chce 15stego Kubusia czy Bartusia!
9 078 2013-07-07 21:58:35
no wlasnie co to kogo obchodzi u nas bd OLIWIER i koniec kropka ooo:) nie chce 15stego Kubusia czy Bartusia!
Mi Bartuś bardzo się podoba ale u nas w bliskiej rodzinie już zaklepane więc nie chciałam się powtarzać.. Kubuś to też często nadawane imię.. a jeszcze nie dawno urodził się Igorek sąsiad i Kacperek kuzyn Olika więc nie chciałam żeby mieli takie same imiona.. zresztą u nas w okolicy nie ma żadnego Oliviera no chyba że teraz zaczną tak nadawać oby nie ![]()
9 079 2013-07-07 22:00:29
no wlasnie mi sie bartus podobal ale tez mamy w rodzinie juz rocznego szkraba z takim imieniem a po za tym moj ma takie nazwisko podobne do bartka wiec nie zbyt by to pasowalo:)
9 080 2013-07-07 22:00:51
a mój syn to Bartuś i na drugie ma Kubuś ![]()
w mojej okolicy nie jest to akurat oklepane imię
tak samo jak starszy to Marcel,w jego szkole na 400 dzieci jest Marcelów może 2 czy 3 nie pamiętam dokładnie
9 081 2013-07-07 22:01:11
no wlasnie mi sie bartus podobal ale tez mamy w rodzinie juz rocznego szkraba z takim imieniem a po za tym moj ma takie nazwisko podobne do bartka wiec nie zbyt by to pasowalo:)
Olik też ma dwuletniego kuzyna Bartusia ![]()
9 082 2013-07-07 22:02:36 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-07-07 22:06:01)
a mój syn to Bartuś i na drugie ma Kubuś
w mojej okolicy nie jest to akurat oklepane imię
tak samo jak starszy to Marcel,w jego szkole na 400 dzieci jest Marcelów może 2 czy 3 nie pamiętam dokładnie
No właśnie to zależy od regionu.. w jednym jest pełno Bartków, w innym Patryków a jeszcze innym Tomków..
edit: Lena ślicznie ma imię twój synek Bartuś
od zawsze podobało mi się to imię ale nie chciałam się powtarzać, Kubuś też mi się zawsze podobało.
Lenka mam pytanie drugie dziecko to było planowane czy wpadka? Bo ja kocham Olika ale chyba świadomie nie zdecyduję się na kolejnego bobasa..
9 083 2013-07-07 22:04:53 Ostatnio edytowany przez alewin89 (2013-07-07 22:05:54)
jak myslicie Bartuś Bartkowiak chyba nie bardzo pasuje hhe moj cos dzis wspomniał o Natanielu hmm sama nie wiem ja chcialam od poczatku Daniel to moj M sie nie zgadza:(
no wlasnie to zalezy od regionu moje kumpele z klasy z liceum maja samych Kubusiow doslownie jest ich chyba 5ciu....
9 084 2013-07-07 22:06:57
Osobiście wydaje mi się że imiona zapadają w pamięć także jak będzie Oliwier a nie jakiś tam Mateusz czy inne pospolite że tak się wyraże nikogo nie obrażając imie to naprawdę będzie ok w tym momencie jest tyle różnorodnych imion wystarczy wejść do przedszkola są Hanie Marysie Jasie ale też Estery Angeliki i Kacpry
Ja na przykład miałam w klasie Wawrzyńca wszyscy mówili na niego Wawrzek dziwne imię ale jakoś się przyjeło czy na przykład Nikodem też mój kolega wydaje mi się imię orginalne ale bardzo fajne:)
Ciekawe jak tam Ewelina próbowałam nadrobić wasze posty i natknęłam się na to że jechała na pogotowie, ja dzisiaj grilowałam cały dzień i w końcu ruszam na spanie nareszcie ![]()
9 085 2013-07-07 22:07:05
Alewin ja od razu jak wiedziałam że będzie syn chciałam ALAN, po prostu kocham to imię i bardzo mi się podoba jednak mój |M| zapierał się nogami i rękami i został Olivier..
9 086 2013-07-07 22:08:14
myślę że imię to kwesta indywidualna,gdybym miała mieć córkę z pewnością rozważyła bym imię Kornelia,Liliana kiedyś miała byc Lena ale już mi przeszło,na pewno nie dała bym tak jak np chce Joasia czyli Amanda,jednak to jej sprawa jak swoje dziecko nazwie,nie dałabym też na imię Aleksandra jak Kobra chce,czy Teo jak Penny chce
każdy do tego podchodzi inaczej,jednym sie podobają staroświeckie imiona innym nowoczesne,jeszcze innym oklepane a niektórym te patologiczne jak dla mnie typu Dżesika- i jeszcze ta pisownia:D
niech każdy nazywa swoje dziecko tak jak się podoba,a innym nic do tego
9 087 2013-07-07 22:08:29
fragola no widzisz ale czemu my kobiety musimy ustepowac:) mi sie zawsze Danielek marzyl ale moj powiedzial ze za nic w swiecie nie nazwie syna jak zwierze!!! wrrr
9 088 2013-07-07 22:10:56
Alewin ja nie ustąpiłam swojemu,on chciał np Krzysia czy Piotrusia,ja powiedziałam że w żadnym wypadku,praktycznie w obu przypadkach sama zdecydowałam w urzędzie jak nasze dzieci bedą miały na imię
9 089 2013-07-07 22:11:35
fragola no widzisz ale czemu my kobiety musimy ustepowac:) mi sie zawsze Danielek marzyl ale moj powiedzial ze za nic w swiecie nie nazwie syna jak zwierze!!! wrrr
Haha jak zwierze dobre sobie, hihih
Lenka mi też nie podoba się Dżesika ani Jessica też nie, Amanda też nie mój gust ale np. córkę chciałabym mieć Aleksandrę, Juliannę albo hmmm Elwirę )
9 090 2013-07-07 22:13:13
Lenka powiedz mi jak to było z twoja/waszą decyzją w sprawie dziecka.. wpadka czy planowane?
9 091 2013-07-07 22:15:24
mi sie ALeksandra podoba ale jest jeden zasadniczy problem sama noszę te imię :)my nawet nie mieliśmy i nie mamy typu dla dziewczynki wiec mam nadzieje ze nie bd niespodzianek:) a Penny chce Teo czyli jak TEODOR? bo ja nie w temacie za bardzo:)
9 092 2013-07-07 22:15:57
na porodówce leżałam z koleżanką która synowi dała na imię Jonatan,nie to nie dla mnie,raz że takie imię cięzko dorosłemu wymówić a co dopiero dziecku,a dwa że nie podoba mi się
inna kolezanka dała Julian co mi sie tez nie widzi ale jak mówie niech każdy nazywa dziecko jak mu pasuje
moim babciom imię Bartuś tez sie nie podobało,jednej bo źle sie kojarzy,a druga chciała Wojtusia,ja nazwałam po swojemu
bo moja mama dała mi na imie tak jak chciała babcia,mi sie ono do dzis nie podoba jedyny plus to taki że nie jest oklepane
9 093 2013-07-07 22:17:28
Lenka powiedz mi jak to było z twoja/waszą decyzją w sprawie dziecka.. wpadka czy planowane?
szczerze powiem że obydwoje są z wpadki ![]()
ale ten drugi to naprawdę nie mam pojecia kiedy sie przytrafił,i nie załuję bo swiadomie to pewnie 2 dziecka do dzisiaj bym nie miała ![]()
9 094 2013-07-07 22:18:26
wpadki najlepsze:)
9 095 2013-07-07 22:21:45
alewin89 - chyba tak ![]()
dziewczyny spadam,bo mój zaraz przyjedzie...chyba bo coś im samochód szwankował po drodze ale juz do Polski wjechali na szczescie ![]()
za pewne w tym tygodniu bede rzadkim gosciem,chyba że z rana przy kawce,albo z wieczorka przy piwku na chwilę do was zajrzę ![]()
Kobra i Penny na porodówkę w tym tygodniu marsz ![]()
9 096 2013-07-07 22:23:15
lena udanego tygodnia
mnie niestety czeka wkuwanie do obrony aaa juz mam stracha...
9 097 2013-07-07 22:27:31
Ciekawa jestem czy drugie i kolejne dziecko kocha się tak jak pierwsze i czy w ogóle wszystkie kocha się równo..ja na pewno nie zdecyduję się na drugie dziecko świadomie ![]()
9 098 2013-07-07 22:28:21
Dziewczynki ładne macie imionka dla bobasków, ważne że Wam one pasują a nie innym. Szczerze to powiem że ja nie mam imienia 100% krąży imię Lena ale tu mam zdania podzielone bo córka chce tak, mąż tak a babcia jeszcze inaczej a ja mam pustkę nie umiem się zdecydować :-)
Ja pierwszy poród wspominam nawet ok też miałam wywoływany i w sumie chodziłam sobie po porodówce kiedy chciałam może temu że jakaś znajoma tych pielęgniarek rodziła i nie zwracały tak uwagi na mnie hehhe nawet wychodziłam na korytarz do wc. Gorzej z lewatywą na samą myśl ciarki mi przechodzą może gdybym mogła to sama zrobić to byłoby inaczej. Też się boję bo jednak upłynęło 7 lat i niby wiem co mnie czeka ale poród porodowi nie równy.
A bierzecie do szpitala własną położną? Mi znajoma zaproponowała koleżankę która akurat pracuje w tym szpitalu co chce rodzić ale jak usłyszałam cenę 500zł (i to jeszcze zależy od czasu porodu) to zwątpiłam, nie dam tyle
9 099 2013-07-07 22:30:13
Asia ja miałam położną tą która akurat miała dyżur, żadnej własnej.. szkoda kasy.. jak dla mnie a ty jakie byś chciała dla dziewczynki a jakie dla chłopca? Pamiętaj najważniejsze by Tobie i partnerowi się podobało a nie wszystkim a rodzinie.. nigdy wszystkim nie dogodzisz..
9 100 2013-07-07 22:33:46
właśnie o to chodzi że ja nie mam zielonego pojęcia jakie bym chciała imię przy 1 córce nie miałam problemu tu mam. Na drugie dam jej Irena po prababci ale 1 imię to masakra milion imion po głowie chodzi ale nie ma tego jedynego no jeszcze mam czas żeby coś wybrać. No ja też będę miała tą co się trafi na dyżurze