Farmazonik, moj Adas tez pierwsze 2-3 tygodnie nie koncentrowal wzroku. Wydaje mi sie, ze to normalne u noworodkow.
Co do wzdrygania sie, tez sie zdarzalo, szczegolnie jak sie czegos wystraszyl.
Nie panikuj i nie czytaj glupot ;ppp
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Przebieg ciąży od 1 do 9 miesiąca
Strony Poprzednia 1 … 132 133 134 135 136 … 321 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Farmazonik, moj Adas tez pierwsze 2-3 tygodnie nie koncentrowal wzroku. Wydaje mi sie, ze to normalne u noworodkow.
Co do wzdrygania sie, tez sie zdarzalo, szczegolnie jak sie czegos wystraszyl.
Nie panikuj i nie czytaj glupot ;ppp
Podobne tematy
Cześć ![]()
Nie śpię od świtu, bo własnie przyjechali panowie kłaść nam kostkę brukową przed domem. Dobrze, żeby się wyrobili z robotą przed porodem
No, chyba że dziś mnie weźmie ![]()
Witaj Martynko u nas
Jejku, ale masz ciotkę
Ja to sobie myślę, ze każda panna młoda ma prawo pójść do ołtarza w bieli i w welonie. Przecież w welonie teoretycznie powinna iść dziewica. Ciekawe, która panna młoda do ślubu idzie jako dziewica
Także się nie przejmuj. A jak chłopak zareagował na wieść, ze będzie tatusiem?
Ja jestem mężatką i dziecko jest planowane i wyczekiwane, wcześniej poroniłam i teraz na szczęście synuś rośnie ładnie w brzuszku.
Ewelinko kochana leż i odpoczywaj. Pamiętaj, że każdy dzień ciąży jest dla dziecka bardzo ważny. Będzie dobrze :*
Kobra, Penny macie już jakieś objawy zbliżającego się porodu? Mnie zostało jeszcze 17 dni, więc trochę tego jest. Brzuch mi się lekko obniżył. A wczoraj zaliczyłam pierwszy naprawdę bolesny skurcz. Dziad nawet po zmianie pozycji i po oddychaniu przeponą nie chciał przejść. Ale po chwili przeszło i na szczęście już się nie pojawił. Za to wieczorem mały gmerał mi tam całkiem w dole. Ja to się śmieję, że jak czuję te kłucia to synuś paluszkiem sobie dziurkę robi, zeby już przyjść na świat ![]()
Hej, hej
Dziś będzie piękny dzień
Słońce od rana, ciepło na zewnątrz
Cześć Martyna! Jesteś chyba Lutową Mamusią, nie? A co do ślubu, to myślę, ze absolutnie nie trzeba rezygnować ze swoich marzeń tylko dlatego, że jest się rodzicem. Biel i welon symbolizują czystość. Ile jest kobiet idących do ślubu jako dziewice? Ja wychodzę z założenia, że ślub i wesele to święto Męża i Żony. Trzeba się cieszyć i uśmiechać, a nie przejmować opinią jednej ciotki czy drugiej. My z Mężem mieszkaliśmy razem przed ślubem jakieś 4 lata. Dziewicą oczywiście nei byłam przed ołtarzem. Nie odmówiłam sobie śnieżnobiałej księżniczkowatej sukni i welonu obszytego koronką. Nawet do głowy mi nie przyszło, aby rezygnować z jednego czy drugiego. Myślę, że czasami trzeba trochę wyluzować. Nikt za nas życia nie przeżyje i to my powinniśmy być zadowoleni, spełnieni i szczęśliwi.
Fargola zgadzam sie z Tobą w 100%
Dzisiaj obudziłam sie o 5 z silnym bólem brzucha. Na szczęście jakoś przeszło. Byłam strasznie głodna i zjadłam mandarynkę. Tak głośno i pazernie ją obierałam, że obudziłam Męża
niestety jedna mandarynka nie zaspokoiła mego głodu i Mąż zrobił mi śniadanko
Trochę niepokoją mnie te bóle i skurcze
Biorę duphaston i oszczędzam się jak tylko mogę. Staram się myśleć racjonalnie, że dzidzia rośnie, potrzebuje miejsca, że najważniejsze, że nie nie ma plamień, ani krwawienia, ale i tak ta podświadomość jest silniejsza od zdrowego rozsądku. A znając siebie jakby mnie nic nie bolało, to zastanawiałabym się, czy wszystko ok, czy dziecko rośnie i sie rozwija
No i zrozum to ciężarną babę?
Ja chyba oszaleję do lutego! ![]()
martyna witaj w naszym gronie
nie dołuj się waga ja do końca 4 miesiąca nic nie przytyłam lekarz się nawet martwił a potem nagle zaczęłam tyć i tak w 34 tygodniu jestem już 15 kilo do przodu ;( i co mam zrobić tak jak i ty nie jeść ?
asia często w ciąży są jakieś bóle z jednej strony, mnie też czasem łapało, chyba dziecko czasem coś naciska i stąd takie bóle.
polsza jak fajnie, mi mąż śniadań nie robi ;( polsza z czasem się uodpornisz trochę jak poczujesz ruchy ![]()
ja zbieram się zaraz do szpitala co za duł ;( nie miałam dzisiaj skurczy ale mam bóle podbrzusza nadal, maleńka się rusza wręcz rozpycha więc chyba nic się nie dzieje. wiem marudzę ale dla mnie szpital to zło i jakbym nie musiała to bym tam nie jechała. odezwę się jak wrócę bo laptopa zostawiam. buziaki dla was i maluchów
Joasiu trzymaj się!
Joasiu 3 dni to nie koniec świata. Dasz radę kochana i wszystko będzie dobrze ![]()
Znajoma, która miała termin porodu, co ja, dzisiaj urodziła. Zaczęłam się bać.
Agatka - nie, nie mam żadnych objawów
. Cala ciążę miałam przeczucie, ze urodzę przed terminem ale nic się na to nie zapowiada
. Moze poród mnie zaskoczy
. Chciałabym urodzić do terminu, czyli 10tego ale niestety to nie koncert życzeń
. Jestem ciągle w ruchu, ale póki co cisza....A Ty Agatka kiedy masz nadzieje się rozpakować?
.
Martyna - Marudzisz. Czemu ludzie nie potrafią się cieszyć z tego co maja i robić tak jak naprawdę chcą, tylko patrzą na zdanie innych. Nie potrafię tego pojąć. Co Cie obchodzi zdanie jakiejś ciotki?? Jeżeli nie umie się zachować i uszanować cudzych wyborów, to takich osób się nie zaprasza. A tym bardziej dlatego, ze tak "wypada". To czysta hipokryzja. Otaczaj się ludźmi, którzy się cieszą Twoim szczęściem. Po drugie co to za dylematy z ta suknia, nie rozumiem. Nadal możesz mieć ślub bajkowy, zależy to tylko od Was. Nie stwarzaj sobie problemów. Masz wyrzuty sumienia, bo zaszłaś w ciążę teraz a nie później. Podejrzewam, ze jak zobaczysz swoje dziecko to będziesz miała wyrzuty, ze przejmowałaś się takimi rzeczami. Twoja katolicka rodzina się za Ciebie wstydzi? Olej ich, to ich "moralność", nie Twoja. Super, jeżeli są nieskazitelni, ale w żaden sposób nie maja prawa Cie potępiać, skoro są tacy religijni powinni wiedzieć takie rzeczy. Możemy Ci tu po kolei opowiadać, czy ciąża była planowana, czy jesteśmy mężatkami, tylko po co?? Jakie to ma znaczenie? Najważniejsze jest tu i teraz, ze masz faceta z którym możesz wszystko zaplanować, spełnić marzenia - może nie w tej kolejności jak chciałaś, ale z perspektywy czasu spojrzysz na to wszystko całkiem inaczej.
Cyniczna, masz już na oku jakąś suknie? Ja szukałam Ci w internecie czegoś fajnego, ale głównie znalazłam tego typu co wysłała Ci Polsza.
Azizja, MM, co u Was???
Ewelina, bywały i u mnie takie dni kiedy mala ciągle szalała w brzuszku ![]()
Joasia, trzymaj się!!!
.
Dziewczyny, co do bólu brzucha - trudno coś doradzić bo wiadomo: Jedne są groźne, a inne całkiem normalne....Jednak chyba nie ma tu na forum dziewczyny, którą by to ominęło. Asia, ja jak lezę na lewym boku do tej pory czuje dyskomfort.
Cześć dziewczyny!
Asia myślę, że to dzidzia uciska Ci na coś i dlatego boli, ale dobrze że przechodzi jak zmieniasz pozycję
Ewelinka, jak tam sie czujesz? A co do ruchliwości dziecka to u mnie jest to samo, czasem są dni że dosłownie ciągle się wierci. A co najdziwniejsze dla mnie jest to że jak przyłożę rękę to od razu się wypycha a tak to tego nie czuję w brzuchu
Wczoraj chyba głowę "złapałam" bo poczułam taką kulkę, ależ się uśmiałam
Kobra, Penny, Agatka ciekawa jestem kiedy Was złapie, chyba się trochę pusto tu zrobi
Joasia trzymaj się :***
Ja jutro i tak muszę pójść do lekarza bo zgubiłam skierowanie na badania, heh taka gapa ze mnie
Mam nadzieję że nie będzie z tym problemu.
Kobra właśnie u mnie jedynie pojawiają się bóle jak na @ i bolą mnie mięśnie w dole brzucha, ale to chyba z tego, że jednak brzuszek trochę waży. Właściwie to nie mam jakichś preferencji, kiedy chciałabym urodzić. Jedynie, to nie chciałabym przenosić. Ale wiadomo, ze w kwestii terminu porodu to nasze dzieciaczki mają swoje zdanie i one zdecydują ![]()
To już jakieś objawy Agatka
. Ja czuje tylko jakiś niepokój, lekkie poddenerwowanie. No może nie takie lekkie
. Ile to wam razy pisałam tu o opanowaniu itd, a wczoraj mój mężuś tak mnie wkurzył w warzywniaku, ze padło kilka niecenzuralnych slow
. Niby nikt nie rozumiał, ale chyba moja postawa, gestykulacja i ton głosu mówiły same za siebie, bo gdy wychodziłam każdy schodził mi z drogi
. Teoretycznie samym porodem się nie stresuje ale to samo oczekiwanie mnie denerwuje, fakt ze w każdej chwili może to nastąpić. Dobrze, ze dziś wpadnie do mnie koleżanka, usiądę na chwile na tyłku bo już nie mam co sprzątać a mnie nosi
.
Troche inna ja, czemu pusto
. Ja nie mam zamiaru Was opuszczać po porodzie, nie pozbędziecie się mnie tak łatwo
. Przecież napisanie posta zajmuje kilka min, poza tym mam internet w tel, na pewno znajdę chwilkę
. Chyba, ze Ola jednak pokrzyżuje mi plany
.
Kobra ja właśnie denerwuję się tym, że nie wiem, kiedy się zacznie. Chciałabym jeszcze do końca tygodnia wytrzymać, bo robią nam tę kostkę i potem trzeba trochę ogarnąć dom, bo trochę pyłu się jednak roznosi. Więc okna będą do mycia a w sobotę idziemy na urodziny do kolegi. A potem niech się dzieje, co chce ![]()
Ja też nie mam zamiaru rezygnować z forum ![]()
Dzień dobry.
Na szczęście mi ten ból wczoraj przeszedł i jakoś zasnęłam :-) teraz pora zrobić pranie i ogarnąć troszkę w domku a potem się zobaczy-bo mam cały dzień dla siebie córka mnie olała i pojechała z dziadkiem na budowę do mojej siostry :-)
Kobra ja też się stresuje tym że poród może się zacząć w każdej chwili. Boję się np tego że mnie gdzieś z drogi zwinie karetka a moja córka zostanie sama w szkole. Najlepiej to bym chciała iść tak jak za 1 razem po terminie bez akcji porodowej sama się zgłaszam do szpitala. No ale tego się tak nie da zaplanować:-)
Dziewczyny, ale emocje! Przeżywam z wami ten finisz:) Wczoraj właśnie wspominałam swój poród, a teraz Antoś skończył 14 tygodni:)
Kobra, internet w telefonie to super sprawa, bo nawet karmiąc można korzystać z forum
mi na początku nie udawało się włączać kompa. Teraz jest już lepiej, ale ten czas wykorzystuje na ogarnianie domu. Super,ze za chwile bedziecie juz rozpakowane:)
Kobra, Agatka, Penny 3mam za was kciuki!
a chłopcy rzeczywiście lubią wychodzić po terminie;)
Malinowy elfie, bądź dzielna. doskonale wiem, że początki bywają bardzo trudne, ale to naprawdę mija i jest z tego duzo radosci. Robisz, co mozesz. Odciagaj pokarm, aby nie zanikla laktacja. Moze zmien tez butelke? Polecam calmę medeli - Antek ostatnio odmawial tej butli na korzyść piersi. Kupiłam Avent i ją trochę ssie. Desire, MM, przekonały małe do piersi, wiec i u Ciebie moze sie udac.
joasiu ... trzymaj sie :* ....
ja we wtorek tez zobacze co ze szpitalem bedzie .. bo luteine skonczylam jesc i teraz mam bole brzucha rano ale mocne
czuje ruchy malego wiec nie panikuje ale we wtorek ppytam ginki czy na USG wszystko ok ...
u mnie tez pieeeekna pogoda ![]()
Dzieki dziewczyny;* kochane jesteście..lepiej mi juz o wiele...a dzisiaj na poprawe nastroju Maluszka podrzucam tesciowej i jade na zakupki
) W mojej miejscowosci niema sklepu nawet wiec taki wypad dobrze mi zrobi nawet jesli chodzi o zakup banalnego chleba ;D
Mi tez polozna mowila ze jak odejda wody to do szpitala nie trzeba sie spieszyc ale teraz wiem ze jak by mi w domu wody odeszly to juz chyba wgl bym nie dojechala do szpitala
Joasia ja tez niechcialam isc do szpitala a w efekcie czulam sie tam jak na kolonii ;D Dasz rade
)
Agatka,Penny,Kobra doczekacie sie
Przestancie juz wic te gniazka i zacznijcie odpoczywac
Bo jak Wam sie trafi taki "zarłoczny noworodek"(okreslenie z broszurki:P rozwalilo mnie:p) jak moj Bartoszek to nie znajdziecie czasu na nic ![]()
Mi gdy odeszły wody mama zadzwoniła na porodówkę i kazali nam przyjechać.. no i nie wiem mogłam w domu zostać wymęczyłam się całą noc strasznie.. na tym nie wygodnym łóżku a i tak nic się nie działo...
Laseczki. Pozdrawiam z Waplewa
Mazury są ok ![]()
Cześć dziewczyny u nas już super pogoda, słoneczko cieplutko SUPER.
Aaa i dla zainteresowanych jakby któraś chciała to mam na sprzedaż świetne swetry włoskie z kaszmirem, tanio różne kolorki
Jakby któraś chciała pisać ![]()
Kobra, Agatka, Penny gotowe na poród? ![]()
Fragola mnie zostało ustawić łóżeczko. Ale to mąż może zrobić sam, więc tym się nie martwię. A tak to wszystko mam gotowe.
Dzisiaj mam bóle jak na @ i teraz jakieś prądy mnie przeszły w dole brzucha. Może powoli zaczyna się coś dziać albo to jest tylko taka rozgrzewka ![]()
Zielony Domku baw się dobrze i dużo odpoczywaj ![]()
Kobra, no wlasnie dzisiaj kupilam sukienke w Reserved - ale szalu nie ma...
Prosta, w kolorze lososiowym. Do tego czarna sweterkowata narzutka cienka i czarne szpilki. I tyle.
Chcialam kiecke w stylu greckim, ale nie sposob dostac, a nie mam czasu, zeby isc do krawcowej.
Niestety, nie jestem zbyt zadowolona, byle szybko sie skonczyly ceregiele z uroczystoscia i swiety spokoj...
Cyniczna wrzuć fotkę sukienki
ja też się rozglądam za czymś na ślub ![]()
Cześć kobietki ![]()
Fragola, a co to za wóżek na paskach? bo pierwsze słyszę
może widziałam go ale nie kojarzę po nazwie ![]()
Hej Martyna
spokojnie, to że przytyłaś już 4kg nie oznacza, że dalej w szybkim tempie będziesz tyć. Tak jak napisała Penny, może być tak,że teraz trochę waga pójdzie Ci do góry, potem będzie zastój i znów pare kg skoczy. To już indywidualna sprawa, a jeszcze przy niedoczynności tarczycy rzeczywiście tycie może być większe, choć nie wiem, bo u mnie podejrzewaja nadczynność i póki co jestem w 19tc i przytyłam 1.5kg. A waga 55kg przy 162cm wzrostu to wcale nie dużo, bo też tyle mam wzrostu i parę lat temu miałam taką samą wagę
nie wyglądałam tragicznie, ale czułąm się troszkę źle w swoim ciele i wziełam sie za odchudzanie, ale teraz Tobie niech to do głowy nie przyjdzie!
Co do dziecka i ślubu, to my też z partnerem żyjemy bez niego
planujemy niby za rok ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie. Dziecko było można powiedzieć planowane ze względu na moje problemy zdrowotne, ale potem stwierdziłam, że jednak odpuścimy sobie ze staraniami do czasu, kiedy nie znajdę normalnej pracy na umowe ale wyszło jak wyszło i tydzień później zobaczyłam dwie kreski na teście
gadaniem rodziny nic się nie przejmuj. Ja uważam, że bez problemu można założyć białą suknię z welonem, dziecko w niczym nie przeszkadza! to ma byc Twój dzień, a nie ciotki i innym nic do tego.
Agatka, faktycznie Ty też na wylotówce jesteś zaraz obok Penny i Kobry
moglybyście się zgrać w tym samym dniu hehe także po sierpniowych porodach będzie malutki zastój w kolejnych narodzinach dzieciaczków ![]()
Joasia, trzymaj się tam dzielnie i nie martw się, to tylko 3dni ale będziesz przynajmniej spokojniejsza!
Jak mi odejdą wody, to ja pewnie zacznę panikować i od razu pojadę do szpitala
Cyniczna, no właśnie, pochwal się kiecką!
Byłam dziś u gastrologa z tym bólem żołądka. Zmienił na tabletki, które brałam przed ciążą. Okazało się, ze leki, ktore przepisał mi wtedy lekarz rodzinny na ból żołądka są zakazane w ciązy a ja je brałam przez miesiąc
jak mi to nie przejdzie, to mam przyjśc do niego i przepisze mi dodatkowo wlewki do odbytu. Masakra, teraz mam głupie myśli, że dziecko się nie rusza, ze nie mam już odruchów wymiotnych przy myciu zębow i mdłości przez to, że bralam te zakazane tabletki i że coś jest nie tak z dzieckiem ;( a do gina idę dopiero za tydz, zwariuje do tego czasu ![]()
Selene tylko nie wkręcaj sobie nic, że dziecko nie rusza się przez te tabletki. Jak widziałaś wiele dziewczyn na forum czuło ruchy po 20 tygodniu. A że pierwszy raz jesteś w ciąży to możesz po prostu ich nie rozróżniać/ nie zauważać.
A że nei masz odruchów wymiotnych to wcale nie dziwne w końcu Twoja ciąża nie jest już na początkowym etapie
A nie masz możliwości pójść wcześniej do gin żeby się trochę uspokoić, bo rozumiem że lekarz Cie przestraszył tym że nei wolno brać tych tabletek ![]()
Cyniczna pokaż kieckę ![]()
trochę inna ja, próbuję się nie nakręcać ale to jest chyba silniejsze ode mnie
wiem, że te mdłości, odruchy wymiotne są do jakiegoś momentu w ciązy ale jakoś sprawa z tymi tabletkami dobiła mnie i mam glupie myśli
niestety nie mam jak iść wcześniej do lekarza, jakoś ten tydz przetrwam ale nie wybaczę sobie tego jeśli się okaże, że coś jest nie tak ![]()
Selen tu masz linka przykładowego jak takie wózki wyglądają..
http://allegro.pl/klasyczny-wozek-gleboki-na-paskach-nowe-kolory-i3356435165.html
Doskonale się nim śmiga po każdej nawierzchni i mały kocha w nim jeździć..
nawet po domu ![]()
A Fragola, dziękuję, już kojarzę o co chodzi z tym wózkiem ![]()
Selene doskonale rozumiem, że się martwisz
Mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
Mój optymizm mnie opuszcza. Dosyć mocno pobolewa mnie podbrzusze i plecy. Po drzemce nic nie przeszło. Dzwoniłam do gin. Zwiększyła mi dawkę duphastonu do 2x2 i kazała leżeć.
Jakieś zwątpienie mnie dopadło
Nie przeżyję, jeśli stracę tę ciążę ![]()
polsza, ani tak nie myśl! leż i bierz te tabletki, Ja jak mialam plamienia tez mnie bardzo podbrzusze bolało i bylam już niemalże pewna, że już po wszystkim ale leżałam kilka dni i mi przeszło. A podbrzusze do tej pory mnie boli jak coś porobię, wymęczę się a ból kręgosłupa dzisiaj mnie dopadł i od rana boli ![]()
Selene ja nic nie robię. Chodzę tylko z łóżka na łóżko. Leżę, półleżę cały czas.
Wzięłam drugą dawkę duphastonu i jest lepiej, ale czuję, że tam "w środku" coś się dzieje ![]()
polsza, także leż cały czas a na pewno za parę dni poczujesz się lepiej. Niestety pierwsze 3 miesiące są najgorsze i trzeba to przetrwać. Jak już się lepiej poczujesz, to jedź koniecznie do gina chyba, że coś sie bedzi dzialo to nie zastanawiaj sie tylko mykaj do szpitala!
Polsza i Selene przywołuję Was obie do porządku. Nie wolno wam myśleć że z dzieckiem jest coś nie tak! Pozytywne myślenie to podstawa
Musi być dobrze!
Polsza może te bóle spowodowane są tym że tam wszystko rośnie i musi troche poboleć? A gin jak tłumaczy te bóle? Ja pamietam jak byłam na początku ciązy i tak mnie ciągle coś bolało i nawet w 6 tygodniu pojechałam na pogotowie bo mnie podbrzusze bolało. To lekarz stwierdził że to musi boleć, bo tam mały człowieczek rośnie i niedługo będzie potrzebował dużo miejsca. A jak wykryto u mnie ciążę w 3 tygodniu (wiem, bardzo wcześnie) to mówiłam lekarzowi że mnie bolą tak jakby jajniki to powiedział "ciąża to nie choroba, boleć musi". Więc myślę że w tym jest dużo prawdy. I nie gadaj od razu o utracie ciąży! Będzie dobrze
A Ty Selen może popatrz w necie coś o tych tabletkach. Gdyby były jakoś bardzo szkodliwe to myślę że ta Twoja lekarka by o tym wiedziała lub by chociaż powiedziała że nei jest pewna ich działania na ciążę. Wydaje mi się że nie jest aż tak tępa żeby tak istotnej rzeczy nie wiedzieć ![]()
o 19 biorę kolejną dawkę duphastonu. Jeśli po niej nie będzie poprawy pojadę do szpitala.
Trochę inna ja dzięki :* dziś miałam mocne skurcze, więc to nie delikatne pobolewaniem ciągnięcie czy coś takiego. Wiem, że tak wszystko się rozciąga. Dzięki za przywołanie do porządku.
Mam chyba jakiś gorszy dzień:(
Drogie mam tutaj słaby zasięg. Wszystkie ciepło ściskam i trzymam kciuki.
Jest mi miło bo obce kobiety komplementują mój wygląd w ósmym miesiącu
połechtano moje ego ![]()
Cynicznahipo pokaż sukienkę i jeszcze raz przepraszam :*
Agatko.
kurka, ale to przeleciało, lada dzień możesz tulić synka;-))))))))))))))))
a rozpoczęcia porodu nie pomylisz z niczym innym, zapewniam;-) ja też bałam się, że nie będę wiedziała, że to już, a wiedziałam od razu;-)
trochę inna ja, postaram się o tym nie myśleć i tak będzie najlepiej
tydzien to nie wieczność więc oby szybko zleciało i już zobacze swojego brzdąca na usg!
A jak bylam u lekarza rodzinnego, to on nie bardzo wiedział czy można brac w ciazy te leki czy nie ale stwierdził, że najlepiej to żadnych nie brać a skoro ja już biorę kilka innych tabletek, to te jedne az takiej różnicy nie zrobią... no a dziś gastrolog powiedział, że czasu się nie cofnie i mam się nie martwić, bo nie bralam ich od początku ciązy tylko już w tym niby 4 bezpieczniejszym miesiącu.
Jeśli martwią Cie te bóle to faktycznie pojedź do szpitala i mają obowiązek sprawdzić o co chodzi, bo po co się męczyć i stresować. Bo jak piszesz że miałas skurcze, a nie wiem czy na tym etapie to normalne. ja Cie oczywiście nie chcę nastraszyć, tylko pomóc
A plamień nie miałaś?
No właśnie Selen czasu nie cofniesz, ale nie sądzę że są one aż tak mocne że na dziecko jakoś szczególnie zadziałają. Pewnie jeszcze przed wizytą dostaniesz słodkiego kopniaczka ![]()
Na szczęście plamień nie mam. Trochę się już uspokoiłam i powoli zaczynam myśleć racjonalnie. Robię wszystko, aby donosić ciążę. Leżę, przyjmuję leki, oszczędzam się, odżywiam i staram nie denerwować. Więcej zrobić nie mogę. Cała reszta w rękach Boga.
Jakoś musi być dobrze!
trochę inna ja, marzę o tym kopniaczku i o tym tak było, bo to juz prawie 21 tydz będzie
trzeba myśleć pozytywnie, bo stresowanie się nic nie da. ehh i kto to mówi hehe
Polsza, wiem, ze to moze zabrzmi niefajnie, ale wiem, co mowie - to, ze teraz sie bedziesz stresowala, to nic nie da, jedynie moze zaszkodzic. Jesli dane Ci jest maluszka urodzic, to urodzisz. Jesli nie - trudno, jakos trzeba bedzie to przezyc i starac sie dalej. Jedno jest pewne - stres nie pomaga.
Wstawiam foto zestawu na slub...
Uploaded with ImageShack.us
Laseczki. Pozdrawiam z Waplewa
Mazury są ok
Kochana dziel i nas zaledwie około 20km ja jestem w Nidzicy u rodziców. :-)
Wiem, Cyniczna, wiem... Co ma być to będzie.
W takich chwilach myślę o Kobrze i jej dzielnej córeczce. To mi dodaje odwagi i mam ochotę sobie strzelić w pysk za czarnowidztwo.
W lutym urodzę zdrowe dziecko i koniec!
Laseczki. Pozdrawiam z Waplewa
Mazury są ok
Kochana dzięki nas zaledwie około 20km ja jestem w Nidzicy u rodziców. :-)
Cyniczna, fajna ta kiecka, podoba mi się
a buty mam bardzo podobne do Twoich ![]()
Zielony_Domek napisał/a:Laseczki. Pozdrawiam z Waplewa
Mazury są ok
Kochana dzięki nas zaledwie około 20km ja jestem w Nidzicy u rodziców. :-)
No proszę ![]()
Uściski z ośrodka wojskowego ![]()
Iwonko dziękuję
Rzeczywiście zleciało :*
Selene no tak, czasu nie cofniesz, ale jestem pewna, że z dzidzią wszystko w porządku.
Polsza leż, odpoczywaj i nie czytaj nic w internecie. A jak ból nie przejdzie to rzeczywiście wybierz się do szpitala. Lepiej dmuchać na zimne.
A Penny dziś coś nie ma na forum.
Cyniczna fajny zestaw. A kolor sukienki śliczny. Ubierz się i pokaż ![]()
Cyniczna fajny zestaw. A kolor sukienki śliczny. Ubierz się i pokaż
Po moim trupie... Wyglądam w tym jak różowy budyń na obcasach. KATASTROFA.
Selena nie martw się tabletkami. Ja na początku ciąży trułam się ketonalem tym bardzo mocnym 150(tak z jakieś 2 tyg) bo tak mnie zęby zaczęły boleć że nie mogłam w pracy normalnie funkcjonować, na dodatek miałam usuwaną nadżerkę takim płynem i to wszystko działo się w połowie grudnia a początkiem stycznia dowiedziałam się że jestem w ciąży. Cały czas się stresowałam czy z dzieckiem będzie ok na 1 wizycie lekarka nawet mi nie wypisała karty ciąży bo sama nie była pewna czy nie poronię. W 6 tyg poszłam na usg i lekarz stwierdził że jest ok, niepokój i tak miałam do póki nie zrobiłam 4d to mnie uspokoiło. Myślę że i z Twoją dzidzią będzie wszystko ok a lekarz to tylko potwierdzi.
Cyniczna, czyli apetycznie;) Fajny zestaw i jeśli tylko w to uwierzysz, będziesz się w tym dobrze czuła i wszyscy zapamiętają, ze wyglądałaś promiennie i uroczo ![]()
Polsza, będzie, co ma być, ale mnie też bolał brzuch na początku ciąży, a duphaston miałam przepisywany do 37 tygodnia, ale brałam do 20;) Będzie dobrze, tylko się nie stresuj!
Selene, nie dramatyzuj proszę. Na większości ulotek leków jest zakaz zażywania w ciąży, ale lekarze wiedzą, co robią i na pewno jest u Ciebie ok. Gdyby miało się coś dziać, to skutki by były wcześniej niż po miesiącu, więc czekaj na te kopniaki ![]()
Zielony domku, urlopuj się, odpoczywaj, bo potem jednak o ten odpoczynek trudno.
Farmazoniku, Bartuś taki malutki, a Ty sama na zakupy? Podziwiam:) Ja wczorsj nakarmiłam Antka i pojechałam do sklepu. Po 30min. dostałam tel, ze dziecka nie nakarmiłam i się drze. Mąż zaczął wlewać w niego Nutramigen butelką. Zleciłam kąpiel i wróciłam po 20 min. Jednak jakoś jak widać, sama wyjść nie mogę.
Swoją drogą spotkałyście się z tym, że jak znikam z domu, to mały od razu się drze i mega głodny? To druga taka sytuacja. Pierwsza była, gdy mały miał miesiąc, to inaczej, ale teraz?
Eeee tam jaka katastrofa. Cyniczna na pewno fajnie wyglądasz ![]()
Azizja to byl tylko wypad do biedrony,4km od domciu ;p maly przespal te 40 min nieswiadom nawet ze matki niema a babcia miala radoche ze moze sie wnukiem zajac ;p
jutro czeka nas wypad konkretny ale tym razem juz zabieram moja dzidzie ;D byla polozna maly przybral na wadze pol kg w ciagu 5 dni..mam mu ograniczyc piers ale jak,jak smoka nie chce a butli nawet nie probowalam...
Cyniczna noo poka sie ;D
A może Penny już na porodówce ![]()
Cyniczna będziesz śliczna ![]()
Jestem przekonana.
Dziś pływałam.
Cyniczna fajna ta sukienka, opowiadasz bzdury zrób zdjęcie i wrzuć.. na pewno wyglądasz ślicznie
Penny chyba korzysta jeszcze z "wolności" raczej na porodówkę się nie wybrała ![]()
Azizja jak to możliwe że po karmieniu nadal głodny? A może po prostu płacze za mamusią która ma przy sobie ciągle... a teraz go zostawiła ?;) a przy cycusiu najwyraźniej się uspokaja dlatego gdy go przystawiasz ładnie ssa i jest cichutko ![]()
Swoją drogą ja dziś robiłam obiadek.. mmmmmmm pycha był,a teraz jestem w trakcie pieczenia ciasta (biszkopt z bitą śmietaną, owocami i galaretką mniam ;P) akurat się złożyło że jutro do Olika przyjeżdżają rodzice chrzestni, osobno ale będą więc poczęstuję ich ciastem
U nas dziś świetna pogoda.. słoneczko, lekki wiaterek od razu chce się żyć..
19 lipca przyjeżdża mój "M" już odliczam dni ...
edit:
Mam pytanie dziewczyny, bo mam te plastry i tam pisze żeby założyć pierwszy najpóźniej 24 godziny od dostania @ ale sprawa wygląda tak że gdy go dostałam to w aptece jeszcze nie mieli.. następne dni byłam w szpitalu (nikt mi ich nie wykupił bo nawet nie miał kto) no i @ się skończył a ja dziś dopiero mam te plastry i co teraz? Nie chce czekać do następnego okresu bo wtedy już bez sensu bo mój "M" dawno pojedzie.. i tak myślę czy mogę dziś normalnie go przykleić i uznać dziś jako ten pierwszy dzień z plastrem?Bo chciałabym żeby działały.. nie chce takich pieniędzy wyrzucać w błoto.. no i nie chce NA RAZIE być znowu w ciąży, bo jeśli będę musiała czekać do następnego @ to trudno ale chciałabym jednak inaczej to rozwiązać i być spokojną gdy mój przyjedzie.. <myśli> HELPPP...
Fragola jak już @ ci síe skończyla to plastry nie będą niestety działać jak je dziś przykleisz. Nie wiem jak przy plastrach ale przy tabletkach było tak że jeśli wzięlo síe w pierwszy dzień to zabezpieczenie było od razu, a jeśli od 2 do 5 dnia bodajże zaczęło síe dopiero stosować to trzeba było przez tydzień síe dodatkowo zabezpieczac. Jakoś tak to szlo :-) w ulotce sprawdź na pewno info jakieś będzie
Cześć
Jej ile Wy tych postów piszecie
ja powoli składam do rana tego nie przeczytam ![]()
Hej Martyna
spokojnie, to że przytyłaś już 4kg nie oznacza, że dalej w szybkim tempie będziesz tyć. Tak jak napisała Penny, może być tak,że teraz trochę waga pójdzie Ci do góry, potem będzie zastój i znów pare kg skoczy. To już indywidualna sprawa, a jeszcze przy niedoczynności tarczycy rzeczywiście tycie może być większe, choć nie wiem, bo u mnie podejrzewaja nadczynność i póki co jestem w 19tc i przytyłam 1.5kg. A waga 55kg przy 162cm wzrostu to wcale nie dużo, bo też tyle mam wzrostu i parę lat temu miałam taką samą wagę
nie wyglądałam tragicznie, ale czułąm się troszkę źle w swoim ciele i wziełam sie za odchudzanie, ale teraz Tobie niech to do głowy nie przyjdzie!
Co do dziecka i ślubu, to my też z partnerem żyjemy bez niegoplanujemy niby za rok ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie. Dziecko było można powiedzieć planowane ze względu na moje problemy zdrowotne, ale potem stwierdziłam, że jednak odpuścimy sobie ze staraniami do czasu, kiedy nie znajdę normalnej pracy na umowe ale wyszło jak wyszło i tydzień później zobaczyłam dwie kreski na teście
gadaniem rodziny nic się nie przejmuj. Ja uważam, że bez problemu można założyć białą suknię z welonem, dziecko w niczym nie przeszkadza! to ma byc Twój dzień, a nie ciotki i innym nic do tego.
Powoli się już oswoiłam z tą myślą, brak welonu to był mój pomysł a brak bieli to mój ukochany wymyślił, jego zdaniem nie wypada.
My ślubu nawet w przyszłym roku mieć nie będziemy, może jak dobrze pójdzie za 2 3 lata
ja mam bardzo dużo rodzinę mój ukochany też więc w sumie wesele miało byc duże ale nie ma co już sobie tym głowy zawracać, przeżyję bez tego ![]()
Ja tyję bardzo dużo mimo że mało jem, ogólnie mam brzuch jak balon niczym w 6 miesiącu ciąży i bardzo bardzo w biodrach przytyłam ![]()
We wrześniu mamy wesele na którym bardzo zależy mojemu ukochanemu ja będę w 5 miesiącu nawet nic za bardzo kupić sobie nie mogę bo cały czas tyję ![]()
Pisałyście tu coś o jakiejś wyprawce, szczerze to nawet nie wiem co trzeba mieć, nawet jak byłam w galerii to kurcze mijałam sklepy dla niemowląt i nie miałam ochoty tam wejść
czułam że to nie jest miejsce dla mnie i to mnie boli.
Czy będę lutową mamusią nie wiem termin mam na 31.01 więc bardzo ciężko to sprecyzować ![]()
Penny gdzie jestes?czy by wczorajsze wicie gniazdka w ogrodzie świadczyło o tym ze Teo jest juz w sród nas?
Hahah, człowiek jeden dzień bez komputera jest i już takie podejrzenia
Nie, Teo jeszcze w brzuchu, jeszcze mu się tam podoba ewidentnie
Ale dzisiaj w końcu mąż wraca z ostatniego zaplanowanego koncertu i możemy zacząć wywoływać synalka na świat.
I od razu zapytam - dziewczyny (a głównie Cyniczna bo pamiętam, że ty aktywna byłaś do samego końca
) jakie pozycje seksualne najwygodniejsze były dla was na finiszu ciąży? Bo ja już łeb małego potwora czuję i ciasno mi tam na maksa jest
Ah, byłam dziś na ostatnim USG. Teo jak zwykle nudny i idealny - waży dokładnie tyle ile jest średnia na 39 tydzień
czyli 3100-3200g.
Wymiary wszystkie też idealne
I odebrałam wyniki cytologii i GBS - oczywiście idealnie... Nudna jestem, co?
Fragola - niestety plastry, jak i każdą inną antykoncepcję, trzeba używać od pierwszego dnia cyklu - czyli od pierwszego dnia miesiączki. Inaczej musisz i tak używać dodatkowej antykoncepcji - więc wyjdzie Ci na to samo co użycie samej prezerwatywy
Cyniczna - wrzucaj fotę i nie marudź!
![]()
Asia - to jest tak, że maluch ma plecy zazwyczaj z jednej strony brzucha a nogi i ręce z drugiej - więc myślę, że może boleć to, że kiedy leżysz na jednym boku to akurat coś tam się gdzieś wbija i już ![]()
Penny, moi znajomi już robią zakłady
. Większość stawia na 11-13 lipiec. A przecież ja mowie, ze urodzę ósmego
. Super, ze u Teo ok
. Ja jutro zaczynam 40 tydzień i listu ze szpitala nadal nie ma
. Tak wiec ja nie mam pojęcia ile Ola wazy.
Zielony Domku, miłego wypoczynku
.
Polsza, wszystko będzie dobrze. Rozumiem, ze się stresujesz, dla mnie cały pierwszy trymestr był koszmarem. Jednak póki co u Ciebie jest wszystko ok, wiec nie stresuj się....
Farmazonik, jakoś trudno usiedzieć w miejscu
. Dzis trzy godziny stałam przy garach (bo sprzątać już nie mam co), potem przyszła koleżanka wiec trochę posiedziałam w spokoju ale zaraz znowu się za coś zabiorę
.
Penny no rozumiem, ale moje pytanie brzmi czy jak założę plaster dziś to muszę używać dodatkowej anty przez te 8 dni jeszcze czy przez cały czas normalnie? Bo jak 8 dni to luzik jeszcze mojego nie będzie więc spoko ale jeśli ciągle to rzeczywiście bez sensu.. aaa i chyba jeszcze @ się nie skończył.. przy myciu naczyń zgięło mnie w pół i zaczęłam krwawić.. to chyba ciąg dalszy @ byłam zdziwiona że tym razem miałam bezboleśnie.. chyba zbyt wcześniej się cieszyłam.. wiem jestem gapą.. ehm..
Penny a nie boisz się że podczas stosunku twój mąż będzie "stukał" Teo w główkę? hehe żarcik ;D co do pozycji.. to na finisz nam odpowiadała pozycja "na pieska" i "na jeźdzca" ;D ;P
Kobra a Twoja Ola to zdrobnienie czy pełne imię? Pytam bo mam znajomych co mają córki Aleksandra, Ola, Oliwia/Olivia i na wszystkie wszyscy wołają OLA ..
Niestety - przez cały cykl dodatkowa antykoncepcja. Tak mi zawsze ginekolog mówił przy każdym nowym rodzaju antykoncepcji.
A teraz temat nr 1 - nie wiem czy aby się coś dziać nie zaczyna. Moje dotąd zupełnie bezbolesne skurcze przepowiadające robią się coraz bardziej miesiączkowo - bolesne
Ze dwa były nawet takie na "AUA AUA AUA" wykrzyczane na głos
Ale wzięłam no-spę, prysznic i chyba przeszło. Chociaż coś tam ćmi w podbrzuszu cały czas...
Poza tym dawno nie było tematu kłótni męsko damskich na naszym cudownym wątku więc może się wypowiem ![]()
Otóż mi już sił brakuje na mojego męża. Tydzień temu było spięcie i rozmowa na temat tego, że nie mogę na nim polegać bo żyje on według swojego, indywidualnego zegarka, nigdy nie dotrzymuje terminów, przychodzi spóźniony wszędzie i zawsze...
Kupiłam mu nowy telefon - miał mieć go włączony cały czas bo wiadomo - chłop poza miastem a kobita rodzić może lada moment.
Do tego właśnie tydzień temu polazł gdzieś grać w nocy w jakiejś etiudzie czy innym filmiku dla znajomego, za friko, wrócić miał o 24-1 w nocy. Wrócił o 5 rano i jak zwykle nie doczekałam się nawet SMSa z info, że się praca przedłuży.
Obietnice były, że od 1 lipca jest w Wawie na stałe.
OK, wypadł jeszcze jeden koncert. OK, postanowił pojechać spod tego Olsztyna do Gdańska na noc. OK, jeszcze wziął na dziś dżoba w spektaklu mimo, że już miał mieć dublera.
Ale kurde bela obiecywał, że po spektaklu od razu do mnie jedzie - miał wyruszyć 20.30, najpóźniej 21.30.
Mi tu te skurcze się zaczęły koło 21.45 więc kontrolnie dzwonię czy już jedzie - bo nie wiadomo czy mi się tu w nocy nie okaże, że na porodówkę trzeba jechać czy co... Ale gdzie tam, nawet tel - tego nowego! - nie odbiera.
Mnie tu boli, gula mi rośnie, wkurw też... Mija 22... Cisza...
Jak mu napisałam SMS, że jest niepoważny to odpisał, że miał spotkanie z aktorami - znajomkami po spektaklu jeszcze. No żesz kurde...
I rozmowa ta sama co tydzień temu - i tłumacze jak krowie na rowie, że pracę to ja jeszcze rozumiem ale są rzeczy ważne i ważniejsze oraz kwestia ustalania priorytetów. To po pierwsze - a po drugie - prostsze - że wystarczy cholernego SMSa napisać "kochanie, przedłuży się, będę później". A nie baba w ciąży siedzi jak na szpilkach a pan książę ani tel nie odbierze ani na umówioną godzinę nie wyjedzie - bo nie umie zegarka obsłużyć i się nauczyć, że ma już więcej lat niż 5 i wypada wywiązywać się z danego słowa.
Jak Boga kocham mam ochotę go zastrzelić w tym momencie. Teraz dzwoni, że pędzi, jedzie, grzeje - zaraz się rozwali na jakim drzewie i tyle z tego będzie. A stare toto i głupie - gadać można jak katarynka a nic z tego nie wynika jak widać.
Arghhhhhh..... Wściekła jestem, że hej....
Hej
Penny jest 6.45 i Twoja gwiazdka się świeci
Co Ty tak wcześnie robisz na forum? Zaczęło się?
A co do Męża.... Musicie sie dotrzeć. Przez tyle lat żył jak wolny ptak. Musi się oswoić z tym, że kobieta lada dzień rodzi, a on jest już MĘŻEM. Dajcie sobie czas. Rozmowa to podstawa. Każde małżeństwo przez to przechodzi. My mieliśmy duuuużo czasu na dotarcie przed ślubem i teraz nie ma takich sytuacji (co nie znaczy, ze na wczesnym etapie związku nei było
). Dobrze będzie ![]()
Mnie brzuch nie boli, ale całą noc czułam lewą stronę pleców. Takie dziwne mrowienie, któe promieniowało na udo i łydkę. Kurde. Niech ten I trymestr się już skończy.
Cześć ![]()
Penny ja coś czuję, ze Ty urodzisz dokładnie w dzień terminu. Wszystkie wyniki masz idealne, więc idealnie urodzisz
A powiem Ci, ze u mnie też są takie bóle w podbrzuszu. A mały jak się wierci to mi przechodzą nieraz takie prądy z boku brzucha aż do dołu. Może coś się zaczyna dziać. Mąż aż wczoraj chciał do szpitala jechać, ale powiedziałam mu, ze zobaczymy, jak w nocy będzie. Ale w nocy było w porządku, nic nie bolało.
A co do męża to myślę, że Twoje kazania chyba nic nie dadzą. Ona sam musi zrozumieć, co jest najważniejsze, jakie są w danym momencie priorytety. Teraz jesteś najważniejsza Ty i Teo i on musi to zrozumieć. Nie może nie odbierać telefonów, musi się nauczyć, ze każde spóźnienie i brak wieści od niego to dla Ciebie stres. Ja mojemu mężowi wyjaśniłam, ze jak on zrobi coś, co mnie zestresuje to nasze dziecko się stresuje, więc niech ma to na uwadze. I nieraz widzi, że się na niego o coś wkurzam to mówi do mnie, ze mam się uspokoić, bo syn się denerwuje ![]()
fragola, moja córa to Aleksandra, skrót to Ola. Jednak nie rozumiem co ma wspólnego Olivia z Ola, to dwa rożne imiona. Tutaj zamierzam ja przedstawiać pełnym imieniem - Aleksandra.
Penny, szczerze - moim zdaniem to marne są szanse, ze zmienisz swojego męża w tej kwestii. I tu nie chodzi o jakieś jego złe intencje. Wydaje mi się, ze to typ wiecznie "młodego wilka", który musi iść przed siebie, dla którego czas biegnie innym tempem. Trudno zmienić taka osobę, bo mam podobny typ w rodzinie. Co nie znaczy, ze Cie nie rozumiem
. Ja tez tego nienawidzę. Oduczyłam wszystkie moje przyjaciółki np spóźniania, chociaż wydawało się to niemożliwe, a dane słowo to aż "świętość", nie licząc oczywiście jakiś wyjątkowych losowych przypadków. Jest oczywiście szansa jak tu ktoś napisał na "dotarcie się", ale ja nie bardzo wiem w czym tu się docierać
. Jasno mówisz czego oczekujesz, a On wciąż zagubiony w czasie i pochłonięty swoimi pasjami. To już charakter danej osoby, nie nawyk, który można łatwo zmienić. A z wiekiem coraz trudniej zmienić pewne cechy charakteru, chociaż może z czasem.....Mozna próbować tylko pytanie na ile Tobie starczy cierpliwości. Na wszelki wypadek może miej jeszcze inna osobę pod telefonem, która Ci pomoże gdy rzeczywiście zacznie się coś dziać....Wiem, ze to wkurzające bo to mąż powinien być ta osoba na którą można liczyć zwłaszcza w takich kwestiach, ale póki co lepiej mieć plan awaryjny.
Polsza, jak się dziś czujesz? ![]()
Lena, gdzie się podziewasz? ![]()
Wiecie, nie chce krakać ale mala chyba znowu jest ułożona poprzecznie....Chociaż ostatnio bezbłędnie to wyczuwałam. I powiem Wam, ze jestem już wkurzona, 40 tydzień a ja nadal nie mam ustalonego USG
.
hej dziewczyny.. dawno mnie nie bylo.. mialam obrone mgr i duzo stresu na glowie;D ale zdalam. Chcialam sie dowiedziec czy ktoras z was byla w takiej sytuacji albo zna kogos, kto poronil sampoistnie na poczatku ciazy( tak jak ja) i szybko byla znowu w ciazy? ja bralam dhupason i luteine na poczatku ciazy bo plamilam... to wstrzymalo okres... po odstawieniu 3 dni pozniej bylam na weselu i niby dostalam okres( tylko 1 tampon zabrudzony krwia i to malo co), od tamtej pory nic, tylko czasami bol jak na okres byl. Od 28czerwca
kochamy sie z mezem co 2 dzien, bo podobno to dziala w poczeciu:)... jest mozliwe ze juz moge miec dni plodne mimo tego znikomego 1 dniowego plamienia? mialo to miescje 22 czerwca, okres nieregularny zawsze byl. A ja moze sobie wmawiam ale jakos ten brzuch mnie pobolewa jak wtedy gdy bylam w ciazy... 2 dni z rzedu mialam nudnosci co nigdy sie nie zdazalo ale to bylo przed obrona wiec moze z nerwow ale tez dziwnw bo nigdy tak stres na mnie nie wplywal.... doradzcie... czy to mozliwe ze moge tak szybko zajsc w ciaze?
Czekoladko - ja poronilam w 8 tygodniu, a zaszlam drugi raz 7 miesiecy pozniej.
Coz, moze zrob sobie bete HCG? Chociaz mysle, ze... raczej to stres, nie ciaza.
Strony Poprzednia 1 … 132 133 134 135 136 … 321 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Przebieg ciąży od 1 do 9 miesiąca
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026