u mnie też jest różnica jakoś 4-5 dni, o tyle ciąża jest młodsza niż to wynika z usg... widocznie owulacja musiala się przesunąć... ja według usg mam 14 tygodni i 3 dni - czyli 15 tydzień, a według okresu jakoś 15 tygodni i 1 dzień czyli już początek 16 tygodnia...
no ale liczę ciążę według usg... i lekarze też tak liczą..
Podobne tematy
Dziewczyny, ja miałam raczej regularne cykle (29-32 dni), a jak zaszłam w ciąże, to różnica pomiędzy datą ostatniej miesiączki a wiekiem dziecka z usg wynosiła 2 tygodnie. Przeraziłam się na początku, ale pierwsze usg miałam w 12 tc, więc już było wiadomo, że serce bije i wszystko jest ok. Czasami po prostu nasz organizm płata nam figla:)
U mnie właściwie zmian. Tylko samopoczucie średnie, bo serio czuję się, jakbym ważyła ze 100 kg, a nie 57... Nie mam już pomysłu co robić z opuchniętymi kostkami, bo trzymanie ich wyżej nie pomaga. Poza tym troszkę się już denerwuje, bo miewam skurcze, córka gotowa do wyjścia (mimo, że miesiąc przed terminem...), a ja jeszcze nie do końca mam skompletowaną wyprawkę. Położna mówiła, że torbę do szpitala powinnam już mieć spakowaną, a ja nie mam jeszcze co do niej włożyć
Może głupio było tyle czekać, ale mi wszyscy mówili, że spokojnie, że mam czas. No teraz mam go coraz mniej, a rzeczy do kupienia sporo. Dobrze, że mój ma urlop, to będzie czas, żeby pojeździć i poszukać. Mamy do kupienia kosmetyki, trochę pieluch, większość ubranek, bo mamy w zasadzie tylko kilka sztuk, no i rzeczy dla mnie- typu koszula, stanik do karmienia itd. Dobrze, że łóżeczko i wózek już jest, bo chyba wpadłabym w panikę ... ![]()
ja z usg miałam terminy czasami z różnicą 2 tygodniową,urodziłam według wyliczeń z daty ostatniego okresu,dokładnie dzień przed terminem
oby dwa porody dokładnie tak samo ![]()
mm, myślę, że ten wątek jest tu potrzebny
Miałaś dobry pomysł :* Ja oczywiście będę zaglądać i będę razem z Wami przeżywać ten cudowny czas ciąży, bo jak niektóre pewnie wiecie ja również jestem w stanie błogosławionym - już ponad połowa ciąży za mną
hej mamusie tp zupelnie jak ja czekam 9 stycznia i juz mam dosc
A ja nie urodziłam wg terminu z Dominika termin miałam na 7listopada a ur 23 pazdziernika a z Kacprem na 5 maja a ur 4 kwietnia ale to troche inne przypadki,z Kacprem wszystko się zgadzało co do okresu i usg a z Dominika pierwszy termin na 7listopada,potem na27pazdziernik no a urodziłam 23 i mała była ur o czasie 3290g.
Natalka normalka że zaczynasz sie denerwowac troche ja miesiac przed porodem zaczełąm kupowac wszystko dla Kacperka niektóre rzeczy typu łóżeczko miałam po Dominice ale ubranka czy kosmetyki pieluchy trzeba było kupić.
Judytko wytrzymasz jeszcze troche, ja jak siadłam nie mogłam wstac hehe
Miłego Dnia Wam Życze Dziewczynki:)
niedziela... ciiiisza - wszystkie pewnie miło spędzacie weekend odpoczywacie... Ja siedze wsciekla i az sie płakac chce....ręce opadają... wczoraj prosiłam meża zeby poszedł ze mną na spacer - choc na chwile do sklepu zeby sie przewietrzyc. Wiadomo samej sie nie chce. Oczywiscie nie poszedł - powalil sie przed tv i miał wszystko gdzies. Mysle no ok moze zmeczony po pracy - moze jutro. Dzis mówie chodz sie gdzies przejdziemy moze pojedziemy do parku pochodzic - ostatni ciepły dzien a ja ciągle siedze w domu , przyda mi sie troche powietrza...A nigdy w zyciu wołami nie wyciagniesz z przed tv. Jeszcze awanture mi zrobił ze niby mu pilot schowałam choc nawet go w reku nie miałam. Poszłam sama... na cmentarz do jego babci - zapaliłam swieczki potem obeszłam w koło miasteczko - nie było mnie ponad 2 h. Jestem wsciekła Nie dosc ze nie mam sie tu do kogo odezwac jestem zupełnie sama to nawet w niedziele nie moge liczyc na głupi spacer z męzem. na cmentarz nie , na spacer nie , do rodziny nie. Lezy tylko przed tv albo przed kompem . A ja czuje sie podle... bezradna, samotna i beznadziejna ze nie potrafie sobie zorganizowac czasu. Nie mam zupełnie pomysłu co ze sobą zrobic... etat sprzataczki i kucharki jakos nie wystarcza.... mam na drutach zaczac robic?Haftowac? boshh wiedziałam ze kiedys mnie to tutaj dopadnie... no i stało sie:( musiałam sie komus wyżalic... sorry
Desire rozumiem cię doskonale w zupełności,ale ty jednak masz lepiej bo mieszkasz w mieście i z twoich opisów wywnioskowałam że masz prawko i samochód a ja nic siedze całymi dniami w domu,do męża przychodza nieraz koledzy nieraz w niedziele, do mnie nikt nie przychodzi a i męża nie mam dla siebie,w łózku to też odwróci się plecami albo ręce trzyma przy sobie a ja bym pragneła spać w jego ramionach,nawet nie mam do kogo pojechać ani koleżanki ani rodziny,ani sąsiadki ,a gdzies dalej gdzie mam koleżanki to znowu mążnie pojedzie bo on wogule przeżywa to jak świania okres jak ma się przebierać i gdzieś jechać.Nieraz brakuje mi poprostu obexności ludzi nawet obcych.
Dla osłody napisze że Kacperkowi ząbek wyszedł na dole i dziś kończy 7 miesiecy ![]()
Desire większość facetów tak ma ![]()
ja swojego już utemperowałam na swój sposób i w większości przypadków doprowadzę do tego co chcę:)
ciesz się nudą i wolnym czasem bo za chwilę będziesz marzyła aby usiąść spokojnie,jak się dzidziuś urodzi ![]()
Oj tak Desire Lenka ma rację jak dziecko się urodzi skończy się wylegowanie i cisza na książke na film dla siebie:) Olej swojego faceta nic albo jak Lenka wytresuj go hehe ![]()
u mnie to tak jest że ja będę dotąd za nim chodzić i mu d...,truć aż dla świętego spokoju zrobi co chcę ![]()
hehe dobry sposób tez tak nieraz robię ale często odpuszczam
Desire nie denerwuj się na męża, teraz trochę taka pogoda beznadziejna i dzień krótszy się robi i pewnie zmęczony po pracy i ma ochotę w weekend poleniuchować przed tv ... ja trochę rozumiem twojego męża... tyle że ja jestem w ciąży i też mi się ruszać z domu nie chce... za to mój mąż by ciągle na spacery prowadzał...a ja tylko caly czas cos wymyślam jak tylko wyjde na dwór to a to mnie plecy bolął a to zimno i taka narzekalska się zrobilam ale powiem Wam że moj mąż to dzielnie znosi... nawet nic mi nie powie tylko jeszcze przytuli...:)
podziwiam go za to bo ja siebie to juz bym opierdzielila nie raz...
Desire - a ty już znasz płeć? dobrze pamiętam dziewczynka będzie?
Dziewczyny, odkryłam super sposób na mdłości.
Kupujemy w sklepie korzeń imbiru.
Należy odkroić kawałek, utrzeć na tarce i wrzucić do czarnej gorącej herbaty, do smaku posłodzić troszkę, jeśli ktoś lubi.
Nie dość, że pycha, to jeszcze po 20 minutach poczułam się o wiele lepiej.
794 2012-11-04 22:19:55 Ostatnio edytowany przez Desire1987 (2012-11-04 22:21:24)
MM no ma byc niby dziewucha... ja tez sie marudna zrobiłam i moze faktycznie wyolbrzymiam ale czuje sie czasem taka samotna:( Mówicie wytresowac męza... on i tak dobrze wyszkolony... ale leniwy sie zrobił i sie cos ostatnio buntuje... mam prawko i co? gdzie mam jechac? łazic po sklepach bez celu? mieszkamy pod wawa w małym miasteczku...Nikogo zupełnie tu nie znam mimo ze mieszkam tu juz 2 lata. To mnie dobija. Marzyłam zawsze o sasiadce z którą mogłabym rano wypic kawe pójsc na spacer, zakupy... a w koło same patologie i nikogo w moim wieku. Wiem ze jak urodzi sie dziecko nie bede miała zbyt wiele czasu dla siebie, ale teraz szkoda mi poprostu siedziec ciagle w domu przed tv lub kompem.
Małgosiu ucałuj Kacperka
w okazji pierwszego zabka:)
Mąz poszedł do brata do garazu - pija piwo...a ja zalegam przed tv po raz 15sty ogladam durnowaty testosteron - nic lepszego dzis nie proponują...Moze jutro wstanę w lepszym nastoju.
Cyniczna mi imbir niestety nie pomógł...
795 2012-11-04 23:04:10 Ostatnio edytowany przez karolcia2106 (2012-11-04 23:06:10)
:
Desire, mam podobne uczucia. Mieszkam w Warszawie półtora roku i na razie trudno o przyjaźnie. Dodatkowo cudownie by było móc spotkać się w godzinach pracy męża z przyszłą mamą lub młodą mamą, aby o tym wszystkim sobie porozmawiać, wybrać się na spacer. Można czuć się osamotnionym w dużym mieście, gdzie nie ma rodziny i niewielu zabieganych znajomych.
Po urodzeniu dziecka nie będę już sama i na pewno maleństwo wypełni mi ten czas, ale to i tak byłoby lepiej mieć w pobliżu towarzystwo.
Ja na szczęście nie miałam zbyt wielu mdłości, wymiotów zupełnie uniknęłam. Można zapomnieć, że się jest w ciąży, a czas tak szybko leci ![]()
Azizja to tylko pogratulowac tylko takiej ciąży:)
dziewczyny ja też przeprowadziłam się w nowe miejsce 7 lat temu,też nikogo nie znałam,teraz mam mnóstwo koleżanek,poznanych w zasadzie dzięki temu że się ma dzieci ![]()
dziewczyny byłam na usg i jest wszystko dobrze... dzidzia rośnie:)
i uwaga będzie dziewczynka:) jupi:)
Cześć wszystkim.
Mój drugi trymestr (dzidziusiowo.pl) ciąży rozpoczął się dość dziwnie... Mianowicie często budzę się rano i mam hmmm brudne plamienia...lekko rdzawe tak jakby zabarwione krwią. Czytałam w różnych poradnikach, że to normalne, ale... strasznie się boję, że coś jest NIE tak... chciałam się zapytać, czy też tak miałyście? Czy to normalne, czy powinnam jak najszybciej udać się do ginekologa? Najbliższą wizytę mam za trzy tygodnie i nie wiem co zrobić...
801 2012-11-05 23:06:17 Ostatnio edytowany przez Malinowy_Elf (2012-11-05 23:08:04)
No to się bardzo cieszę MM że wszystko jest w porządeczku. A masz już wybrane imię dla Malutkiej? (mogłam przeoczyć, jeśli pisałaś).
My z mężem chcielibyśmy syna, ale najważniejsze żeby było zdrowe. Z córci też będziemy się cieszyć jak się przytrafi.
Piegowata... nie wiem, ja dopiero do tego etapu dojdę za kilka tygodni. A nie możesz zadzwonić do ginekologa, albo położnej i zapytać?
MM gratuluję córeczki
Imię wybrane?
Desire, ja też Cię świetnie rozumiem. W nowym miejscu jestem prawie rok, też nikogo nie znam. Do tego jeszcze zagranicą, kiedy to cała rodzina i znajomi zostali w Polsce. Ciężko tak widywać się 2 razy do roku, a rozmawiać jedynie na skypie, albo przez telefon. No cóż, widać nie można mieć wszystkiego...
Wiecie miałam przedwczoraj nieciekawą przygodę. Strasznie się wystraszyłam, ciśnienie podskoczyło i pół nocy miałam dość mocne skurcze, pewnie też przez to zdenerwowanie...
Pojechaliśmy z moim do pobliskiego lasu na spacer. Zabraliśmy psa, żeby sobie pobiegał, w końcu to ostatnie dni pogody. No i mój wrócił się po coś do auta, ja czekałam na niego z psem. I nie wiem co się stało, bo pies jest raczej ułożony i grzeczny, w każdym razie coś mu odbiło. Zobaczył głupek wiewiórkę, szarpnął i pogonił za nią, a ja niestety się poślizgnęłam i runęłam jak długa. Pewnie śmiesznie to wyglądało, bo miałam wszystko w błocie (nawet brodą zaryłam), ale śmiać mi się nie chciało wcale. Poleciałam zupełnie do przodu, wiadomo, że ratowałam się rękami i w miarę ten upadek zamortyzowałam, ale brzuchem też siłą rzeczy na pewno delikatnie uderzyłam. No i wystraszyłam się, że coś się stało dziecku... Oczywiście koniec spaceru, szpital, stres itd. Na izbie przyjęć zapytali mnie, czy po upadku czułam ruchy dziecka, powiedziałam, że tak, bo w samochodzie sie ruszała, więc stwierdzili, że nic się nie stało i kazali wracać do domu... Żadnych badań, zupełnie nic... Kazali tylko skonsultować się z położną po weekendzie.
Na szczęście nic się nie stało, bo mała rusza się jak zwykle, mnie nic nie boli itd, ale co stres to stres... No i serio coraz bardziej mnie przeraża tutejsza opieka medyczna...
803 2012-11-06 08:48:45 Ostatnio edytowany przez małgosia1989 (2012-11-06 08:50:26)
MM gratulacje dziewczynki:)
Piegowata najlepiej sprawdzić ,nie czekając aż cos by miało sie wydarzyć byc może to nic takiego ale lepiej nie kusić losu.
Elfiku*
Lenka*
Desire*
Cyniczna*
I reszta dziewczynek*
Natalka współucze ci takich przeżyć chyba każda z nas by sie niezle wystraszyła,ja w ciążay z Kacperkiem tez poślizgnełam się na błocie i upadłam ale na kolana na szczęście no ale wstrząs tez był .A w jakim kraju jesteś? Opieka rzeczywiście dobija ale i w Polosce tez by tak było w niektórych szpitalach że wysłaliby do domu, choć ja nigdy z takim czyms się nie spotkałam zawsze usg,badanie,ktg i obserwacja conajmniej dwudniowa.Ile ci jeszcze zostało do końca?
dziewczyny byłam na usg i jest wszystko dobrze... dzidzia rośnie:)
i uwaga będzie dziewczynka:) jupi:)
Super!
Ja też wczoraj byłam u lekarza i na USG.
Nadżerka prawie zniknęła, ledwo ją widać i nie krwawi ![]()
Dzidzia ma 5 cm, rośnie jak się patrzy.
Lekarz pobrał próbkę na cytologię, następna wizyta za 3tygodnie ![]()
Piegowata - ja bym nie czekała... tylko pojechała do szpitala, ja akurat w 11 tygodniu trafilam z obfitym krwawieniem do szpitala na szczescie dobrze sie skonczylo... jak wychodziłam uprzedzili mnie że mogę mieć brązowe plamienia, i w ubiegłym tygodniu (15 tydzień) przez dwa dni mialam lekkie brazowe plamienia, ale bez krwi ... skontaktowalam sie z lekarzem i kazal leżeć i po dwóch dniach przeszły... ogólnie zasada jest taka że jak są brązowe i nie wielkie to trzeba odpocząć, ale jak juz widzisz krew to lepiej dmuchać i chuchać i sprawdzić w szpitalu... nic przeciez nie ryzykujesz...
a który ty tydzień?
co do imienia to chyba będzie Maja... zawsze chciałam tak nazwać córkę, my szukamy imienia na M, bo moje jest na M mojego męża też i nazwisko też mamy na M więc i dzidzia musi być na M - ot takie zboczenie:)
jeszcze rozważamy Michalinka, Malwina, ale raczej będzie Maja:) - nie mamy jeszcze w rodzinie Mai a wszystkim się podoba:)
Cyniczna - dobrze że nadżerka się wchłania i nie krwawi:) a ustalił Ci lekarz co to za zielona wydzielina???
ja odebrałam w końcu wyniki cytologii, które we wrześniu robiłam i mam drugą grupę, wszystko ok, tylko oczywiście te bakterie drożdzaki wyszły i one mi chyba całą ciążę będą towarzyszyły... ehh
mm II grupę wiekszość kobiet ma,rzadko spotyka się grupę I ![]()
nie przejmuj się tymi drożdżakami,ja w pierwszej ciaży miałam jakiegoś rzęsistka ![]()
no ja jeszcze 2 lata temu mialam grupe I, potem spadłam do drugiej...
drożdzakami się nie przejmuje ale nie komfortowe to strasznie... jak co raz coś wycieka żółtego... buuu
Matko kochana jak sie rozpisały!!
Azizja moze sie umówimy gdzies na kawke?:) Ja mieszkam pod Wawą wiec nie problem pojechac do miasta:) W kórym tyg jestes?? w JAKIEJ DZIELNICY MIESZKASZ?
MM cudownie! Będziemy miały malutkie księżniczki:) Po burzy zawsze wychodzi słońce...:) U ciebie za duzo tych czarnych chmur było już i teraz juz musi byc tylko lepiej:)
Piegowata zzadnych plamien nie nalezy bagatelizowac!! Jedz nawet do szpitala jak nie masz mozliwosci dostac sie normalnie na wizyte! Ja tez miałam taki epizod i pojechałam na izbe przyjec... na sczeście okaząło sie ze wszytsko ok ale lekarka powiedziała ze nastepne takie plamienie i szpital bezwzględnie. Sprawdz to dla samej siebie, dla spokoju.
Natalka kazda z nas by sie przeraziła.. przykre ze w szpitalu nie badali Cie nawet.
Cyniczna super ze z nadżerka ok:) Ja mam I w cytologii:)
Wczoraj oddałam krew i w czwartek mam wizyte. Mam wrazenie ze mam słabe wyniki... Ostatnio jestem blada jak trup, mam strasznie niskie cisnienie i ten nie znikający zajad...No nic okaze sie co i jak. Wczoraj moja kolezanka była po raz pierwszy na USG. Dziwnego ma lekarza... jest w 8tc i jak po raz pierwszy poszła na wizyte to nie zrobił jej USG mimo ze powinien juz byc pęcherzyk... stwerdził ze nie ma potrzeby skoro wyniki krwi sa ok bo USG jest szkodliwe - zrobi jej nasteonym razem. No i wczoraj po raz pierwszy miała USG - jak zapytałam ja czy słyszała serduszko powiedziała ze NIE bo lekarz twierdzi ze doppler JEST BAAARDZO SZKODLIWY I NIE MA TAKIEJ POTRZEBY -sprawdził tylko na tych smiesznych wykresach ze serduszko bije. Próbowałam znalesc cos o tym na necie i nic nie znalazłam... Czy Wy tez sie spotkałyscie z czyms takim??
Desire - ja bym zmienila na jej miejscu lekarza... moj mi kazal zrobic usg w 5 tygodniu co by potwierdzić że ciąża wewnątrzmaciczna, potem w 7 tygodniu żeby zobaczyć czy serducho bije i potem mialam mieć w 12 tygodniu... no ale że wylądowałam w szpitalu to jeszcze w 11 tygodniu miałam:)
ja uważam że usg nie jest szkodliwe... bez sensu robic je co 2 tygodnie jak nic sie nie dzieje... ale te pierwsze przed 12 tygodniem powinny być... aby usłyszeć serce i zobaczyć lokalizacje dzidzi... a w ktorym teraz tygodniu jest ta twoja koleżanka??
ja jednak wiem sama po sobie że spokojniejsza jestem po usg...teraz mialam robione ze wzgledu na to plamienie i aby zobaczyc czy macica rosnie a z nią dzidzia... następne dopiero jak skoncze 21 tydzień.... czyli jakiegoś 17 grudnia.... oczywiscie jak sie nic nie bedzie dzialo a mam nadzieje ze nie bedzie:)
Lekarz kolezanki chyba z choinki sie urwał ja nieraz miałam doplera i jakos zdrowe dzieci i ja no i w ogule ze jej usg na poczatku nie zrobił.
Desire moze masz anemie w ciazy jest bardzo ''popularna''.
MM NO MI TEZ NIE PASUJE TEN JEJ LEKARZ... oNA JEST W 8 TC. Mówilam jej ze to dziwne co on mówi ale ona mu ufa i nie chce jej narzucac swego zdania bo lekarz lekarzowi nie równy. Ja tez nie uwazam zeby USG było tak szkodliwe. Mój lekarz robi mi USG na kazdej wizycie. I na kazde czekam z utesknieniem:) Teraz moja królewna powinna juz miec hmm jakies 15 cm a z nózkami 25:) No mówie Królewna a tu sie okaze ze siusiak wyrósł haha ostatnio ciągle wszyscy mi opowiadaja ze miały byc dziewczynki a w rezultacie chłopców mają:)
Szukam przepisu na szarlotke
Mam dobry humor i mam ochote cos zrobic macie jakies sprawdzone i w miare proste przepisy?
Desire, mieszkam na Targówku, jestem w 21 tc, więc spotkanie jak najbardziej możliwe ![]()
Nie bagatelizowałabym plamień i sama byłam z takimi na Izbie Przyjęć.
Mi też rzadko robią USG, bo korzystam z Medicover i tam są tylko połówkowe. Na ostatnim był chłopak, więc wierzę, że się nie zamieni w kobietę przy porodzie i nabywam pierwsze koszule ![]()
Jeśli jeszcze potrzebny przepis na szarlotkę, to mam taki prosty, sprawdzony babci, na kruchym cieście. Robiłam też taką wersję zdrowszą z kaszy manny i też jest prościutka i smaczna.
Dziewczyny, jecie też tak dużo słodyczy? Nie mogę rozstać się z Ptasim Mleczkiem po 3 kostkach i już drugi raz zaglądam dziś do tego pudełka. Przed ciążą wolałam słone przekąski i zjadałam od czasu do czasu 2 - 4 kostki czekolady. Teraz się obawiam dodatkowych kilogramów po ciąży, ale pokusa jest taka duża ![]()
814 2012-11-06 17:48:16 Ostatnio edytowany przez mm83 (2012-11-06 17:49:02)
ja ogólnie zawsze jadłam bardzo dużo słodyczy... czekolade na raz zjadałam i ogólnie dzień bez czegoś słodkiego to dla mnie był czas stracony... a teraz trochę mi się zmieniło tzn codziennie zjem coś słodkiego ale juz mi wystarczą 2-3 delicje i kostka czekolady...
Azizja - a który ty tydzień bo nie pamietam czy pisałaś? znasz już płeć? podobno na dziewczynkę tak dużo słodyczy się jada:)
Azizja to wcale nien mamy do siebie daleko:) Przynajmniej po tej samej stronie wISŁY
ja ogólnie za słodyczami nie przepadam... teraz jak mnie cos najdzie to zjem jakiegos batona i starczy. Przepsisu juz nie potrzebuje. Nic mi dzis nie idzie. Nawet zupa mi nie wyszła haha. Miałam tyle dobrych chęci... i zonk. Spaliłam juz 2 blender a miksera nie posiadam więc mysl o cieście poszła w sina dal. Postanowiłam zrobic rogaliki dożdzowe - oczywiscie ciasto tez mi nie wyszło za pierwszym razem... miałam drożdze w proszku i wyszedł mi jakis twardy gniot który wcale nie chcial rosnąc... pojechałam zatem do sklepu kupiłam normalne drozdze i ciasto rosnie sobie własnie;] Zaraz zabieram sie za lepienie... Azizja to jak sie skontaktujemy?? GG na poczatek?:) 3408131
Azizja w Medicover nie tylko są USG połówkowe. Prowadzę tam całą ciążę i nie mam kłopotów z USG, jeżeli jest konieczność to są częściej jeżeli nie to rzadziej. Na ten moment mam już 6 "podglądów" synka za sobą.
desire ja miałam usg w 8 tygodniu pierwsze bo i pierwszy raz poszłam do lekarza z ciążą,lekarz zbadał mnie,zrobił usg i nawet pokazał bijące serduszko,więc lekarz tej twojej koleżanki jakiś nie tego jest
Azizja ja w ciąży w drugim trymestrze tez jadłam sporo słodyczy,a już szczególnie mleczko kakaowe w tubce codziennie,niestety w chyba 26 tygodniu wykryli u mnie cukrzycę ciążową i słodyczom powiedziałam pa pa ![]()
Słyszałam, że jak lekarze mówią że na usg widać chłopca to się nie mylą, natomiast zdarza się, że powiedzą że dziewczynka a wychodzi chłopiec - tak słyszałam, ale głowy nie dam sobie uciąć, że tak jest.
Ja kiedyś potrafiłam zjeść 3 tabliczki czekolady na dzień (nigdy nie byłam gruba- tzn jadałam w zasadzie tylko tą czekoladę). A teraz do czekolady nie podchodzę. Za to pikantne rzeczy dają rade. Pomijając fakt, że nie mam apetytu, to jak już mam na coś ochotę to: pizza, grzanka, pomidorówka, smażone mięso - wiem kiepsko.
tak też słyszałam o tym że na usg wychodzi chłopiec a rodzi się dziewczynka,to chyba dlatego że dziewczynki mają opuchnięte wargi sromowe,a do tego potrafią podłożyć palec ![]()
Z Dominiką pierwsze miałam gdzieś w 3-4 tyg ale wtedy lekarz nie potwierdził ciąży tylko ciałko żółte w macicy dopiero po jakis 2-4tyg zobaczyłąm mała fasolkę:) Z Kacperkiem poszłam tez doś pózno do gina ,chyba gdzieś 7-8 tyg. Ale wydaje mi się że gin powinnien zara zrobic usg na pierwszej wizycie,no chyba że uf aparatu nie posiada ale wtedy powinnien zlecic usg kobiecie.
Elfiku może bedziesz mieć chłopca:) U mnie zachcianki się sprawdziły z Dominika słodke a z Kacperkiem słone ,kwasne,tylko pod kinie cciazy to jakos mnie wzieło na słodycze w ostatnia sobotę przed cc,wciałam sobie prawie całe ciasto take kremowe było pycha hehe nawet myslałam że ur się dziewczynka ale róznie to jest u kobiet.
Akvarynko co u ciebie jak sie czujesz?dolegliwości przeszły?
Elfiku z tym apetytem to ja mam tak samo... na początku ciąży to nic moglam nie jesc... mialam kilka potraw ktore mi wchodzily ale najlepiej to jak nic bym nie musiała jeść... i dlatego schudlam 5-6 kilo... w drugim trymestrze jem już więcej, brzuch rośnie... ale moja waga się nie zmienia... caly czas stoi w miejscu i nie mogę odrobić tej straty z pierwszego trymestru.... wszyscy mowią żebym się nie martwila najważniejsze że dziecko dobrze się rozwija i badania są ok a przytyć zdążę jeszcze kolo 22 tygodnie przede mną:)
co do tej płci to ja słyszałam że chłopaka dużo łatwiej zdiagnozować na usg...nam lekarz powiedział że tak naprawdę to jak dziecko się mocno kręci to ciężko w 100% potwierdzić płeć, ale nasza podobno strasznie chciała się ujawnić i nie powiedzial nam że chyba dziewczynka tylko że na pewno dziewucha... więc chyba miał pewność... oj zresztą fajnie jest już na tym etapie znać płeć... nawet jak się zmieni to nic się nie stanie:)
ja ogólnie chciałam dziewczynkę bo mój brat ma dwie i po nich mam mega dużo fajnych ciuszków... niektóre jeszcze z metkami... bo dzieciaki nie zdążyły nałożyć:) a oni dużo kasy wydają na ciuchy i to takie markowe... jego żony mama jest we włoszech i tam na przecenach kupuje tym małym ubrania np w benethonie za 1 euro... i zanim do nich przyjedzie to dla nich juz za małe... i dlatego dużo będę tego miała:)... tylko że dopiero tak na dziecko od 1 roku, dla niemowlaka prawie nic nie mają bo te wszystkie body to byly poplamione i tylko na scierki się nadawały:)
Mm ja tez bede miała duzo fajnych rzeczy na dziewczynke:) w sumie na chłopaczka tez:) Tylko juz sie przyzwyczaiłam do mysli ze tam siedzi mała Hania:)
Małgosiu pytanie do Ciebie jako juz doswiadczonej mamy.... Czy czytałaś swoim dzieciakom jak jescze były w brzuchu? Gdzieś kiedys o tym słyszalam i nie wiem juz czy to chodziło o czytanie do brzucha czy do noworodka??
Desire, co prawda mama nie jestem jeszcze, ale ja tez slyszalam o tym
czytalam gdzies nawet w jakims poradniku, chyba "Skarb" czy jakos tak, co dolaczaja w Rosmmanie niekiedy za darmo
tam bylo napisane, ze mozna czytac do brzuszka i duzo mowic, dziecko ponoc wtedy sie jakos uspokaja i cos tam na niego wplywa
nie pamietam o co chodzilo, ale bylo to tam dokładnie wyjasnione, ja bede czytac i mowic duzo do brzuszka ![]()
ja swoim dzieciom nie czytałam jak były jeszcze w brzuszku
ale słyszałam o tym ![]()
Nie ja nie czytałam swoim dzieciom jak były w brzuszku za to dużo do nich mówiłam i przykładałam do brzuszka albo komórke albo słuchawkę z muzyką i wcale nie był to Szopen hehe tera ma dwie gaduły ale czy to od tego a moze to dzieciczne bo maz to straszny papla ,rozum to chyba tez mają bo Dominika umie liczy do 10 wie potrafi powiedziec ja ma na imię rozmawia konkretnie z nawet obca osobą, a czy to uspokaja dzieci nie wiem każde dziecko inne i się zmienia.Noworodkowi pewnie że możesz czytac choc i tak jeszcze nie rozumie dla niego liczy się to że jesteś ,twój głos, twoja obecność.Ja swoje dzieci ucze pokazujac wszytko co nas otacza tłumacząc, a bajki zadko czytam bo i czasu jest mało.
tak też słyszałam o tym że na usg wychodzi chłopiec a rodzi się dziewczynka,to chyba dlatego że dziewczynki mają opuchnięte wargi sromowe,a do tego potrafią podłożyć palec
Ja właśnie mówiłam na odwrót ![]()
A ja po wizycie jestem... Maleństwo rośnie, ma już 6,8 mm.
Elfie Gratuluje:) moje maleństwo na tym etapie tj w 7 tygodniu też miało ok. 7mm
dbaj o siebie i odpoczywaj:)
który masz tydzien ciąży?
ja ogolnie dziewczyny nie wiem jak to powinnam liczyć... czy tygodnie ciazy mam liczyc wedlug ostatniej miesiączki czy według usg?? u mnie wg usg dziecko jest mlodsze o 5 dni czyli mam 15 tygodni i 1 dzien, a wedlug ost. mies. powinno juz byc 15 tygo i 6 dni...
bo termin porodu mam ustalony wedlug ostatniej miesiaczki... wiec juz zgłupialam:( musze o to zapytac lekarza...
Elfiku gratulacje:)
MM nie myśli tyle wątpie że lekarz ci odpowie konkretnie na twoje pytanie mósiałbyś wiedzieć kiedy dokładnie współżyłas z mężem żeby wiedzieć kiedy doszło do zapłodnienia i moim zdaniem data z usg jest pewniejsza .
tyle ze ta data z usg sie zmienia i jak robilam usg w 7 tygodniu (bo podobno te usg z pierwszych tygodni są najbardziej wiarygodne) to wychodzil termin porodu praktycznie pokrywający się z terminiem ostatniej miesiączki... czyli 26.04.2013
a teraz usg w 15 tygodniu wskazuje że termin porodu wg ostatniej miesiaczki to 03.05.2013 a wg usg to 06.05.2013... i jednoczesnie informacja że dziecko wielkoscia odpowiada 15 tygodniowi....
jak to mozliwe ze termin porodu wg ostatniej miesiaczki sie przesunął???
tyle ze ta data z usg sie zmienia i jak robilam usg w 7 tygodniu (bo podobno te usg z pierwszych tygodni są najbardziej wiarygodne) to wychodzil termin porodu praktycznie pokrywający się z terminiem ostatniej miesiączki... czyli 26.04.2013
a teraz usg w 15 tygodniu wskazuje że termin porodu wg ostatniej miesiaczki to 03.05.2013 a wg usg to 06.05.2013... i jednoczesnie informacja że dziecko wielkoscia odpowiada 15 tygodniowi....
jak to mozliwe ze termin porodu wg ostatniej miesiaczki sie przesunął???
jak już wcześniej pisałam 2 moich dzieci przyszła na swiat z wyliczeń kiedy był ostatni okres,na usg miałam terminy różne wachające się w przedziale 2 tygodniowym,np.według okresu miałam na 14 stycznia,(urodziłam 13)a według usg termin wychodził np nawet na 31 grudnia,był też 3,6,11,16 stycznia,dzidzia sama zadecyduje kiedy wyjść ![]()
Ja tez miałam rózne daty porodu z Dominka miałam chyba na 7 listopada a ur 23 pazdziernika i mam w wypisie ze urodzona w 39/40tyg jak pisze Lena dzidzia wyjdzie jak bedzie gotowa mozesz urodzic 2 tyg przed a nawet 3 i 2 tyg po terminie. A z Kacperkiem wszystko sie pokrywało tylko na poczatku wychodził inny termin.
halo halo Azizja
Desire, dopiero weszłam na forum i korzystam z tel, wiec nie jest mi łatwo pisać. jeszcze jakaś reklama zasłania mi cały ekran
Odezwe sie jutro przed południem na gg.
Pozdrowienia dla wszystkich forumowiczek ![]()
Cześć dziewczynki:)
Chyba zwariuje wczoraj mąż złapał mnie żartobliwie za piersi potem popatrzałam na nie bo wkurzałam sie bo zrobiły się tkliwe potem na nie spojrzałąm i zobaczyłam że z piersi wychodzi mi płyn odrobinke ale jednak dzis rano dla sprawdzenia pomasowałąm sobie piersi i wyszła chyba siara Boże czy ja jeszcze bym miała mleko w piersiach przeciesz juz ponad pół roku nie karmie?Może wiecie coś na ten temat ? Wcześniej tak nie miałam ani z Dominika ani jak urodziłam Kacperka i pokarm mi się skończył to sprawdzałam i nic nie miałam cholerka puls to mi chyba do setki skoczył. ![]()
Małgosia a dużo tego było?ja tam nieraz jak nacisnę to też coś wypłynie ale w minimalnych ilościach ![]()
ja dzisiaj się nie wyspałam,mały zrobił mi pobudkę o 1.30 w nocy i poszedł spać o 4 rano,a o 6.30 musiałam juz wstać
nie długo szlag mnie trafi z tym jego spaniem,ostatnio ma takie zrywy nocne ![]()
hej
ja już doszłam jak z tym terminem porodu jest... otóż lekarze jak go wyliczają to biorą pod uwagę że kobieta ma 28 dniowy cykl... co u nie wszystkich się zgadza i znalazłam info w internecie że jak ktoś ma dłuższe cykle np ja 32 dniowe to do tych 280 dni co trwa ciąża muszę dodać 4 dni... i jak tak zrobilam to wychodzi mi że data porodu licząc od ostatniej miesiączki i biorąc pod uwagę że mam cykle 32 dniowe to 30 kwietnia 2013, i jak policzę tygodnie według usg to zgadza się idealnie, bo 30 kwietnia 2013 skonczę 40 tydzień ciąży... więc wszystko jest dobrze:)
sorki że ja Wam tak z tym zawracam głowę ale strasznie mnie to nurtowało i moj lekarz mi mowi że ja 40 tygodnia raczej nie doczekam... w moim przypadku to aby skonczyć 37 tydzień... a skończę go 9 kwietnia... i po tym terminie pewnie cesarka:)
Oj to mnie uspokoiłas Lenka, nie duzo tego nie ma ale przestraszyłam się troche jak widac mój irganizm cały czas sie zmienia juz myslałam ze bede musiała do lekarza isc.
MM no widzisz w koncu doszłas do tych tygodni
ciekawe co tera bedzie zawracac ci głowe hehe ![]()
Ja tez sie nie wyspałam bo Kacper popłakiwał troche w nocy, bo chyba chciał sie bawic ,wziełam go do siebie troche popłakał i zasną i musiałam go nakarmic o czwartej i prawie zaspalismy z mezem a on do pracy na siódma.
A ty MM z swoja macica mozesz rodzic naturalnie??
Małgosiu - jest opcja naturalnego porodu, pod warunkiem że chyb do 25 tygodnia - dziecko będzie juz odwrocone główką do dołu, bo potem to na pewno się nie obróci bo nie będzie miało miejsca... nie wiem czemu ale jakos nastawiam się na cesarkę... długo Małgosiu po niej dochodziłaś do siebie? no i jak z brzuchem? i czy pokarm miałaś?
To zależy chyba ale od czego to nie wiem bo z Dominka to cc miałam o 21.20 (godzin przyblizona bo 21.45 mała wyjeli) to juz w nocy czułam nogi były jakby ciężkie ale czułam mała przyniesli do karmienia tez bardzo wczesnie rano (moze4-5 godzina) a gdzies 6-7 godz poszłam sama na normalna sale, troche rana mnie bolała ale to normalne,z Kacperkiem po cc było okropnie wszytko mnie bolało bardzo szybko czułam nogi a ponic dostałam mocna dawke,cewnik mnie w srodu bardzo bolało i wkurzało głowa bolala byłam bardzo słaba. pokarm normalnie miałam.
Wiec róznie to moze byc ,zycze ci porodu bez komplikacji czy to naturalny czy cc:)
Ja tez sie czesto zastanawiam jak to by było po ceaarce... niby nie mam wskazan narazie ale róznie moze byc. Kiedys myslałam ze najlepiej własnie btak niech mnie rozetna wyjma zaszyja - ale teraz kiedy czytam tak wiele o ciązy i porodach znam argumenty za i przeciw to długo bym sie zastanawiała... Bedzie co ma być. Dzis ide do lekarza - dowiem sie co u mojej królewny i jak moje wyniki.
Desire - ja też się nie nastawiam że na pewno będzie cesarka... ale jak czytam na różnych forach to przeważnie kobiety z tą wadą miały cesarki... nic bedzie co ma być jak się uda naturalnie to ok, jak nie to też ok oby z dzieckiem było wszystko dobrze...
wiadomo że naturalnie lepiej choć i tu slyszalam różnie że a to pępowina się owinie i nie widzą i też może cos się stać... przy cesarce jest ten plus że wyjmują i nic się nie stanie, bo widzą co wyjmują...:)
zobaczymy jeszcze troche czasu mamy:)
Desire a ty na kiedy masz termin porodu?
Z okresu wychodzi 13.04 a ostatnio jak robiłam USg powiedziano mi ze 17.04 więc różnica niewielka:)
ja tam przed cesarkami się broniłam jak mogłam,urodziłam naturalnie i się z tego cieszę,niestety znam osoby po cesarkach i żadna z nich jakoś jej nie chwali,niektóre po latach odczuwają skutki,jak dla mnie cesarka tylko ze wskazaniem
mm co masz za wadę bo nie chce mi się szukać gdzieś w Twoich postach wcześniejszych ![]()
844 2012-11-08 16:56:41 Ostatnio edytowany przez małgosia1989 (2012-11-08 16:59:28)
Lena a masz regularne okresy przez to że ta siara ci wycieka bo czytałam że siara jest bo jest zbyt wysoki pozim prolaktyny który powoduje brak okresu a mi sie juz troche spóznia od porodu mam bardzo nieregularne dlatego za bardzo nie panikuje ale ostatnio bolały mnie jajniki,tera to te plamienia 2 czy 3 tyg temu, ? Wiem zawsze moge isc do gina ale wasza ocena nie zaszkodzi:)
oj cesarka tylko z koniecznosci jak se pomysle jak ja chciałam urodzić Kacperka naturalnie ,miałam juz skurcze od5-6miesiaca to aż mnie nerwy biorą że sie nie udało a tera w razie W to tez pod nóż ehhh ale co zrobić najwazniejsze że dzieci zdrowe:)
mam regularny okres
mogła byś iść do gina bo to już sporo czasu od porodu mineło więc ten okres jakoś powinien sie uregulować,a jak było z okresem po urodzeniu Dominiki?