dziewczyny ... wspolczuje jesli chozi o wzrok
ja mam dobry i nie potrzebuje okularow czy soczewek ... ale wiem ze niestety kiedys i na mnie kolej przykdzoe na noszenie ich ...
zielony domku ... to cc pewne tak ??
8 256 2013-06-25 20:40:26
Podobne tematy
8 257 2013-06-25 20:56:24
no mam nadzieję że te badania wystarczą choć i tak co 6 tyg mam badania na tarczycę. Ja chyba też będę miała cc bo moja mała waży już 2kg a powinna tyle ważyć za 2-3 tyg tak mi gin powiedziała. Także w razie czego zdacie mi relację jak to wygląda bo mam trochę stresa
8 258 2013-06-25 20:57:48
asia a w którym tygodniu jesteś?
8 259 2013-06-25 20:59:33
Asia jest w 30tc. I myślę, że różnica 2 tygodni (czyli ok. 300g wagi dziecka) to nie jest jednak mimo wszystko kwalifikacja do CC ![]()
8 260 2013-06-25 21:01:42
mój też ważył w 30 tygodniu 2 kg więc ja tu problemu nie widzę,waga urodzeniowa 3555g przy cukrzycy ciążowej
8 261 2013-06-25 21:02:43 Ostatnio edytowany przez d25 (2013-06-25 21:04:59)
u mnie Dawidek teraz ma ok 2kg a w 31tc eazyl 1400 ... a jestem w 33tc2dni ... Asiu a jak u ciebie ??
nie boj sie cc ... moja przyjaciolka i siostra sa zadowolone z cesarki ...przerabane tylko lezenie plackiem przez 6h od zabiegu ... ale po znieczuleniu w kregoslup
8 262 2013-06-25 21:05:49
w sumie mała już od 23 tyg jest ponad normą wagową heheh a teraz to lekarka potwierdziła że będzie duża choć w sumie nie wiadomo jak oni na to patrzą. Sąsiadka teraz rodziła syna i miała cc bo się nie wyrobiła w czasie tzn podobno jest u nas w szpitalu teraz taki przepis że jeśli się nie urodzi siłami natury do 2 godzin od całkowitego rozwarcia to robią cc. No mam obawy bo wiecie rodziłam 7 lat temu heheh i jakiś tam stresik jest bo tu się usłyszy to a tam to :-)
8 263 2013-06-25 21:13:16
Asia no to raczej jest normalne że jak do 2 godzin od pełnego rozwarcia nie urodzi się naturalnie to cesarka,ja nawet tych 2 godzin nie ryzykowała max po godzinie partych powinni robić cesarkę,bo raz że rodząca nie ma juz siły a dwa niestety dziecko może byc niedotlenione
kochana najlepiej to przestań słuchac tego co ci opowiadają ![]()
8 264 2013-06-25 21:17:55
ja też mam 15 schodów ;( w nocy jak wracam z łazienki dostaje szału i po 7 robię przystanek, a co to będzie jak z maluszkiem będę musiała chodzić ;( Selene już sie męczysz ja w tym miesiącu co ty byłam w szczytowej formie
ja jutro zaczynam 33 tydzień, w 31 ważyła między 1600-1800 czyli pewnie teraz tez z 2 kilo waży
mam pytanko czy w tym tygodniu co jestem można się nadal często kochać i nie zaszkodzi to maluszkowi? bo mój mąż od 2 tygodni domaga się codziennie chyba chce na zapas jak będzie połóg a ja się martwię czy Amandzie to nie szkodzi
8 265 2013-06-25 21:19:21
asiu ... jeszcze czas wiec badz spokojna :*
i jak pisze Lena ... nie sluchaj nikogo
a rozwiazanie przyjdzie i wtedy zobaczysz jak bedziesz rodzic ![]()
8 266 2013-06-25 21:24:01 Ostatnio edytowany przez pennylane (2013-06-25 21:27:39)
Joasia - możesz się kochać tyle na ile tylk oCi starcza energii
Moja pani ginekolog mówi, że sex wywołuje poród dopiero po tym 36 tygodniu - a to i tak jest też tak, że jeśli ma maluch wyjść to wyjdzie a jeśli ma być po terminie to będzie po
Asia549 -
U mnie w 33tc Teo ważył 2200g i nic nie usłyszałam o tym, że jest duży...
Tutaj masz normy dla 30tc, max jest 1960g więc nie jest wcale dużo większa Twoja córa
A popatrz na Cyniczną - ona dała radę siłami natury urodzić Adasia - 4500g
http://parenting.pl/portal/30-tydzien-ciazy
8 267 2013-06-25 21:25:48
Haaa a to ciekawostka.. ja o 12 miałam pełne rozwarcie.. kilkanaście godzin wcześniej odeszły mi wody a dwie godziny się męczyłam z parciem i już ledwo żyłam, i słyszałam tylko popędzanie i co z mnie za matka że nawet dziecka urodzić nie umiem hehe, dobre sobie co nie, kochana położna.. ;D
i powiem Wam że już marzyłam o cc, abym nie musiała przeć i niech już Olika z Mnie wyciągają, ale na szczęście wzięłam się w garść i jakoś poszło sn ![]()
8 268 2013-06-25 21:34:16
fragola ... co za pipa z tej poloznej !! ja to chyba bede nagrywac co mowia ![]()
bym jej kopa dala za to jak ci powiedziala ...
ja mam nadzieje ze szybko urodze
Joasiu ... moj tez ma ochotke ale ja to sie tak boje ze masakra i ogolnie w calej ciazy to moze 3-4 x byl sexik
8 269 2013-06-25 21:37:12
d25, dopiero zobaczyłam Twojego posta!
Więc odpowiadając - nie to że problemy miałam z umawianiem się ale zawsze musiałam dzwonić ok 2 tyg wcześniej niż termin planowanej wizyty żeby były miejsca jeszcze i zawsze mogłam sie umówić tylko na czwartek albo piątek w jednej z dwóch placówek mojej kliniki. A chodzę prywatnie
Więc myślałam, że po prostu babka moja tylko w tych terminach przyjmuje i już. A tu się okazuje, że niekoniecznie
![]()
8 270 2013-06-25 21:40:37
kochane do którego miesiąca można leczyć zeby? Boli mnie ząb mądrości i wsadziłam sobie do buzi małe lusterko zeby prawdzić sobie co tam się dzieje i widzę ze jest nadłamany i mam na nim pruchnice.i nie wiecie czy w 6 miesiącu można stosować znieczulenie? Bo chciała bym go usunąć
8 271 2013-06-25 21:41:55
Witam Was wszystkie zaraz nadrobie Wasze wpisy ale na początku chce się pochwalić wróciłam od gina i prawdopodobnie będę miała córe ![]()
8 272 2013-06-25 21:43:59
Aaaa i co jeszcze najlepsze a raczej najgorsze to że wpychała swoje paluchy ciągle, a to położna, a to przełożona położnych, a to doktorek-ginekolog i jeszcze przed parciem miałam dość bo byłam taka obolała ;/ ![]()
8 273 2013-06-25 21:46:26
ja chodziłam do dentysty od początku ciąży i nie chciała mi dać znieczulenia nawet jak robiła mi kanałówkę. Ostatni raz byłam u niej ok 5 miesiąca i mam 1 zęba do wyrwania to kazała mi przyjść jak urodzę. Nie wiem jak inni dentyści ale moja jest starej daty i bardzo się bała dać mi znieczulenie
8 274 2013-06-25 21:51:10
dzisiaj noc mam juz z głowy.wezmę apap bo nie wytrzyma ale jutro idę szukać dentysty który mi ulzy w cierpieniu
8 275 2013-06-25 21:56:40
fragola ... co za pipa z tej poloznej !! ja to chyba bede nagrywac co mowia ![]()
bym jej kopa dala za to jak ci powiedziala ...
ja mam nadzieje ze szybko urodze
Joasiu ... moj tez ma ochotke ale ja to sie tak boje ze masakra i ogolnie w calej ciazy to moze 3-4 x byl sexik
8 276 2013-06-25 22:22:23 Ostatnio edytowany przez pennylane (2013-06-25 22:23:19)
Fragola, czyli jak widać pchanie paluchów to akurat standard
U mnie to samo przecież już na izbie przyjęć było więc przypuszczam, że na porodówce będzie część dalsza zabawy
Ewelina - to jest bzdura, że nie można podawać znieczulenia. Oczywiście, że można tak samo jak można stosować antybiotyki w trakcie ciąży. Chodzi tylko o to by nie stosować tego bez powodu, np. jeśli jest tylko mała plomba do zrobienia. I jeśli już to właśnie w pierwszym trymestrze się unika a potem już z górki.
Ja już o tym pisałam wielokrotnie ale Ciebie jeszcze nie było wtedy na forum - ja miałam dwukrotnie w ciąży znieczulenie ogólne (pełna narkoza) i z dzidźkiem jest wszystko OK, także nic się nie przejmuj
Na pewno znajdziesz dentystę, który Ci pomoże!
8 277 2013-06-25 22:32:07
Jak podjechałam na położnictwo i zaczęli mnie badać myślałam że umrę.. najpierw jedna położna bada i mówi szyjka zamknięta ale rzeczywiście odchodzą wody, akurat kończyła zmianę więc za chwilkę następna musiała (?) zbadać i sama ocenić, potem lekarka, która wzięła mnie na usg, potem co pół godziny od 2 w nocy do 12 popołudniu badała mi położna rozwarcie.. i jak o 12 zatrąbiła że zaczynamy przeć ja już sił nie miałam po skurczach (które od 6 trwały, przez kroplówkę) i po tych jej badaniach.. a za każdym badaniem na rękawiczkach miała krew.. byłam przerażona.. i potem jeszcze od tej 12 musiałam się z nią męczyć.. dopiero jak urodziłam i pomagała mi na salę poporodową dojść to taka milutka ... a ja nie mogłam na nią patrzeć, dobrze że potem przez te kilka dni które tam leżałam jej nie było hehe ..
za to było kilka innych i musze powiedzieć jedna bardzo fajna, widać że z powołania i lubi tą pracę.. na prawdę miła i sympatyczna. Aaaa co ważne miałam super lekarza - ginekologa który mnie zszywał żartowniś jakich mało hehe.. potem na obchodzie też przyjemny i sympatyczny ![]()
8 278 2013-06-25 22:43:00
dzięki peny jak by mi nie chcieli wyrwać ze znieczuleniem to ich zmuszę
8 279 2013-06-25 22:47:17
fragola ... to mialas przezycia ... dobrze ze sa i plusy co do personelu ![]()
8 280 2013-06-25 23:28:14
dziewczyny ... wspolczuje jesli chozi o wzrok
![]()
ja mam dobry i nie potrzebuje okularow czy soczewek ... ale wiem ze niestety kiedys i na mnie kolej przykdzoe na noszenie ich ...
zielony domku ... to cc pewne tak ??
Nie wiem. Bo mam na piśmie od okulistki, że zaleca cc bo wada wzroku i siatkówka. Bo mi powiedziała o tym, że jest ok ale wpisała to o siatkówce. Mam to w domu, a teraz jestem u teściów to nie powiem dokładnie.
Ginekolog mi wspominała o tym, że to nie jest już wskazanie do cc - wada wzroku. Ale jej w tym szpitalu przy porodzie nie będzie. I teraz nie wiem czy ja od swojej lekarki coś potrzebuje czy nie. Czy to szpital zdecyduje...
Agatka24 - gratulacje z powodu córki.
8 281 2013-06-25 23:49:35
Hm, zapewne w takim razie sama możesz podjąć decyzję. Zależnie na co się uprzesz masz podstawy aby tego wymagać. I to pewnie indywidualna kwestia szpitala czy dadzą się przekonać do jednego lub drugiego.
Masz farta - masz wybór ![]()
8 282 2013-06-26 00:41:03
kochane do którego miesiąca można leczyć zeby? Boli mnie ząb mądrości i wsadziłam sobie do buzi małe lusterko zeby prawdzić sobie co tam się dzieje i widzę ze jest nadłamany i mam na nim pruchnice.i nie wiecie czy w 6 miesiącu można stosować znieczulenie? Bo chciała bym go usunąć
Ja dopiero w 6 m-cu zaczęłam mieć problemy z zębami więc leczyłam je do połowy 8 m-ca. Z tym że ja leczyłam a nie wyrywałam więc nie potrzebowałam znieczulenia. Ale koleżanka miała kanałówkę i miała znieczulenie - a nie byli to "starzy" dentyści. Tak więc to chyba kwestia tego czy ten dentysta się boi czy nie.
To ja póki co się z Wami rozstaję
Rano "pędzikiem" do szpitala
nie mogę uwierzyć że to już!
8 283 2013-06-26 05:50:14
Malinowy Elf, powodzenia!!!
. Odezwij się jak będziesz w stanie. Nadszedł w końcu długo oczekiwany dzień
.
Agata24, gratuluje
.
Fragola, to widzę, ze następne Panie położne, które potrafią zmotywować i dopingować
. Dziwne, ze się nie wezmą za takie zołzy, bo ciągle słyszy się o takim traktowaniu pacjentów.
Penny, daj znać jak po wizycie. Tez mam dziś wizytę o 8.30
A ja wstałam o 4 rano, bo już mam dość wiercenia się z boku na bok i nerwów, ze po raz kolejny nie zmrużyłam oka przez cala noc. Wczoraj miałam jakiś taki smutny dzień, ale zaparłam się, ze nie poddam się wpływom hormonów i nie będę ryczeć i marudzić:). Ale dziś za to jestem wku.... Plecy bolą, brzuch, jestem niewyspana i nie słyszę na jedno ucho
. Nie wiem dlaczego.
8 284 2013-06-26 06:25:47
Elfie trzymam kciuki! Daj znać szybko co i jak:) :-*
Kobra też daj znać zaraz po badaniu:-)
u nas leje od nocy, teraz trochę się przejaśnia
8 285 2013-06-26 06:31:44 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-06-26 06:35:11)
kochane do którego miesiąca można leczyć zeby? Boli mnie ząb mądrości i wsadziłam sobie do buzi małe lusterko zeby prawdzić sobie co tam się dzieje i widzę ze jest nadłamany i mam na nim pruchnice.i nie wiecie czy w 6 miesiącu można stosować znieczulenie? Bo chciała bym go usunąć
Ewelina, w ciazy nie wolno stosowac znieczulenia, przykro mi.
Mozna jedynie takie slabe miejscowe, ale to tez zalezy od stomatologa.
Ja mialam leczenie kanalowe bez znieczulenia w 3-m miesiacu robione. Nie polecam!
Elfik, powodzenia!!!
8 286 2013-06-26 08:05:20
Elfiku powodzenia ![]()
8 287 2013-06-26 08:35:10
Elfiku powodzenia!!!
Co do znieczulenia to ja słyszałam, że można mieć takie, które nie zawiera adrenaliny, która może spowodować skurcze. Ale najlepiej iść do dentysty, niech zajrzy do buzi i powie, co i jak.
Kanałowego leczenie bez znieczulenia współczuję, Cyniczna. Masakra, ja do małej dziurki do borowania brałam zawsze znieczulenie a kanałowego sobie nie wyobrażam.
8 288 2013-06-26 08:44:53
Hej
Elfiku jestem z Wami myślami! Trzymaj się Kochana :*
U mnie dziś okropna pogoda, ale może to i lepiej, bo będzie mi się lepiej spało ![]()
Od wczoraj chodzi za mną bigos, więc wybiorę się zaraz do sklepu, póki mam jeszcze trochę siły i chęci
Miłego dnia!
8 289 2013-06-26 08:45:52
Elfiku powodzenia!!!
Co do znieczulenia to ja słyszałam, że można mieć takie, które nie zawiera adrenaliny, która może spowodować skurcze. Ale najlepiej iść do dentysty, niech zajrzy do buzi i powie, co i jak.
Kanałowego leczenie bez znieczulenia współczuję, Cyniczna. Masakra, ja do małej dziurki do borowania brałam zawsze znieczulenie a kanałowego sobie nie wyobrażam.
Bylo potwornie.. Teraz znowu czeka mnie wizyta, jak juz sie uporam z tyłkiem, angina ;p
Stomatolog mi powiedział wtedy, ze mozna uzyc znieczulenia w specjalnych przypadkach, kiedy faktycznie nie wolno czekac, a bol moze byc bardzo silny. Nie podal przykladu, ale przypuszczam, ze np. jak kobieta ciezarna ma mega stan zapalny, a zab jest tak zepsuty, ze nie da sie z nim nic zrobic.
8 290 2013-06-26 09:58:22
Kobra, szkoda, ze nie mieszkasz blizej, bo chetnie bym Ci synka powierzyla pod opieke - tez lubi wstawac o 4 ![]()
Elfie, czekamy na Elfiątko ![]()
Cyniczna, jak stan zdrowia w Twojej rodzinie?
Jak czytam opisy zachowania położnych, to ze mną rodziły wspaniałe kobiety (objęła mnie zmiana o 6 rano), a ta która odbierała poród, to chwaliła mnie, mimo że ja czułam, ze na to nie zasłużyłam i byłam dla siebie bardziej surowa.
Niestety badanie rozwarcia jest chyba najbardziej bolesnym elementem porodu. Błagałam, aby mi nie sprawdzała rozwarcia.
8 291 2013-06-26 10:08:47 Ostatnio edytowany przez pennylane (2013-06-26 10:10:15)
Cyniczna - no właśnie nie do końca, ja miałam wizytę kontrolną w 6 miesiącu ciąży i pan potwierdził to, czego dowiedziałam się wcześniej w szpitalu jak podawali mi znieczulenie ogólne (wtedy to się naprawdę bałam, że coś poważnego się stanie maluchowi) - otóż obecnie mamy znieczulenia nowej generacji, które nie przenikają w takim stopniu do krwioobiegu (te miejscowe właśnie bo oczywiście ogólne przenika
) i praktycznie nie docierają do łóżyska, również nie wywołują skurczy. Oczywiście pewne ryzyko jest - ale tak jak mi powiedział lekarz - porównywalne do stosowania antybiotykoterapii w trakcie ciąży a jak wiadomą tę stosuje się obecnie bezproblemowo.
Więc w zasadzie współczuję bo mogłaś zawalczyć o to znieczulenie bidaku
Kanałówka bez znieczulenia - AUAAAAA!!! Ja się zgodziłam wtedy w tym 6 miesiącu jedynie na zdjęcie kamienia bo to i tak się robi na żywca a na szczęście nic innego z zębami nie miałam do robienia, a i tak było opór nieprzyjemnie. Bleh
Kobra - dawaj znać po wizycie czy Ola się obróciła!!!
Ja właśnie popijam gorzką herbatkę i przełykam mikro sucharka bo przy okazji zrobię świeżą morfologię i mocz jak pójdę do tej mojej gin dziś. Nie lubię tych dni kiedy muszę się rano głodzić ![]()
8 292 2013-06-26 10:24:19
ja jak byłam u dentysty to od razu mi powiedzieli że znieczulenia nie dostane, oni nie dają kobietą w ciąży, a jest to 3 ,świetnych specjalistów, ale jeśli cię tak boli to powinnaś go wyrwać i powinni dać ci znieczulenie przecież do końca ciąży to się wykończysz. ja byłam 2 miechy temu u dentysty teraz się wybieram na kontrole ;(
Dorota nie masz chyba sie czego bać ja się kocham z mężem codziennie praktycznie od 13 tygodnia ciąży i nic złego się nie dzieje jak na razie, dzidzia chyba nawet to lubi bo od razu zasypia
w sumie położna na szkole rodzenia mówiła żeby sie kochać regularnie od 34 tygodnia ciąży to może nie przenosimy maluchów
a ja planuje w 37-38 rodzić
penny ja zawsze na morfologie i mocz jadę o 9 bo potem głodna jestem zresztą u nas pobierają krew tylko do 10.30
8 293 2013-06-26 10:29:35
Elfiku - trzymam kciuki.
pennylane - daj znać co po wizycie.
A mój teść chodzi głodny. Kolejna nie przespana noc z powodu jego chrapania. I leżę bo odsypiam i boli krzyż. Teściowa wstanie (jest chora) to zrobię. A wszystko w lodówce jest. Wędliny. Ser. Pomidory już pokrojone z wczoraj.
Wystarczy wyjąć! I sobie zrobić. Ja mogę nawet o 12 zjeść. Ale wokół zdrowego chłopa latać nie będę.
8 294 2013-06-26 10:39:59
Penny, odpisałam Ci na maila ![]()
I koniecznie daj znać, co powiedziała ginekolożka!
Joasia, ja myślę, ze możesz bez problemu kochać się tyle, ile chcesz
ahh jak ja Ci zazdroszcze haha
Elfiku, trzymaj się kochana i daj znać, jak mała będzie już z Tobą ![]()
Co do znieczulenia, to mnie pobolewa ząb i chciałabym się wybrac do dentysty ale boje się właśnie, że nie dostanę znieczulenia
zawsze chodziłam do prywatnego stomatologa i to koleżanki mojej mamy i znieczulenie praktycznie zawsze miałam za darmo. Tutaj we wrocku tez byłam raz na NFZ i dostałam zniczulenie bez problemu ale teraz boje się, ze mi go nie dadzą
a ja bym baaardzo się boję dentystów, staram się ich omijać jak się da i na samą myśl o borowaniu bez niczego aż mnie ściska wiec chyba poczekam do porodu.
Widzę, że nie tylko ja miałam dziś nieprzespaną noc
o 3 wstałam na siku i już nie mogłam zasnąc, dopiero koło 6 padłam i obudziłam się przed 10 ![]()
8 295 2013-06-26 10:51:32
Zielony Domku odpoczywaj. Teść poradzi sobie. W ogóle co to za model wychowania/życia, że dorosły, dojrzały facet nie umie sobie kanapki zrobić?! Wkurza mnie coś takiego. Jak zgłodnieje to znajdzie drogę do lodówki.
Joasia jutro skończę 6 tydzień i jakoś nie mogę się przemóc do seksu... Jutro porozmawiam z moją panią ginekolog. Mam nadzieję, że mnie trochę uspokoi i da zielone światło
Selene no to ładnie pospałaś ![]()
Kobra, Pennylane dajcie znać jak po wizytach ![]()
8 296 2013-06-26 11:01:24
Masz racje. Bardzo dużo już wczoraj zrobiłam. Tu jest wieś. Mama męża jest chora na raka. Jest nerwowa i oni wiecznie się kłócą. Dla mnie jest w porządku. I jej mogę a nawet powinnam pomóc - w sensie czuję taką potrzebę.
Nie będę co chwilę przygotowanych wędlin, sera i pomidorów wyjmować i wkładać i myć. Bo ona też głównie leży. Ja lubię teścia ale w takich sytuacjach wychodzi natura człowieka. Tu wychodzi lenistwo, wygodnictwo i egoizm.
Zaraz jednak wstanę bo jest już 11.
Męża brakuje mi bardzo.
Mamy zupełnie inny model małżeństwa, relacji. Współpraca i partnerstwo. I wzajemna pomoc.
Tego oczywiście nauczyła teścia i teściowa i jego dom rodzinny. Ale trudno. Człowiek musi się dostosować i spróbować wokół swojego tyłka zrobić coś samemu.
Już nie wspomnę, że to całe jedzenie przywiozłam z mężem.
Sorry laski, mężowi rano się wyżaliłam, ale on ma remont na głowie. Zatem pomarudzę troszku Wam :*
8 297 2013-06-26 11:17:24
nie zrobili mi tego zęba.musze mieć zaświadczenie od gina ze nie mam przeciwwskazan do wykonania zabiegu bo oni nie chcą mi go leczyć tylko wyrwać.w sumie to też wolę wyrwać bo te zeby mądrości do niczego nie są mi potrzebne.i dopiero w poniedziałek pójdę do ginekologa po to zaświadczenie bo mam wizyte to przy okazji wezmę
8 298 2013-06-26 11:19:53
Azizja
, no szkoda, chętnie wzięłabym Antosia pod swoje skrzydła
. Mi wystarczy 3 godziny snu, żeby nie czuć zmęczenia. Niestety często nie przesypiam całych nocy i wtedy jest problem. Co najgorsze w dzień tez nie mogę zasnąć.
Zielony Domek, mój teść zachowuje się identycznie. Tez mieszkają na wsi (wiec wiadomo - robota zawsze się tam znajdzie) i zawsze im pomagałam, nie tylko w kwestiach obiadów. Teściowi pomagałam nawet zboże wiadrami nosić po kilka przyczep
. Czy na to zasługuje - raczej nie, bo jest wrednym człowiekiem. Ale jest ojcem mojego męża i zawsze im pomogę. Teściowa za to jest ok
.
A teraz napisze co u mnie
. Ostatnia wizyta u położnej za mną. Wszystko jest ok i tak jak przeczuwałam, moja dzielna dziewczynka obróciła się prawidłowo
. Teraz mam wybór czy chce rodzic naturalnie, czy mieć cesarkę i wybieram naturalnie
. Usg będę miała tak czy siak, wiec czekam na list ze szpitala
. Penny, czekam teraz na wieści od Ciebie
.
8 299 2013-06-26 11:25:04 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-06-26 11:26:12)
Cześć dziewczyny, u nas dalej pochmurno i ponuro bryyy nienawidzę takiej pogody !
Zielony Domku według mnie to i tak dużo robisz bo jeśli byłabyś mega zołzą to po prostu zrobiłabyś dla siebie i koniec, radźcie sobie sami, uważam że każdy pomaga ile chce i kiedy może.. a nie na zasadzie "przyjechała synowa to ugotuje, posprząta i coś jeszcze" w dodatku w ciąży.. przesada.
Dobrze robisz że teściowi nie usługujesz, wiadomo jeśli sam by nie mógł ale może jest zdrowy tylko leniwy
może jeszcze się czegoś na starość nauczy ![]()
Selen ty to i tak jeszcze nie masz tak strasznie z tym spaniem.. ja na początku ciąży spałam dzień i noc, noc i dzień a potem.. ehh nie mogłam zasnąć do 5-6 rano a jak zasnęłam pospałam do 12 (jak mój |M| wracał z pracy i mnie budził) i miałam mega wyrzuty że nawet obiadu nie chciało mi się wstać ugotować.. ale wtedy byłam mega nie do życia..
Kobra koniecznie daj znać czy mała łobuziara fiknęła główką w dół ![]()
Penny ty też daj znać co i jak ci się tam "wytworzyło" hehe ![]()
A ja dziś ani się nie wyspałam, ani jestem nie do życia.. mały ciągle mi płacze.. jest marudny.. a do tego ja ledwo żyję, mam gorączkę, katar i trochę kaszle.. leci mi z nosa masakrycznie , oczy łzawią.. i wyglądają jakby mnie ktoś pobił hehe.. dziewczyny mam dość.. mam ochotę iść do łóżka się walnąć i nie myśleć o niczym.. niestety TAK SIĘ NIE DA ! ![]()
Cyniczna a jak u was? walczycie z chorobą... ?
Aaaa kobra no właśnie to my z Azizja ci maluchy podrzucimy koło 4 skoro spać nie umiesz a one wtedy takie chętny do rozmawiania i zabawy
bynajmniej mój :*
edit: kompletnie zapomniałam ELFIKU mocno trzymam kciuki za Ciebie i maluszka.. oby poszło jak najszybciej.. lada moment i będziesz wypakowana, koniecznie daj znać jak najszybciej będziesz umiała co i jak u was ![]()
8 300 2013-06-26 11:25:52
Kobra, super, że mała się obróciła
i oby tak już zostało. W sumie pewnie na dniach będziesz musiała się już w szpitalu wstawić także może mała nie zrobi już niespodzianki i się znów nie obróci
trzymam za to kciuki!
Zielony domek, to co on czeka aż mu pod nos podasz jedzonko? bez przesady
rączki i nózki Bozia dała, jest glodny to idzie i je. Nie jest małym dzieckiem, ale tak jak piszesz, to już czyste lenistwo.
8 301 2013-06-26 11:29:07 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-06-26 11:29:54)
Kobra dopiero przeczytałam twój post jak dodałam swój.. a więc świetnie że możesz wybrać ! dzielna malutka !
Także jak tak mało snu ci potrzeba to wiesz na czas choroby wysyłam ci Olika pocztą bo on ostatnio też tylko 3-4 godzinki snu potrzebuje hehe
PS. dziewczyny jak was tak słucham to się cieszę że nie mam teściowej i teścia.. tzn teoretycznie mam ale NIE mam hehe ![]()
edit: Penny czekamy teraz na wieści od Ciebie.
8 302 2013-06-26 11:29:48
fragola, w pierwszym trymestrze tez bym ciągle spała, chodziłam wiecznie zmęczona i senna choć praktycznie nic prawie nie robiłam. No ale trochę się ogarnęłam i teraz jest już trochę lepiej, choć w dzien i tak musze się kimnąć. A dziś to pierwszy raz tak miałam, że w nocy zasnąc nie mogłam, bo normalnie to ja o 21 już śpie, max 22
To i Ciebie choróbsko dosięgnęło? zebys tylko małego nie zaraziła
ja bym na Twoim miejscu walnęła się do łózka, a co robotem nie jesteś i swoje granice wytrzymałości też masz. To nie jest tak, że leżysz i nic nie robisz, bo masz małe dziecko, ktorym TY się zajmujesz i nikt inny. Mama powinna zrozumieć, że chcesz trochę odpoczać, a chorobę należy wyleżeć i wygrzać.
8 303 2013-06-26 11:32:25
Dzieki Selene
. Dzis zaczęłam 39 tc wiec mam nadzieje, ze moja mala już podjęła ostateczna decyzje
. Moj facet ciągle gada, ze po prostu wdała się do mnie, bo ja tez często rozpycham się śpiąc w poprzek łózka
.
Fragola, każdy mi właśnie mówi, ze moje problemy z bezsennością skończą się gdy będę miała swoje dziecko
. Ale póki co niania dla Waszych maluchów byłabym idealna
. Pelna dyspozycja o każdej porze dnia i nocy
.
8 304 2013-06-26 11:32:46 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-06-26 11:35:27)
Wiesz Selen moja mama pracuję co prawda o 15 wraca ale przecież jej nie mogę kazać zajmij się Olikiem bo chce sobie poleżeć.. co innego gdyby tu był mój |M| to też jego dziecko , ale podejrzewam że sam kazałby mi iść leżeć i sam zajął się synkiem..
Olik dopiero usnął ale pewnie na kilka minut więc szybko ogarniam obiad żeby to znowu nie słyszeć że spałam do 12 i nic nie robiłam.. że nie ugotowane itp.. chociaż zawsze na czas wszystko wysprzątane.. to nic że dla siebie czasu nie mam, prawie kilka chwil co na forum a itak w miedzy czasie obiad gotuję, sprzątam, piorę itp..
Kobra ja przy końcu ciąży cieszyłam się na malucha myślę super i tak spać nie mogę nocami więc nie będę miała problemów z nocnym karmieniem a tu ... buuu spać bym mogła od rana do wieczora.. ale nie ma kiedy bo maluch hehe trochę się przeliczyłam.. i u ciebie się skończy laba nie długo i już na bezsenność sobie nie ponarzekasz ![]()
8 305 2013-06-26 11:43:34
Kobra, to Ty mnie nie strasz, bo ja tez spię w poprzek łózka i zajmuje 3/4 jego miejsca
mój śpi na skrawku heh najważniejsze, że mała się obróciła, widocznie ma tyle miejsca w brzuszku, że podoba jej się takie fikanie ![]()
Dziewczyny, pewnie jak dzieci się urodzą, to będziemy tak wymęczone przez cały dzien, ze wieczorem bez problemu zaśniemy i bezsennośc minie
tak mi się wydaje, choć ręki nie dam sobie uciąć
ja się już tak nauczyłam, że zasypiam max 22, a o 20 to ja już wykąpana leżę w łóżeczku i chyba cięzko byłoby mi się przestawić po porodzie. No ale nie ma to tamto, w nocy też trzeba do dziecka wstawać.
Fragola, ja już pisałam kiedyś, że trochę nie rozumiem podejścia Twojej mamy. Sama wychowała dzieci więc wie, jaki to jest wysiłek i ile pochłania energii. Ja nie mówię, że masz nic nie robić tylko czasami mogłaby Ci odpuścić i nie robić wyrzutów tym bardziej jak źle się czujesz i ona na pewno to zauważy. Moja mama pewnie nic by nie powiedziała, jeszcze by sie martwiła no ale każdy jest inny. Widze, że Twoja mama jest podobna trochę do mojego faceta, bo jego tez zbytnio nie interesuje to, że zle się czuję, że musze się położyc tylko przyjdzie i zaczyna gadac, ze to nie zrobione, to nie zrobione i z tekstami, że jak przyjdzie dziecko, to dopiero wtedy zobaczę.
8 306 2013-06-26 11:51:10
jak dobrze że mieszkam osobno z teściową ![]()
wcześniej mieszkałam z moim tatą ale nigdy nie usłyszałam ze coś jest nie zrobione,nie usługiwałam też w przypadku sniadan i kolacji,u nas każdy sam sobie robił
zresztą moja mama za życia mojego tatę tak nauczyła,zawsze sobie obiad nakładał sam itp,i bardzo dobrze bo jak jej zabrakło potrafił sie odnaleźć,a nie być taką gapą co nawet herbaty sobie nie zrobi jak to jest w przypadku teścia mojego
dlatego swojego faceta już na poczatku postawiłam do pionu w niektórych sprawach ![]()
Kobra świetnie że Ola sie obróciła
selene no tak mój ma ponad 2 lata a ja marze żeby sobie pospać do 9 rano jak kiedyś
chociaż nie powiem teraz wstaję po 7 trochę ale rok temu było to o 5 rano więc załamka
ten starszy jak był mały przebudził sie o 6 rano na butlę i dalej nawet do 10 spał ![]()
8 307 2013-06-26 11:58:00
Najgorsze są te noce. Tu nie ma drzwi między pokojami. To chrapanie dwóch osób jednocześnie to po prostu już niezłe decybele...
Do werandy spać nie pójdę choć słowo daje tak bym zrobiła gdyby nie ciąża.
Ja mogę spać przy muzyce, torach czy ulicy, ale chrapanie odpada.
Mam inny model i światopogląd i teść ma inny i każdy z nas ma do tego prawo.
Tak jak mówię. On sobie śniadanie zrobił i teściowej też. Mi nie - ok. Jeszcze tyle ogarniam.
A wędliny nie pochowane leżą w kuchni ![]()
I schną. Bo "zawinąć" w opakowanie ciężko.
8 308 2013-06-26 11:59:23
Wiecie co bo myślę i moja mama też mi to mówi że oni nie zajmuje się małym nie z złej woli tylko ciągle powtarza że gdybym mieszkała sama to musiałabym dać radę, że jak ona miała dzieci sama była, nikt jej nie pomagał (mój ojciec był zawodowym kierowcą więc ciągle na wyjazdach) ale ja też ciągle jej powtarzam że gdybym była sama to nie gotowała bym codziennie obiadów tylko dla siebie, albo gdy się gorzej czuje odpuściłabym sprzątanie i spała gdy mały śpi itp.. inaczej wyglądał by mój obraz dnia.. tylko ona tego nie rozumie.. przecież co się stanie gdy nie umyję naczyń od razu po obiedzie bo się gorzej czuję tylko wieczorem? gdy mam czas lub ochotę.. to samo z praniem ? Ja np. wolę wszystko sobie porobić wieczorem gdy mały już wykąpany śpi i wiem że zaraz mi nie wstanie i nie muszę sobie przerywać ale ona tego nie rozumie.. bo dla niej jest syf i wgl gdy przychodzi z pracy .. mam dość dlatego liczę i gorąco namawiam mojego |M| do wyprowadzki w lipcu.. przynajmniej będę robiła co chce i jak chcę.. mam dość ![]()
8 309 2013-06-26 12:02:20
Ja też się cieszę, że nie musze mieszkać z teściową, choć ona też nic nie robi w domu
ale nie wiem, wolę mieszkać z młodymi niż starszymi.
Ja się nastawiam na to, że jak dziecko przyjdzie, to skonczy się spanie do chociaz tej 7 ale może dostanie butlę i pójdzie dalej spac, to nie powinno być tak źle
kwestia przyzwyczajenia pewnie, potem to już sama bede się przed dzieckiem budzić. Pamiętam, jak do szkoły musiałam codziennie wstawać o 6, to w weekendy też o tej godz wstawałam, bo tak się organizm przestawił.
8 310 2013-06-26 12:07:08
fragola, mam takie samo podejście jak Ty. Mamie może bym się swojej nie postawiła tak, ale mojemu powiedziałam, ze jak coś mu nie pasuje, to niech sobie sam robi albo po mnie poprawia. Kiedy mam siłę, to zrobię ale są dni, kiedy czuje sie wypompowana, bardzo źle się czuje i nie dam rady wszystkiego naraz ogarnąć a dla niego też naczynia muszą byc pozmywane zaraz po obiedzie, bo przeciez krzywda by mu się stała, gdybym je umyła godzinę później. Tak jak piszesz, jak mieszka się samemu, to się jakoś ten czas gospodaruje, żeby zrobic i jedno i drugie i powoli swoim tempem, a nic się nie stanie, jak podłoga zostanie umyta wieczorem, a nie rano. Swoją drogą nie rozumiem trochę tego, po co myć podłogę rano skoro przez cały dzien i tak się zabrudzi? głownie w kuchni, bo to obiad, to kolacja i jeszcze chomik
i jak tłumacze to mojemu, to on tego nie rozumie, podłoga ma być umyta rano i koniec, a to że wieczorem wygląda tak samo jak rano przed myciem, to do niego nie przemawia ![]()
8 311 2013-06-26 12:11:52
Selene gdyby mi mój z tą podłogą wyskoczył to dostałby mopa w łapy i niech sam sobie myje ![]()
zresztą jak mój mi prawi uwagi na temat sprzatania,to odpowiadam mu jak coś Ci nie pasuje to sam sobie sprzątaj ![]()
8 312 2013-06-26 12:12:46
Selene, no nie wiem, bo ja nawet po ciężkiej, fizycznej pracy miałam problemy ze spaniem. Trochę pomagał mi sport, jak już biegałam po 6 km to lepiej mi się zasypiało, ale to zminimalizowało problem, nie zlikwidowało. To chyba po prostu pozostało mi na tle nerwowym, ze tak powiem przykre wspomnienia z dzieciństwa bo od małego mam problemy ze snem
. Tak wiec jak Ola mnie wyleczy z bezsenności to będę jej wdzięczna
.
Fragola, rzeczywiście, dziwne podejście mamy. Wiadomo, nie ma obowiązku Ci pomagać....Ale takie wypominania są nie na miejscu. To samo Twój facet Selene.
Lena - Ty i tak masz złote dzieci z tego co opowiadałaś, ani kolek, ani ząbkowania nie odczułaś, grzeczni są, zazdroszczę
. Teraz jak śpi do 7 to najgorsze i tak za Toba
. Co do mieszkania z teściami - mieszkaliśmy krotki czas i wtedy pomagałam baaaardzo dużo, bo łaski nie robiłam skoro byłam pod ich dachem. Ale: nigdy więcej. Ja swojej matce nie musiałam się tłumaczyć od x lat, bo wcześnie się usamodzielniłam a teść na każdym kroku: "A gdzie idziecie?!!" "A po co?", "Robota w domu jest", i mój ulubiony tekst: "Do kościoła byście poszli!!"
. W każdym razie szybko się wyprowadziliśmy na stancje, a potem zaczęliśmy budowę własnego domu. Jak do nich przyjeżdżam to zawsze pomagam, jednak na taka kontrole sobie nie pozwolę
.
8 313 2013-06-26 12:18:15
lena, no często tak mówię
ale spoko, ja moge robic, dla mnie to nie problem ugotować obiad czy posprzątać tylko nie lubię jak ktoś mi mówi co mam robić. Sama wiem, co powinnam zrobić tylko nie rozdwoję się i nie uczynię dwóch rzeczy naraz. Ja lubię robić spokojnie, powoli przez cały dzien bez żadnego popędzania i jęczenia mi pod nosem. I jak przyjdzie dziecko, to własnie miedzy zajmowaniem się nim, a spaniem będę to sprzatać kibel, to gotowac obiad, to robić pranie, nie później wszystko naraz, jak dziecko pójdzie spać
a moj własnie jest typem, że wszystko naraz zaraz chciaby mieć, taki w gorącej wodzie kąpany ale trochę już go ustawiłam pod siebie ![]()
8 314 2013-06-26 12:27:11
ja mimo 2 dzieci mam czas na wszystko ![]()
poukładałam sobie dzień tak że i ogarnę,i ugotuje obiad,wyjdę na dwór,spacer, do kolezanek,starszemu w lekcjach pomogę i mam jak widzicie czas w necie posiedzieć
fakt że jak mój przyjeżdża na tydzien do domu to cały mój poukładany dzien jest odwrócony do góry nogami,ale to tylko tydzien więc sobie pozwalam na bałagan,na to że obiad nie o tej porze co zawsze,mi to nie przeszkadza w końcu coś za coś
a wiadomo że jak on jest to wykorzystujemy czas żeby jak najwięcej spędzić go rodzinnie,a nie z mopem w ręku ganiac po chałupie ![]()
ja jestem taka jak mama,ona miała ogarnięte wszystko, wszędzie jej było pełno i jeszcze miała czas na przyjemności ![]()
Kobra rzeczywiście moje dzieci sa jakieś inne ,w porównaniu z tymi które obserwuję np.u koleżanek ![]()
syn takiej jednej ma 2 lata prawie i nie śpi po nocach,inna znowu nic nie mogła zrobić bo jej dziecko tylko na rekach spało,trzeciej też córka non stop sie darła ![]()
8 315 2013-06-26 12:31:14
lena, no i o to chodzi, żeby sobie dzień ułożyc tak, żeby mieć czas i na dzieci i na ogarnięcie domu i przyjemności. Ja też nie lubię siedzieć w syfie i bałaganie ale niekiedy dopada mnie chandra i nie robię kompletnie nic tylko leżę i odpoczywam a świat się nie zawali, jak na następny dzień dom zostanie wysprzątany ![]()
8 316 2013-06-26 12:32:52
dokładnie selene ![]()
8 317 2013-06-26 12:39:00
No właśnie ja jestem pewna (bo gdy mama ma taką zmianę że cały dzień jej w domu niema, to mi to funkcjonuje) że gdybym mieszkała sama to było by idealnie.. bo znajdę czas aby ugotować, posprzątać, ogarnąć sprawy, wyjść na spacer, zająć się synkiem itp. teraz np. piszę z wami, zajmuję się malcem i gotuję obiad i daję radę bo jestem sama.. nikt nie mówi mi co i jak robić, ja wiem co mam robić i kiedy a ciągle słyszę że nie myślę o dziecku tylko o sobie.. a niedzielę jeszcze jak był mój |M| mieliśmy nie przyjemną sytuacje.. pojechaliśmy tylko do sklepu z 10 km z małym rozmienić euro i kupić mu coś na drogę do picia (akurat w niedzielę wieczorem jechał do Niemiec) ale jakoś tam nie mieli kasy to postanowiliśmy do miasta podjechać.. wtedy był pomysł że może do jego rodziny na chwilkę wpadniemy żeby się pożegnał ... i zaraz sms od mojej kochanej mamusi.. czy ten sklep jest tak daleko, czy wozimy małego w upale, czy myślimy w ogóle o dziecku czy tylko o sobie... według niej powinniśmy siedzieć a domu, a raczej na podwórku, z wózkiem i słuchać co robić bo ona przeżyła całe życie wszystko lepiej wie i wszystko widziała... to tak jej wygarnęłam że dwa dni nie gadałyśmy.. bo już mam dosyć.. no i oczywiście że mały chory to moja wina.. widać się nim nie zajmuję jak powinnam.. ja olewam to co mówi jednym uchem wlatuję innym wylatuję.. tylko mam dość ciągłych krzyków na mnie to źle, tamto źle.. i jej min.. tak mnie doprowadzają do szału.. jakbym miała 5 lat a ona próbowała swoją miną pokazać jaka to jestem nie grzeczna i się zawiodła.. aż śmiać mi się chce... i nie raz jej powiem co nie co myślę.. i wtedy jest spokój ale tylko na chwilę...
8 318 2013-06-26 12:41:21
Gdybym wiedziala o znieczuleniach nowej generacji, to pewnie bym zapytala, ale przypuszczam, ze to by nic nie dalo, bo moze i sa one dostepne, ale raczej nie u mnie, na wygwizdowie. W poradni na NFZ u nas nawet nie maja bialego cementu, tylko te srebrne ohydstwo.
Co u nas, ja czuje sie juz ok, co prawda troche smarkam i czasem mi sie kaszlnie, ale jest ok. Mam okres - ah, ta Niagara - i pobolewa mnie brzucho (tak naprawde, to zdycham z bolu, myslalam, ze po porodzie bedzie lepiej). Maz ma katar i potwornie kaszle. Tylko Adas jakos daje rade mimo kataru - w nocy ladnie spal, obudzil sie tylko na karmienie.
8 319 2013-06-26 12:54:55
fragola właśnie takie wtracanie sie mnie wkurza,u mnie co prawda nikt sie nie wtrącał w wychowanie dzieci,nie no fakt mam taką ciotke jedną co mnie próbowała pouczać ale sobie nie dałam
sama nauczyłam sie jak postepowac z dzieckiem,a gdyby mi ktoś prawił jakies morały to odpowiedziałabym że swoje dziecko juz wychowałeś/as ![]()
8 320 2013-06-26 13:07:43
Fragola, w takim razie ja Ci się wcale nie dziwie, ze chcesz się wyprowadzić. Strasznie irytujące jest zachowanie Twojej mamy.
Lena, bardzo przypominasz mi koleżankę ze studiów, gdyby nie to, ze mam Cie na fb to myślałabym, ze to Ona pisze
. Identyczne podejście do wielu spraw.
Ja mam smaka na frytki i sobie smażę póki chłopa nie ma. Swoja droga do czego to doszło, żebym się chowała przed facetem z żarciem
.
Troche inna ja, co u Ciebie? dawno nie pisałaś