Ja TLK byłabym w niecałą godzinę w opolu wiec możemy sie ugadac na przyszły rok, mówie poważnie
ehh rozumiem Cię, bo ja pewnie będę w podobnej sytuacji do Ciebie, Niby mój będzie na miejscu ale jego praca pochłania całe dnie, a jak bedzie miał wolne, to pewnie sytuacja bedzie podobna do Ciebie, on na spacer a ja w gary
ale trzeba czasem odetchnąć, wyjść na wspólny spacer, spędzić miło i namiętnie wieczór, zapomnieć o codzienności i nacieszyć się sobą i dzieckiem. Też licze na to, że niekiedy bedziemy mieli dni tylko dla naszej trojki i nikogo więcej 
Fragola, nie wiem jak duży jest ten torbiel jajnika u Twojej przyjaciółki ale myślę, ze nie może sie poddawac. To, że lekarz tak powiedział nie znaczy, że tak będzie. Zresztą, mógł jej tego nie mówic, bo dziewczyna pewnie jeszcze bardziej się załamała. Może udalaby się do jakiegoś specjalisty w klinie niepłodności itp lepiej zasięgnąc opini kilku lekarzy. Mimo wszystko ja bym dalej się starala, nie odpuszczała, choć rozumiem ją, na pewno jest jej ciężko i wcale się nie dziwię, bo przeciez prawie każda kobieta marzy o dziecku.
Ja miałam torbiela ponad 6cm, lekarz wspominał o jego usunięciu, też się nasłuchałam różnych wywodów na temat tego, że cięzko bedzie mi zajść w ciąże, bo jeszcze lecze sie na przewlekłą chorobę, to nadżerka, to coś i tez byłam lekko podłamana i nadziei sobie większej nie robiłam. Torbiel sam się wchłonął po paru miesiącach, kiedy to mialam iśc już do szpitala i pewnie na stół, a w ciąze jak wiecie zaszlam szybko.