badanie robilam w sobote, wyniki odebral maz bo ja bylam caly weekend na wyjezdzie. Wczoraj wrocilam wieczorem widzialam te wyniki i cos mi nie pasowalo... dzisiaj pojade.
7 281 2013-06-10 10:52:12
Podobne tematy
7 282 2013-06-10 11:21:31
maja87 napisał/a:czekoladka to faktycznie już 5 tydzień by był, z tego co wiem to każde laboratorium ma inne normy ale nie wiem jak to wygląda dokładniej. Musisz do jutra jeszcze się z tą niepewnością przemęczyć i ewentualnie jutro się skontaktować z lekarzem lub jechać do niego z tymi wynikami a on najlepiej będzie wiedział co i jak...
Sorry za szczerość, ale nie ma sensu, czekoladko, żebyś teraz po ginekologach jeździła.
Dostałaś już luteinę i duphaston (swoja droga, dziwne, ze oba, bo to jest jedno i to samo, z tym, ze duphaston jest droższy), nic więcej dla Ciebie lekarz nie może zrobić. Pozostaje Ci czekać do tego 18-ego, bo jajo albo się zagnieździ, albo nie, nikt nic na to nie poradzi, trzeba czekać.
Masz rację Cyniczna, tak będzie lepiej jak zostaniesz czekoladko w domu i będziesz grzecznie odpoczywała...ja jestem taka w gorącej wodzie kąpana i prawda, że nie zawsze mi to na dobre wychodziło hehe czasami trzeba kierować się rozsądkiem:)dobrze, że mój M potrafi też mnie tak na ziemię przywołać ![]()
Ach jak oglądam te prognozy pogody w Polsce to jestem przerażona!!!!Co tam się dzieje????Tutaj w Niemczech co prawda tez jest kiepsko ale u nas na zachodzie Niemiec na szczęście nie dopadła nas taka tragedia...
7 283 2013-06-10 11:28:48 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-06-10 11:35:18)
Ja ostatnio mam gorsze dni;/ Olik praktycznie w dzień nie śpi, tylko marudzi, płacze a lekarka powiedziała że wszystko jest ok.. w nocy też co 4 godz, budzi się jeść.. więc wyspać się nie jest mi dane, i jeszcze ta pogoda np. wczoraj upał, słońce.. a wieczorem ?! deszcze, błyskawice i straszna burza
grrr. nienawidzę burz ! Do tego wszystkiego jeszcze tęsknie do mojego |M|.. zobaczymy się dopiero 20 lipca więc jeszcze kupa czasu, mam ochotę się przytulić i w końcu móc się z nim pokochać no ale cóż, muszę czekać. No i jeszcze ta sprawa z moim eks (kilka osób wie o co chodzi..) już totalnie mnie załamuję
. Mój |M| gdy widzi mnie w takim stanie ma ochotę rzucić wszystko, wrócić i być z mną, ale zdaje sobie sprawę z konsenkwencji. Powiedział że jak przyjedzie w lipcu na urlop to zajmie się małym a ja będę mogła odpocząć, ale mi przecież nie o to chodzi.. Nic mi się nie chce, nawet nie cieszy mnie syn
wiem że to przykre ale czuję się jakby uchodziło ze mnie całe życie.. ![]()
7 284 2013-06-10 11:29:32 Ostatnio edytowany przez Joasia_ana (2013-06-10 11:32:00)
troche inna ja - no bo ja nie umiem ubranek ułożyć
rozłożyłam wszystkie i leżą nie wiem jakie zostawiać jakie chować i w ogóle. mam tego naprawdę w ogromnej ilości i boję się że źle to poukładam. to ja też do rozmiaru 68 poukładam a resztę schowam.
czekoladka sądzę że nic ci nie da jak pojedziesz z wynikiem do szpitala z awanturą, pewnie i tak nie powtórzą ci badania lepiej zrobisz jak poleżysz
18 idziesz do lekarza czy masz dobry czy zły wynik bety jeśli ciąża się zagnieździ zobaczysz maluszka na usg i tyle. bierz leki, leż i czekaj.
Fragola nie wpadaj w jakąś depresję tylko. nie wiem co ci poradzić może spotkaj się z jakąś koleżanka na kawę, małego zostaw z mamą i odreaguj cały stres i frustrację.
7 285 2013-06-10 11:41:53
Asia ja miałam i mam do tej pory ubranka poukładane kaftaniki do kaftaników, śpiochy do śpiochów, spodenki do spodenek itp. od początku miałam "wyciągniete" rozmiary do 62 (jak wiesz mój malutki urodził się bardzo malutki i na początku miał rozmiar 40, ubranka niestety z Niemiec, w Polsce takiej małej rozmiarówki nie znalazłam..) i wiadomo najmniejsze na górę, większe dół, bo co firma to niby ten sam rozmiar ale jednak jedne większe a drugie mniejsze.. no i sprawdzałam małemu co jakiś czas czy już dobre i teraz mamy np. różnie bo body i kaftaniki nosi w rozmiarze 62, zaś śpiochy, pajacyki, spodenki 56
a ma już 3 miesiące.. także cieszę się że jednak tych malutkich rozmiarów miałam dosyć sporo bo ciągle słyszałam a po co ci tyle, na co itp.. no i jak widać mój instynkt że będę miała filigranowe maleństwo się sprawdził.
Byłam cały dzień w sobotę u przyjaciółki.. niby było lepiej poplotkowałyśmy itp ale wróciłam do domu i znowu to samo, chyba oszaleję.. najchętniej poszłabym do pracy.. nie jestem nauczona do siedzenia w domu.. wręcz nienawidzę ! A mały za mały na żłobek, a z kim zostawić nie ma by iść do pracy
ehm.. ![]()
7 286 2013-06-10 11:42:47
Asia, ja bede rozmiarami segregować. Te większe rozmiary czyli od 68 wzwyż będą z tyłu półki, a te mniejsze z przodu. Ewentualnie na różnych półkach je poukladam tylko te większe rozmiary dam wyżej. No i body na osobnej kupce, pajace na osobnej itp
póki co to co mam posegregowałam i leżą w torbach, we wrzesniu bede się brała za ich pranie, prasowanie i układanie, bo najpierw musimy zrobic przemeblowanie w pokoju i wyniesc szafe, bo nawet nie mamy gdzie łóżeczka postawić na dzien dzisiejszy.
czekoladka, jedz i to wyjaśnij. I nie martw się na zapas, choć wiem, że takie oczekiwanie jest trudne. Ja bety nie robiłam tylko jeden test ciążowy.
fragola, a nie masz znajomych, z którymi mogłabyś wyjsc lub którzy mogliby wpaść do Ciebie? mieszkasz z rodziną z tego co pamiętam, wiec na pewno ktoś by się malym zajął chociaz jeden wieczór. Takie wieczne siedzenie z dzieckiem 24h, nieodpoczywanie, niewychodzenie z domu dołuje i męczy. Jeszcze to, że nie masz faceta przy sobie na pewno wpływa na Twoją psychikę. Nie jesteśmy robotami i odpocząć też musimy. Nikt nie może Ci zostać z małym na jakiś czas tak zebys mogła wyjsc do ludzi czy gdziekolwiek i trochę odetchnęła? ja niestety tez tu bede sama, moj w pracy od rana do 22 a o pomoc tez nie bedzie kogo prosić ale rade trzeba jakoś dać. Wazne, by wpasc w jakąś depresje.
Na 15 ide do lekarza, ciekawe co powie. Juz mi głoś odebrało i mam straszną chrypę:/
7 287 2013-06-10 11:57:29
Selen mam znajomych, przyjaciółki czasem wpadają, a czasem jadę do nich ale tylko z małym.. mama by się zajęła małym ale nie po tym żebym odpoczywała tylko coś zrobiła.. np. obiad pranie itp także trochę z tym ciężko. Już nie wiem co zrobić by nie brnąć w to dalej.. z dnia na dzień corazzzz gorzej.
7 288 2013-06-10 11:58:35
Selen to ładnie Cie złapało, polecam dużo czosnku i miodu
Cebulka to mnie zestresowałaś, jesteś na tym samym etapie, już masz co bądż a ja jeszcze kompletnie nic nie mam, nawet nei mam jeszcze gdzie coś włożyć dla Małego... dopiero muszę zrobić porządek z materiałami ze studiów.
Aa o to chodzi
Zazdroszczę Wam że już tym się zajmujecie, ja na razie kończe te studia i pełno nauki ![]()
Fragola tylko nie wpadaj w depresję, wiem wiem że łatwo się mówi i doskonale Cie rozumiem
. 24/h z dzieckiem bez faceta jest na pewno bardzo ciężkie. Ja jak wpadam w doła to staram się znaleźć jakiś punkt zaczepienia czyli np. Ty mozesz odliczać dni do spotkania z ukochanym, choć wiem że to jeszcze dlugo ale zawsze to jakiś cel
Trzymaj się :*
7 289 2013-06-10 12:01:49
trochę inna ja, za każdym razem gdy wyjeżdża odliczam dni.. ale to mnie bardziej dołuję.. że zamiast spędzać czas z nim, synem to muszę liczyć czas do spotkań. ![]()
7 290 2013-06-10 12:05:10
Fragola, to Twoja mama jest troszkę niewyrozumiała. Czasami trzeba odetchnąć, nie można byc 24h na ciągłych obrotach. A rodzeństwa nie masz? ja tez nie wiem, jak bedzie u mnie. Moi rodzice są daleko, tesciowa jest prawie na miejscu ale nie mam do niej zaufania takiego, choc na pewno by się wnukiem zajęła. A Twój nie moze zjechac do Polski i np tutaj czegoś poszukać? taki zwiazek na odleglosc nie jest dobry. Olivier jest jeszcze mały, ale jak bedzie starszy, to po takiej rozłące nie bedzie traktowac ojca jak ojca tylko np jak wujka. Nawet lena o tym pisała, że jej synowie też troszkę się jakby oddalają od ojca.
7 291 2013-06-10 12:26:45
fragola doskonale Cie rozumiem jak ciężko się na kogoś czeka, moj mąż co prawda nigdy nie wyjeżdzał ale tata od jakichś 20 lat i teraz szwagier zaczął i wiem jak siostra przeżywa każdą rozłąkę
I też siedziałam w domu przez rok i wiem ze po pewnym czasie nawet nie chce się uczesać wpada się w takie otępienie. Dobrze że masz chociaż znajomych bo wtedy ja nawet znajomych nie miałam
Myśłę że jedyne rozwiązanei dla Was to żebyście razem byli, choć wiem że z tym ciężko ;/
7 292 2013-06-10 12:31:33
Selena właśnie mamy zamiar zamieszkać razem zagranicą a jak nie wypali to w Polsce, ale planujemy ślub, i coś wynająć więc trochę kasy trzeba a mamy kredyt itp więc musi jeszcze tam porobić by coś odłożyć po za tym w lipcu przyjedzie na 4 tygodnie i będzie szukał też pracy w Polsce bo on nie zjedzie w ciemno, dopiero gdy będzie miał pewną pracę, bo boi się że potem może nie zapewnić tego co trzeba rodzinie. Rodzeństwo mam jedną siostrę, mieszka na stałe w Niemczech.
Ja mamy nawet prosić nie chcę i nie będę by się zajęła od czasu do czasu moim synem, a swoim wnukiem bo potem tylko słyszę wyrzuty.. "byłam z nim na spacerze a ty leżałaś, nie po to go biorę żebyś odpoczywała tylko w domu coś zrobiła, też tu mieszkasz" lub że "co z mnie za matka, skoro ona mi musi dziecko pilnować" ale nikt nie wspomni o tym że jak idzie do pracy to ja zostaję sama.. z małym zajmuję się nim sprzątam, gotuję, piorę, no i wszystko, wszystko a nie daj boże coś było by nie zrobione do czasu jej powrotu z pracy to od razu słyszę "pewnie spałaś do 12 i nic nie robiłaś cały dzień" no tak tak, jakby mały dał mi tak długo pospać to byłabym prze szczęśliwa.. dlatego podjęłam decyzję o wyprowadzce, dom to dom, ale jakim kosztem.. wiem że to będzie trudne, obrazi się pewnie czy coś... no ale ja chcę żyć po swojemu, swoim życiem.. dlaczego nie którzy nie mogą tego zrozumieć..
7 293 2013-06-10 12:34:15
trochę inna ja.. gdybym mogła nie wychodziłam bym z łóżka wcale.. ale muszę, dla syna to tylko robię.. w taki dzień jak dziś nawet nie miałam ani ochoty ani siły się ubrać, poczesać.. umyć.. masakra
chyba znajomi to by musieli do mnie przyjeżdżać codziennie bym mogła żyć pełnią życia.. bo teraz gdy syn mały to nawet z kim pogadać czy coś.. a na mojego |M| zawsze czekam z utęsknieniem, bywa różnie ale go kocham
życie jest takie trudne.. ![]()
7 294 2013-06-10 12:38:45
fragola, to będzie najlepsze wyjście, albo wyjezdzacie razem za granicę albo tutaj coś na początek wynajmiecie i zaczniecie po prostu od początku. Mamy nie zazdroszczę, choc wiadomo, jakie niekiedy ma się podejscie "zrobiłas sobie dziecko, to teraz masz" itp. Myślę, ze moja mama problemów by nie robiła a Twoja powinna się cieszyć, ze oprocz zajmowania się synkiem masz jeszcze czas na ogarniecie domu. Dobrze, że my mieszkamy sami tzn bez rodziców, bo chyba bym nie wytrzymała i podobnie jak Ty chciałabym ,jak najszybciej stamtad uciekac. Wiadomo, oni pracują i tez nie siedza na tyłku przed tv ale Ty również tego nie robisz. Masz syna, a ktoś się nim przeciez musi zajac a to pochłania dużo czasu. Musisz pogadac ze swoim i jak najszybciej podjąć decyzję i jakies kroki.
7 295 2013-06-10 12:40:06 Ostatnio edytowany przez troche inna ja (2013-06-10 12:42:45)
Fragola a Ty tak przygnębiona czujesz się od porodu czy dopiero teraz Cie to dopada?
Oj współczuję Ci tej sytuacji, nie dość że jestes zmęczona to Ci mama dokłada ;/
Ale tak sobie myslę że chyba Twoja mama wie jak czasochłonne jest zajmowanie się dzieckiem w końcu wychowała i Ciebie i siostrę. Bo fakt faceci czasem sobie nie zdają z tego sprawy i myślą że jak siedzisz w domu cały dzień to na pewno się nudzisz i nic nie robisz, często się słyszy takie przekonanie. A w końcu pranie samo się nie nastawi, obiad sam się nei ugotuje, dziecko samo się nei nakarmi itd.
7 296 2013-06-10 12:45:23
Pewnie każda z nas będzie miała chwile zwątpienia, przygnębienia i nieraz bedziemy miały ochotę uciekac jak najdalej od codzienności. No ale jak to mówią, po burzy zawsze wychodzi słonce wiec trzeba wierzyć, ze bedzie lepiej
ja sie boje troche zimy, bo to taki przytłaczajacy okres, przynajmniej dla mnie, a wtedy akurat mam rodzić
na mrozy z dzieckiem raczej wychodzic nie bede i zostane skazana na ciągłe siedzenie w domu i nie wiem czy to dobrze na mnie wpłynie. Czuje w kościach, że bede ryczeć pod kątach z tej samotności ![]()
7 297 2013-06-10 13:08:40
trochę inna ja. nie okazuję tego, bo swoich słabości nie lubię pokazywać itp... ale od porodu jakoś nie chce mi się żyć.. na początku myślałam że to dlatego że przed porodem z moim |M| byliśmy ciągle razem, wspólne mieszkanie, wspólna praca i było idealnie.. a teraz jakby się wszystko skończyło.. czasami myślę że może to nie mój czas na bycie mamą.. boję się że popełnię błąd i skrzywdzę syna.. na dodatek tych moich słabości emocjonalnych mój były próbuje "leczyć moje rany" tzn. robi wszystko byśmy się spotkali, wie jak cierpię itp. chętnie bym się spotkała i w ogóle ale wiem że chciałby czegoś więcej dlatego nie mogę się z nim spotkać, zbyt kocham narzeczonego.
7 298 2013-06-10 13:14:29
Fragola twoja mama cię po prostu dołuje, ja nie rozumiem co już nie pamięta jak ciężko jest z niemowlakiem? ja sobie nie wyobrażam żeby tak postępować. naprawdę ci współczuję i jak najszybciej wyprowadzaj się z domu wtedy dopiero odpoczniesz.
Selena to nie dobrze że aż tak cię złapało, oby lekarz ci pomógł.
ok dzieki za rady, mi się to banalnie proste wydawało, ułożyć ciuszki, a mąż tylko wszedł zobaczył mnie siedzącą w stercie ciuszków i zaczął się śmiać zamiast jakos pomóc
rozmiarówką nie da sie pookładać bo ja mam większości niemieckich ciuszków od kuzynki i np czasem rozmiar 56 i 64 to taki sam;) zacznę układanie od śpioszków i pajacyków bo z tym mi zejdzie bo mam stertę tego a potem sukieneczki. to już 31 tydzień więc czas to ogarnąć
7 299 2013-06-10 13:35:40
fragola, moim zdaniem najlepszym wyjściem będzie gdy zrealizujecie swój plan wyjazdu za granice razem. Tak jak pisałaś wcześniej. W Polsce nawet jak Twój facet znajdzie prace, to może być nieusatysfakcjonowany, bo jest przyzwyczajony do innych zarobków. A ważne, abyście oboje byli zadowoleni. Najważniejsze to dążyć do tego, by przerwać ta rozłąkę, reszta się sama ułoży. Tymczasem nie poddawaj się chandrze, nie pogłębiaj się w negatywnych myślach. Masz zdrowego synka i kochającego Cie faceta, dla siebie i dla nich - bądź silna! Wszystko się ułoży :*
Selene, nie nastawiaj się, ze nie będziesz wychodzić z dzieckiem w zimie
. Właśnie trzeba wychodzić w każdą pogodę, wiadomo, ze jak jest jakaś ulewa to lepiej przeczekać, ale ogólnie nawet i w mróz krotki spacer nie zaszkodzi. Oczywiście stopniowo, bo wiadomo, ze nie wyjdziesz z nowo narodzonym dzieckiem na 2 godzinny spacer w zimie
Gdy ja pilnowałam niemowlaka, matka kazała mi z nim wychodzić w każdą pogodę i ja tez zamierzam tak robić.
Właśnie wróciłam z zakupów, znowu dokupiłam kilka rzeczy dla Oli, będę miała opierdziel od faceta
, bo już obiecałam, ze przystopuje
. Nawet sobie kupiłam kilka rzeczy i nie wiem jakim cudem w 36 tc ciąży mieszczę się jeszcze w rozmiar 38
.
7 300 2013-06-10 13:39:47
Cyniczna a czemu skierowali Cie tak szybko na patologie?? Mi dzisiaj lekarka powiedziala ze jak nie urodze do nst poniedzialku to dopiero wtedy na oddzial a to jeszcze caly tydzien przeciez... Zreszta ja niechce rodzic w jej szpitalu dlatego tez zastanawiam sie czy nie powinnam jutro przejechac sie do tego szpitala w ktorym chce rodzic i tam sie jakos umowic... skurczy nadal brak... co najsmieszniejsze na wizycie nawet majtek nie zdjelam bo Pani doktor stwierdzila ze nie trza badac ;/ Wiem ze znowu narzekam ale juz zmeczona jestem.. ;(
Ewelina wlasnie ta tablica mnie nie przekonuje pod wzgledem zaufania,no bo przelejesz kase i co jesli nie wysla Ci towaru?? Nie zawsze trafia sie na uczciwych ludzi...
Fargola wspolczuje,tesknota i brak wsparcia najblizszych to troche duzo ale dasz rade;) Choc ja sama sobie niewyobrazam sobie siedziec teraz non stop w domu,tyle dobrego ze jeszcze mala ma szkole-zawsze cos sie dzieje...ale juz tesknie za praca...
Selene zima Ci tak szybko zleci z maluszkiem ze ani sie obejrzysz a bedzie wiosna
I obys mi nie wykrakala wywolywania ![]()
7 301 2013-06-10 13:48:36
Fragola myślę że to ma coś wspólnego z depresją poporodową, dużo o tym czytałam z racji swojego kierunku studiów. Może pomyśl o psychologu... Tylko się nie obraź że o tym piszę, ale wiele kobiet to przeżywa. Po prostu wszystko Cie przerosło.
7 302 2013-06-10 13:51:11
fragola_369 trzymaj się Kochana. Myślę podobnie jak Kobra.
Nie wiem czy Cię to pocieszy, pewnie nie, ale ja też mimo, że jestem miesiąc po ślubie mam często podobne doły. W pewnym momencie zaczęłam podejrzewać u siebie coś w rodzaju depresji.
Zdziczałam w domu. Niestety. Niby powinnam korzystać bo po porodzie to się skończy. Ale zawsze byłam czynna zawodowo, odnosiłam na tym polu sukcesu. Wczoraj zapytałam samą siebie: "co się stało z moim życiem? ".
Mieszkam w sypialni Bydgoszczy. Trochę daleko do centrum stąd kontakt ze znajomymi mam nieco okrojony. Poza tym zwyczajnie nie mam sił by 40 minut wlec się autobusem do miasta.
Takie błędne koło...
Dziś np. jest bardzo duszno.
Współczuję, że Mama Ci nie chce pomóc. Taki brak zrozumienia ze strony najbliższych boli.
Nie spotykaj się jednak z eksem.
Wytrwaj i zawalcz o to byście mogli się połączyć.
7 303 2013-06-10 14:11:59 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2013-06-10 14:12:58)
Zielony Domek, w jakimś stopniu Cie rozumiem. Pamiętam, gdy ja na początku ciąży miałam krwawienia i pisałam tu dziewczynom na forum, ze nie wyobrażam sobie siedzenia na zwolnieniu, ze oszaleje. Jednak uważam, ze na takim etapie trzeba pogodzić się z zaistniałą sytuacja i znaleźć jakieś pozytywne strony. To przecież wszystko jest przejściowe. Ja może patrze inaczej właśnie przez to co przeszłam na początku ciąży, kiedy trzy miesiące były gehenna, niepewnością czy utrzymam ciąże. Teraz podchodzę do tego w ten sposób, ze zarówno ja jak i Wy mamy szczęście tak naprawdę, ze wszystko z dzidziusiami jest ok i to jest najważniejsze, wszytko inne się nie liczy, bo inne codzienne troski i smutki przechodzą, problemy się z czasem rozwiązują i życie matek w koncu powraca do równowagi. Nie poddawajcie się, głowy do góry ![]()
7 304 2013-06-10 14:21:43
Fragola, według mnie nie zaszkodzi rozejrzeć się za psychologiem. W Polsce wciąż to jeszcze jest zamiatane pod dywan ale depresja poporodowa jest niesamowicie powszechna i potrafi doprowadzić kobietę na skraj wytrzymałości. A przecież to da się leczyć - to nie jest tak, że MUSISZ się tak czuć. Przede wszystkim to nie jest tak, że BĘDZIESZ się tak czuć.
Poszukaj w swojej okolicy jakiejś poradni - a jeśli to się nie uda to może pogrzeb w Internecie, chyba powoli i w naszym kraju pojawiają się poradnie on-line.
Joasia_ana - ja też posegregowałam ciuchy Teo na zasadzie bodziaki krótki rękaw, bodziaki długi rękaw, pajace, śpiochy itd. Na takiej samej zasadzie jak swoje mam posegregowane, że leżą oddzielnie koszulki czy spodnie
Ah, i na rozmiary też nie patrzyłam. Powyciągałam je i tak na oko wybrałam do jakichś 68cm, resztę wsadziłam do szafy popakowane w torby.
Kobra, jeśli chodzi o wykłady buddyjskie to wiele zależy od szkoły i ścieżki, którą praktykujesz. Na takie spotkanie jak to, na którym byliśmy ciężko jest się ot tak dostać - ale to głównie dlatego, że po prostu o nim nie wiesz dopóki nie należysz do wspólnoty
W mojej wspólnocie jest podobnie, mamy swoją prywatną grupę na facebooku i tam wrzucane są informacje dotyczące praktyk grupowych czy webcastów. Jest też strona Internetowa - http://dzogczen.pl
Najbardziej powszechna jest ścieżka buddyzmu diamentowej drogi, w zasadzie w każdym większym mieście w Polsce, a w Norwegii to już na pewno, są ośrodki tej grupy.
To bardzo fajna wspólnota na początek, dużo tłumaczą, mają dużo wykładów z nauczycielami na różnych stopniach zaawansowania więc myślę, że możesz czegoś poszukać. Głównym nauczycielem w tej ścieżce, takim najbardziej popularnym w Europie jest Lama Ole Nydahl, jak wpiszesz jego imię w google to wyskoczy Ci milion wyników
Dobra jest też strona diamentowej drogi - http://buddyzm.pl
Ku wyjaśnieniu, z kolei mój mąż praktykuje buddyzm zen, czyli japońską i chińską "odmianę"
Zasady i podstawy te same ale są pewne różnice w praktykach, są też inni nauczyciele itd.
Selene, dawaj znać jak tam po lekarzu! Koniecznie! ![]()
Ewelina, tablica jest własnością allegro więc wydaje mi się, że panują tam takie same zasady jak na allegro. Przede wszystkim każdy sprzedawca jest weryfikowany zanim ma aktywowane konto i oszustwa zdarzają się naprawdę rzadko także nie przejmuj się ![]()
Po drugie, sprzedawca ma regulaminowo (w każdym razie na allegro tak jest) 7 dni na przesłanie towaru - od daty otrzymania przelewu.
Sama przesyłka zaś idzie różnie - zależy czy zamówiłaś paczkę pocztową ekonomiczną czy priorytetową (priorytet powinien iść max 2 dni, ekonomiczna potrafi nawet 14
), czy też kurierską (wtedy zazwyczaj jest ona na następny dzień od nadania).
Trochę inna ja - łóżeczko turystyczne może być jak najbardziej wykorzystywane jako zwykłe łóżeczko ale raczej się go do tego nie używa ponieważ w turystycznym masz tylko jeden poziom materaca - najniższy. Ergo - jak w nocy wstajesz do malucha kilka razy to za każdym musisz się schylać i go wyciągać. Co więcej - jest bliżej ziemi - a to wiadomo, kurz i zarazki. To są chyba główne minusy łóżeczek turystycznych.
My zamówiliśmy jedno do moich rodziców - jest to opcja awaryjna weekendowa, plus fajne jest to, że takie łóżeczko może służyć jako kojec np. do ogrodu (ma siatkę - moskitierę więc można wsadzić malucha i moze się wentylować cały nawet dzień jeśli pogoda dopisuje). No i kolejny plus, że tu masz zazwyczaj od razu kieszenie na różne pierdoły typu pieluchy itd. i przewijak (w każdym razie ja takie zamówiłam).
d25 - Nie wiem jaki przewijak zamówiłaś
ale zazwyczaj jest tak, że pod spodem masz takie 4 kołeczki, po dwa na krótszych bokach. Kupujesz przewijak pod wymiar łóżeczka albo komody (choć większość z nich jest robiona na standardowy wymiar - dłuższy bok ma 70cm, łóżeczka mają zazwyczaj 65cm szerokości). Wtedy jak położysz przewijak na łóżeczku to owszem, jeździ, ale tylko na boki - a to nie jest niebezpieczne
Wiadomo, że maluch ci nie zleci. Chyba ![]()
7 305 2013-06-10 14:27:10
Penny ale ja widziałam dwu poziomowe. Nie chodzi mi o takie najtańsze za 100 zł tylko takie trochę droższe bo ma więcej funkcji ![]()
7 306 2013-06-10 14:29:21
No to jak jest dwupoziomowe to według mnie możesz spokojnie brać
Ja zamówiłam za 400 czy 500 zł, nie pamiętam już w tym momencie, też takie fajne z miliardem opcyjek (moje ma właśnie tą moskitierę zaciąganą na całość, multum kieszeni, przewijak, karuzelkę i jakieś inne pierdołki zabawkowe dla malucha
).
7 307 2013-06-10 14:38:30
No własnei coś takiego chciałam z tymi wszystkimi bajerami, i z materacykiem
takie ładne mają kolorki ![]()
7 308 2013-06-10 14:41:45
hej wybaczcie nie przeczytałam....tak się naprodukowałyście, że nie mam jak Was wszystkich nadrobić, więc się nie wypowiem do każdej z osobna.
Czekoladka, cieszę się że charakter badania się wyjaśnił i wierzę w to że wszystko jest prawidłowo
trzymam kciuki.
A teraz spowiadam się:
jestem po wizycie kontrolnej. Pojawiło się rozwarcie 1,5-2 cm. Ale mam nie panikować bo na tym etapie jak coś się wydarzy to od razu na szpital (pod nóż). A poza tym nadal mam szanse wytrzymać do 27.06. Mała jest mała, ma 2600 teraz, ale ja jak się urodziłam miałam 2900 więc moja córa też duża być nie musi. Zresztą ja pod każdym względem jestem mała, chyba odziedziczy to po mnie.
Wybaczcie że tylko o sobie, mam zapowiedzianych gości i muszę mieszkanie ogarnąć a potem spróbuję Was nadrobić.
7 309 2013-06-10 15:20:31
Malinowa jak mnie urodzisz pierwsza to strzele fochem heheh
Oczywiscie oby nie:)
7 310 2013-06-10 15:33:31
Cyniczna a czemu skierowali Cie tak szybko na patologie??
Z powodu sporego nadciśnienia, Kochana. Poza tym, miałam już rozwarcie na 3 cm.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Fragolcia, rozumiem, co czujesz, ja tez jestem samotna.
Odkąd wyjechałam z Francji i wprowadziłam się do męża, zupełnie zdziczałam.
Właściwie nie znam tu nikogo poza znajomymi męża i jego rodzina.
Ja pochodzę znad morza, a dokładniej z Lęborka, no ale gdzie Lębork, a gdzie Zawiercie?
12 godzin pociągiem ![]()
Chętnie bym się umówiła na spacer z wózeczkiem, albo na lody, kawę... ale za cholerę nie mam z kim.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Elfik, no to pewnie tez się niedługo rozpakujesz ;-))))).
7 311 2013-06-10 15:47:45 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2013-06-10 15:48:42)
Cyniczna, a wśród znajomych męża nie ma kogoś fajnego z kim mogłabyś rozwinąć znajomość? Albo ogólnie jakiegoś punktu zaczepienia, gdzie poznałabyś jakiś ciekawych ludzi? Bo to rzeczywiście musi być trudne nie mieć jakiejś bliskiej koleżanki, przyjaciółki czy chociaż znajomej. Wiem jak to jest, bo nie pierwszy raz kiedy zmieniam środowisko i zaczynam od czystej karty. Tutaj tez nie znałam nikogo, ale zaraz się pokręciłam by kogoś poznać, nie mam tu tez zbyt wielu znajomych jeszcze, a już na pewno nie tyle co w Polsce, jednak mam do kogo gębę otworzyć jak to się mówi. A tak z ciekawości, jak Ci się podobało we Francji? ![]()
Azizja, jak sobie radzisz bez męża? Jak Antos?
Penny, dzięki za odpowiedz. Zaraz sobie przejrzę te linki ![]()
7 312 2013-06-10 15:53:42 Ostatnio edytowany przez Selene1 (2013-06-10 15:58:26)
Kobra, na dwór z brzdącem na pewno wyjdę tyle, ze na 15-30minut dlatego piszę o siedzeniu w domu bo dla mnie to będzie zadne wyjscie na tak krótko
wiosną/latem można smigac i na 2h spacer, a z takim niemowlakiem nie bede ryzykować godzinnego spaceru w grudniu. Chyba, że ta zima będzie łaskawa i nas nie zasypie, to wtedy stopniowo bede wydłużac spacery
Pochwal się zakupami
to chyba przytyłas tylko w brzuchu?? bluzki się zazwyczaj rozciągaja, to jeszcze można się w nie pomieścic, gorzej ze spodniami ![]()
Ja tez nie potrafie usiedzieć na tyłku, a jak już coś zacznę robic, to zaraz się mecze i sapie
wystarczy, że pomyje podłogi i już zaczynają pojawiać się skurcze także siedzieć źle, robić coś też źle, no nie dogodzisz
ale w miarę możliwości staram sie ruszać, bo przy ciaglym siedzeniu, to za 5 miesiecy bede wyglądac jak szafa trzydrzwiowa ![]()
Elfik, trzymam kciuki, żeby mała jeszcze nie pchała się na świat
Ja się modlę, zeby moje dziecko nie było duże takie jak ja czyli prawie 4kg, bo ciężko bedzie urodzic takiego klocka a ja jeszcze jestem niska i szczuplutka
Wróciłam od lekarza i na szczescie to nic takiego. Przepisał parę leków ale zadnego nie było w aptece, wszystko musialam zamówić i dopiero od jutra zacznę brać
a dzis bede się poić herbatą z miodemi ciepłym sokiem.
Kobietki, ja też jak wprowadziłam się do faceta to nie znałam tu nikogo. Zresztą do tej pory czuje się poniekąd samotna. Wszyscy znajomi sa albo w rodzinnej miejscowosci albo w miejscowosci, w ktorej studiowałam. Na szczescie tu na forum poznałam jedną dziołszkę, spotkalyśmy się, dogadałyśmy i teraz jestem w kontakcie z tym ze nie spotykamy się też tak często. Wiadomo, każdy ma swoje życie, swój dom. Co prawda nie mieszkam od domu rodzinnego 500km, bo do rodziców mam tylko 60km ale mimo to rzadko się widujemy. Siedze tu praktycznie sama. Mało gdzie pracowałam, więc nawet nie mam znajomych żadnych z pracy. Mój ciągle w pracy, a jak ma wolne, to robi coś przy domie więc tak czy siak siedze sama i czasami juz ta samotnosc mnie dołuje ![]()
7 313 2013-06-10 15:57:05
będę miała CÓRECZKĘ:-):-):-):-):-):-):-)
7 314 2013-06-10 15:59:12
ewela, no to gratulacje! parka bedzie
ehh ciekawe co mi wyjdzie za tydz ![]()
7 315 2013-06-10 16:07:31
cześć dziewczyny...naczytałam się tych waszych wiadomości i już w sumie nie pamiętam co tam wszystko było hehe ja tez jestem Kochane sama, mieszkamy w Niemczech wyjechaliśmy tu tylko w dwójkę, rodzina i znajomi w Polsce, tutaj jeszcze nikogo nie poznaliśmy a mój M jest kierowcą i wraca tylko na weekendy więc wiem co czujecie i współczuje wszystkim kobitkom co są same...
Ewelina gratulacje!!!fajnie mieć taka parkę:)macie imię już wybrane?
Pozdrowionka dla Was wszystkich!!!!
7 316 2013-06-10 16:08:40
Cyniczna, a wśród znajomych męża nie ma kogoś fajnego z kim mogłabyś rozwinąć znajomość? Albo ogólnie jakiegoś punktu zaczepienia, gdzie poznałabyś jakiś ciekawych ludzi? Bo to rzeczywiście musi być trudne nie mieć jakiejś bliskiej koleżanki, przyjaciółki czy chociaż znajomej. Wiem jak to jest, bo nie pierwszy raz kiedy zmieniam środowisko i zaczynam od czystej karty. Tutaj tez nie znałam nikogo, ale zaraz się pokręciłam by kogoś poznać, nie mam tu tez zbyt wielu znajomych jeszcze, a już na pewno nie tyle co w Polsce, jednak mam do kogo gębę otworzyć jak to się mówi. A tak z ciekawości, jak Ci się podobało we Francji?
Nie zrozum mnie źle, lubię znajomych mojego męża, ale niestety, z żadną z jego koleżanek nie mam bliższych relacji.
Czasem spotykamy się przy grillu, ale bardzo, bardzo rzadko.
Punktu zaczepienia nie ma, bo mieszkam w bardzo małym miasteczku, gdzie praktycznie nic nie ma - jest basen, no ale jak tu chodzić na basen, jak się ma niemowlę w domu.. Mozna by z dzieckiem, ale nie tak wcześnie...
We Francji było fajnie, oczywiście jak już opanowałam język ;-).
Zarcie fuj, socjal super, ludzie-lekkoduchy, dużo wolnego, wsparcie na uczelni, tanie mieszkania ;-)
Tam miałam kupę znajomych i zero problemow z komunikacja... no ale Polacy i Francuzi znacznie różnią się mentalnością, wiec może to dlatego...
7 317 2013-06-10 16:19:00
Witajcie dziewczeta mam problem jestem w 28tygciazy lekarz zbadal mnie w sobote i okazalo sie szyjka macicy sie skraca i mam lezec plackiem .Dziewczyny tak sie boje a dzidzia odwrocila sie juz glowka w dol miala ktoras z was taki problem pomozcie!!!
7 318 2013-06-10 16:22:52
Witajcie dziewczeta mam problem jestem w 28tygciazy lekarz zbadal mnie w sobote i okazalo sie szyjka macicy sie skraca i mam lezec plackiem .Dziewczyny tak sie boje a dzidzia odwrocila sie juz glowka w dol miala ktoras z was taki problem pomozcie!!!
Mnie się skracała w 22 tygodniu. Lekarz przepisał leki i kazał leżeć.
Ciążę przenosiłam, mały urodził się duży i silny.
Nie denerwuj się, słuchaj lekarza, a wszystko będzie dobrze.
7 319 2013-06-10 16:25:39 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2013-06-10 16:29:05)
Selene, moje zakupy właśnie się piorą
. Dokupiłam kilka ciuszków dla malej, bo stwierdziłam, ze na pewno się przydadzą
, chociaż już komody nie domykam wiec opierdziel od męża będzie uzasadniony i przyjmę go z pokora
. Co do tycia, to właśnie wszędzie przytyłam ponad 15 kg, dlatego mnie to zdziwiło ze jeszcze taka rozmiarowka, no ale masz racje w spodnie się nie zmieściłabym raczej
.
Co do tych spacerów, to oczywiście zrobisz jak uważasz, moim zdaniem ryzykiem jest właśnie niehartowanie dziecka i wydaje mi się, ze stopniowo w zimie można z dzieckiem wychodzić i nawet z czasem wydłużyć spacery właśnie do 1.5 godziny, ale to tylko moje zdanie
. Dobrze, ze nic poważnego Ci nie dolega, ale lepiej połóż się i wygrzewaj ![]()
Cyniczna, zazdroszczę Ci tej Francji
. A ja właśnie słyszałam wcześniej mylne jak się okazuje opinie o francuzach, ze np są zamknięci i nie chcą gadać po angielsku
. Długo tam byłaś? trudny jest ich język?
Co do tych znajomości, to ja zawsze gdzieś polezę i kogoś poznaje
. Ogólnie bardzo łatwo nawiązuje kontakty, i na szczęście ze znajomymi męża tez szybko złapałam nic porozumienia. A z tym basenem to dobry pomysł, jak mi tylko mala troszkę podrośnie to będziemy sobie robić tam babskie wypady
.
Ewelina, garulujeeee!!!
To chyba dziewczynki jednak są większością tu na forum? Jutro Penny pewnie wrzuci aktualizacje, to policzę ![]()
7 320 2013-06-10 16:31:48
Farmazoniku mam nadzieję, że kolejkę zachowamy i rozpakujesz się "pierwszejsza"
choć nie ukrywam że chciałabym żeby już minęło te 17 dni.
U nas właśnie leje grad - dawno takiego nie widziałam. Goście chyba nie przyjadą i bardzo dobrze, nie chce mi się z nikim siedzieć, czuję że jestem na pół przytomna.
Ewelina gratulacje
:)
Mamo aniołków, to że dzidzia odwróciła się główką w dół to dobrze. Bo to już może. Ja miałam kontrolę w 29 tc i też mała była już główką w dół, gin powiedział że to prawidłowo. Szyjkę też miałam "ciut" skróconą i miękką, ale nie na tyle żebym musiała leżeć plackiem. Jeśli takie zalecenia dał Ci lekarz to poprostu się do nich stosuj i wszystko będzie dobrze.
Mojej kuzynce od początku ciąży skracała się szyjka i dotrwała do końca bez problemu.
Koleżanka też tak miała, tylko trochę bardziej z tą szyjką niż ta kuzynka i lekarz kazał jej leżeć jak jeszcze w 2 miesiącu ciąży była. No i przeleżała całą ciąże, ale za to ma uroczego 2 letniego synka ![]()
Tak więc głowa do góry, wypoczywaj jak najwięcej i wszystko będzie dobrze.
7 321 2013-06-10 16:39:21
bedzie Liliana Maju.:-)
Mamo Aniołków nie możesz się denerwować.ważne ze rozwarcia nie ma,zastanawia mnie czemu nie założyli Ci pessara
7 322 2013-06-10 16:43:37
Selen to ładnie Cie złapało, polecam dużo czosnku i miodu
![]()
Cebulka to mnie zestresowałaś, jesteś na tym samym etapie, już masz co bądż a ja jeszcze kompletnie nic nie mam, nawet nei mam jeszcze gdzie coś włożyć dla Małego... dopiero muszę zrobić porządek z materiałami ze studiów.
Ja dostałam rzeczy od brata - ma syna który nie dawno skończył 10 miesięcy więc te mniejsze ciuszki których mi potrzebuje już mi oddali ; ) i też dopiero ułożyłam to wszystko po skończonych egzaminach. Wywaliłam wszystkie podręczniki i notatki i zrobiło się miejsce na ciuszki Maluszka ![]()
7 323 2013-06-10 17:10:26
bedzie Liliana Maju.:-)
A u nas będzie Lilianna:) Śliczne imionka dla tych naszych córeczek...no to będą 3 Lilki na forum o ile się nie mylę bo Julia też będzie miała Lilly...
7 324 2013-06-10 17:26:54
Kobra, faktycznie są mniej wylewni niż my, a angielskiego nienawidzą ;p
Mieszkałam tam 6 lat, języka nauczyłam się w pół roku, ale tylko dlatego, ze poszłam do liceum z internatem i miałam styczność tylko z językiem francuskim.
7 325 2013-06-10 17:37:44
Cyniczna też "zazdroszczę" Ci tej Francji. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się odwiedzić ten kraj i posłuchać tego wspaniałego języka.Francuski i włoski to dla mnie dwa fantastyczne języki i tak miło się ich słucha:)
7 326 2013-06-10 18:30:23
Kobra, jeśli pogoda dopisze, to dziecka kisić w domu nie bede tylko na dworek :)wazne, zeby nie było śnieżycy i -20 stopniowych mrozów, ale w moim regionie to raczej nie grozi
Teraz jest chyba jakoś pół na pół tych forumowych dzieciaczków. Jesli u mnie wyszłaby dziołcha to przyznam się, ze bede meeega zaskoczona no ale Elfik tez sie nastawiał na Jasia i wyjdzie Lena ![]()
7 327 2013-06-10 18:49:22
A właśnie, że nawet dzisiaj dam listę - bo miała być w poniedziałki
Azizja - 23-03-2013 URODZIŁA ANTOSIA (3400g 51cm)
Edyta - URODZIŁA KORNELIĘ 3750g, 58cm)
Desire - 6-04-2013 URODZIŁA HANIĘ 2670g, 51cm)
Fragola - 12-03-2013 URODZIŁa OLIVIERKA (2560g, 51 cm, 36tc i 2d)
mm83- URODZIŁA MAJKĘ (2960g, 57 cm)
Cyniczna Hipo - 22-05-2013 URODZIŁA ADAMA (4500g, 65 cm)
Farmazonik - 40tc - (chłopak)
Malinowy Elf - 38 tc (dziewczynka)
Kobra - 37tc (dziewczynka)
Agatka- 36tc - (chłopak)
Pennylane - 36tc (chłopak)
Madziusia - 35tc (dziewczynka)
alewin89- 33tc (chłopak)
Zielony Domek - 31tc (chłopak)
d25- 31tc (chłopiec)
Joasia_ana - 31tc (dziewczynka)
Nadya - 30tc (chłopak)
Julia UK - 26tc (dziewczynka)
troche inne ja - 26tc (chłopak)
ewelina - 25tc (dziewczynka)
maja87 - 24 tc (dziewczynka)
cebulka - 24tc (chłopak)
agata24 - 20 tc
marta94 - 16 tc (chłopiec)
Selene - 16tc
Właśnie teraz zaczęli chłpcy przeważać ale przewaga ta jest minimalna ![]()
7 328 2013-06-10 19:04:39
ewelina gratuluję dziewczynki, imię piękne
A co lekarz powiedział na temat tych ruchów?
7 329 2013-06-10 19:28:52
kochane dziękuję :-)
Trochę inna ja powiedzial ze to normalne, dziecko jest małe, wody płodowe amortyzują ruchy.ważne ze się czuje.kazal liczyć mi ruchy od 28 tyg. i w ciągu 2h powinno być ich 10.wszystko jest teraz dobrze mała waży 800g tylko wiecie co HC wyszło ze mierzy 20.45 cm a ta norma jest dla 21 tyg do 24 tyg a u mnie wyszjo 22tydz.4 dni juz zaczęłam panikować bo dopiero z domu to zobaczyłam a lekarz mówił ze wszystko ok.czyż by tego nie zauważył?
7 330 2013-06-10 19:30:53
Kobietki chyba czuje dzidzie!! Tak jakby coś ściskalo mnie w brzuchu i síe w środku przewracalo. Wcześniej tego nie miałam, dziwne uczucie i nie wiem czy to to :-P
7 331 2013-06-10 19:50:19
A mam takie pytanko skąd wy kobitki jesteście? tzn. jakie województwo, bo tak Penny to wiem kursuje Wawa-Gdańsk
Kobra - Norwegia, Julia- Anglia, Maja- Niemcy i chyba dobrze pamiętam Selen ty jesteś opolskie ?
Ewelina gratulację księżniczki ![]()
7 332 2013-06-10 19:58:44
Oj Ewelinka to nie duża różnica, nie ma co sobie wkręcać bo jak lekarz mówi że jest dobrze to jest. A chyba tak istotnej rzeczy nie przeoczył
Czyli miałam rację że to normalne
Fajnie
Fragola ja jestem z podkarpacia
Selen, możliwe że już coś poczułaś, moje pierwsze odczucie to łaskotanie i jakby rybka przepłyneła poniżej pępka ![]()
7 333 2013-06-10 20:04:26
Ja jestem z pogranicza Warmi,dokładnie z Nidzicy ale teraz mieszkam na wsi.
Trochę inna mam nadzieje ze marz racje
7 334 2013-06-10 20:33:53
4 dni juz zaczęłam panikować bo dopiero z domu to zobaczyłam a lekarz mówił ze wszystko ok.czyż by tego nie zauważył?
Ewelina, nie obraz się, ale Ty ogólnie dużo panikujesz, często bezpodstawnie ;-)
Trochę zaufania dla lekarza, on NAPRAWDĘ wie, co robi.
7 335 2013-06-10 20:36:15
taka juz jestem, zreszta zawsze byłam:-) ale to wszystko przez ten internet.
7 336 2013-06-10 20:58:41
Ja to powtarzam młodym matkom i kobietom w ciąży jak mantrę:
NIE sugerujcie się tym, co piszą w internecie, to nie zawsze jest prawda.
NIE diagnozujcie się przez internet!
Mnie raz bolała głowa, wpisałam w google i wyszło, ze mam raka przysadki mózgowej ;D
7 337 2013-06-10 21:11:06 Ostatnio edytowany przez czekoladka55555 (2013-06-10 21:15:52)
Bylam w szpitali gdzoe robili mi bete w sobote.... na wyniku bylo samo hcg.. ale mimo to powiedziala ze to zrobili mi bete hcg, Tak wiec nie wiem co myslec bo 5 czerwca beta robiona w innym miejscu wyniosla 20 a 7 czerwca w szpitalu 9. A wiec spadla:( moze to ma zwiazek ze inne labo. robilo wyniki? nie wiem co mylslec.. moze jednak byla dzidzia slaba i sie nie udalo:( nadal mam ciemne uplawy dzisiaj na wkladce nie tylko bylo nasiakniete ale takie geste na niej... kolor to prawie czarny na wkladce jest... nie wiem co myslec?! jescze ta migerna, dzisiaj tak mi glowa peka... spac mi sie chce.
7 338 2013-06-10 21:14:47
fragola ja jestem z opolskiego;)
Selena jak było u lekarza? i możliwe że to dzidzia;) w kolejnych tygodniach się upewnisz;) nie spodziewaj się od razu codziennych ruchów u mnie był ruch i tydzień ciszy więc cierpliwości;)
Ewelina 10 ruchów na 2 godziny powinno być od 28 tygodnia? moja to od 3 godzin rusza się non stop czyli normę na pewno wyrabia;) a co do obliczenia, to sądzę że lekarz wie najlepiej, dzieci rożnie rosną i te normy są bardzo ogóle.
ja poukładałam ciuszki i tak sobie myślę że chyba coś dokupię tak do 7-8 miesiąca mam dużo ciuszków ale potem będzie problem bo mam mało ;( muszę jakieś wyjściowe dokupić jeszcze.
7 339 2013-06-10 21:24:07
Selene, całkiem możliwe
. Myślę, ze za jakieś 2 tygodnie poczujesz już kopa
.
Cyniczna, a no słyszałam, ze oni gniewają się na anglików przez historie
. Angielski znają, ale gadać nie chcą
.
Czekoladka, no jak spadła, to niedobrze
.
7 340 2013-06-10 21:24:39
A ja jestem z podkarpacia
Selene możliwe że to dzidek u mnie ruchy pojawiły się w środę i czuje je najczęściej jak jestem głodna chociaż lekarz mówił mi że dziecko najbardziej aktywne jest wieczorem.
Czekoladka bądź spokojna stresując się nie pomagasz ja na początku też miałam takie jakby czarne plamienie i mineło poczekałam na kolejną wizyte bo na pierwszej lekarz nie był w stanie stwierdzić tak wczesnej ciąży, także czekaj cierpliwie.
Ewelina gratulacje:)
my z mężem zdecydowaliśmy że nie będziemy pytali o płeć niech będzie niespodzianka ![]()
7 341 2013-06-10 21:28:12 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2013-06-10 21:30:34)
ewelina88 gratulacje.
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie.
7 342 2013-06-10 21:46:42
Asia ja też opolskie, a coś dokładniej?
hmm
7 343 2013-06-10 22:07:42
ewelina właśnie zapomniałam pogratulować córeczki, imię śliczne też chciałam Liliana ale mąż się nie zgodził i będzie Amanda.
Co do ruchów to mi tez gadali że najbardziej wieczorem a do 25 tygodnia to najbardziej aktywna była tak jak u was jak byłam głodna albo położyłam się po jedzeniu a wieczorem to czasem coś się ruszyła, za to teraz nadrabia
aż mnie to dziwi 2 tygodnie temu tak się nie wierciła a teraz to cały czas właśnie wkłada mi stopy znowu między żebra.
Fragola ja mieszkam 10 kl koło Kluczborka, a ty? ![]()
7 344 2013-06-10 22:12:26
Asiu nie wiem ile tak mi powiedzial lekarz ze to norma:-)
Czyniczna wiem ze ten internet to zmora ale chociaż dzięki niemu mamy siebie tu.ja bardzo się boje o małą ze względu na to ze Gracjana urodziłam za wcześnie i nie życzę nikomu ani nie chciała bym przechodzić tego samego teraz.tyle ze pierwsza ciąża przebiegała bez zadnych obaw,szyjka skróciła mi się 30 tyg i lekarz mi tego nawet nie powiedzial tylko zapisał w kapcie ciązy tak ze nie umialam nic odczytać...za 5 dni urodziłam. A teraz od samego początku wiem ze mam problemy i zagrożenie i po prostu się martwię i szukam pocieszenia z necie.nie od razu wszystko biore do siebie dlatego zawsze pytam lekarza na wizycie:-)
7 345 2013-06-10 22:15:37
Asia ja pod Opolem
na wsi ;/