maja87 napisał/a:czekoladka to faktycznie już 5 tydzień by był, z tego co wiem to każde laboratorium ma inne normy ale nie wiem jak to wygląda dokładniej. Musisz do jutra jeszcze się z tą niepewnością przemęczyć i ewentualnie jutro się skontaktować z lekarzem lub jechać do niego z tymi wynikami a on najlepiej będzie wiedział co i jak...
Sorry za szczerość, ale nie ma sensu, czekoladko, żebyś teraz po ginekologach jeździła.
Dostałaś już luteinę i duphaston (swoja droga, dziwne, ze oba, bo to jest jedno i to samo, z tym, ze duphaston jest droższy), nic więcej dla Ciebie lekarz nie może zrobić. Pozostaje Ci czekać do tego 18-ego, bo jajo albo się zagnieździ, albo nie, nikt nic na to nie poradzi, trzeba czekać.
I napisze jeszcze jedno, z doświadczenia i autopsji - nie ciesz się jeszcze, bo na tym etapie ciąży wiele się może wydarzyć, ale bądź pozytywnie nastawiona i się nie stresuj. Ja odetchnęłam dopiero po 12 tygodniu. Wiem, ze może to banalnie zabrzmi, ale wiem, co mowie, bo miałam jedno poronienie w 8 tygodniu, a potem rok nic - nie tym razem, to następnym się uda. I dziś jestem szczęśliwą mama.
Także uszy do góry, dbaj o siebie, odpoczywaj i czekaj spokojnie do wizyty.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rany, jaka straszliwa burza przeszła nad nami po 21...
Dawno czegoś takiego dawno nie widziałam...
Wczoraj naszła mnie straszna chcica na mojego męża, nawet próbowaliśmy coś tam kombinować, ale jednak jest za wcześnie, bo czułam lekki ból i właściwie nawet nie doszło do pełnej penetracji - szkoda, bo już się nie mogę doczekać...
Nadal pobolewa mnie okolica łechtaczki i się zastanawiam, czy ta Furagina, co mi lekarz wypisał, w ogóle pomaga na cewkę, bo już wzięłam pół opakowania (kazał brać 2x1 co 8 godzin) i jakoś nie czuje, żeby było lepiej. Chyba pójdę do mojego ginekologa 14-ego, trudno, ze nie ma miejsc, najwyżej się wepcham. Swoja droga, to skandal, żeby kobiecie w połogu kazać czekać 3 tygodnie na konsultacje...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Farmazonik, ale fajowo, niedługo się wypakujesz 
Ja tez panikowałam w dzień terminu, ze, o boże, dlaczego ja nie rodzę...
A jak dostałam skierowanie na patologie ciąży, to już w ogóle...
Ale spokojnie, 2 dni później już urodziłam ;-))) Przynajmniej nie musiałam się martwic, ze nie zdążę na porodówkę ;-).
Trzymam za Ciebie mocno kciuki.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Do dziewczyn, które już mamusiami zostały, Edyta, Fragola, Azizja - jak się czujecie? Jak sobie radzicie?