Edyta, Antek ważył w środę 5400g i nie jest to niby rewelacyjny wynik. Z tego stresu zaczęłam go dokarmiać, ale wczoraj mi po tym nutramigenie dużo ulewał. szkoda mi odstawić pierś, ale ta walka z karmieniem odbiera mi wiele radości z tego okresu macierzyństwa. sama nie wiem co robić 
Fragola, u nas mały też "podskakuje", gdy się czegoś wystraszy przez sen, a ze spaniem w dzień różnie bywa: niekiedy śpi 1x20min, 2x10min(przy piersi) i 1x40min, a innego dnia 1x3h
trudno trafić. oczywiście dzień zaczyna ok.5 nad ranem. Z mm niestety jeszcze nie pomoge, alw to już chyba niedługo... Kupy u małego są xały czas ze śluzem 
Cyniczna, my poszliśmy do ortopedy po skierowanie na usg, a że na nim było wszystko ok, to już nie musieliśmy do niego wracać. Samo badanie było krótkie i Antoś je przespał 
MM, mi zabroniono łączyć moje mleko z mieszanką, tzn. na każde karmienie dostawał najpierw moje, a potem Nan, ale położne za każdym razem, gdy mi pomagały dokarmiać upewniały się, czy nie zmieszałam. Może tk dlatego, że był to noworodek?
Kobra, uśmiałam się z tymi rajstopami
Widzę, że większość kobiet na koniec ciąży jest nerwowa. Odnośnie porodu to ja nie miałam znieczulenia i gdybym miała rodzić ponowniw to też bym nie brała. Ten ból nie jest jakiś mega silny, a krzyczeć mi kazała położna, aby się wszystko rozwierało, tłumacząc to powiązaniem ust z macicą(?). U mnie krzyk był związany też ze strachem, stąd duży hałas i zdarte gardło
Jednak taki "głupi jaś" czy gaz rozweselający nie byłby zły. Miałam dobry humor przez większość porodu, ale się stresowałam.
Kwestia szkoły rodzenia - poszukaj w necie materiałów. Moja koleżanka w ten sposób się przugotowywała.
Selene, nie lekceważ problemów z tarczycą. Tego się nie czuje, a nieleczone szkodzi dziecku. Brałam euthyrox do pprodu, a teraz jest ok.
Penny, tez miałam kupic to łóżeczko, ale potem wydało mi się "dziewczyńskie";) i chciałam mieć wyjmowane szczebelki.