Witam was moje kochane :* ....
Alez tu cisza ??
Kurcze wstac z wyrka nie moge
mialam okropny skurcz łydko w nocy i boli jak diabli
a co u was?? U mnie pogoda fatalna ... Leje i jest tak beznadziejnie
![]()
milego dzionka zycze :*
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Przebieg ciąży od 1 do 9 miesiąca
Strony Poprzednia 1 … 99 100 101 102 103 … 321 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Witam was moje kochane :* ....
Alez tu cisza ??
Kurcze wstac z wyrka nie moge
mialam okropny skurcz łydko w nocy i boli jak diabli
a co u was?? U mnie pogoda fatalna ... Leje i jest tak beznadziejnie
![]()
milego dzionka zycze :*
Podobne tematy
u nas pogoda też fatalna ,od 3 dni ledwie 10 stopni jest,zimno strasznie
Ciekawe jak tam Cyniczna,może w koncu dzisiaj wyjdzie z tego szpitala
Cześć ![]()
Ale naprodukowałyście podczas mojej nieobecności
Byliśmy w weekend z całą rodzinką w górach. To mój ostatni wyjazd, więc teraz już tylko siedzę na tyłku w domu i byle do lipca ![]()
Pisałyście o ochraniaczach do łóżeczka. Ja się zgadzam z Pennylane. Sama mam zamiar takowy zamontować i nie uważam, zebym miałam tym dziecku krzywdę zrobić. A kurz to jest wszędzie. Mój mąż ma AZS i uczulenia na różne rzeczy, w tym kurz i jakoś nie widzę, żeby szczególnie cierpiał z powodu kurzu w naszym domu, bo regularnie jest ścierany i myślę, że maluszkowi nic złego się nie będzie działo. Mam tylko nadzieję, ze mały jednak nie będzie miał tych uczuleń po tatusiu ![]()
Kobra gratuluję ślubu. Wszystkiego, co najlepsze na nowej drodze życia ![]()
Już nic nie pamiętam, co napisałyście ![]()
Zaraz przyjdzie do mnie mama z praniem, bo jej pralka padła a tata dopiero wieczorem kupi nową, więc muszę swoje pranie dokończyć prać ![]()
ochraniacz do łóżeczka miałąm,polecam,w dodatku jakiś taki grubszy
jak wam dziecko zacznie sie kręcić po łóżeczku to te co nie chcą szybko załozą ochraniacze,żeby dziecko głową o szczebelki nie waliło
baldachim,miałam przy pierwszym-to tylko ładne coś,ale do pół roku potem dziecko juz to łapie więc bez sensu jest go w ogóle kupować
Hej!
Dzieki Agatka
.
Co do ochraniaczy, to mi kilka osób tak radziło, na razie zamierzam posłuchać tych rad, ufam tez, ze intuicja mi podpowie, które rady są dobre
.
Miałam ciężką noc, tez mam bóle brzucha, ciężko znaleźć dobra pozycje do spania, powróciły mi poranne mdłości i bóle głowy. Wczoraj byliśmy na pieszej wycieczce i chyba przeceniłam swoje możliwości bo myślałam, ze już nie dojdę do domu
. Tez chyba do końca ciąży będę siedzieć już na tyłku a już na pewno nie będę się wybierać na jakieś wyprawy. A Was podziwiam dziewczyny, jesteście kilka dni za mną, a Ty Agatka śmigasz po górach, Penny ma sile na koncerty, a ja czuje się jak emerytka
. Z moja kondycja fatalnie...
Joasia, Ewelina i jak się czujecie? mam nadzieje, ze bóle brzucha przeszły.
Milego dnia! ![]()
Kobra ja po górach nie chodziłam
Tylko spacerki po płaskim terenie
Ale powiem Ci, ze nieraz też się czuję jak emerytka. Mieszkam w domu, więc mam dokładnie 14 schodów na piętro i nieraz, jak coś sprzątam czy tak muszę po coś iść na górę kilka razy pod rząd to dyszę jak lokomotywa
Niestety brzuszek coraz cięższy, wszystko uciska i źle się oddycha, więc nie dziwne, ze się szybko męczymy.
A Ty sobie odpocznij i bóle miną ![]()
Kobra dzięki za zainteresowanie. mnie nadal pobolewa jak chodzę. jak leżę jest lepiej a jak idę do łazienki na dół to bóle wracają, ale nie mam wyjścia bo pokój na górze a łazienka na dole. w nocy też nie umiem się przekręcić z boku na bok przez mój brzuch i ja iadam i dopiero się obracam. Ty się czujesz jak emerytka? ja w środę zacznę 29 tydzień a ja już mam dość! wiem że chyba powinnam już jechać do lekarza bo 3 dzień mam bóle podbrzusza ale są słabsze więc jest lepiej chyba? jak myślicie? za tydzień mam wizytę może dotrzymam.
Dorota ja też mam skurcze łydek i stopy kupiłam wczoraj magnez z witaminą B6 i zobaczymy czy pomoże.
co do ochraniacza ja kupiłam i ja zakładam. lena ma racje osobiście widziałam jak maluszek łatwo może się uderzyć w głowę i pierwsze słyszę że to powoduje śmierć łóżeczkową
Joasiu może lepiej jedź do lekarza wcześniej. Nie ma co lekceważyć bólu. Albo dzisiaj poleż jak najwięcej, oddychaj przeponą i może przejdzie. Oby.
Widzę że dyskusja o ochraniaczach do łóżeczka. Dziewczyny jak najbardziej polecam bo juz dwu miesięczne dzieci przybierają takie pozycję że głowa mała więc to jest coś co w łóżeczkach być powinno. A śmierci łóżeczkowych jest stosunkowo niewiele ale akurat sądzę że nie z winy ochraniacza. ![]()
dołączam do grona emerytek! Końcówka 23 tygodnia a ja mam serdecznie dość. Też mnie boli brzuch ostatnio, w nocy najgorzej, przekręcic się nie da. I jeszcze ta pogoda
A tak w ogóle są jakies sposoby na obolale piersi? Tak mnie bolą że wytrzymać nie idzie... ![]()
Jak tam po dniu matki? Mam pytanie do mężatek. Czy Wy chodzicie do swoich teściowych na dzień matki? Masakra jaką miałam jazdę ze swoim właśnie przez to
Dowiedziałam sie że u nich jest zwyczaj, że jego szwagrowie i szwagierka dają coś teściowej na dzień matki. I ja nie chciałam jechać bo jakoś nie czuję aż takiej więzi z tą kobietą, z resztą nie zaproponowała mi nawet żebym mamo do niej mówiła... No nei potrafię mam jedną matkę i wystarczy. Oj podobno teść miał dużo do powiedzenia na mój temat, a oczywiście mężulek się obraził. Dopiero początek a ja już mam przewalone u teściów ![]()
Joasia a może te bóle są spowodowane tym że macica się rozciąga, a ruchy jak czujesz? Tak jak wcześniej?
Ewelina a Ty jak tam??
Macie rację z tymi ochraniaczami ![]()
Trochę inna ja my z mężem zawsze robimy prezenty dla obu mam i obu składamy życzenia razem. Ja mam fajną teściową, więc nie narzekam
A na obolałe piersi to nic nie poradzę. Sama się z nimi męczyłam ponad pół ciąży a teraz nawet nie bolą.
A od kiedy stosować maść na brodawki, bo słyszłam że trzeba 2 miesiace przed porodem.
Miszka, najlepiej 2 miesiące prze porodem, żeby zahartować brodawki.
trochę inna ja - ja mieszkam z teściową,co prawda ślubu nie mam,nigdy jej życzen na dzien matki nie składałam,nie mówiąc o prezentach i nawet jak slub wezmę też tego robić nie będę
moja mama nie żyje,a teściowa to żadna matka,maa swoje dzieci to niech one o niej pamiętają
ciekawe też co u Fragoli?
No własnie Lena myślę podobnie, ale teraz mają co gadać oo mnie i to mnie gnębi bo pewnei suchej nitki na mnie nie zostawili
Wiem że nie ma co sie przejmować gadaniem innych ale mimo wszystko chciałabym żeby dobrze o mnie myśleli
No właśnie też się zastanawiam co z fragolą... Może się odezwie niedługo ![]()
Mój maluszek skończył w zeszłym tygodniu 2 mies. i jak na razie ochraniacz nie jest potrzebny. Za to bardzo lubi wyglądać przez szczebelki i mając porównanie z wózkiem, uważam że nie byłby zadowolony z osłoniętego łóżeczka. Po co "odcinać" dziecko od bodźców? odatkowo powietrze przy maluszku "stoi", oddycha wydalanym dwutlenkiem węgla. Zamierzam założyć ochraniacz dopiero wtedy, gdy rzeczywiście będzie spełniał swoją funkcję i prać raz w tyg z pościelą.
Trochę inna ja, u nas: ja składam mojej mamie życzenia od nas obojga i mąż swojej tak samo. Żadnej nie robimy prezentów. Nikt się nie obraża na szczęście. Gdybyśmy tego dnia widzieli się z którąś mamą, to by dostała kwiatki ![]()
Dziewczyny, Fragola już ponad tydzień milczy.
Kobra współczuję kiepskiego samopoczucia. Jest poniedziałek, więc zjedz coś, na co naprawdę masz ochotę;)
Jak tak czytam o waszych dolegliwościach, to mam wrażenie, że ja w ciąży nie byłam
Jednak mój cudowny synek przypomina mi, że był taki czas... i to naprawdę piękny ![]()
Ah dziewczyny szkoda gadać...:-( dopadła mnie wirusówka...od wczoraj 5 rana biegam do łazienki taka biegunkę mam.mój syn i mąz też.mały o 12 w nocy dziś całe lozko zapaskudził:-( i i tak mu założyłam na noc pampersa rano też trochę popuścił,mąz też wczoraj na wieczór dostał biegunkę ale rano juz nie miał.Byłam u lekarza i kazal dużo pić,jeść lekkostrawne rzeczy i przepisał mi i synowi Acidolac dla ,dzieci i dorosłych.
W domu mam nieposprzątane, naczynia nie zmyte i obiad jeszcze musze zrobic a tak mi się nie chce bo nie mam sily ale musze bo Gracjan musi przecież coś zjeść i ja.Pogoda się psuje i zaczyna grzmieć ah tam dziś nie mam weny na nic
Azizja pamiętam jak dopiero rodziłaś a to już 2 miechy hoho leci ten czas. Pewnie synuś już coraz bardziej ciekawy świata jest
Fajnie że tak miło wspominasz ciążę, mam nadzieję że każda z nas jak już urodzi będzie tak wspominac
Oj Ewelinka to się namęczysz, bo wiadomo nie dośc że sama się źle czujesz to jeszcze synuś
Ale nie wymiotujecie? wirus powinien niedługo minąć, zazwyczaj trwa 2, 3 dni.
ewelina uważaj na to odwodnienie! współczuje wirusówki i mam nadzieję że szybko powrócicie do zdrowia.
troche inna ja-co do dnia matki to wczoraj mąż dawał mamie (mojej teściowej) kwiatka a ona do mnie że co ja życzeń jej nie składam że też jest moją mamą, w szoku byłam ona mi ciągle powtarza że mam mówić do niej mamo ale ja nie chce, no i ja złożyłam jej życzenia a jak pojechaliśmy do mojej mamy mąż też składał jej życzenia. więc u nas chyba tak zostanie, ale to indywidualna sprawa i jeśli nie czujesz że chcesz jej życzenia składać to tego nie rób.
co do ruchów to moja stała się bardziej aktywna od kiedy boli mnie brzuch bo ciągle się wierci, ostatnio kopie strasznie jak robię siku też tak macie? a ja postanowiłam spędzić dzień na nic nie robieniu, umyłam się i tyle, brzuch mnie boli nadal i już 2 razy mi stwardniał oczywiście jak gdzieś szłam. to chyba nie rozciągająca się macica bo mi brzuch twardnieje i zbyt często boli i co najdziwniejsze na prawym boku jak leżę mała dostaje szału i kopie do czasu aż się obrócę.
a maść maltan na brodawki kupiłam i też właśnie się zastanawiałam od kiedy smarować
nie aby biegunka.ale dziś mnie zaczą boleć żołądek tak to nie bolał
Sama wiem że źle zrobiłam z tym dniem matki.. jest to dla mnie nowa sytuacja, zwłaszcza że na prawdę jakiejś więzi z nią nie czuje bo jest taka trochę oschła w stosunku do mnie. Nie jest złą kobietą od razu zaznaczam. Eh gnębi mnie to.
Joasia najważniejsze że Mała się dużo rusza czyli u niej wszytsko dobrze chyba jest
Witam w klubie nic nie robienia ![]()
Ewelina - dużo, dużo wody pij i jedz same saucharki. Ewentualnie kleik - a jak już będzie lepiej - to np. ryż z pieczonym jabłkiem. Pamiętam jak ja w 4 czy 5 miesiącu miałam grypę żołądkową - masaaaakra. Czułam jak Teo się przysysa do żeber
Trochę inna ja - nigdy nie słyszałam o takim zwyczaju żeby składać życzenia teściowej
Ja złożyłam mojej mamie - bo to dzień MAMY - i tyle
Nikt sie nie czepiał o to
Myślę wręcz, że moja mama to by się potężnie zdziwiła gdyby na przykład mój mąż do niej zadzwonił z życzeniami
Joasia - ja bym na Twoim miejscu naprawdę już pojechała na SOR. Zobacz ile to już czasu trwa... A nie miałaś też zupełnie bezproblemowej ciąży... Nie ma co ryzykować!
Azizja - no widzisz, właśnie dla dziecka jest super interesujący świat naokoło i dlatego zamierzam zamontować ochraniacz. Kiedy nie będzie spał to ma leżaczek albo matę edukacyjną a łóżko jest do spania a nie oglądania co się dzieje za szczebelkami
Zwłaszcza, że my nie mamy oddzielnego pokoju dla małego więc jak go uśpimy to nadal będziemy się po sypialni kręcić na pewno.
Emerytki - spokój mi tu
Nie wolno narzekać! Ja wczoraj też miałam zjazd energetyczny, przesiedziałam cały dzień w piżamie
ale wiecie co - ciśnienie się zrobiło baaardzo niskie i to na terenie całej Polski, przez tą zmianę pogody o 180 stopni i myślę, że to dlatego.
Trzeba się wziąć do kupy i zacząć przynajmniej minimalnie działać
Ja właśnie zeżarłam zdrową kaszę jaglaną z pestkami słonecznika i borówkami i jadę w kierunku moich rodziców. Mamusi dam kwiatka na dzień mamy i przy okazji złożę w końcu papiery w urzędzie gminy o nowy dowód i prawo jazdy bo na to chyba tylko 14 dni od zmiany nazwiska jest ![]()
Pennylane nie 14 dni tylko 3 miesiące na wymiane dokumentów ostatnio sama się o to pytałam bo jakoś zdjęć zrobionych nie miałam i chciałam się dowiedzieć ile czasu mam.
Ewelina to was wzieło ja na biegunke piłam taki specyfik jak orsalit lekarz mówił że to po to żeby się nie odwodnić i w ciązy też mozna pić.
Co do dnia matki ja też składałam życzenia tylko swojej mamie zresztą teściowa zadziałała mi na nerwy także nie bardzo zasłużyła na prezent.
Nie mam ostatnio czasu do Was często zaglądać bo zaczynamy budowe, przeprowadzamy się do nowego mieszkania i cały czas coś się dzieje, w przeciwieństwie do Was ja dostałam taką dawkę energii że sama się dziwie że mam tyle sił na to wszystko sprzątanie gotowanie i jeszcze praca
. Ale za to jutro czeka mnie wizyta u gina ciekawe co powie, nie wiem jak Wy ale ja z każdą wizytą się stresuje że coś bedzie nie tak ![]()
peny podaj mi przepis na ta kaszę:-) ochoty mi narobilas a nigdy jej nie jadłam jutro będę w mieście to zakupie ja
Hmm, no cóż, nawet jeśli mam więcej czasu to dzisiaj jadę i tak
Bo właśnie przypomniałam sobie, że przed 1 czerwca muszę założyć działalność gospodarczą aby mieć wszystko w papierach prawidłowo
Także zaraz się zbieram
Zresztą, staram się załatwiać teraz już maksymalnie dużo rzeczy póki mam siłę i syna w brzuchu
Teoretycznie jeszcze tylko 3 pełne tygodnie i będzie ciąża donoszona - a wtedy to już kwestia decyzji Teo kiedy zamierza się pojawić na świecie ![]()
Tak, mamy trzy miesiące na zmianę dokumentów. Ja niestety tego nie zrobię, bo nie wyobrażam sobie latać z tak małym dzidziusiem. Zmiana ciśnień w samolocie może być dla niej bardzo meczące, samochodem a potem promem tez nie chce. Zadzwonię do PL i zapytam, czy mogę mieć przedłużony ten termin, podobno w szczególnych przypadkach przedłużają o miesiąc. Poza tym muszę wyrobić malej paszport w Ambasadzie a na to tez trochę się czeka.
Co do życzeń na dzień matki, to składałam życzenia swojej mamie, któregoś dnia jest dzień teściowej, wiec wtedy zadzwonię z życzeniami do teściowej
. Tez trudno mi się przełamać, by mówić "mamo" do teściowej, ale nie chce jej robić przykrości. Poza tym teraz to głupio zwracać się na "Pani" a mówienie w trzeciej osobie to tez trochę tak niegrzecznie
. Wiec uważam, ze warto wyluzować, wiadomo, ze matkę mamy jedna, ale przecież to tylko słowo, a może zbliżyć. Zawsze jeszcze pozostała opcja zwracania się do siebie po imieniu, ale wtedy raczej teściowa powinna to zaproponować.
Ewelina, ja tez przechodziłam wirusa w ciąży, wiec wiem co czujesz.... ![]()
Kobra w moim przypadku mówić do teściowej "mama" nigdy nie przejdzie,nie wiem jakie by miała podejście do tego ona po slubie naszym,ale ode mnie tego słowa nigdy nie usłyszy
tak samo jak teściu nie usłyszy tato
zresztą on sobie wręcz nie życzy aby do niego tak mówić - jeśli chodzi o zięciów,oni sie zwracają teściu,teściowa i raczej wszyscy zAdowoleni
mój facet mojego taty zapytał kiedyś jak ma mówić do niego,tato powiedział żeby mówił jak mu pasuje,raz powie Pan,raz teściu i jest dobrze ![]()
a co do życzeń,cóż wredna może jestem ale nawet w imieniny czy urodziny teściom życzen nie składam
No tak, "Teściu", "Teściowo", to tez jakaś opcja ![]()
Moj facet prawie od początku naszego związku mówił do mojej mamy "Pani mamo"
, a pd jakiegoś czasu jeszcze przed ślubem zaczął mówić "mamusiu"
, ale On to otwarty chłopak, dla niego to żaden problem, a moja mama ma radochę
.
hej
no jak tak czytam o waszych dolegliwościach to cieszę się bardzo że okres ciąży już za mną..
wiecie dlaczego:), nie wspominam go dobrze.. no może jedynie II trymestr czułam się wtedy dobrze i byłam na chodzie:)
czas zapierdziela szybko moja Majka jutro konczy 6 tygodni.. i jest złośnica.. dokucza i nam i sobie... niech te kolki już minął..
bo ja przetestowałam wszystko i stwierdzam że skutecznego sposobu na to nie ma.. trzeba to po prostu przejść..
te wszystkie specyfiki to może trochę pomagają, ale nie są skuteczne w 100%
co do ochraniacza i kręcenia się dzieci to moja ma dopiero 1,5 miesiąca i kręci się bardzo.. ale ona z tych mega ruchliwych ona mi i w brzuchu nieźle dawala popalić..
np. teraz polozylam ją centralnie na środku w łóżeczku, a ona już prawie w poprzek lezy.. non stop się wierci...
dlatego u nas ochraniacz jak najbardziej się sprawdza.. tylko my mamy taki cieniutki i niski na 25cm. na cale lozeczko, ale uszyli nam w dwóch częściach i poki co mam zamontowane jedynie polowę.
mam z tej serii..
http://allegro.pl/piekny-ochraniacz-do-lozeczka-cale-360-hafty-cudo-i3254031926.html
troche inna ja napisał/a:Julia, ja mam liczony chyba w 40 tygodniach, i z OM wychodzi że termin mam na 25 września. A w środę zaczynamy 24 tydzień
![]()
A z wyprawki to kompletnie nic nie mam. hmm nie wiem czego myślałam że mamy ten sam tydzień![]()
A co do przytycia to może się nie będę wypowiadać10 kilo do przodu a tu dopiero początke 6 miesiąca
moje uda wyglądają jak u słonicy
![]()
A TY ile?Cebulka gdzie to wybywasz ? Jeśli można spytać
Ja dziś w nocy zaczęłam 22 tydzień
i od dnia kiedy dowiedziałam się że jestem w ciąży mam 6 kilo mniej, jeszcze nic nie przytyłam... Ale lekarz powiedział że to nie powód do zmartwień.
Oczywiście że możesz gdyby to była tajemnica to bym się tutaj nie chwaliła. Wyjeżdżam na cały miesiąc do Jastarnimoja ciocia poprosiła mnie żeby posiedziała u niej w pensjonacie na recepcji przez cały czerwiec... Więc stwierdziłam że egzaminy mam już za sobą, wiec co za różnica czy siedze w domu czy tam a jeszcze kasa za to wpadnie
Lekarza to nie martwi ? Bo moja położna kręci głową na słaby przyrost wagi . Miałaś bądz masz nadal wymioty ? Wtedy to zrozumiałe...
Tak piszecie o tym brodawkach a u mnie piersi nic a nic się nie zmieniły .Nie bolą w ogóle .Mam nadzieję, że nie powiększą się też za bardzo po porodzie
Na zranione brodawki wiem , że jest dobry krem dla dzieci Bepanthol .W Polsce też jest ....
A moja teściowa to fajna babka i uważam ją za mamę tzn. będzie nią po ślubie
W końcu to mama mojego narzeczonego i już jest dla mnie ważna. Na pewno nie tak bardzo jak moja mama ale ważna ![]()
mi to tesciowa zwróciła uwagę juz na drugi dzien po ślubie bo powiedziałam do niej Pani to ze mam mowic mama..-na początku małżeństwa były między nami zgrzyty itp.na razie jest ok.życzenia jej wczoraj złożyłam za to mój mąz nie złożył ani jej ani mojej, w ogóle on należy raczej do takich co by trzeba bylo przypominać wszystko.fakt teściowej napewno się zrobiło przykro ale ze tak powiem to juz nie moja brocha:-)
co do piersi trzeba chyba ten bol przeczekac, mnie na początku ciązy bolały oh wolała bym nie wspominać...teraz też bolą i swędzą ale mniej.:-) są ogromne.ostatnio założyłam bluzkę z dużym dekoldem to mąz w żartach kazal mi się przebrac,powiedzial ze są tylko jego i nikt nie bedzie ich oglądal
Haha ja do swojej teściowej tez nie umiem mówić "mamo" tzn teraz to zwracam się na "Pani" albo w osobie trzeciej, zależy no ale jak już dziecko przyjdzie to tez tak glupio mowić do niej na "Pani" a po slubie to juz w ogole a jakoś slowo "mama" mi nie pasuje do niej
mój mówi do mojej mamy "teściowa" i jest ok wiec może tez przy tym zostanę, choc moze jej się to nie spodobać. Mamę mam tylko jedną i nie chcę do innych babek tak mówić.
Oj, ja się ciesze, ze u mnie już I trymestr dobiega końca, bo czulam się fatalnie. Mam nadzieje, ze teraz będzie tylko lepiej i tych dolegliwości będzie coraz mniej no i czekam aż brzuszek bedzie widoczny i oczywiscie na bulgotanie a potem kopniaka dzieciaczka ![]()
ja nie polecam maści bephanten, bo ją do każdego karmienia dziecka trzeba zmywać.
lepsza jest maltan, przynosi ulgę i nie trzeba jej zmywać z piersi jak chce się karmić dziecko
MM, a jak u was karmienie?
Antek dziś je co pół godziny, czyli praktycznie wisi na piersi co 15min. ![]()
nic się nie zmieniło.
Majka je co 3h-3,5h i je 90ml., a w nocy nawet co 4-4,5 h
dostaje raz butelkę a raz moje odciągnięte i cycka
ale po mału zaczynam się poddawać.
i chyba przechodzę na modyfikowane, a cycka będę jej podawac
na żadanie jak będzie marudzila albo żeby mnie opróżnić:)
niech wyjje to co zostało, ale wiem już że nie przejdę na samą pierś bo już za dużo czasu upłynęło
a ja już mam dosyć odciągania itp.
jejciu Azizja podziwiam Cię, nie wyobrażam sobie karmić non stop..
MM, dziś to ja też mam ochotę przejść na modyfikowane, a nawet nie wiem czym go dokarmić. Z drugiej strony on ma taką potrzebę ssania, że nie wyobrażam sobie zabrać mu piersi i patrzeć jak ciągle zapchany jest smoczkiem.
Dziś cały dzień nie ma dłuższej drzemki i to dlatego chyba.
ja mówię do teściów: teściu i teściowa, jak urodzę to może będę używać zwrotów dziadek, babcia- przy dziecku oczywiście. Mój mąż mówi tata do mojego taty, a wczoraj sam skladał życzenia na skype, wysłaliśmy też teściowej kartke i tam wpisaliśmy sie oboje. Ja lubię teściów nie mogę na nich narzekać ale mieszkają za daleko i nie mogę się jakoś oswoić.
kochane wiecie jak się robi marchwianke? Musze małemu zrobic bo od kąd od lekarza wróciliśmy to juz 9 razy zrobił kupę wodnista.nawet smecta mu nie pomaga.więc pomysłałam ze zrobię marchwianke mu na noc
Julia, tak na początku strasznie wymiotowalam... Wgl nie brałam pod uwagę ciąży tydzień lezalam i myślałam ze mam grypę zoladkowa.. Dopiero w 4 miesiącu mi przeszło.. Ale od tego czasu ani kilograma w górę...
cebulka- skoro miałaś wymioty to się nie dziwię, że nic nie przytyłaś a tylko schudłaś . A brzuszek masz widoczny ? U mnie już jest całkiem całkiem ![]()
ewelina uważaj na to odwodnienie! współczuje wirusówki i mam nadzieję że szybko powrócicie do zdrowia.
troche inna ja-co do dnia matki to wczoraj mąż dawał mamie (mojej teściowej) kwiatka a ona do mnie że co ja życzeń jej nie składam że też jest moją mamą, w szoku byłam ona mi ciągle powtarza że mam mówić do niej mamo ale ja nie chce, no i ja złożyłam jej życzenia a jak pojechaliśmy do mojej mamy mąż też składał jej życzenia. więc u nas chyba tak zostanie, ale to indywidualna sprawa i jeśli nie czujesz że chcesz jej życzenia składać to tego nie rób.
co do ruchów to moja stała się bardziej aktywna od kiedy boli mnie brzuch bo ciągle się wierci, ostatnio kopie strasznie jak robię siku też tak macie? a ja postanowiłam spędzić dzień na nic nie robieniu, umyłam się i tyle, brzuch mnie boli nadal i już 2 razy mi stwardniał oczywiście jak gdzieś szłam. to chyba nie rozciągająca się macica bo mi brzuch twardnieje i zbyt często boli i co najdziwniejsze na prawym boku jak leżę mała dostaje szału i kopie do czasu aż się obrócę.
a maść maltan na brodawki kupiłam i też właśnie się zastanawiałam od kiedy smarować
Witaj Joasia!czytałam z zaciekawieniem Twoje posty dotyczące bóli brzucha, twardnienia itd. Ja miałam dokładnie to samo.Teraz jestem w 22tyg i już 3 razy leżałam w szpitalu ostatnio 10 dni właśnie z powodu owych dolegliwości.Zwlekałam tydzień z wizytą a tak właściwie to zastanawiałam się czy to są niepokające objawy bo to moja 1 ciążą więc nie umiałam tego stwierdzić:)lekarz stwierdził, że te bóle to skurcze i, że mam twarda macice więc od razu położył mnie pod kroplówke.Jest troszkę zapobiegliwy bo od samego poaczatku miałam problemy z ciążą a to moja wymarzona wyczekana:)pierwsza niestey była pozamaciczna.Ale jeśli mogę Ci radzić to dla wlasnego spokoju i dziecka poradź sie lekarza. Nie zawsze takie bóle muszą świadczyć o jakimś problemie ale lepiej zapobiegać niż później martwić sie za natto.Pozdrawiam i 3mam kciuki za Ciebie i dzidzię...będzie córeczka??
cebulka- skoro miałaś wymioty to się nie dziwię, że nic nie przytyłaś a tylko schudłaś . A brzuszek masz widoczny ? U mnie już jest całkiem całkiem
U mnie powoli też się ujawnia ![]()
Czesc, dziewczyny!
Melduje sie, wypuscili nas dzis ze szpitala ;-))))
Czujemy sie dobrze, troszke jestem zmeczona, bo mlody mnie nie rozpieszczal, mielismy rewelacje z karmieniem ![]()
Niestety, bylo tak zle, ze po niecalym tygodniu nieudanego dostawiania malego do piersi przeszlam na mleko modyfikowane. Kazda proba karmienia piersia konczyla sie histerycznym krzykiem, czasem nawet 2-godzinnym (!) Dla mnie to byla trauma. Postanowilam wiec oszczedzic malemu i sobie tych "przyjemnosci". Oczywiscie otrzymalam latke wyrodnej matki.
Mlody wypija 90 ml co 3 godzinki i wyglada na zadowolonego. Jutro przychodzi do mnie polozna srodowiskowa, mam nadzieje, ze okaze sie bardziej sensowna niz szpitalne polozne...
W skrocie porodu nie wspominam milo - nie ze wzgledu na bol (a bolalo jak cholera), a glownie przez osoby, ktore ze mna rodzily.
Poniewaz przepuscili przeze mnie 4 kroplowki, kiedy zaczelam przec bylam kompletnie wykonczona i nie czulam skurczow. Wtedy to polozna karmila mnie tekstami typu "zabije Pani dziecko tym lenistwem", "nikt za Pania nie urodzi", "jeszcze chwila i ja stad ide, strata czasu z Pania". Ogolnie powinnam chyba zlozyc na nia skarge. Ta sama baba krzywo mnie naciela, ale na szczescie nie daje mi sie to we znaki.
Przy wyciaganiu malego uszkodzili mu obojczyk.
Wlasciwie liczylam, ze na sali porodowej otrzymam wsparcie - a dostalam kupe niepotrzebnego stresu i negatywnych emocji. Bylam i nadal jestem rozczarowana. Na szczescie to juz za mna. Najwazniejsze, ze Mlody jest z nami i ze zdrowo sie rozwija.
Wybaczcie, ze nie czytam wszystkiego wstecz, jak bede miala chwilke wolniejsza, to na pewno nadrobie.
To ktora nastepna zostanie Matka Polka?
Podaje wymiary synka do zaktualizowania listy ;-)
Adas, urodzony 22 maja o 13:45, 4500g, 65 cm ![]()
kochane wiecie jak się robi marchwianke? Musze małemu zrobic bo od kąd od lekarza wróciliśmy to juz 9 razy zrobił kupę wodnista.nawet smecta mu nie pomaga.więc pomysłałam ze zrobię marchwianke mu na noc
dlaczego lekarz na taką biegunke nie przepisał Nifuroksazyd? przecież smecta na to to za mało
kurcze, każda z was miała jakieś przeboje z karmieniem. Aż ja zaczynam się obawiać...
A no i czytając twój opis cyniczna to jestem w szoku ;( właśnie dlatego boje się się porodu. Że trafie na położną czy pielęgniarkę która będzie ze mną tam za kare i wyżywać się na mnie. Przykro się to czyta...
no ale dobrze, że z wami wszystko ok, i że jesteście już w domku ![]()
Cyniczna no wymęczyli Cię,a takim położnym to powinno sie powiedzieć parę ładnych słów
tyle że człowiek lezy tam i myśli aby jak najszybciej się skonczyło
kroplówek tez duzo w ciebie wlali
pewnie od połoznej jutro usłyszysz że najlepiej jest karmić piersią - piszę tu o łagodnej formie wypowiedzi
nie przejmuj sie gadaniem położnych bi ludzi na temat karmienia
urodziłaś duże dziecko więc sie nie dziw że domaga się jedzenia,moj starszy syn tez nie potrafił ciagnąć piersi,nawet położne już same przybiegały z butelką żeby miec spokój
Cyniczna, gratuluję syna ! Niech się zdrowo chowa
Cyniczna - po pierwsze gratulacje z synka
A po drugie, jesteś konkretna baba, tutaj na forum nie owijasz w bawełnę więc jak Ci się będzie jakaś położna wtrącać w karmienie to sprowadź ją do poziomu i tyle
U mnie na pierwszym spotkaniu szkoły rodzenia położna sama powiedziała, że nikt w tym szpitalu nie będzie piętnowany jeśli nie zechce karmić piersią. Że mają specjalnie taką politykę bo wiedzą, że często to wywołuje naprawdę depresyjne stany u kobiet jak pielęgniarki czy położne krzywym wzrokiem patrzą i dlatego na Starynkiewicza można spokojnie zgłosić to nawet przed porodem i nikt nie będzie nikogo do niczego zmuszał.
Co zaś do samego porodu - no tak, babeczka pewno próbowała Cię zmotywować ale chyba słabą taktykę obrała
A gdzie ty w końcu rodziłaś? Inflancka?
Kobra - no właśnie, z tymi dokumentami tak jest, że jak już Teo się na świecie pojawi to nie sądzę, że będę miała siłę i głowę do tego by je wyrabiać więc wolę mieć to z czapki już teraz. Natomiast złożyłam w końcu tylko o dowód dzisiaj, już nie chciało mi się dymać oddzielnie do Starostwa Powiatowego. Zwłaszcza, że za 3 tygodnie będę musiała się kopnąć tam (pod Warszawę) po odbiór, to wtedy z nowym dowodem już sobie pojadę i załatwię prawo jazdy + nowy dowód rejestracyjny auta. Na koniec zostawiam sobie bank. Plan jest taki by wyrobić się przed porodem jednak
maja87 - witamy na forum
A na koniec - co do mówienia do teściów w taki czy inny sposób - ja mówię najczęściej bezosobowo
Jakoś żeby uniknąć problemu
A mój mąż do moich rodziców mówi normalnie, po imieniu. Mi by było głupio bo jednak z racji tego, że między mną a moim mężem jest 19 lat różnicy to moi rodzice i on są bardziej "uprzywilejowani" do mówienia po imieniu
Natomiast jego mama jest ode mnie starsza ok 40 lat, nie mogłabym do niej mówić per Gienia
To by było super dziwaczne ![]()
Cyniczna witaj z powrotem
Jeszcze raz gratulacje i najlepsze życzenia dla Adasia.
A te położne to masakra jakaś, niektóre w ogóle nie nadają się do swojej pracy.
Następna jeśli dobrze pamiętam Farmazonik, a potem Ja ![]()
ewelina88 napisał/a:kochane wiecie jak się robi marchwianke? Musze małemu zrobic bo od kąd od lekarza wróciliśmy to juz 9 razy zrobił kupę wodnista.nawet smecta mu nie pomaga.więc pomysłałam ze zrobię marchwianke mu na noc
dlaczego lekarz na taką biegunke nie przepisał Nifuroksazyd? przecież smecta na to to za mało
nie mam pojęcia.:-(dal mu aby acidolac i mi też kazal brać.ja na wlasną rękę podałam mu tą smecte,wypil marchwianke i jest na razie dobrze.ale on ma normalny ,normalnie je tak jak zawsze,pije,zachowuje się normalnie tylko biedaka pupa boli az czerwona ma:-(nie daje się wytrzeć musze za każdą razą do miski z wodą go wsadzac.
A ten lek o ktorym mówisz to jest tylko na receptę?
pennylane, u nas jest różnica 7 lat ale czuję się jakbym była młodsza o 15
On taki poważny jak na swój wiek ....
A Ty jak się dogadujesz ze swoim mężem. Nie czujesz nieraz jakby był z innej epoki ? Bo ja często ![]()
lena812 napisał/a:ewelina88 napisał/a:kochane wiecie jak się robi marchwianke? Musze małemu zrobic bo od kąd od lekarza wróciliśmy to juz 9 razy zrobił kupę wodnista.nawet smecta mu nie pomaga.więc pomysłałam ze zrobię marchwianke mu na noc
dlaczego lekarz na taką biegunke nie przepisał Nifuroksazyd? przecież smecta na to to za mało
nie mam pojęcia.:-(dal mu aby acidolac i mi też kazal brać.ja na wlasną rękę podałam mu tą smecte,wypil marchwianke i jest na razie dobrze.ale on ma normalny ,normalnie je tak jak zawsze,pije,zachowuje się normalnie tylko biedaka pupa boli az czerwona ma:-(nie daje się wytrzeć musze za każdą razą do miski z wodą go wsadzac.
A ten lek o ktorym mówisz to jest tylko na receptę?
Ewelina no własnie problem bo dla małych dzieci jest w zawiesinie i jest tylko na receptę,a jest dobry bo biegunka szybko przechodzi
jest też w tabletkach ale już bez recepty,tyle że mogą brać go dzieci dopiero chyba od 6 roku życia
Pennylane - Cyniczna chyba z Zawiercia jest więc chyba tam gdzieś rodziła ![]()
cyniczna nie moge uwierzyc ze tak Cie potraktowano....az sama jestem ciekawa gdzie rodziłas?
Cynicznahipo - witaj po raz kolejny, cieszę się, że jesteś już z nami. Również takiego jak u Ciebie traktowania się obawiam. Aż wierzyć się nie chce, te położne to przecież również kobiety.Dla nich to oczywiście - taśma - jedna pacjentka wchodzi - druga wychodzi, ale na do jasnej cholery, trochę empatii i zrozumienia. Złóż skargę, bardzo Cię o to proszę.
U nas różnica w wieku to 8 lat. Mi pasuje ![]()
Wczoraj miałam dostęp do forum tylko przez telefon. Śledzę wątek na bieżąco.
I wiecie z jednej strony, nie mogę się doczekać porodu, a z drugiej to ostatni czas gdy można jeszcze skupić się na sobie.
Pennylane - ja również czekam na nowy dowód, potem prawko i dowód rejestracyjny, aktualnie kupione auto jest na mnie, zatem mam nadzieję, że szybko dostanę dowód osobisty.
Ponadto pracodawca mnie zaskoczył, na 5 lecie pracy (choć przepracowałam już 6 lat) dostałam 500 PLN w bonach, a także dodatkowy dzień płatnego urlopu ![]()
Kochane, miłego dnia!
Cyniczna współczuje, a ja właśnie tego się spodziewam przy porodzie i dlatego zabieram teściową (bo pracuje w tym szpitalu) liczę cudem na inne traktowanie bo u nas w szpitalu jest dokładnie tak jak opisałaś.
Maja witaj na naszym forum;) tak będę mieć córeczkę;) ja nie pojechałam do lekarza a teraz to już będzie w poniedziałek dopiero wtedy kiedy mam wizytę, więc jak coś szpital mnie wita. ja czuję się lepiej, brzuch mi już tak nie twardnieje a wczoraj spałam po południu 3 godziny a dzisiaj dopiero wstałam i po tak długim odpoczynku mniej mnie boli. współczuję ci szpitala ale ja z własnej woli się tak nie pojawię raczej (byłam 2 razy na początku ciąży z krwawieniem i leżałam długo). z dzieckiem raczej ok, kopie, rusza się, przeciąga i miała dzisiaj czkawkę;) ja jestem w 29 tygodniu i do tej pory nie miewałam wcale twardnienia brzucha a lekarz zawsze mówił że macica mięciutka więc liczę że po prostu się przemęczyłam. idę gotować zupę pieczarkową na obiad mam nadzieję że twardnienia nie wrócą...
Cynicznahipo super, że już jesteście w domu. Smutne jest to, że mamy XXI wiek, a w niektórych szpitalach położne tak traktują kobiety. Ja tam nie mogę narzekać na opiekę na porodówce, ale pobyt na oddziale położniczym pozostawia wiele do życzenia. Położne z oddziału noworodkowego to tragedia. Jeśli ktoś nie karmił piersią również zyskiwał miano "wyrodnej matki". Ja też ją otrzymałam, bo przez pierwszą dobę nie miałam prawie wcale mleka i mała była głodna. To z wielką łaską podały mi buteleczkę modyfikowanego. Ja też uważam, że każda kobieta ma prawo wyboru karmienia i nie powinna być tarktowana jako wyrodna matka tylko dlatego, że nie karmi piersią.
Ja już zakończyłam moją przygodę z karmieniem piersią, bo pokarm mi całkowicie zanikł. I może trochę żałuję, ale nic na to nie poradzę.
Julia - oj nie, mój mąż to muzyk i artysta więc jemu się inaczej lata liczą
natomiast w wielu kwestiach jest oczywiście bardziej dojrzały - ale właśnie dlatego się z nim związałam. Nie było dla mnie opcji dogadać się z kolesiami w moim wieku albo w podobnym bo - dla mnie - nie mieli nic do zaoferowania. Mi pasuje, że mój partner jest dla mnie trochę przewodnikiem
Duże znaczenie ma jeszcze środowisko, w jakim się obracasz. U mnie faceci 20+ a nawet większość 30+ to jeszcze dłuuuugo, długo nie pomyśli o małżeństwie czy dzieciach. Co weekend tylko imprezki, chlanie, kluby, pokazy mody, dupeczki itd. - a ja chciałam czegoś innego
Także mam mojego 44 latka i jest super ![]()
Penny, w sumie to masz rację, że faceci w naszym wieku myślą tylko o jednym i tym samym. Więc rozumiem Twój wybór ![]()
Dzieki, dziewczyny, za slowa pocieszenia.
Byla u mnie polozna srodowiskowa - super babka! Taka naprawde z powolania. Wycalowala mi Adasia ze wszystkich stron.
Obejrzala szwy i piersi - niestety, musze leciec do ginekologa, bo w prawej piersi robi mi sie zator, mimo sciagania pokarmu laktatorem.
Podobno alternatywa jest stosowanie tabletek na zatrzymanie laktacji - skoro maly i tak nie chce pic mojego mleka.
Balam sie troche, ze mnie zbeszta, jak inne polozne, ale powiedziala, ze mam sie nie przejmowac i pamietac przede wszystkim, ze zdrowa i szczesliwa mama = zdrowe i szczesliwe dziecko. Ulzylo mi, bo zaczynalam miec okropne wyrzuty sumienia i leki, ze moze za malo sie staram.
Co do Adasia, polozna twierdzi, ze troche zolknie - szlag mnie chyba trafi, bo mial robione badania przed wyjsciem ze szpitala i poziom bilburbiny wynosil 10... W piatek czeka nas wiec wyprawa do pediatry. Nie wiem zupelnie, jak go ubrac, jak przygotowac, pogoda jest ohydna, wieje i pada. To prawda, mamy przeciez auto, ale boje sie, ze mimo to sie przeziebi. Jak w taka pogode ubrac malucha?
Cyniczna,super, że już jestescie w domku i oby Adaś nie musiał wrócić do szpitala z powodu żółtaczki
Co do szpitalnych położnych to brak słow
to ich obowiązek i po to im płacą, aby wspierac kobiete i jej pomagać w tym trudnym momencie, jakby nie było tym bardziej, że to Twój pierwszy poród i dziecko jednak urodziło się duże wiec te komentarze mogły zatrzymać dla siebie. Jak widać, niektorzy minęli się z powołaniem ale dobrze, że położna środowiskowa przypadła Ci do gustu
Gadaniem innych o karmieniu piersią się nie przejmuj. Ja np nie chcę karminić piersią, nie chcę męczyć ani siebie ani dziecka. Jakoś nie wyobrażam sobie tego, żeby dziecko godzinami wisialo mi na cycu dlatego w szpitalu jakoś się przemęcze a w domu przechodze na modyfikowane. Owszem spróbuję pokarminić piersią ale wydaje mi się, ze tak szybko jak zacznę to robic, to tak szybko to skończę i nie uważam siebie za wyrodną matkę. Każdy robi tak jak mu wygodniej więc olej gadanie innych, bo każdy jest mądry, a jak przychodzi co do czego, to zapewne sam by postąpił podobnie albo tak samo.
Cyniczna ale miałaś przeżycia, aż sama zaczęłam się bać porodu
Ja sama wybrałam sie dzisiaj do położnej i niestety moja waga ani drgnie!
to już 17 tydzień a ja stoje w miejscu nie schudłam nie przytyłam, apetyt mam ogromny a waga stoi już ostatnio lekarz kręcił głową ciekawe co powie dzisiaj ![]()
Cyniczna jak będziesz brała małego na dwór to ubierz go tak aby nie przegrzać,do piątku pogoda chyba się poprawi :)a po za tym spokojnie możesz na dwór go brać pomału ![]()
agata, czuję, że u mnie będzie podobnie. Jestem w 14tc i schudlam ponad 4kg od początku ciązy, wszystko na mnie wisi i widzę, że chudnę dalej, choć jem normalnie. Nie mialam aż takich wymiotów żeby tyle schudnąć. Owszem czulam się źle nie jadlam dużo, ale od paru tygodni jem normalnie a waga cóż dalej idzie w dół.
A badania wszystkie masz w porządku? bo mi wyszło za niskie tsh i może to przez to tak chudnę.
agata24, naprawdę lekarz nie był zadowolony ze twoja waga stoi w miejscu? Hmm to nie wiem co ja mam powiedzieć, u mnie 22 tydzień i -6 kg ;/ czyli powinnam zacząć się martwić ??
Strony Poprzednia 1 … 99 100 101 102 103 … 321 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Przebieg ciąży od 1 do 9 miesiąca
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026