Jak to jest być nauczycielem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Jak to jest być nauczycielem?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 335 ]

131 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-10-14 13:23:27)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

No właśnie - u nas też kasę dostaje się za coś...

Wykażesz się to masz, nie wykażesz się to Ci zabiorą ...

Fakt jest jakaś tam minimalna stawka 100 brutto na etat czy coś ... Ale takie prawo... Te 100 to można sobie wsadzić...

Nie ukrywam,miałam bardzo wysoki dodatek- i dlatego jestem  najwięcej stratna po ich obcięciu... choć i tak mam ponad średnią...

Ale ,żebym ja miała 100 ponad średnią to ktoś , kto się obija ( Bardziej niż ja big_smile) musi mieć mniej o te 100- i to dla niego kara...:O

Tak to działa w szkole!

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
koma5 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Koma- zarzucasz innym brak czytania ze zrozumieniem.Mam poważne wątpliwości czy efektywnie uczysz tego swoich uczniów:)Ja nie napisałam,że pracuję po 6-7 godzin w weekendy w SZKOLE JĘZYKOWEJ.To jest prywatna szkoła średnia.

Wszystko jedno - dla dyskusji jest to obojętne.
Jesteś anglistką, więc masz więcej możliwości.
To w dalszym ciągu nie jest argument, że "nauczyciele pracują w 3 szkołach i jeszcze narzekają"

Brak umiejętności czytania ze zrozumieniem jest obojętny dla dyskusji?:D Błagam...

133

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:

Brak umiejętności czytania ze zrozumieniem jest obojętny dla dyskusji?:D Błagam...

TWÓJ argument jest obojętny - bo nie jest merytoryczny.
Wszystko jedno, czy pracujesz w prywatnej szkole jezykowej czy prywatnej, weekendowej szkole sredniej

134

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Zuzia z Warszawy, mówisz, że 100 zł brutto można sobie wsadzić...... kiedyś motywacyjnych nie było i nauczyciele musieli "przeżyć".
Dla mnie takie motywacyjne to nie tyle miałoby mnie zmotywować, ale ....byłoby dla mnie wyróznieniem, że zrobiłam coś naprawdę fajnie, że jestem we właściwym miejscu-jako ten nauczyciel. I szczerze.... nawet to nie musiałyby być pieniądze w kwocie 100 zł brutto, a zwykła pochwała Dyrektora smile Ale ja to chyba naiwna jestem. I nadal wierze w powołanie do zawodu nauczyciela.

135

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Gojka- a jaką masz pewność ,że w innych zawodach nie dostaje sie po przepracowaniu miesiąca z pierwszą pensją jakiejś bonusowej kasy??? No proszę Cię...

Tyle ,że nam płacą z góry!

136

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Catwoman napisał/a:

Zuzia z Warszawy, mówisz, że 100 zł brutto można sobie wsadzić...... kiedyś motywacyjnych nie było i nauczyciele musieli "przeżyć".

Ale teraz jest - i kole innych. Nie jest ważne, że to 20 - 100 zł brutto.
Ludzie mówią - dodatek!!
To jest taka głupota...jakiś knyf finansowy...dali, ale nie do końca.
Nie podwyższa on pensji zasadniczej, nie wpływa na ponadwymiarówkę, ale już na wyliczenie średniej wpływa...

137

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

To ja z innej beczki...

Swego czasu- dawno, dawno temu chodziłam na kurs przygotowujący do egzaminu CAE...

Była tam dziewczyna, pracująca w jakimś banku , która tuż przed egzaminem stwierdziła,że nie czuje się na siłach zdawać CAE - idzie najpierw zdać FCE- bo go zda bez problemów.... a jak zaniesie papier do pracy... to od razu za znajomość języka dostanie 500 zł wiecej... I tak też się stało...

U mnie wówczas FCE leżał w szufladzie - i nie uprawniał mnie do nauczania - bo to za niski poziom... Pominę  ,że jak zaniosłam  do pracy CAE, to nie dostałam ani złotówki więcej ... I kto tu ma dobrze????

138

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Mój mąz, który pracuje w logistyce, również się kształci, certyfikatów ma całe mnóstwo i z tego tytułu też nie dostaje ani złotówki smile Ale robi to nadal- dla siebie, bo łatwiej mu z tą wiedza w pracy.

139 Ostatnio edytowany przez koma5 (2012-10-14 13:40:37)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Paradoksy zawodu...

Ja kiedyś usłyszałam od rodziców, że gdy jadę z klasą na wycieczkę, powinnam sama za siebie płacić - przecież też jadę autokarem...jem...spię...zwiedzam...

Same przyjemności mam!

smile))

Czas pracy nauczyciela: byłam kilka dni temu na wycieczce dwudniowej, z noclegiem.
Przebywałam w pracy 39 godzin - ok, zmniejszę te liczbe, bo w nocy spałam 4 godziny (dyzurowałysmy na zmianę).
Powinnam tylko wyrobić te 5 godzin i więcej w tym tygodniu nie iść do pracy??

Dziewczyny u nas jeżdżą na "Zieloną szkołe", tygodniową. Są przez tydzień bez przerwy w pracy...
Ile to godzin??

140

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Zuziu- ja takiej pewności nie mam.Po prostu gdy pracowałam w call center dużego banku nie dostałam bonusa z pierwszą pensją na dzień dobry.A z dodatkiem tak jest- dostajesz go przez jakiś czas od początku a potem zastanawiają się czy na niego zasłużyłaś:)

Koma- nie ma weekendowych szkół średnich:)Ja pracuję w tej szkole w weekendy.W sumie nie powinien mnie zdumiewać wszystkowiedzący ton nauczycieli:)
Co do wycieczek- gdy jedziesz na zagraniczną,dość drogą wycieczkę i masz pod opieką kilkoro dzieci (u mnie tak często było,że po kilkoro dzieci jechało z jednej szkoły i tak wycieczka nabierała charakteru gminnego na przykład) to jak najbardziej powinno się płacić przynajmniej za pobyt w hotelu i wyżywienie.W końcu masz "wolne",zwiedzasz fajne miejsca.Jesteś oczywiście jednocześnie w pracy ale uwierz- mnóstwo osób by się chętnie zamieniło,żeby pojechać,za nic nie płacić i mieć jeszcze za to płacone:)Chyba nie narzekasz?
Co do wycieczek całoklasowych- u mnie w szkole nauczyciele zabijają się by na taką wycieczkę pojechać.Chyba nie są masochistami:)

141

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Catwoman napisał/a:

Mój mąz, który pracuje w logistyce, również się kształci, certyfikatów ma całe mnóstwo i z tego tytułu też nie dostaje ani złotówki smile Ale robi to nadal- dla siebie, bo łatwiej mu z tą wiedza w pracy.

No dokładnie - jak nauczyciele....

142

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Koma- ja na takie dwutygodniowe wakacyjne obozy szkolne jeździłam swego czasu co roku z gimnazjalistami w różne świetne miejsca.Nauczyciele prosili by ich też ze sobą zabrać.Mogłam sobie wybierać z kim chcę jechać.Sypiałam również mało i to przez dwa tygodnie a nie przez dwa dni ale: za nic nie płaciłam,zwiedziłam dużo fajnych miejsc i płacili mi za to:)

143 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-10-14 13:57:18)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

No ale Gojka, tak to ktoś wymyślił z dodatkami mot dla nauczycieli- i tak jest- specyfika zawodu...

Chcesz to zorganizuj jakiś strajk czy coś...  Oj, muszą Cię tam w pracy nie lubić... A czy ja Cię nie czytałam na 45 minut????

Może ten dodatek ma właśnie na celu zmotywować - bo może być wyższy... W końcu nie bez powodu nazywa się motywacyjnym ,a nie premią!

Ha ha, ja tam nie żałuję nowym tej stówy więcej, dobrze,że tylko stówa czy coś , bo wtedy ja za swoją harówę mogę mieć więcej... ich kosztem big_smile big_smile big_smile Okropna jestem!!!! big_smile

144 Ostatnio edytowany przez koma5 (2012-10-14 14:03:58)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:

Koma- nie ma weekendowych szkół średnich:)Ja pracuję w tej szkole w weekendy.W sumie nie powinien mnie zdumiewać wszystkowiedzący ton nauczycieli:)

bez komentarza.

gojka102 napisał/a:

Co do wycieczek całoklasowych- u mnie w szkole nauczyciele zabijają się by na taką wycieczkę pojechać.Chyba nie są masochistami:)

Więc chyba ich po prostu duzo organizują, po co sie "zabijac".

Jeździłaś i płacili Ci za to?
Gdzie płacą za udział w wycieczkach??
A pojechałabyć bez zapłaty?

145 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-10-14 14:01:20)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:

mnóstwo osób by się chętnie zamieniło,żeby pojechać,za nic nie płacić i mieć jeszcze za to płacone:)Chyba nie narzekasz?
Co do wycieczek całoklasowych- u mnie w szkole nauczyciele zabijają się by na taką wycieczkę pojechać.Chyba nie są masochistami:)

Gojka - a gdzie Ty pracujesz??? Natychmiast wysyłam CV ! big_smile yikes Szczególnie dlatego,że płacą za wycieczki! smile

146 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-10-14 14:29:00)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

"Chcesz to zorganizuj jakiś strajk czy coś...  Oj, muszą Cię tam w pracy nie lubić..."- Masz rację Zuziu.Nie są lubiani ci nauczyciele,którzy wbrew trendowi nie narzekają jak to mają ciężko.Ale,spoko,mam kilka kumpelek,które też tak jak ja nie narzekają:)

"A czy ja Cię nie czytałam na 45 minut????"- nie wiem o co Ci chodziło:)


Płacili mi za wycieczki- tak jakbym ten czas spędziła w szkole,przy tablicy.A Wam koma i Zuziu nie płacą?

147 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-10-14 14:24:48)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

No jasne ,że płacą - szkoda,żebyśmy jeszcze urlop bezpłatny brali... Ale płacą za normalny dzień pracy - a nie za 24 godziny na dobę....

Żadnych diet za delegacje czy jak to zwał...

148

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:

Płacili mi zaz wycieczki- tak jakbym ten czas spędziła w szkole,przy tablicy.A Wam koma i Zuziu nie płacą?

Nie, nie płacą nic ekstra.
Nie zabierają za nieobecność, ale i nie płacą za godziny ponadwymiarowe.

149

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Ja nigdzie nie napisałam,że płacą coś ekstra, koma.

150

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Zuzia z Warszawy napisał/a:

No jasne ,że płacą - szkoda,żebyśmy jeszcze urlop bezpłatny brali... Ale płacą za normalny dzień pracy - a nie za 24 godziny na dobę....

Żadnych diet za delegacje czy jak to zwał...

Zuziu a niby za co Ty masz mieć płaconą dietę? W myśl rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002r.  dieta( jak sama nazwa wskazuje) jest przeznaczona na pokrycie zwiększonych kosztów wyżywienia w czasie podróży.
Według tego rozporządzenia dieta nie przysługuje jeżeli pracodawca zapewni pracownikowi bezpłatne, całodzienne wyżywienie.

151

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

ok- ale nadal jestem w pracy- no niestety taka specyfika zawodu i nikt temu nie zaprzeczy- opiekuję się grupą dzieci, dbam o ich bezpieczeństwo- nawet jeśli jedzie ze mną pilot i nie muszę się martwić o atrakcje... choć nie do końca...

Bo pilot - udziela się w ciągu godzin poświęconych na zwiedzanie, a często wieczory są do zagospodarowania przez wychowawców, nie mówiąc o nocach... No i dodajmy ,że na takiej zielonej szkole też często odbywają się lekcje... Nie zawsze typowe,ale jednak .... Jestem w pracy.... za pracę dostaje się wynagrodzenie.... Proste....

152 Ostatnio edytowany przez koma5 (2012-10-14 14:59:17)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:

Ja nigdzie nie napisałam,że płacą coś ekstra, koma.

Napisałaś, że płacą - sądziłam, że za ponadwymiarowe.

Czyli: jeździmy na wycieczki w ramach 40 godzin.

Jeżeli  - zgodnie z niektórymi pomysłami - każą nam rozliczać się z 40 godzin, może to czasami ciekawie wyglądać:)
Ja chcę się rozliczać!!
Przy przekroczeniu limitu wystąpię o zapłatę nadliczbówek:)) lub  następnego dnia nie przyjdę do pracy, hihi...

153

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Zuzia z Warszawy napisał/a:

ok- ale nadal jestem w pracy- no niestety taka specyfika zawodu i nikt temu nie zaprzeczy- opiekuję się grupą dzieci, dbam o ich bezpieczeństwo- nawet jeśli jedzie ze mną pilot i nie muszę się martwić o atrakcje... choć nie do końca...

Bo pilot - udziela się w ciągu godzin poświęconych na zwiedzanie, a często wieczory są do zagospodarowania przez wychowawców, nie mówiąc o nocach... No i dodajmy ,że na takiej zielonej szkole też często odbywają się lekcje... Nie zawsze typowe,ale jednak .... Jestem w pracy.... za pracę dostaje się wynagrodzenie.... Proste....

Sparafrazuję Cię troszkę

No ale Zuziu, tak to ktoś wymyślił - i tak jest- specyfika zawodu...

Chcesz to zorganizuj jakiś strajk czy coś..Muszą Cię lubić w tej pracy bo narzekasz tak jak znakomita większość:)

154

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:

narzekasz tak jak znakomita większość:)

To nie jest narzekanie - to obrona interesów.
Jesli ktoś pluje Ci w twarz, to wycierasz sie i idziesz dalej czy dajesz w pysk??
Można jeszcze zlekceważyć przeciwnika, mówiąc "głupi jest...nie zna sie a gada".
To chyba byłoby najlepsze, bo tłumaczenie tego, co oczywiste i do sprawdzenia wydaje sie już nudne.

155

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Ale czy nie byłyście koma5 i Zuzia świadome tego, wybierając zawód nauczyciela?

156 Ostatnio edytowany przez koma5 (2012-10-14 15:26:21)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Catwoman napisał/a:

Ale czy nie byłyście koma5 i Zuzia świadome tego, wybierając zawód nauczyciela?

Byłyśmy:)
Tylko nie są świadomi inni, dla których my wciąż pracujemy 18 godzin.

Inni chcą więc nas rozliczać z naszych 40 godzin. Ok, jestem za!!
Mogę nawet te 4o godzin siedzieć w szkole - tylko poproszę państwo, aby stworzyło mi warunki do pracy. I to już nie będzie takie dla państwa wesołe:))

157

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Słuchaj, mam koleżankę, która jest prawnikiem i której czas pracy wynosi 40h/ tyg. Ale ona do spraw również się przygotowuje w domu -i o to też nikt nie pyta. Kolega z kolei pracuje w korporacji, w handlu- w domu przygotowuje projekty, z czego również dodatkowo się mu nie płaci.
Mało tego! W większości firm W OGÓLE nie wypłaca się pracownikom nadgodzin- nawet jeśli takie oficjalnie istnieją. W zamian pracownik może sobie za te nadgodziny wybrać wolne, ale mało kiedy dostaje pieniądze.

158

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
koma5 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

narzekasz tak jak znakomita większość:)

To nie jest narzekanie - to obrona interesów.
Jesli ktoś pluje Ci w twarz, to wycierasz sie i idziesz dalej czy dajesz w pysk??
Można jeszcze zlekceważyć przeciwnika, mówiąc "głupi jest...nie zna sie a gada".
To chyba byłoby najlepsze, bo tłumaczenie tego, co oczywiste i do sprawdzenia wydaje sie już nudne.

Koma- nudne rzeczywiście- bo ja nie pluję Ci w twarz- ja też pracuję w szkole i ja wiem jak się pracuje w szkole,jak w domu i za jakie pieniądze.I mi jest dobrze,mi wystarcza.Jak Tobie nie- idź do innej pracy.Ja nie jestem Twoim przeciwnikiem,ja po prostu nie lubię tego nauczycielskiego narzekania jak to źle,trudno i ciężko...

159

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Nie porównuj nauczycieli z firmami prywatnymi - my jeszcze mamy możliwość walki o nasze prawa pracownicze.
Inni albo pracują za coś bardziej konkretnego (więc niech sobie pracują) albo boją sie wystawić nosa w obawie o zwolnienie.
Bo to taka wolnośc i demokracja po polsku!!

Też można powiedzieć, że jak im sie  nie podoba, to niech zmienią zawód, a najlepiej skończą anglistyke i idą do szkół językowych.

160

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:

I mi jest dobrze,mi wystarcza.

To dlaczego w weekendy gnasz do innej pracy??
Widocznie więc praca na jeden etat nie daje wystarczającego zarobku.
Ok, jestes językowcem - kropla w morzu nauczycielskich specjalności.
A gdzie maja dorobić nauczyciele innych przedmiotów?

Tylko nie mów, żeby też skończyli anglistykę...

161

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
koma5 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

I mi jest dobrze,mi wystarcza.

To dlaczego w weekendy gnasz do innej pracy??
Widocznie więc praca na jeden etat nie daje wystarczającego zarobku.
Ok, jestes językowcem - kropla w morzu nauczycielskich specjalności.
A gdzie maja dorobić nauczyciele innych przedmiotów?

Tylko nie mów, żeby też skończyli anglistykę...

Ale ja napisałam,że mi wystarcza ta kasa,którą zarabiam pracując jako nauczyciel.Nie dorabiam sobie jako przewodnik turystyczny,na promocjach wydawnictw ( bo tak też dorabiają moi znajomi nauczyciele).Więc też tak lub podobnie dorób- kto Ci zabrania?
Ależ powiem- niech idą na anglistykę.Swego czasu pracowałam jako nauczyciel na wyższej uczelni.Uczyłam studentów zaocznych studiujących anglistykę.Znakomita większość to byli nauczyciele nauczania początkowego- czy jak to się teraz nazywa,chemii,historii,biologii.Chcieli zostać w tym zawodzie,chcieli też więcej zarabiać.Więc normalnym jest,że nauka więcej niż jednego przedmiotu to większa na to szansa.I większość z nich była starsza ode mnie- ok 40 lub pięćdziesiątki.Niestety nie można dorabiać bez wcześniejszej inwestycji.A takie studia to inwestycja.Do której zresztą w większości szkól nauczyciel dostaje dofinansowanie:)

162

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Mnie wystarcza - ja mam męża i dzieci już na swoim.

Podwójna specjalizacja to zadne halo - ma ja co drugi nauczyciel, tylko że w szkole - jak wszędzie - nie ma pracy.
Zuzia napisała przecież, jak to wygląda w Warszawie, dziesiątki podań...

163

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Gojka, Catwoman, napisalam ,że nie mam czasu dla dziecka, fakt, ale chodziło mi też o to, czego nie zwerbalizowałam(przepraszam), że nie mam jak go odebrać z przedszkola, które jest czynne do 16.30. Nie pytajcie, jak to rozwiązuję. Wsparcie typu dziadek, babcia mnie nie dotyczą, bo najzwyczajniej w świecie rodziców nie mam, nie ma ich rownież mój mąż, który pracuje 140 km od naszego miejsca zamieszkania.

Gojka, napisałaś, że swojego dzieciaczka widywalaś, kiedy już spało(współczuję). Kto się nim opiekowal podczas Twojej nieobecności? Mąż, dziadkowie?Kto Ci prał, prasowal, sprzątał, jak bylaś nieobecna? Nie odpowiadaj. Nie zamierzam przeciągać liny.

Widzicie, to o tego typu sprawy chodzi. Logistyka, obiad, zakupy itp.,itd i wszystko to, co się nie wiąże koniecznie z pracą zawodową.I jak pisalam- nie narzekam, pracę swoją lubię. Nie interesuje mnie, kto co robi w swojej firmie i ile godzin pracuje, tudzież ile zarabia. Chcemy popracować w zawodzie nauczyciela, to się przekwalifikujmy. I tyle w temacie:-)Nie cierpię, jak ktoś podważa czyjeś kompetencje, (ludzie, ogarnijcie się!) albo wylicza, ile nauczyciel zarabia. Zapewniam, że na chleb zarabiam uczciwie.

Koma5:Nie ma co się z koniem boksować.Aquila non capit muskas.

164 Ostatnio edytowany przez Lena (2012-10-15 10:34:15)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Jestem baardzo ciekawa, dalczego oprócz Ilony, nikt nie skomentwoal mojej wypowiedzi na temat jak mojej mlodej nauczycielka matematyki ma podejscie do przerabiania materialu, czyli nie tlumaczy i to w oczy rodziciom powiedziala ze ona jest tylko od tego aby podac materiał  a dziecko samo w domu ma je opracowywac,i dojsc do tego, ona nie bedzie roibic z matematyki korepetycji i tlumaczyć zadan.A gdy do tablicy bierze uczniow ,i niemal cala klasa nie potrafi cos rozwiązac z nowego dzialu drze niestosowne słownictwoI gdzie tu w tym wszystkim kompetencja? wedlug mnie nauczyciel matematyki jest po to aby tlumacztyc równania skąd to sie bierze,a nie calą lekcje brać do tablicy uczniow regularnie i wytrzeszczać sie na nich
Kolega z klasy mojej przeniosl sie do innej ,gdzie ona nie uczy tylko inny, i jak lapal same 2,teraz jego matka do mnie  mowi ze 4 uczen,bo inna juz tlumaczy
Moja godzinami przez to musi siedziec nad zadaniami bo matematyca ma takie podejscie ze to co robi jest ok,I powiedziala jej w oczy ze niech na nia sie nie wydziera ,i skonczylo sie tak od 2 tyg ze cór nie chodzi do tablicy,wołami jej sie nie zaciągnie, przez to juz ma 3 ndst,za odmowe

Jakos zadna osoba oprócz jednej, co tak broni  zawodu nauczyciela i sporowadza go do najciezszej harówy,że zadna inanie jest tak pracochlonna,(zebyscie wiedzieli o ktorej ja wczoraj rano skonczylam domową papierologie co z pracy przynioslam,i tak nie uwierzylibyscie,bo nie jestem nauczycielem) nie odniosla sie do tego czy to jest w porządku.
Według mie nie,i sama mysle przerzucic dziecko do innej klasy,bo mloda spazmow dostaje jak widze ze ma dwie strony do rozwiązywania a ona nie wiem jak bo tylko nauczycielka podala zadania lecz nie wytlumaczyla z czego i jak to sie bierze

A i dodam co naistotniejsze, moim zdaniem nauczycioel ma zbyt mało praw dyscyplinujacych ucznia, ale metrody jakie obral wrzask,wysmieanie,ponizanie,sa skrajną pomyłką do jakiego stopnia sobie pozwala.
Nie mowie tu o podniesieniu glosu, bo trzeba aby przywolac watahe do porządku,lecz o wydzieraniu,wyzywaniu,kpieniu , bo ktos czegos nie umie,nie rozumie,i przelewanie wlasnych jakis frustracji na ucznia to są karygodne zachowania wedlug mnie.
Ograniczyli nauczycielom srodki dyscyplinujące w tym wyproszenie za drzwi czy postawienie w kącie, no to teraz spotykam sie z takimi przesadnymi zachowaniami

I wiem ze w klasie znajdzie sie zawsze kilka bachorow ktore mogą z rownowagi wyprowadzic,ze jak nie drzwiami to by przez okno sie gówniarzy wyrzuciło,ale hola hola. To ze niestosowne słownictwo przeszkadza w prowadzeniulekcji to czemu nie pojdziesz do sekretariatu i nie zadzwonisz po jego rodzicow?apel zrobic i na srodek wystawic smarkaczy? tylko na reszte klasy swoje nerwy pokazujesz
Ja powiedzialam jawnie i jest adnotacja w dzienniku, jesli nasza bedzie sie "nie tak" zachowywac,i zabardzo sie rozpedzi natychmiast nauczyciel ma isc do sekretariatu i zadzwonic do meza ze skargą
To naprawde dziala jak kubel zimnje wody gdy wystarczy pogrozic telefonem

Na tym forum dbamy o odpowiedni poziom wypowiedzi co za tym idzie wulgaryzmy nie będą tolerowane

165 Ostatnio edytowany przez ilona123 (2012-10-14 19:17:26)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Mortisha, przypomina mi się mój nauczyciel matematyki, ktory w szkole podstawowej skutecznie nauczył mnie nienawiści do swojego przedmiotu, więc uważam, że temat jest istotny, zwlasza, jeśli chodzi o dziecko. Podać to można, ale obiad w restauracji, nauczyciel powinien wytlumaczyć i...wskazać drogę.... jak się uczyć...Tu tego nie widać. Nie znamy też wersji nauczycielki.Wiem tylko tyle, że podaje temat. Naprawdę nie tlumaczy? Zbierzcie rodziców na zebraniu, porozmawiajcie z nauczycielką po raz kolejny... Pewne partie "materiału" na pewno będziecie musieli i tak omawiać z dzieckiem w domu. Zaległości rosną, więc-???

Mortisha:"Ja powiedzialam jawnie i jest adnotacja w dzienniku, jesli nasza bedzie sie "nie tak" zachowywac,i zabardzo sie rozpedzi natychmiast nauczyciel ma isc do sekretariatu i zadzwonic do meza ze skargą
To naprawde dziala jak kubel zimnje wody gdy wystarczy pogrozic telefonem".

Oj-działa, ja zazwyczaj wykonuję telefon(rzadko na szczęście) i rodzic odbiera dziecko ze szkoły(takie mamy procedury).Strasznie tego nie lubię.

166 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-10-14 19:29:32)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Ilona i bardzo prawidlowo robisz, no ale są niektóre takie hrabiny, ze sie dupy nie chce ruszyc ani rozumu, tylko jak przyklejone siedzą 45 min na miekkim krzeseleczku, i strzelają z pyska jak z armaty nie przebierając w słowach

Pamietam jak kiedys  mine nie taką do polonistki zrobilam,tzw strzeliłam focha,bo skrytykowala moje opowiadanie,a skonczylo sie tak ze calą godzine po lekcjach liscie grabilam na terenie szkoly, i na dobre mi to wyszło tongue Jeszce kiedy indziej snieg szuflą z zbieralam z terenu szkoly za kilkukrotnie spoznienie sie pod rząd na lekcje.Była nauczka
Wolałam to niz aby mnie wyzywano  od przeróznych i wydzierano sie w niebogłosy,jak to aktualnie jest stosowane jako forma kary.O wiele gorsza i nieskuteczna

167 Ostatnio edytowany przez ilona123 (2012-10-14 19:57:07)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Mortisha:"Ilona i bardzo prawidlowo robisz, no ale są niektóre takie hrabiny, ze sie dupy nie chce ruszyc ani rozumu, tylko jak przyklejone siedzą 45 min na miekkim krzeseleczku, i strzelają z pyska jak z armaty nie przebierając w słowach".

Dzwonię ze swojej komórki. Nie mogę wyjść z klasy i pozostawić uczniów bez opieki.

"Pamietam jak kiedys  mine nie taką do polonistki zrobilam,tzw strzeliłam focha,bo skrytykowala moje opowiadanie,a skonczylo sie tak ze calą godzine po lekcjach liscie grabilam na terenie szkoly, i na dobre mi to wyszło tongue Jeszce kiedy indziej snieg szuflą z zbieralam z terenu szkoly za kilkukrotnie spoznienie sie pod rząd na lekcje.Była nauczka".

Teraz nie wolno tego robić, żadnych prac na terenie szkoły. Jedynie rodzic. Ale co z tego, jak istnieje mur nie do przebicia(nie generalizuję, piszę o niektórych rodzicach).

Chciałabym tylko , aby rodzice mieli przekonanie(bo przecież wymieniamy się tu wspólnie swoimi uwagami), że nauczyciel to nie wróg. Jeśli ma uwagi, wysluchajcie, proszę. Nie traktujcie tego jako atak jako na swoje dziecko, osobę. Przez pewien etap edukacyjny trzeba przejść, a nauczyciel ma w tym pomóc, rodzic zaś włączyć się do procesu edukacyjnego swojego dziecka.

168

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Mortisha, a dlaczego tego nie załatwicie jako rodzice? Czy byliście z problemem u dyrektora?
Skąd wiesz, że nauczyciel wrzeszczy na uczniów? Słyszałas to?
Skąd wiesz, że uczeń z czwórkami umie matematykę czy tylko te czwórki dostaje?

Czy ten przypadek ma decydowac o ocenie pracy wszystkich nauczycieli?
Jeżeli mnie lekarz źle zdiagnozował, mam wszystkich uważać za debili? Jeżeli szewc zniszczył mi kozaki z surowej skórki, bo pomazał klejem szewskim wierzch buta, i jeszcze udawał głupiego, to znaczy, że wszyscy są nienormalni?

I jeszcze o karach: często spotykam sie z radą rodzica "niech go pani ukarze". A rodzic nie może?

169

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

mortisha czy ktoś tu odpowiada za to, jaka jest nauczycielka matematyki Twojego dziecka? Nie. Każdy odpowiada za to, co na lekcjach robi.
Ja też miałam takich nauczycieli (m.in. z matematyki) i cóż... przeżyłam.

170

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
ilona123 napisał/a:

Chciałabym tylko , aby rodzice mieli przekonanie(bo przecież wymieniamy się tu wspólnie swoimi uwagami), że nauczyciel to nie wróg. Jeśli ma uwagi, wysluchajcie, proszę. Nie traktujcie tego jako atak jako na swoje dziecko, osobę.

Niestety, coraz częściej tak jest...
Nie ma porozumienia, bo każdy rodzic uważa swoje dziecko za ideał albo nie chce przyznac sie do wychowawczej klęski lub po prosto ma to w nosie.

171

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
koma5 napisał/a:
ilona123 napisał/a:

Chciałabym tylko , aby rodzice mieli przekonanie(bo przecież wymieniamy się tu wspólnie swoimi uwagami), że nauczyciel to nie wróg. Jeśli ma uwagi, wysluchajcie, proszę. Nie traktujcie tego jako atak jako na swoje dziecko, osobę.

Niestety, coraz częściej tak jest...
Nie ma porozumienia, bo każdy rodzic uważa swoje dziecko za ideał albo nie chce przyznac sie do wychowawczej klęski lub po prosto ma to w nosie.

I tego nie zrozumiem...:-(Ale, jakby się kto pytał:nasza w tym wszystkim jest wina;-)

172 Ostatnio edytowany przez Lena (2012-10-15 10:39:22)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Coma, stąd wiem o tamtym uczniu bo rozmawialma z jego matką
Tak, bylismy z problemem u dyrektora (14 rodzicow z 19)

Stąd wiem ze wrzeszczy wyzywa, bo nie tylko mi moja opowiadala alet takie same slowa slyszalam z ust innych rodzicow dzieci, i nic w nich nie ma sprzecznosci, to co moja mi mowi, to gdy pozniej rozmawiam z innymi rodzicami, to samo również  mowia że slyszeli od wlasnych dzieci
Slyszą to sprzątaczki ,przytakneły ze tak jest,i dzieci nie wyolbrzymiają

Karac tez ma prawo wedlug mnie nauczycel niesfornego ucznia w danym momencie bo zanim jakis przeszkadzający smarkacz wyjdzie z budynku szkoly to kilka godzin siedzi na lekcjach, i jesli ma sie dzieci to sie wie ze czasami z miejca musi byc  reakcja na niegrzeczne zachowanie a nie 7 godzin pozniej,po  jakims wydarzeniu.
Rodzic swoją drogą ma wyciagac konsekwencje z ukarania przez nauczyciela gdy dziecko nabroilo

Dyrektor zostal powiadomiony, ze jak nie zmieni nauczycielki, to albo dzieci przenoszą sie do innej klasy, tam gdzie żaden rodzic skarg na inne matematyczki nie wnosi, albo poprostu dziecko zabieramy z tej szkoły.Zobaczemy po niedzieli co to bedzie, a zapewne moja znow nie bedzie chciala isc do tablicy, i wulgaryzm ponownie skonczy sie to 1, ja nie wiem,chyba kratek w dzienniku zabraknie jak jej tak bedzie lufy wlepiac

Co sie dziwic, jesli nauczycielka stosuje takie metody ze ona nie bedzie tlumaczyc zadan ,bo dziecko samo w domu ma dojsc, to nie dziwie sie ze z dwójowego  ucznia mojej znajomej, jej syn ma teraz same 4,i jeszcze ponizej 3 nie zszedl(a ma narazie jedną 3 i reszta 4)
Nauczycielka nie zaprzecza temu co dzieci opowiadają, wwrecz przytakuje i nie widzi nic w tym zlego
I potrafie zrobic czadu,za tą jej jeszce beszczelnosc, bylam pewna ze bedzie zaprzeczac,podwazac wersje dzieci i sprzataczek, a gdzie tak,zlewa to po niej, i przytakuje,zobaczymy po niedzieli czy dalej bedzie taka

Na forum tolerujemy tylko i wyłącznie kulturalne wypowiedzi. Hamuj zatem proszę swoje słownictwo.

173 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-10-14 20:22:22)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
koma5 napisał/a:
ilona123 napisał/a:

Chciałabym tylko , aby rodzice mieli przekonanie(bo przecież wymieniamy się tu wspólnie swoimi uwagami), że nauczyciel to nie wróg. Jeśli ma uwagi, wysluchajcie, proszę. Nie traktujcie tego jako atak jako na swoje dziecko, osobę.

Niestety, coraz częściej tak jest...
Nie ma porozumienia, bo każdy rodzic uważa swoje dziecko za ideał albo nie chce przyznac sie do wychowawczej klęski lub po prosto ma to w nosie.

Nie każdy, a jesli  twierdzisz ze KAZDY (?? ) to doprawdzy wspolczuje, bo wiem ,i sama osobisice znam takich rodzicow, co nie mają tolerancji na przewinienia wlasnego dziecka i wcale murem za nim nie beda stac gdy cos zbroją

Hipotetycznie twoje dziecko jak by cos narozrabialo i jawnie by zawinilo,rowniez bys uwazala swoje dziecko za ideal? ,lub bys miala  to w nosie jakiego rabanu twoja pociecha naronila? ja nie, wiem ze równiez inni rodzice tez nie,sa tacy ze nie dadza nic zlego powiedziec na rozpuszconego gowniarza, lecz nie wszyscy,wiec nie pisz kazdy
Moze sama jestes takim rodzicem i dlatego wsadzasz wszystkich do jednego wora, ale nie mozesz pisac kazdy, bo łącznie sama sie w ten czas zaliczasz do takich

174

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

mortisha uwazam, że rozsądnie byłoby zrobić konfrontację: rodzice-uczniowie-nauczyciel, bo jeśli sprawa dotyczy tylu uczniów, widocznie nauczycielka matematyki to niewłaściwa osoba na niewłaściwym miejscu.

175 Ostatnio edytowany przez ilona123 (2012-10-14 20:25:17)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

mortisha:"Dyrektor zostal powiadomiony, ze jak nie zmieni nauczycielki, to albo dzieci przenoszą sie do innej klasy, tam gdzie zaden rodzic  skarg na inne matematyczki nie wnosi, albo poprostu dziecko zabieramy z tej szkoły".

W grę będzie wchodziła ta ostatnia opcja. Dyrektor nie rozwiąże klasy, jeśli kilkanaścioro rodziców zechce przepisać swoje dziecko do innej klasy(koszta, zwalnianie nauczyciela(i nauczycieli uczących w tej klasie poszczegolnych przedmiotów-ich godziny!, arkusz organizacyjny pracy szkoły, kuratorium, cała procedura). Myślę, że trzeba to rozwiązać na zasadzie rodzice nauczyciel lub rodzice-nauczyciel-dyrektor.

176 Ostatnio edytowany przez ilona123 (2012-10-14 20:27:41)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Catwoman napisał/a:

mortisha uwazam, że rozsądnie byłoby zrobić konfrontację: rodzice-uczniowie-nauczyciel, bo jeśli sprawa dotyczy tylu uczniów, widocznie nauczycielka matematyki to niewłaściwa osoba na niewłaściwym miejscu.

Jak wyżej. Zgadzam się.

Do moderatorki: Przepraszam. Znów zamieściłam post pod postem i nie wiem, jak to zlikwidować. Obiecuję poprawę;-)

177

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
ilona123 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

mortisha uwazam, że rozsądnie byłoby zrobić konfrontację: rodzice-uczniowie-nauczyciel, bo jeśli sprawa dotyczy tylu uczniów, widocznie nauczycielka matematyki to niewłaściwa osoba na niewłaściwym miejscu.

Jak wyżej. Zgadzam się.

Do moderatorki: Przepraszam. Znów zamieściłam post pod postem i nie wiem, jak to zlikwidować. Obiecuję poprawę;-)

Ja tez,a gdy sie zorientowałam to nie mialam jak już tego przeniesć bo i tak by zostalo nawet psute tlo,po edytacji i przeniesieniu wyzej,no ale incydentalne takie "wypadki" chyba nie są jakos karalne o ile notorycznie sie tego nie robi

178

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:

[

Chcesz to zorganizuj jakiś strajk czy coś..Muszą Cię lubić w tej pracy bo narzekasz tak jak znakomita większość:)

Nie narzekam, mówię jak jest...

Nie rozumiem Cię Gojka- zachowujesz się tak jakbyś uważała,że nie należy Ci się kasa...

179 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-10-14 21:02:35)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Catwoman napisał/a:

Ale czy nie byłyście koma5 i Zuzia świadome tego, wybierając zawód nauczyciela?

Ale czego? Mi jest dobrze, ja nie narzekam, tylko mówię jak jest .... do znudzenia....

 

Koma5 napisał/a:

Byłyśmy:)
Tylko nie są świadomi inni, dla których my wciąż pracujemy 18 godzin.

Inni chcą więc nas rozliczać z naszych 40 godzin. Ok, jestem za!!
Mogę nawet te 4o godzin siedzieć w szkole - tylko poproszę państwo, aby stworzyło mi warunki do pracy. I to już nie będzie takie dla państwa wesołe:))

Koma wyjęła mi to z ust....

Catwoman napisał/a:

Słuchaj, mam koleżankę, która jest prawnikiem i której czas pracy wynosi 40h/ tyg. Ale ona do spraw również się przygotowuje w domu -i o to też nikt nie pyta. Kolega z kolei pracuje w korporacji, w handlu- w domu przygotowuje projekty, z czego również dodatkowo się mu nie płaci.
Mało tego! W większości firm W OGÓLE nie wypłaca się pracownikom nadgodzin- nawet jeśli takie oficjalnie istnieją. W zamian pracownik może sobie za te nadgodziny wybrać wolne, ale mało kiedy dostaje pieniądze.

No i .... ?  Nie widzę związku, chyba,że taki ,że ich się nikt nie czepia , a mogą sobie wziąć wolne za nadgodziny....

A nauczycielom też nie płacą i w dodatku nie mogą sobie wziąć wolnego ... I wszyscy mają coś do nich... yikes


Trochę się nie w ten temat wbiłam ale trudno.... big_smile

180

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
mortisha napisał/a:

Moze sama jestes takim rodzicem i dlatego wsadzasz wszystkich do jednego wora, ale nie mozesz pisac kazdy, bo łącznie sama sie w ten czas zaliczasz do takich

Napisałam: "coraz częściej tak jest!"
Bądź uprzejma nie atakować personalnie w dyskusji, ok?

181

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
koma5 napisał/a:
mortisha napisał/a:

Moze sama jestes takim rodzicem i dlatego wsadzasz wszystkich do jednego wora, ale nie mozesz pisac kazdy, bo łącznie sama sie w ten czas zaliczasz do takich

Napisałam: "coraz częściej tak jest!"
Bądź uprzejma nie atakować personalnie w dyskusji, ok?

To nie jest w zadnym wypadku atakowanie kogos w tej dyskusji,ale jednoznacznie stwierdzilam ze wyraz "każdy" jest zdecydowanie nie na miejscu
I wcale ja osobicie rowniez nie jestem za litowaniem sie i łagodnym podejsciem do rozwydrzonych gówniarzy wchowanych beztresowo,uwazających sie za pepki świata bo od zawsze byli celebrowani w domu rosnąć w bezkarnosci

No spokojnie,moze to co pisze,ma wydzwiek ataku jak to odebralas, lecz to nie jest tutaj moim celem.
Wspólczuje czesto użerania sie z małolatami,lecz uwazam że ten zawód nie jest taki straszny i okropnie trudny,czy mało płatny przekladając na godziny,w porównaniu do innych
To na tyle.

182 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-10-14 21:17:55)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
mortisha napisał/a:

lecz uwazam że ten zawód nie jest taki straszny i okropnie trudny,czy mało płatny przekladając na godziny,w porównaniu do innych

No i masz babo placek...

Tłumaczymy od początku ? big_smile yikes

183

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Zuzia z Warszawy napisał/a:
mortisha napisał/a:

lecz uwazam że ten zawód nie jest taki straszny i okropnie trudny,czy mało płatny przekladając na godziny,w porównaniu do innych

No i masz babo placek...

Tłumaczymy od początku ? big_smile yikes

smile)
Zuzia, przecież pracujemy 18 godzin, nie wiedziałaś??

184

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Koma, wydawało mi sie ,że 40 powinnyśmy pracować, ale chyba coś mi się pomyliło big_smile

185

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Zuzia z Warszawy napisał/a:
mortisha napisał/a:

lecz uwazam że ten zawód nie jest taki straszny i okropnie trudny,czy mało płatny przekladając na godziny,w porównaniu do innych

No i masz babo placek...

Tłumaczymy od początku ? big_smile yikes

Nie musisz,przeczytalam co tutaj pisalyscie i wyciągnelam wnioski,absolutnie nie musisz ponownie tutaj czegos tłumaczyc
Mam takie zdanie jakie napisalam w tym cytowanym linku, tak było i jest.Szanujmy swoje odmienne poglądy

186 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-10-14 21:29:28)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

mortisha - nawet nie zamierzam... wiem jak jest... i też zdania nie zmienię... to ironia była...

187

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

No i prawidlowo,tylko nie wuczuwam tu luzu ale samą powage i zirytowanie..
Ja wiem że zawód nauczycela bywa bardzo frustrujacy,ale czasami po godzinach pracy mozna bardziej troche wrzucic na luz smile

188

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Dyskutujemy na poważny temat- to co ma do tego luz??? Fakt można wszystko w żart obrócić... :0

189

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

ee ta odrazu żart : )spokój bez unoszenia sie czy poczucia urażenia i tyle smile

190

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
mortisha napisał/a:

ee ta odrazu żart : )spokój bez unoszenia sie czy poczucia urażenia i tyle smile

Mortisha, tyle padło niemiłych słów na temat tej matematyczki (pomijam, czy słusznych, byc może tak), tak widoczne jest Twoje poirytowanie - a Ty piszesz o luzu??
Atakujesz personalnie - a nam zalecasz spokój???

191 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-10-14 22:27:51)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

No pewnie ze ze na tą matematyczke mam nerwa, za jej podejscie do pracy i nauczaniai podalam przyklady, ale tutaj do was bezposrednio do nikogo nie widze powodow do denerwowania sie ,i calkowicie jestem spokojna
Byla by inna gadka gdybym doprawdy ktorąś z tutaj z wypowiadających oczerniala tak jak tamtą matematyce,ale atakow personalnych z mojej strony na osoby wypowiadające sie w tym wątku nie ma.
Jak pisalam,moze jakis powyzszy wpis mógł  miec taki wydzwiek ,lecz wyraźnie sprostowalam ze to jedynie wrazenie i nie bylo moim celem aby ktos tutaj personalnie poczul sie jakis atakowany

I pewnie ze mam calkowity spokuj i luz gdy tutaj miedzy sobą prowadzimy dyskusje, lecz podając przyklad z matematycą  nie mialam zamiaru pisac w superlatywac  o tej kobiecie,i domniemam ze do zadnej z was tak oschle nie pisalam jak do tamtej naucz.. Mozecie czuc ze atakowalam matematyce,i dobrze,ale nie ma jej tu,opisalam sytuacje, lecz do nikogo innego tutaj bezposrednio tak  wrogo nastawiona nie jestem

192

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

A Ty nie umiesz nauczyć swoją Młodą tych równań?
Wnioskuję, że chodzi do szkoły podstawowej?

193 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-10-14 22:49:04)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

A ja też miałam nerwa na matematyczkę w podstawówce mojej córki, ale potem mi przeszło....

A teraz mam nerwa już trzeci rok na wuefistów, który nie stosują się do rozporządzenia Menu i w ogóle jak tam pójdę i zasunę im paragrafami to im w pięty pójdzie... Już raz byłam... Ale kurcze sie zmienili...w sensie inni uczą... To muszę znowu się iść pomądrzyć....

Chciałam powiedzieć ,że mam już dziś na koncie - 50 minut pracy- przygotowałam zabawy i certyfikaty dla klas - tak z okazji świątecznego dnia...

Dobranoc!

194 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-10-14 22:50:52)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

No ja akurat umiem, tylko co nowe jakies są zadania na lekcji, to przychodzi do domu z zadanymi rownaniami  i trzeba jej to o tlumaczyc bo na lekcji nauczycielka nie ma metody by tlumaczyc.Kurcze tez nie zabardzo mi sie usmiecha odwalac robote za nauczyciela,bo on sobie przejąl taktyke ze tylko material daje do przepisania a nauczyc w domu mają sie
Co jak co rodzic powinien przysiąc do lekcji z dzieckiem kiedy czegos nie rozumie,a nie zostawiac go samego bez  zzaintersowania sie, ale nie notorycznie dzien w dzien to samo powtorka z rozrywki,slecze albo ja albo maż i konbczy sie tak ze kilka godzin na samej matematyce dzieciak spedza,i nie tylko moja

Mloda dostala jakiejs blokady,zamknela sie calkiem w sobie, zbutowala i ni cholery nie che teraz chodzic do tablicy,przez ten wrzask i wyzwiska,noi skonczylo sie tak ze wołami ją nie da rady zagonic do tablicy przez to lufy łapie.
Za kazdym razme gdy ją wywoluje do tablicy nauczycielka, ona jej mowi, ze nie pojdzie bo pani sie na mnie wydziera i mnie stresuje,i nie pojdzie, noi wtedy pała.
Nawet jak cos umiala bo je wytlumaczylam ,raz sie pomylila i tak sie na nia wydarla ze,mimo dalej potrafila dobrze rozwiazac te zadania zestresowala sie, zostawila w polowie nierozwiązane i usiadla na miejsce odmawiając powortu do zadania
Skonczy sie tak ze dzieciak zostanie udupiony i tyle bedzie, w glownej mierze z bariery psychicznej.,a nie z niewiedzy, bo w domu sie przyklada pomujając że ze łzami w oczach

195

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

mortisha, ale z tego co piszesz, to wynika,że dzieciaki ćwiczą przy tablicy, tylko Twoja nie chce, bo ma blokadę...

Bo ja myślałam,że ona tylko pisze na tablicy i każe przepisać, a to jednak nie tak...

Posty [ 131 do 195 z 335 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Jak to jest być nauczycielem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024