A miało być pięknie..... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » A miało być pięknie.....

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 582 ]

261

Odp: A miało być pięknie.....

Miało być pięknie.......... i było. smile
Osłodziłam sobie wczorajszy wieczór.
Byłam na koncercie poświęconym Bognie Sokorskiej - "Słowikowi Warszawy".
Od razu zrobiło mi się lepiej i mimo, że miałam za sobą tzw białą noc, to ożyłam gdy usłyszałam pierwsze dźwięki muzyki
fortepianowej i pierwsze słowa znanych utworów.


Miłego dnia smile

Zobacz podobne tematy :

262

Odp: A miało być pięknie.....

https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/148591_496377937059157_29423882_n.jpg

263

Odp: A miało być pięknie.....

Hey   http://vpx.pl/i/2012/11/14/0XU9.jpg

cisza - to mówisz,że byłaś się "odchamić" hiii - fajowo lol

pozdrawiam.......

264

Odp: A miało być pięknie.....

Witajcie dziewczęta  smile

Lianka napisał/a:

Kochana prosze powiedz skad czerpiesz wszystkie swoje sily zyciowe. Czytam Twoja historie i placze . Ja ze swoim bolem wydaje sie smieszna przy tym co ty przeszlas. Zycze Ci z calego serca samych pieknych chwil w Twoim zyciu oby Bog wynagrodzil ci wszystkie przykre chwile. Pozdrawiam cieplutko i czekam na cdn

Ja też.  smile
................................................................

Szczerze? ... ja wolę słowo pisane, niż obrazki wklejane.
Ale, jak to mówią: "nic nie może przecież wiecznie trwać"...wątek zmienił formę wypowiedzi, więc należy się dostosować.

Moja siostra też się lubuje w obrazkach. Na ubiegłoroczne święta Bożego Narodzenia wysłała mi emailem życzenia, ze skaczącym Mikołajem, który miał wklejoną jej twarz.

Ba-cha, dopowiedziane:
Kto się smuci, ten jest smutas,
Kto się kłóci, ten jest...kłóciasz, albo przez rz kłóciarz  lol
Przecież, rym musi być zachowany!
................................................................

W temacie pieprzu, to przypomniał mi się taki wierszyk:
"Nie pieprz Pietrze pieprzem wieprza,
bo przepieprzysz wieprza pieprzem"

Polecasz Cisza na ból brzucha pieprz, ale który? Bo jest czarny, biały i czerwony, no i ziołowy, ale ten nie w ziarnkach.
No, bo wiesz, jak już zastosować, to żeby z najlepszym efektem.   wink
..........................................................

jjoanno, jak pobędziesz więcej na forum i nie będziesz taka bardzo współodczuwająca, tylko nabierzesz trochę dystansu do przedstawianych historii, to polecę Ci kilka wątków wartych przeczytania.
Oczywiście, jak będziesz chciała.

Też tak początkowo, bardzo emocjonalnie przeżywałam...a, z czasem nabrałam takiej zdrowej rezerwy.
Bo natłok tych wszystkich przeczytanych zdarzeń, wpływał niekorzystnie na moje samopoczucie.
Dlatego w pełni Cię rozumiem.

Pozdrowienia.  smile

265

Odp: A miało być pięknie.....

Witam wszystkich pięknie
Trochę trwało zanim się uporałam z przeczytaniem całej Twojej  historii CISZO. Nie będę się powtarzać , ale faktycznie dużo przeszłaś.Mam nadzieję , że przyjmiecie mnie do swego grona.Obrazki super smile .

266

Odp: A miało być pięknie.....

Witam wieczorkiem....:lol:

Żyworódko   - a myślisz,że ja nie czekam na  cdn! ...ciszy ...????   tongue  lol
bardzo lubię czytać ....
mam parę watków na które wchodzę - czytam - i w ogóle nie piszę .... tongue

Marzenna witaj .....

267

Odp: A miało być pięknie.....

Witam Was również wieczorkiem i jednocześnie mówię dobranoc.Zajrzałam,ale chyba muszę udać się w stronę wyrka,bo zegarek jutro na piątą nastawiony.
Marzenę również witam serdecznie!

268

Odp: A miało być pięknie.....

Marzenno witaj smile
Rozgość się proszę.


No dobra dziewczyny.
Chcecie to macie coś z historii:


Przyjaciółki

Miałam je. 
Z kilkoma przyjaźniłam się od lat panieńskich.
Z każdą z nich spotykałam się od czasu do czasu na babskie plotki i bardzo to sobie ceniłam, ale życie jest, jakie jest i nie zawsze idzie wszystko po mojej myśli.

Jedna owdowiała bardzo wcześnie i wycofywała się z życia towarzyskiego, bo nie znosiła pełnych rodzin, wychowując sama dwie córki.
Zgorzkniała i wiecznie nieszczęśliwa nie była zachętą do spotkań i omawiania wspólnie problemów, jak niegdyś bywało.
To ja podtrzymywałam tę znajomość i miałam wrażenie, że robię to na siłę.
I chyba tak było,bo gdy wyciszyłam się........... to ona  także zamilkła.
Rozeszło się po trzydziestu latach.

Druga rozwiodła się bardzo wcześnie i została z dwiema córkami.
Pomagałam jak mogłam tym bardziej, że eks był ojcem chrzestnym jednej.
Chętnie brała...... ale nie była ze mną szczera i np. zataiła fakt, że ma romans z żonatym mężczyzną. Dowiedziałam się dopiero, gdy zdradziły ją jej kształty. Była już w 6-tym miesiącu.
Jej dwie córki były dorastającymi panienkami.
Nie byłam jej potrzebna, bo facet nie chciał nikogo spotykać i poznać, więc dała mi to zrozumienia.
Odstałam.
Byłam przywoływana, gdy ją zostawił i wrócił do żony, ale ja już nie chciałam i tak padła nasza przyjaźń jeszcze
od lat panieńskich.

Trzecia była  ze szkoły podstawowej jeszcze.
Mieszka nadal blisko, bo ja  po wyjściu za mąż przeprowadziłam się bliżej niej.
Ona piła odkąd pamiętam.
Ja nie.
Potem piłyśmy obie.
Ja nie piję, ona pije i to ona nie chce ze mną abstynentką, teraz gadać.
 
Z czwartą kiedyś pracowałam.
Bywała u nas często, bo blisko mieszka.
Ale ta lubiła bardzo mnie, a jeszcze bardziej mojego męża i to z wzajemnością.
Po wielu latach tej przyjaźni moja kuzynka naszła eksa i ją w niedwuznacznej sytuacji, gdy ją odprowadzał wieczorem do autobusu po moich imieninach.
Już z nią nie pracowałam od dawna, więc łatwiej było zerwać.

Ostatnia, która mieniła się moją przyjaciółką, a była to nowo nabyta przyjaźń, gwizdnęła mi pieniądze społeczne o czym już wcześniej pisałam.
Dzięki tej właśnie skończyłam karierę zawodową i po 30 latach pracy przeszłam na rentę.

No i dosyć.
Już nie chcę przyjaźni. 
Nie znaczy to, że jestem całkiem odizolowana od tych pięknych uczuć, ale to już są kobiety z mojej rodziny.
Obcej już nie zaakceptuję jako przyjaciółki, bo zwyczajnie przestałam wierzyć w przyjaźń, taką prawdziwą, bezinteresowną i bezwarunkową.

Mam bardzo dużo znajomych, ale to nie jest to samo.
Żadnej już nie zaufam tak prawdziwie.

269

Odp: A miało być pięknie.....

Hey ....
cisza
  - ładnie napisałaś o przyjaźni tongue

może ja też w skrócie napiszę
zaczynam od tego -że przedtem dość długo miałam sygnaturkę : starzy przyjaciele ...się nie starzeją ...
i te słowa - najlepiej opisują moje przyjaźnie ....

mam jedną psiapsiółę - od pierwszej klasy podstawowej
jesteśmy jak siostry ( czasami ludzie Nas - biorą za nie ! )
a pewnie -że przez te wszyskie lata - gniewałyśmy się na zabój ... tongue
znamy chyba wszystkie swoje tajemnice - ja u niej ...ona u mnie ...w domu jest traktowana jak członek rodziny ...

druga przyjaciólka - z którą znamy - się ponad 30 lat ...
zawsze mogę na nią liczyć - spotykamy się nie tak często ...
ale jak się spotkamy - to nie możemy się rozejść
ciekawostka - jej Mama - była narzeczoną mojego Ojca - zanim poznał moją MAM tongue
mój Brat - "chodził" z nią i jej siostrą ......

trzecia przyjaciółka - a właściwie przyjaciele - bo z jej mężem poznałam się w pracy pierwsze tongue - potem z nią ..
na nich - w każdej sytuacji mogę liczyć ....

te 3 !!! to mogę napisać ,że przyjaźnie przez duże P !

a potem - to są dobre koleżanki .....   złe - odstawiłam ............

mam też zaprzyjażnione - 2 sąsiadki - wszystkie mieszkamy tu od dzieciństwa ...
często w lecie - pod wieczór - spotykamy się na leżaczkach ....i klachamy sobie ...do woli lol
w zimie - co jakiś czas - pijemy kawkę dopołudniową - po kolei - u kazdej w mieszkaniu ...

teraz wszystkie są zwariowanym Babciami tongue  - czasu mają mniej ...     

                          http://vpx.pl/i/2012/11/15/XnuOV.jpg

270

Odp: A miało być pięknie.....

Ba-Cho
Tylko pozazdrościć smile

Ja na terapii usłyszałam, że przez całe swoje życie za dużo dawałam, a za mało brałam i chyba coś w tym było /jest/,
skoro sprawdziło się to i z moimi najbliższymi, którzy także zwłaszcza brali i była to gra do jednej bramki.
Teraz jestem ostrożniejsza w dawaniu. Patrzę przede wszystkim najpierw na swoje potrzeby, a potem na potrzeby innych.
Nie jest to łatwe, bo ja altruizm wyssałam z mlekiem matki.
Jednak gdy dopuszczam do głowy rozum, to nawet udaje się to nie najgorzej.

Chyba już całkiem ozdrowiałam, bo smak kawy znów czuję i jest pyszna.
Czasem żałuję, że nie mam sąsiadeczek jak Ty i moja siostra, gdzie co rano u innej kawusię popija się.
Mieszkam w domku i nie pozaprzyjaźniałam się z sąsiadkami z bloków, chociaż wymieniamy grzeczności,
bo w moim życiu za dużo złego działo się i nigdy nie ujawniałam tego na zewnątrz.
Na zewnątrz zawsze miałam /mam/ uśmiech na twarzy.
Najbliższa sąsiadka też mieszka w domku, ale nie chce już ze mną gadać, bom abstynentka.
Teraz kawę popijam przy komputerze. smile

https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/536557_2519381040052_986225221_n.jpg

271

Odp: A miało być pięknie.....

Witajcie smile
Witaj Marzenno
smile

Przyznam się, że na dzień dzisiejszy ja się do przyjaźni nie nadaję.
Przez te wszystkie lata począwszy od czasów dzieciństwa było trochę koleżanek, przychodziły, odchodziły, przychodziły następne.........
Teraz jest kilka. Gdy jedna z nich miała stany depresyjne nie umiałam pomóc, nawet mogę powiedzieć że unikałam kontaktu. Pomogła jej inna nasza koleżanka, która z kolei, pomagając jej szukała wsparcia we mnie. Czyli mogę powiedzieć, że pomogłam ale pośrednio.
Dlatego wiem, że nie jestem w stanie udźwignąć czyiś problemów, a jednocześnie mam świadomość, ze nie powinnam kogoś obarczać swoimi problemami.
Bez tego nie ma przyjaźni, jak ktoś nie może na ciebie liczyć.
I tak to wygląda. Więc raczej koleżeństwo.........
A przyjaźń taka bezinteresowna to na pewno piękna rzecz.

Więc aby tej przyjaźni się nie pozbawiać, sama znajduje sobie przyjaciół takich jakich chcę.
Takich których chce nazywać przyjaciółmi........
Niekoniecznie to musi być przyjaciel w sensie fizycznym, możne być w takim metafizycznym (tak to nazwałam).
I o takim małym przyjacielu opowiem.........

Swego czasu, a było to w czasie studiów licencjackich, nie tak dawno ukończonych pomieszkiwałam w czasie zjazdów u siostry.
Pokonując drogę ze szkoły do jej mieszkania trzeba było przechodzić przez przejście dla pieszych
z sygnalizacja świetlną. Było to w miarę "bezpieczne" przejście, inni też tak robili to niby czemu miałam być gorsza więc przechodziłam i na czerwonym. Pewnego razu byłam tylko ja i mniej więcej ośmioletni chłopiec. Upewniwszy się, że nic nie jedzie, starym zwyczajem idę na czerwonym. Gdy byłam mniej więcej w połowie tego przejścia usłyszałam za sobą dość zdecydowany głos: Jaki przykład?, dziecku! Mój mózg kompletnie nie był przygotowany na taką okoliczność, więc tylko mi podpowiedział: uciekaj i tak też zrobiłam. Ale nie zapomniałam.
I teraz jest tak że na tym przejściu inni przechodzą a "my" stoimy. I nigdy nie jestem sama.
I to jest taki mój mały przyjaciel smile
Nie tylko na tym przejściu mi towarzyszy, na innych także.
Więc mam przyjaciela? Mam. I co najważniejsze nie zawiodę się na nim smile

żyworódko

Skoro piszesz, że są takie wątki warte przeczytania, to ja poproszę.
Wydaje mi się że już taki kubeł zimnej wody za mną.
Coś mnie ciągnie do tego czytania.
Czasem czuję się tak jakbym poznawała siebie na nowo.

Chyba z tym słowem pisanym nie jest tu źle skoro już i Ba-cha się rozpisała smile

Prawdziwa przyjaźń istnieje wtedy, gdy człowiek nie ma nic,
bo wówczas przyjaźń jest jego największym skarbem.
Denis Diderot

Dobrej nocy smile

272

Odp: A miało być pięknie.....

Witam!
Ja niestety nie mam żadnych psipsiółek, czego bardzo żałuję. Może jest to spowodowane dzieciństwem. Ojciec despota , najlepiej żeby nikt nie przychodził bo może powie coś przykrego albo jak spojrzał to chciało się odrazu wyjść. Człowiek cały czas stłamszony i zakompleksiony bał się wyjść ze swojej skorupy bo może ktoś wyśmieje a to boli.Potem ucieczka w małżeństwo , niestety z alkoholikiem jak się okazało, więc też nie ma czasu na spotkania bo dziecko , bo nie wiadomo w jakim stanie dzisiaj wróci i czego będzie się czepiał.To już za mną , ale stare koleżanki gdzieś się porozjeżdżały a nowe przychodzą i odchodzą. Nie mam takiej naprawdę od serca, a szkoda.
Bardzo lubię oglądać babskie filmy gdzie właśnie są takie zwariowane przyjaciółki np. Lejdis, nowy serial Przyjaciółki czy też  Seksu w wielkim mieście.

273

Odp: A miało być pięknie.....

Witam   ....
jjoanno 
- taki przyjaciel metafizyczny - chyba najwierniejszy tongue

rozbawiłaś mnie - tym stwierdzeniem,że się rozpisałam ...
hiiiiiiiii czasami piszę słowo pisane .... 

Marzenko masz ładną sygnaturkę - na czasie .... lol ....  w wirtualnym świecie - też można się zaprzyjaźnić tongue


                       http://vpx.pl/i/2012/11/15/FL0pN.jpg

274

Odp: A miało być pięknie.....

Przyjaciele


Nie masz teraz prawdziwej przyjaźni na świecie;
Ostatni znam jej przykład w oszmiańskim powiecie.
Tam żył Mieszek, kum Leszka, i kum Mieszka Leszek.
Z tych, co to: gdzie ty, tam ja, - co moje, to twoje.
Mówiono o nich. że gdy znaleźli orzeszek,
Ziarnko dzielili na dwoje;
Słowem, tacy przyjaciele,
Jakich i wtenczas liczono niewiele.
Rzekłbyś; dwójduch w jednym ciele.

O tej swojej przyjaźni raz w cieniu dąbrowy
Kiedy gadali, łącząc swojo czułe mowy
Do kukań zozul i krakań gawronich,
Alić ryknęło raptem coś koło nich.
Leszek na dąb; nuż po pniu skakać jak dzięciołek.
Mieszek tej sztuki nie umie,
Tylko wyciąga z dołu ręce: "Kumie!"
Kum już wylazł na wierzchołek.

Ledwie Mieszkowi był czas zmrużyć oczy,
Zbladnąć, paść na twarz: a już niedźwiedź kroczy.
Trafia na ciało, maca: jak trup leży;
Wącha: a z tego zapachu,
Który mógł być skutkiem strachu.
Wnosi, że to nieboszczyk i że już nieświeży.
Więc mruknąwszy ze wzgardą odwraca się w knieję,
Bo niedźwiedź Litwin miąs nieświeżych nie je.

Dopieroż Mieszek odżył... "Było z tobą krucho! -
Woła kum, - szczęście, Mieszku, że cię nie zadrapał!
Ale co on tak długo tam nad tobą sapał.
Jak gdyby coś miał powiadać na ucho?"

"Powiedział mi - rzekł Mieszek - przysłowie niedźwiedzie:
Że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie".

Adam Mickiewicz

smile  smile   smile

275 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2012-11-16 14:33:13)

Odp: A miało być pięknie.....

To ja też się wypowiem słowami poety Ignacego Krasickiego. tongue

Przyjaciele

Zajączek jeden młody

    Korzystając z swobody

Pasł się trawką, ziółkami w polu i ogrodzie

        Z każdym w zgodzie.

A że był bardzo grzeczny, rozkoszny i miły,

    Bardzo go inne zwierzęta lubiły.

I on też, używając wszystkiego z weselem,

Wszystkich był przyjacielem.

Raz gdy wyszedł w świtanie i bujał po łące,

    Słyszy przerażające

Głosy trąb, psów szczekania, trzask wielki po lesie.

    Stanął... Słucha... Dziwuje się...

A gdy się coraz zbliżał ów hałas, wrzask srogi,

        Zając w nogi.

Wspojźrzy się poza siebie; aż tu psy i strzelcel

        Strwożon wielce,

Przecież wypadł na drogę, od psów się oddalił.

Spotkał konia, prosi go, iżby się użalił:

"Weź mnie na grzbiet i unieś!" Koń na to: "Nie mogę

Ale od innych będziesz miał pewną załogę".

Jakoż wół się nadarzył. "Ratuj, przyjacielu!"

Wół na to: "Takich jak ja zapewne niewielu

Znajdziesz, ale poczekaj i ukryj się w trawie,

Jałowica mnie czeka, niedługo zabawię.

A tymczasem masz kozła, co ci dopomoże".

    Kozieł: "Żal mi cię, niebożę!

Ale ci grzbietu nie dam, twardy, nie dogodzi:

Oto wełniasta owca niedaleko chodzi,

Będzie ci miętko siedzieć". Owca rzecze:

        Ja nie przeczę,

Ale choć cię uniosę pomiędzy manowce,

Psy dogonią i zjedzą zająca i owcę.

Udaj się do cielęcia, które się tu pasie". -

"Jak ja ciebie mam wziąć na się,

Kiedy starsi nie wzięli?" - cielę na to rzekło;

        I uciekło.

Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły,

Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły.  tongue  hmm   sad

276

Odp: A miało być pięknie.....

Bajki znane i wciąż aktualne.
Byłam nieraz takim zającem sad

https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/184892_491352670895311_1286483627_n.jpg

277 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2012-11-16 19:07:42)

Odp: A miało być pięknie.....

Witam wszystkie dziewczęta w zakątku ciszy, u Ciszy. smile
Osobistycznie Marzenne.

jjoanna napisał/a:

Przyznam się, że na dzień dzisiejszy ja się do przyjaźni nie nadaję.
Przez te wszystkie lata począwszy od czasów dzieciństwa było trochę koleżanek, przychodziły, odchodziły, przychodziły następne.........

od siebie dodam, że u mnie, dwie wróciły i te nadal mi towarzyszą.

Jest ich w sumie pięć.
Dwie jeszcze z okresu dzieciństwa, jedna poznana w pracy, kolejna to była sąsiadka, z następną leżałam wiele lat temu w szpitalu.

Spotykamy się (nie za często), prawie zawsze obdarowując się chociażby drobnym upominkiem, często bardzo praktycznym.
Jest ciasto, kawa, jakiś napój z % oraz gorący posiłek lub zimna płyta.
Telefonujemy do siebie, pamiętamy o złożeniu życzeń urodzinowych, imieninowych, świątecznych.
Raz było zabawnie, bo jedna z nich, po kilku miesiącach przypomniała sobie, że chyba nie złożyła mi życzeń imieninowych. smile
W ważnych sprawach prosimy o radę, czy wspomożenie chociażby modlitwą.

Z każdą z nich spotykam się z osobna, tak jest lepiej, bo nie musimy wprowadzać którejś w klimaty, gdy mamy swoje sprawy do omówienia. I chociaż czasami, jakiś temat może się powielać, to nie do każdej mogę/nie chcę powiedzieć ze szczegółami, raczej w formie informacji, napomknienia. Myślę, że one też. Jednym słowem wiadomo, co do której powiedzieć, przynajmniej co do mnie.
Nie z każdą przecież nadaję na "jednych falach" w każdym temacie.

Staramy się pielęgnować/utrzymywać te więzy sympatii, koleżeństwa.
To jest takie fajne, gdy mam telefon z zapytaniem: to kiedy się zobaczymy, spotkamy na pogaduchy?
Oczywiście, ja też dzwonię i pytam.

Każda z nich, w wielu problemach mi pomogła i ja również im.
Niektóre zdarzenia, rzutowały negatywnym światłem na ich postępowanie, pewnie moje też. Były jakieś spięcia, jednakże nie na tyle drastyczne, żeby zrywać znajomość.
Zawsze też, staram się przywołać te dobre chwile.

W podsumowaniu powiem tak, że obecnie: są to takie koleżanki "z bliska, ale z daleka".
I nie na co dzień...dlatego zawsze widzimy się z radością i zawsze jest o czym pogadać/ poplotkować.
A łączą nas wspólne, wcześniej przeżyte chwile (te dobre, ale i te gorsze), a teraz to jest już kontynuacja.
I niech tak pozostanie.

PRZYJAŹŃ - to takie wielkie i pełne patosu słowo.
I takie ciężkie, bo obarcza się daną osobę samymi wzniosłymi przymiotami, a ja... już nie fruwam w obłokach.
Motylem byłam, ale w młodości. smile

Skończyłam swój wywód w temacie...następna proszę  big_smile

278

Odp: A miało być pięknie.....

Witam!
Tematy przeważnie znajduje nam Cisza smile . Jestem okropnie szczęśliwa że to już wieczór piątkowy, nareszcie trochę luzu, chociaż wiadomo że zawsze coś do zrobienia się znajdzie.

279

Odp: A miało być pięknie.....

Witajcie smile

By nie poczuć się gorszą  i ja postanowiłam w ten piątkowy wieczór przyprowadzić poetę.......... smile


DO PRZYJACIELA
Nie frasuj sobie, przyjacielu, głowy,
Chociaż zawiedzion omylnymi słowy;
Poczekaj jeszcze, a przypatrz się pilnie,
Jeśli prawdziwie czy mówię omylnie,
Że białegłowy na to się ćwiczyły,
Aby nas za nos, prostaki, wodziły.
Ja nic nie twirdzę, ale mi ty powiesz,
Kiedy się też sam pewnej rzeczy dowiesz.
A ja przestanę na twoim wyroku,
Jako mam trzymać o tej kości z boku.

Jan Kochanowski
...........................

Waszmość Pani Ciszo czyń swą powinność i nadaj nowe podimię własnemu wątkowi
by zadośćuczynić prośbom swych gości........... smile

Dobrej nocy smile
I pofruwajmy w obłokach jeśli już nie na jawie to choćby we śnie............

280 Ostatnio edytowany przez cisza to ja (2012-11-16 22:51:49)

Odp: A miało być pięknie.....

E tam kobiety
ja wcale nie chcę być przewodniczącą big_smile
Rzucajcie tematy i ja też się pod nie podłączę.

No, ale dziś jest piąteczek więc zakupeczki zrobione. Lodówka zapełniona, garnki też.
Nagotowałam pysznego rosołu wczoraj wieczorem i objadłam się nim nieludzko.
Musi być smaczny, skoro dziś towarzyszył mi wnuczek i też się objedliśmy, że nie mogliśmy się ruszać.
Zlegliśmy więc przed telewizorem i oglądaliśmy bajki.
Gdy już był czas do domu, to wnuczek poczuł zapachy w kuchni i dociekał, co to jest.
Gołąbki - odpowiedziałam, bo właśnie dziś je zrobiłam / z mieskiem/ i to też ze sporym nadmiarem.
Nie wyszedł, aż zjadł dwa smile  i mlaskał z apetytem.
Moja kuchnia jemu bardzo odpowiada.
Odpowiadała i młodej, ale ta stoi poza granicą, bo ja wcale nie myślę z nią się godzić.
Jeszcze nie teraz. Niech skruszeje, chociaż jak na razie to chyba wciąż twarda.
Jej strata.
Prawdę mówiąc, to moja kiedyś pełna rodzina lubiła objadać się moimi wytworami kuchennymi.
Nie pamiętam, żeby mój eks kiedyś powiedział, że jestem złą kucharką.
Jest powiedzenie, że przez żołądek do serca, więc ja to stosowałam, a on i tak serce oddał innej.
No, serce nie sługa........... tyle, że teraz ani mnie, ani jej nie ma.
smile  smile

http://magiasmaku.pl/public/upload/recipes/896/mid_896.jpg

281

Odp: A miało być pięknie.....

Trochę zazdroszczę Tym Panią naszego wątku,które psiapsiółki posiadają.Moje psiapsiółowanie skończyło się gdy wyszłam za mąż.
Niestety wyprowadziłam się 350 km od swojego miasta rodzinnego.Gdy tam jeszcze mieszkałam byłam osobą bardzo ufną.Widziałam w ludziach tylko dobro,chyba,że wyraźnie mnie skrzywdzili.Pod skrzydłami mojego męża zaczęłam się zmieniać.Dlaczego?Otóż mój mąż uważa,że każdy człowiek jest fałszywy.Nawet ten kto wyciąga do nas ręce ma coś złego w zanadrzu.Gdy ktoś do nas przychodził np.na moje zaproszenie,to mąż po spotkaniu wytykał mi:po co mówiłaś to i tamto.Takim sposobem skutecznie od wszystkich mnie odciągał.W tej chwili nie mam żadnych bliskich znajomych,a tym bardziej przyjaciół.Moje życie,to dom i praca,w której spotkam się z ludźmi,a którą w tej chwili też tracę.Znam parę osób,choćby z wywiadówek mojej młodzieży,ale na jakiekolwiek bliższe znajomości nie mam czasu i sposobu.

282

Odp: A miało być pięknie.....

Droga Ciszo...!
Kiedy czytam o Twojej sytuacji rodzinnej to cholernie się boję,żeby mi się coś takiego nie przytrafiło.Mój mąż prowadzi ciągłą wojnę z naszą najstarszą latoroślą.Kiedy mu powtarzam,ze to tylko bunt młodzieńcy u Niej w kontaktach z Nim,to tylko powtarza:oby.Wojna zaś wciąż trwa.Nie wiem,może źle robię,ale ja pewne rzeczy /oczywiście nie wszystkie/ wole przemilczeć,żeby nie skończyło się na tym,że pouciekają wszyscy z domu w wieku 18-stu lat,bo znajdą powód i to jeszcze jaki:żeby najdalej od rodziców.

283

Odp: A miało być pięknie.....
Marzenna napisał/a:

(...)Tematy przeważnie znajduje nam Cisza smile(...)

Rozumiem, że to do mnie.
To tak gwoli wyjaśnienia, uprzejmie Cię informuję, że temat PRZYJAŹNI poddała właśnie Cisza.
Po niej wypowiedziała się Ba-cha, jjoanna, Ty i dopiero ja. Pomyślałam, że kolejna userka się wypowie, bo temat ciekawy i jak rzeka, a każde spojrzenie warte uwagi ? więc grzecznościowo i z humorem zapraszam...

Ludzie, czy ja się muszę z tego tłumaczyć??? Nie muszę, ale mnie to po prostu siekło ? takie dziecinne aluzje.  hmm
To jest netkafejka, a nie zebranie drużyny harcerskiej.

jjoanna napisał/a:

Waszmość Pani Ciszo czyń swą powinność i nadaj nowe podimię własnemu wątkowi
by zadośćuczynić prośbom swych gości...........  smile

Czy to też do mnie/o mnie przytyk, bo już nie kumam?

bulinka, tak coraz bardziej doceniam to, że nadal mieszkam w śród ziomków.
A co najdziwniejsze, to to, że zmieniałam cztery razy mieszkanie w obrębie tej samej miejscowości - jakoś nigdy nie przytrafiło mi się wyprowadzić gdzieś dalej.

Spokojnej nocy... smile

284

Odp: A miało być pięknie.....

Hey - witam sobotnio .....

                http://vpx.pl/i/2012/11/17/505db6355a46a.jpg
                                       
na gołabki ... ciszy ...hi    ale nie lubię ich robić ,
     
    dziś upiekę ciasto ... - więcej sie nie wysilę lol

dziewczynki - tematy ... same się tworzą tongue  ale - fajnie jest się wypowiedzić na temat "aktualny" -
tylko nie zawsze jest wena ! tongue    pozdrawiam.......

285 Ostatnio edytowany przez cisza to ja (2012-11-17 15:37:17)

Odp: A miało być pięknie.....

Ba-Cho .......na seks............. smile

żyworódko
chyba przewrażliwienie smile   
Ja to zupełnie inaczej odebrałam.

bulinko  smile
postawa męża dużo złego uczyniła i masz rację, że może tak się zdarzyć, że dzieci uciekać będą.
Nie da się już zmienić męża, ale WY swoje zachowania możecie zmienić nawet poprzez terapię.
Nie można pozwolić, by życiem naszym rozporządzał despota.
Każdy jest wolnym człowiekiem i ma prawo do wolności, jeśli nie narusza praw innej osoby.
Mnie tę wolność bardzo ograniczano, więc to wszystko, co zadziało się w moim życiu, było o tyle potrzebne,
żebym od kilku już lat czuła się naprawdę wolnym człowiekiem.

Marzenno  smile
niekoniecznie ja rzucam temat.
Ty także możesz.
Jest to wątek w sumie o wszystkim i niczym.
No, miało być pięknie, ale z mojej historii zostałam przesiedlona tutaj, więc możemy sobie zwyczajnie bleblać, a czasem coś z przeszłości tu wrzucę.


jjoanno smile
dzięki za przyprowadzenie Kochanowskiego.
Przyznam, że nie znałam tej treści.


                       Przyjemnej soboty smile

286

Odp: A miało być pięknie.....

https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/262150_353930438037246_529283015_n.jpg

287 Ostatnio edytowany przez jjoanna (2012-11-17 19:17:25)

Odp: A miało być pięknie.....

Aż strach pisać pod tymi kościotrupami big_smile

Ba-Cha

Chciałabym się tak wysilić, aby upiec ciasto,
nawet jakieś najprostsze, ale się nie chce, ale zjeść to by się zjadło......... smile

żyworódko

Już się tłumaczę.
Napisałaś w swoim poście:
"Skończyłam swój wywód w temacie...następna proszę"

Ja nie doczytałam, pewnie też zasugerowałam się postem Marzenny i przeczytałam:
"Skończyłam swój wywód w temacie... następny proszę"

Zamiast następna to następny, a skoro następny to temat.
Stąd to całe nieporozumienie.
Oj muszę się nauczyć czytać co do literki......  smile

bulinko smile

Nie należy milczeć, gdy dzieje się nam krzywda. Moja mama milczała, najpierw w relacjach z matką, potem z moim ojcem.
Oboje mieli poniekąd takie despotyczne charaktery. Teraz dopiero widzi że to był błąd, gdy to milczenie przypłaciła ciężką nerwicą.

Marzenno smile

Miłego odpoczynku.

Cisza to ja

Z gołąbków to ja lubię farsz czyli ryż, podsmażona cebula, podsmażone mielone mięso z piersi kaczki i przyprawy...... smile

Dobrej nocy smile

288

Odp: A miało być pięknie.....

Witam .... lol
jjoanno -
ojjjj leniuszku - co do pieczenia
co do gołabków - to też wyjadam tylko farsz - bo liściami  lata temu się podtrułam - i został uraz do tej potrawy ...
nie pamiętam kiedy je robiłam...

cisza ... hm...  pozdrawiam  http://vpx.pl/i/2012/11/17/04a392af43d0715c1d74b01215f39857.gif
echhhhhhhhh nic już nie piszę ....hii

289

Odp: A miało być pięknie.....

http://vpx.pl/i/2012/11/17/imagess.jpg

290

Odp: A miało być pięknie.....

Witajcie u schyłku dnia.  smile

Cisza, zapewne punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia/odniesienia.  smile
Ale fajnie, że wyjaśniłaś...to tak na przyszłość, aby już nie było nieporozumień/niedomówień.

jjoanno, sumituj się, sumituj...
hehe.....też tak czasem mam, że co nie doczytam, to sobie dopowiem  big_smile
Pamiętam, pamiętam...jutro sporządzę listę.

bulinko, doczytałam dzisiaj, że we wczorajszej wypowiedzi piszesz, iż grozi Ci utrata pracy.
To bardzo przykra wiadomość. Z pewnością bardzo się tym dołujesz - zarejestruj się zaraz w Urzędzie Pracy, żeby otrzymać zasiłek dla bezrobotnych, a w między czasie może Ci coś zaoferują.
Masz czwórkę dzieci (poczytałam dzisiaj trochę Twoich wypowiedzi), zatem lekko nie będzie.

Polecam Ci wątek userki :Niezaradny życiowo i nieodpowiedzialny mąż przez agasta84.
Co prawda, już dłuższy czas się nie udziela, ale opisuje problemy zdrowotne swojego synka.
.........................................

Ja dzisiaj miałam bardzo pracowity dzień, wzięłam się za okna...umyłam jedno.  sad
Bo później ćwiczyłam wklejanie obrazków, ale nie wedle instrukcji Ba-chy, tylko tak po swojemu - na skróty.
Na swój komputer skopiowałam, ale na forum do kafejki nie kopiował mi się obrazek.
Więc na razie odpuściłam.

Kolorowych snów życzę.  smile

291

Odp: A miało być pięknie.....

Witam wszystkich smile

Mam nadzieję że nikogo nie uraziłam moim nieopatrznym zdaniem na TEMAT  TEMATÓW, proszę o wybaczenie smile i  obiecuję poprawę smile smile smile
Ja dzisiaj miałam bardzo zabiegany dzień. Najpierw zakupy , potem obiad (chyba jak my wszystkie:) ) , wymiana opon na zimowe noi byłam na premierze FILMU z jubileuszu 50-lecia pożycia małżeńskiego rodziców mojego faceta.
tak sobie pomyślałam że tych orderów jubileuszowych będą dawać coraz  mniej , bo kiedyś rozwody były rzadkością, a szkoda. Zazdroszczę ludziom którzy w szacunku potrafią tyle lat być razem. Nie mówię tu o tych parach które robią to dla ludzkiego oka.
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i jeszcze raz proszę o wybaczenie smile . Idę pogadać trochę z moim Mireczkiem bo jutro wyjeżdża a cały czas szumi mi za uszami więc nie mogę się skupić na pisaniu .
Pa i rzyczę wszystkim spokojnej nocy smile

292 Ostatnio edytowany przez cisza to ja (2012-11-18 13:15:48)

Odp: A miało być pięknie.....

https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/575237_4310631038355_1631959443_n.jpg

No i przypomniało mi się z przeszłości jak to pieniądz leciał w dół, a w zakładach pracy wciskali książeczki oszczędnościowe
zamiast np gotówkowej premii specjalnej.
Chcieli nauczyć ludzi oszczędzania, niewiele wartych papierków.
Taką też książeczkę otrzymał mój kiedyś mąż i przyszedł do domu zadowolony, że teraz to on będzie sobie oszczędzał.
Sobie, bo jego zdaniem ja nie byłam oszczędną.
Ja wolałam kupować wartościowe rzeczy np. do domu, czy lokować w coś, co przyniesie zysk.
Gdy przyszłą denominacja, to moje dolary chowane w skrytce miały jakąś wartość i za nie później wykupiłam córce
mieszkanie własnościowe, a jego książeczka była jedynie pamiątkową rzeczą.
Tak też sobie zbierał brzęczące monety, wydawane jako okolicznościowe.
Może za 100 lat będą miały wartość numizmatyczną, bo teraz to można dzieciom dać do zabawy.
Z natury /ten wtedy mój/ był bardzo chytrym facetem. Żałował pieniędzy na sprawianie nam jakichś przyjemności.
Tak ma do teraz. Byle co, byle jak i gdy złowił , a raczej to jego złowiła bogini, to tak zgłupiał, że ojcowiznę na nią przetracił.
Ona ma dom i już nowego kochanka, a on długi i......... wspomnienia.

Ja na tym wszystkim jednak wyszłam najlepiej smile
Jestem wolna, swobodna, na braki nie narzekam.
Wspomnienia mam także, ale zupełnie inne.

Miłej niedzieli Wam smile ......... i Tobie też.

Moja będzie miła, bo idę do opery na balet  'Echa czasu'  smile

.

293

Odp: A miało być pięknie.....

Witajcie dziewczęta w niedzielne popołudnie.  smile

jjoanno, żeby Cię nie zasypać lekturą, to podaję Ci link do trzech wątków:
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=22449 - ten wątek najbardziej mnie zaabsorbował. Akurat gotowałam obiad i tak się zaczytałam, że nieomal spaliłabym trzy garnki. smile


http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=29183 - bardzo poruszająca historia, mąż odkrywa "mroczne zakamarki" duszy kobiecej/żony. sad


http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=29072 - problem dla autora jest tragi..., a dla mnie to farsa.  yikes

Te wątki, są już dłuższy czas nieaktywne. Ale zdarza się, że jak ktoś podejmie temat to wracają/odżywają.
Jak zechcesz, to podeślę Ci kolejne.


Cisza, ja nic nie kojarzę o książeczkach oszczędnościowych zamiast premii socjalnej.
W moim zakładzie pracy tego nie było.
A tych srebrnych okolicznościowych pieniążków, to mamy, oj mamy...częściowo otrzymywały dzieci w prezencie.
Innych też wiele, bo mąż jeszcze w dzieciństwie zbierał, leżą sobie w klaserach...
Trzeba będzie kiedyś wnuczątkom pokazać, będzie fajny temat do rozmów.

Pa... smile

294

Odp: A miało być pięknie.....

Witam wszystkich niedzielnie smile

Z czasów lecącego pieniądza pamiętam jak moi rodzice mieli dość pieniędzy, aby kupić meble do pokoju, a potem to już tych pieniędzy zostało tylko na mały stolik.
Moja mama jeszcze teraz czasem ojcu wypomina że nie chciał węgla kupić to chociażby coś było, a tak poszło smile
Zbieranie monet to z kolei była pasja mojej siostry, teraz już jej to przeszło.
Ale pamiętam jak chodziła na jakieś targi (czy jakoś tak się to nazywało) i wymieniała się z jakimiś starszymi panami smile

Co do utraty pracy..........
Gdzieś tu na forum (nie wiem gdzie, jakoś tak jest że dopiero po czasie mi się coś przydaje)
jedna z użytkowniczek pisała, że straciła pracę kilka lat przed emeryturą.
Chyba było tak źle, że skorzystała z pomocy psychoterapeuty.
Ten jej powiedział "jak się zacznie pani nad sobą użalać to będzie po pani".
I znalazła pracę i dotrwała do emerytury.
Grunt to pozytywne nastawienie. Bo użalanie się nad sobą nic nie da.
Nie można myśleć "nie dam rady" tylko "dam radę", bo innego wyjścia nie ma.

żyworódko

To jeszcze bardziej się wysumituję ........ smile
Czytałam to zdanie i czytałam i w końcu mi wyszło "chyba się pomyliła i zamiast "y" napisała "a""
Moja wielka prośba do Ciebie, jak już będziesz czytała moje (no i nie tylko moje, tak za przeproszeniem zostanę adwokatem choć przez chwilę smile) wypowiedzi to czytaj tak długo aż wyjdzie pozytywnie, bo tak ma być czyli POZYTYWNIE.
A pozytywnie to nie znaczy że ma "sieknąć". big_smile
O tych wątkach to pomyślałam "chyba zapomniała" albo "nie doczytała", a teraz jak przeczytałam to nie bardzo wiedziałam o co chodzi, dooooopiero mi się przypomniało.
Tak więc jesteś i pamiętliwa i nieomylna.
I tu na forum bardzo zapracowana, a ja to bym sobie życzyła żebyś tu na tym wątku po prostu sobie odpoczęła. smile
No i ciekawa jestem tego obrazka wklejonego "na skróty" smile

Marzenno

Oj tak ciężko dziś o takie jubileusze, takie czasy jakieś przyszły.
Pamiętam jedną parę obchodząca 50-lecie pożycia małżeńskiego jak to wójt i urzędnicy chcieli ich zaprosić na uroczystość do urzędu gminy a oni nie chcieli się zgodzić.
Jedynie w kościele odbyła się uroczystość.
Niedługo po tym zmarło się mężowi. Także na tej 50 zakończyli swój staż małżeński.

Pozdrawiam smile

295

Odp: A miało być pięknie.....

http://vpx.pl/i/2012/11/18/1339276855_by_braciaR_600.jpg

296 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2012-11-19 08:20:37)

Odp: A miało być pięknie.....

Witam o poranku.   smile

http://wgrywacz.pl/images/185id.joe.pl_sub_images_p.gif

Chciałam Was dziewczęta, przywitać obrazkiem, ale on pojawił mi się i później znikł   sad   sad   sad

Muszę jednak robić po prawidłowemu, a nie po swojemu.    wink

297 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2012-11-19 09:27:16)

Odp: A miało być pięknie.....

Witam poniedziałkowo ....:lol:  http://vpx.pl/i/2012/11/19/foto_2947bc7b41afba5622071d2f2f18c00b.jpg
Żyworódko -
nie wiem czy Ci dobrze podpowiem .
ale jak klikniesz końcowo "kopiuj" przechodzisz na posta i klikasz "wklej" tongue
po prostu parę razy popróbuj tongue

a ja polecam wątek : kobiety na zakręcie .... tongue ....    miłego tygodnia dziewuszki ....

jak pisałam - to łobrazka - nie było ...hi

298

Odp: A miało być pięknie.....

Ba-cha, no jakieś tu czary-mary się dzieją...wchodzę w wątek...obrazek jest...na razie nie znika.

Ba-Cha napisał/a:

[b]
a ja polecam wątek : kobiety na zakręcie .... tongue ....

też polecam...

299

Odp: A miało być pięknie.....

https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/396313_337051729725497_1235523119_n.jpg





Witajcie kobiety smile
A może czyńcie jako i ja czynię:
1. Prawym kliknij na obrazek i na 'otwórz'
2. Znów prawym i klik w 'kopiuj adres obrazka'
3. [img]....   tu wklej adres obrazka......[/img]


i tyle smile  lecę na śniadanie.

Miłego dnia.

300 Ostatnio edytowany przez jjoanna (2012-11-19 18:47:30)

Odp: A miało być pięknie.....

No piękne te Wasze obrazki smile

Cisza wklejałam obrazek wg Twojej instrukcji i udało się!
Bardzo prosty sposób. Niby człowiek zna tą mysz, a tu proszę okazuje się że jej nie zna big_smile

http://i1.celebixy.pl/c39da897ac58760a040cada70a7a8cf466f15cf8/563971_479341858745457_1089367173_n-jpg

301

Odp: A miało być pięknie.....

http://www.pozytywniej.pl/145/plan_dzialania.htm

302

Odp: A miało być pięknie.....

[img]viewtopic.php?pid=1278231#p1278231[/img]

303

Odp: A miało być pięknie.....

http://www.pozytywniej.pl/145/plan_dzialaviewtopic.php?pid=1278231#p1278231nia.html

304

Odp: A miało być pięknie.....

Super obrazki wklejacie, ja się muszę jeszcze doszkolić.

305 Ostatnio edytowany przez cisza to ja (2012-11-19 19:33:19)

Odp: A miało być pięknie.....

Marzenno, chyba te obrazki muszą być w formacie jpg.

Możesz edytować swoje posty i poćwiczyć do woli.
Powodzenia. smile

306

Odp: A miało być pięknie.....

I co nie udaje mi się sad

307

Odp: A miało być pięknie.....

http://www.pozytywniej.pl/145/plan_dzialaviewtopic.php?pid=1278231#p1278231nia.html

308

Odp: A miało być pięknie.....

Cisza a z jakiej strony bierzesz takie cudeńka?

309 Ostatnio edytowany przez cisza to ja (2012-11-19 19:39:29)

Odp: A miało być pięknie.....

Poćwicz sobie na tych obrazkach, które już tu są.
Nie musisz pisać nowych postów, tylko edytuj swoje i tam usuń te nieudane linki, a wstaw inne.
Ok?

Te cudeńka gdzie trafię. Nie szukam ich specjalnie na jakichś stronach.

310

Odp: A miało być pięknie.....

http://static.pozytywniej.pl/0_0_0_209008198_middle.jpg

311

Odp: A miało być pięknie.....

Udało się smile smile smile

312

Odp: A miało być pięknie.....

Marzenna, braawo, braawo, brawissimo  big_smile  big_smile  big_smile



http://wgrywacz.pl/images/650r_a_chopin_tn.jpg Dziewczęta, ode mnie, dla każdej z Was, róża herbaciana oraz piosenka "Jesienne róże" w wykonaniu Mieczysława Fogga.
Chodzi za mną dzisiaj cały dzień.  smile

http://www.youtube.com/watch?v=79Lq9NRhS5k

Cisza, też tak kopiowałam. Tylko najpierw skopiowałam do swojego notatnika, żeby mieć obrazek na rano przygotowany.
Jak rano wkleiłam do wątku, to mi się nie otwierał, dopiero po jakimś czasie później.
W ciągu dnia kilka razy sprawdzałam, czy nie zniknął. Ale ostał się.  smile

313

Odp: A miało być pięknie.....

http://dajlajka.pl/obrazki/21ceb338ab8e8ccbb1ce1d2ecdc745c1.jpg

314

Odp: A miało być pięknie.....

Witajcie wieczorowo.

Dzisiaj pożegnałam dobrego znajomego, można rzec przyjaciela, który był w naszym /jeszcze małżeńskim/ życiu od zawsze,
a i po tym gdy się rozwiedliśmy.
Był przyjacielem mojego eksa z wojska. Ja także mogę go nazwać przyjacielem moim, bez żadnych podtekstów, bo przez wiele lat okazał się człowiekiem prawym, uczciwym i szczerym i wiele mi w życiu pomógł, chociażby tym, że opierniczał tego wówczas mojego, za jego zachowania do mojej osoby. Wspierał mnie w trudnych chwilach i pomagał jak umiał.
To od niego pierwszego dowiedziałam się, że jeszcze wtedy ten mój ma kochankę. To on naprowadzał mnie na wiele spraw.
Eks myślał, że jako przyjaciele /z żoną także się przyjaźniliśmy/ to będzie akceptacja dla jego nowej królowej.
Nie było, więc nie śmiał do nich z nią pojechać.
Gdy nasze małżeństwo się skończyło, to już nie przyjeżdżał ze swoją żoną, a sam i gdy nie zastał eksa, to przychodził do mnie na herbatę i pogaduszki.
Spotkanie z jego rodziną dziś na cmentarzu zaskoczyło mnie, bo tak mnie przywitali jakby nigdy nic w moim życiu nie zadziało się złego.
Wręcz przeciwnie serdecznie i ciepło.
To Ona mnie zawiadomiła, że On nie żyje.
Ten kiedyś mój nie zrobił tego, więc jego zdziwienie, że jestem i to w ich gronie spowodowało, że trzymał się na uboczu.
Spieszmy się kochać ludzi............
Oni przeżyli ze sobą wiele lat i dość łagodnie przechodzili wszelkie trudności, jakie życie niesie.
On poczuł się źle na tyle, że poszedł do lekarza, a wcześniej lekarzy omijał szerokim łukiem.
Diagnoza była porażająca. Po stwierdzeniu, że rak go w całości opanował - odszedł w tydzień po......... co dla niego to wybawienie, ale szok dla rodziny.

Gdy wracałam z cmentarza rozklekotanym autobusem, ledwie usłyszałam, a raczej wyczułam wibracje mojego telefonu.
To moja bratowa z informacją, że ktoś także z dobrych mi znajomych odszedł i żegnać go będziemy w piątek.
Kostucha zbiera żniwo, co widać po ilości pogrzebów, a także wieku ludzi.

Cieszmy się zatem zdrowiem i życiem i korzystajmy ile możemy, bo nie wiadomo ile jeszcze.

315

Odp: A miało być pięknie.....

Witam......
cisza 
- każda śmierć jest przykra
jeny - ale tydzień po diagnozie - to szok dla wszystkich ....

             http://vpx.pl/i/2012/11/21/foto_7c0b918b8b331f9530c7774642638c40.jpg cieszmy się kazdym dniem ! tongue

316

Odp: A miało być pięknie.....

Cisza...wyrazy współczucia.
Wszystko się kończy.Biegamy za lepszym życiem,za pieniądzem i po co?Czasem trudno na to odpowiedzieć,a szczególnie wtedy gdy odchodzą przyjaciele.

317

Odp: A miało być pięknie.....

Ja gdy słyszę o śmierci to wspominam wszystkich moich najbliższych którzy już odeszli, Jest to smutne. Moi rodzice zmarli na raka, chociaż u mamy z wycinka wyszło ze to nic złośliwego. Pamiętam jak się ucieszyłam ale niestety po 6 miesiącach odeszła.

318 Ostatnio edytowany przez jjoanna (2012-11-21 18:36:40)

Odp: A miało być pięknie.....

SPIESZMY SIĘ

Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to, co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie, że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny, że czas masz, bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stad odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się nie umierać
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą

ks. Jan Twardowski

http://fmgdesigns.s3.amazonaws.com/62762.jpg?v=54a2e42d7649c16f830204e9b56150b9

319

Odp: A miało być pięknie.....

Jestem zapracowana.
Liście z drzew opadły prawie w całości. Prawie, bo dęby jeszcze trochę swoich trzymają.
Pogoda sprzyjająca, więc dmuchawa na ramię i wczoraj rozprawiałam się z nimi zdmuchując, a potem zagrabiając na kopczyki.
Rano patrzę, a tu na ogrodzie mnóstwo czarnuchów. Te ptaki opanowały wszystko w okolicy i pomimo, że puszcza jest blisko,
to trzymają się domostw. Robią wokół czystkę, bo wszyściutko wybiorą, ale tez i szkodzą, bo właśnie z żalem patrzę jak
dziobami rozsypują moją wczorajszą ciężką pracę w poszukiwaniu czegoś dla siebie.
Tak więc po dokończeniu kawy i lekkim śniadaniu idę zlikwidować te kopczyki i usypać z nich wielki kopiec w kącie ogrodu.
Do wiosny zrobi się z tego już niewielki stosik, z którym łatwo będzie uporać się, by zrobić miejsce na te świeże.
Rzekłby ktoś, że to bardzo ciężka praca dla kobiety, ale ja tę czynność traktuję jak gimnastykę, dotleniam się przy okazji
i mam przed swoimi oknami ładny widok.
Przy okazji tych porządków stwierdziłam, że skoszona pod koniec października trawa ciut urosła, a w niektórych miejscach kopczyki rozszczelnione, co oznacza, że kretom lub nornicom jest za ciepło, więc wietrzą swoje lokum.
Zatem próbka październikowej zimy, to jedynie postraszenie, albo porobienie w niebie porządków i posypanie nas białym kurzem.
Ziemia przy okazji zgrabiania liści wydaje z siebie zapach taki jak na wiosnę. Jakby też była zadowolona, że pozwalam jej
oddychać. Lubie zapach ziemi. Przez wiele lat uprawiałam ją siejąc warzywa i kwiaty, i zbierałam dobre plony.
Od kilku już lat nic poza porządkami nie robię, bo właściciel nie jest zadowolony, okazując mi to niezadowolenie, bo jego zdaniem rządzę się na tym, co moje nie jest.
Póki mi wyraźnie nie powie, że mam niczego tu nie robić, to po stronie gdzie mieszkam, porządek utrzymywać będę.
A do obrobienia ze swojej strony mam 800 m kw. czyli nie mało i kilka dębów, które właśnie mnie obdarzają hojnie liśćmi.
Ale co tam smile  idę popracować.

Miłego dnia.

320

Odp: A miało być pięknie.....

Witam w czwartkowe południe.    smile

Miałam problem z komputerem. Program antywirusowy, zaczął czasami palić się na żółto (prawidłowo winien być zielony kolor) informując, że komputer jest potencjalnie bez ochrony. Tak trwało około tygodnia, aż w końcu zaniepokojona powiedziałam synowi, który poradził mi, abym na razie nie wchodziła w internet, a wczoraj od nowa zeskanował mi cały program. Okazało się, że komputer złapał wirusa o nazwie TROJAN.
Pierwszy raz mi się to zdarzyło.
Poczytałam trochę w necie i okazało się, że inni użytkownicy też zostali zaatakowani przez ten wirus.
Ale już wszystko dobrze i czytam zaległe posty... http://wgrywacz.pl/images/120Komputer_tn.jpg
?..............................................

jjoanno, byłam pewna, że temat 'następna' czy 'następny' został dostatecznie omówiony, zainteresowani się wypowiedzieli, kto, co i jak zrozumiał, Ty też...
Nadal tak uważam, więc nie bardzo widzę potrzeby odnoszenia się ponownie, przerabiania go.
Co do pozostałych Twoich przemyśleń, to:
na forum nie pracuję, tylko się udzielam w miarę czasu i chęci, ale dzięki za troskę, to miłe... smile
sama piszesz, że można czytać i czytać i pozostać przy swojej interpretacji,   wink
z tą pamięcią u mnie to bywa różnie, jak nie zapomnę, to pamiętam. Z nieomylnością też.    wink
Twoja ?wielka prośba? i Twoje ?życzenie?, godne przemyślenia i stosowania...w obie strony. smile
Ot i tyle!

Dla mnie wklejanie obrazka ?na skróty?, to tym sposobem, który podaje Cisza, pisałam już o tym.
Jak klikniesz w BBCode znajdujące się pod ramką posta, to tam jest też pouczenie.
?.............................................

Śmierć...zabiera najbliższych, znajomych i zupełnie obcych nam ludzi.
Bogatych i tych biednych ? wobec niej wszyscy jesteśmy równi.
Myślę, że nie można się niczym od kostuchy wykupić. I  wierzę, że każdy ma swoją ?świeczkę życia?, dlatego umiera się niezależnie od wieku. Ale w sercach tych, którzy zostają, odprowadzają zmarłych do miejsca ich wiecznego spoczynku, zawsze gości ból, żal, żałoba.
Nasuwają się pytania, dlaczego oni, dlaczego już i teraz?
...........................................

Cisza, spojrzałam przez okno, na chodnikach dużo liści, chociaż wczesnym rankiem były już zgarniane.
A ja lubię, gdy idąc, liście szeleszczą mi pod butami - to taki odgłos jesieni...a po niej zima, tę porę roku też bardzo lubię.
Pewnie, że takie porządki na ogrodzie są dosyć ciężkie dla kobiety, ale można te czynności wykonywać, że tak powiem z 'chlebkiem', rozłożyć w czasie.
Zatem owocnej pracy. smile

Miłego...do końca dnia.

321

Odp: A miało być pięknie.....

Byłam dzisiaj takim pędzącym pociągiem, ale za to wszyściutko zrobiłam. Bardzo lubię liście szeleszczące, ale nie tu, gdzie utrzymuję porządek, a na wiosnę jak trawa zacznie rosnąć, to dopiero robota z wygrabieniem. Niezależnie od tego, to łapię
czas, bo nie wiem jak będzie ze mną za kilka miesięcy, a i zima przecież idzie, więc to ostatni dzwonek.
Nie robię takich rzeczy w weekendy, a jutro miałam w planie, ale mam następny pogrzeb znajomego, więc już dzień mi ucieknie.
Szczerze mówiąc to też już czekam na  jakieś impulsy, bo nie zawsze mam siłę i ochotę, a wtedy niech się dzieje, co chce -
nie robię nic.

Niedobrze żyworódko, że program antywirusowy przepuszcza takiego wirusa.
U mnie gdy coś stara się wleźć, to Eset natychmiast reaguje blokadą IP, albo informacją o nieotwieraniu pliku.
Wcześniej miałam darmowy, to przepuszczał jakieś wirusy, ale trojan jest chyba jednym z najgorszych.
Dobrze, że sobie poradziłaś i już jesteś smile


https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/395154_508734195811885_2059342500_n.jpg

322

Odp: A miało być pięknie.....

Cisza, no właśnie, mam zainstalowany ten darmowy program antywirusowy.
W takim razie, jak tylko zaobserwuję, że zmienia się kolor lampki, to przechodzę na płatny.

To fajnie, że się uporałaś z zaplanowaną robotą.
Fakt, że na wiosnę, to dopiero byłaby mordęga, bo liście podgnite i wplątane w rosnącą trawę.

Uff, ależ ta ciuchcia kopci z komina, a od dołu kurz się unosi. A dopiero co tylko się dotleniłaś.   big_smile

323 Ostatnio edytowany przez jjoanna (2012-11-22 20:01:51)

Odp: A miało być pięknie.....

Witajcie smile

Koszenie trawy, uprawianie ogródka warzywnego to moja specjalność.
Jest sporo pracy przy tym koszeniu, bo trawa wokół domu i dość spore podwórze. I utrudnione przez różne drzewka, krzewy.
I takie koszenie to cały dzień zajmuje. Ale potem jak siądę i patrzę to satysfakcja jest.
Liści nie mam sporo, bo i drzew niewiele. Było ich więcej jak rosły topole przy drodze. Jakiś czas temu topole wycięto to i liści nie ma.
W ogródku warzywnym też mam sporo pracy. Ale nie wyobrażam sobie, aby mieszkając na wsi i mając własne pole iść do sklepu np. po marchewkę, pietruszkę, ogórki.

żyworódko

Taka to niestety dusza analityka.........piszę tu o sobie.
Że analizuje, analizuje, analizuje........ często wbrew sobie.
Dlatego prosiłam o te wątki, by gdzieś dać ujście tej "analizie".


Wszystkie trzy, które wkleiłaś przeczytałam siedząc nieraz w środku nocy i czytając.
Ogólnie mogę powiedzieć niesamowite wręcz szokujące.
Podzielę się swoimi wrażeniami na ich temat.
Może będą tematem do dyskusji.
Póki co proszę o następne wraz z opisem. smile

Dobrze, że napisałaś o tych wirusach, bo sprawdziłam czy mój program antywirusowy działa i działa na szczęście. Kiedyś miałam już problem z wirusami, strony mi się przestały otwierać i od nowa trzeba było wgrać program. A takie wgranie to dla mnie koszty.

Dobrej nocy wszystkim życzę smile

324

Odp: A miało być pięknie.....

jjoanno, wedle życzenia.
Oto następne wątki z pismem przewodnim:

http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=45729 - to aktualny wątek, historia jak w tytule i nie tylko...

http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=8118 - ta historia w 100% prawdziwa, niesamowita - o miłości z internetu. Najpierw są ochy i achy, bo miłość jak z bajki. Następnie, tu na forum dochodzi do spotkania autorki/obecnej narzeczonej z byłą miłością narzeczonego. Jest między nimi dialog, zarzuty każdej ze stron...i ta miłość straciła nieco na blasku.  sad

http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=27519 - to wątek dosyć luźny, wesoły, czytając można się pośmiać z tłumaczeń mężczyzn, dlaczego zdradzili swoje partnerki.    big_smile

Tylko proszę, nie zarywaj nocek...bo będę miała Cię na sumieniu.   wink

Też wszystkim dobrej nocki życzę. smile

325 Ostatnio edytowany przez cisza to ja (2012-11-22 23:48:35)

Odp: A miało być pięknie.....

Ja chcę Wam podpowiedzieć coś o łapaniu wirusów smile

Wcześniej miałam za free, ale coś też zdarzało się i kolega dal mi link do skanera jednorazowego też free.
jest to Eset, który pobierasz, a następnie po skończeniu odinstalowujesz, pozostawiając sobie ikonę na pulpicie.
W taki to sposób wyłowił mi rootkita, który nieźle może narozrabiać.
Ten jednorazowy skaner go pokonał, a Awast przepuścił.
Teraz mam płatnego Eseta, ale od czasu do czasu sprawdzam jeszcze tym jednorazowym.

Myślę, że nie naruszam zasad forum wklejając tutaj link do niego, bo to może służyć i innym  userom, mającym problemy
z wirusami w komputerze

http://www.eset.pl/Pobierz/Dodatkowe_narzedzia/ESET_Online_Scanner


.

Posty [ 261 do 325 z 582 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » A miało być pięknie.....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024