Netkafejka Wierzących w Boga - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka Wierzących w Boga

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 175 do 232 z 623 ]

175

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

A dlaczego jesteś w tej Netkafejce?

Zobacz podobne tematy :

176

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

My Cię kochamy. Chcemy Ci pomóc. Modlimy się za Ciebie. Pan Bóg Cię kocha. Taką, jaka jesteś w tej chwili, jak się czujesz.

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Tak szczerze to nie mam pojęcia czemu tu jestem

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Jola70 jak możesz mówić coś takiego? Nawet mnie nie znasz

179

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

mysterious_chocolate, rozumiem ten stan w jakim się teraz znajdujesz, ale zrozum życie nie zawsze jest tylko złe.
Nie przewidzisz przyszłości, ale możesz wziąc los w swoje ręce.

Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko...
Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

dla mnie nigdy nie było łatwe
Podczas gdy ja byłam wyśmiewana i wyszydzana przez koleżanki tak naprawdę tylko dlatego, że jestem od nich ładniejsza(co jest niestety zgodne z prawdą) i inaczej postrzegam świat, większość z nich zawsze miała łatwo
już choćby przez wzgląd na to, że miały siebie nawzajem
ja zawsze byłam sama
zawsze

181

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Jak mogę mówić?

182

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga
Jola70 napisał/a:

Jak mogę mówić?

Jolu, normalnie, otwarcie smile

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

że się modlisz za mnie i tak dalej? Możesz równie dobrze powiedzieć tak jak moja przyjaciółka była już w tej chwili - że sobie to wymyśliłam
tzn gwałt i że się nim zasłaniam...najgorsze jest to, że spotkałam go znowu i powiedziałam jej o tym...a ona na to, że ,,sobie wszystko poskładała w całość i nie bardzo wierzy w tę bajeczkę'' czy coś w tym stylu

184

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Nic w tym nadzwyczajnego. Przecież to prawda. Nie kocha się kogoś, za to jaki jest. Pan Bóg kocha nas,mimo że jesteśmy mu nieposłuszni, krnąbrni, odchodzimy od niego....

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Nie rozumiem tego, to życie nie jest dla mnie i tyle
jestem karaluchem, którego trzeba zgnieść albo sam to zrobi

186

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Wierzę Ci. Ludzie przechodzą tragiczne rzeczy. Ty taką przeżyłaś. Nie mogę do końca sobie tego wyobrazić, bo bym skłamała, bo tego nie przeżyłam.

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Nie rozumiem...jak mogła mi tak powiedzieć...ale widocznie sobie zasłużyłam
człowiek zawsze ma to na co zasłużył

188

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Tak się czujesz, ale nie jesteś. Jesteś wspaniałą, wartościową osobą, za którą na krzyżu umarł Pan Jezus. On chyba wiedział, co robi. Widział Cię tam na Golgocie 2000 lat temu i umarł, żebyś mimo wszystkiego miała życie.

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

niepotrzebnie

190

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Według mnie potrzebnie.

191

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga
mysterious_chocolate napisał/a:

ale widocznie sobie zasłużyłam
człowiek zawsze ma to na co zasłużył

Nie możesz tak myśleć. Przypomnij sobie przypowieść o Hiobie.

192

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Nie ma drugiej takiej osoby jak Ty. Wiesz, że Bóg Cię teraz widzi i kocha, ja tylko mogę czytać, co napiszesz:)

193

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Jeśli chcesz, napisz do mnie na maila. Ja niestety jutro idę do pracy i muszę dziś kończyć. Obiecuję, że wejdę jutro i wierzę, że Cię tu spotkam. Uwierz w to, co Ci napisałam.To akurat przeżyłam, więc znam miłość Boga i Jego nieopisany pokój z autopsjii:) Poproś Boga dziś, żeby nic z tamtego wydarzenia Ci się nie przyśniło. Ja zrobię to samo. Dobrej i spokojnej nocy. Jola

194

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

mysterious_chocolate po coś weszłaś do tej Netkafejki; skorzystaj więc z tego do końca wink

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

brakuje mi cholernej odwagi by się zabić

196

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga
mysterious_chocolate napisał/a:

brakuje mi cholernej odwagi by się zabić

Tylko po co się zabijać? Czy nie wiesz, że nic nie trwa wiecznie? Ani szczęście, ani smutek smile

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

ja jestem nieszczęśliwa odkąd pamiętam, zawsze ilekroć wydaje mi się, że jest dobrze, okazuje się to złudzeniem.

198

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

A ja myślałam, że netkafejka już umarła a tu takie poważne dyskusje...
Mysterious_chocalate, przecież nie jesteś w żaden sposób winna tego co Ci się stało. To naturalne, że tak się czujesz, ale pomyśl, że to wszystko siedzi w Twojej głowie. Przed tymi tragicznymi wydarzeniami na pewno dostrzegałaś piękno życia, prawda?
Wierzysz Boga więc proś Go o siłę, o to, żebyś mogła odczuć jego doskonałą Miłość. Ja obiecuję w swoim imieniu, że będę o to modlić się dla Ciebie.

Tak poza tym witam nowe koleżanki z netkafejki smile

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''

199

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga
mysterious_chocolate napisał/a:

ja jestem nieszczęśliwa odkąd pamiętam, zawsze ilekroć wydaje mi się, że jest dobrze, okazuje się to złudzeniem.

Naprawdę ZAWSZE??

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''
Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

może przez pierwsze trzy lata życia, wtedy nie byłam świadoma pewnych rzeczy, więc mogę powiedzieć, że zawsze

201

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Przede wszystkim musisz chciec sie ¨pozbierac¨, postarac sie zamknac pewne kwestie zyciowe.. a Modlitwa napewno Ci w tym pomoze smile

202

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga
mysterious_chocolate napisał/a:

może przez pierwsze trzy lata życia, wtedy nie byłam świadoma pewnych rzeczy, więc mogę powiedzieć, że zawsze

Wierzę, że nie znalazłaś się w tej właśnie Netkafejce przez przypadek, bo przypadków nie ma smile

Chcę zapytać i proszę o szczerą odpowiedź: Chcesz zamienić to, co masz teraz w sercu, na coś o 180 stopni przeciwnego?

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Nie da się tego zmienić

204

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga
mysterious_chocolate napisał/a:

Nie da się tego zmienić

Pytam, czy chcesz, a nie czy się da.

205 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2013-03-12 22:28:48)

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Chcę
ale dla samej siebie nie ma sensu, mnie już nic nie cieszy

206

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Tylko kto ma przeżyć Twoje życie, jeśli nie Ty sama? Właśnie dla siebie samej ma sens, by się zebrać "do kupy" i być zdolnym do dzielenia szczęścia z inną osobą/ami.  Człowiek nieszczęśliwy nie ma do zaoferowania drugiemu człowiekowi nic, prócz nieszczęścia.

To od kiedy zaczynamy tą zmianę? smile Daj znać jak będziesz gotowa.

207

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

To zrób to w takim razie dla nas, jeśli jeszcze nie możesz dla siebie. My liczymy na Ciebie, że odbijesz się od dna na którym się znalazłaś. Myślę, że powinnaś też wyjechać stamtąd, żeby zacząć nowe życie, np. na studia. Co o tym myślisz?

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Nie, nie chcę wyjeżdżać na studia, wtedy byłabym jeszcze bardziej samotna
nie, ja to przemyślałam i jednak stwierdzam, że nie ma czego ratować w moim życiu

209

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga
mysterious_chocolate napisał/a:

Nie, nie chcę wyjeżdżać na studia, wtedy byłabym jeszcze bardziej samotna
nie, ja to przemyślałam i jednak stwierdzam, że nie ma czego ratować w moim życiu

A co masz do stracenia, żeby spróbować coś zmienić? Skoro czujesz się już tak źle to może być już tylko lepiej....

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''

210

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Chocolate- napisałaś w swoim profilu o swoich zaintersowaniach.Dalej piszesz opowiadania i wiersze, czytasz?
Mogłabyś wysłać mi jakąś Twoją twórczość?
A tak w ogóle,skąd jesteś?

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

tak, dalej piszę
nie wiem, może coś się znajdzie

212

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

mistyczna czekoladko - Nie pozostaje mi nic innego niż podpisać się do pokornych słów netkoleżanek. Dziewczyny, z tego co tutaj czytam, jesteście wielkie i takie... przepełnione wiarą, że aż pozazdrościć.

Dodam od siebie, że gdyby nie religia i codzienne rozmawianie z panem Bogiem, chyba nie byłabym dziś tutaj na sofce i stukała w klawiaturę. Aczkolwiek nie mogę się nazwać dobrą katoliczką. Odkąd spotkała mnie pewna tragedia, utraciłam wiarę. Powiem inaczej - wstydziłam się chodzić do kościoła, o spowiedzi już nie powiem. Tak bardzo chciałabym ponownie zaczerpnąć wiary, tylko nie wiem do końca jak. Jak przełamać ten cały wstyd? Rozmawiam często z Bozią, proszę ją o czuwanie, ale nie potrafię dawać zbyt wiele w zamian. Wiem, że powinnam porozmawiać z księdzem, ale naprawdę nie wiem jak. Od czego zacząć... Czy muszę? Czy muszę się spowiadać z "grzechów" za które żałuję? Pamiętam noc po tym piekle... Bardzo długo płakałam, ale nigdy nie zapomnę tego ciepła, które mnie oplątało. Wtedy po raz pierwszy poczułam moc, a raczej szept Ducha Swietego, który przez całą noc zapewniał mnie, że nie zgrzeszyłam.

Mam takiego fajnego księdza na parafii, ale naprawdę boję się porozmawiać o tym, choć w końcu chciałabym przyjmować komunie świętą, aby czuć moc Bożą jeszcze bardziej.

Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili
Pokaż, że się mylili.

213 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-03-14 19:55:23)

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

sephora nie musisz się ani mierzyć z żadnym człowiekiem, ani tym bardziej dawać coś Bogu w zamian, bo nie ma absolutnie niczego -prócz miłości do Niego- co mogłabyś Bogu dać.
Luz, nie masz żadnego kredytu, wszystko zostało za Ciebie zapłacone tam na Golgocie smile

Po prostu, zostawiając z tyłu wszystkich ludzi i konfesjonały, zwróć się właśnie do tego, który.... obiecał nigdy, przenigdy nie opuścić Cię w potrzebie. Nie obiecał też nigdy, że będzie łatwo, ale obiecał BYĆ i trzymać rękę na pulsie, nieść Cię na rękach, blisko serca.

Ku pokrzepieniu serc:)

"Dlatego nie upadamy na duchu: bo choć zewnętrzny nasz człowiek niszczeje, to jednak ten nasz wewnętrzny odnawia się z każdym dniem.
Albowiem nieznaczny chwilowy ucisk przynosi nam przeogromną obfitość wiekuistej chwały,
Nam, którzy nie patrzymy na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne, jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne."
(2. list Pawła do Koryntian 4,16-18)

i

"Wiemy bowiem, że jeśli ten namiot, który jest naszym ziemskim mieszkaniem, się rozpadnie, mamy budowlę od Boga, dom w niebie, nie rękoma zbudowany, wieczny." (2. list Pawła do Koryntian 5,1)

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

ja bym chciała poczuć takie ciepło...właśnie jestem po kolejnym ,,seansie'' nocnego płakania i mam dosyć

215

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga
mysterious_chocolate napisał/a:

ja bym chciała poczuć takie ciepło...właśnie jestem po kolejnym ,,seansie'' nocnego płakania i mam dosyć

Ale jak płaczesz, to nie płacz w poduszkę, która nic nie poradzi wink

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Bóg też nic nie poradzi
Ja się chyba jednak pożegnam
miło się gadało...i przepraszam, że zachowuję się w ten sposób ale inaczej nie umiem
czuję, że to już czas...czas na mnie.

217

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

mysterious_chocolate rozumiem, że zamierzasz odebrać sobie życie?

218

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Raczej zamierza iść spać....

Chcę wiedzieć , nie tylko wierzyć... Nauka zawsze wygra z wiarą.
Bóg- mityczna fantasmagoria stworzona przez człowieka. Tak samo prawdziwa jak smoki , elfy i krasnoludki...
GOTT IST TOT - Fryderyk Nitzche

219

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga
Przemo77 napisał/a:

Raczej zamierza iść spać....

Też to tak można nazwać.

220 Ostatnio edytowany przez Przemo77 (2013-03-14 22:36:02)

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Nie przesadzaj Cat.
Takie osoby jak "mistyczna czekoladka" nie maja tyle siły żeby sobie odebrać życie. To tylko wołanie o pomoc,zwracanie na siebie uwagi i wieczne marudzenie- jak mi źle na tym świecie...
No chyba że jest jak Weronika z powieści P. Coelho - "Weronika postanawia umrzec"...

Chcę wiedzieć , nie tylko wierzyć... Nauka zawsze wygra z wiarą.
Bóg- mityczna fantasmagoria stworzona przez człowieka. Tak samo prawdziwa jak smoki , elfy i krasnoludki...
GOTT IST TOT - Fryderyk Nitzche

221

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga
Przemo77 napisał/a:

Nie przesadzaj Cat.
Takie osoby jak "mistyczna czekoladka" nie maja tyle siły żeby sobie odebrać życie. To tylko wołanie o pomoc,zwracanie na siebie uwagi i wieczne marudzenie- jak mi źle na tym świecie...

Przemo77, w 50% masz rację smile No ale niektórzy jednak odbierają sobie to życie, aczkolwiek uważam, że jak ktoś nałyka się prochów to absolutnie nie zamierza się zabić. Ale to już tak na marginesie całej tej dyskusji....

Wiem i widzę, że "chocolate" woła o pomoc. Ale jednocześnie nie chce ... zrobić nic w tym kierunku. A ja wyznaję zasadę: albo narzekamy, albo pomagamy.

222 Ostatnio edytowany przez Przemo77 (2013-03-14 22:41:34)

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Dobra. Na mnie też już czas...
Tyle że ja nie wołam o pomoc tylko gaszę kompa i przekręcam sie na bok w moim łóżeczku wink
Pa.


PS. Nałykanie sie dużej ilości środków nasennych to najbardziej "lightowe" smobójstwo. Bez bólu zasypiasz i już sie nie budzisz. Bardzo fajna sprawa gla tych którzy nie widzą sensu dalszego istnienia lub nie mają dla kogo żyć itp

Chcę wiedzieć , nie tylko wierzyć... Nauka zawsze wygra z wiarą.
Bóg- mityczna fantasmagoria stworzona przez człowieka. Tak samo prawdziwa jak smoki , elfy i krasnoludki...
GOTT IST TOT - Fryderyk Nitzche

223

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Dobranoc i fajnie, że tu zajrzałeś wink

224

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Już się miałem wyprowadzić stąd kiedy napisałaś wink więc jeszcze troszeczkę zostałem. Choć temat tego watku nie bardzo do mnie przemawia bo jakiś bardzo religijny nie jestem

Chcę wiedzieć , nie tylko wierzyć... Nauka zawsze wygra z wiarą.
Bóg- mityczna fantasmagoria stworzona przez człowieka. Tak samo prawdziwa jak smoki , elfy i krasnoludki...
GOTT IST TOT - Fryderyk Nitzche

225

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

No właśnie! Toż to w szoku jestem.

226 Ostatnio edytowany przez Przemo77 (2013-03-14 22:55:15)

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga
Catwoman napisał/a:

No właśnie! Toż to w szoku jestem.

Aż tak mnie dobrze znasz że jesteś tym zdziwiona? wink
Ja o Tobie tak wiele chyba nie wiem wink
Choć z tego co wiem jesteś od jakiegoś czasu redaktorką dziełu (chyba kulturalnego - jak mi sie wydaję) a Twój nick pochodzi od sprawności fizycznej jaka posiadasz wink- dobrze kojarze?


Ps Twój nick wpadł mi w oko bo uwielbiam koty wink i kobiety a Ty jesteś ich połączeniem wink

Chcę wiedzieć , nie tylko wierzyć... Nauka zawsze wygra z wiarą.
Bóg- mityczna fantasmagoria stworzona przez człowieka. Tak samo prawdziwa jak smoki , elfy i krasnoludki...
GOTT IST TOT - Fryderyk Nitzche

227

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Dobrze smile Sorry, tak mi się wyrwało i wyszło to tak, jakbyś był naczelnym ateistą tego forum big_smile

228

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Nie nazwałbym siebie ateistą wink
Nie wykluczam istnienia boga (ani Boga). Zwyczajnie nie myślę o tym. Jego istnienie (czy też nieistnienie) nic wielkiego dla mnie nie zmienia.

Chcę wiedzieć , nie tylko wierzyć... Nauka zawsze wygra z wiarą.
Bóg- mityczna fantasmagoria stworzona przez człowieka. Tak samo prawdziwa jak smoki , elfy i krasnoludki...
GOTT IST TOT - Fryderyk Nitzche

229

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga
Przemo77 napisał/a:

Nie nazwałbym siebie ateistą wink
Nie wykluczam istnienia boga (ani Boga). Zwyczajnie nie myślę o tym. Jego istnienie (czy też nieistnienie) nic wielkiego dla mnie nie zmienia.

Nigdy w życiu się nad tym nie zastanawiałeś?

230 Ostatnio edytowany przez Przemo77 (2013-03-14 23:04:45)

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Bardzo wiele razy tyle że nie znalazłem argumentów ani na poparcie tezy o istnieniu ani o nieistnieniu bytu zwanego potocznie bogiem (czy też Bogiem w rozumieniu kościoła).Przestałem o tym myśleć w tych kategoriach. To znaczy kategoriach wiary. Bardziej wiedzy(nauki i historii) a tam jednoznacznie nic stwiedzić nie można w tym temacie.
A Ty wierzysz czy wiesz?

Chcę wiedzieć , nie tylko wierzyć... Nauka zawsze wygra z wiarą.
Bóg- mityczna fantasmagoria stworzona przez człowieka. Tak samo prawdziwa jak smoki , elfy i krasnoludki...
GOTT IST TOT - Fryderyk Nitzche

231

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

A gdybyś miał się dowiedzieć o jakimś bogu, jakiego boga chciałbyś znać?

232 Ostatnio edytowany przez Przemo77 (2013-03-14 23:11:31)

Odp: Netkafejka Wierzących w Boga

Napewno nie takiego jakim widzi go kościół.
Nawet nie wiem czy chciałbym wiedzieć (mieć pewność) że istnieje jakiś bóg.

Czy dla Ciebie wiara w Boga jest bardzo ważna? Czujesz jego istnienie?

Chcę wiedzieć , nie tylko wierzyć... Nauka zawsze wygra z wiarą.
Bóg- mityczna fantasmagoria stworzona przez człowieka. Tak samo prawdziwa jak smoki , elfy i krasnoludki...
GOTT IST TOT - Fryderyk Nitzche

Posty [ 175 do 232 z 623 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka Wierzących w Boga

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018