Jak to wszystko czytam to mi się przypomina film "nigdy w życiu". nigdy nie mów nigdy. Wszystko się ułoży potrzebujesz czasu na ogarnięcie wszystkiego, ja domyślam się że jest Ci ciężko mnie tez by było, ale jeżeli zdradził Cię nieraz to nawet gdyby chciał z Tobą być nadal to już chyba nie ma sensu on widocznie nie potrafi być wierny. Trzeba teraz wziąć się w garść, nie jest Ciebie wart, zdradza na prawo i lewo, trudno Ci teraz w to uwierzyć ale jeszcze będziesz szczęśliwa z kimś innym kto będzie dbał o Ciebie
PROSZĘ O POMOC .GDY JUŻ TROCHĘ OCHŁONĘŁAM DOTARŁO DO MNIE ŻE ON MA WSZYSTKIE AKTY NOTARIALNE .CO ROBIĆ.
Wynika z tego, że się do tego od dłuższego czasu przygotowywał. Spokojnie, odpisy aktów możesz wyrobić u notariusza. Akty są ważne, ale duże znaczenie mają wypisy z ksiąg wieczystych, a te również możesz uzyskać bez problemu na twoją prośbe przedstawiając interes prawny. Minusem dla Ciebie jest to, że będziesz musiała za wszystko płacić ( ok 100 zł za wypis )
Wynika z tego, że się do tego od dłuższego czasu przygotowywał. Spokojnie, odpisy aktów możesz wyrobić u notariusza. Akty są ważne, ale duże znaczenie mają wypisy z ksiąg wieczystych, a te również możesz uzyskać bez problemu na twoją prośbe przedstawiając interes prawny. Minusem dla Ciebie jest to, że będziesz musiała za wszystko płacić ( ok 100 zł za wypis )
Ela ma 100% racji. To własnie musisz zrobić!
A od strony emocjonalnej powiem Ci Laluniu,że bardzo mocno Ci współczuję
bardzo ciężko się czyta Twoją historię:(
STARAM SIĘ NIE MYSLEC O TYM WSZYSTKIM.ALE I TAK MI TO CIĘŻKO WYCHODZI.NIE WIEM JAK PO WINNAM ZACHOWYWAĆ SIE PRZY DZIECIACH.CIĄGLE PŁACZE,BO TYLKO TO MI ZOSTAŁO,PŁACZ ŻAL O TO CO ZROBIŁ.CZASEM WSTAJE I MYSLE ŻE TO SEN.ŻE WRÓCI I POWIE CZEŚĆ KOCHANIE,JAK CI MINĄŁ DZIEŃ .DZWONI I ROZMAWIA JAK BY SIĘ NIC NIE STAŁO .TO CHYBA BOLI NAJBARDZIEJ.BYŁ DLA MNIE WSZYSTKIM,TO PRZY NIM ZASYPIAŁAM,I PRZY NIM SIĘ BUDZIŁAM.GDY WYJEŻDŻAŁ W TRASĘ CZY NA DZIAŁKĘ DZWONIŁ SMS -OWAŁ.PISAŁ Z TĘSKNI ŻE KOCHA.ŻE ŻYCIA BEZE MNIE SOBIE NIE WYOBRAŻA.
Jest podły..:|
Serdecznie współczuje i trzymam kciuki. Wierze, żę dasz sobie rade.
DZIEWCZYNY I CO ROBIĆ JAK DZWONI LUB PISZE.WCZORAJ NAPISAŁ MI CZY MOŻE JAK WRÓCI Z MAZUR POMÓC PRZY DOMU .WYCZYŚCIĆ KOMIN TRAWE SKOSIĆ NASZYKOWAĆ PIEC NA ZIMĘ .ALE NA KONIEC DODAŁ ŻE BEZ ZOBOWIĄZAŃ.
STARAM SIĘ NIE MYSLEC O TYM WSZYSTKIM.ALE I TAK MI TO CIĘŻKO WYCHODZI.NIE WIEM JAK PO WINNAM ZACHOWYWAĆ SIE PRZY DZIECIACH.CIĄGLE PŁACZE,BO TYLKO TO MI ZOSTAŁO,PŁACZ ŻAL O TO CO ZROBIŁ.CZASEM WSTAJE I MYSLE ŻE TO SEN.ŻE WRÓCI I POWIE CZEŚĆ KOCHANIE,JAK CI MINĄŁ DZIEŃ .DZWONI I ROZMAWIA JAK BY SIĘ NIC NIE STAŁO .TO CHYBA BOLI NAJBARDZIEJ.BYŁ DLA MNIE WSZYSTKIM,TO PRZY NIM ZASYPIAŁAM,I PRZY NIM SIĘ BUDZIŁAM.GDY WYJEŻDŻAŁ W TRASĘ CZY NA DZIAŁKĘ DZWONIŁ SMS -OWAŁ.PISAŁ Z TĘSKNI ŻE KOCHA.ŻE ŻYCIA BEZE MNIE SOBIE NIE WYOBRAŻA.
Na Twoim miejscu też byłabym w szoku:(
To normalne ...
Ból mimo wszystko minie...zobaczysz. Prędzej czy później minie. Masz jeszcze bardzo duże szanse na szczęśliwe życie. Może nawet szczęsliwsze bez niego. Wiesz ja bym sama odeszła. Może to by sprawiło,że Twój mąż by zobaczył,że nie jesteś jego stałą bazą do której moze wracać po zdradach i krzywdach.
Jeśli jesteś gotowa na to by go oglądać i dasz rade to możesz sie na to zgodzić. Jeśli jednak nie to chyba lepiej go zignorować. A do pomocy przy domu może poprosić kogoś innego?
DZIEWCZYNY I CO ROBIĆ JAK DZWONI LUB PISZE.WCZORAJ NAPISAŁ MI CZY MOŻE JAK WRÓCI Z MAZUR POMÓC PRZY DOMU .WYCZYŚCIĆ KOMIN TRAWE SKOSIĆ NASZYKOWAĆ PIEC NA ZIMĘ .ALE NA KONIEC DODAŁ ŻE BEZ ZOBOWIĄZAŃ.
W tym domu mieszkaja tez jego dzieci, wiec jest oczywiste ze nawet powinien zadbac o ich dobro.
Jesli jestes w stanie zniesc jego widok to pozwol mu pomagac, nie traktuj tego jako pomoc dla siebie tylko ojcowski obowiazek wobec dzieci.
Oczywiście niech pomaga i wypełnia swoje obowiązki póki jeszcze chce. Myślę, że powinnaś sie przygotować na to, że on swoim zachowaniem może chcieć coś ugrać. Moze się mylę, nie znam człowieka, ale skoro powynosił akty notarialne, był nieuczciwy po względem finansów, to przygotuj sie na to, że w najblizszym czasie zaproponuje Ci rozdzielność majątkową.
To znaczy: jeśli ma akty notarialne na dom, w którym mieszkacie, to jest: jeśli akty wskazują na jego własność, to i tak orzeknie sąd i tu nie ma co rozdzielać: jeśli dom dostał po prostu wcześniej. Na co on ma te akty?
78 2012-08-28 11:10:32 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-08-28 11:12:53)
DZIEWCZYNY I CO ROBIĆ JAK DZWONI LUB PISZE.WCZORAJ NAPISAŁ MI CZY MOŻE JAK WRÓCI Z MAZUR POMÓC PRZY DOMU .WYCZYŚCIĆ KOMIN TRAWE SKOSIĆ NASZYKOWAĆ PIEC NA ZIMĘ .ALE NA KONIEC DODAŁ ŻE BEZ ZOBOWIĄZAŃ.
Po pierwsze musisz zabezpieczyć się finansowo. MUSICIE PODZIELIĆ MAJĄTEK. Daj mu działkę na mazurach, ty bierz resztę. To jest punkt pierwszy.
PODZIAŁ MAJĄTKU NIC NIE BURZY, a może wiele uspokoić. Jeśli mąż ma czyste intencje, to podzielicie majątek. Jeśli ma nieczyste intencje, to się wkurzy i zaczniecie walczyć -- wtedy zrozumiesz, że grał na czas.
Rozumiesz? Musisz podzielić majątek, zabezpieczyć życie. Potem zajmiesz się uczuciami. Staniesz się niezależna, będziesz mogła decydować. Po podziale majątku może się okazać, że za jakiś czas mąż do Ciebie, takiej niezależnej i samodzielnej wróci. Aby przekonać go do podziału majątku zaangażuj całą rodzinę.
Noszenie węgla Cię przeraża? I do tego męża potrzebujesz? Nie rób chec -- masz sklep, to wynajmiesz sobie silnego chłopa.
Jak wygląda podział majątku? Bierzesz męża, bierzecie akty notarialne, idziecie do notariusza. Możesz nawet wziąć teściów, jeśli faktycznie są za tobą. Tam mówisz "działka jego, dom, auto, firma moje." Podpisujecie i po krzyku. To trwa tylko godzinę... Wiesz... GODZINA U NOTARIUSZA i już jest inaczej w twoim życiu. Musisz tylko męża namówić na podział majątku.
Zobaczysz -- już samo podpisanie rozdzielności majątkowej uwypukli tyle spraw, że aż się sama zdziwisz. Mąż albo będzie łagodny i na to pójdzie, czyli jest bardzo honorowy, albo wybuchnie i zobaczysz jaki jest drań, ale jak wybuchnie, to już poznasz prawdziwe intencje. Wtedy wniesiesz o rozwód.
Nie wiem na ile szczera jesteś z teściami, ale jeśli dwóje się bije ze sobą, a jest wielu świadków, to jest mniej nieczystych zagrań.
Podział majątku jest czysty jak łza -- "Kocham męża, ale go nie ma, chyba mnie zdradza. Jako kobieta czuję się niebezpiecznie, a chcę mieć swój własny kąt po XXXX latach małżeństwa. Chcę aby mąż mi ten kąt dał na wyłączność, abyśmy mogli dalej stabilnie żyć, abym ja miała ELEMENTARNE poczucie bezpieczeństwa.".
Spójrz -- koleżanki na formum mówią to samo -- zadbaj o finanse. Jak coś to możesz pisać na maila.
79 2012-08-28 11:14:58 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-08-28 11:15:42)
"Tam mówisz "działka jego, dom, auto, firma moje."" - a czemu niby ona ma dostać wszystko a on nic?
To znaczy zdecyduje o tym sąd ostatecznie, skąd niby wiesz, że dom nie należał do niego?chyba ze coś przeoczyłam.
80 2012-08-28 11:18:32 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-08-28 11:20:44)
Acha jeszcze jedno przy podziale majątku -- musi być tak, że każde z Was ma swój "kawałek podłogi" -- on na mazurach, a Ty tam gdzie teraz jesteś. Po podziale majątku można dalej żyć i kochać się. Po podziale majątku nawet lepiej się żyje. Żony, których mężowie zarabiają na życie powinny mieć swój majątek, aby czuć się bezpiecznie. Ja mam z żoną podzielony ze względu na firmę (jak zbankrutuję, to będziemy mieć "kawałek podłogi" -- żony kawałek podłogi...). Kochające się małżeństwa robią podziały, więc Wy zróbcie tym bardziej.
Chce przyjechać i pomóc? Powiedz tak: "Przyjedź mężu do dzieci, pomóc w domu. Omówimy podział majątku, bo chcę mieć swój kawałek podłogi.".
Albo zgodzi się na romowę o podziale majątku, albo nie przyjedzie w ogóle. Wtedy będzie walka. Podział majątku jest jak papierek lakmusowy testujący drugą stronę... A samotności boisz się, bo doprowadziłaś do tego, że on stał się całym swoim światem. Meliście pewnie wspólne konto bankowe, a powinniście mieć osobne. Nie miałaś żadnego życia poza rodziną -- żadne fitnes, koleżanki, hobby. Życzę Ci wysokich obrotów w sklepie metalowym -- nie zaniedbaj tego.
81 2012-08-28 11:24:03 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-08-28 11:26:19)
"Tam mówisz "działka jego, dom, auto, firma moje."" - a czemu niby ona ma dostać wszystko a on nic?
To znaczy zdecyduje o tym sąd ostatecznie, skąd niby wiesz, że dom nie należał do niego?chyba ze coś przeoczyłam.
Miałem na myśli:
-- mąż otrzymuje dom i działkę na mazurach
-- żona dom w którym do tej pory mieszkali, działkę, dom ze sklepem, sklep, auto
Trzeba podzielić majątek tak, aby oboje mieli swoje łóżko. Nawet jeśli dom był jego, to może zrobić żonie darowiznę, zwłaszcza, że coś na Mazurach wybudował i to na Mazurach jest wspólne.
A po co mieszać sąd do tego? Podział majątku wygląda tak, że idzie się do notariusza i zapisuje co kto dostaje. Pytanie czy mąż Laluni się na to zgodzi, czy dostanie szału. Jak prawdę pisze, że kocha, to tym bardziej potulnie pójdzie do notariusza, bo przecież będzie miał super domuś na Mazurkach.
Najtrudniejsze w tym podziale jest dogadanie się między małżonkami.
nieważne że będzie miał super domuś na Mazurkach- weź pod uwagę to, że dom w którym mieszkają obecnie może należeć do niego bo dostał go np. od rodziców. Mało tego, może nawet byc tak, że powiedzmy w części mieszkają rodzice jego.
Uważam, że doradzanie komuś co powinien sobie wziąć jest nie na miejscu.
nieważne że będzie miał super domuś na Mazurkach- weź pod uwagę to, że dom w którym mieszkają obecnie może należeć do niego bo dostał go np. od rodziców. Mało tego, może nawet byc tak, że powiedzmy w części mieszkają rodzice jego.
To zupełnie nie ma znaczenia. Mąż idzie do notariusza, a notariusz notuje, że:
-- "mąż daruje swojej żonie dom, który stanowi jego własność"
-- "do śmierci teściów mogą oni zamieszkiwać w połowie tego domu"
-- "dom na mazurach staje się częścią majątku męża"
Notariusz może pisać różne inne rzeczy -- np. że trzeba myć klatkę schodową, albo zamykać okna, albo że teściowie musza dołożyć się do ceny węgla, itd. Zapytaj notariusza... jak będziesz chciała, to nawet napisze, że masz 176cm wzrostu i ważysz XXX kg. Zapisze cokolwiek. Po to jest notariusz, aby notować i aby potem nikt nie zaprzeczał, że coś twierdził.
Dopóki nie ma rozwodu sąd jest niepotrzebny. A podział majątku może im wiele, wiele pomóc.
Uważam, że doradzanie komuś co powinien sobie wziąć jest nie na miejscu.
Ja natomiast uważam, że doradzanie jest na miejscu, o ile ta druga osoba sobie tego życzy. Skoro Lalunia prosi o radę na forum, to piszę. Wybacz więc.
Ale sam22 nie znasz faktów, nie wiesz co należy do kogo a robisz za sędzię w kwestii podziału majątku.
Skoro Lalunia napisała, że mąż ma akty notarialne, to na coś je ma, prawda?
I też chyba trochę bez sensu jest naklaniać by żądała czegoś, co do niej nie należy a co mąż nabył przed slubem- z tym ona musi się zapoznać.
Zresztą.... ta dyskusja jest jałowa.
Lalunia jest dorosłą osobą i sama powinna wiedzieć jak się zabrać za sprawy a jak nie wie, to powinna posiadac na tyle wiedzy i doświadczenia w swoim 30-letnim życiu by udać się od razu do prawnika a nie zachowywać się jakby wczoraj urwała się z choinki.
DZIAŁKE NA KTÓREJ SOJA NASZE DWA DOMY DOSTALIŚMY JUŻ PO ŚLUBIE OD MOJEJ BABCI.JEGO RODZINA POMOGŁA W BUDOWIE[TEŚĆ] DRUGI BUDYNEK STOI OBOK NA DOLE SKLEP GORA WYNAJETA.JES NIE ODEBRANY JESZCZE.SKLEP NA NIEGO SAMOCHÓD KTÓRY SKLEP SPŁACA JEGO.ALE TO JA JESTEM W TYM SKLEPIE I GO PROWADZE.WSZYSTKIE PŁATNIOŚCI ROBIĘ JA.MAZURY WSPÓLNIE KUPILIŚMY.JA JESTEM ZA REJESTROWANA U TESCI W FIRMIE JAKO SPRZEDAWCA.
Ale sam22 nie znasz faktów, nie wiesz co należy do kogo a robisz za sędzię w kwestii podziału majątku.
Racja Catwoman. Nie chciałem, aby tak wyszło -- chciałem powiedzieć, że można to załatwić prosto bez sądu, bez walki.
Skoro Lalunia napisała, że mąż ma akty notarialne, to na coś je ma, prawda?
Nie chcę być upierdliwy, ale akty notarialne można w kosz cisnąć -- liczą się księgi wieczyste, a ktoś spanikował, że mąż ma akty notarialne. Ja mówię "no i co z tego że ma?" -- to nic nie znaczy.
No dobra catwoman... nie dyskutuję już, choć myślałem, że pomogę.
No to teraz tylko Lalunia musi się zastanowić, co ma dla niej największą wartość, czy dom, czy dwa domy czy sklep czy auto i czy nie chce czegoś z tych wszystkich "dóbr" sprzedać, podzielić pieniądze,
ja tu dogadania się z mężem jakoś nie widzę.... byłoby idealnie bo sprawy o podział majątku potrafią się ciagnąć latami, ale.... no nie widzę tego.
A może jednak się mylę i wszystko przebiegnie w dośc przyjaznej i konkretnej atmosferze.
ON JEST JESZCZE WŁAŚCICIELEM DWÓCH DUŻO WIĘKSZYCH SKLEPÓW .TYLKO NA PAPIERZE BO TESĆ SIE NIMI ZAJMUJE.ONI MAJĄ CAŁA SIEĆ SKLEPÓW
Ta działka która dostałaś od babci i na której stoją 2 domy, to to wszystko jest tylko TWOJE. Mąż MOŻE ŻADAC JEDYNIE ZWOTU NAKŁADÓW NA MAJATEK WSPÓLNY. Nie zgadzaj sie na żadną rodzielność. Od tej pory wszystko co będzie zarabiać, będzie na jego odrębny majątek. Ty jesteś jak zrozumiałam jedynie zatrudniona u teścia, mąż ma 3 sklepy tak więc jego dochody będą znacznie wieksze. Nie zgadzaj sie na to. Pamietaj dbaj o swoje interesy. Wszystko dokładnie skalkuluj. Napisz jak to jest dokładnie z tą firmą. Na męża , ciebie czy teścia?
Oczywiście, że prawnie to jest tak iż WSZYSTKO to, co zostało NABYTE PRZED ślubem należy do danej osoby, nie wchodzi w część majątku wspólnego.
DO ELA.SKLEP W KTÓRYM PRACUJE NA NIEGO RESZTA TEŻ.ALE RESZTĄ SKLEPÓW TESĆ SIE ZAJMUJE .TO ZNACZY ZATRUDNIA LUDZI KIERUJE SKLEPEM .PŁATNOŚĆ WSZYSTKIE NA MĘZA ALE SĄ KIEROWNICY SKLEPÓW I PŁATNOŚCIAMI ZAJMUJĄ SIĘ ONI.Z TEGO CO WIEM UTARGI ZABIERA TEŚĆ .NA NIEGO JEST DZIAŁALNOŚĆ.
Radziłabym Tobie nie robic żadnych kroków, ani z rozwodem zupełnie nic. Zobaczysz, będzie chciał rozdzielności. NIE ZGADZAJ SIĘ. Firma dobrze prosperuje. nie ma takiej potrzeby by ewentualnie uciekac przed wierzycielami. Jeśli Ty wystąpisz o rozwód, a on tego nie chce , to dopiero się zacznie. Teraz ma skrupuły jest mu Ciebie żal. Zabezpieczenie masz w postaci tych dwóch domów , o lokum nie musisz sie martwić. Teraz tylko ewentualnie notarialnie niech określi się jaką kwotę będzie Tobie przekazywał miesięcznie na życie. Pamiętaj, żadnej rozdzielności.
Myślę, że z tą kwotą na zycie nie ma problemu- bo Lalunia pracuje w sklepie- chyba, że ją teść z tego sklepu zwolni.
Jedynie alimenty na dzieci.
Powinnaś pogodzić sie z faktem, że mąża nie będzie z Tobą na stałe. Trudno to zrozumieć ale z czasem pogodzisz sie z sytuacją. Myśl tylko o sobie. Poboli, boboli i przestanie zobaczysz. Ja byłam w bardzo podobnej sytuacji tyle, ze larwa mojego m nie była w ciąży. Ciążą chciał mnie zastraszyć bym podpisała rozdzielność majątkową. Ja zrobiłam błąd bo złożyłam pozew, teraz zawiesiłam postępowanie. Mąż jest z nami ale nie może mi wybaczyc, że zlożyłam pozew. Mąż ma dobrze prosperująca firme , dochody 6 x większe ode mnie. Cóż zrobiłam błąd, w emocjach za bardzo czułam sie skrzywdzona. Każdą decyzje przemyśl 10 razy.
CZYLI NIC NIE ROBIĆ.NIE ISC DO DO SADU I DO NOTARJUSZA.CZEKAC NA JEGO KROK.
Ja bym się z nim spotkała, np. zaprosiła na kolację i zaczęła rozmowę na ten temat. Zapytałabym pierwsza:
Jak dalej wyobraża sobie funkcjonowanie naszego związku i spraw z nim związanych.
Tak, nie robic nic. Moja propozycja wynika z własnego doświadczenia oraz doświadczenia innych kobiet, które znalazły sie w podobnej sytuacji, a z którymi miałam okazje podzielić się doświadczeniem. Zacznij działać gdy mąż zaniedba łożyc na dom, dzieci , przestanie opłacać rachunki. Wówczas oczywiście nie należy tego zostawić, ale w sytuacji kiedy wywiązuje sie z obowiązków żyj własnym życiem. Odetnij się emocjonalnie od niego. Wiem trudno to zrobić ale nie masz wyjścia. Ja znalazłam sie w takiej sytuacji po 23 latach małżeństwa z dziećmi.
MAMY POROZMAWIAĆ PO JEGO POWROCIE DO WARSZAWY.OGÓLNIE POWIEDZIAŁ ŻE TO CO TU MAMY ZOSTAWIA MI ZE WZGLĘDU NA DZIECI.
To co chce Tobie zostawić ( rozumiem, że chodzi o działkę po babci z dwoma domami) to i tak jest tylko Twoje, więc żadna łaska.
ELA 44.DZIAŁKA OD MOJEJ BABCI .ALE BABCIA DOPIERO PO NASZYM ŚLUBIE PRZEPISAŁA JA NAM W DAROWIŻNIE.WIĘC JEST WSPÓLNA
Ale darowiznę można przepisać tylko na 1 osobę.
To zależy jak jest w akcie notarialnym. Babcia mogła darowac na Was dwoje. Jeśli taki jest zapis, to niestety jest to wspólne.
NIE MAM TEJ DAROWIZNY ALE Z TEGO CO PAMIETAM NA NAS OBOJE BABCIA PRZEPISAŁA.ALE ZNALAZŁAM AKTA KUPNA DUŻE DZIAŁKI .JEST WŁAŚCICIELEM 1/4 DZIAŁKI.NA TEJ DZIAŁCE POWSAŁ OGROMNY OBIEKT HANDLOWY.
Trudno, teraz już nic nie zrobisz. Jeśli przepisała na was , mąz na tym dużo skorzystał. Jak widać miłość miłością , a życie weryfikuje wiele spraw. Czy ta działka zakupiona była do majątku odrębnego męża? ( jeśli tak, to będziesz miała z tym trochę kłopotu przy podziale.)
NIE ROZUMIEM CO ZNACZY MAJĄTEK ODRĘBNY.
MY JESTEŚMY MAŁŻEŃSTWEM OD 1995R.DZIAŁKĘ KUPIONO W 2000R
Oznacza to, że jest to tylko jego. Gdybyś miała akt notarialny na zakup tej działki , będzie tam zapisane, czy jest to zakupione do jego majątku odrębnego. Jest to prawdopodobne, gdyż notariusze ( często ) pisza to co im sie podyktuje a potem żony zostają z niczym. Ja miałam taką sytuację , ale w porę się zorientowałam,( w ciągu 7 dni ) i zrobiłam raban notariuszowi. Akt zmienił i nie wziął ode mnie nawet złotówki.
JEST TYLKO NAPISANE ŻE CENY SPRZEDAŻY UNISZCZAJA W CAŁOŚCI ZA FUNDUSZE POCHODZĄCE Z ICH MAJĄTKU ODRĘBNEGO A UMÓW MAŁŻEŃSKICH NIE ZAWIERALI
Tak myślałam. Oznacza to, że jeśli środki pochodziły z majatku odrębnego to i zakup będzie wchodził do majątku odrębnego. Nie jest dobrze. Będziesz musiała udowodnić, ze środki na zakup pochodziły z majątku wspólnego. Jeśli małzonek nie dostał żadnej darowizny lub spadku, sprawa będzie dość prosta , gorzej jeśli coś takiego otrzymał, wówczas czeka Cię długa i żmudna przeprawa.
wydaje mi sie, ze te działkę na Mazurach też kupił na siebie. Czy byłaś przy sporządzaniu aktu na ten zakup? jeśli nie, to na 100% zakupił tylko na siebie.
AKT WŁASNOŚCI JES NA NAS BYŁAM WTEDY U NOTARIUSZA.SPRAWDZIŁAM ILE KOSZTUJE NOTARIUSZ.W GRE WCHODZĄ OGROMNE PIENIADZE.ANI JEGO ANI MNIE NA TO NIE STAĆ
AKT WŁASNOŚCI JES NA NAS BYŁAM WTEDY U NOTARIUSZA.SPRAWDZIŁAM ILE KOSZTUJE NOTARIUSZ.W GRE WCHODZĄ OGROMNE PIENIADZE.ANI JEGO ANI MNIE NA TO NIE STAĆ
To nie jest aż takie drogie! Jego nie stać?? Ma kilka sklepów i nie stać go?? Czy on ci to powiedział?.......
PROCENT OD WARTOŚCI MAJĄTKU JET DUŻY
PROCENT OD WARTOŚCI MAJĄTKU JET DUŻY
Myślę, że wolałabym COŚ sprzedać a nawet wziąć kredyt, który spłacę gdy sprzedam np. 1 z domów lub kawałek działki by załatwić to wg prawa, a nie czekać, aż za miesiąc, rok, 5 wprowadzi się do wspólnego domu z inną kobietą i będzie miał do tego prawo.
CO MAM SPRZEDAĆ JEDEN BUDYNEK NIE ODEBRANY SAMOCHÓD NA KREDYT
Nie zrozumiałam czy ta działka na mazurach jest na Was obu, czy byłas u notariusza w sprawie podziału majątku? Myśle , że powinnaś zachowac twarz pokerzysty. Nic nie mówic mężowi. Nie wdawać sie w dyskusje, że to jego czy tamto Twoje. Spokój. Zaproponować by Cie zabezpieczył finansowo np niech założy Ci jakąś lokatę. Będziesz potrzebować sporo kasy na adwokata. Podział ewentualny rób przez sąd. Dużo taniej , 1000 zł bez wzgl. na wartość majątku ( plus rzeczoznawcy, biegli, adwokat )
117 2012-08-28 16:52:01 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-08-28 16:56:46)
Dlatego uważam, że najlepiej to wszystko sądownie wyegzekwować. Sąd ustali co ma być kogo i cześć pieśni.
No ni nie ma sytuacji bez wyjścia!
Jak na moje oko: prawa do sklepu nie masz żadnego o ile nie jesteś współwłaścicielem,
auto : kredyt mozna spłacić za sprzedaż domku z działką po babci.
Wszystko zalezy od dobrej woli obu stron.
a w innym przypadku: tylko sąd.
Prawo do sklepu ma , ale musi żądać zwrotu nakładów z majątku wspólnego na jego osobisty. Stąd, istotne jest czy w trakcie małżeństwa przed zakupem tej działki nie dostał zadnej darowizny albo spadku.
Lalunia. Moze to offtopic. Ale czy jest szansa żebyś przestała krzyczeć- tu lamentowac- bo tak odbieram te wielkie litery? Bardzo cieZko się to czyta.
I ja to odbieram w przekazie jako takie ciagle wysokie c... Chyba ze nie dasz rady bo technicznie cos cie blokuje a ja ominelam gdy to tłumaczysz na wątku....
I mam wrażenie- ze na każda rade tutaj prezentujesz argumenty na nie.. Ze się nie da. Ze nie wiadomo. Ze drogo. Ze nie można. Ze nie...
A chyba się jednak da...
Zaglądam tu do ciebie. Nie pisze bo grupę wsparcia masz...
Ale czy troche optymizmu i mniej lamentu wykrzeszesz?:)
Dzisiaj. Niezależnie od tego jak trudna jest wina sytuacja- ty sama ja rozwiazujesz a twoje podejście ma na nią wpływ.
Uwierz w to. I działaj.
Dzisiaj. Niezależnie od tego jak trudna jest wina sytuacja- ty sama ja rozwiazujesz a twoje podejście ma na nią wpływ.
Uwierz w to. I działaj.
Prawda prawdziwa.
No tak -- teraz widzę, że sytuacja laluni nie jest prosta -- początkowo myślałem, że mają domy, działkę na mazurach i sklepy. Dlatego proponowałem podział majątku -- żona dostałaby domy + sklepy. Skoro tak nie jest, to odwołuję swoje rady.
Ale uważam, zapewne tak jak wszyscy pozostali, że powinnaś zabezpieczyć się finansowo, aby móc żyć niezależnie.
Witam wszystkich
Witam wszystkich.Serdecznie dziękuję za wsparcie i rady.Jak mąż wróci z tych mazur za proponuje mu żeby sklep najpierw przepisał.Żebym miała stabilność finansową,żebym miała grunt pod nogami.sama stworzyłam ten sklep każdą rzecz ułożyłam sama.Zdobyłam zaufanie klientów.Wiedzą już ze nie jestem blondynka,i znam się na rzeczy.Postanowiłam zrobić w końcu coś dla siebie.Zapisałam się na fitnes,i kosmetyczki.Gimnastyka pozwala mi się wyładować .K
Dzięki kosmetyczce mogę spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie,dasz rade.Wychodzę z domu bo w domu jest najgorzej.Śpię z dziewczynkami więc w nocy mam się do kogo przytulić.W pracy staram się nie myślec o tym wszystkim,ale i tak kiepsko mi to wychodzi.
lalunia0811 korzystaj z funkcji EDYTUJ a nie pisz postu pod postem.
Bardzo dobrze. A lepiej niech przepisze sklep i dom. Żeby nie zażądał kasy za wynajem domu. I zdaje się że dom jest Twój skoro działka Twoja. Musiałby udowodnić ile pieniędzy włożył i wyrównania mógłby zażądać.
Dobrze że śpisz z dziewczynkami, chodzisz na fitnes i dbasz o siebie.
Będzie z każdym dniem lepiej, bo już zaczynasz odzyskiwać siłę.
Jeśli mąż będzie chciał, abyś była stabilna finansowo, zrozumie tę twoją wolę, to może weźcie wszystkie papiery i idźcie zgodnie do prawnika, aby on zawiłości przeanalizował. Na przykład cóż ze sklepu, jak lokal będzie dalej wspólny... No i sama zbieraj kasę na prawników. Mam nadzieję, że masz osobne konto.
Komsetyczka, fryzjer, solarium, fitness -- brawo! Tak trzymaj. Nie martw się, że mało czasu poświęcisz dzieciom, bo będą szczęśliwe, że mama jest uśmiechnięta.
Czas pokarze co przyniesie przyszłość.Musze walczyć.Wczoraj pani kosmetyczka powiedział że mam taką zmarszczke która mówi że jestem silną kobietą.Nie wiem ,może i tak. Dość dużo w życiu przeszłam.Może dobrze że tak się stało ,że odszedł .Minęło trochę czasu jak odszedł,może jest za wcześnie na takie stwierdzenie,ale tak naprawdę on chyba nigdy mnie tak naprawdę nie kochał.I może to przyzwyczajenie nas przy sobie trzymało .Nie wiem .Brak mi go.Tęsknię za nim,mimo wszystko.Czas i tylko czas uleczy moje złamane serce.
Wczoraj pani kosmetyczka powiedział że mam taką zmarszczke która mówi że jestem silną kobietą.
uffff czekamy na wiecej!
Wczoraj dopadł mnie kryzys.Bo dowiedziałam sie że na tych mazurach są razem.znajomy który mi o tym powiedział powiedział że strasznie nim rządzi.Dom który postawił nie podoba jej się.maja wspolne plany, na kupno mieszkania czy domu pod WARSZAWĄ .Z tego co wiem zbiera kase na rozwód,.Ta larwa owinęła go wokół palca,sama ma córkę w wieku 18 lat.Chyba po rozwodzie ,tego nie wiem.Ponoć mieszka w Komarówce Podlaskiej.czyli jak on się teraz wyprowadził,to mieszkąją pare kilometrów od siebie.mam jej numer telefonu.W pierwszej chwili jak sie dowiedziałam ,że są na naszej działce razem ,chciałam tam jechać,i jej dowalić.Ale szkoda moich nerwów.W sobote chce przyjechać i pomóc,ale widzę w tym jakies drugie dno .Mam takie przeczucie że coś kombinują.Dalej mam mętlik w głowie,myśle o wszystkim na raz nie mogę się skupic na jednej żeczy.