netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Brak dziewczyny - ciężka depresja

134 odpowiedzi74 859 wyświetleńzałożony przez Korki, 27.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Brak dziewczyny - ciężka depresja

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 135 ]

66 Ostatnio edytowany przez Revenn (2014-04-24 21:18:47)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Pewnie że jest wielu dresów prawiczków, nie trzeba być ciapą żeby nim być, problem może leżeć w zupełnie innym miejscu.

Poza tym czemu się o nie martwisz? to one wybrały sobie taki los.

67 Ostatnio edytowany przez srebrny (2014-04-24 21:28:24)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
thepass napisał/a:

Widziałeś kiedyś samotnego dresa prawiczka?
Ja tego nie rozdrabniam na poszczególne nacje. Uwazam, ze kobieta to kobieta. Z resztą juz ktoś przytaczał tutaj anglojęzyczne fora i bitwy nice guy vs bad boy. Tam tez nie ma zrozumienia co do tej sytuacji i wiekszosc jednak ciagnie do tych 2.

Revenn i ja o tym wiem, ale jest juz dla nich za pozno. Są pokrzywdzone, ale nie zawsze w tym obwiniają siebie. Pozniej powielają te same błędy, bo nie rozumieją problemu... i dalej cierpią.

Ja nie twierdze, że się mylisz masz dużo racji ale generalizujesz. Nie wszystkie kobiety takie są jak opisujesz, a po za tym ja osobiście nie szukam takich kobiet big_smile Tobie też radze zmienić towarzystwo wink

Społeczeństwo Żydowskie jest zupełnie inne niż amerykańskie lub europejskie oczywiście bardzo się asymiluje ale jednak różnice są spore.
Dlatego właśnie Żydzi zdobywają przewagę nad innymi narodami pozycja kobiety jest w tym środowisku bardzo duża i ma bardzo wielką autonomię wink Z drugiej strony Żydówki nie są takie głupiutkie jak kobiety innych nacji.

PS Jeśli kobieta albo mężczyzna jest zakochany daje się wykorzystywać nie zapominaj o tym. Jeśli kobieta kocha mężczyznę zrobi dla niego wszystko nawet jeśli będzie pił i bił to nie ma nic wspólnego z tym, że ona leci na takich facetów. Takie coś może uzależniać i nawet bardzo silnie ciężko się od tego uwolnić. To są w psychologii oczywiste, oczywistości wink

68 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-24 21:44:01)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Jaki moze miec problem ten prosty, agresywny dres? Przeciez on sie mało czego boi, robi to co chce robić i na pewno kobieta nie jest dla niego czyms szczegolnym. Tzn on jej tak powie, publicznie tez powie, ze bedzie ją bronił, ale to tylko w celu, by komus naklepać. By podbudowac ego jaki jest silny. A kobietka juz mokra, prawda? Bo ona tych cech nie ma w sobie i on ją uzupełnia.

Ja sie o te kobiety nie martwie, tylko sie z nich smieje. Szczególnie, gdy przewiduje ich kolejny ruch, a one są tym zdziwione. Gdy próbują coś wskórać histerią, a ja nie robie kompletnie nic z tym.
Poza tym uswiadamiam mezczyzn, zeby nie robili z siebie tych ciap i nie dali sie wykorzystywać. Niektorzy jednak nie słuchają i dalej ślęczą pod oknem z kwiatkami, gdy one zabawiają się z dwoma innymi w łóżku.
Zmienic towarzystwo? Zmieniam je ciągle, o to bać sie nie trzeba. Teraz akurat mam na widelcu dwie bardzo dobre, spokojne dziewczyny. Zero manipulacji jak na razie, kreuja sie na przykładne żony. Dziewice w wieku 20+ lat (obawa, że seks będzie słaby, bo nie mają takich potrzeb, ale to trzeba sprawdzic). Nie przypominam tez sobie, bym dał siebie wykorzystać będąc zakochanym. Nigdy nie cierpiałem przez to, że dałem od siebie za dużo, że dałem coś czego nie chciałem dać. Co najwyzej latałem za kims, kto nie dawał znaków zainteresowania i to moja wina. To nie jest generalizacja, tylko nauka podswiadomosci, na którą wpływa natura i płeć mózgu. Wiadomym jest, że gdyby mezczyzna bił kobiete PRZED zakochaniem, to by to łatwo skonczyla. Ona o tym nie wiedziała, bo projektowała sobie go w wyidealizowany sposob. Kolejny raz mowie - fantazje. Kobieta nie ma fantazji o kontekscie negatwnym, o nie. To by było niewygodne. Zły czlowiek? Co z tego? Dla mnie bedzie dobry, zerżnie mnie. Pije? ale na mnie to nie wpłynie. Dla mnie bedzie dobry. Agresywny? Nie przewidzi konsekwencji tego, że on dla niej tez bedzie agresywny, tylko wmawia sobie, ze dla niej będzie inny. Bo ona jest jego cudowną myszką, o którą zadba. Wciaz ten sam schemat.

Bedziesz w zwiazku jednym, drugim, trzecim (tam gdzie jest milosc oczywiscie i seks) to zobaczysz dopiero o czym mowie. Nie szukasz takich kobiet, a one nie szukaja takich mezczyzn. Zapewniam Ciebie i one tez zapewnią. Szukają rysia z klanu. Naprawdę.

69 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2014-04-24 22:57:07)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
thepass napisał/a:

Jest bardzo logiczny sposób i poznałem to wiele lat temu. To nie jest analiza, tylko wiedza, którą wykorzystuje naturalnie. Kiedys sie bałem robić, to co chciałem. Miałem opory. Trzeba znać przede wszystkim ich potrzeby, ale nie sluchać, czego potrzebują.

Cóż to za sposób? wink Rozwiniesz?

thepass napisał/a:

Agresywny? Nie przewidzi konsekwencji tego, że on dla niej tez bedzie agresywny, tylko wmawia sobie, ze dla niej będzie inny. Bo ona jest jego cudowną myszką, o którą zadba. Wciąż ten sam schemat.

Ale mam nadzieję, że nie wrzucasz pod tym względem wszystkich kobiet do jednego worka? Bo ja na pewno tak nie działam. Już abstrahując od tego, czy dla mnie byłby inny - nawet jeśli by był - to nie akceptowałabym braku szacunku wobec innych ludzi, bo taki jest mój system wartości. Wiem, na co patrzyłam, kiedy poznawałam mojego obecnego partnera wink Patrzyłam, czy ma dobry charakter. I nie jest dla mnie 'słodkim misiem', a kimś, kogo podziwiam.

I czemuż wciąż tylko balansowanie między 'agresywnym chamem' a 'rysiem z klanu'? wink

70

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Popracuj i skup sie na sobie aby byc gotowym gdy przyjdzie czas na nowy zwiazek. Przede wszystkim wyjdz do ludzi.

71 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-24 23:46:17)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Juz to rozwinąłem wcześniej, tylko jest to wplecione w dłuższe teksty.
Masz 23 lata, młoda jestes, krótki związek, jeszcze go podziwiasz. Zobaczymy co będzie dalej, gdy przyjdzie problem jeden, drugi (jego), nieporozumienia, inne zdania na dane tematy, a moze kogos poznacie nowego. Gdybyś tak dobrze wybierała sobie mężczyzn to bylby to Twoj pierwszy i ostatni. Tak nie ma i nie będzie.
Ale nie jestem w stanie tez zweryfikowac na ile mowisz prawde. Jednak musisz przyznac, ze albo jest przystojny, albo zaradny, albo energiczny i dobry w lozku. Albo ma wszystko, tylko nie jest toksyczny, więc jest alfą o wysokim standardzie. Alfą, ale nie bad boyem.
Dlatego nie będe Cie podziwiał, że jestes inna niz wszystkie, bo jednak Twoj chlopak podstawowe wytyczne alfy spełnia. Co innego gdybys powiedziala, ze jest brzydki, nie układa wam się w seksie, ma slaby charakter, ale dobrze sie z nim czujesz, jest np troskliwy czy zaradny i za to go kochasz. Nie bardzo jest to mozliwe w kobiecej naturze, więc wrzucam do jednego worka. Nie musi to byc tylko i wyłącznie porównanie innego stosunku do ludzi i do Ciebie, bo tu mowilem o łaszeniu sie do bad boyów i usprawiedliwianiu ich. Liczeniu na zmiany, ktore nie nastąpią. Moze jestes jedną z nielicznych zdrowych psychicznie dziewczyn, ze zdrowej rodziny, która pokazała Ci dobry wzorzec. Moze on tez taki jest, moze jesteście ideałami. Kto wie.

'I czemuż wciąż tylko balansowanie między 'agresywnym chamem' a 'rysiem z klanu'? '

Bo rysiu to norma społeczna, a cham to kobiecy wyznacznik męskości (podswiadomie ciągle mowie). O normach sie mowi, a wybiera jak najbardziej męskiego z dostępnego towarzystwa - oczywiście wliczając w to własne poczucie wartości. Jesli jest niskie, jesli czujecie sie gorsze, brzydkie, to na pewno wybierzecie mniej męski odpowiednik i będzie tym 'po środku'. Kobieta nie wytrzyma z takim, bo to nie jej żywioł. Tylko cechy alfa trzymają kobiete w związku. Im bardziej głupia i toksyczna kobieta, tym bardziej bedzie usprawiedliwiac cechy partnera i przekształcać je dla własnego dobra w cechy alfa. Chamstwo nie jest cechą alfa, tylko to kojarzy sie z siłą, własnym zdaniem, niezależnością. Chamska kobieta nigdy nie jest kobieca, a mezczyzna gdy sie kojarzy ze ZŁYM to tak. Bad boy - ZŁY CHŁOPIEC. Tak? Wiec musi mieć złe cechy, zły wygląd najlepiej. Nie moze wyglądać łagodnie, bo przybierze od razu cechy łagodnego i dobrego. Zero zainteresowania. Rysiu jest łagodny też z wyglądu, łagodny w serialu i juz wiemy wszystko. Ideał, ale jako mąż. Tak naprawde przyjaciel do śmierci, najlepszy, jak pies. Ale w gruncie rzeczy obrzydliwy.

Jeszcze cos. Nie znam tez zadnej kobiety zdrowej psychicznie. Albo kompleksy, albo pesymizm, czarnowidztwo, albo depresja, albo szukanie dziury w całym - nawet w najpiekniejszej i najprzyjemniejszej rzeczy. Tu pewnie moj problem, bo takie przyciągam, ale one wszystkie szukają szczęścia, dowartościowania, emocji i ułożenia własnego życia przez mezczyzne. Zakochuje się, motylki, jest szczęśliwa. Przechodzą motylki i znowu demony przeszłości wracają. Kogo wina? Faceta oczywiście.

72 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2014-04-25 00:11:51)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
thepass napisał/a:

Juz to rozwinąłem wcześniej, tylko jest to wplecione w dłuższe teksty.
Masz 23 lata, młoda jestes, krótki związek, jeszcze go podziwiasz. Zobaczymy co będzie dalej, gdy przyjdzie problem jeden, drugi (jego), nieporozumienia, inne zdania na dane tematy, a moze kogos poznacie nowego. Gdybyś tak dobrze wybierała sobie mężczyzn to bylby to Twoj pierwszy i ostatni. Tak nie ma i nie będzie.

Czy krótki związek, tego nie możesz wiedzieć. Ale tak, ten jest jeszcze krótki. W poprzednim byłam 4 lata. Co bedzie dalej - tego nie wie nikt, jednak jeśli facet ma fajny charakter, to wieksze prawdopodobieństwo, że dobrze. ''Co będzie dalej' z bad boyem? To już można przewidzieć z góry, że niezbyt fajnie. tongue Nawet bez problemów z zewnątrz.
Mimo wszystko - nawet, jeśli ten związek miałby się rozpaść - twierdze, że jak na razie, dokonywałam dobrych wyborów. Poprzedni związek był fajny i z ex jestem w dobrych stosunkach.

thepass napisał/a:

Ale nie jestem w stanie tez zweryfikowac na ile mowisz prawde. Jednak musisz przyznac, ze albo jest przystojny, albo zaradny, albo energiczny i dobry w lozku. Albo ma wszystko, tylko nie jest toksyczny, więc jest alfą o wysokim standardzie. Alfą, ale nie bad boyem.

Tak jest. Nie mówiłam, że nie ma atrakcyjnych cech - oczywiście, że ma. Czemu inaczej miałabym się z nim wiązać? Protestowałam jedynie przeciwko twierdzeniu, jakoby dla dziewczyn interesujący byli jedynie/głównie bad boye i ich zachowania. Ja takowych zachowań nie akceptuję, jednocześnie jak najbardziej szukam u faceta reszty fajnych cech. Jest zaradny, ma pasję, ma duży temperament, z wyglądu jest średnio w moim typie, ale i tak bardzo mi się podoba, jest bardzo inteligentny, ma świetne poczucie humoru i dobry charakter - cierpliwy, pomocny, wyrozumiały, czuły, zawsze mogę na niego liczyć. No i ma podobne poglądy i styl życia, to też moim zdaniem bardzo ważne w związku. (Czasem mieliśmy tak, że myśleliśmy albo mówiliśmy o tym samym).

Spójrzcie na to z innej strony - wy też chyba ani nie chcecie kobiety, która jest potulna i nie ma swojego zdania, ani chimery, która wami manipuluje, wykorzystuje i krytykuje. Chodzi o coś pośrodku. Wydaje mi się, że wiele (większość?) kobiet szuka tego samego u płci przeciwnej.

thepass napisał/a:

Moze jestes jedną z nielicznych zdrowych psychicznie dziewczyn, ze zdrowej rodziny, która pokazała Ci dobry wzorzec. Moze on tez taki jest, moze jesteście ideałami. Kto wie.

No, tutaj nie trafiłeś, w takim sensie, że mój tatuś raczej był przykładem tego, czego w związku NIE chcę. tongue I ja byłam świadoma od początku, że nie chcę czegoś takiego w życiu powtórzyć. Może stąd moja czujność. wink Jedną z pierwszych rzeczy, na które patrzyłam u potencjalnego partnera, było to, czy nie jest nerwowy.
Owszem, wiele dziewczyn powtarza błędy przy niefajnym dzieciństwie. Nie mnie oceniać, czym to jest spowodowane, mogły mieć gorzej niż ja. U mnie zadziałało to jak bardzo dobre ostrzeżenie.

thepass napisał/a:

Chamstwo nie jest cechą alfa, tylko to kojarzy sie z siłą, własnym zdaniem, niezależnością. Chamska kobieta nigdy nie jest kobieca, a mezczyzna gdy sie kojarzy ze ZŁYM to tak. Bad boy - ZŁY CHŁOPIEC. Tak? Wiec musi mieć złe cechy, zły wygląd najlepiej. Nie moze wyglądać łagodnie, bo przybierze od razu cechy łagodnego i dobrego. Zero zainteresowania. Rysiu jest łagodny też z wyglądu, łagodny w serialu i juz wiemy wszystko. Ideał, ale jako mąż. Tak naprawde przyjaciel do śmierci, najlepszy, jak pies. Ale w gruncie rzeczy obrzydliwy.

Najpewniej tak to działa. Ale to taki bardzo ostry podział. Można być dobrym, ale też lubić siebie, potrafić się z dziewczyną podroczyć, wzbudzić - tak, tak - emocje i nie być nudnym. Tak samo z dziewczynami - chyba chcecie, żeby miała dobry charakter, ale tez zeby się z nią ciekawie rozmawiało, żartowało, żeby nie była przylepą bez autonomii. (Pomijam osobników, bo są tacy, którzy wymagają jedynie 'wymiarów 90-60-90', bo wtedy rozmowa o jakimkolwiek charakterze siłą rzeczy nie ma sensu. wink
Ja tu widzę dość podobne potrzeby obu stron, tylko często im z tego wychodzi przesada - jak nie w jedną, to w drugą.

thepass napisał/a:

Jeszcze cos. Nie znam tez zadnej kobiety zdrowej psychicznie. Albo kompleksy, albo pesymizm, czarnowidztwo, albo depresja, albo szukanie dziury w całym (..) one wszystkie szukają szczęścia, dowartościowania, emocji i ułożenia własnego życia przez mezczyzne. Zakochuje się, motylki, jest szczęśliwa. Przechodzą motylki i znowu demony przeszłości wracają. Kogo wina? Faceta oczywiście.

Przyznam, że też tak mam. Kompleksy, czarnowidztwo, zbytnie martwienie - chociaż na co dzień jestem radosna, wręcz szczęsliwa, to czasem mnie mocno dopada, i znowu myślę o sobie bardzo źle. (Szkoda, że nie znasz żadnej kobiety tego pozbawionej, ale wierzę, że są. wink Tyle że ja akurat biorę pełną odpowiedzialność za siebie. Ja jestem świadoma, że sama powinnam pracować nad zmianą. I już naprawdę sporo zmieniłam, ale ta praca jest długotrwała, i w pewnym sensie się nie kończy. Myślę, że kwestia samoświadomości. Ja dużo czytałam o rozwoju i dużo myślałam. I widać wtedy, że podstawą związku jest bycie szczęśliwym samemu ze sobą. Może niektórzy szukają "szczęścia" w inny sposób, ja akurat uznałam, że ten jest najskuteczniejszy.

73 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-25 00:17:21)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Za bardzo porównujesz te sytuacje do naszych wyborów kobiet. To tak w ogóle nie działa. Nami kieruje coś innego, totalnie. I przede wszystkim nie znam mezczyzny, który by oczekiwał od kobiety więcej niz od siebie samego. Więcej niz to co sam może dać. On wie, ze moze dac duzo, więc to daje. Faktycznie niepotrzebnie często, faktycznie nie to oczego naprawde kobieta chce, ale on to ma. Kobieta ma bardzo mało do zaoferowania i często tylko puste słowa. Najczesciej tak naprawde tylko seks, czasem jako służąca w domu, czasem jako partnerka do wspólnych podróży (ale tu moze byc rownie dobrze kolezanka, kochanka). Dlatego my inaczej na to patrzymy. Temat nie jest o bad boyach, tylko o tym czemu takim jak autor tematu nie wychodzi. Bo nie jest bad boyem to fakt, ale bad boy to alfa. Jak nie jesteś alfa w niczym, to konczysz jak autor tematu i narzekasz. I on ma racje, bo jest tym gorszego sortu. Powinien więc zgodnie z Twoimi porownaniami przyciągać podobne do niego kobiety, też gorszego sortu. Jednak nie jest tak fajnie i kobieta zawsze szuka alfy, a my nie. Znowu skojarzenie mam z seksem. My zobaczymy kobietę i juz wiemy czy mozemy z nią uprawiac seks (jest ładna dajmy na to, mamy chęci). Wy? Chemia musi byc, to, tamto, wyobrażenia czy on na pewno sie w tym lozku spisze. Szereg innych cech, ktore są do tego potrzebne. I jeszcze rozumiem gdyby mowily to dziewczyny, które chcą jednego partnera na zycie, a nie w wieku 20 lat mieć pięciu oraz na drugiej randce juz do lozka chodzic. I to jest ta cała hipokryzja.

A tak juz personalnie. Czemu rozstawałas się z poprzednimi partnerami? Uczucia wyparowały? Poza tym chcesz miec dzieci? Bo troche bije mi od Ciebie wlasnie jednak zdrowosc i sposobnosc ku temu. Oczywiscie nie licząc chorób psychicznych - ale te jak mowie, maja wszystkie.

74

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Nie no w paru kwestiach się z tobą zgadzam, w idealnym świecie ludzie powinni być dla siebie pierwszymi i ostatnimi, tak jak sierpówki, niestety tak nie będzie. Czasami ludzie tak się dobierają i jakoś żyją ze sobą całe życie (zdarzało się to częściej w dawnych czasach niż w obecnych), ale nikt nie jest idealny, i wątpię żeby był taki samiec alfa który byłby alfą i omegą. Po jakimś czasie zawsze będzie coś zgrzytać ale to jest naturalne w związku. Nie ważne jaką kobieta nie była by pięknością i jakim facet adonisem z czasem samą cielesnością ludzie zaczynają się sobą nudzić, ale zostaje coś innego, wspólna pasja i język.

75 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-25 00:43:56)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Tyle, że bycie alfą nie oznacza dopasowania. Alfa ludzi pierwotnych był po prostu najlepszym materiałem zdobywczym, rozpłodowym. Ktoś kto zapewnia przetrwanie i przedłużenie gatunku. Teraz liczy sie duzo więcej, bo zainteresowania, sposob zycia, cele. To sie zmienia też w roznych sytuacjach. Ludzie nie są prości, jak kiedyś. Jestesmy oceniani na kazdym kroku w wielu aspektach i ludzie sie tez w zyciu zmieniają. Ludzie tworzą związki. Kiedys to nie istniało i nikt sie nie czepiał. Dlatego bycie alfą przyciąga do łóżka przede wszystkim, ale ludzie jeszcze muszą pasować do siebie jako ludzie. A jak do lozka nie pasujesz, to i najlepsze dopasowanie w pozostałych sferach nie pomoże.

76

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

To chcesz powiedzieć że dla faceta nie samca alfy nie ma już nadziei? To może lepiej będzie jak ci porządni i wrażliwi walną sobie kulkę w łeb, niech zostaną sami cwaniacy na tym kurwidołku smile

77 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2014-04-25 01:05:48)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
thepass napisał/a:

Kobieta ma bardzo mało do zaoferowania i często tylko puste słowa. Najczesciej tak naprawde tylko seks, czasem jako służąca w domu, czasem jako partnerka do wspólnych podróży (ale tu moze byc rownie dobrze kolezanka, kochanka). Dlatego my inaczej na to patrzymy.

Wow, wow, wow. Oj, uuuwierz mi, mój partner widzi we mnie o wiele, wiele więcej. big_smile Nie mów za niego, proszę. Możesz uzywać zwrotu "faceci podobni do mnie''. tongue Mój partner przede mną poznał całkiem sporo dziewczyn, i gdyby szukał kogokolwiek, to chyba byłby z kimkolwiek. wink

thepass napisał/a:

Powinien więc zgodnie z Twoimi porownaniami przyciągać podobne do niego kobiety, też gorszego sortu.

Prawo przyciągania działa. Ja obecnego przyciągnełam, jestem tego praktycznie pewna. Powtarzałam afirmacje o kochaniu siebie i o byciu w szczesliwym zwiazku, z intensywnym wyobrażaniem sobie tego. Regularnie, przez miesiąc. Zaraz potem go poznałam. I zgadzało się trochę śmiesznych szczegółów.
Nie trzeba oczywiście powtarzać afirmacji, często wystarczają nasze podświadome przekonania. Ale żeby je zmienić, to często trzeba aktywnie działać.
I nie dzielmy ludzi na 'gorszego i lepszego sortu', to krzywdzące. Ja uważam, że każdy może pracować nad sobą i być szczęśliwym, i każdy zasługuje na bycie kochanym. :> Jestem idealistką.

thepass napisał/a:

A tak juz personalnie. Czemu rozstawałas się z poprzednimi partnerami? Uczucia wyparowały? Poza tym chcesz miec dzieci? Bo troche bije mi od Ciebie wlasnie jednak zdrowosc i sposobnosc ku temu. Oczywiscie nie licząc chorób psychicznych - ale te jak mowie, maja wszystkie.

Miałam tylko jednego partnera, obecny jest drugi. Rozstałam się, bo czułam, że za duże są różnice między nami. To znaczy, nie czułam nigdy, że on jest 'bratnią duszą'. Oczywiście, byłam w nim zakochana, podobał mi się. To był też mój pierwszy związek, nie miałam doświadczenia. Nigdy jednak nie poczułam, żeby to było na całe życie, i to poczucie narastało - w końcu doszłam do wniosku, że musze to zakonczyć. A było ciężko, bo to był dobry związek z dużą chemią. A o co chodzi? O zgodność w sposobie myślenia, upodobanie do określonych rozmów. Z obecnym mamy niezwykle podobne poczucie humoru, lubimy zastanawiać się razem nad różnymi rzeczami, dyskutować, i to jest ta różnica - czuję się znacznie bardziej rozumiana, mam poczucie, że to ktoś bardzo podobny do mnie.
Tak, chcę mieć dzieci kiedyś. wink

78 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-25 01:12:31)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
Revenn napisał/a:

To chcesz powiedzieć że dla faceta nie samca alfy nie ma już nadziei? To może lepiej będzie jak ci porządni i wrażliwi walną sobie kulkę w łeb, niech zostaną sami cwaniacy na tym kurwidołku smile

Ale ja nie powiedziałem, że nie możesz sie nauczyć być alfa. O to chodzi, że człowieka dzieli się na
- fizycznosc [twarz - jedyna zmiana włosy, zarost, budowa ciała - mozna cwiczyc na silowni, uprawiac sztuki walki]
- psychika [trening psychiki jest ciezszy, bo trzeba pokonywac przeszkody, przełamywac bariery, strefe komfortu, rozwijać się - pasja, zainteresowania, sport, nabierac doswiadczenia, dowartosciowywac i nauczyc akceptacji siebie - pokazac, ze to wokol Ciebie sie kreci swiat, a nie wokol kobiety. Kobiete zapraszasz do niego]
- zrozumienie natury kobiet [mozna czytac co pisze, mozna czytac ksiazki, mozna pytac samych kobiet i wyciagac wnioski, bo one duzo ciekawego tez mowia, gdy sie zwierzają. Jak znasz ich pragnienia naturalne, to mozesz sie tego nauczyc i dawac kazdej to samo tak naprawde. To w czym jestes najlepszy. Jesli jestes zaradny i umiesz poprowadzic kobietę w trakcie jej wahan nastrojow - wygrales]
- mozna udawac [udawanie daje mozliwosc wejscia pewnych zachowan w nawyk, ale jest to sposób na początek]

Co do udawania jeszcze. Jesli uwierzysz, ze jestes przystojny i nie bedziesz sie uzalac, to predzej ludzie w to uwierzą, niż jakbyś miał mowic prawde o sobie. Oni predzej to wykorzystają i zdepczą.

79

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Korki
Kobieta to nie wszystko. Masz firmę, trzeba się cieszyć z małych rzeczy.
Bierz leki na depresję i ciesz się powoli życiem.
Mam wrażenie, że faceci pozamieniali się miejscami z kobietami. Użalają się, płaczą, zakochują się po pierwszym spojrzeniu kobiety, wynoszą je na piedestał. I do tego robią to na kobiecym forum. litości.

80 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2014-04-25 13:25:58)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Wiesz pass, moim zdaniem im więcej rozmyślania nad teorią, tym gorzej.

Dążenie do bycia alfą jest rodzajem konformizmu. Idealna alfa jest sobą, robi co chce, bez jakichkolwiek zewnętrznych pobudek. To on jest poruszycielem, jak Bóg.

Ktoś kto ma smykałkę do kodzenia też może być alfą, bez posiadania masy mięśniowej. Właśnie gdyby poszedł na siłownię wbrew swojej naturze, "bo tak trzeba, żeby dostać seks", to by stracił na to szansę. Zmieniłby profil psychologiczny.

Prawdziwa alfa uważa, że mu się należy bezwarunkowo, niezależnie od tego kim jest. W momencie gdy pojawi się myśl, że "coś powinien" i się do niej zastosuje, przestaje być alfą.

Klasyczny mężczyzna wie dokładnie czego się chce od życia oraz od kobiet i działa. Nie myśli o tym co sobie myślą inni, szczególnie kobiety, nasz sposób myślenia nie jest kompatybilny.

Swoją drogą, gdzie ty żeś taką teorię z tyloma detalami doszlifował wink Ile masz lat? Przed 30ką czy po?

81

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
ZaubererDE napisał/a:

Wiesz pass, moim zdaniem im więcej rozmyślania nad teorią, tym gorzej.

Dążenie do bycia alfą jest rodzajem konformizmu. Idealna alfa jest sobą, robi co chce, bez jakichkolwiek zewnętrznych pobudek. To on jest poruszycielem, jak Bóg.

Ktoś kto ma smykałkę do kodzenia też może być alfą, bez posiadania masy mięśniowej. Właśnie gdyby poszedł na siłownię wbrew swojej naturze, "bo tak trzeba, żeby dostać seks", to by stracił na to szansę. Zmieniłby profil psychologiczny.

Prawdziwa alfa uważa, że mu się należy bezwarunkowo, niezależnie od tego kim jest. W momencie gdy pojawi się myśl, że "coś powinien" i się do niej zastosuje, przestaje być alfą.

Klasyczny mężczyzna wiedzieć dokładnie czego się chce od życia oraz od kobiet i działać. Nie myśleć o tym co sobie myślą inni, szczególnie kobiety, nasz sposób myślenia nie jest kompatybilny.

Swoją drogą, gdzie ty żeś taką teorię z tyloma detalami doszlifował wink Ile masz lat? Przed 30ką czy po?

Tak to jest jak się ma za dużo wolnego czasu, rozumiem gościa przez ponad rok siedzę w domu tylko zajmuję się różnymi rzeczami i takie pomysły nie przychodzą mi do głowy smile

Mi to wygląda na klasyczny przykład kiepskie towarzystwo i kiepsko wybierany target + filozofia chłopaczków z pod budki z piwem. Wiele można powiedzieć o kobietach, a tym bardziej polkach ale dostrzec można w tych postach pewne kompleksy z powodu wyglądu. Może za wszelką cenę chce udowodnić sobie, że jest samcem alfa albo, że zna sposoby na kobiety. Czasami to pomaga w życiu takie przeświadczenie, że się panuje nad wszystkim to daje takie poczucie komfortu big_smile

82

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

W tym rzecz, że nie musze nic nikomu udowadniać. Skłonił mnie ten temat do myslenia, bo i każdy mój związek wyglądał tak samo w pewnych rzeczach i zawsze w ten sam sposób się kończył. Klasyczne draństwo nie pomaga, kiedy nie uzależni się kobiety. Poznawałem je różnego typu, ale każda miała cechy wspólne i dążyła do tego samego, więc sugestie o targecie są niesłuszne. Teraz wyczuwam co chce powiedzieć kobieta (w związku) praktycznie od razu, więc umiem dobrze zareagować. Wcześniej robiłem tylko po swojemu, a właśnie nasz mózg odbiega od ich, więc mało kiedy sie rozumieliśmy. Nie powiedziałem nigdzie, że tym alfą jestem, ale zrozumienie kobiet pomogło mi w kontakcie z nimi. Często wyprzedzam ich myśli i wcale nie są to myśli typu "kiedy zabierzesz mnie do kina". Szybko sie zakochują, bo tworzą sobie ten idealny obraz, do którego dążą. Jeśli nie jest po ich myśli, to i tak znajdują wytłumaczenie. Zgadzam sie z Tobą ZaubererDE, tylko jedno być tym prawdziwym alfą i robić to co się chce [ten zawsze ma kobiety pod ręką], a nie być nim i jednak mieć chęć się poprawiać, a nie zwalać winę na wszystko dookoła i na kobiety (dla mnie prawdziwy alfa powinien być jednostką za którą idą tłumy, jest mentorem, wskazuje droge, przewodzi, nie zmienia zdania, ale musi zapomnieć o skrajnym egoizmie). Nawet największa ciapa idąc na siłownie pobudzi testosteron, pobudzi w sobie chęć rywalizacji. On może nie chcieć tego, czytać książki. Tylko niech nie narzeka, a będzie zadowolonym z siebie. Cwiczenia przecież pomagają w zachowaniu dobrej kondycji psychofizycznej. Endorfiny w połączeniu z wyrzutem testosteronu, zamienią się w chęć bycia mężczyzną i ta ciapa która jojczy, zauważy go w sobie. Albo jest zdobywanie i osiąganie celów, albo nie ma nic. Tak trzeba działać nie żeby dostać seks, ale żeby być kimś lepszym.  Tylko to wciąż musi być nasza motywacja, a nie "żeby dostać seks". Jestem zadowolony z siebie, ale sie rozwijam. Jestem coraz lepszy, a nie że "dopiero jak będe miał kasę, to będe zasługiwał na kobietę i dlatego ją zdobywam".

83 Ostatnio edytowany przez Revenn (2014-04-25 19:30:31)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

To prawda że siłownia poprawia kondycje psychofizyczną, ale tu teraz piszemy o osobie w pełni zdrowej psychicznie która jest "ciapą". Ale jest wiele osób która ma różnego rodzaju nerwice, fobie, depresje, lęki. Niestety w polsce terapia jest bardzo droga i to nie zawsze w pełni pomaga. A co powiesz o kimś kto jest przystojny, dobrze zbudowany i w towarzystwie jest wygadany, ale ukrywa pewne lęki przed otoczeniem (niektóre osoby bardzo dobrze udają, w tym kobiety), co jeśli ma mikropenisa lub inne dolegliwości? Nie zawsze ten dres czy osoba na pierwszy rzut oka chamska i wygadane jest tym na kogo wygląda.

84 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-25 19:49:37)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Dla mnie ciapa nigdy nie jest zdrowa psychicznie. Taki człowiek nauczony jest złych wzorców i traktuje siebie zawsze gorzej. Stąd wychodzą np nerwice, bo tacy ludzie są egocentrykami i myślą, że tak naprawdę cała uwaga skupiona jest na nich.
Przystojny, dobrze zbudowany, wygadany - piszesz mi pozytywne i zdrowe cechy psychiczne oraz fizyczne. Jakie więc może mieć lęki?
Kobieta zazwyczaj jest słaba i chwiejna przez hormony, więc musi często się kamuflować.
Mikropenis jest jedynym przykładem, który podałeś, ale to jest skrajna dolegliwość. Mężczyźni odpowiadający w ankietach skąd sie bierze ich pewność siebie najczęściej mówią jednym głosem: sprawność seksualna i fizyczna. Przystojny i dobrze zbudowany ma sprawność fizyczną. Wygadanie to sprawność psychiczna, która pomaga w życiu. Sprawności seksualnej on tu nie ma, więc albo skupia się na swoich zaletach, albo użala nad jedną wadą. To jest jednak czynnik sprawności seksualnej, więc mężczyzna może sobie dzięki temu dużo wartości odebrać.

85 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-04-25 21:26:03)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Przeczytałam cały wątek, w tym twoje długie posty thepass. smile

Generalnie generalizujesz (;)), ale nie powiem, że nie ma tu sporo racji, bo coś w tym wszystkim jest. Dałeś mi do myślenia... ja na razie jestem racjonalna, ale tutaj muszę się przyznać, że nigdy w związku nie byłam, więc i moja racjonalność jest łatwa. big_smile
Ale tak mnie zaciekawiło... czy ja też zakochując się, byłabym taka, jak niektóre kobiety, które postępują wg zasady "niechby pił, niechby bił, byle tylko był" (czy jakoś podobnie)? Fajnie byłoby odpowiedzieć, że nie (korci mnie, żeby tak zrobić, ale się powstrzymam big_smile), ale powiem, że mam nadzieję, że nie. Tak będzie szczerze.

W każdym razie sądzę, że te posty są warte przeanalizowania.

W ogóle dobrze jest mieć dokładniejsze pojęcie o tym jak działa mózg kobiety i mężczyzny, ciekawych rzeczy można by się było o sobie dowiedzieć. big_smile Może warto by się było w coś kiedyś zaopatrzyć. smile

86

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Z resztą też zauważyłem, że im kobieta słabsza i nie pokazano jej "prawdziwej" miłości, to tym częściej wybiera bardziej "sztucznie" silnego mężczyzne (czyli wiadomo kogo,toksycznego drania). I niby racjonalnie chce rysia z klanu, ale pozniej chemia i motylki zaprzeczają temu wszystkiemu. Męczy się, ale kocha. Każe mu sie zmienić, ale kocha. To juz wczesniej pisałem. Dodam jeszcze, że kobieta może mieć bardziej męski mózg, a mężczyzna bardziej kobiecy. Im większa skrajność w tym, tym pole doboru partnera jest węższe. Kobiet logicznych jest bardzo mało, a emocjonalnych mężczyzn? Widać po ilości friendzone'ów i ilości samobójstw mężczyzn z powodu nieszczęśliwej miłości.

87

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Jestem wrednym, chamem poważnie jakoś nie widzę wielkiego zainteresowania płci przeciwnej moją osobą nie wiem może dlatego, że mało wychodzę z domu i siedzę tylko na tych beznadziejnych portalach.

88 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-25 22:43:01)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Na portalach nie ma co szukać, bo kobiety nie wiedzą czego chcą. Jakby wiedziały, to by stawiały wymagania i by same zaczynały pytać o coś. Nie, one liczą że Ty sie dobrze zaprezentujesz, sam coś opowiesz i MOŻE łaskawie trafisz w jej gust, a jednocześnie nie popełnisz błędów, które Cie skreślą (typu komplementy co do wyglądu, gdy jej nie znasz). Musisz sie domyślić po prostu i to jest ta ich pasywność. Nie wiem co ma do tego chamskość i wredność. Jeśli to są jedyne cechy, to tylko odstraszają i już szczególnie na początku znajomości w internecie.
Chyba, że Twój post miał coś innego na celu, to nie rozumiem.

I kolejne 3 tematy w których kobieta została zraniona i jest raniona przez drania, kryminalistę, pijaka, obrażającego ją od najgorszych.
I co? Kobieta tęskni. Kwestia zrozumienia tego fenomenu.

89

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
thepass napisał/a:

Na portalach nie ma co szukać, bo kobiety nie wiedzą czego chcą. Jakby wiedziały, to by stawiały wymagania i by same zaczynały pytać o coś. Nie, one liczą że Ty sie dobrze zaprezentujesz, sam coś opowiesz i MOŻE łaskawie trafisz w jej gust, a jednocześnie nie popełnisz błędów, które Cie skreślą (typu komplementy co do wyglądu, gdy jej nie znasz). Musisz sie domyślić po prostu i to jest ta ich pasywność. Nie wiem co ma do tego chamskość i wredność. Jeśli to są jedyne cechy, to tylko odstraszają i już szczególnie na początku znajomości w internecie.
Chyba, że Twój post miał coś innego na celu, to nie rozumiem.

I kolejne 3 tematy w których kobieta została zraniona i jest raniona przez drania, kryminalistę, pijaka, obrażającego ją od najgorszych.
I co? Kobieta tęskni. Kwestia zrozumienia tego fenomenu.

Właśnie kiedyś chyba pisałem o tym samym, że portale to najgorsze miejsce na poznawanie kobiet to już lepsza jest ulica serio. One tam mają co najmniej kilka wiadomości dziennie od najczęściej frajerów i po porostu w głowach im się przewraca od nadmiaru zainteresowania wink

A co do wredności i chamskości to taki żart choć trochę prawdy w tym jest bo mam silny męski charakter to jest głęboko zakodowane w mojej świadomości. Wiesz jaka mam czasami satysfakcję z tego, że nawet różnego rodzaju cwaniaczki muszą się ze mną liczyć smile Oczywiście nie staram się udowadniać mojej siły zawsze każdemu za dużo energii bym tracił na to i czasu tongue

90

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Nawet nie od nadmiaru zainteresowania, tylko, że ona w podświadomości czuje, że jak facet szuka przez portal, to musi byc słaby.
Nie dogodzisz.

To tak jak ktoś pisał w innym temacie. Jakbyśmy wszyscy kierowali się uczuciami, to populacja gwałtownie zmniejszyłaby się do zera.

91

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
thepass napisał/a:

Nawet nie od nadmiaru zainteresowania, tylko, że ona w podświadomości czuje, że jak facet szuka przez portal, to musi byc słaby.
Nie dogodzisz.

To tak jak ktoś pisał w innym temacie. Jakbyśmy wszyscy kierowali się uczuciami, to populacja gwałtownie zmniejszyłaby się do zera.

Myślę, że to nie chodzi stricte o słabego faceta szukającego w internecie tylko kiepsko wychodzę na zdjęciach dlatego. Wiem z różnych źródeł, że s... można wyrwać panienkę na numerek, a nawet na coś więcej. Tylko w internecie bardziej liczy się wygląd. Często w wątkach tutaj się pojawia "nie był w moim typie albo nie podobał mi się na początku ale..." jednak to działa tylko wtedy gdy masz z kimś częsty kontakt w internecie tego nie ma.

92

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
thepass napisał/a:

Nawet nie od nadmiaru zainteresowania, tylko, że ona w podświadomości czuje, że jak facet szuka przez portal, to musi byc słaby.
Nie dogodzisz.

To tak jak ktoś pisał w innym temacie. Jakbyśmy wszyscy kierowali się uczuciami, to populacja gwałtownie zmniejszyłaby się do zera.

W takim razie to po jaką cholerę stwarzają sobie konta na takim portalu?

Wiadomo, kobiety uważają że facet ma być taki i siaki a one same nic nie muszą robić, i tu się poznaję prawdziwego faceta od lalusia.

Laluś będzie robić wszystko aby dogodzić panience i spełniać jej zachcianki i tak potem wyląduje w friendzone, a z kolei prawdziwy facet to oleje i skupi się przede wszystkim na swoich potrzebach, prawda jest taka że to kobiety bardziej potrzebują facetów niż my ich.

93

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

bo koleś z freindzone na start wykłada wszystkie swoje karty i oferuje się całego to po co kobieta ma dawać od siebie coś więcej skoro od razu ma wszystko? to głupota, żadna na to nie pójdzie. Już nie mówię o tym, że jeśli ktoś jest "na każde zawołanie" to od razu wygląda jak jakiś niewolnik czyli jest słabszy a było już wielokrotnie pisane, że dziewczyna nie zainteresuje się słabszym osobnikiem smile

94

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
Tom94 napisał/a:

Laluś będzie robić wszystko aby dogodzić panience i spełniać jej zachcianki i tak potem wyląduje w friendzone, a z kolei prawdziwy facet to oleje i skupi się przede wszystkim na swoich potrzebach, prawda jest taka że to kobiety bardziej potrzebują facetów niż my ich.

roll
Taki facet, który olewa innych, to d*pek. Sorry za wyrażenie. Podobnie myślę o takich kobietach, żeby nie było.
Mi się zawsze wydawało, że prawdziwy facet nie jest ani lalusiem, ani dupkiem, coś pośrodku, nie wiem jak to inaczej wyrazić.
Ot, takie jest moje zdanie.

95

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
srebrny napisał/a:

Tylko w internecie bardziej liczy się wygląd.

Mam kilka znajomości z czatu.Pierwsze spotkania były bez wymiany fot.Raz zaliczyłem bardzo niemiłe zdziwo; w pozostałych przypadkach zdziwo pozytywne.

96

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

To też nie jest tak jak piszecie, bo równie dobrze chłopak na takim portalu pomyśli że to dziewczyna jest słaba że szuka kogoś na takich stronach(w końcu jak by miała bujne życie towarzyskie to nie rejestrowała by się na takich stronach, chyba że szuka sponsora lub jest ukrytą prostytutką). Słyszałem poza tym że na takich portalach jak badoo są cwaniaczki którzy umawiają się na liczne randki i spotkania biorąc kobiety na litość, mało tego, często wyciągają od naiwnych kobiet ogromne kwoty. Jeżeli widzisz super laskę na profilu to wiadomo że będzie miała mnóstwo wiadomości. Trzeba szukać kobiety a nie lalki. Zasada jest taka że trzeba być twardym i nie dać się kobiecie manipulować nawet jeżeli kosztem tego będzie samotność, trzeba mieć swój honor i dumę.

97

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Nie sądze. My mamy zawsze jasno określony cel. Jeśli seks, to seks. Jeśli ograbić na kasę, to ograbić.
Do każdego celu są osobne wytyczne, a one? Czekają, szukają, narzekają.
Większość jednak trzeba przyznać siedzi tam z powodu nudy i grają z pozycji "a nuż" zaiskrzy w internecie, czyli wpadnij w jej schemat idealnego kolesia, to może ci da szansę.

Czat to też nie portal randkowy. Na czacie zazwyczaj nie ma zdjęć, a na portalu tylko ludzie ze zdjęciami chcą rozmawiać.

98

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Hmm ale na takich portalach jest też wiele dziewczyn nieatrakcyjnych, zakompleksionych. Myślisz że one myślą tak jak tu przytoczyłeś?

99

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Znasz jaką niezakompleksioną? Bo ja nie.
A co do nieatrakcyjnych... zależy kto jak na to patrzy, ale bardzo rzadko się zdarza, by któraś była "totalnie" nieatrakcyjna. Fakt, takich nie tykam, ale też do mnie nie piszą. Też czekają aż im ideał spadnie z nieba. Gadam za to z przeciętnymi i nie widać żadnej różnicy pomiędzy taką, a bardzo ładną.

100

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

W większości tak jest ale nie możesz pisać że każda tak działa, niektóre są samotne i szukają po prostu kogoś, wiadomo że każdy ma swoje upodobania i typ więc nawet taka dziewczyna nie zakocha się w każdym chłopaku.

101

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Własnie one chcą sie zakochać przez internet już, rozumiesz? Tak od pierwszego zobaczenia zdjęć.
I dlatego na nic powtarzanie gadania, że dla kobiet wygląd sie nie liczy lub AŻ tak sie nie liczy.
Albo, że wraz z postępem w poznawaniu można się bardziej spodobać, że wygląd pójdzie na dalszy plan. Że i tak będzie miała "ochote".
To prędzej przez znajomych, w pracy, tam gdzie nigdy nie jest wprost wiadome, że poznaje sie w wiadomym celu... dlatego portale = wygląd i myśle, że zdecydowana większość tak sądzi, tylko sie nie przyzna.

102 Ostatnio edytowany przez Revenn (2014-04-27 17:56:38)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Dla większości z nas liczy się wygląd, pierwsze wrażenie jest najważniejsze i nawet dziewczyna nieatrakcyjna będzie mieć swój ideał. Tak to już jest, gadanie pierdoły o wnętrzu są głupie, fakt można komuś po czasie zaimponować zachowaniem, dojrzałością itp Ale jak ktoś startuje z "ulicy" i nie ma nawijki ani wyglądu bądź portfela (nie będzie i tak kochać, a dawać będzie z oczywistego powodu) to się boleśnie odbije, i to dotyczy obu płci.

Właśnie a dlaczego jest tak że to mężczyzna ma pierwszy podejść do dziewczyny? Wiadomo że osoba podrywana jest na lepszej pozycji niż ta która podrywa. Dlatego wielki szacun do tych kobiet które robią pierwszy kro a nie czekają na adoratorów tylko po to by zdeptać czyjąś godność.

103 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-27 18:05:21)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

A temu, bo są tak nauczone. Mężczyzna aktywny, kobieta pasywna. Mężczyzna robi wszystko, kobieta czeka.
Jest to śmieszne, ale większość ma takie zdanie. Dlatego mezczyzni adorują na początku, one sie zakochują, a pozniej wychodzi szydło z worka i facet okazuje sie kompletnym przeciwienstwem. Czemu? Bo tak tych mezczyzn same uczą.

104

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
Revenn napisał/a:

Dla większości z nas liczy się wygląd, pierwsze wrażenie jest najważniejsze i nawet dziewczyna nieatrakcyjna będzie mieć swój ideał. Tak to już jest, gadanie pierdoły o wnętrzu są głupie, fakt można komuś po czasie zaimponować zachowaniem, dojrzałością itp Ale jak ktoś startuje z "ulicy" i nie ma nawijki ani wyglądu bądź portfela (nie będzie i tak kochać, a dawać będzie z oczywistego powodu) to się boleśnie odbije, i to dotyczy obu płci.

Właśnie a dlaczego jest tak że to mężczyzna ma pierwszy podejść do dziewczyny? Wiadomo że osoba podrywana jest na lepszej pozycji niż ta która podrywa. Dlatego wielki szacun do tych kobiet które robią pierwszy kro a nie czekają na adoratorów tylko po to by zdeptać czyjąś godność.

Łamiesz mi serce, teraz to już się zamknę w sobie sad mam być sam do końca życia sad

105

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Myślę, że niektórzy z was strasznie generalizują. Oprócz białego i czarnego są też inne kolory.
Tak samo w tym przypadku - są również osoby nieśmiałe, gdzie ostatnią rzeczą jaką by zrobiły jest celowe zranienie kogoś. Wiem również z własnego doświadczenia, że niektórzy faceci zaczynają podryw w bardzo chamski sposób, ''ładna z Ciebie dupa'' czy coś w ten deseń, a później jacy to oni biedni bo dziewczyna ich posłała na drzewo smile

106 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-27 18:42:38)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Jak facet ma troche rozumu w głowie i poważnie traktuje podryw, to z takim tekstem nie wyskoczy. Będzie udawał innego, by zdobyć zainteresowanie, sympatie i rozkochać. Pozniej będzie juz sobą, bo mu kobieta na to pozwoli.
Jak facet głupi, to tak zrobi nieświadomie. Ale nie będzie sie przejmował zbyt długo, bo jest głupi.
Trzecia sprawa, ze podryw "na fajną dupe" jest z reguły szyderą i wcale taki typ nie ma powaznych zamiarów.
Niesmiała osoba ma blokady bo jest nieśmiała. Chciałaby coś zrobić, ale nie moze, bo jest nieśmiała.
Jak stanie sie bardziej smiala, to i tak zrani, bo juz nie ma lęków. Nigdy nie tłumacze zachowan niesmialoscia, tylko wyznawanymi wartosciami. A ludzie cale zycie i w kazdej sytuacji nigdy nie są tacy sami, wiec nie zawsze tez niesmiali.

107

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
thepass napisał/a:

Jak facet ma troche rozumu w głowie i poważnie traktuje podryw, to z takim tekstem nie wyskoczy. Będzie udawał innego, by zdobyć zainteresowanie, sympatie i rozkochać. Pozniej będzie juz sobą, bo mu kobieta na to pozwoli.
Jak facet głupi, to tak zrobi nieświadomie. Ale nie będzie sie przejmował zbyt długo, bo jest głupi.

A to mnie zaciekawiło. smile
To w końcu jak to powinno (nie jak przebiega, bo to ja sama wiem) przebiegać według was facetów? Zakładając, że tu konkretnie on zaczyna podryw, nie ona. Bo gdyby obiektywnie przyjrzeć się tym dwóm "technikom" podrywu, to każda jest zła, bo pierwszy kłamie, a drugi obraża. tongue

108 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-27 20:20:19)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Nie powinno w ogóle być podrywu, tylko obustronne starania. Najczęściej kobiety sie zakochują, gdy nie wiedzą, że są podrywane...
Zaczepić można, ale nie udając nikogo i wtedy pociągnąć to razem. On nie dając żadnych znaków w jej kierunku, a jednocześnie będąc dla niej atrakcyjnym wzbudzi w niej uczucia. Każdy doswiadczony mezczyzna wie na co kobiety "lecą", więc umie sie zachować odpowiednio do sytuacji. Zrobi to co kobieta chce, by się w nim zakochała. Doswiadczony w sensie, nie ten ciągle rzucany, tylko tworzący fajne zwiazki, rozkochujący niejednokrotnie.

Kobiety są podrywane, więc to kobiety ustalają jak to powinno sie robić.

109

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
thepass napisał/a:

Nie powinno w ogóle być podrywu, tylko obustronne starania. Najczęściej kobiety sie zakochują, gdy nie wiedzą, że są podrywane... Zaczepić można, ale nie udając nikogo i wtedy pociągnąć to razem. On nie dając żadnych znaków w jej kierunku, a jednocześnie będąc dla niej atrakcyjnym wzbudzi w niej uczucia.

To mi się podoba, gdy oboje się starają, ale tak, żeby nie kłamać ani manipulować. Tylko, że to tak łatwo powiedzieć, ale jakoś wiele osób robi inaczej, a potem różne kwiatki wychodzą. hmm

110

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Jak ktoś manipuluje to nigdy zdrowego związku nie zbuduje. A że ludzie nie chcą pokazać szczerze samych siebie, to potem wychodzą miłości oszukane, uzależniające, toksyczne, niszczące. Trzeba nauczyć się wyczuwać ludzi, ale to też przychodzi wraz z doświadczeniem i nauką na błędach.

111 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2014-04-27 20:41:38)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
mysterious_chocolate napisał/a:

niektórzy faceci zaczynają podryw w bardzo chamski sposób, ''ładna z Ciebie dupa''

Takie coś jest słabe, bo:
- Zwykle jest wykrzyczane, powiedziane głośno, publicznie, z obraźliwą manierą, przez gościa który za dużo wypił.
- Na wulgarność dziewczyna może sobie pozwolić w sekrecie.
- Przeważająca większość dziewczyn pracuje na wizerunek "trudnej", bo tak wypada, więc przyjmują maksymalny dystans po takim mistrzowskim posunięciu :>
- Wcale nie jest to podniecające dla kobiety. Co jest niby nakręcającego w "jesteś fajna dupa i chcesz mnie bardzo". To wcale nie pobudza jej wyobraźni.

112 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-04-27 20:51:18)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Zgadzam się 100%. Tak, ludzie mają problem ze szczerością, a ona jest bardzo ważna. hmm Mnie różne rzeczy (akurat nie sprawy związkowe) nauczyły, że lepsza jest właśnie szczerość niż obłuda itp., więc stąd to podejście, w ogóle nie cierpię żadnych gierek. No chyba, że jakieś komputerowe. wink

A nad wyczuwaniem, to muszę sporo popracować, bo tu pewne problemy mam.

113

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Srebrny nie wszystkie takie są, najważniejsze to trafić na swego. A tekst "fajna dupa" jest żenujący, zastanawiam się czy ktoś kiedyś na to poleciał smile

114

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

No, thepass, po tych postach zyskałeś mój szacun.

Przeprowadzono badania na temat używania wulgarnych przekleństw przez mężczyzn. Co się okazało - takich mężczyzn częściej wybierają kobiety, niż tych kulturalnych, bo pomimo pierwszego, negatywnego wrażenia, podświadomie to ci wulgarni są przez kobiety postrzegani jako silni.

Przypomina mi się pewna dziewczyna, z którą byłem przez jakiś czas. Miała kilka cech fizycznych, które mi nie odpowiadały, w dodatku miała na ich punkcie kompleksy. Te kompleksy pozwoliły mi dość szybko stwierdzić, że ona faktycznie jest brzydka. Miała też trudny dla mnie charakter - jednakże wiem, że gdyby była przy tym piękna, to zupełnie inaczej bym to odbierał. Np. ciągle chciała ze mną być, ciągle jakieś smsy, telefony. A mnie się nie chciało ciągle z nią być, zwłaszcza, że była brzydka. Gdyby była piękna i chciała się ze mną codziennie widywać - zwłaszcza w łóżku, no i dzwoniłaby do mnie i pisała smsy, jak to tęskni, to by mi to wcale nie przeszkadzało, wprost przeciwnie, mówiłbym, jaka to ona jest wspaniała. W końcu postanowiłem to zakończyć. Coraz bardziej ją olewałem, nawet poniżałem - myślałem, że sama odejdzie od takiego dupka. Skądże znowu! Wydzwaniała, pisała, błagała żebym z nią został. A potem jeszcze mi jakiegoś maila napisała, że nigdy nikogo nie kochała tak bardzo, jak mnie.

Tak więc potwierdzenie dwóch oczywistych oczywistości. Faceci kochają ładne dupy. Kobiety kochają dupków.

115 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-08 23:46:35)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Jak przeczytałeś tyle postów to też szacun. Tylko tak sobie myśle, że istnieje taka korelacja:
im kobieta bardziej kobieca/piękniejsza, tym szuka niekonicznie najbardziej przystojnego (choc na początku tak!) ale ona już wie, że przystojni mogą być cipowaci - dlatego szuka twardego charakteru (jak najbardziej męskiego). Te piękne kobiety są najczęściej najgorsze, najbardziej niedowartościowane, bardzo łatwo je wyprowadzić z równowagi, są impulsywne, raczej też mają sporą chcice. Dzieki takim zachowaniom słaby mezczyzna z nią nie wytrzyma i jej nie ogarnie (a i pewnie sie jej przestraszy). Ona juz to czuje w podswiadomosci. A ten dran powie jej "zamknij się suko, jesteś głupia, to twoja wina, ogarnij sie!" i odczyta kiedy sie jej "chce", a on jej to da. I jej zaczyna cos w mozgu switac, ze to jakis naprawde mądry człowiek, bo on ma racje... jestem głupia, pusta i to moja wina, ze ten swiat i ta relacja jest do bani sad

I im mniej kobieca kobieta, tym moze sobie znalezc bardziej "łagodnego" mezczyzne. Ale czy to działa, też nie wiem. To akurat mega przypuszczenie. Czemu? Bo wszyscy łagodni faceci których znam (np łagodniejsi ode mnie) są wolni, a związki jeśli rozpoczynają to zawsze szybko są rzucani.

116

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
thepass napisał/a:

Jak przeczytałeś tyle postów to też szacun. Tylko tak sobie myśle, że istnieje taka korelacja:
im kobieta bardziej kobieca/piękniejsza, tym szuka niekonicznie najbardziej przystojnego (choc na początku tak!) ale ona już wie, że przystojni mogą być cipowaci - dlatego szuka twardego charakteru (jak najbardziej męskiego). Te piękne kobiety są najczęściej najgorsze, najbardziej niedowartościowane, bardzo łatwo je wyprowadzić z równowagi, są impulsywne, raczej też mają sporą chcice. Dzieki takim zachowaniom słaby mezczyzna z nią nie wytrzyma i jej nie ogarnie (a i pewnie sie jej przestraszy). Ona juz to czuje w podswiadomosci. A ten dran powie jej "zamknij się suko, jesteś głupia, to twoja wina, ogarnij sie!" i odczyta kiedy sie jej "chce", a on jej to da. I jej zaczyna cos w mozgu switac, ze to jakis naprawde mądry człowiek, bo on ma racje... jestem głupia, pusta i to moja wina, ze ten swiat i ta relacja jest do bani sad

Moim zdaniem tak jak piszesz postępują przede wszystkim niedojrzałe i nieświadome kobiety...

117

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Teraz jest bardzo duzo wlasnie niedojrzałych i nieswiadomych OSÓB. Kompletnie nie wiedzą czego chcą, czego szukają, gdzie znajdą to prawdziwe szczęście i co sie liczy. Świadome są dopiero wtedy gdy sie multum razy sparzą. Chocby ten przykład, by nie oceniać po wyglądzie bo wiedzą, że "brzydki" potrafi zauroczyć, a całkiem przystojny może być bardzo odpychający. A społeczenstwo jest tak niedojrzałe i nieswiadome, bo przeciez swiat daje tyle mozliwosci teraz, ze nie ma nawet kiedy dorosnąć. Nie ma poczucia obowiązku, są wygody i szalenstwo. Wczesniej chyba nie dziwnym było jak ludzie brali slub w wieku 18 lat(!), a teraz to jest bardzo rzadkie. Teraz stroni sie od slubow, dzieci, zobowiązan, odpowiedzialnosci. Czysty seks oraz inne przyjemnosci na 1 miejscu i dlatego ludzie krzywdzą siebie i innych. A ze kobieta ładna ma często łatwiej w zyciu, bo tu coś pokaże, tu faceci beda automatycznie dla niej bardziej mili, to staje sie prozna i dopiero nie potrafi nauczyc sie zyc "twardo". To nie jest obraz, w którym sie generalizuje, bo to widać na kazdym kroku. Nie tylko forum, ale w zyciu. Widze jakie są związki i jakie mają przede wszystkim atrakcyjne dziewczyny. Atrakcyjne korzystają z atrakcji i atrakcyjnych facetów. Ostatnio widzialem - jedna z najladniejszych w okolicy. Imprezowiczka, bo jakby inaczej? Wszem i wobec stwierdza na fejsie jak dobry jest seks, chwali się, że miała fajną noc, że to jest to czego szuka, tęskni. Misio zdradza raz, dwa, pięć - na tych samych imprezach. Ona płacze i dalej sie go trzyma. Wszystko czytam na fejsie! Inni faceci ją pocieszają, bo jest to pieknosc okolicy. Lajkują jej posty, komplementują. A ona trzyma sie tego jednego, który ma ją gdzies. I co chwile ze zerwał z nią, że ze obiecał wczoraj jedno, a dziś go nie ma. Ona jest WCIĄŻ pokrzywdzona. To nie jest tak, ze tylko na forum takie kobiety sie tu wypowiadają. Kobieta po prostu chce byc nieszczęśliwa, a im atrakcyjniejsza tym częściej. I co z tego, że powie, że nie chce, jak i tak sie tego trzyma? Ona nie widzi tej krzywdy. I na 99% wiem, że ona czuje, że to jej wina. Żal mi jej, ale do niej nic nie dociera, nic. On sie z niej smieje. Fakt, przystojny jest, zabijaka taki. Co rusz ma inną. A one pewnie wszystkie za nim sznurem, nie tylko ta jedna. A dziewczyna naprawde atrakcyjna. Kasztanowe duze oczy, brunetka, bardzo delikatna, szczupła, choc duze piersi. Łagodna, poszła na studia prawnicze. A takich historii jest mnostwo i dzieją się tutaj obok nas. Nie ma wytłumaczenia na to.

118

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Mam podobnie jak autor postu... Nie mam takich finansów jak on ( jak zobaczyłem że jest w stanie podnieść swoje wynagrodzenie do 15 tys zł to mnie zamurowało... Tak nawiasem mówiąc - ilu mógłby pomóc chorym, głodnym dzieciom...)
Od 7 lat bez dziewczyny (różne spotkania, randki - nic z tego). Jako jedyny z grupy 6 znajomych (nasza paczka z klasy LO) nie zrobiłem studiów (próba na administracji na UWr i zarządzania na UE - wszystko Wrocław - zakończyła się nie powodzeniem). Nie zrobiłem studiów bo nie mam zamiaru robić czegoś co mi nie odpowiada oraz dlatego że większość studia ma.

Jestem introwertykiem z zamiłowaniem do idealizacji życia, mam pomysły które "zmieniły by świat" - i na dodatek ciągle w nie wierze. Mam niestety też tzw : słomiany zapał. Bardzo szybko się zniechęcam (nie widzę drogi realizacji, szukam problemów które popsułby plan, po jakimś czasie wracam jednak do idei i tak kółko się zamyka)
Nie uważam się za wspaniałego człowieka, ale wiem że moje idee są bezcenne (jeżeli chce pomagać tym którzy nie mają szans już na starcie - to musi tak być)
Poza tym cichy, małomówny ale dobry aktywny słuchacz ze mnie. Niestety często popadający w depresje z powodu tego gdzie się znajduje i co robi.
Byłem w 4 krajach : Anglia, Holandia, Niemcy, Norwegia. Wszędzie oczywiście emigracja zarobkowa.
A piszę to bo po prostu jestem samotny i mam tego dość.

Obecnie przebywam w Londynie....

119 Ostatnio edytowany przez Revenn (2014-05-17 20:16:21)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

To z kobietą stracisz te wszystkie ideały, no chyba że poznasz kogoś o podobnym światopoglądzie. Nie czytałem wszystkich postów w tym temacie i nie doczytałem że autor topiku zarabia po 15 tysięcy. Dalej nie mogę uwierzyć że nie może znaleździ kobiety. Nawet jeśli by wyglądał jak quasimodo to z takim zarobkiem dużo kobiet by poleciało (fakt w takim wypadku o prawdziwych uczuciach nie ma mowy) i wydaje mi się że po prostu ma jakąś blokadę w przepływie energii.

120 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2014-05-20 08:40:26)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
Revenn napisał/a:

To z kobietą stracisz te wszystkie ideały, no chyba że poznasz kogoś o podobnym światopoglądzie. Nie czytałem wszystkich postów w tym temacie i nie doczytałem że autor topiku zarabia po 15 tysięcy. Dalej nie mogę uwierzyć że nie może znaleździ kobiety. Nawet jeśli by wyglądał jak quasimodo to z takim zarobkiem dużo kobiet by poleciało (fakt w takim wypadku o prawdziwych uczuciach nie ma mowy) i wydaje mi się że po prostu ma jakąś blokadę w przepływie energii.

Nie zgodze się. Mam podobne wynagrodzenie a też jest jestem bardzo długo sam.

To nie jest jeszcze poziom wynagrodzenia który pozwala zdobyć dziewczynę jeśli nie jest się przystojnym i atrakcyjnym. Owszem, pozwala to bez problemów zapraszać je na rózne imprezy, skoki to teatru czy kina, czy nawet weekendowe podróże. Ale znajomość i tak pozostaje wyłącznie rozmową a na wyjazdach sypia się oddzielnie. Czyli jest się raczej tolerowanym przez kobiety frajerem, które owszem dadzą się zapraszać w ciekawe miejsca bo lubią emocje, ale później po prostu dziękują i odchodzą.

Plusem zarobków może jest jeszcze i to, że można miec równie regularnie jak z własną partnerką seks za pieniądze.

Żeby kobieta była z kimś kto sie jej zupełnie nie podoba trzebaby raczej być milionerem i jeżdzić np. ferrari i mieć pałac za kilka milionów. Wtedy owszem. Ale zarobki 15 czy 20 tys i bycie zaledwie zadbanym jeszcze nie sprawi, że  już ma się kobiete i partnerkę na seks.

121

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
Revenn napisał/a:

To z kobietą stracisz te wszystkie ideały, no chyba że poznasz kogoś o podobnym światopoglądzie. Nie czytałem wszystkich postów w tym temacie i nie doczytałem że autor topiku zarabia po 15 tysięcy. Dalej nie mogę uwierzyć że nie może znaleździ kobiety. Nawet jeśli by wyglądał jak quasimodo to z takim zarobkiem dużo kobiet by poleciało (fakt w takim wypadku o prawdziwych uczuciach nie ma mowy) i wydaje mi się że po prostu ma jakąś blokadę w przepływie energii.

Co za bzdura smile Przede wszystkim czy on ma wynagrodzenie wytatuowane na czole? Druga sprawa to bardzo się mylą faceci którzy myślą że kobieta poleci tylko na kasę. Albo że jak nie ma kasy to już żadna go nie zechce. To jest tylko usprawiedliwienie swojego niepowodzenia.

122 Ostatnio edytowany przez Revenn (2014-05-20 09:57:46)

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Dlaczego tylu brzydaków ma ładne kobiety w takim razie? Czyżby chodziło o członka czy co innego. Ja myśle że tutaj chodzi też o nie tyle pewność siebie co pokazanie dominacji nad kobietą. Nie ma co się cackać tylko ostro przycisnąć do ściany. Niestety są osoby które nie mają takiej natury ale nie pisz mi że to tylko o wygląd chodzi. Pozatym teraz powoli zbliżają się czasy w których będzie można wiele poprawić w swoim ciele.

123

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
theanonim666 napisał/a:

rozumiem, że biologia, psychologia, endokrynologia są ci obce podobnie jak nawet ten prosty artykuł na wikipedii, którego za pewne nie przeczytałaś, ja za to czytałem wiele, czytałem też teksty wielu wielu facetów podobne do autora tego topica, ja takich tekstów się naczytałem przez ostatnie kilka lat conajmniej kilaset razy, naczytałem się też jęczenia dziewczyn na forach na temat złych związków,
skoro bije, pije, ćpa - to czemu z nimi są  ?
skoro facet jest uczciwy, niepijący, spokojny, słowny - to czemu jest sam
robiłem też na portalach randkowych fałszywe profile, pisałem z 2 profili do tych samych kobiet, na profil przeciętnego spokojnego nie odpowiadały żadne wolne i atrakcyjne, natomiast pisały samotne matki,
na profil spokojnego na pareset zaczepionych dziewczyn odpowiedziało może parę średnich, głównie szukały przyjaźni, seks po ślubie, chciały spokojnego faceta by już zakładać rodzinę i mieć dziecko,
na profil dresa co ma zdjęcie przy aucie lub motorze, podkreśla swoje mięśnie i wzrost lub na profil biznesmana co jest znudzony żoną i szuka młodszej odzew był ogromny i szybki , tam dziewczyny szukały przyjemności, seksu, rozrywki,
czyli tego co szukają faceci, a czego kobiety nie mają dla facetów spokojnych i miłych ,
czytałem również wiele opowieści facetów spokojnych i niepijących zostawionych dla okolicznego podrywacza co już miał 20 kobiet itd.
prawda jest jedna, jest nią biologia, której usilnie większość z was zaprzecza,
facet poderwie dziewczynę gdy się jej spodoba optycznie i gdy jej zaimponuje finansami lub siłą lub władzą lub popularnością (aktorzy, dziennikarze,  politycy, sportowcy, muzycy co zaliczyli 100, 200, 500 panienek po koncertach w ciągu życia)
facet który nie jest wysoki, nie jest ciemnookim brunetem z ciemną karnacją, nie ma budowy lekkoatlety, nie ma kasy, nie jest dyskotekowym podrywaczem może być prawiczkiem , który w końcu zacznie chodzić do agencji towarzyskich , znam osobiście takich 2 gości, o których nigdy bym nie powiedział, że coś ukradli, kogoś oszukali czy coś w tym stylu, tylko jak zaczęli zarabiać to wolą zapłacić niż ...
szkoda klawiatury
jakbyście były inne, to takie tematy nie istniały by na 100 forach w tym kraju i setkach for na świecie, choćby na zachodzie można poczytać wikipedię bad boy vs nice guy, to jest zjawisko światowe , nie bez powodu faceci np. rudzi czy z jasną karnacją z bogatych krajów biorą sobie za kasę dziewczyny z biednych krajów europy wschodniej,
zjawisko inne znane z wysp - lecenie na ciapatych, Polak prawie nie ma szans poderwać tam dziewczynę polkę, będą sam na emigracji, bo ona jest albo z arabem za wygląd albo za kase z anglikiem

To, że masz pieniędze jest miłym dodatkiem, jeśli jesteś interesującym mężczyzną. Nie ukrywam, że facet po 30 powinien mieć pewną pozycję. I to mi się podoba, bo dla mnie to znak, że za tym idzie jakaś siła charakteru, realizacja celów,

no i kolejna k... co leci na kase, pięknie, pięknie

Stare ale skomentuję... dobijają mnie takie teksty ze strony zapewne sfrustrowanego nieudacznika który nie potrafi nic w życiu osiągnąć:) przecież to jest całkiem normalne, każdej kobiecie w duchu podobało by się gdyby mężczyzna miał dobrą pozycję zawodową, przecież w pewnym momencie życia przychodzą myśli o dzieciach i założeniu rodziny a wtedy pieniądze zawsze sie przydadzą. Zresztą moja mama powtarza mi zawsze że jak związek to z kimś kto ma dobry zawód i dobrze na tym zarabia i co , też byś powiedział o kobiecie w średnim wieku że jest k... co leci na kasę? do zaimponowania potrzeba czegoś więcej niż pieniądze ale dziewczyna napisała tylko że jest to MIŁYM DODATKIEM a nie wymogiem. I ma rację że facet po 30 powinien mieć pozycję i wcale nie musi to być pozycja kierownika, managera ale taka która przynosi mu dobry dochód.

124

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

A jak kobieta nie chce mieć dzieci, a mimo to i tak wybiera samca bogatego i z wysoką pozycją? To jest biologia, a nie sztuczne liczenie kasy.

125

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Cóż, może z tą biologią coś jest na rzeczy, są kobiety twierdzące, że to wnętrze sie liczy nie status, oczywiście że to jest najważniejsze a właściwie powinno być, ale samym wnętrzem się człowiek nie nakarmi, za wnętrze nie utrzyma rodziny, za wnętrze nie pojedzie się na wakacje, nie kupi mieszkania. Ja sama nie chciała bym siedzieć w domu tak by facet mnie utrzymywał bo nigdy nie wiadomo kiedy się coś skończy,uważam że kobieta również powinna pracować. Jednak nawiązując dalej do mężczyzn, też nie widzę takiej sytuacji że ledwo wiążemy koniec z końcem i ja muszę siedzieć po 12 godzin w pracy, bo partner zarabia grosze.

126

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Czytam i czytam ten wątek i coraz częściej zaczynam się zastanawiać, co jest ze mną nie tak. Kobiety mają mnie za przystojnego faceta, a ja jakoś od lat nie mogę dojść do zrozumienia o C**j tym kobietom chodzi, że nie mogę żadnej znaleźć ani z żadną się związać. Problem polega na tym, że kobiety nie potrafią zdefiniować czego chcą albo czego oczekują. One mówią, że wiedzą, czego chcą, ale to jest po prostu kłamstwo. Problem wynika z tego, że mamy PATOLOGICZNE SPOŁECZEŃSTWO. Całe te lata komuny i 27 lat nibywolności na********ły kobietom we łbach do reszty. Naoglądają się różnych smutnych gównianych teledysków, naczytają się bezsensownych sentencji... I im się miesza we łbie. Facet taki, jak ja nie ma na co liczyć. Bo jestem człowiekiem normalnym, który stara się szanować ludzi w ogóle, za to, że są. Ale kobiety NICZEGO, absolutnie NICZEGO się nie uczą na własnych błędach. 30 lat temu nikt by o takich problemach z dupy nawet nie pomyślał, bo ludzie czuli się za siebie współodpowiedzialni. Akceptowali siebie. Dzisiaj widzę wielu fajnych facetów, którzy dobrze zarabiają, którzy są inteligentni, odpowiedzialni i dojrzali, a są kompletnie samotni. Mają dobrą pracę, własną firmę itd. Na mężów się może by i nadawali. Ale kiedy czytam te bzdury o tym, że kobietom zależy na przebojowych mężczyznach, to mi żal dupę ściska, bo to zwyczajne kłamstwo. One chcą emocji nie wiadomo z czego się wywodzących. Nie kapuję tego i powoli zaczynam je mieć głęboko w dupie.

127

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja
Wredny Skorpion Filolog napisał/a:

Czytam i czytam ten wątek i coraz częściej zaczynam się zastanawiać, co jest ze mną nie tak. Kobiety mają mnie za przystojnego faceta, a ja jakoś od lat nie mogę dojść do zrozumienia o C**j tym kobietom chodzi, że nie mogę żadnej znaleźć ani z żadną się związać. Problem polega na tym, że kobiety nie potrafią zdefiniować czego chcą albo czego oczekują. One mówią, że wiedzą, czego chcą, ale to jest po prostu kłamstwo. Problem wynika z tego, że mamy PATOLOGICZNE SPOŁECZEŃSTWO. Całe te lata komuny i 27 lat nibywolności na********ły kobietom we łbach do reszty. Naoglądają się różnych smutnych gównianych teledysków, naczytają się bezsensownych sentencji... I im się miesza we łbie. Facet taki, jak ja nie ma na co liczyć. Bo jestem człowiekiem normalnym, który stara się szanować ludzi w ogóle, za to, że są. Ale kobiety NICZEGO, absolutnie NICZEGO się nie uczą na własnych błędach. 30 lat temu nikt by o takich problemach z dupy nawet nie pomyślał, bo ludzie czuli się za siebie współodpowiedzialni. Akceptowali siebie. Dzisiaj widzę wielu fajnych facetów, którzy dobrze zarabiają, którzy są inteligentni, odpowiedzialni i dojrzali, a są kompletnie samotni. Mają dobrą pracę, własną firmę itd. Na mężów się może by i nadawali. Ale kiedy czytam te bzdury o tym, że kobietom zależy na przebojowych mężczyznach, to mi żal dupę ściska, bo to zwyczajne kłamstwo. One chcą emocji nie wiadomo z czego się wywodzących. Nie kapuję tego i powoli zaczynam je mieć głęboko w dupie.

Nie masz co sie denerwowac taki kraj wink Polecam przeniesc sie do innego kraju zobaczysz roznice.

128

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Korki, problem jest w depresji. Najpierw musisz sobie z nią poradzić, dopiero potem szukać kobiety, by budować związek. Leczysz się?

Musisz siebie odbudować - że tak powiem - by móc wejść w związek, bo inaczej byłoby to nie fair wobec Twojej ewentualnej partnerki. Nie możesz liczyć na to, że partnerka byłaby lekiem na depresję, bo to za duża odpowiedzialność. Niestety tak mogą widzieć to kobiet, z którymi próbujesz się spotykać.

Musisz zacząć od siebie.

129

Odp: Brak dziewczyny - ciężka depresja

Doszedłem dzisiaj do ciekawego wniosku. Czemu te kobiety tak manipulują facetami i ich testują na różne sposoby. Mamy patologiczne społeczeństwo w tym kraju, temu się zaprzeczyć nie da. Natomiast kobiety tak manipulują facetami, bo się boją, że to idzie za szybko. Jedyne, co można zrobić, to być cierpliwym i dać czas. Nabrać dystansu, nie odzywać się codziennie, tylko co 2-3 dzień, tak, żebyś nabierał wartości w jej oczach. Starać się budować napięcie emocjonalne, żeby ona myślała "czemu on się nie odzywa?". Ona czeka na ten kontakt. Kiedy już się wejdzie w związek, to się dalej przechodzi shit testy. Po jakimś czasie sama zacznie o pewnych rzeczach mówić, ale przede wszystkim o SWOJEJ NISKIEJ SAMOOCENIE. TO jest główna przyczyna "ale ja go kocham", nawet, jak facet jest skończonym kretynem. Kiedy dziewczyna z niską samooceną "trafi" w taki sposób w ramiona normalnego faceta można jej zacząć podnosić samoocenę subtelnie, powoli i stopniowo, ale NIE KOSZTEM SIEBIE. Takie związki mają szansę długo przetrwać. Może nie do końca życia, ale nawet, jak się ten związek rozpadnie, to potem będzie już szukała nie podrywaczy, alkoholików, ćpunów czy idiotów, tylko normalnego faceta, który wie czego chce, bo ona też będzie wiedziała, czego chce.

Posty [ 66 do 130 z 135 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Brak dziewczyny - ciężka depresja

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026