netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

2 412 odpowiedzi272 066 wyświetleńzałożony przez alinkaaa, 25.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 2 413 ]

196

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ahh ziemniaczana, mi tez tego brakuje, osoby ktora zapytalaby:"jak sie czujesz?". Niby glupie pytanie ale jednak. Wsrod tylu znajomych ktorych mam, tylko jedna zadala mi to pytanie jak powiedzialam ze sie rozstalam z chlopakiem. Tez mam takie napady bezsilnosci (teraz juz zdarzaja sie rzadziej) ze czuje ze nie wytrzymam, lzy sie zbieraja z oczach i musze natychmiast sie gdzies schowac gdzie nikt nie bedzie slyszal mojego placzu, wtedy jest mi lepiej. Ostatnio pobieglam do lazienki i pod prysznicem ryczalam jak glupia, ale za to potem bylo lzej.
Nie lubie okazywac slabosci i raczej wole to przezywac w samotnosci (kazdy reaguje na taki cios inaczej ale odczucia i emocje sa takie same) ale masz racje, sama obecnosc kogos juz duzo daje.

Coraz czesciej mysle ze sie juz nie odezwie. Wrocil, zaczal nowe zycie beze mnie, a moja osoba juz poszla w kąt, jak zabawka, ktora nic dla niego nie znaczyla, więc nie ma sensu sie odzywac i przerabiac wszystko od poczatku. Bo po co? Tak jest latwiej, zadzwonic, nie patrzec w oczy i myslec ze juz wszystko zalatwione. Ja tak mysle ze gdyby chociaz troche mnie kochal, to porozmawialby ze mna a nie od razu konczyl zwiazek.

A to zeby sobie kogos znalezc i zobaczyc jego mine: bezcenne ! wink

197

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

moj ex napisal tez wczoraj tej kolezance "trzeba otrzec lzy i isc dalej" .. Co on wie o lzach?! Mozliwe ze on tez czuje sie samotny .. Ale widzicie.. On postanowil sobie ze MUSI sobie poradzic beze mnie.. Wiec ja tez... od dzis koniec! wyzalam sie tylko na forum, no i moze przy rodzicach jesli bedzie tragicznie.. Ale ze znajomymi zero tematu, bedeu nikac go jak ognia, bede pokazywala ze mi dobrze i udawala ze lepiej byc nie moze, moze sama zaczne w to wierzyc?:) A na ta impreze chyba pojde, odwale sie pobawie ze znajomymi ibede go olewac tak mocno jak tylko sie da. Chce zebyzobaczyl mnie szczesliwa, rozesmianą niezwracajacą na niego uwagi. Tak jakbym szla tam wlasnie poto zeby sie bawic a nie dla niego. Przedstawienie czas zaczac. Obudzila sie we mnie chec odegrania się. Dosc dowartosciowywania sie naszym kosztem dziewczęta:) Chociaz z drugiej strony to całe prawo przyciagania dziala... czytalyscie? Mialam taki okres gdy dowiedzialam sie ze on ma dziewczyne ze postanowilam zapomniec o nim, i rozpoczac nowe zycie. Naprawde swietnie sie bawilam, smialam, chodzilam na imprezy - prawie o nim zapomnialam! Nie myslalam nie wspominalam, nie pozwalalam sobie na to, ani na slabosc. Poczulam sie taka silna tak jakby wlasnie swiat wlasnie sie domnie otworzyl:) ! Przestalam interesowac sie tym co robi, jak widzialam go na facebooku czy jakis jego status od razu przewijalam albo od razu wylaczalam przegladarke tongue Nie pozwalalam sobie na myslenie o nim. I wlasnie wtedy on mial ten okres gdzie plakal i tesknil. Wiec do dziela! Ale nie dlatego zeby on tesknil. Dla siebie, oby udalo mi sie to znowu wbic do swojej glowy:)


Bardzo pomaga mi to forum naprawde smile Chociaz chyba w 4 sie tu udzielamy smile


No to teraz trzeba zaczac poszukiwania ksiecia z bajki co wy na to? wink

198 Ostatnio edytowany przez czarooownica (2012-08-01 14:55:58)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

A ja się jednak odezwałam. Rozmawialiśmy 2h ale... powoli przestaję już sobie wyobrażać ten powrót.
I nie wiem czy się teraz role nie odwróca;-)

Dziewczyny nie wiem czy trochę nas nie myli nasza wyobraźna: wspominamy TYLKO dobre chwile, idealizujemy go.
A jakby wrócił może na początku przez chwilę byłoby inaczej, a później...
Odgrzewany kotlet:P

199

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

czaroownica: jak przebiegla ta rozmowa?
Moze masz racje ale jedno wiem, ze jak dwie osoby chca ze soba byc to robia wszystko zeby zmienic to co bylo zle na lepsze, tak zebyscie byli szczesliwi. Wiadomo ze na poczatku byloby ciezko, ale w koncu przeciez wiedzielibyscie co robiliscie zle i z czasem, kto wie, byloby coraz lepiej. Lepiej niz przed rozstaniem.

ziemniaczana: dajesz mi pozytywnego kopa! wlasnie bede konczyc ogladanie "sekretu". Skoro u Ciebie juz bylo widac efekty to sama zabieram sie do roboty;)
Szukanie rozpoczęte ;D

200 Ostatnio edytowany przez czarooownica (2012-08-01 15:22:19)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Na początku rozmawialiśmy o wszystkim, później zaczął pytać czy myślę, o czym myślę czy tęsknię, że mu mnie brakuje, że by się przytulił.
A ja co? Myślę, ale mam taki mętlik w głowie, że nie wiem już co myśleć, i że nie, że minął już prawie miesiac i się powoli odzwyczajam i nie czuję w tym momencie potrzeby żeby chociażby się do niego przytulić. Nie powiem, trochę był zdziwiony.
Gdy zapytałam dlaczego się nie odzywa, odpowiedział pytaniem: dlaczego pytasz?
Powiedział, że za 5lat coś tam, ja na to, że nie wiem czy za 5 lat będziemy się w ogóle znać.
Tak naprawdę w tej chwili czuję niesmak.
I nie wiem naprawdę co będzie dalej.
Muszę poczekać aż wróci.

201

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

taaa..pamietam moj nieszczesny okres latania za bylym... mowie : a w przyszlosci? moze powinnismy sobie tylko przerwe zrobic... Co jesli kiedys bedziesz zalowal?
ON: nie.. nie wiem moze za rok za dwa, ale nie teraz...

Ta, bo ja nie mam nic lepszego do roboty tylko czekac az moze jemu jednak sie odwidzi...  Niech spada! I wierze w jakas tam Karme.. wiec nie bede zyczyc mu zle nawet:) A ja ? a ja bede sie starac wziasc w garsc i brac z zycia ile sie da. I moze kiedys sama uwierze ze jest mi lepiej bez niego. Zreszta on non stop chcial tylko w domusiedziec.Ja jestem raczej spontaniczna wszedzie mnie pelno a on mnie ograniczal. A potem na mnie wyszloze to ja go ograniczalam ech...

No nic bedzie co bedzie. Najlepiej jest nic nie oczekiwac, po prostu co ma byc to bedzie, jakos sie wszystko pouklada. Zreszta chyba zawsze jest tak ze jak komus zalezy to nam nie, i na odwrot gdyto ktos odrzuca nas nam nagle zaczyna zalezec. Moze nam kiedys minie totalnie. Nie moge sie doczekac az ktoras z nas na tym forum napisze "hej dziewczyny! udalo sie! jestem szczesliwa" smile

202 Ostatnio edytowany przez alinkaaa (2012-08-01 18:03:39)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Marze o tym samym, zeby zobaczyl, ze on nie byl tym jedynym, ktory dawalby mi szczescie.! A no i te prawo przyciagania, jakos ciezko mi wdrazyc w zycie to, bo caly czas myslalam " o ja, jak bedzie beznaadziejnie, na tym wyjezdzie, bo on bedzie pewnie mi robil na zlosc" no i co... ja to przyciagne i serio bedzie tak robil. big_smile Ja juz od kilku dni tak zyje, zapominam zapominam, bawie sie, smieje, jest super! Nie ten to inny, fajniejszy.;)

Ale nie, myslalam tak wczesniej, a teraz nie zamierzam, juz spakowalam moje najlepsze ciuchy i dobry humor. Czekam z niecierpliwoscia na ten wyjazd naprawde, pokazac mu co mam najlepszego, czego jesli zechce, nie bedzie juz miał prawdopodobnie, bo moje uczucia z czasem napewno wygasna.;))
Ja tez sie nie moge doczekac, jak zobacze taki tekst od którejś z nas i napewno tak bedzie, a nawet powiem wam, nie jednej, a kazdej sie uda i nie ma innej opcji.;D!!

ziemniaczana napisał/a:

I wiecie co? Mam takie nowe male marzenie. Na ogol nie jestem msciwa ale chcialabym kogos znalesc i zobaczyc ich miny, jak widza mnie szczesliwa z innym facetem, przechodzacą obok nich i mowiacą czesc, po czym idaca dalej wtuloną w kogos innego.. "kurde jednak o mnie zapomniala" -i patrzec jak ego mu spada... Chociaz chyba bardziej jego koledzy to przezywaja teraz niz on sam.  Naprawde nic innego mi sie nie marzy tylko ulozyc sobie zycie i tym sie odegrac. Wiem ze powinnam to robic glownie dla siebie ale mimo to zemsta tez bylaby slodka smile

203 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-01 18:39:34)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

No wlasnie tylko trzeba myslec o sobie -robie cos bo chce byc szczesliwa a nie zeby on o mnie myslal.. Ba, robie to bo chce byc tak szczesliwa zeby nie chciec juz jego smile Chociaz oczywiscie nie mozna tez sie zarzekac, czasem po roku, a nawet latach ludzie potrafia do siebie wrocic bo emocje np opadną, miną urazy i żale. Cobedzie to bedzie narazie trzeba korzystac z zycia.

Alinkaaa swietne nastawienie. Jedziesz bo chcesz sie wybawic, moze nawet poznac kogos ciekawego? Odpoczac, opalic sie big_smile Trudno odeszli, ich sprawa,niech im sie powodzi. Nas juz to nie interesuje bo mamy SWOJE zycie, ktore przeciez tez nie jest zle smile Wszystko to kwestia nastawienia.

I wlasnie mnie tez najbardziej irytuje to ze on (i jego koledzy) jest przekonany ze ja nie bede umiala sobie juz znalesc szczescia bez niego. I cholernie mnie to drazni. Naprawde mam ochote mu udowodnic ze tak nie jest chocby z czystej zlosliwosci i przekory. Nie chodzi o to by na sile udowodnic ze to rozstanie w ogole mnie nie ruszylo, bo nie wstydze sie swoich uczuc, bylam z nim na tyle dlugo ze mialam prawo sie zalamac. To on glupio wyglada jesli mowi ze w ogole sie nie przejmuje. Ale ile mozna..Nawet jesli nie do konca jeszcze ze mna dobrze to chce zeby on widzial co innego. Po prostu dosc obgadywania, dosc ponizania. Musze pokazac ze jestem silna kobietą i uporalam sie z tym. Do niego chyba nie dociera ze minelo tyle czasu ze moglam o nim zapomniec(nawet jesli rzeczywistosc wyglada jak wyglada).Jesli kiedykolwiek mialabym okazje z nim porozmawiac chcialabym mu uswiadomic zemi rowniez przeszlo i zeby przestal robic sensacje (jeszcze fajnie jakby to szczere z mojej strony bylo:D). Skoro on potrafil sie odkochac w 1 dzien to czemu ja bym sie miala nie odkochac po takim czasie? Zreszta to on do cholery zainteresowal sie moim facebookiem, czyzby nie pochwalil sie kumplom?

Teraz gdy ktos go pyta dlaczego sie rozstalismy - bo mialem watpliwosci, bo ja skrzywdzilem. Zabawne bo wczesniej pisal ze to ja bylam ta "zla", ze mam takia nie inny charakter. Wydaje mi sie ze on zaczyna sie po malu zmieniac. Zreszta to jego kumpel bardziej to wszystko przezywal niz on sam. Malo sie wypowiadal. Nie wiem moze akurat nie mial weny a moze po prostu troche sie ogarnal.Zresztą nie powinno mnie to juz interesowac:P

Pomyslcie ilu mezczyzn tylko czeka by nas pocieszyc:D Nie no zartuje:) Ale na pewno gdzies tam sa jeszcze wartosciowi faceci. Przynajmniej troche sie osobie i o zwiazkach dowiedzialysmy.

204

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Trzeba im udowodnic ze to co mowilismy, ze nasze zycie bez nich straci sens, to tylko slowa wypowiedziane w emocjach. I ze wcale nie jest nam tak zle. Bo istnieje wielu chlopakow, ktorzy sa bardziej wartosciowi, a nie tacy gówniarze. Mam w glowie tylko jedno mysl " Mysl o sobie, mysle o sobie...etc.".:))

205

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Widzicie dziewczyny? wink
Mineło byc moze sporo a byc moze niewiele czasu ale juz robimy postępy! I to widać:)
Oby tak dalej!
Ale oczywiscie nie przestajmy zagladac na to forum. Moze wydawac Wam sie to glupie, ale codziennie gdy sie budze to od razu mysle co u Was, jak sie trzymacie, ale niestety nie zawsze mam czas tu zajrzec;)

206

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja tez zawsze budze sie z ta mysla co u was slychac, a nawet zagladam na forum co pol godziny;D Wyjezdzam jutro, ale bede zagladala tutaj codziennie. Życzcie mi powodzenia, milego wyjazdu, bez nerwow mimo obecnosci tam bylego. Ja sie trzymam juz dobrze i powoli powoli przestaje mnie on obchodzic, najwazniejsze przeciez jestesmy MY, a nie takie dupki, jak nasi byli. Ja mam ta przewage, że jak cos to wszyscy znajomi staja za mna murem, wiec moze sie facet ogarnie i zrozumie, ze nie jestem taka zla za jaka mnie ma jesli tyle osob mnie lubi i wg.;D

Trzymam kciuki za kazda z was .!:**

207

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Alinka: Jedź, nie zwracaj na niego uwagi! A jak Cie najda jakies watpliwosci to pomysl o tym co tu pisalysmy;D
Spokojnego ale i tez zwariowanego wyjazdu !
Kto wie, co sie wydarzy.
Powodzenia;*

208 Ostatnio edytowany przez ewel_k11 (2012-08-01 21:47:07)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Szafirek 92


Tego juz sie nie da naprawić. Mieliśmy zaplanowane wspólne wakacje, zaliczka wpłacona  atu koniec. dzis dzwonił i pytał co z wycieczką powiedziałam że jak chce niech sobie z kimś jedzie. ja nie chce już mieć nic z nim  do czynienia chcę o nim zapomnieć bo to jak sie zachował ostatnimi czasy jest przerażające. Powiem Ci ostatnie nasze spotkanie było tragiczne.Chciałam go pocałowac a on sie odsunął...... myślałam ze mi serce peknie. jeszcze nigdy w życiu nikt mnie tak nie skrzywdził. Nie wiem co będzie dale, bo ciągle mysle i nie daje rady. całe szczęście że nie mieszka w tej samej miejscowości co ja. Nie wiem czy bede umiała komuś zaufać, szukam psychologa jakiejś pomocy bo nie daje rady, moje życie straciło sens........

209

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ewel_k11
Dobrze zrobilas ze mu tak powiedzialas!
Czytajac Twoje posty przypominasz mi siebie z przed miesiaca. Moze teraz w to nie wierzysz ale z czasem bedzie lepiej. I moja rada: nie odzywaj sie do niego. Moze jak docenil to co stracil to zrozumie.
Placz, krzycz, rzucaj czym sie da ale wobec niego musisz byc twarda. Chyba nie chcesz dac mu tej satysfakcji i pokazac mu ze przez niego tak cierpisz? Pokazanie slabosci nic nie da. Dopiero teraz to zrozumialam.
Tez mialam taka sytuacje ze chcialam bylego pocalowac, jeszcze jak bylismy razem, a on sie odsunal i mi sie przygladal. Chore gierki, mi sie zrobilo przykro..

210

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ale jak tylko bedzie sie cos dzialo, zlego czy dobrego to dowiecie sie tego jako pierwsze. smile Jak bede miala jakis problem, to powiecie mi co robic, bo inni tak dobrze mi nie doradzą.
No pewnie, nie bede zwracac w ogole na niego uwagi, nie ma takiej opcji, po co sie denerwowac.

211

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ojj dziewczyny... bylam dzis na dluuugim spacerze, odwiedzilam nasze miejsca i...i nic big_smile Ja szanuje to co bylo miedzy nami, nawet jesli sie skonczylo to bylam bardzo szczesliwa. Powspominalam ostatni raz te dobre chwile. Chce dobrze wspominac ten zwiazek. Jako mily epizod w zyciu. Szkoda tylko ze po wszystkim stalo sie jak stalo... No coz trzeba isc dalej. Nie wiem co mnie spotka. Ale mam nadzieje ze kiedys w koncu cos milego.

alinkaaa: zycze ci udanych wakacji. Mam nadzieje ze twoj humor bedzie jak najlepszy, mimo bylego. Baw sie dobrze, obys juz nie miala powodw do smutku. I nie moge sie doczekac relacji smile

Ja dzis plakalam ale o dziwo nie z powodu bylego! Po prostu poczulam sie strasznie samotna. Wszedzie chodze sama, niby mam znajomych ale to nie to. Wracam -sama. Nawetnie ma z kim na spacer pojsc. Po prostu brakuje mi przyjaciela, kogos na kim moglabym zawsze polegac. Ot co. DZiwne bo zawsze bylam typem samotnika. Ale przez te prawie 3 lata jakos przyzwyczailam sie do czyjejs obecnosci w moim zyciu. Niby wiem ze sobie poradze sama ale jednak...kogos brak. Boje sie ze tak bedzie zawsze. Nie chodzi o to nawetze nie podobam sie facetom... tylko mi ciezko jakos sie zakochac, ciezko kogos poznac interesujacego. Zreszta malo mam ku temu okazji. I na kazdym kroku widze zakochane pary, troche boli gdy pomysle ze sama tez niedawno bylam w zwiazku... Ech, zycie....

212

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Szafirek92

Dziękuję za dobre słowa. Ale to wszystko jest zbyt świeże że by o tym zapomnieć, nie wiem co bedzie dalej.... cały czas o nim myślę, brakuje mi tego ze nie dzwoni, że nie pisze .telefon milczy a mi jest smutno. mam dookoła ludzi którzy mi pomagaja , ale to na chwile bo jak zostaje sama to jest źle. Wspomnienia mnie duszą, myślę i myslę.....i płacze. Kiedy to sie w końcu skończy. Koleżanka nasza wspólna zapytała się go czy jest taka  możliwośc że kiedys bedziemy razem , odpowiedział że nie wie. ale ja czekac nie będe. Bo jeżeli ból minie to i mi będzie lepiej.....jak to mówia czas leczy rany, tylkko ile to jeszcze potrwa zanim dojde do siebie???

213

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Słodka czarodziejka.

Przeczytałam to co napisałaś. Mam dokładnie to samo.Boję się samotności, boje sie że będe sama. Nie mam sie nawet do kogo teraz przytulić. Dokładnie mam tak samo że jak patrze na inne pary to mi jest źle bo własnie ja tez tak kiedyś miałam....Jak żyć dalej??? może ktos zna jakiegoś dobrego psychologa? kiedys chodziłam do jednej ale nic nie dało.

214

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ale z tego co widze to wy jesteście jeszcze takie młodziutkie, jeszcze kogoś znajdziecie. ja mam 26 lat i już bedzie trudniej.... były zaręczyny, miał byc slub, nawet sukienki oglądała....... BOże jak to boli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

215

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Moze twoj chlopak (narzeczony) po prostu nagle przerazils ie powagą sytuacji? Przestraszyl sie zobowiązania na cale zycie, moze nie byl wystarczajaco dojrzaly na taka decyzję .. Jak dla mnie istnieje szansa ze bedzie chcial wrocic... Ile byliscie razem ogolnie? Moze to jakies przejsciowe watpliwosci .. Ale oczywiscie to swinstwo, jak tak mozna wszystko nagle przekreslic. A moze jakas osoba trzecia sie wplatala?

Pamietam jak tez chcialam sie przytulic do mojego bylego, zlapac go za reke a on ją wyrwal ..myslalam ze mi serce peknie..

216

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
alinkaaa napisał/a:

Trzeba im udowodnic ze to co mowilismy, ze nasze zycie bez nich straci sens, to tylko slowa wypowiedziane w emocjach. I ze wcale nie jest nam tak zle. Bo istnieje wielu chlopakow, ktorzy sa bardziej wartosciowi, a nie tacy gówniarze. Mam w glowie tylko jedno mysl " Mysl o sobie, mysle o sobie...etc.".:))

Alinkaaa
To jest sedno sprawy w pojęciu PRAWA RZYCIĄGANIA!!!
Myśl o sobie, zajmij się sobą... przyciągnij do siebie to swoje dawne "ja", tylko to wartościowe a nie zrozpaczone po odejściu eksa. 

Jak mu chcesz udowodnić, że jest d***k zostawiając Cię? poprzez emocje i rozpacz?
Dobrymi uczynkami wiesz co jest wybrukowane.

217

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ewel_k11 napisał/a:

Ale z tego co widze to wy jesteście jeszcze takie młodziutkie, jeszcze kogoś znajdziecie. ja mam 26 lat i już bedzie trudniej.... były zaręczyny, miał byc slub, nawet sukienki oglądała....... BOże jak to boli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ewel_k11...

Proszę Cię, głowa do góry. Piszesz, że Nasze szanowne netkoleżanki to takie jeszcze młodziutkie, że Ty masz 26 latek i byłaś o krok od ołtarza. Weź się w garść dziewczyno i przestań tak rozpaczać.
JA mam 31 lat... za sobą sielankowe - choć i to mało powiedziane - początki i narzeczeństwo w związku. a potem 9 miesięcy 3 wojny światowej. Nad czym mam rozpaczać??? nad sielanką czy tym piekłem zgotowanym mi przez moje dziewczyny?
Usiądź wygodnie i przeczytaj: http://www.netkobiety.pl/t39106.html.

218

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Bags
To wcale nie jest taki proste weż się w garść. 3,5 lata związku nie da sie przekreslic o tak sobie. Wiem że ja nie jestem łatwym człowiekiem ale skoro tyle czasu mineło to wydaj mi sie ze jednak coś do mnie czuł. ZA pare miesięcy napisze że już mi przeszło, ale jeszcze nie teraz......

219

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ziemniaczana.
Też myślałam o tym ze moze jeszcz enie dorósł do tej decyzji. Zreszta to ja zaproponowałam po trzech latach żebyśmy robili jakis krok do przodu, to z mojej inicjatywy poszliśmy szukac sali, to ja szukałam orkiesrty. mam wrażenie teraz że może jeszcze nie chcciał??? Ale nie rozumiem dlaczego nic nie mówił? twierdził że mnie kocha, ze nigdy nie pozwoli mi odejśc, że nie wyobraża sobie życia beze mnie a tu nagle co się stało? jakas głupia wymówka że boi sie być ze mną? tyle co ja dobrego dla niego zrobiłam, że w tej chwili czuje sie oszukana i wykorzstana. nawet jego dobry kolega który mało co mnie zna a ja za nim nie przepadam powiedział mi że popełni najwiekszy błąd w życiu jak sie ze mna ożeni....boli bo mówi to ktos kto tak naprawde mnie nie zna.

220

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja bylam w zwiazku prawie 3 lata, dokladnie wczoraj minelaby nam 3cia rocznica. Minely 3miesiacejestmi niby troche lepiej, ale wciaz zdarzaja sie ciezkie dni kiedy mam poprostu ochote zdechnac. Ale skoro z dnia na dzien wszystko przekreslil - moze wplątala sie w to jakas inna dziewczyna?

No i prosze Cie 26 lat... mlodziutka jestes rowniez:)

221

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ziemniaczana.
Nie nikogo trzeciego nie ma tego jestem pewna.  Po prostu stwierdział ze cos w nim pękło i nie chce byc z kimś kto sie go ciągle czepia. Boi się ze po slubie bedzie tak samo.... Ja naprawde nie jestem taka straszna.....

222 Ostatnio edytowany przez czarooownica (2012-08-02 13:56:21)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ewel_k11 napisał/a:

Ziemniaczana.
Nie nikogo trzeciego nie ma tego jestem pewna.  Po prostu stwierdział ze cos w nim pękło i nie chce byc z kimś kto sie go ciągle czepia. Boi się ze po slubie bedzie tak samo.... Ja naprawde nie jestem taka straszna.....

tak strasznie Ci współczuję:*
pisałaś o psychologu- mowia, ze psycholog to rozum a serce rozumu nie słucha.
ale sama się wybieram, jak nie pomoże to napewno nie zaszkodzi.
ja jestem w trochę innej sytuacji, tkwię w jednym punkcie i nie wiem co dalej.
wroci czy nie?
nie wroci- będzie źle. wróci- też kwiatków nie wróżę. i wiem, ze sama sobie z tym nie poradzę.
i mam niewele mniej lat niż Ty, więc trochę Cie rozumiem:*

223

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Czarownica.
Cięzki mi jest jakos Ci pomóc bo to juz bedzie Twoja decyzja co dalej z tym zrobisz. Ja przyrzekłam sobie że jezeli kiedykolwiek bedzie chciał wrócic to powiem nie. Nie bedzie już sie mna bawił. Teraz boli ale mam nadzieje ze bedzie lepiej.Mysle  o nim cały czas. co moze robić, co byśmy robili jakbyśmy byli razem wiem ze to jest chore, ale wspomnienia sa trudne. dzisiaj znów płakałam jak kasowałam zdjecia, tyle razem przezyliśmy, 3,5 roku były i dobre chwile, a on sie rozmyślił i jeszcze całą winę zwalił na mnie, wiem ze nikogo nie ma ale to mnie nie pociesza. Przy kolegach był cwaniakiem, wczoraj dzwonił a ja głupia odebrałam. przepraszał mne za to wszystko miał jeszcze czelnośc mnie przepraszać???? Powiedziałam mu że mam w dupie jego przeprosiny, że chce o  nim zapomnieć i nie chcę go znać. Stwierdził ze wie że ja cierpię ale jeżeli będziemy razem to on będzie cierpiał, stwierdził ze tak bedzie lepiej dla nas. Tylk odlaczego dopiero po trzecha latach tak stwierdził. Mam nadzieje że szybko zapomnę  izanów się kiedyś zakocham.....

224

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ewel_k11 napisał/a:

Czarownica.
Cięzki mi jest jakos Ci pomóc bo to juz bedzie Twoja decyzja co dalej z tym zrobisz. Ja przyrzekłam sobie że jezeli kiedykolwiek bedzie chciał wrócic to powiem nie. Nie bedzie już sie mna bawił. Teraz boli ale mam nadzieje ze bedzie lepiej.Mysle  o nim cały czas. co moze robić, co byśmy robili jakbyśmy byli razem wiem ze to jest chore, ale wspomnienia sa trudne. dzisiaj znów płakałam jak kasowałam zdjecia, tyle razem przezyliśmy, 3,5 roku były i dobre chwile, a on sie rozmyślił i jeszcze całą winę zwalił na mnie, wiem ze nikogo nie ma ale to mnie nie pociesza. Przy kolegach był cwaniakiem, wczoraj dzwonił a ja głupia odebrałam. przepraszał mne za to wszystko miał jeszcze czelnośc mnie przepraszać???? Powiedziałam mu że mam w dupie jego przeprosiny, że chce o  nim zapomnieć i nie chcę go znać. Stwierdził ze wie że ja cierpię ale jeżeli będziemy razem to on będzie cierpiał, stwierdził ze tak bedzie lepiej dla nas. Tylk odlaczego dopiero po trzecha latach tak stwierdził. Mam nadzieje że szybko zapomnę  izanów się kiedyś zakocham.....

i nie odbieraj- najlepsza forma kontaktu jest brak kontaktu.
zakochasz się, zobaczysz, mimo że teraz pewnie jeszcze sobie tego nie wyobrażasz.
i jeszcze powiesz, ze cale szczescie, ze tak sie stalo, bo zmarnowalabys sobie zycie.
i tego Ci zycze z caaalego serducha smile
ja swojego obecnego spotkałam 17 dni po rozstaniu z byłym, wyleczyłam się w sekundę z bólu i żalu, ze wszystkiego,
więc jak widać wszystko jest możliwe.

apropos moj poprzedni facet wyznawal mi big love w Sylwestra, nastepnego dnia mnie zostawil.
przedwczoraj spotkalismy sie przypadkiem na miescie (pierwszy raz od rozstania), nawet nie powiedzielismy sobie "cześć".
ale nie powiem, serce mi zabiło jak cholera z nieznanego powodu, bo mój obecny związek jest/(był?) o niebo lepszy.

225

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Jako ze obiecalam sobie nie poruszac juz tematu mojego bylego nikomu oprocz rodzicow i babci:D to pochwale sie wam smile

Bylam dzis nad jeziorem, jakos tak sie zlozylo ze bylam sama. Traf chcial ze akurat dzis on musial sie tam pojawic z kolegami ... Na poczatku gdy ich zobaczylam od razu polozylam sie na kocu i udawalam ze ich nie widzialam, zrezszta nie wiem czy oni widzieli mnie. Potem na szczescie spotkalam znajomych i gdy przenosilam sie blizej nich, moj byly i jego koledzy zaczeli do mnie machac - a ja usmiechnelam sie odmachalam i... i poszlam dalej smile Stalam ze znajomymi, smialam sie, rozmawialam, potem wyglupialam z kolegą - ogolem w ogole staralam sie nie zwracac uwagi na to ze moj byly tam jest, tylko dobrze bawic. Nawet nie wiem czy on patrzyl na mnie... Ciekawe hehehe W kazdym razie mam nadzieje ze choc troche udalo mi sie pokazac klase, ze dobrze sie bawie i za nim nie rozpaczam. Mam nadzieje ze tak to zostalo odebrane. Z drugiej strony moze teraz ja powinnam zaczac go obgadywac? Przeciez doskonale wiedzial ze chodze nad to jezioro, moze teraz to ja powinnam miec pretensje ze mnie "sledzi"? Ale ja na szczescie tak tego nie odbieram. Gdyby bylo na odwrot juz pewnie bylyby ploty i wielkie obgadywanie, ze specjalnie dla niego przyszlam. Co za paranoja.

Z jednej strony bylomi troszeczke przykro bo nad to jezioro zawsze jezdzilismy razem i spedzalismy fajnie czas, a teraz? prawie jak obcy ludzie... No gdyby nie fakt ze czesc powiedzial. No nic czekamy dalej co bedzie.

Aha i nie ide na tą impreze na ktorej on mial byc. Doszlam do wniosku ze to bez sensu.Chcialam isc bo liczylam ze moze pogadamy... Ale to raczej bez sensu.Nie sadze by chcial do mnie bynajmniej narazie wracac. Poza tym jesli obiecalam a jednak nie pojde skoncza sie ploty ze poszlam tam dla niego. Bynajmniej mam taka nadzieję. I jesli kiedykolwiek on zmieni zdanie, badz zateskni to na pewno znajdzie sposob zeby sie ze mna skontaktowac jesli bedzie tego chcial. Nie musze specjalnie po imprezach lazic.

226

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ewel_k11: Dokladnie to samo powiedzialam mojemu jak ciagle przepraszal i mowil ze mu przykro, że mam to daleko gdzies i zeby sobue darowal te przeprosiny! I jeszcze powiedzial ze byc moze bedzie tego zalowal a jak mu powiedzialam zeby tego nie robil jak teraz tak mysli to on dalej swoje, nie zmienia zdania i koniec. I weź tu cos zrozum. Po 2 latach mu sie odwidzialo.. Ale ze mna juz jest lepiej, z Toba tez tak bedzie;*
Wiesz ja ostatnio tak mysle ze moze te zwiazxki ktore przezylysmy, nieudane, fakt, byly przygotowaniem do czegos lepszego? Moze dzieki takim doswiadczeniom znamy teraz swoja wartosc, wiemy na co mozna sobie pozwolic i juz nie bedziemy popelniac tych bledow? Tak sobie tlumacze moje rozstanie.

czarooownica: dobrze ze tak szybko sie "wyleczylas" wink
Jak widac poprzednia milosc nie byla prawdziwa...
Ja nie wiem jak zareaguje jak mojego bylego gdzies spotkam bo nie widzielismy sie od rozstania, nie mam pojecia, ale jak zobaczylam ze jakas panienka dodala komentarz pod jego zdj to az w srodku mnie scisnelo..

ziemniaczana: mam takie samo postanowienie. Od dzisiaj pisze o bylym tylko tutaj, tylko Wam. Nie chce juz nikogo w domu zadreczac.
Dobrze Ci poszlo nad tym jeziorem;*
I lepiej nie bierz z niego przykladu i nie obgaduj. Pokaz klase i badz od niego mądrzejasza.
Ja dzisiaj przechodzilam obok "naszej" lawki w parku, nie moglam od niej wzroku oderwac. I jak na zlosc (moze to to prawo przyciagania, zaczelam to stopniowo wprowadzac) widzialam kolege mojego bylego, to wlasnie na jego weselu bylismy ostatnio. I w ogole na wielu znajomych sie dzisiaj "natknelam".

227

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

hmm.. ja chyba na dzien dzisiejszy nie czuje sie gotowa dowejscia w zwiazek ..poflirtowac czemunie .. Ale na cos naprawde powaznegochyba jeszcze dla mnie za wczesnie... Jestem ciekawa czy to przypadkowe spotkanie zrobilo na nim jakiekolwiek wrazenie.. Czy chociaz przez chwile wspomnial ze kiedys przechodzilismy tam razem,zakochani .. ech... wiecie..odszedl i zabral mi wszystko...szkoda ze wspomnien nie zabral.. Ale z drugiej strony to piekne wspomnienia..chcialabym je kiedys wspominac bez zalu w sercu... Po prostu jak cos co bylo cudownym epizodem ...Moze kiedys tak bedzie.. oby


Tez staram sie bawic teraz, jak tylko jest okazja wyjsc z domu.. niestety nie zawsze jest okazja... tongue  Najgorsze sa te wieczory, jakas nostalgia czlowieka ogarnia.. Patrze na ksiezyc i mysle ze nie mam z kim go teraz podziwiac... Nie jest tak tragicznie zeby nie dalo sie tego przezyc ale kolorowo tez nie zawsze ...


Kochane dla mnie tp forum jest czyms w rodzaju "pamietnika", takiego interaktywnego big_smile. A Przy okazji moze czegos sie nawzajem od siebie nauczymy, poradzimy, zrelacjonujemy jak ktorej idzie wink

228

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Dla mnie to tez za wczesnie, narazie wszedzie widze twarze bylego i pracuje nad tym zeby jak najszybciej zniknela;)
Moze za jakis czas, jak juz odnajde dawna siebie i poczuje sie pewniej.
O tym samym pomyslalam piszac wczesniejszego posta;D Tyle ze to jest lepsze od pamietnika bo zawsze ktos Ci moze cos doradzic.
Nigdy bym nie pomyslala ze bede sie udzielac na forach internetowych;)

229

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ojj ja tez hehe W sumie to nawet nie lubie sie wyzalac innym osobom..one maja swoje problemy, swoje sprawy, zreszta nikt nie rozumie czemu do tej pory przezywam, przeciez "nie byl ciebie wart" etc etc...A tu w koncu zrozumienie. I motywacja. Gdy komus zaczyna sie udawac jest szansa ze i nam sie uda wink

Najlepsze jest to ze wszyscy uwazaja mnie za rozesmiana, wesolą, beztroska dziewczynę... ach gdyby tylko mogli zajrzec do mojej glowy smile

230

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Szafirek 92
Tez pomyślałam sobie o tym że co moze poczatek czegos nowego, zamknełam jakis rozdział w zyciu i trzeb otworzyc coś nowego. Na pewno wiem jedno że dużo się nauczyłam po tym związku, wiem jaka powinnam byc i czego nie powinnam robić. Nigdy sie nie poniżać,przede wszystkim i miec swoja godność a to robiłam.
Duzo mi pomagaja rodzice. Mam w nich wielkie wsparcie, mowili że nic się nie stało, że nie był mnie wart, ze zachował sie jak dupek. Moja mam nawet stwierdziła że cieszy się ze to sie skonczyło bo ja bym z nim życia nie miała. Przestałam płakac bo już chyba nie mam nawe łez, ale mam nadzieje że bedzie dobrze...

231

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Powiem wam, że takie pisanie do nieznajomych jest najlepsze, nigdy nie przypuszczałam ze bede wyżalac się w taki sposób ale to pomaga.fajnie by był osię kiedyś spotkac i pogadac na zywo ale to chyba raczej nie jest mozliwe.....

232

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Tak czytając te wszystkie wypowiedzi doszłam do wniosku że ja mam troszke lepiej. Jesteśmy z różnych miast i nie mamy mozliwości zobaczyć się nawet przez przypadek.Wiekszośc czasu spędzaliśmy w jego mieście z jego znajomymi a u mnie bywaliśmy dośc rzadko.Czasami przychodza wspomnienia związane z miejscami  u mnie w mieście gdzie chodzilismy ale tego jest niewiele.Zreszta teraz poza praca jest u mnie tylko dom i nigdzie indziej nie chodze więc nie wspominam az tak bardzo. Szkoda mi tylko troche jego znajomych bo mielismy dobry kontak i nie chciałąbym stracic z nimi kontaktu ale z trzeciej strony nie chce tez tam jeździc bo własnie moge sie na niego natknąć. I co tu robić? Oni tez sa w niezręcznej sytuacji bo zawsze chcdzilismy wszyscy wszędzie razem a teraz albo on albo ja. ...

233

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ewel_k11 wiesz moja mama to samo smile niby bardzo lubili mojego bylego ale zawsze uwazala ze on nie zapewnilby mi przyszlosci..No coz orłem nie byl, uczyl sie kiepsko, na niczym sie za specjalnie nie znal... A do tego trochę mięczak. No ale wiecie jak to sie patrzy sercem a nie rozumem smile A on byl ..kochany. Tak mimo wszystko nie powiem ze byl zly jako chlopak, bo naprawde wydawalo sie ze bardzo mnie kochal i ze zrobilby dla mnie wszystko.. Szkoda ze tak wszystko pryslo.. No i niestety bylam starsza prawie 2 lata, moze to tez troche wplynelo na nasz zwiazek..

Chyba latwiej jest cos przezywac wiedzac ze nie jestesmy same w tym wszystkim, ze gdzies sa osoby ktore przezywaja to samo i nas rozumieją. Tzn to przykre ze jest ich az tyle i ze takie rzeczy sie zdarzaja ale wiecie o co mi chodzi.

Ja czuje ze jeszcze nie zamknelam tego epizodu.. Moze kiedys nadejdzie taki dzien ze powiem :to juz koniec, definitywny. Pokico zostawiam to tak jak jest i staram sie isc dalej. Bo.. Bo nie wiem co mnie w zyciu jeszcze czeka. I jeszcze pewnie nie raz mnie zycie zaskoczy. Zreszta nie tylko mnie wink

234

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

A u mnie bylo na tyle paskudnie ze nie dosc ze mieszkamy na jednym osiedlu i w sumie caly czas spedzalismy u mnie. Kiedy gdzies wychodzilismy to byly w sumie jego strony bardziej i jego znajomi wiec po zerwaniu .. zostalam totalnie sama, wiadomo nie chcialam chodzic tam gdzie on wiec  moglam tylko siedziec w domu gdzie wszystko kazdy kąt mi o nim przypominał. Dopiero potem odnowilam stare kontakty i cale szczescie bo gdyby nie oni to bylyby najgorsze wakacje mojego zycia, spedzone w domu... No ale co z tego ... teraz sa wakacje, niedlugo znajomi porozjezdzaja sie na studia a ja..boje sie ze znowu zostane sama sad

235

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ewel_k11 napisał/a:

Powiem wam, że takie pisanie do nieznajomych jest najlepsze, nigdy nie przypuszczałam ze bede wyżalac się w taki sposób ale to pomaga.fajnie by był osię kiedyś spotkac i pogadac na zywo ale to chyba raczej nie jest mozliwe.....

moja mama z kolei powiedziała: głupia jestes? pomysl jakie mialabys z nim zycie?
ale wiecie serce rozumu nie slucha.
zazdrosny w cholere, duzo za bardzo. nawet jak wracalam z zajec godzine pozniej, byl foch, bo pewnie bylam z kims gdzies. a wiadomo autobusy miejskie, spotkasz kogos po drodze niby pięć minut...

poradzimy sobie dziewuchy, no kto jak nie my;-)

236

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

hahahaha...zazdrosc... ja to nawet pisac z nikim nie moglam..tzn moglam ale widzialam ze jemu sie serce krajalo..a ile sie nasluchalam co by on ktoremu zrobil jakby tylko go spotkal sam na sam big_smile W sumie nigdy nie mial pretensji do mnie, ale jednak ja sama ograniczalam kontakty, pisanie itd zeby nie sprawiac mu przykrosci i nerw zaoszczedzic... Pamietam ze duzo osob dziwnie reagowalo na to ze z nim jestem, w koncu on mlodszy i w ogole... nie jestem jakas super laska.. zdarza sie ze facet sie za mna obejrzy ale bez przesady smile A on widzial tylko w kazdym potencjalnego rywala, zwlaszcze jesli ten ktos byl starszy, to juz w ogole... godzinami rozmawialismy i zapewnialam go ze przeciez jestem z nim a nie tamtym, ale i tak malo to dawalo, chociaz to nawet slodkie bylo czasem ( no bynajmniej dla mnie) wink Ja w sumie zbytnio nigdy nie bylam zazdrosna gdy jakas panna sie za nim obejrzala... moze dlatego ze czulam ze byl tylko moj (tzn wydawalo mi sie tak bynajmniej). Ech i znowu wspomnienia!

Fajnie bylo byc kogos pewnym. Szkoda ze to bylo bledne myslenie. Obym nastepnym razem byla pewna tylko wtedy gdy tak rzeczywiscie bedzie.

237

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ziemniaczana pamiętaj, że pewność niepewna:)

238 Ostatnio edytowany przez alinkaaa (2012-08-03 06:42:51)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Dziewczyny, alarm. Jestem zalamana, rozmawial przy mniez przez telefon prawdopodobnie z dziewczyna.;( nie wytrzymam, zazdrsna jestem.! chlopacy mowia, ze nie ma zadnej ale z jakas ewidentnie gadal.

Cala noc wymiotuje, z nerwow, nie wiem co zrobic.

ziemniaczana: tez czasami mysle, ze powodem byl wiek, ja jestem rok starsza od niego.

239

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
bags napisał/a:

Witajcie dziewczyny,

Mam dzisiaj mega doła... i to nie tylko przez sytuację z moim małżeństwem. Po prawie trzydziestu latach walki z rakiem odszedł dzisiaj mój wujek. Przez przypadek w tym zamieszaniu wysłałem tą przykrą wiadomość do swojej "obecnej" żony.
Zwroty z kondolencjami dla mnie, wujka żony i całej rodziny zostałem zasypany jak lawiną w zimie...
a od żony... ani słowa czy nawet minutowego telefonu. NIC!!! kompletne zero.

I nie piszę tu o tym byście mnie za chwilę zalewały postami współczucia i etc., NIE, ale macie tutaj ode mnie przykład czarno na białym, jak ktoś kto wmawia Nam z uporem maniaka, że kocha, świata poza Nami nie widzi, staje się małżonkiem itp., na odchodne ma swojego ukochanego partnera głęboko w D****E.
Tak się odpłacają najbliżsi Nam ludzie za okazywane im uczucie, wsparcie w trudnych momentach, zainteresowanie Ich osobą. Stajemy niekiedy dla Nich na głowie by Im nieba uchylić i co mamy w zamian???
Bez komentarza... MASAKRA!!!

znam to... Kiedy ja latałam robiłam zakupy,obiadki, podawałam do łóżka, posprzątałam czyli skakałam non stop przy nim choć byłam chora a wcześniej miałam masę obowiązków i byłam wykończona, to teraz on pisze mi takie przykre rzeczy że szkoda gadać. Rodzi się tu teraz pytanie czy warto było aż tak mocno się poświęcać Kochac bezgranicznie????? my tylko obrywamy za naszą słabość do drugiej osoby

240 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-03 10:18:36)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Wiem alinkaaa ze boli.. pamietam co czulam ..zazdrosc, bol, odechciewalo sie wszystkiego. A gdy dowiedzialam sie ze kogos ma, ze jest w niej zauroczony po uszy (tak to wygladalo) w dodatku uzywa slow takich jak do mnie kiedys... nie wytrzymalam.. najpierw sie niby smialam przy rodzicach "oo znalazl sobie nową patrzcie" ale to byla tylko maska... pęklam, ryczałam jak glupia, zyc sie odechciewalo... Ale to pomoglo mi wtedy stanac na nogi (chwilowo).. Pozniej okazalo sie ze on zerwal z tą dziewczyna po tygodniu, i wtedy mial ten okres co tęsknil ...

Bardzo mi przykro, musisz byc silna. Masz kogos bliskiego przy sobie? Uwazaj na znajomych bo tez mogą rozpaplać jak cie to uderzylo. Bedzie jeszcze dobrze zobaczysz...On tez mogl to robic specjalnie bo np. zobaczyl ze jestes obok. Jesli tak to szczyt perfidnosci - wiedziec ze cierpisz i jeszcze na zlosc przy tobie gadac. Trzymaj sie kochana:) Jestes silna dziewczyna, na pewno ci sie uda. Jestesmy  z Tobą. Jestes nad morzem wiec szybciutko stroj kapielowy i na plaze! i niech mu cisnienie skacze jak zobaczy jak sie za toba faceci ogladają smile

Dziwnie mi. Mam takie wrazenie ze nawet gdyby on kiedys zatesknil... on sie nie odezwie. On postanowil ze trzeba isc dalej. Ze musi. Spisal to na straty juz wtedy i nigdy sie to nie zmieni...Jestesmy teraz mniej niz znajomymi choc jeszcze nie tak dawno bylismy dla siebie wszystkim..Po co budowac cos tyle czasu zeby nagle wszystko rujnowac?
W jakims paskudnym humorze dzisiaj wstalam. Snil mi sie.. Ale nie tak jak zwykle... jakos tak inaczej. Ech ile ja juz nerw sie najadlam... Ciekawe czy gdybym spotkala go sam na sam zamienilibysmy chociaz slowo? Czy by podszedl zapytac co slychac.. nie no trzeba w garsc sie wziasc. Moze dzisiaj na jakas impreze skocze.

Czy wy tez macie ten problem ze wszyscy wasi znajomi sa zajeci co znacznie utrudnia wyjscie gdzies w celu
poznania kogos?

Aha i po ostatniej akcji z jego kolegą przeszlami ochota na "odezwanie sie" do niego. Tzn. i tak wiedzialam ze nie moge ale to mnie tylko utwierdzilo w tym przekonaniu.

241

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Alinkaa: Trzymaj sie kochana;* Tez mi przeszla przez glowe mysl ze moze zrobil to specjalnie. Nie zalamuj sie, poradzisz sobie, przeciez on nie jest wart takiego cierpienia i nerwów.. A teraz usmiechnij sie, mimo wszystko, a zobaczysz ze wiele dobrych rzeczy Cie jeszcze spotka;*

Tez powoli oswajam sie z mysla ze juz nie wroci, zapomnial o mnie, o tym co bylo i juz mnie po prostu nie chce. Przykre ale trzeba sie wziac w garsc, bo rozpamietywanie na pewno w niczym nie pomoze.

242

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Dlaczego mi tak jest smutno? Nie wiem co mam ze sobą robić. Wczoraj z rana napisałam mu że nie chcę tej wycieczki i niech sobie jedzie z kimś. Cały dzien nic się nie odzywał a w nocy napisał mi że rozumie i że wszystkie pieniądze mi odda. Bo zaliczki były wpłacone na wesele od moich rodziców a on stwierdził że odda. Tylko że ja nie chcę się już więcej  z nim widziec , pisać, ani znać. Musiał o mnie myslec skoro cały dzien nic a w nocy napisał. Ja sobie nie daje rady, cigla myśle, to nawet jeszcze tydzien nie minął, a mi tak ciężko. Za tydzien mieliśmy jechac na urlop , zastanawia mnie co on będzie robił, myśle o tym.Mieliśmy jechac razem , a jak pojedzie gdzieś z kimś innym? przykro mi bardzo z tego powodu. Jak tu zyc???

243

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ewel_k11: Trudno cokolwiek tu poradzic bo  niestety sama musisz sie z tym pogodzic.. Minął dopiero tydzien. Pamietam siebie tydzien po rozstaniu.. Potrafilam przezyc o jednaj kanapce dziennie, schudlam(a juz wczesniej bylam szczupla), nie spalam. Ciagle o nim myslalam. No i plakalam, ale to nie byl zwykly placz. Teraz juz jest lepiej, naprawde, i uwierz ze Ty tez dojdziesz do takiego etapu.
Mi tez serce sciska jak pomysle sobie o nim jak jest z inna dziewczyna. Ale przeciez nie bedziemy nikogo prosic o milosc! Dla mnie to zalosne..
Gdyby im choc troche na nas zalezalo to staraliby sie cos zmienic nie tylko w nas, ale przede wszystkim w sobie. Bo nikt nie jest idealny, ale mozna nad soba pracowac i przede wszystkim sie dogadac..

244

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

a ja zmieklam, napisalam smsa, czekam na odpowiedz.
juz sama nie iwem co myslec, jak i w ogole...

245

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

czarooownica: co dokladnie napisalas??
Ja tez juz mam coraz mniej sily zeby sie opanowac i do niego nie napisac, czekam do jego urodzin. Wtedy biore sprawy w swoje rece i zobaczy ze tak dobrze to on mnie jeszcze nie zna zeby mnie oceniac z góry.

246

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Wiecie dziewczyny jak jest ciezko ? Juz teraz to tylko lece na kroplach na uspokojenie i herbatkach. Jestem zbyt uczuciowa i nerwowa, nie umiem jakos byc tak obok niego, myslac ze jeszvze rok temu bylo tak miedzy nami a nagle nie chce mnie widziec i nie chce przebywac kolo mnie.

247

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

alinkaaa... wspolczuje ci z calej sily sad naprawde wiem ze to musi byc cholernie ciezkie miec go obok gdyon traktuje cie jak powietrze...

Czas nie leczy ran .. On tylko przyzwyczaja do bolu, staje sie on bardziej znosny... Chociaz bywaja dni gdy nie chce sie wstac z lozka,jak dziś...

ewel.. to dopiero tydzien... tak te pierwsze dni sa najgorsze, bo czlowiek nie  potrafi zwyczajnie przyjac do wiadomosci ze cos umarlo... Moze ten wyjazd byl tylko pretekstem by napisac? Moze mimo wszystko mu ciebie brakuje i szuka kontaktu? Choc lepiej jest nastawic sie negatywnie. My to juz troche weteranki bo te najgorsze dni chyba mamy za sobą..Chociaz cholera nic nie wiadomo.. Ja wciaz licze sie z tym ze moze nadejsc dzien gdy znowu bede lezala na podlodze i zanosila sie placzem.

Ja na coz... mam urodziny we wrzesniu...Jestem ciekawa czy zlozy zyczenia... jesli tak to w jaki sposob?..na facebooku na tablicy razem z innymi? Heh...Tak mi cholera go brakuje.. Najchetniej rzucilabym mu sie na szyje gdy go widze.. Ale nawet nie moge na niego patrzec bo nie chce zeby znowu sobie cos pomyslal...Wiem ze jemu tez moze byc ciezko po tym co czasem pisal do"kolezanek" ale kto wie... moze wcale tak nie czul...Moze udaje skrzywdzonego chlopca... Naprawde nie potrafie go zinterpretowac juz... Zwlaszcza tamto na facebooku z tym moim zdjeciem.. Po cholere to komu bylo.. a moze to ja szukam nadinterpretacji... I nadziejii.. Czemu tak ciezko przyjac do wiadomosci ze to juz koniec... Moze jestem zwyczajnie zbyt tepa...


Alinkaaa trzymaj sie kochana... Idz gdzies gdzie bedziesz sama i wyplacz sie tak mocno jak sie da, po takich "akcjach" moze ci ulzy.. Jestesmyz Tobą ;*

248

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Alinkaaa: tez jestem typem co wszystkim przejmuje sie "za bardzo".. Trzymaj sie, chcialbysmy Ci jakos pomoc...


Mnie tez dopadl dół.. Byly wlasnie wstawil jakis filmik na facebooku, caly czas siedzi na niewidoku, co on pokazuje swoim zachowaniem?? Coż, wiem ze wrocil juz zza granicy. Teraz tylko mam jeszcze wieksza ochote zeby sie z nim spotkac i mu to wszysko wykrzyczec w twarz, za duzo mysli i pytan mam  w sobie. A on nawet nie raczy sie odezwac, choć tak bardzo sie zarzekal jak przepraszal ze sie odezwie gdy wróci. Mam tego wszystkiego dosc. Teraz wiem ze chodzilo mu tylko o jedno.

249

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
szafirek92 napisał/a:

czarooownica: co dokladnie napisalas??
Ja tez juz mam coraz mniej sily zeby sie opanowac i do niego nie napisac, czekam do jego urodzin. Wtedy biore sprawy w swoje rece i zobaczy ze tak dobrze to on mnie jeszcze nie zna zeby mnie oceniac z góry.

ze jutro wyjezdzam i czy się spotkamy na wirtualna rozmowe. czekam dalej na odp. pewnie pracuje i nie ma
przy sobie tel (tak to sobie tlumacze;-))

250

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

czarooownica: Trzymam kciuki zeby wszystko szlo po Twojej mysli;)
Zresztą, chcialabym zeby kazdej z nas sie udalo, zebysmy jak najszybciej zapomnialy o tym wszystkim i ruszyly naprzód nie ogladając sie w przeszlosc.

251

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Kurcze, wiem, ze tak nie mozna zyc. Ale co na to poradze, ze skubanego kocham, a nie powinnam, bo tyle zrobil i robi, ze wlasnie uswiadamiam sobie, ze jestem zwyczajna idiotka.

252

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Alinkaa nie mozesz tak myslec! To on najzwyczajniej jest idiota skoro nie liczy sie z Twoimi uczuciami i odgrywa takie akcje.
Wytrzymaj i pokaz mu ze Cie nic nie rusza. Wiem ze latwo powiedziec bo ja w takiej sytuacji tez bym przezywala wszystko jeszcze bardziej, ale matwiac sie tylko sobie zaszkodzisz. Pamietasz co nam tu pisalas? Myśl o sobie, powtarzaj to w kolko az nie wejdzie Ci to w nawyk.
Takie wlasnie jestesmy, kochamy ich mimo wszystkich krzywd i bólu. A oni? Spojrzmy na nich? Jesli oni nas tak traktują to my z cala pewnoscia tez mozemy;*

253

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

alinkaaa wszystkie tutaj przezywamytak samo jak ty! Kazda z nas kocha pomimo wszystko.. No wlasnie. Ja zawsze mialam pewną zasadę - gdyby moj facet mnie zdradzil lub podniosl na mnie reke/wyzwal to oznaczalby definitywny koniec... I zadaje sobie pytanie : teraz niby tak bardzo go kocham i chce zeby wrocil, mimo wszystko. A co jesli znalazlabym sie we wspomnianej wyzej sytuacji? Tez bym musiala o nim zapomniec...Moze to nie milosc nawet... Juz sama nie wiem co.

254

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

No sprobuje nie zwracac na niego uwagi, moze to cos mi da. Najwazniejsza jestem tylko ja a on nie jest mnie wart. Dziwne uczucie jesli pisze to teraz o nim, bedac w jednym pomieszczeniu i na niego sie patrzac. Kurcze, problem w tym, Ze jest cholernie przystojny i wiem, ze moze miec kazda, a ja nie jestem zbyt   .... ładna i co gorsze, jestem niesmiala.

255

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

tylko wydaje ci sie ze jest przystojny :)idealizujesz go teraz jak kazda z nas swojego bylego smile

256

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Alinkaa mam dokladnie to samo. Tez mysle ze moj byly jest mega przystojniakiem i WIEM ze bez trudu znajdzie sobie panne.. a ja? No cóz, caly czas sie zastanawialam dlaczego ktos taki zainteresowal sie akurat mna? Moja uroda jest przecietna, nie uwazam sie za jakas pięknosć, i wiecie ze kazda dziewczyna ma jakies kompleksy, one mnie wlasnie zabijaly od wewnatrz plus niesmialosc. Witaj w klubie;)

257

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

a ja tam sie ciesze bo mam wieksze zainteresowanie ze strony facetow na fb niz on ze strony dziewczyn xD Chociaz jak go zobaczylam na tych zdjeciach to kurcze... no mnie zawsze do niego ciagnelo nawet jesli nie byl hiper przystojniakiem...


Kurde łapie sie na tym ze ciagle na cos czekam..nie wiem na co..ale tak sie czuje... ;/

258

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

witam jestem nowy. Wlasnie się rozstałem po 12 latach.Nie Wiem co robic.Tęsknie za córką,nie wiem jak mam sobie z tym poradzić.Nawet nie mam się do kogo odezwać.

259

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Witamy Krzychu
A mogłbyś cos wiecej napisac jak doszlo do rozstania i jakie byly okolicznosci? I ile czasu mineło?

Ziemniaczana: Kazda z nas podswiadomie na cos czeka.. I chyba dobrze wiemy na co, czyż nie?
Ja dzisiaj zaczelam sobie wyobrazac jak do niego dzwonie. Teraz jestem zdecydowana i odwazna, ale boje sie ze jak uslysze jego glos to po prostu wymiekne... I co ja mu powiem po miesiacu milczenia z jego strony? "Cześć, wszystkiego najlepszego, masz zamiar sie ze mna spotkac czy juz o mnie zapomniales?". Czuje ze on juz sie sam nie odezwie.
Chcialabym mu oddac te wszystkie prezenty od niego. Moze jak mu to powiem to sie zgodzi, bo na sama rozmowe pewnie by nie mial dla mnie czasu. Kurde boje sie ze znowu uslysze to samo.. I znowu sie zacznie.

260

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Witaj smile My wlasnie tez nie wiemy ale wierzymy ze wspolnymi silami cos wymyslimy:) Co prawda wiekszosc tu pań ale chyba jakos sie odnajdziesz.

No coz 12 lat to kawal czasu. Ja bylam w zwiazku 3 lata niecale i przezywam to strasznie a co tu mowic gdy ktos rozstaje sie po okresie 4 razy dluzszym.... Nie ma juz szans na ratowanie tego krzychu?

Posty [ 196 do 260 z 2 413 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026