Justynko
I ziemniaczana i bags maja racje w 10000 procentach. Wiem że się teraz powtorze ale ja dokłądnie wiem co ty przezywasz też chciałam wracac mimo że byłam traktowana jak szmata ale coś we mnie pękło i urwałam kontakt z tym człwiekiem. Też było ciężko ale jak widzisz pisze tu to znaczy że żyje z dnia na dzien czuje się coraz lepiej moje łzy i cierpienie nic nie zmienia wiec wole zająć sie swoim zyciem i czekac na to co przyniesie los. Dziś załatwiłam ostatnie formalnosci zwiazane ze stazem i w poniedziałek zaczynam prace i ciesze sie bardzo realizuje swoje pasje i zainteresowania bez niego. Nie pogodziłam sie z tym w 100 procentach ale wiem ze nic nie zrobie a majac do wyboru lezac i użalajac sie nad soba wole isc do przodu realizowac marzenia bo to jest w życiu najwazniejsze. Wszyscy tu pamietaja w jakim byłam stanie emocjonalnym jak mi było ciezko mimo ze człowiek o ktorym pisze nie był moim chłopakiem ale dał mi namiastke nadziei ze nim bedzie i tak przez 3 lata wiec powiedzialam dosc. Ziemniaczana, dearly, bags możecie być ze mnie dumni chociaz w pełni się z niego nie wyleczyłam to zaczynam życ na nowo i nawet nie mam czasu o nim pomyslec. Nawet teraz siedzac i pisząc tego posta widzę że on jest dostepny na gadu i nic zadego ukłucia nic całkowita obojetność i wierze justynko że ty tez kiedys bedziesz w podobnym stanie jak ja teraz musisz tylko tego chciec i nie dac soba pomiatac ![]()
2 081 2013-05-13 20:23:42
Podobne tematy
2 082 2013-05-13 20:29:38 Ostatnio edytowany przez bags (2013-05-13 20:30:27)
Ziemniaczana, dearly, bags możecie być ze mnie dumni chociaz w pełni się z niego nie wyleczyłam to zaczynam życ na nowo i nawet nie mam czasu o nim pomyslec. Nawet teraz siedzac i pisząc tego posta widzę że on jest dostepny na gadu i nic zadego ukłucia nic całkowita obojetność i wierze justynko że ty tez kiedys bedziesz w podobnym stanie jak ja teraz musisz tylko tego chciec i nie dac soba pomiatac
To jest prawda... metamorfoza qrde ![]()
Welcome back wsrod "zywych". to byla jazda bez trzymanki...
2 083 2013-05-13 21:00:51
Cały dzień myślałam co napisaliście. Bags twoj post dotarł do mnie najbardziej a szczególnie ten alkoholik i cysterna podziałała na wyobraźnie. Wszyscy macie rację taki zimny prysznic był mi potrzebny! Dziękuje. Nie mogę pozwolić aby ktos tak mnie traktował w końcu nic mu nie zrobiłam... Przypomniałam sobie wszytkie te kłamstwa i te zagrania na moich emocjach. i wiecie co ta znajomość nic mi nie dała oprócz nerwów i poczucia niższości i upodlania. Czas ratować swoje małżeństwo czas zmienić swoje życie. Chce mieć dzieci i musze im stworzyc warunki na to aby mogły sie pojawić. a jak bede z nerwicowana to to mi nie pomoże. Pamiętam że gdy P. powiedziałam ze mam imieniy to poweidział co z tego każda świnia ma urodziny i imieniny. teraz widze że jestem żałosna... Wiecie co jest mi wstyd. nie wiem czemu ale chce stanąć i spojrzeć prosto w oczy P. i wszsystko mu powiedziec nie ukrywać emocji i nie mieć współczucia bo on siedzi i jemu nic nie mozna powiedziec. chce pojechać i ironicznie podziękować za to że tak dużo się do mnie odzywał. Czuje że jest mi to potrzebne.
Bags a do psychologa pojde ... Trzymajcie za mnie kciuki i dziękuje za wsparcie i otwarcie oczu.... Czuje że to mój czas
Wiem że droga to wyleczenia nie bedzie prosta ale wzmocni mnie ....
2 084 2013-05-13 21:07:53
Do czego jest Ci to porzebne?
Wcle nie. Nie jedz, moja rada. Wydaje mi się ze jeszcze nie pora na to.
Napisz list w ktorym wszystko z siebie wyrzucisz, nawet niekoniecznie wysylaj ale nie jedz bo znowu Ci w glowie namąci.
2 085 2013-05-13 21:09:14
debby1234 napisał/a:Ziemniaczana, dearly, bags możecie być ze mnie dumni chociaz w pełni się z niego nie wyleczyłam to zaczynam życ na nowo i nawet nie mam czasu o nim pomyslec. Nawet teraz siedzac i pisząc tego posta widzę że on jest dostepny na gadu i nic zadego ukłucia nic całkowita obojetność i wierze justynko że ty tez kiedys bedziesz w podobnym stanie jak ja teraz musisz tylko tego chciec i nie dac soba pomiatac
To jest prawda... metamorfoza qrde
Welcome back wsrod "zywych". to byla jazda bez trzymanki...
Dzięki dzięki między innymi dzięki tobie bo twoje posty tez mi dały dużo do myślenia czytalam je jak mialam doła i pomagało. Teraz póki co myśle tylko o sobie i tylko ja jestem najwazniejsza:))
2 086 2013-05-13 21:33:13
Jest bardzo ciezko jak sie rozkochamy i nadchodzi rozstanie, wiem i z calym sercem jestem przy Tobie.
Nie myslimy wtedy ze to cos dobrego co sie stalo, cierpienie jest za duze.
Napewno jestes mloda i trafisz na milosc, nic nie rob w zyciu na sile. Nie chce, zostaw go. Spokojnie, poplacz cicho i zabierz sie za siebie. Ladnie sie ubierz, zrob makijaz i zyj tak jak wartosciowa kobieta - z zasadami.
Pozdrawiam, jestem z Toba - wszystko bedzie dobrze...mysl tylko o sobie, ktos kto Cie nie kocha nie bedzie szanowal i pomagal.
2 087 2013-05-13 21:34:23 Ostatnio edytowany przez danielle (2013-05-13 21:35:11)
Usmiejsz sie jednego dnia z tego.
2 088 2013-05-13 23:00:18
Dziewczyny i panowie znalazłam dzis idealna piosenke dla was na ten ciezki okres http://www.youtube.com/watch?v=4y7pIPkMhbk pamietajcie macie w sobie te moc:) mam nadzieje ze was optymistycznie nastawi do zmiany swojego zycia i zapomnienia o tym co było
2 089 2013-05-14 21:13:18
Debby piosenka daje mocy.
Bags chce CI podziękować za namiary na tego bloga to poprostu o mnie. Przeczytałam i ja to przezyłam. i przezywam nadal nie wiem kiedy stanę na nogi ale wiem że kiedyś tak będzie. Przypomniał mi się jedent tekst P. do mnie gdy mówiłam mu że mam imieniny to odpowiedział że każda świania ma imieniny i urodziny... Jestem żałosna Kobieta. Staram się postępować tak jak tam jest przykazane jest to trudna scieżka ale wierze że dotre do celu. Chciałam jechać do P. w odwiedziny i mu nagadać ale wiem że to nie dałoby żadnego rezultatu znowu by mnie okłaamał że zadzwoni odezwie się a tego by nie wykonał. po prostu ten facet ma mnie w d..pie i nie szanuje mnie. sama jednak spowodowałąm że on nie ma do mnie szacunku. nie bede jak ten narkoman żebrzący o działkę aby poczuć się lepiej.
Wiem że sama sobie nie poradzę ... pomożecie mi wytrwać i dojść do siebie?......
2 090 2013-05-14 21:41:51
Debby piosenka daje mocy.
Bags chce CI podziękować za namiary na tego bloga to poprostu o mnie. Przeczytałam i ja to przezyłam. i przezywam nadal nie wiem kiedy stanę na nogi ale wiem że kiedyś tak będzie. Przypomniał mi się jedent tekst P. do mnie gdy mówiłam mu że mam imieniny to odpowiedział że każda świania ma imieniny i urodziny... Jestem żałosna Kobieta. Staram się postępować tak jak tam jest przykazane jest to trudna scieżka ale wierze że dotre do celu. Chciałam jechać do P. w odwiedziny i mu nagadać ale wiem że to nie dałoby żadnego rezultatu znowu by mnie okłaamał że zadzwoni odezwie się a tego by nie wykonał. po prostu ten facet ma mnie w d..pie i nie szanuje mnie. sama jednak spowodowałąm że on nie ma do mnie szacunku. nie bede jak ten narkoman żebrzący o działkę aby poczuć się lepiej.
Wiem że sama sobie nie poradzę ... pomożecie mi wytrwać i dojść do siebie?......
Ja to przerabialem w odwrotnym ukladzie i wiem o czym mowisz.
Ten watek jest od tego, by sobie pomoc. Ziemniaczana i ja bylismy tam, gdzie teraz jestes Ty. Wyjdziesz z tego i My Ci w tym pomozemy. A jesli nawet nie My, to polecam zalozyc swoj watek na glownym forum.
Ja taki manewr wygarniecia co mysle o zachowaniu partnerki wykonalem i splynelo to po niej jak po kaczce. Twojego pewnie tez by to nie ruszylo. wiec po co marnowac energie i sily na takich imbecyli? Spozytkuj ja na zdrowie, ale tylko dla siebie.
2 091 2013-05-14 22:47:38 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2013-05-14 22:53:53)
Pomożemy a Ty dasz radę
Na tyle ile rzecz jasna bedziemy w stanie
Ale najwazniejsze zebys Ty sama sobie chciala pomoc ![]()
Pisz ilekroć bedzie Ci cięzko, bądź zwyczajnie bedziesz miala ochote się wygadac.
2 092 2013-05-14 22:58:24
pewnie zawsze ci pomozemy pisz smiało:))
2 093 2013-05-15 13:30:43
ZWiecie przeczytalam o pani ropuchowej i to taka prawda o mnie. Dzis jak pomyslalam o P. To zlapalam sie na tym ze nie czuje bolu zalu tylko obojetnosc. Mowilam ze chce jechac w sobote i go odwiedzic ale dzis mowie Wam i Wam obiecuje ze nie pojade. Nie chce wracac do tych emocji ktore sa za mna. Nie bede patrzec za siebie i w dol. Chce wrocic do normalnosci chce zyc. Dzis do naszego domu zawita nowy gosc mianowicie przygarniamy kotka
zmiany zachodza w zyciu i w koncu od poltora roku mam ochote robic to co lubie rozwijac sie. A P. niech radzi sobie sam. Bo teraz jest sam. Troche boje sie ze jak wyjdzie na wolnosc w pazdzierniku to zadzwoni do mnie no bo on mysli ze czekam ze jestem taka silna i czekam. No i ze bede jak on wyjdzie. Fakt obiecalam mu to ale wtedy jeszcze wierzylam w te bajki o milosci. e wiem czy u mnie to objawy powolnego etapu uzdrawiajacego.... czuje sie dobrze.... nie mam wyrzutow sumienia ani zalu do siebie
2 094 2013-05-15 13:40:43
No i tak trzymaj:)) Widzę że nasze posty i moja piosenka zmotywowały cie do działania to super!! Mam nadzieje ze bedziesz konsekwentna w swoim postanowieniu i rzeczywiscie do niego nie pojedziesz i nie bedziesz na niego czekala. Tak jak napisalas niech radzi sobie sam a ty zyj swoim zyciem
) Bardzo sie ciesze ze takie postepy u ciebie:)
2 095 2013-05-15 23:52:16
Placze po prostu placze. Czemu mnie to spotkalo?
2 096 2013-05-16 00:18:10
Placze po prostu placze. Czemu mnie to spotkalo?
Ale czemu znowu płaczesz cos sie wydarzyło czy tak ogolnie.. Może to zabrzmi brutalnie ale ja cie nie rozumiem najpierw dziękujesz nam za wsparcie obiecujesz nam ze juz nigdy z nim nie bedziesz rozmawiac, nie pojedziesz na widzenie że piosenka ktora tu zamiescilam dodała ci mocy a robisz kompletnie co innego.. Ja cię naprawde rozumiem bo sama bylam w takim stanie jak ty, teskniłam, płakałam robilam wszystko by było oki ale w pewnym momencie zdałam sobie sprawe że płacz tu sytuacji nie zmieni także ty tez musisz sobie to uswiadomić.. Ja juz 2 tygodnie nie płącze po nim widze ze jest dostepny na gadu i nic także ty tez dasz rade ale musisz chciec bo z tego co ja widze nie chcesz tego no sory ale takie odnosze wrazenie
2 097 2013-05-16 02:00:11
Bardziej placze nad swoja glupota. ......
2 098 2013-05-16 12:17:45
Justynas zycie jeszcze nie raz mile cię zaskoczy.
Wystarczy tego chciec.
Chciec zyć bez P. i chciec być szczęsliwą.
Tak jak pisalas - realizuj się, uporządkuj swoje życie. No i pisalas ze bedziesz miala sie teraz kim opiekować ![]()
Kazdy popelnia bledy - wazne zeby potem wyciagnać z nich wnioski na przyszlosc ![]()
Kiedyś ktoś mi powiedział "ból to cena jaką placimy za silę"
2 099 2013-05-16 12:54:32
Ziemniaczna ma racje musisz sie odciąć całkowicie tak jak ja to zrobiłam a zobaczysz bedzie ci lepiej z kazdym dniem:)
2 100 2013-05-16 19:58:59
Odciac calkowicie... teraz to jest mozliwe bo P. Nawet sie nie odezwie do mnie. A ja ...walcze ze soba... walka z nalogiem ciezko jest wygrac ale jest to mozliwe..
2 101 2013-05-16 20:33:21
No skoro my tu dalej żyjemy to jest to mozliwe także uwierz w to w koncu!!
2 102 2013-05-17 08:53:30 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2013-05-17 08:55:53)
Mozliwe, możliwe.
Da się? Da. Tylko chcieć trzeba. I uświadomić sobie bezcelowość takich zabiegów. Potem już jakoś idzie. A potem, nawet nie wiesz kiedy łapiesz się na tym że już nie kusi. Phi w końcu na tym - że przeszło, że już go nie potrzebujesz.
To jak walczysz o siebie czy mam uznać że wszystko co Ci tutaj piszemy poszło w eter?
Kobieto Ty masz SWOJE ŻYCIE, masz męża. Dlaczego tak konsekwentnie omijasz ten temat? Czego Ty właściwie chcesz od życia? Zastanawiałaś się kiedyś nad tym? Jak wyobrażasz sobie swoje idealne życie? Uważasz że jest w nim miejsce na kogoś kto cię zlewa? Dla kogo jestes kaprysem, zachcianką? Jak komuś zależy to na łbie stanie a się odezwie (skoro ma możliwość). A jeśli nie - to naprawdę chcesz takiej pseudo-miłości?
Gdzieś na forum widziałam coś takiego:
Jeśli chcesz - znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz - znajdziesz powód.
Myślę że wystarczająco wymowne.
2 103 2013-05-17 11:41:24
Właśnie co z twoim mężem?? Pisałaś kiedys ze wie o P i nie jest zazdrosny miemam że nie wie że go kochasz.. Mogłabyś więcej na ten temat napisac?
2 104 2013-05-17 16:19:18
Dobrze ze tak dosadnie do mnie mowicie. Walcze o siebie i swoje zycie. Ziemniaczana masz racje jakby chcial to by sie odezwal a tak ma powod aby milczec.
Odbylam szczera rozmowe z moim mezem wybaczyl mi wybaczyl zdrade i powiedzial ze razem to przetrwamy. Maz uznal ze troche to tez jego wina bo nie reagowal na moje wolanie.zalowal tego ze przeptowadzilismy sie do jego rodzicow . Staramy sie to naprawic i moj maz uznal ze jezeli zachce jechac P.odwiedzic on pojedzie ze mna. Batdzo dobrego mam meza. A P. No coz kiedys bedzie wspomnieniem
2 105 2013-05-17 17:08:19
Rzeczywiscie twój mąż jest o dziwo bardzo wyrozumiały, ale współczuje mu bo całe swoje myśli skupiasz na P. a nie na twoim mężu który jak widać bardzo cię kocha i nie chce cie stracić, nie doceniasz go ciągle myśląc o kimś kto cię okłamuje i wykorzystuje. Przepraszam że to powiem ale ja na jego miejscu ogłosiłabym chociaż separacje może to by cię czegoś nauczyło.. Nie odbierz tego źle naprawdę chciałabym żebyś stanęła na nogi ale zważ na to że bardzo skrzywdziłaś swojego męża i on a pewno też tak myśli ale nie chce ci tego mówić bo chce ratowac wasze małżenstwo. Doceń go bo P. na pewno by cię zostawił jakby był na miejscu twojego męża. A może wybierz się z mężem na terapie to wmocni wasze małżeństwo no i pomoże twojemu mężowi.
2 106 2013-05-17 19:17:36
Dobrze ze tak dosadnie do mnie mowicie. Walcze o siebie i swoje zycie. Ziemniaczana masz racje jakby chcial to by sie odezwal a tak ma powod aby milczec.
Odbylam szczera rozmowe z moim mezem wybaczyl mi wybaczyl zdrade i powiedzial ze razem to przetrwamy. Maz uznal ze troche to tez jego wina bo nie reagowal na moje wolanie.zalowal tego ze przeptowadzilismy sie do jego rodzicow . Staramy sie to naprawic i moj maz uznal ze jezeli zachce jechac P.odwiedzic on pojedzie ze mna. Batdzo dobrego mam meza. A P. No coz kiedys bedzie wspomnieniem
Choc sam mialem ciezszy przypadek zdrady emocjonalnej - bo tak sie zwie doslownie ten czyn karalny poprzez rozwod, ktory Ty uskuteczniasz - to mimo wszystko podziwiam Twojego meza. Bylem w takiej samej sytuacji jak On. Bo nie wiem sam, czy jakby sie dowiedzial "z czym to sie je" i jak to pachnie na dluzsza mete, to czy odwazylby sie na taki gest wobec Ciebie. Wiem cos o tym, bo sam dobre ponad pol roku z tym cholerstwem walczylem, by je wyplewic z umyslu zony. Kwestie Jego niedociagniec wzgledem Ciebie pomijam, bo sa tu one malo znaczace.
Jestes na rozdrozu i pomimo tego, ze ranisz Ich obu, to najwieksze kuku robisz wlasnie sobie. A od zdrady emocjonalnej nie daleka jest droga do zdrady fizycznej.
Jestes wewnetrznie tak rozdarta, ze wystarczy zlepek czulych slow od P. i polecisz jak na skrzydlach w jego ramiona.
Tylko obys sie zbyt za pozno nie obudzila z tego amoku, w ktorym jestes lub ktory powiekszysz, bo final moze byc tragiczny dla Ciebie. Checi ratowania Waszego zwiazku przez meza skoncza sie za jakis czas wreczeniem Ci pozwu rozwodowego z Twojej winy. Terapia u specjalisty dla Ciebie i terapia malzenska to na muss jest teraz dla Ciebie, by Was z powrotem zestroic, bez zaklocen w milosnym eterze ze strony P.
Czytalas watek mala cialem duza sercem to mniemam, ze wiesz czym pachnie zwiazek z P.
Jesli masz jakies watpliwosci, to czytaj go do upadlego.
Przemysl to wszystko na spokojnie, bez emocji, bo gdy wlaczaja sie emocje - wylacza sie myslenie.
2 107 2013-05-17 19:45:10
święta racja bags nasze posty powinny dac ci do myślenia ale tak na poważnie a tylko na chwile zebys znowu ci nie przyszło do głowy odwiedzac P. bo wtedy juz bedzie bez celowe pisanie ci dobrych rad jak z nich nie korzystasz
2 108 2013-05-17 20:57:23 Ostatnio edytowany przez justynas29 (2013-05-17 21:04:32)
Na spokojnie i bez emocji. Zastanowie sie nad swoim zyciem. Odezwe sie za jakis czas... dziekuje za wszystkie rady. może to wyglądać tak jakbym Was nie słychała wierzcie mi zaglądam tutaj codziennie i czytam posty. Jestem rozdarta macie racje i dlatego takie wahania nastrojów. Kochani nie wiem czy mogę za darmo uzyskać taką pomoc specjalisty a na prywatne wizyty mnie nie stać, muszę poradzić sobie sama. Dużo rozmawiamy z męzem i spedzamy razem każdą chwilę ... Nadszedł czas na przemyślenia ... Jestem Wam ogromnie wdzięczna za pomoc i wsparcie. Wiem że nie zostawicie mnie samej sobie Dziękuje to tak mało.... Odezwę się za parę dni
2 109 2013-05-17 21:30:13
Powodzenia! ![]()
Trzymam kciuki!
2 110 2013-05-17 22:02:14
Za tydzień ślub... Im bliżej tego dnia tym bardziej się boje jak zareaguje jak go zobacze wiem że powinnam być uśmiechnięta, wyluzowana i przede wszystkim wyglądac pięknie ale nie wiem jak zareaguje na jego widok , boje się że może z kimś przyjść ta opcja jest mało prawdopodoba ale nie można jej wykluczyć. Wiem że to juz nie powinna być moja sprawa ale jednak rysa w sercu została. Na dzien dzisiejszy sie nie odzywa i tak jest dobrze. W poniedzialek zaczynam prace cieszę się bardzo z tego. Mam nadzieje że uda mi się jakoś pozbierac do kupy, i tak jestem o krok do przodu myslalam że będzie ze mna gorzej poukłądałam sobie pare reczy w głowie i wiecej juz rozumiem niz pół roku temu czy nawet 3 miesiace temu...
2 111 2013-05-17 23:15:16
Debby trzymam kciuki za Ciebie. ![]()
2 112 2013-05-17 23:46:21
oj na pewno się przydadzą:)
2 113 2013-05-18 01:12:58
Dasz radę ![]()
Widać w Tobie przemiane, serio ![]()
Swoja drogą.. A ty z kims idziesz ? ![]()
2 114 2013-05-18 10:45:14
Dzięki, ja też widzę że się zmieniłam pod tym względem. Niestety ide sama w sumie i dobrze bo jestem świadkiem to bym nie miała dla swojego partnera czasu:) Dziś jade do pary młodej wszystko uzgodnic przed ślubem i mam nadzieje że kumpel nie poruszy jego tematu bo na pewno on mu coś powiedział bo razem pracują ale mam to gdzieś powiem że nie chce o nim gadac i tyle. Nie pozwole sie znow omamic i zwalić wine na mnie. Ta przemiana to równiez dzięki tobie ziemniaczana:D
2 115 2013-05-18 16:06:10
Milo mi widzieć Cię nareszcie pelną sily, uporu i optymizmu ![]()
2 116 2013-05-19 15:26:16
No i wrociłam bylo miło ustaliliśmy ze znajomymi szczegóły ślubu i za tydzień balujemy:)) Oczywiście był poruszany temat drazniacy mnie aktualnie a mianowicie jego osoby i dowiedziałam się że prawdopodobnie jego na tym ślubie nie będzie bo nie dostanie wolnego w pracy.. nie wiem czy to dobrze czy nie z jednej strony chciałabym żeby był żeby mógł zobaczyc jak ślicznie wyglądam ale z drugiej wiem ze jak go zobacze to wszystko wroci.. sama nie wiem. Kumple mówił mi że pili razem z nim 2 tygodnie temu i kumpel wygarnął mu co myśli na temat traktowania mnie przez niego. Podobno nic nie odpowiedział... W sumie juz mi jest wszystko jedno.. Jutro pierwszy dzień w pracy i dzień nowego życia trzymajcie za mnie jutro kciuki:)))
2 117 2013-05-19 20:22:51
Debby lepiej ze go nie bedzie wybawisz sie . Teraz jest u Ciebie dobrze a po tym weselu tak jak mowisz mogloby wszystko wrocic. Niech idzie sobie swoja sciezka sam Ty jestes lepsza osoba i super dziewczyna niepotrzebujesz dziecka tylko mezczyzny a prawdziwy mezczyzna nie pozwoli nigdy zeby kobieta przez niego plakala no chyba ze rozbawi ja do lez. Trzymam kciuki za jutrzejszy dzien daj znac jak Ci poszlo no i jak bylo:)
2 118 2013-05-19 20:52:56
Dziękuje ci bardzo kochana:)) na pewno dam wam znac, fajnie wiedziec ze kogos interesuje jak sobie jutro poradze:)) Boje się bo to bedzie pierwszy dzien nie wiem czy sobie poradze mam nadzieje ze bedzie dobrze:)
2 119 2013-05-20 17:49:04
Witajcie u mnie jest juz duzo lepiej. Przemyslalam sobie wszystko czas na leczennie z toksycznego zwiazku pora walczyc o siebie i to co zniszczylam. Mam nadzieje ze bedziecie ze mna.. pomozecie...
Debby jak minal pierwszy dzien w pracy?
2 120 2013-05-20 20:50:46
Właśnie godzine temu wróciłam z pracy.. bylo super!! fajna atmosfera , fajna szefowa i współpracownicy po prostu praca jak marzenie jestem bardzo zadowolona, wiem że muszę się duzo nauczyc ale czuje ze to jest to co chce robić. Teraz czuje że żyje mam cel w zyciu i bede do niego dążyc:)))
2 121 2013-05-22 20:32:04
właśnie minął mi 3 dzień mojej nowej pracy i jest super bardzo dobrze się tam czuje to jest jedyna rzecz w moim zyciu dobra ktora mnie spotkała w cieniu niedawnych sytuacji. Czuje się potrzebna i cieszy mnie to co robie i co najwazniejsze nie myśle o nim praktycznie juz wcale. W sobote ślub boje sie troche ale juz sie nie przejmuje bedzie co ma byc. Pierwszy raz od paru miesiecy czuje sie naprawde dobrze jeszcze nie super zajebiscie ale po prostu dobrze i to mi narazie wystarcza:D
2 122 2013-05-22 21:10:34
Debby ciesze się że praca daje CI tyle satysfakcji super. Widze że idziesz mocno do przodu i bardzo dobrze:) oby tak dalej. U mnie też zmiany zachodzą powoli i wszystko zmierza ku dobremu. dzisiaj dostałam list od P. ucieszył mnie bo wiem że u niego ok. załatwię paczkę wyśle ją pojade na odwiedziny tyle moge dla niego zrobic, bo wiem jak wazne jest dla niego wsparcie bliskiej mu osoby. Naprawde wszystko jest dobrze...:)
2 123 2013-05-22 21:49:24
Że co zrobisz??? Jeden list i juz do niego lecisz? No prosze cie nie osłabiaj mnie a jaka była mowa? ze nie pojedziesz ze bedziesz odbudowywac reacje z mezem. Po co to robisz?? Nie pochwalam tego ale zrobisz co zechcesz
2 124 2013-05-22 21:55:47
No i moje pisanie oraz Nasze Wsparcie poszlo sie je............c!
U mnie też zmiany zachodzą powoli i wszystko zmierza ku dobremu
Dydus bajdus a karawana jedzie dalej... dowod:
dzisiaj dostałam list od P. ucieszył mnie bo wiem że u niego ok. załatwię paczkę wyśle ją pojade na odwiedziny tyle moge dla niego zrobic, bo wiem jak wazne jest dla niego wsparcie bliskiej mu osoby. Naprawde wszystko jest dobrze...:O
A dopiero co mowilem
Jestes na rozdrozu i pomimo tego, ze ranisz Ich obu, to najwieksze kuku robisz wlasnie sobie. A od zdrady emocjonalnej nie daleka jest droga do zdrady fizycznej.
Jestes wewnetrznie tak rozdarta, ze wystarczy zlepek czulych slow od P. i polecisz jak na skrzydlach w jego ramiona.
Tylko obys sie zbyt za pozno nie obudzila z tego amoku, w ktorym jestes lub ktory powiekszysz, bo final moze byc tragiczny dla Ciebie. Checi ratowania Waszego zwiazku przez meza skoncza sie za jakis czas wreczeniem Ci pozwu rozwodowego z Twojej winy.
qwa jak grochem o sciane...
nic tu po Nas Dziewczyny wzgledem Justyny.
2 125 2013-05-23 03:31:36
Co napisał w tym liście?
2 126 2013-05-23 07:51:37
też bags tak myśle ja ja poniekad rozumiem bo tez pamietam jak mi doradzaliscie zebym zerwala kontakt nie spotykala sie a ja to robiłam ale mój mózg wrocil z urlopu i przejrzałam na oczy. Mam nadzieje ze justyna tez przejrzy dopiero jak maz od niej odejdzie a odejdzie predzej czy pozniej jak bedzie tak robic. ehhhh
2 127 2013-05-23 09:33:47
Sluchajcie ja nie powiedzialam ze do niego wroce. Czlowiekowi trzeba pomoc tyle moge dla niego zrobic. Wyslac paczke. To mnie bedzie kosztowalo tylko kilkanascie zlotych. Jezeli myslicie ze ja wroce do P. To jestescie w bledzie. Nie chce . I ja to czuje i ja to wiem ale uwazam ze nawet jezeli ktos zrobil najgorsze swinstwo to nie przekresla go jako czlowieka. Moge mu pomoc. Kwestia odwiedzin to kwestia ruchoma. Wasze rady nie poszly w las wiem czego chce i do tego zmierzam. Maz ode mnie nie odejdzie bo nie bedzie mial powodu. Zapamietajcie jedno ja pomoge P. Wysle mu paczke ale to nie oznacza ze wszystko wrocilo!
2 128 2013-05-24 07:37:09
Ja myśle że sama teraz siebie oszukujesz. Gdybys naprawde miała P. gdzieś to nie wysylalabys mu zadnych paczek ani nie odwiedzała tylko miala gdzies i taka jest prawda. Kim ty jestes dla niego zeby mu paczki wysylac jego zona? I co pojdziesz go odwiedzic on ci znowu wcisnie jakis kit a ty bedziesz miala znowu nadzieje po czym znowu cie zrobi w konia i znowu bedziesz przezywac i tak w kółko. Wiem co mówie nie raz znajdowalam usprawiedliwienia , wymówki tylko zeby sie z nim zobaczyc ale to tak nie dziala. Przemyś sobie czy jestes pewna ze wiesz czego chcesz bo ja mam wrazenie ze kompletnie sie pogubiłas.
2 129 2013-05-25 17:43:54
Jestem pewna tego co robie a P. Nie omami mnie juz czule slowka mu nie pomoga.
2 130 2013-05-26 16:35:24
No i już po ślubie przeżyłam...:))) Jego nie było, nie przyszedł podobno odwołali mu urlop w pracy i bardzo dobrze bo bawiłam się znakomicie:)) Było na prawdę fajnie poznałam nowych ludzi wybawilam się , nawet pewien facet wpadł mi w oko na tym weselu co jest po prostu niesamowite bo nie pomyslalam że bede umiala spojrzec na innych facetow. Zamieniliśmy kilka słów , bawiliśmy się razem i tak pewnie nic z tego nie wyjdzie bo jest ode mnie rok młodszy, ma tak samo na imie co on i pewnie nie spodobałam mu się na tyle ale nie przejmuje chociaz szkoda bo jest bardzo przystojny:)) ale bedzie co ma być najważniejsze jest to że dobrze się bawiłam i nie myślalam o nim , można chyba oficjalnie przyznac że powoli się wyleczam:)) moge się założyc ze kumpel opowie mu przebieg wesela i powie mu że ślicznie wygladałam i że bawiłam się z innym i dobrze:))
2 131 2013-05-26 21:11:16
Ciesze ssie ze wybawilas sie na tym weselu:) przydal sie taki relaks. A ja dzis czuje sie bardzo samotna i tak sobie poplakuje heh....
2 132 2013-05-27 21:43:51
Nie ma co płakać wszystko sie ułozy:)) Za tydzien mam urodziny jestem ciekawa jestem czy on napisze mi chociaz zyczenia czy zapomni.. w sumie nie zalezy mi tak na tym ale złożyc zyczenia by mi mógł złożyć nic to nie kosztuje. Zobaczymy:)
2 133 2013-05-30 15:31:17
Dziewczyny i panowie ratujcie złapał mnie dół:(( jakos mi tak dzis smutno ten sie do mnie nie odzywa w sumie powinnam sie z tego cieszyć ze juz sie nie mecze ale jest mi tak jakos przykro ze tak łatwo się poddał i olał. Pisalam do tego kolegi z wesela z ktorym sie bawiłam to mi nawet nie odpisał jakos tak smutno jest:( dzis jade do mojej przyjaciółki ma mnie poznac z jakims jej kolega z pracy ale znajac zycie to jakis kolejny palant albo koles nie w moim guscie:/ czuje sie samotna
(
2 134 2013-05-30 19:51:16
Kochana ten dzien minie. Jutro spojrzysz na to inaczej. Ja tez czasem czuje sie samotna ale wtedy wlaczam sobie Antidotum K.Kowalskiej pomaga. Dobrze ze sie nie odzywa bo idziesz dzieki temu doprzodu i zwyciezasz w walce o siebie. Pamietaj nie jestes sama jestesmy My. Trzymaj sie i bafz z siebie dumna zobacz ile osiagnelas przez to rozstanie
2 135 2013-05-31 01:27:16
Najlepsza recepta na wyleczenie sie z bylego (tudziez debby w twoim przypadku - niedoszlego):
1. nie kontaktuj sie
2. nie staraj sie dowiedzieć co u niego - nie sprawdzaj portali, nie wypytuj znajomych
3. zajmij sobą
Debby - przyszedl dolek. Normalne, czasem sie zdarza. Zwlaszcza wtedy gdy cos tam sie nie udaje, albo przez dluzszy czas na sile sie staramy o czyms same przkeonac (czytaj oszukujemy sie w mechanizmie samoutwierdzenia)
Powiem ci tyle - jesli on by sie odezwal - zaburzyl by tylko to wszystko co do tej pory osiagnelas.
Zaczelabys gdybac, zastanawiac sie, nadinterpretowac i szukac drugiego dna.
Czytaj - kocioł we łbie.
Wiem że mimo wszystko gdzieś w głebi może na to liczyłaś na COS. Ale wytyczylaś już sobie drogę naprzód. Po co sie cofać?
Ale przede wszystkim nie pozwol by samotnosc "zmuszala" cię by na sile sie z kims poznawac, spotykać. Nie tedy droga. Najlatwiej jest sie wyleczyc z jednego faceta zajmując mysli innym - ale to musi powstac samo z siebie. NIC NA SIŁĘ.
Dołki - bedą. Co jakis czas. Ale miną na pewno;) głowa do góry ![]()
2 136 2013-05-31 19:39:34
Dzięki ziemniaczana za rade. Ja sie nie staram dowiedzieć co u niego, nie kontaktuje sie z nim i wogoel po prostu przyszedł dół ale musze sobie zaczac radzic w takich sytuacjach. Byłam wczoraj u mojej przyjaciółki i pogadalysmy sobie szczerze podniosła mnie na duchu widzi ze zrobiłąm ogromny postep ze sie z nim nie widze i nie pisze i ze napisalam mu ze ma do mnie nie pisać i ze nie powinnam teraz zmieniac decyzji. Powinnam odciąć sie od niego jak najszybciej i zaczac nowy etap w zyciu... i tak wiem ze zrobilam najwazniejszy krok podjelam decyzje o zerwaniu kontaktu teraz pozostaje mi tylko sie w tym utrzymac i zapomniec.
2 137 2013-06-02 09:20:25
Hej co slychac u Was? U mnie powoli do przodu. Minal miesiac odkad nie mam kontakto face to face z P. Jestem spokojna i zrelaksowana. Dostalam od niego list, ktory jest bardzo cieply. Pisze w nim ze mnie kocha teskni i ze zawsze bedzie przy mnie. Tylko ze ja wciaz pamietam gorzkie slowa w moja strone. Bardziej to pamietam niz te cudowne chwile ktore teraz nie wiem czy byly klamstwem czy prawda. Moze i jego milosc jest prawdziwa ale wiem ze jak on wyjdzie to bedzie tak samo pretensje do mnie o za maly kontakt. Wroca ataki zazdrosci o wszystko. Dalej bedzie mnie oklamywal ze sie zmienil i chce sie poprawic. Powiem Wam ze jestem dobra dziewczyna i lojalna przyjaciolka. Mam dobre serce i pomoge mu . Widzicie on nawet na ta paczke nie moze liczyc na rodzine. Przykre to jest i pewnie dlatego ja dostalam ten talon. Wiem ze jak on dostanie ta paczke to sie juz nie odezwie bo to taka gra z jego strony jest. Tylko ze ja nie bede sie teraz zastanawiac czemu milczy bo bede wiedziala. Dla mnie to bedzie znak ze chodzi mu tylko o wlasne dobro i wlasne potrzeby. Jest dobrze bywaja dni kiedy placze i tesknie ale to tylko chwile. Zaraz przypominaja mi sie jego slowa ze kazda swinia ma urodziny i imieniny. I to pomaga.
2 138 2013-06-02 12:35:53
U mnie w miare jakoś ostatnio miewam kryszysy wczoraj na przykład taki mialam, tesknie za nim choc wiem ze jego juz w moim zyciu nie ma i nie bedzie, a tak poza tym chodze do pracy fajnie jest przynajmniej sie oderwe i nie mysle. we wtorek mam urodziny i jestem ciekawa czy mi chociaz zyczenia wysle. Justynko ja mysle ze nie powinnas wysylac tej pacvzki, wiem ze chcesz dobrze i chcesz pomoc ale sa osoby ktore na te pomoc ewidentnie nie zasługuja i P jest jednym z nich. Oczywiscie zrobisz jak zechcesz ale zebys sie nie przeliczyla
2 139 2013-06-02 12:44:18
Debby ja nie licze na jego wdzięczność ani na słowo dziękuje. Po prostu wyśle tą paczkę i tyle . nie licze na zaden gest z jego strony. po prostu juz nie czekam .......
2 140 2013-06-02 15:23:39
Mam nadzieje ze wiesz co robisz
2 141 2013-06-02 17:28:14
Debby ja nie licze na jego wdzięczność ani na słowo dziękuje. Po prostu wyśle tą paczkę i tyle . nie licze na zaden gest z jego strony. po prostu juz nie czekam .......
ta paczkę to mężowi wyslij!!!. W bezmyslny sposob dajesz temu kryminalnemu kochankowi argumenty do szantażu emocjonalnego pod pretekstem pseudomiłości. Chcesz miec strupa kryminalnego i szantazyste na odwłoku i rozpieprzone do cna małżeństwo Z TWOJEJ WINY, to wysyłaj paczkę temu planowi. Jestes załosna, bo masz w głębokim poważaniu co Tobie mówimy. Ale ty wiesz przeca i tak lepiej od nas... popierdzieliło Ci sie równo pod czuprynka albo prowokację uskuteczniasz tutaj.
2 142 2013-06-02 18:09:32
justynas29 napisał/a:Debby ja nie licze na jego wdzięczność ani na słowo dziękuje. Po prostu wyśle tą paczkę i tyle . nie licze na zaden gest z jego strony. po prostu juz nie czekam .......
ta paczkę to mężowi wyslij!!!. W bezmyslny sposob dajesz temu kryminalnemu kochankowi argumenty do szantażu emocjonalnego pod pretekstem pseudomiłości. Chcesz miec strupa kryminalnego i szantazyste na odwłoku i rozpieprzone do cna małżeństwo Z TWOJEJ WINY, to wysyłaj paczkę temu planowi. Jestes załosna, bo masz w głębokim poważaniu co Tobie mówimy. Ale ty wiesz przeca i tak lepiej od nas... popierdzieliło Ci sie równo pod czuprynka albo prowokację uskuteczniasz tutaj.
Bagsiu co za mocne slowa nie spodziewalabym sie:)) ale z przykroscia stwierdzam ze masz racje w 1000 procentach my ci radzimy jak najlepiej a ty niby nam przyznajesz racje a na boku robisz swoje. Ja rozumiem tez na poczatku sie nie sluchalam was zachowywalam sie dokladnie jak ty ale sie ogarnelam mniej wiecej. Moze ja zle rozumiem ale jak sie prosi o pomoc to raczej sie bierze do serca rady jakie ci dajemy a nie piszesz ze ci zle ze co masz zrobic a sama wiesz co robic to w takim razei po co piszesz? Mysle ze bags sie ze mna zgodzi
2 143 2013-06-02 18:51:39
Mnie również dawno tutaj nie było. Uważam, że słowa Bagsa może i są mocne, ale jak najbardziej uzasadnione. Po co przyznawać rację, skoro robi się swoje?
Ja rozumiem, że tak jest, bo sama długi czas tak miałam, ale w końcu się ogarnęłam i dzisiaj nie ma już śladu po moim byłym. Ty również powinnaś : )
2 144 2013-06-02 18:57:51
Bags nie stosuje żadnej prowokacji. Wasze rady wzięłam sobie do serca i je wprowadzam w życie. jednak zadam pytanie takie proste Wam wszystkim. To że P. to szantazysta emocjonalny to wszyscy wiemy nawet ja. tak Bags ja też już wiem i widzę ten szantaż. Jednak to jest człowiek a każdy nawet najgorszy wróg zassługuje na to aby wyciągnąc pomocną dłoń. Moje pytanie brzmi czy nawet P. , który szantażował mnie zniszczył mnie nie zasługuje na wyciągnięcie ręki w potrzebie? w takiej szczególnej sytuacji? Słuchajcie pamietajcie że to jest człowiek pomimo czego by nie zrobił. A druga sprawa że ja nie jade do niego nie pisze listu nie odzywam się więc nie rozumiem czemu tak mnie tutaj atakujecie. Dla mnie to jest tylko pomoc człowiekowi. A nie P. który mnie okłamywał i wykorzystał. Naprawde wasze słowa do mnie dotarły, ale wy chyba nie rozumiecie tego że pomagam człowiekowi.
2 145 2013-06-02 19:25:45
odpowiedz brzmi NIE NIE ZASLUGUJE co z tego ze to czlowiek ale ten czlowiek wyrzadzil ci krzywde i moim zdaniem nie powinnas mu pomagac, ja nie wiem czy ty jestes az tak naiwna czy udajesz. Kiedys sie przejedziesz przez to twoje jak to nazywasz dobre serce. Jakbys brala nasze slowa do serca nie robilabys tego co teraz robisz. taka jest prawda i nikt cie tu nie atakuje tylko wyraza swoje zdanie bo tu nie chodzi o to zeby sobie przyznawac racje albo potakiwac tylko pomagac a skoro ty wiesz lepiej co masz robic nie rzoumiem co tutaj robisz